Jump to content

Wychodzenie z niewidzialnych łańcuchów. Stanie się alfą.


Recommended Posts

Witam wszystkich bardzo serdecznie !

(Wybaczcie za chaos we wypowiedzi)

 

Muszę po prostu to napisać i się z wami podzielić ale dziś wczesnym rankiem puściły kolejne łańcuchy, które mnie trzymały. 

Ostatnia warstwa białej zbroi została odłożona. 

Nigdy już jej nie założę! Ten świat jest niezwykle brutalny nie ma problemu. Laski chcą bycia traktowanie brutalnie to niech tak będzie. Walczyłyście mieczem to ja i w końcu po niego sięgnąłem i zaznaczam, równouprawnienie ani nic z tych rzeczy wam nie pomoże kochane panie. 

Trudno - programowanie działało ale 12 lat ciągłego kłucia, kajdany niewoli opadały powolutku.

Kilogramy niewoli niszczyłem w kruszarce swojego serca, umysłu i duszy. 

Czuję się wspaniale ! Jest to moje największe zwycięstwo w życiu, koniecznie muszę ten stan utrzymać. 

Jeśli mam być szczery to zostały tylko ostatnie płatki zbroi ale ta ostatnia główna warstwa zdecydowanie puściła - dziękuje, w końcu bo ile można ! :D 

Mam tylko dylemat jak do końca traktować dziewczyny ale powiem wam, że jest to zajebiste uczucie i w sumie kobiety są w tym momencie na tak marginalnej pozycji, że szkoda gadać. Świat w, którym żyję powiększył się |:-) 

Łącznie z wielkim wkurwieniem puściły jeszcze inne łańcuchy związane z pieniędzmi, regułami społecznymi itd.

Tak jak nie biegałem od półtora roku może dwóch lat tak dziś wieczorem o tej 3.00 nad ranem poszedłem pobiegać :D 

Generalnie stałem się autentycznie wilkiem w stadzie owiec, rozumiem pozycję alfy. 

Wcześniej uważałem, mam już wiele cech z alfy ale teraz nie tylko rozumiem to koncepcjonalnie ale i doświadczeniowo. Po prostu zasady ludzkie wywołują u mnie szyderczy śmiech.

Alfa to ktoś kto sra na ludzkie zachowania przyzwoitości, po prostu bierze jakąkolwiek samice chce czy to mężatka, czy 18 letnia dziewczyna obojętnie. Nie znaczy tyle, że ja chcę to koniecznie robić tylko rozumiem doświadczalnie o co chodzi. Po prostu wspiąłem się na ten schodek, że widzę znacznie więcej.

Bycie alfą to wspaniały stan, powiem wam. Nie wiem czy się on utrzyma u mnie na stałe ale to jest taka ekscytacja, że przed chwilą tańczyłem :D 

Po prostu czuję się jak lew wypuszczony z klatki to chyba najlepsze określenie, tego co odczuwam aktualnie.

Bierze i ją zostawia, nie wiem dlaczego kobiety to tak podnieca ale to już mnie nie interesuje, autentycznie jakaś klapka się otwarła, czy przejrzałem iluzję. Nie potrafię tego określić w słowach ale mnie olśniło. 

 

Wczoraj byłem taki wkurzony, że nie chciałem emocjonalnie zakładać nowego tematu, więc zrobiłem to dzisiaj na spokojnie :D  Chociaż tak do końca spokojnie to, to nie jest - na pewno będzie wiele chaosu w tym poście (wybaczcie)

W tym momencie jestem jakby "po narkotykach"

Ileś kilo łańcuchów zeszło i one był mocno połączone ze sobą. Przed tym stanem koncepcjonalnie wiedziałem i czułem też już wiele ale powiem wam, że różnica pomiędzy zrzuceniem łańcucha numer 3 a 4 jest przeogromna ! Ostatni mój łańcuch jest na poziomie 5 ale się go boję, bo stałbym się kimś kogo się autentycznie już obawiam.

Podejrzewam, że jest to ostatni najcięższy łańcuch niewoli ale boję się go tykać.

Tam już nie jest lew zamknięty w klatce ale coś cholernie i bardziej niebezpiecznego niż lew.

Drżę na samą myśl o tym.

Tam w tych najgłębszych lochach mej istoty jest coś przepotężnego, każdy z nas może dotrzeć do tej bestii ale powiem wam, że to jest coś na co jeszcze raczej się nie porywam.  Przynajmniej nie w tym momencie.

 

Kochani, stawajcie się alfami. Jest to niesamowite uczucie wyzwolenia, po prostu... ahhh brak słów ? 

Teraz się pobawię tym stanem ale jestem przekonany, że dojdę do lochu numer 5 ale to kurcze budzi we mnie grozę na ten moment.

 

No nic to tyle, musiałem się tym podzielić.

 

Mam nadzieję, że nie zanudziłem was tymi opisami i moim rozradowaniem emocjonalnym.

