Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Zaloguj się, aby obserwować  
Paterialista

NoFap: sposoby na pokusę

Polecane posty

Dzielni woje z Nofapowa,

Będę wdzięczny za rady praktyczne, jak w trybie natychmiastowym zwalczyć gwałtowną ochotę na koniobijstwo i porno.

Chodzi mi o metody radzenia sobie z napadami popędu (w stylu "walę się IV Wydaniem Baśni Graci Grimm w serdeczny palec"), a nie generalne zasady życia typu "znajdź sobie zajęcie i organizuj dzień tak, żeby ...", bo to wiem i znam. Rzecz w tym, że jak mnie napada, to żadne zajęcie nie jest ważniejsze od tego, żeby dać ujście ciśnieniu.

Mój przypadek polega na tym, że mam takie momenty, że w różnych porach dnia i nocy napada mnie ochota i jej ulegam - a nie chcę tak robić. Obecnie mam chwilową, wywołaną niezależnym i zewnętrznym czynnikiem przerwę od ciupciania z żoną i myślałem, że przez ten czas (2 tygodnie) wytrzymam bez rękodzieła, a tu dzień w dzień napady (w dodatku z punktu widzenia napdającego skuteczne). Celem do którego dążę jest wyprowadzanie konia do bitwy tylko w obecności damy.

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, Paterialista napisał:

Celem do którego dążę jest wyprowadzanie konia do bitwy tylko w obecności damy.

Najprościej będzie zapłacić te 100zł.

  • Haha 1
  • Zdziwiony 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
5 minut temu, SławomirP napisał:

Najprościej będzie zapłacić te 100zł.

Nie rozumiem. Domyślam się, że chodzi o to, żebym poszedł do dziwki. To znaczy: siedzę, piszę na kompie, albo leżę w łóżku i czytam, łapie mnie ochota, więc przerywam to co robię, otwieram stonoę typu roksa czy odloty, przepraszam żonę, bo muszę wyjść w pilnej sprawie, idę do dziwki i wracam?

Napisałem że:

- proszę praktyków,

- proszę o konkretne porady,

Jestem żonaty i mam zazwyczaj możliwość uprawiania seksu z żoną.

 

Edytowano przez Paterialista

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, jak silny jesteś psychicznie i fizycznie, ale u mnie wystarczy to oklepane "przełamanie strefy komfortu". W moim przypadku sport: bieganie, podciąganie na drążku i zimne prysznice. Aktualnie jestem na 42dniu noFap.. .

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Silny88 napisał:

port: bieganie, podciąganie na drążku i zimne prysznice

Czyli co? Łapie cię ochota, to przerywasz to co robisz i biegniesz, podciągasz się albo idziesz pod prysznic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z chęcią bym Ci pomógł, bo ćwiczę już NoFap na poziomie zaawansowanym z 2 lata. Rekordy były bite bez większych problemów z odrobiną praktyki, gdy tego chciałem.

Problem w tym, że łącze systemy z różnych kultur, badam sposoby już wiele miesięcy. Jest fizyczną niemożliwością abym Ci tutaj streścił wszystko co wiem i co jest potrzebne, w takim poście. O tym można pisać książki, a nie posty.

 

Żeby coś od siebie tutaj zostawić, to powiem że jednym z lepszych (czyli nie najlepszym) sposobem na takie coś jest.. joga. Ale taka prawdziwa joga, której pokaz masz tutaj. Rozpoznaje u tego ćwiczącego Pana sporo technik transformacji energii seksualnej, więc raczej widać że nie jestem w stanie opisać tak wielu rzeczy - jest tego za dużo.


Po takiej sesji treningowej powinieneś czuć spory przypływ mocy i harmonii przez dłuższy czas. No, powiedzmy że dzień. ;) 

Jeżeli nie interesuje Cię zgłębianie tego tematu, to polecam starą, dobrą Chińską technikę. Bierzesz trójkę palców - poza kciukiem i małym palcem - i przykładasz przed wytryskiem do przewodu, którym płynie nasienie albo mocz. Przewód ten znajduje się dokładnie za jądrami - sprawdź sobie go ręką, wyczuj. Trzymasz te palce wciśnięte w przewód przed orgazmem, w czasie orgazmu (podczas skurczów) i po nim. Aa, no i przyciskasz w kroczu, nigdy blisko samych jąder.
Po tym tracisz około 60% energii, a nie jak podczas zwykłego wytrysku kompletne zmęczenie. Techniki nie stosuj często. Nie jest szkodliwa, jeżeli jest używana raz na jakiś czas. 

A nawet podczas jej używania niektórzy mistrzowie polecają masaż pewnych punktów akupunkturowych, żeby rozluźnić napięcie, więc to nie jest zabawka do używania na co dzień.

