Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Zaloguj się, aby obserwować  
Pawel93

Przez religię boję się popełnić samobójstwo

Polecane posty

Witajcie,

 

Wiem, że temat brzmi dosyć dziwnie ale mam pewien dylemat w życiu

Otóż od kilku lat myślę o tym aby odejść z tego świata - lecz jednak przekładałem te myśli na dalsze tory bo strasznie bałem się cierpienia podczas samobójstwa, a mianowicie:

 

Powieszenie się - kilka minut tortur, uczucie uwięzienia do tego krew z tlenem nie dochodzi do mózgu przez co jest wrażenie jakby ciśnienie krwi miałoby nas wysadzić od środka.

Można by też po prostu np. skoczyć w dół z pętlą na szyi by przerwać rdzeń kręgowy ale tutaj też nie ma gwarancji bo trzeba dobrze wyliczyć masę ciała do długości liny - inaczej albo się udusisz albo szarpnięcie oderwie głowę.

Zeskoczenie z dużej wysokości - zawahanie przed oddaniem ostatecznego kroku, do tego można przeżyć i zostać mocno poszkodowanym do końca życia albo nawet upaść na kogoś (!)

Utopienie się - podobno też straszne męki jak woda wchodzi do płuc i nie można zaczerpnąć powietrza, uczucie uwięzienia - tortury

Podcinanie żył - nieskuteczne, człowiek musiałby stracić sporo krwi aby zemdlał na śmierć - niestety takie rany po żyletkach po chwili krzepną i nie ma krwawienia więc trzeba by przeciąć tętnicę ale takim hardkorem to nie jestem..

Tabletki, alkohol i inne cuda niewidy - raczej krzyk i wołanie o pomoc niż skuteczna metoda odejścia z tego świata, nawet jak chce się człowiek zabić tabletkami to po dwóch czy trzech opakowaniach już ma odruchy wymiotne i nie da rady więcej połykać.

Rzucenie się pod pociąg/ciężarówkę - podobna sytuacja co podczas skoku, przerost formy nad treścią a gwarancji nie ma.

 

Aż od jakichś dwóch lat wpadłem na pomysł pojechania na strzelnicę i oddania ostatecznego strzału - śmierć poprzez samo postrzelenie - zero bólu, ułamek sekundy i koniec.

Tak więc wszystko fajnie, ogarnięte ale pojawił się kolejny problem a mianowicie boję się... tego co mnie może spotkać po śmierci no bo co jak piekło istnieje i zamiast spokoju zaznam jeszcze większych jazd?

Przez tą całą religię mam paniczny strach przed samobójstwem, boję się męczarń, które mogą na mnie czekać na tamtym świecie przez to muszę męczyć się na tym,

 

Czy ktoś ma jakieś sposoby jak wyzbyć się tej całej religii z własnej głowy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście, że mamy na to sposób. Jedziesz do północnego Afganistanu z krzyżem na szyi i biblią w ręce. Zostaniesz szybko wyleczony z wiary chrześcijańskiej. Dodatkowo, jak nasikasz na świętą księgę religii pokoju to problem z wyborem sposobu wysłania się na tamten świat zostanie także rozwiązany.

Edytowano przez baron Ungern von Sternberg
  • Like 3
  • Haha 1
  • Zdziwiony 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam sposób, znajdź pasje, znajdź swój życiowy cel. Kluczem do poznania siebie jest medytacja.

 

Po co Ci się zabijać? Zrozumiem wiele, bo wiem jak można być np. odrzuconym przez społeczeństwo, ale mimo wszystko warto szukać sensu i dążyć do samorealizacji.

Posłuchaj mistrzów duchowych np. Osho.

 

Nie wiem jak zła jest Twoja sytuacja, ale nie widze sensu w zabijaniu się mimo, że sam miewam takie myśli i to dość często.

Doszedłem jednak do wniosku, że będę dążył do swoich celów ponad cały ten "matrix". Czy mi się uda to nie ma znaczenia, bo nie mam nic do stracenia. (ale rym)

 

Nie wiem czy coś ćwiczysz, ale naprawdę Ci to polecam, sport jest bardzo wartościowy nie tylko dla naszego zdrowia fizycznego. Warto też dbać o diete.