Gdybym się mógł podzielić z wami tym stanem :D 

 

Pozdrawiam kochani serdecznie i dziękuje za wszelkie miłe słowa, które będą tu spływać oraz za słowa krytyki, że chyba dostałem na głowę :D 

 

Edit: Po przemyśleniu może jest to nawet stan nad alfowy z tego względu, że alfy myślą penisem głównie i  testosteronem a u mnie wygląda to na wyjście z klatki oraz pełną kontrolę. Pisałem to wszystko z uśmiechem na ustach.

Dziękuje każdemu z tego forum.

Jest to mój największy sukces w życiu jak do tej pory. Mam chęć pisać blogi, uczyć się grać na instrumentach, pływać, biegać, skakać, grać, zarabiać. Po prostu brać życie pełnymi ryncoma ! 

 

Edit 2 Dla ezoteryków. Czuję bardzo wyraźnie pulsowanie czakry korony.

Edited by SzatanKrieger
  • Like 6
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

Panowie, Bracia. 

 

Może zamiast tego całego podziału alfa nie alfa, beta itp po prostu żyć swoim życiem, rozwijać swoje strefy komfortu. Jak się ma ochotę to podrywać, mówić laskom co się z nimi chce robić, żartować itp . Po prostu iść do przodu i słuchać siebie. Taka w sumie fajna postawa.

  • Like 5
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Zaznaczam również, że żadna finansowa zmiana się u mnie nie dokonała dzień jak co dzień ale można by powiedzieć, że jechałem na hamulcach całą drogę mojego życia.

 

@EMKEJ

 

Masz w zupełności rację tylko pamiętajmy, że larwa motyla a fruwający motylek to jednak ta sama istota ale w różnych stadiach rozwoju. Możemy być larwą i pełzać na ziemi lub fruwać, możemy też podjąć wyzwanie i stać się najszybszym motylem, nie dla tego by być lepszym od innych ale by wykorzystać swój potencjał i oczywiście dla uczucia zajebistej prędkości, które dają nam nasze wyćwiczone ciężką pracą skrzydełka ? 

 

@Gravedigger

 

7 minut temu, Gravedigger napisał:

ale co się stało Bracie? 

Po prostu to był cały proces wiesz, plus zrozumienie natury kobiet, tego świata. 

Nie potrafię tego dokładnie określić ale po prostu tak jakby układanka się ułożyła tak jakby moja podświadomość czy świadomość albo jedno i drugie powiedziały " Kurwa a więc tak ten obrazek wygląda, no w końcu ile można było czekać nareszcie się udało ułożyć ten obrazek w całość " 

12 minut temu, Gravedigger napisał:

Co Cię wczoraj tak wkurzyło i skłoniło do takich przemyśleń? :)

Wkurzyłem się bo miałem odpowiedź przed sobą i ją ignorowałem.

Tak jak na przykład dla palacza najprostszą odpowiedzią jest po prostu przestać palić coś w tym kierunku. Więcej nie mogę zdradzić natomiast mniej więcej tak to wyglądało "Eureka".

Stwierdzam, że przydałby się na yt ktoś taki jak Marek ale bardziej dosadny w mówieniu prawdy, Marek jest gentlemanem i nie chce obrażać ludzi ale ktoś taki jak ja by jechał po bandzie równo, trochę jak carrioner.

 

Ahhh wspaniale się oddycha. Miałem coś jeszcze ważnego napisać ale zadzwonił kurier i zapomniałem co chciałem przekazać.

 

W każdym bądź razie tnijcie wasze łańcuchy czeka na was nagroda na końcu !

 

 

 

 

Link to post
Share on other sites
25 minut temu, SzatanKrieger napisał:

Walczyłyście mieczem to ja i w końcu po niego sięgnąłem i zaznaczam, równouprawnienie ani nic z tych rzeczy wam nie pomoże kochane panie.

 

25 minut temu, SzatanKrieger napisał:

Czuję się wspaniale ! Jest to moje największe zwycięstwo w życiu, koniecznie muszę ten stan utrzymać. 

 

25 minut temu, SzatanKrieger napisał:

Mam tylko dylemat jak do końca traktować dziewczyny

 

26 minut temu, SzatanKrieger napisał:

Nie wiem czy się on utrzyma u mnie na stałe ale to jest taka ekscytacja, że przed chwilą tańczyłem

 

27 minut temu, SzatanKrieger napisał:

Kochani, stawajcie się alfami. Jest to niesamowite uczucie wyzwolenia, po prostu... ahhh brak słów ?

 

Po prostu jesteś bardzo rozemocjonowany, tyle :) To nie jest tak jak w Dragonballu że nagle przekraczasz jakis poziom i masz formę 2, byłeś beta, teraz nagle alfa ;) 

Coś sobie uświadomiłeś i być może wyznaczyłeś scieżkę którą chcesz spróbować podążyć. 

 

Powodzenia! :)

  • Like 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Taboo napisał:

To nie jest tak jak w Dragonballu że nagle przekraczasz jakis poziom i masz formę 2, byłeś beta, teraz nagle alfa ;)

Ej ale powiem Ci, że dobre to porównanie. Naprawdę jak bym wbił na poziom Super Sayaina :D 

To nie tak, że tylko sobie uświadomiłem ale proces się jakby wypełnił to nie była praca jednego dnia a dwunastu lat. Po prostu miałem już fale "oświecenia" ale ta tutaj to zdecydowanie była najbardziej podła.

