Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Polecane posty

Ja wszystko po swoich byłych kobietach niszczyłem, co by sobie niepotrzebnie humoru nie psuć :D

 

Twoja decyzja Bracie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli uznasz to za dobry pomysł, puść sobie ten film od tyłu do przodu.

 

Najpierw jesteście małżeństwem,

potem idziecie do kościoła,

całujecie się na pożegnanie,

na nią opada welon,

zdejmujecie obrączki,

składacie sobie przysięgę "żegnaj",

ksiądz was poucza "i abyś nigdy nie próbował się znowu żenić",

i na końcu wychodzicie osobno z kościoła, aby zacząć nowe życie w wolności.

  • Like 4
  • Haha 6

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, Imbryk napisał:

mi się wydaje, że jakaś malutka Twoja część jeszcze się nie godzi z rozwodem. Podkreślam, WYDAJE mi się.

 

A mi się nie wydaje tylko pewien jestem ;) 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak @StillOchajtałem się jako młody chłopak.Małżeństwo trwało 3 lata.Dawne czasy :)

 

Też była płyta,zdjęcia,rozterki.;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Imbryk napisał:

Póki co proponuję:  płyta i album na dno dna piwnicy, do działu Archeo razem z pamiątkami z dzieciństwa. I zapomnieć na kolejne 10 lat.

 

Może kiedyś dojrzejesz żeby ją wyrzucić, to jednak ważny kawałek @Still-owego życia.

 

Aha! Tylko pamiętaj że za 10 lat to odtwarzacza DVD mało gdzie znajdziesz. 

 

Musimy jeszcze pamiętać o  karencji danych. Taka płyta DVD wytrzyma z 10 lat. Jeśli jest dobrej jakości i tłoczona, to może więcej. Po tym czasie wkładasz płytkę do napędu i się okazuje, że nie można jej odczytać :( 

 

Jeśli chciałbyś kiedyś, za te kilkanaście lat obejrzeć ten swój ślub, to zgraj to sobie na jakiś inny nośnik. Proponowałbym na jakiś nośnik analogowy (kasety VHS, minidyski itp).  Spakować to w jakieś metalowe, w miarę hermetyczne pudło i schować (żeby się wilgoć nie dostała i myszy nie pogryzły).

 

 

  • Dzięki 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przypomniał mi się dowcip:

 

Siedzi mąż przed telewizorem, popija piwko i komentuje:

- nie... kurwa!! nie wchodź tam... nie... nie rób tego, nie idź tam.. debil... kurwa debil... po chuj?...

Za chwilę znów odzywa się:

-nic jej nie mów.. kurwa... nie przysięgaj nic...nie rób tego... nie.. kurwa! po chuj?...

Po chwili znów mówi:

-kurwa... taki młody, po chuj on to zrobił?... debil kurwa debil... po chuj?...

Z kuchni wychodzi zaciekawiona żona i pyta:

-Kochanie, a co Ty takiego tam oglądasz?

-aaa.... kasetę z naszego ślubu...

  • Like 1
  • Haha 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przegraj, wrzuć na youtube, daj nam linka i daj cieszyć się chwilą :D

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Normalny napisał:

Tym się różnimy od kobiet.

Podczas gdy one myślą o aspektach prawno-rodzinno-finansowych po rozwodzie my się zastawiamy co z płytą zrobić.

Mówię tak bo przecież sam w podobnych klimatach byłem.

Czytam ten wątek a w tle mi leci w radiu piosnka "Take my breath away". Rozczuliłem sie.

Bo my jesteśmy w większości pierdo****mi romantykami, a one są raczej cholernymi pragmatyczkami... ;) 

Tak natura to stworzyła, a z nią nikt jeszcze nie wygrał....

Aż sam sie wczułem w sytuację autora. Na szczęście nie mam żony.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Still napisał:

 Co zrobilscie z obrączka ...???