 

Nie jesteś na pewno głupi, bo przecież trafiłeś na to forum. Pan Marek polecał zimny prysznic, mi pomaga. :)

 

Jeżeli w świecie zewnętrznym nie widzisz sensu to spróbuj znaleźć go we wnętrzu. Jestem przekonany, że posiadasz jakąś zdolność, jestem pewny, że masz jakiś talent, który Ci pomoże się ustawić w tym czymś w czym żyjemy.

 

Pamiętaj, nie ma, nie było i nigdy nie będzie drugiego Ciebie w tym wszechświecie. Jesteś wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju.

Edytowano przez Lucid
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oczekujesz, że ktoś na forum przyłoży rękę do Twojego samobójstwa? Twoja decyzja, nie wciągaj w to innych. 

  • Like 2
  • Dzięki 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A za doradzanie w takich sprawach nie ma przypadkiem na to paragrafu jakiegoś?

 

Nawiasem mówiąc, kiedyś czytałem ciekawy artykuł o jednym z najbardziej popularnych ludzi w Ameryce oraz jego "przygodach" z depresją i niedoszłym samobójstwem. Jeżeli ktoś lubi Ferrissa to również polecam rzucić okiem.

https://www.brainpickings.org/2016/12/08/tim-ferriss-tools-of-titans-depression/
Jednym słowem - nie warto. Rzadko kiedy jest tak źle, że to jest jedyne wyjście a to niesie za sobą zbyt wiele konsekwencji, nie tylko dla osoby która chce opuścić ten padół łeb, czy może bardziej poetycko po angielsku "kiss this world goodbye".

 

Nie warto, Paweł. Po prostu kurewsko nie warto.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Pawel93

Nie rób głupot!!!!!

W tej chwili opisz nam swoje motywy, te prawdziwe. 

 

Samobójstwo to tchórzostwo, stań z problemem twarzą w twarz, Mam prośbę też. Podjedz do psychiatry. Dzisiejsze leki i terapia potrafią zdziałać cuda.

 

NAWET NIE MYŚL O CZYMŚ TAKIM JAK SAMOBÓJSTWO!!!!

 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mam cele w życiu i mozolnie je realizuję, ale gdyby nie konsekwencje samobójstwa, to już dawno bym to zrobił. Wstrzymują mnie przed tym w zasadzie dwie rzeczy:
- Cierpienie kilku niewinnych osób z rodziny po mojej śmierci. Po prostu nie chciałbym im tego zrobić, mimo iż niespecjalnie mi na nich zależy
- Nie ma szybkiego i łatwego sposobu na samobójstwo (chyba, że maszyna do uśmiercania, zrobiona w drukarce 3D). Każdy ze znanych sposób jest bardzo bolesny i nieudana próba może życie jeszcze pogorszyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z tego co wiem, natychmiast powinny zostać powiadomione służby o tym, że chcesz sobie coś zrobić.

 

Moja rada.

Nauki duchowe mówią, że jeśli czegoś nie wygrasz będziesz musiał dane doświadczenie powtórzyć, zabicie siebie to morderstwo tyle iż siebie.

Jest to ciężki grzech. Wygraj w życiu, opanuj to co się zdołowało. Innej opcji nie ma, na tamtym świecie myślisz, że będzie lepiej? Nie, nie będzie będziesz musiał wrócić i ponownie doświadczyć tego przez co się zabiłeś by osiągnąć wieczne zwycięstwo nad danym problemem.

 

Pozdrawiam.

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak super dawajcie mi paragrafy i powiadamiajcie antyterrorystów bo mi jeszcze mało wrażeń...

 

Miałem na myśli to jak się wyzbyć całej tej religii z głowy tak aby człowiek nie czuł strachu przed dokonywaniem jakichkolwiek decyzji.

Do tego dochodzi jeszcze sprawa sprawienia bólu swoim bliskim co nie byłoby dobrym posunięciem bo mogłoby to ich zranić.