 

Alfa to tak naprawdę zduszony beta przez społeczeństwo, zasady które mu wpojono i wykastrowanie oraz stawianie kobiet na piedestale.

Jest to cały ciąg łańcuchów nałożonych na was i na mnie.

Możesz mieć tylko jeden z nich ale poczujesz się uwolniony gdy chociaż jeden z nich zejdzie.

Mimo wszystko dziękuje za miłe słowa wszystkim oraz rozumiem wasze zaciekawienie, zdziwienie itd. 

Po prostu inaczej się kurcze oddycha wręcz :) 

 

 

Set your spirit free to your anger ! 

 

Kurła super sajadżinem jestem :D 

 

Tutaj kolega dał taki link 

http://www.eioba.pl/a/2u79/20-cech-samca-alfa-czyli-jak-stac-sie-najbardziej-pozadanym-facetem

 

1. Pewność siebie - Normalnie faceci udają pewność siebie. Dla mnie w tym momencie to jest śmieszne coś udawać. Po prostu koncentruję się na tym co robię i nie interesuje mnie wzrok pań czy panów. Sięgam po coś to sięgam. Te zabawy we wyprostowaną postawę działają połowicznie jak udajesz alfę ale gdy czujesz się nim to nie musisz nic udawać bo to się dzieje.

2. Dystans do samego siebie - Dokładnie ten świat jest relatywny. Śmiać się ze samego siebie ale nie by się ośmieszać tylko z dystansem podchodzić i rozumieć swoją wartość nawet jak ktoś ci powie " Ale masz śmieszne wąsy" to ty mówisz no i co z tego ? Przynajmniej ludzie mogą się pośmiać, sprawiam iż świat jest lepszy moimi wąsami ! :D 

3. Czyste i jasne intencje. Zgadza się bycie jasnym i mówienie tego co chcesz oraz jasne i klarowane wiedzenie co chcą od Ciebie inni.

4. Radość ogólnie pojęta z życia  Zgadzam się !

5. 5. Ciepło i bycie godnym zaufania. Również to odczuwam, bycie godnym zaufania jest dla mnie ważne. Dlatego zawsze pragnę by ludzie wiedzieli, że mogą mi zaufać.

6. Towarzyskość. Byłem raczej wycofany. Teraz mimo, że będę z ludźmi na około to i tak będę w swoim świecie ale cieszył się również światami innych. Pamiętam, że kiedyś lubiłem się wydurniać i żartować.

7. 7. Sukces. Sukces ? Nie mam żadnych sukcesów takich konkretnych, dla wielu właściwie można by powiedzieć, że jestem zerem ale dla siebie w tym momencie jestem zajebistym gościem, który może w zasadzie wszystko gdyby się uparł. Jestem niezależny emocjonalnie od kobiet. Chcesz to podążaj za mną, nie chcesz proszę bardzo wiesz gdzie są drzwi. Czuje się ze sobą wspaniale.

 

Dalej już nie będę wymieniał chyba, że kogoś to zainteresuje (tzn mój punkt aktualny widzenia). Ale naprawdę, że czuje w sobie zmianę. Dążcie do tego i podzielcie się kiedyś ze mną waszymi rezultatami. 

 

(Poproszę o scalenie)

Scalone w drodze wyjątku boś na jakimś haju - używaj opcji "zgłoś"

Rx

Edited by SzatanKrieger
Link to post
Share on other sites

@bożek.egipski

Wczoraj miałem wahadło skrzywione w drugą stronę wiec może być tak jak mówisz ale tu nie chodzi już o to nawet tylko o wyjście z klatki umysłowej.

 

Edit: Gdybym zapomniał wczoraj podczas medytacji również miałem ciekawe stany spokoju, i opanowania możne to ma jakiś związek.

Edited by SzatanKrieger
Link to post
Share on other sites

@SzatanKrieger puściła Ci jakaś blokada :) Polecam wgłębić się w temat kundalini - bo to co czujesz, to może być przebudzenie życiowej energii. Niestety ten stan euforyczny opadnie najprawdopodobniej dzisiaj, ewentualnie jutro. Życie niczym parabola, raz na górze, raz na dole. Przechodziłem przez to i wiem, że te uniesienia są cudowne, ale to kolejny etap, który trzeba przejść. O wiele lepszy jest pełen spokój i poczucie cichej pewności siebie płynącej z wewnątrz. Jesteś na dobrej drodze bracie, ale nie przywiązuj się do stanów emocjonalnych i energetycznych to będziesz mógł iść dalej.

Link to post
Share on other sites

@Zerwito

Też tak sadzę ale to co się przestawiło wydaje się, że będzie stałe. Będę miał lajka to oddam.

 

Ten temat też mi odblokował coś w mózgu. Każdy facet powinien go przeczytać i przeanalizować wypowiedzi kobiet w nim zawarte.

