Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Ksanti

Rozwiązłość w Europie i na świecie

Recommended Posts

W związku z ostatnią popularnością tematów typu "Paryżanki" czy o Azjatkach zrobiłem mały research odnośnie wskaźnika zdrad.

 

Na początek:

20161118-cheat-countries.png

https://www.indy100.com/article/most-adulterous-countries-world-map-affairs-cheat-unfaithful-french-survey-7424631

 

Zapewne w tym rankingu powinny się znaleźć jeszcze Holandia, Szwecja czy Czechy. Ciekawe jak to rzeczywiście w tych Niemczech. Czy taki Polak może mieć tam powodzenie. Wiem jedynie, ze Niemcy słyną ze wszelkiej maści "love parade" i wolności odnośnie mniejszości seksualnych, etnicznych i wyznaniowych (prócz Polaków).

 

France też się bolcują.

 

Jeszcze tak krótko o Polsce

15jktkpTURBXy8wOWM2YTM0YjY1NzUyZWJmNjZiM

https://kobieta.onet.pl/w-polsce-zdradza-lub-romansuje-ok-52-proc-mezczyzn-i-33-proc-kobiet-dlaczego-to-robia/543b2p

 

 

Poniżej statystyki i ciekawostki:

 

EUROPA

 

Co ciekawe nawet Rosja sie znalazła w tym rankingu.

 

Świat, głównie USA, Kolumbia, Tajlandia, Nigeria

 

Odnośnie Azji to kiedyś gdzieś czytałem, że jeszcze na Filipinach jest duża rozwiazłość, ale główne w stolicy.

 

Tutaj jest pokazana rozbieżność mędzy preferencjami odnośnie "gdzie" Brytyjczycy szukają romansu (podział na płcie).

Panie mają większe zainteresowanie ex-partnerami i przyjaciółmi niż w przypadku męzczyzn.

chartoftheday_3510_who_british_men_and_w
https://www.m2woman.co.nz/1-the-12-countries-that-care-about-cheating-the-least/

 

Tutaj ciekawa statystyka, która mówi, że zdrady średnio zaczynają się przed 40-stką.

https://www.victoriamilan.com/blog/top-5-countries-where-married-women-cheat-soonest/

 

Jako bonus

Przy okazji znalazłem listę zawodów gdzie najcześciej dochodzi do zdrad (podział na kobiety i mężczyzn). Dla mężczyzn idealny zawód do zdrady to handlowiec. Dla kobiet zawody medyczne.

Jednak na tej niechlubnej liście znalazła się nawet branża IT czy "zawód" przedsiębiorcy.

https://www.cheatsheet.com/money-career/study-reveals-jobs-people-likely-cheat-husband-wife.html/

 

Inne zawody, które nie sprzyjają trwałym relacjom:

https://eu.usatoday.com/story/money/business/2014/12/14/cheat-sheet-jobs-bad-for-realtionships/20337467/

Edited by Ksanti
  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie są wiarygodne badania. Dotyczą wyłącznie Europy i Ameryki Północnej, Tajlandia jest tam chyba dla picu.

Tu mam takie coś: 15 Countries With The Most Promiscuous Women i listę otwierają Nigeryjki, które też są tam dość przypadkowo (a co z resztą Afryki?) a potem znowu Europa i "Zachodnia cywilizacja". Bardziej sensownie będzie powiedzieć - rozwiązłość w zachodnim świecie - będzie zgodne z badaniem i w miarę uczciwe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@wrotycz

No cóż lepszych nie znalazłem. W krajach Arabskich prawdopodobnie nie robią takich statystyk. Z samego założenia rozwiązłość jest tam zabroniona prawnie. Tak samo Indie będą miały relatywnie niski jej wskaźnik. Z tym, że czasem powstają dziwne twory typu poligynia na wsiach u biedoty. W dużych miastach jest też część nowoczesnych i wyemancypowanych kobiet. Jednak tradycyjna kultura jeszcze trochę trzyma w ryzach.

 

W krajach czarnej Afryki prawdopodobnie będzie podobna tendencja co do Nigerii. Mniej więcej ten sam poziom rozwoju, bogactwa i kultury (czyli w granicach ubóstwa). To, że te kraje były koloniami europejskimi niezbyt dużo wnosi. Za to RPA może nieco się różnić bo nie jest to typowy kraj afrykański.

 

Tajlandię dali prawdopodobnie po to aby podkreślić różnice a raczej pokazać, iż jest minimalna. Z drugiej strony Tajlandia ma też więcej ludności niż jakikolwiek kraj europejski z wyjątkiem Rosji.

Tamtejszą rozwiązłość potwierdzają liczne blogi turystyczne oraz sami podróżnicy.