Technika jest dobra do stosowania podczas seksu, kiedy się chce potrzymać trochę dłużej, ale traci się po niej erekcję, która, swoją drogą, szybko wraca.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

@Paterialista Tak. Mnie zazwyczaj łapie ochota jak nic nie robię albo gdy widzę ładną pannę na mieście. Chyba nie uważasz że należy sobie trzepać w centrum miasta ewentualnie zaciągnąć do ciemnej uliczki nieznaną niewiaste..

Zaznaczam że nie mam problemu z fantazjowaniem i nie stymuluję się w ten sposób.

Edytowano przez Silny88

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To jest nawyk /nałóg. Mnie pomogła zmiana otoczenia na miesiąc +silna wola. Po powrocie w stałe miejsce, nie czuję za bardzo potrzeby, a nawet jeśli to przypominam sobie o minusasch i przestaję o tym myśleć. Jestem 48 dni na nofap/noporn. Także ok. 25 dni przetrzymasz i dalej jest luźniej :) 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Messer dzięki za ciekawą wypowiedź jak to powiedział Vader: "Impressive... most impressive" ale, żeby pozostać w tej konwencji - I am not the jedi yet...

Widzę, że jesteś nofappro, ja póki co szukam tylko sposobu, żeby odgonić pokusę - w miarę możliwości bez konieczności zmiany stylu i trybu życia.

Coś właśnie takiego, jak radzi @Silny88 (dzięki, wypróbuję) czyli: kiedy cię bierze, to wskakujesz pod prysznic. Szukam takich patentów i jestem ciekawy, co na kogo działa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Paterialista najważniejsze żeby nie było bodźców - zdjęć, filmów, opowiadań przesiąkniętych erotyzmem. Jak najdzie ochota to albo ćwiczenia fizyczne albo jakaś dobra technika oddechowa. Zacznij od czegoś prostego np. jak poczujesz chęć na pucowanie torpedy to weź 20 bardzo spokojnych oddechów albo zrób 20 pompek. Nie będzie bodźca to powinno być łatwiej.   

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Trzeba tę energię wykorzystać na naukę języków obcych lub inne zajęcia, które lubisz robić. Pytanie: Co lubisz robić w wolnym czasie? Ja kumuluję energię seksualną, bo dużo się o niej naczytałem i wiem jakie daje benefity. Pornografia niszczy nasze spojrzenie na kobiety i seks, tam wszystko jest sztuczne i przekłamane. Celem tych filmów jest to, aby był jak najlepszy widok dla oglądającego. Pomyśl, w świecie nie ma nic za darmo. Dlaczego pornografia jest darmowa? Widocznie coś jest na rzeczy, napatrzymy się na aktorów porno z dużym sprzętem i sami popadamy w kompleksy a co za tym idzie kupujemy kapsułki, kremy na powiększanie penisa i biznes się nakręca. W rzeczywistości seks to inna bajka.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Paterialista napisał:

@Messer dzięki za ciekawą wypowiedź jak to powiedział Vader: "Impressive... most impressive" ale, żeby pozostać w tej konwencji - I am not the jedi yet...

Widzę, że jesteś nofappro, ja póki co szukam tylko sposobu, żeby odgonić pokusę - w miarę możliwości bez konieczności zmiany stylu i trybu życia.

To jest około 30 minut dziennie na sesje. Bez zmiany stylu życia i chodzenia w opasce na biodra na co dzień. ;) 

W wersji light może 10 minut. Nic więcej.

No ale do tego potrzeba sporej wiedzy, której poszukiwanie albo kupienie może kosztować - w tym mi się wydaje największy problem.

 

A jak nie masz 10 minut dziennie to znaczy, że nie masz życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez TheFlorator
      Przesłuchujac 5-10 ostatnich audycji Marka, w jednej był fajnie poruszony (przez niedługi fragment) temat
      1) pornografii
      2) jej wpływu na człowieka/związek
      3) wpływ fap na człowieka/związek
       
      Czy jest kojarzy ktoś w której to było audycji bo za cholerę nie moge znaleźć?
       
      Czy kojarzy ktoś inne audycje które poruszaja ten temat bardziej konkretnie?
       
      Podziękował
    • Przez dylugilu
      Witam, ostatnimi czasami bardzo dużo leciałem z masturbacją już w sumie do takiego stopnia, że się do tego zmuszałem a przy obecnej dziewczynie nawet nie chciał mi dobrze stanąć a o innych to już wgl nie wspomnę.
       