W ogóle ten temat powinienem być w mojej ocenie jako obowiązkowy do przeczytania dla każdego samca tutaj.

 

 

Edited by SzatanKrieger
Link to post
Share on other sites

@SzatanKrieger Co Wy macie z tym alfa? Ja osobiście bym alfą nie chciał być, dobrze mi jest jak jest. Mógłbym mieć więcej cech, które są owemu samcowi przypisywane ale to tyle. Tak czytam to co napisałeś i.. muszę stwierdzić, że trochę się chyba w tym wszystkim pogubiłeś bo:

1 godzinę temu, SzatanKrieger napisał:

Ostatnia warstwa białej zbroi została odłożona. 

Nigdy już jej nie założę!

To nie jest prawda. I mówię Ci to ja, moderator, osoba, która od ok. 2 lat czyta forum, etc. Tak na oko, gdzieś 1/3 mojej osobowości, to taki "biały rycerz". Czasami nawet człowiek nie jest świadom jak reaguje na jakieś sytuacje. To nie jest takie proste, gdy przez całe życie miało się wciskane różne kity, wyjść z tego w jednej chwili. Może inaczej to ujmę, nie da się wyjść w jednej chwili z tego stanu. To jest proces.

2 godziny temu, SzatanKrieger napisał:

Laski chcą bycia traktowanie brutalnie to niech tak będzie. Walczyłyście mieczem to ja i w końcu po niego sięgnąłem i zaznaczam, równouprawnienie ani nic z tych rzeczy wam nie pomoże kochane panie.

Nie czytałeś Kobietopedii, prawda? :) 

2 godziny temu, SzatanKrieger napisał:

Ostatni mój łańcuch jest na poziomie 5 ale się go boję, bo stałbym się kimś kogo się autentycznie już obawiam.

Podejrzewam, że jest to ostatni najcięższy łańcuch niewoli ale boję się go tykać.

Tam już nie jest lew zamknięty w klatce ale coś cholernie i bardziej niebezpiecznego niż lew.

Drżę na samą myśl o tym.

:lol: Emocje Cię ponoszą, mój drogi Bracie.

Nie będę komentował reszty, nie chcę przerywać Twojego stanu olśnienia ?.

W każdym razie, cieszy to, że dotarło coś do Ciebie. 

 

  • Like 5
Link to post
Share on other sites

@Quo Vadis?

Hej.

To nie jeden dzień, pisałem iż to praca wielu lat ale ostatnimi czasy naprawdę myślałem nad sobą, swoimi celami w życiu itd, medytowałem.

To nie jest, że nagle mnie oświeciło. Po prostu ogromna złość jakby wyparła te ostatnie najgrubsze blokady.

Taka złość wiesz na zasadzie "ile można jeszcze, kiedy w końcu się przełamię sam w sobie"

8 minut temu, Quo Vadis? napisał:

Co Wy macie z tym alfa? Ja osobiście bym alfą nie chciał być, dobrze mi jest jak jest. Mógłbym mieć więcej cech, które są owemu samcowi przypisywane ale to tyle.

Alfa to tylko wyraz, który określa kogoś. 

Sam go nie lubię bo jest mylący i dla każdego alfa to coś innego. 

Po prostu załączyły mi się cechy typowo alfowe. Miałem ich ileś tam ale teraz jakby zostały aktywowane. To jest tak jakbym był lwem bez zębów i nagle bym dostał je na nowo.

8 minut temu, Quo Vadis? napisał:

Nie czytałeś Kobietopedii, prawda? :) 

2 godziny temu, SzatanKrieger napisał:

Czytałem.

Do czego dokładnie się odnosisz w niej ?

8 minut temu, Quo Vadis? napisał:

Emocje Cię ponoszą, mój drogi Bracie.

 Nie będę komentował reszty, nie chcę przerywać Twojego stanu olśnienia ?.

W każdym razie, cieszy to, że dotarło coś do Ciebie. 

Być może ale jestem naprawdę radosny, że się udało zrzucić plecak z pleców i w końcu mogę zaczerpnąć oddechu.

Dziękuje za miłe słowa i wszystkie uwagi.

Możecie mi cisnąć, jak nazwiecie mnie iż zwariowałem to nie ma sprawy. Jeśli tak czują się wariaci to jestem jak najbardziej za by takim pozostać :D 

Edited by SzatanKrieger
Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, SzatanKrieger napisał:

Czytałem.

Do czego dokładnie się odnosisz w niej ?

Do całości. Tam było przecież opisane to wszystko co opisałeś w tym temacie, tymczasem u Ciebie jako zapalnik zadziałał temat, gdzie panie pisały o robieniu loda swojemu wybrankowi.

Dopiero wtedy to ostatki ułudy w której żyłeś prysły. Wcześniej miałeś wiedzę ale tak naprawdę ona do Ciebie nie docierała.