 

Tutaj badania odnośnie Japonii.

https://www.google.pl/amp/s/soranews24.com/2018/06/02/31-percent-of-japanese-women-admit-to-cheating-on-lover-six-percent-say-they-got-caught【survey】/amp/

 

Co do statystyk to tylko nasza cywilizacja ma fioła na ich punkcie. Poza tym obiektywnie to żadne statystyki nie są w stanie nic sprawdzić. To zawsze tylko szacowania na podstawie jakiejś losowej próby.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem wiele zależy też od profesji kobiety, regionu, wielkości miasta i ilości turystów w danym regionie kraju (choć wszędzie są wyjątki potwierdzające regułę).

Oczywiście też od religii. W islamie zdradzająca kobieta jest mocno piętnowana w niektórych krajach kamieniowana lub bita. 

 

Dla przykładu zamężna hostessa, kelnerka, masażystka czy barówka w Tajlandzkim, turystycznym Pattaya może pruć się codziennie z innym, czy to za kasę czy dla przyjemności albo licząc że złapie bogatszego gościa. A wychowana konserwatywnie Tajka w małym miasteczku na północy kraju, nie pozwoli się nawet dotknąć albo wziąć za rękę w miejscu publicznym. Od razu była by stygmatyzowana przez miejscowych że jest z białym np. dla kasy jak prostytutka. 

Co do Filipin podobnie, w turystycznym miejscowościach spotkasz masę łatwych i chętnych panien a na mniej turystycznym Mindanao, gdzie mieszkają również islamiści dwudziestoparoletnie dziewice, które nie piły jeszcze alkoholu i muszą wracać do domu przed godziną 22. 

W Polsce podobnie im większe miasto i bardziej turystyczne, tym wyższa jest statystyka zdrad i rozwodów. W małych miasteczkach i na wsiach % jest tego mniej. 

Edited by realista

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak się trochę zastanowić to widać, że w większości to zależy od kultury oraz od, że się tak politycznie poprawnie wyrażę od rejonu świata. Jestem pewien że w Afryce będzie najwyższa rozwiązłość - Nigeria nie jest żadnym wyjątkiem, zwłaszcza, że tam sporo  (49%) muzułmanów jest.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 1.11.2018 o 20:20, Ksanti napisał:

Czy taki Polak może mieć tam powodzenie. Wiem jedynie, ze Niemcy słyną ze wszelkiej maści "love parade" i wolności odnośnie mniejszości seksualnych, etnicznych i wyznaniowych (prócz Polaków).

Pierwszego dnia w germanii zapoznałem bardzo fajną dziewczynę, pani używa mojego prącia regularnie od 3-5 miesięcy. Bardzo ładna z dobrego domu ;)

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Maszracius_Iustus napisał:

Pierwszego dnia w germanii zapoznałem bardzo fajną dziewczynę, pani używa mojego prącia regularnie od 3-5 miesięcy. Bardzo ładna z dobrego domu ;)

Mam nadzieję, że wasz seks ma przy okazji pewien element sprawiedliwości dziejowej :D.

 

A tak już na serio to dobrze, że się tym pochwaliłeś bo przyczyniasz się do obalenia mitu o polskich mężczyznach jako śmierdzących obdartusach w oczach zachodu.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, SzejkNaftowy napisał:

Mam nadzieję, że wasz seks ma przy okazji pewien element sprawiedliwości dziejowej :D.&1

 

A tak już na serio to dobrze, że się tym pochwaliłeś bo przyczyniasz się do obalenia mitu o polskich mężczyznach jako śmierdzących obdartusach w oczach zachodu. &2

&1. Tutaj podzielę się swoim przemyśleniem. Wiecie jakie miałem opory całując tę kobietę? Jakie myśli mi przechodziły przez głowę: jej dziadkowie nas mordowali, a co jak jej dziadek był w ss, a co jak był jednym z oficerów każącym mordować cywili?? Taki miałem rozkminy i wielkie opory aż w końcu nie wytrzymałem i spytałem o dziadków na co ona że pradziadek był saperem podczas 2ww we Francji tam też mu się umarło, także ufff odetchnąłem z ulgą. Pokazywała zdjęcia i pamiątki.

 

A jeśli chodzi o sprawiedliwość co do polek nie mam takiej odwagi co do obcokrajowców TOTALNIE ją dominuję nawet jak była u mnie w Poznaniu to pół żartem/ pół serio mówię żeby mówiła po angielsku albo polsku bo nie lubię tego ich barbarzyńskiego szwargotu. Ona z charakteru taka potulna łania a jej ojciec władca absolutny w domu, bardzo mnie polubił. Córeczka mi gotuje, sprząta, chucha, dmucha żebym tylko się nie zezłościł. Póki co jestem zadowolony albo Ich sehr zufrieden.

 

&2. Nigdy obdartusem nie byłem zawsze elegancki ,, w jednym oku mord, w drugim kutas'' a statystycznie od lat 80 WINCYJ NIEMEK SPOTYKA SIĘ POLAKAMI NIŻ NA ODWRÓT. Statystyka nie kłamie moim wszyscy, znajomi z którymi jechałem przez reich nie jeden to już raz podrywali sukcesywnie niemki za to żadna nasza łympa nie poszła z germańcem. Tak ot to.