 

Nigdzie nie idę się zabić, nie mam przy sobie pistoletu, nie ma co tworzyć niepotrzebnej atmosfery, zależało mi na eliminowaniu z głowy rzeczy, które tworzyły nasz światopogląd od małego (takie jak np. religia)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bardzo nietypowy temat. Targnięcie się na życie z powodu kobiety, pieniędzy, niskiej samooceny która została Ci wpojona przez TV i matriks to głupota. Kiedyś się targnałem i to w podstawówce tylko dlatego, że nie byłem piątkowym uczniem... rycie bani przez matule bo dzieci jej koleżanek same piątki i czerwone paski a ja dwójkowy i uciekłem w kłamstwa gdy dostałem pałe mówiłem że 5 bo się bałem powiedzieć. Chuj bombki strzelił poszla  na wywiadówkę i pozamiatane ten płacz itp itd bzdury pierdololo kobiece. A przed wywiadówka co odjebalem ...poszedłem do piwnicy wpierdolilem trutkę dla szczurów z chlebem. I chuj nie zadziałało do dziś dziękuje Bogu z to, że nie skończyło się gorzej jebły by nery i dializa do końca życia albo co gorsze odszedłbym. Brak wsparcia itp tu masz kogoś zawsze może jakoś pomóc. Ale dla dobra swego udaj się do psychologa po prostu pogadaj bądź z kimś bliskim to nic złego ja niestety pół zycia walczyłem sam z gównem w głowie i nie wiem czy jeszcze je do końca wywaliłem.

  • Like 2
  • Dzięki 1
  • Smutny 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 hour ago, Pawel93 said:

Tak więc wszystko fajnie, ogarnięte ale pojawił się kolejny problem a mianowicie boję się... tego co mnie może spotkać po śmierci no bo co jak piekło istnieje i zamiast spokoju zaznam jeszcze większych jazd?

Poczytaj/pooglądaj tematy o reinkarnacji to zmienisz zdanie. Nie to ,żebym na cokolwiek namawiaj w kwestii Twojej decyzji ale mi to otworzyło oczy na temat śmierci, zdjęło strach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem skąd w ogóle taki pomysł by na forum zakładać takie coś, wiesz iż administrator może mieć z tym problemy?

 

Słuchaj stary, Twoje dzisiejsze problemy to gówno. Możesz wyjechać, zerwać kontakt z rodziną, możesz wszystko nawet jak jesteś w bardzo tragicznej sytuacji i nawet jak nie miałeś nigdy dziewczyny. TO wszystko jest gówno, możesz wszystko - mówię to z doświadczenia, nic Cię nie zatrzymuje a nie popełniasz samobójstwa bo szukasz pomocy. Ktoś to chce umrzeć to to robi. Pamietaj my nie jesteśmy jednostkami do takiej pomocy i możemy mieć nawet problemy z tym.

Zrób to co chłopaki radzą, wyjdź na świeże powietrze i powiedz sobie, że od dziś gówno Cię wszystko obchodzi, od DZIŚ JESTEM SZCZĘŚLIWY I GŁODNY ŻYCIA.

Jest historia pewnego człowieka, który chciał skoczyć z mostu uznał w ostatniej chwili, że w sumie nie ma sensu.

Może zacząć od nowa wszystko, teraz.

Koleś miał chyba coś przed 50-tką. Jego małe, słabe ja skoczyło wtedy a on narodził się na nowo :) 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, Pawel93 napisał:

Tak super dawajcie mi paragrafy i powiadamiajcie antyterrorystów bo mi jeszcze mało wrażeń...

 

29 minut temu, Pawel93 napisał:

Nigdzie nie idę się zabić, nie mam przy sobie pistoletu, nie ma co tworzyć niepotrzebnej atmosfery, zależało mi na eliminowaniu z głowy rzeczy, które tworzyły nasz światopogląd od małego (takie jak np. religia)

Kolego z czym ty tu teraz wyskakujesz? Widzisz jaka jest nazwa tematu? Po co robisz z ludzi debili?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie pisać w tym temacie!!!!

To może być hejterska podpucha!!!!

 

Jak ktoś ma takie problemy to trzeba udać sę do specjalisty. Osoby które mają takie zamiary, wykonują je. 

 

Podpucha lub szukanie atencji. 

Edytowano przez zuckerfrei
  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Panie @Pawel93 z takimi problemami należy udać się do specjalisty, w tym wypadku - psychiatra. Tylko ktoś, kto pracuje przez długi czas z ludźmi oraz posiada stosowne wykształcenie medyczne może w tej kwestii doradzić. Nie powinno się szukać jakichś rad/porad czy inspiracji na forum do wykonania ww. czynu. Mam nadzieję, że wszystko jest jasne i klarowne.

BS to forum głównie o relacjach damsko męskich, dlatego powtórzę się, proszę się udać do specjalisty.

  • Like 5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.