      Teraz pytanko do was, w sumie to troszkę pokopałem forum znalazłem takie coś jak NoFap challenge zainteresowałem się tematem, pooglądałem filmiki na YT zdecydowałem się zrobić przynajmniej 30 dniową przerwę od 1 Sierpnia, do czego zmierzam wczoraj uprawiałem seks minęło w sumie 4 dni a penis dużo bardziej twardy no i ewidentnie miałem na to parcie, jednak po wszystkim żałowałem czy jednak tego wyzwania nie zrobić w ten sposób żeby wykluczyć całkowicie seks, zabawy, orgazmy żeby uzyskać pełny efekt, mam na myśli to żeby uzyskać bardzo duży pociąg ogólnie do kobiet, żeby samymi myślami postawić penisa.
       
      Jak myślicie wyłączenie z życia masturbacji i zajęcie się w 100% seksem pomoże pompować dopaminę oraz przyzwyczai organizm do tego by dążył tylko do seksu (tak jak kiedyś tylko czekałem żeby się onanizować)? Czy lepiej zrobić 30-40 przerwy od tego wszystkiego? Dajcie znać może ktoś robił to wyzwanie, albo ma jakieś doświadczenia z tym związane jakieś pozytywne skutki czy nie. Śmiało można dołączać do wyzwania to nie takie proste jakby się wydawało nawet jak ma się seks na wyciągnięcie ręki. Pozdro!😎
    • Przez Trubadur
      Mam problem, mianowicie nawet jak nie czuję potrzeby, to muszę sobie pofapać przed snem, bez podniecenia nawet   A jak tego nie zrobię, to długo leżę i nie mogę zasnąć. 
      Jakiś głupi nawyk wytworzyłem 😕 Na szczęście porno nie oglądam, przestudiowałem kiedyś temat wad porno i mi się raz na zawsze odechciało oglądać. Porno rozwala mózg.

      Przysięga: Przysięgam sobie i Wam, że do niedzieli nie będę się masturbował.

       
    • Przez Pieter
      Skończ z twoim największym demotywatorem,który powoduje że twoje życie jest szare,a twoje plany i chęć do życia lądują na dywanie.
      Naprawde rezygnujesz że szczęścia i rozwoju dla kilku sekund przyjemności?
       
      Musisz skojarzyć porno z wielkim cierpieniem,żeby coś z tego wyszło a NoFap z radościa.
      Niemyśl o faltline skup się raczej na plusach nofap.
      Kiedyś bez fapania wytrzymywałem max 3dni dopiero gdy czułem się bardzo źle,a za swoje cierpienie winiłem porno wytrzymałem 7 dni.
      Dziś jest mój 38 dzień,codziennie staram sobie przypominać cierpienie związane z fapaniem i wyobrażać radość,dumę i wolność związana z NoFap,to naprawdę pomaga mój umysł już nie chce cierpieć ja mu tylko przypominam.
       
      Sama silna wola ci nic nie da,jak się odpowiednio zaprogramujesz to będzie ci o niebo łatwiej.
      Najlepiej wypisz SB + i - fapania i trzymaj je w widocznym miejscu.
      Nie marnuj czasu zacznij od teraz.
       
      Powodzenia!!!!
       
    • Przez Odlotowy
      Kilka dni temu miałem przyjemność przeczytać w internecie, artykuł dotyczący aż 10 objawów dziwaczenia się singli. Problem w tym, że sam artykuł nie do końca był zaadresowany do singli, lecz bardziej do ogółu osób odwiedzających dany portal, niezależnie od stanu cywilnego.
      Wiadomo jak w Polsce postrzegani są single, pisząc najdelikatniej – źle. Mam wrażenie, że społeczeństwo i media, wypowiedziały takim jak ja – singlom – wojnę. Niemniej jednak można śmiało zauważyć, że wszelkie, problemy jakie niby posiadają single, można również śmiało przypisać osobom, które znajdują się w jakiś związkach – lepszych czy gorszych.
      Artykuł dotyczył 10 objawów dziwaczenia się singli; oto one:

      1) Stronienie od pornografii – z własnego doświadczenia wiem, że wszelkie pary, również często i gęsto korzystają z tego dobrodziejstwa, jakim są stronki z takimi filmami. Szkoda tylko, że w większości robią to mężczyźni, którzy padli ofiarą, kupczenia dupy ze strony ich partnerek
      2)Dotrzymują sobie towarzystwa – no jasne, przecież pary nie dotrzymują sobie towarzystwa, tylko dotrzymują sobie towarzystwa innym parom przez co, próbują wzmocnić swój status społeczny. A taki singiel…jedyną, wartościową osobę jaką widzi do dyskusji to właśnie on sam. Jest to poniekąd efekt społecznego wypierania takiej jednostki, z grupy. Szkoda tylko, że kiedy pary mają problemy – ratunku szukają w poradach singla.
      3) Najczęściej roznegliżowani – nie widzę niczego złego w tym aby we własnych, czterech ścianach, chodzić w stroju Adama. Przecież ludzie w związkach, kiedy mieszkają ze sobą, również często i gęsto, w ciągu dnia albo hasają na golasa albo w byle czym na sobie. Rozumiem, że zdrowe i normalne związki to takie, które spać do łóżka chodzą ubrani jak na wyjście do Opery?
      4)Nadużywanie używek – kolejny punkt, mający kompromitować biednych, niechcianych singli, którzy widzą ucieczkę od problemu w używki związane z alkoholem albo papierosami. O innych używkach nawet nie będę wspominać. Musimy w końcu zrozumieć, że w normalnych związkach nie ma miejsca na coś takiego jak alkohol. Kto to widział aby szerzyć patologie…?
      5)Krążenie po ścieżce samotnika – mnie ciekawi bardziej po jakiej ścieżce chodził autor lub autorka artykułu, kiedy go tworzył lub tworzyła? Być może odleciał na drugi krąg sprawdzić czy nie ma awarii podwozia? Ja tam w sumie lubię moją ścieżkę samotnika – ale jeszcze bardziej wolę ścieżkę wojownika, podróżnika, zdobywcy i odkrywcy…przynajmniej nie mam ograniczonej drogi z pracy do domu. Co ciekawe wiele par również wybiera podobne drogi co do singli…wszakże spacery od telewizora do laptopa to oznaka ciężkiej samotności. Z pewnością autor artykułu jeszcze nie odkrył, że cierpi na ból mózgu.
      6)Nie zamykają drzwi do toalety – czy to można w jakiś sensowny sposób komentować?
      7) Jedzenie wprost z lodówki – single podobnie jak pary, jedzenie zwykle trzymają w lodówce. Chyba, że jesteś już tak zdziczałym singlem, że w każdy poranek, wychodzisz do pobliskiego parku i polujesz na gołębie…z łuku…niekoniecznie kupidyna.
      8)Huśtawki nastrojów – tutaj bardziej jest to problem samego nastawienia u singla, mogę się zgodzić, że niektórzy mają problem aby czerpać z bycia singlem jak najwięcej się da. Jeśli nie potrafią przebywać sami ze sobą, to w żaden sposób nie uda im się dobrze czuć, będąc z jakąkolwiek kobietą. Ale jest i druga strona medalu – w związkach huśtawki nastrojów zazwyczaj występują u kobiet – Nas to raczej nie powinno dziwić. Przecież kobiety będące w związkach, mają całą masę wyuczonych i nabytych narzędzi kontroli i manipulacji mężczyzny począwszy od kupczenia ciałem, po manipulację opinii w oczach rodziny i znajomych, na huśtawce nastrojów kończąc. Jeżeli jakiemuś facetowi, w związku, zaczyna pojawiać się jakakolwiek huśtawka nastrojów – to jest ona spowodowana tylko i wyłącznie huśtawką emocjonalną wywołaną przez kobietę, w celu uzyskania przez nią, dowolnej korzyści.
      9) Brak dbania o porządek – nie wiem jak Wy, ale mi nigdy nie przyszło do głowy aby spać lub żyć na śmieciach. Nawet będąc z samicą, nigdy nie pozwoliliśmy sobie na to, aby na własnym gruncie tworzyć wysypisko śmieci. Owszem brudasy zdarzają się wszędzie, ale to jest kwestia raczej już wychowania i pochodzenia społecznego.
      10) Sprzątanie raz na miesiąc – odnosi się to podobnie, co do punktu 9.
       
      Moja ocena tego artykułu oraz wartości merytorycznych jest następująca:
      Brakuje w Polsce, porządnego dziennikarstwa społecznego. Artykuł jest słaby, tendencyjny, uderza i obraża całą masę ludzi nie będących w żadnych związkach – formalnych, nieformalnych. Ale ludzi zapewne inteligentnych, wykształconych czy realizujących swoje pasje i zainteresowania. To, że ktoś dzisiaj jest singlem, nie znaczy, że będzie nim zawsze. Nawet jeśli ktoś uzna singlowanie za swoje życiowe powołanie – to obowiązkiem jest uszanowanie takiej woli i decyzji.
      Cała 10 zarzutów pod adresem rzekomego dziczenia się singli na jakimś, bliżej nie określonym etapie życia, spokojnie można również wrzucić w przeciwny artykuł o dziczeniu ludzi, którzy znajdują się obecnie w związkach.
      Szkoda tylko, że autor tematu – kiedyś go znajdę – nie odważył się poruszyć bardzo fundamentalnej kwestii – kim jest dzisiaj singiel? Co to znaczy być singlem?
      Być może to oznaka jedyne głupoty i tendencyjności a może niewiedza lub brak zwyczajnej, dobrej woli ze strony autora artykułu. Mnie osobiście pozostaje na te 10 zarzutów, spuścić zasłonę milczenia…i oddać komentowanie ich w Wasze ręce.
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.