4 minuty temu, SzatanKrieger napisał:

Możecie mi cisnąć, jak nazwiecie mnie iż zwariowałem to nie ma sprawy

Ale nikt nie chce Ci cisnąć. Cieszę się, że coś dotarło, nawet jeśli dopiero teraz a nie po przeczytaniu Kobietopedii. Musiałem co nieco sprostować ale ogólnie - powodzenia ?

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

@Quo Vadis?

 

Masz rację.

Ten temat jakby poruszył ostatni pieniążek(podpórkę blokady) tak jak w tych maszynkach (kurcze nie mogę ich znaleźć na necie) Tam gdzie się wrzuca 2 zł przykładowo i jest szansa, że szansa lawinowa zajdzie i poleci ci tam ileś tych 2 złotówek.

56ab819aadec5_o,size,610x0,q,70,h,91e7b1

 

6 minut temu, Quo Vadis? napisał:

Dopiero wtedy to ostatki ułudy w której żyłeś prysły. Wcześniej miałeś wiedzę ale tak naprawdę ona do Ciebie nie docierała.

Zgadza się w 100%

Ale mówię nie tylko o kobietach coś prysnęło generalnie, to były naczynia powiązane. Normalnie jakby padła cała struktura blokady jakaś. 

A byłem w dzieciństwie obarczony straszynymi blokadami, widocznie dopiero teraz coś naprawdę pieprznęło. Wszystkiego tu oczywiście nie opisałem ale dziękuje Ci za te słowa oraz wszystkim innym użytkownikom - jesteście wielcy ! :) 

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, SzatanKrieger napisał:

 

Ten temat też mi odblokował coś w mózgu. Każdy facet powinien go przeczytać i przeanalizować wypowiedzi kobiet w nim zawarte.

Co w tym temacie jest takiego szczególnego?

Link to post
Share on other sites

@SzatanKrieger

 

 

@Rnext dzisiaj nawet nie czuje,

że w każdym poście rymuje :o

 

Humor mu dziś dopisuje

więc Szatana nie banuje :)

 

Pozytywna energia buzuje

Braci Samców motywuje.

 

Każdy z braci przyklaskuje,

że nasz Szatan się raduje.

 

@Quo Vadis? trochę go tonuje

a brat @Taboo się dziwuje.

 

Leć Szatanie, leć wysoko

Obyś komuś nie wpadł w oko.

 

'Dobry lodzik nie jest zły' -

Nadzorczyni czyści kły. :P

 

Temat wciąż ewoluuje

ja zaś za uwagę już dziękuje.

 

P.S.

Też mam dziś dobry humor :lol:

 

 

 

  • Like 3
  • Thanks 1
  • Haha 2
Link to post
Share on other sites

@Cortazar

Jakie piękne rymy :D 

Bym dał kilka pucharków za tak wspaniały wierszyk :D 

4 godziny temu, Taboo napisał:

Co w tym temacie jest takiego szczególnego?

W tym temacie możesz się dowiedzieć o kobietach bardzo wiele, przede wszystkim jeśli chodzi o seksualność, dlatego nowi uważam powinni mieć jakiś swój dział i tam móc zapoznawać się z ważnymi tematami ? 

Mnie może nie tyle co zszokował co po prostu "doświadomił"

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
55 minut temu, SzatanKrieger napisał:

W tym temacie możesz się dowiedzieć o kobietach bardzo wiele

To że kobiety w stałych związkach połykają spermę aby sprawić partnerowi przyjemność i rozważają nad wpływem ananasa na smak spermy? Nie czaję...

 

@Cortazar na fali ;)

Edited by Taboo
Link to post
Share on other sites

Bardzo emocjonalny post.

 

12 godzin temu, SzatanKrieger napisał:

Ostatnia warstwa białej zbroi została odłożona.

 

12 godzin temu, SzatanKrieger napisał:

Mam tylko dylemat jak do końca traktować dziewczyny

Z całym szacunkiem dla Ciebie, znamy się, ale zbroja nie została odłożona. Nadal ją masz. Gdybyś ją odłożył, nie traktowałbyś kobiet. One są jak powietrze, a Ty je chcesz jakoś traktować. Nie zauważaj ich. To Ty masz plemniki, niech kurwa w końcu one się starają.

Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Magician napisał:

Nadal ją masz. Gdybyś ją odłożył, nie traktowałbyś kobiet.

Nie wiem jak to wyjaśnić zrozumiale.

Muszę skorygować swoje zachowania względem nich. Moja kultura osobista względem kobiet raczej pozostanie taka sama ale te traktowanie na pewno jest inne. 

Ale dziękuje za uwagi oraz za przeczytanie Tych wszystkich wypocin ?? 

Lecę teraz pomedytować. Spokojnej nocy wszystkim !

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...
  • Similar Content

    • By SzatanKrieger
      Witam.
       
      Jak to z wychodzeniem z domu w czasie tych "ciekawych" czasów?
       