Oddałem w trakcie rozwodu: dostałem kiedyś od żony humidor na cygara, włożyłem do niego obrączkę oraz parę innych prezentów od ex (Zippo, 2 średniej klasy zegarki, coś tam jeszcze). Ulga! Aha - już od dawna jej nie nosiłem, bo miedzy nami było coraz gorzej.

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja nie wiesz co chcesz z tym na prawdę zrobić teraz nie rób z tym nic. Poczekaj.

  • Dzięki 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Oczywiście, że jesteśmy romatykami. Prezent ślubny oddałem. Taki gest, taki symbol rozstania. Kurna jak scenariusz filmu.

 

Myślicie, że ona biżuterię oddała, którą podarowałem na ślub? Oczywiście nie oczekiwałem tego. Ale na cholere oddawać jak może mieć za to parę zł. Bo wartości sentymtalnej pewnie żadnej dla niej to nie ma. 

 

Tylko my w głowach sobie tworzymy różne chore i dziwne romantyczne wizje. 

Edytowano przez Normalny
  • Like 1
  • Smutny 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Normalny napisał:

Tylko my w głowach sobie tworzymy różne chore i dziwne romantyczne wizje. 

Był moment, że się zapomniałem i zwyczajnie w świecie nałożyłem rano obrączkę. I tak nosiłem cały dzień. Gdy ex przyjechała po małego, zauważyła ją na moim palcu. Zapytała z złośliwie z krzywym uśmiechem na twarzy dlaczego ją nosze? Krótka piłka z mojej strony : Bo jestem sentymentalny ? Na co była pańcia roześmiała się mówiąc, że jestem śmieszny.

Stanowczo spokojnym głosem mówię do niej, dobrze, że Tobie nie przeszkadzało mieć obrączkę, gdy wchodziłaś na innego bolca. Ale to ja jestem śmieszny. 

Mina damy, bezcenne ;) 

  

  • Dzięki 1
  • Smutny 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, Still napisał:

Zapytała z złośliwie z krzywym uśmiechem na twarzy dlaczego ją nosze? Krótka piłka z mojej strony : Bo jestem sentymentalny ? Na co była pańcia roześmiała się mówiąc, że jestem śmieszny.

Taaaa. -_-

A ponoć kobiety to takie wrażliwe, romantyczne i delikatne istotki... 

Aż mi się gorzej robi. :wacko:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Garrett Jeżeli dodamy naturę kobiety plus to, że kobiety najczęściej się rozwodzą w sfeminizowanych krajach mamy to co mamy ;) A będzie coraz gorzej ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kobieta w stanie czystym, nie skażona żadnymi okowami cywilizacji czy normami moralnymi, jest zjawiskiem przerażająco biologicznym, instynktownym i przewidywalnym.

Raczej doceń Bracie @Still, jak bardzo TERAZ szczera była w tej wypowiedzi wobec ciebie twa ex - i wyciągnij z tego naukę ;)

 

2kqWT8ZUpAObfkFL.jpg

 

A odnośnie czegoś, co mogłoby pomóc Ci dzisiaj, w przejściu rytuału rozstania - coś co kiedyś mi pomogło w podjęciu decyzji o uniknięciu losu człowieka "związanego okowami małżeńskimi" z pewną "gwiazdą".

 

Tadeusz Miciński

"Ananke"

 

Gwiazdy wydały nade mną sąd:

- wieczną jest ciemność, wiecznym jest błąd.

- Ty budowniku nadgwiezdnych wież

- będziesz się tułał, jak dziki zwierz.

- zapadnie każdy pod tobą ląd -

- wśród ognia zmarzniesz - stlisz się jak lont.

 

A gwiazdom odparł królewski duch:

wam przeznaczono okrężny ruch,

mojej wolności dowodem błąd,

serce me dźwiga w głębinach ląd.

Poszumy płaczą mogilnych drzew,

lecz w barce życia płynie mój śpiew.

Ja budowniczy nadgwiezdnych miast

szydzę z rozpaczy gasnących gwiazd.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.