      "Ograniczenia w przemieszczaniu się tylko do niezbędnych spraw, np. zakupy spożywcze, apteka, najbliższa rodzina, ograniczenie liczby osób w komunikacji zbiorowej do połowy miejsc siedzących, ograniczenie zgromadzeń, ograniczenie do 5 liczby uczestników mszy świętej i utrzymanie dotychczasowych obostrzeń dot. funkcjonowania sklepów, kawiarni, miejsc rozrywki – to ogłoszone we wtorek przez premiera restrykcje, które mają obowiązywać do 11 kwietnia."
       
      Krótko mówiąc:
      Czy na spacer o 3:30 nad ranem mogę sobie pozwolić (nie mam psa ale mam kota ), czy zgarną mnie szkieły i dostanę 30.000 złotych za bycie brzydkim obywatelem? 
      Ktoś orientuje się jak to właściwie jest i jak rozumieć ten zabawny przepis?
    • By Perun
      Czołem szanownej Braci, 
       
      Od pewnego czasu analizuje różne kultury i w kilku miejscach przeczytałem podobne sformułowanie dot. wstawiania z kogutem.
       
      Osobiście zauważam, że im wcześniej wstaję tym więcej celów danego dnia realizuję. Ostatnie lata wyglądały tak, że się budziłem pół godziny przed wyjściem i gnałem na złamanie karku
       
      Jakie Wy macie rytmy doby i co wam pozwala zachować efektywność ?
       
      "Przemyśleniem tronowym" moim jest to, że fakt tego jak zaczynamy dzień i go kończymy ma ogromne znaczenie na resztę, rozwojowych kwestii. 
      Sam Wielki cesarz Marek Aureliusz porównywał sen do śmierci, a przebudzenie do narodzin, dlatego uważam, że każdy szanujący siebie samiec powinien wstawać wcześnie, aby mieć drobną przewagę nad resztą społeczeństwa. 
       
      Mocno do tych przemyśleń natchnęła mnie była niedoszła ?, pochodząca z małej miejscowości i wstajaca nawykowo o 5/6, niestety tą przewagę marnowała na oglądanie telewizji.
    • By arch
      Witam,
       
      Forum już trochę czytam, od jakiegoś czasu się też udzielam, przeczytałem bardzo wiele tematów i wiele możliwych koncepcji forum rozumiem, jednak dręczy mnie ciągle pewna myśl co do ogólnej wizji podejścia jakie promuje forum.
       
      Chciałbym tylko, żeby nikt mnie nie posądził o jakąś chęć podkopywania forumowych teorii i całych ich fundamentów (czyli ewentualnie podszywanie się feministki, itd. :D), bo nic takiego nie ma miejsca.
       
      Przechodząc jednak do meritum.
      Czy bezkompromisowe podejście co do kobiet faktycznie popłaca? Czy bycie całkowicie antyrycerzem na dłuższą metę popłaca? Umówmy się, szczęścia trzeba szukać oczywiście w sobie, opieranie go na kobiecie Ci go nie da, ale mówi się też 'happiness real when shared' - szczęście jest prawdziwe tylko wtedy, jeśli mamy jakąś osobę z którą je dzielimy.
      Chodzi o koncept taki, że ja jestem szczęśliwy ze sobą, ale jednak potrzebuję jak każdy człowiek BLISKOŚCI i oto właśnie, jeśli satysfakcja z życia człowieka szczęśliwego wewnątrz wynosi X, o tyle satysfakcja z życia takiego człowieka gdy jeszcze dodatkowo ma dobrą, wartościową partnerkę może już wynosić X+Y, gdzie Y>0.
      Dużo w tym prawdy jest moim zdaniem. Nikt tu nie mówi, że należy być z kobietą gdy ta daje dupy po kątach i robi laskę innemu, ale przecież nie zawsze dochodzi do rozstania w takich sytuacjach.
      Czasem np kobieta 'zbłądziła', z kimś sobie popisywała, z kimś może nawet lekko flirtowała. Czy kategoryczne wyrzucenie jej ze swojego życia po czymś takim gdy ma się te powiedzmy 30 lat, a kobieta poza takim zdarzeniem była do rany przyłóż jest na pewno dobrym podejściem? Panowie, umówmy się, nie młodniejemy, 30-paroletni facet z powodzeniem może znajdywać kolejne kobiety, ale ciężko mu już stworzyć tak naturalną i 'energetyczną' znajomość i związek z powiedzmy 23-letnią dziewczyną. 35 lat a 23 lata robi swoje. Czasem może być tak, że w wieku 40 lat obudzimy się, że jednak choć tamta gąska miała pewne wady, to lepszej w swoim życiu nie napotkaliśmy.
      Dla takiej 20-parolatki też nie będzie on spełnieniem marzeń, wbrew temu co sobie mówimy. 23-letnia dziewczyna potrzebuje jak każda kobieta mężczyzny silnego, jednak 35-letni mężczyzna nie zapewni jej tego samego wigoru, świeżości emocji, spojrzenia co np 25-28 letni facet. Takie są prawa biologii, każdy wiek ma swoje chwile jak mawiał Einstein.
       
      Czy nie jest tak, że powiedzmy facet pół na pół- silny, ale trochę jednak czasem rycerz, na dłuższą metę jest szczęśliwszy od faceta całkowicie bezkompromisowego? Dajmy nawet na to, że rozwiedzie się w wieku 40-paru lat. Ok, ale do tego wieku mógł mieć całkiem szczęśliwą rodzinę, mógł realnie czuć rodzinną idyllę. Facet samotny do tego wieku będzie czuł pustkę, niczemu się nie poświęcił, tylko czysty konsumpcjonizm, hedonizm - to nie daje szczęścia na dłuższą metę. Jeśli dodamy do tego taki koncept, że ten rozwodnik nie stracił domu ani mieszkania po rozwodzie, to w ogólnym rozrachunku, zakładając, że nagle obaj faceci umierają, rozwodnik mógł prowadzić znacznie szczęśliwsze życie.
       
      Śmiejecie się często z białych rycerzy, potem z 40-letnich facetów zapijających smutki w barze. Mówią oni jak to zmarnowała im życie ta i ta kobieta. W takim razie czemu się nie rozwiodą? Często dzieci już ich tak nie trzymają, a mimo to jakoś wolą ten 'impas' z kimś niż rozwieść się i żyć tylko dla siebie - czysty hedonizm który szczęścia nie daje.
       
      Czy byliby oni szczęśliwsi gdyby do powiedzmy 45 lat nie mieli żony, rodziny i żyli tylko swoim ja, kolejne partnerki odrzucali po każdym okazaniu braku szacunku, czyli generalnie w zgodzie z tezami forum?
      Podaje się też czasem statystyki, że single - faceci żyją krócej, ba, wśród samotnych 50-letnich mężczyzn z tego co pamiętam notuje się najwięcej samobójstw.
       
      Zastanawiam się nad argumentacją wielu zatwardziałych bezkompromisowych braci, jak to widzą.
      Jeśli chodzi o mnie, nie mam do końca jasnego zdania, sam się nad tym zastanawiam, gdyż mam 28 lat i poniekąd stoję na rozdrożu.
       
      Ja wiem, że dzisiejsze kobiety też nie są tak wierne i czyste jak dawniej, ale czy nie lepiej wybrać takową o ile zgodzi się na intercyzę (tutaj jestem bezkompromisowy) nawet narażając się na rozwód powiedzmy w wieku 40 lat, niż przeżyć całe życie jako wolny strzelec. W pewnym wieku, gdy dochodzi się do 40-tki wygląda to już trochę karykaturalnie jak taki facet próbuje mieć 20-latki. Nie przeczę, że się to nierzadko udaje, ale przecież wiemy z jakich powodów one z nami są. Nie ma nawet co liczyć na haj hormonalny z ich stron, na cokolwiek takiego - kalkulacja level hard, a gdy się jest powiedzmy 26-27 latkiem kobieta nie ma przecież pełnej kalkulacji - sama też miewa haje hormonalne, sama też na swój sposób kocha i na pewno lubi z nami seks. 20-parolatka natomiast z 40-parolatkiem z reguły nie lubi seksu i nie oszukujmy się nawet, że jest inaczej bo to brednie.
       
      Taki filozoficzny temat wypłodziłem, ciekawią mnie Wasze analizy - także tych starszych użytkowników którzy mają większe doświadczenie. Jeśli temat jest w nieodpowiednim dziale, prośba o przeniesienie.
    • By Ksanti
      Słowem wstępu:
       
       
      Z początku myślałem, że audycja będzie o tym co w tytule. Jednak zeszło na nieco poważniejszy temat i dosyć ciekawe zagadnienie. Mianowicie youtuber mówi o tym, że należy łączyć się w pary: samiec alfa + samica beta/ samiec beta + samica alfa. Niby oczywiste a jednak nie. Pewnie wielu z braci ma ten typ ogólnie mówiąc "beta". Co jest naturalnie uwarunkowane i tego nie zmieni się w żaden sposób. Ani pieniędzmi ani pozycją społeczną ani innymi sztuczkami. 
       
      [Około 16 minuty jest nieco o tym jakie cechy przejawia alfa a jakie beta]. No cóż wychodzi na to, że ze mnie również jest beta. Jednak sam fakt bycia introwertykiem już przesądził o tym dawno temu. Nie interesuje mnie "mierzenie sobie chujków", rywalizacja, walka o władze i agresywne pięcie się do góry w hierarchi społecznej. Jednak do rzeczy:
       
       
      No właśnie co z samicą alfa? Skoro taki typ pasuje do osobowości to jak być w takim związku jeśli mimo wszystko kobieta będzie z natury chciała seksu z alfą. Z własnego doświadczenia moja pierwsza laska zdecydowanie była bardziej dominująca niż ja. Jej poprzedni faceci i jeden po mnie są jeszcze większymi betami ode mnie. Oczywiście nie, przejawiało się to w tym, ze była wulgarna czy coś. Jest niska i drobna o wyglądzie na kilka lat młodszym. Ja też młodo wyglądam ale taki szczegół. Tak teraz układam sobie wspomnienia do kupy i mnie nieco olśniło. Nie starałem się w ogóle, to ona mnie agresywnie podrywała i zaciągła w związek. Byłem wtedy popularny w pewnej społeczności - (tak to śmieszne, nawet taki outsider jak ja)  Mimo to udawała nieporadną i taką "zaopiekuj się mną" - sam jej wygląd tak przemawiał.
       
      Co do niej samej, faceci lepili się do niej jak rzep do psiego ogona. Ona sama lubiła się z każdym przytulać na powitanie. Wkurzała mnie jej paczka znajomych (kilku facetów - beta, co mnie ździwiło faktycznie była to przyjaźń bez podtekstów). Mniejsza z tym, tak jak mówiłem jedynym jej alfa był pierwszy. Zrobił jej kuku (zdradził). Potem każdy kolejny to typowy beta tak jakby alfy ją nie obchodziły. Byłem chyba 5 lub 6 a miała dopiero 19/20 lat. W łóżku zazwyczaj ona inicjowała seks a ujeżdzała jak szalona. Taka lekka i drobna, wygląd anioła a w środku jakby demon. To były czasy, kiedy byłem nieco bardziej wybrzydzający i rozczeniowy, więc jej robiłem shit-testy. Myślałem, że ma słaby poziom jednak kilka lat później przekonałem się, że ona miała poziom wyjebany w kosmos. A nie zdawałem sobie z tego nawet sprawy. Wtem czas była ode mnie inteligentniejsza, bogatsza i zaradniejsza (wyrobiłem się i moim skromnym zdaniem ją obecnie prześcignąłem). No dobra może dalej jest bogatsza bo o jeden stopień wyższa klasa społeczna od mojej rodziny  Miała raz taki dzień, że jak chciałem u niej pozmywać naczynia to się mega wkurwiła. Był kontekst mniej więcej taki, że podobno się na tym nie znam i źle ułożę naczynia. W ten dzień na dupę też był szlaban. Czasem to ona rzeczywiście grała tą słabszą. Co najlepsze kiedy to robiła czułem do niej coś w rodzaju pogardy i nieświadomie to wykorzystywałem. Z drugą laską też kiedy była zbyt nieporadna i zrzucałą odpowiedzialność za coś na mnie to dostawałem szału i odczuwałem taką pogardę i niechęć. Skojarzyła mi się jeszcze jedna rzecz kiedy druga laska miałą do mnie większy dystans i traktowała mnie trochę przedmiotowo (wiadomo było już, że nie będziemy razem) to się w niej zakochałem i to tak ostro. Wcześniej kiedy była mi uległa czułem do niej pogardę (w sensie co za ofiara, mógłbym mieć lepszą). 
       
      Z pierwszą rozstałem się z oficjalnych powodów, że zbyt bardzo się do niej czepiam i rzekomo potrzebuje matki a nie dziewczyny (lol - ciekawe na jakiej podstawie to stwierdziła). Już widzę jakby powiedzieć do samicy, że potrzebuje ojca a nie męża. Żałuje, że kiedy się z nią rozstawałem to usunąłem całą korespondecję z nadmiaru emocji. Tak to bym miał porównanie jaki kiedyś byłem i jakie miały miejsce wydarzenia w związku. Niestety mam wielką dziurę w pamięci z tamtego okresu i prawie nic nie pamiętam a było to zaledwie kilka lat temu. Być może to przez to, że tak dużo od tego momentu rzeczy się wydarzyło.  
       
      Bracia jak to oceniacie? Czy rzeczywiście bety powinni szukać samic alfa, czy mimo wszystko beta? Osobiście odpychają mnie chłopczyce i biznes women. W dodatku nie lubię imprezowych dziewczyn co mają dużo znajomych. Seks ma dla mnie drugorzędne znaczenie. Pierwsza laska mi zrobiła ostry mind-fuck, ale namiętnośc była wysoka. Przy drugiej lasce emocjonalnie odżyłem i czułem się stabilnie jednak dopiero jak mnie traktowała lekko z góry to poczułem do niej szacunek.
       
       
       
    • By Marek Kotoński
      No dobrze, prawie się spłukałem finansowo, a trzeba podatki zapłacić i pomyśleć o dobrym motocyklu. Najszybszy hajs, to zrobić porządne nagrania synchronizujące fale mózgowe z mocnymi sugestiami - jest to jednak dla mnie niesamowite wręcz wyzwanie, które mnie bardzo stresuje. Prosiłbym was o opinię, jakie nagranie byście najbardziej chcieli:
       
      1. Przyjemne rzucanie palenia
      2. Zrzucam kilogramy z przyjemnością (sam chętnie posłucham :>)
      3. Samoocena, czyli myśl o sobie sprawia mi wielką przyjemność
      4. Poczucie winy
      5. Kontakt z Boskością tu i teraz
      6. Odporność na krytykę
      7. "Charakterniak" czyli czuję się wśród silniejszych mężczyzn pewnie i męsko a nie jak śmieć
      8. Pewność siebie wobec Pań, także w sytuacji łóżkowej
      9. Przestaję pić alkohol i świetnie się bawię bez niego
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.