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdrada to zdrada koniec kropka, wszystkie te statystyki starają się dorabiać lewacką ideologię do rozwiązłości jako czegoś fajnego i modnego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Maszracius_Iustus mi dziadek opowiadał, że po wojnie każdy Niemiec "był" w wojskach inżynieryjnych. Swoją drogą dranie z US - tak nazywał ich mój dziadek, wyzwoli go w zachodnich Niemczech lecz odjebywali rzeczy jak armia czerwona, tyle że pod krawatami. Fajnie, że mają jakieś pamiątki po pradziadku, u mnie nikt w rodzinie o tym nie myślał. Powodzenia. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, zuckerfrei napisał:

mi dziadek opowiadał, że po wojnie każdy Niemiec "był" w wojskach inżynieryjnych.

Jestem tego świadom, ze po wojnie każdy się tłumaczył a to że na kuchni był a to jednostki osttruppen a to gandarmeria ble ble ble tylko te zdjęcia od mojej serio są prawdziwe czarno białe z dedykacjami z tyłu np jedną pamiętam ze zdjęcia z Tuluzy ,,Najdroższej Gretel, jej ukochany Ludwig; 21 korpus wojsk inżynieryjnych'' także chyba sami nie porobili takich ''zamazanych śladów''.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Broń Boże nie oceniam, napisałem tylko to co słyszałem od mojego dziadka.  Wystarczy mieć świadomość, że to co nam pokazują nie koniecznie musi być prawdą. I tyle. Wiem, że z takim podejściem podważyć można wszytko. Np cóż tak mam. A i zapłacił i tak najwyższa cenę. 

 

Jeżeli chodzi o mnie miałbym podobne przemyślenia co Ty, gdyby zdjęcie było w czarnym mundurze z charakterystyczna czaszką, to stałbym sie oprawcą. :p

 

Niemki są otwarte na Polaków. 

Edited by zuckerfrei

Share this post


Link to post
Share on other sites

True, ja pamiętam ze za łebka dziadek dawał mi i bratu bawić się swoimi starymi odznaczeniami LWP, a miał ich kilka. Po jego śmierci zniknęły, wraz z paroma pamiątkami typu manierka, łuska postrzałowa, ale to z "życzliwości" rodzinnych. Kij wie co się z nimi stało, w najlepszym bądź razie kupił je jakiś pasjonat, bo to że zostały przywłaszczone i spieniężone to jestem w 100% pewien.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie w rodzinie była taka sytuacja, że pradziadek był ułanem i w kampanii wrześniowej został wzięty do niewoli na roboty do Niemiec (bodajże Prusy Wschodnie). Potem tam tak ostro flirtował z pewną Niemką, że nie chciał wracać, ale w końcu wrócił, bo miał z prababcią 4 dzieci. Brakowało u nich chłopów. 

 

Co do tematu, przeglądając internety natknąłem się na taką grafikę: 
3ZOlq1t.jpg

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 2.11.2018 o 11:52, realista napisał:

Moim zdaniem wiele zależy też od profesji kobiety, regionu, wielkości miasta i ilości turystów w danym regionie kraju. Oczywiście też od religii.

Racja, zgadzam się.

 

Dnia 2.11.2018 o 11:52, realista napisał:

W Polsce podobnie im większe miasto i bardziej turystyczne, tym wyższa jest statystyka zdrad i rozwodów. W małych miasteczkach i na wsiach % jest tego mniej. 

Tylko zauważ, że każa laska ze wsi chce do miasta, robić studia i ewentualnie karierę.

 

 

23 godziny temu, Maszracius_Iustus napisał:

Pierwszego dnia w germanii zapoznałem bardzo fajną dziewczynę, pani używa mojego prącia regularnie od 3-5 miesięcy. Bardzo ładna z dobrego domu ;)

Ooo jaki masz pro tip na poznawanie? Chyba nie tinder czy coś w ten deseń?

 

13 godzin temu, Maszracius_Iustus napisał:

w jednym oku mord, w drugim kutas''

Haha :D

 

13 godzin temu, Maszracius_Iustus napisał:

a statystycznie od lat 80 WINCYJ NIEMEK SPOTYKA SIĘ POLAKAMI NIŻ NA ODWRÓT. Statystyka nie kłamie moim wszyscy, znajomi z którymi jechałem przez reich nie jeden to już raz podrywali sukcesywnie niemki za to żadna nasza łympa nie poszła z germańcem. Tak ot to.

Masz jakiejś wytłumaczenie na te statystyki?

Niemki kojarzą mi się rozwiązłością seksualną.

Wiec czy rzeczywiście warto się związkować?

 

12 godzin temu, zuckerfrei napisał:

Niemki są otwarte na Polaków. 

W kontekście, ze łatwy seks bez zobowiązań?

 

 

@Strusprawa1

Ciekawe czemu Hiszpania, Włochy oraz Portugalia są w zielonym kolorze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z moich obserwacji wynika, że oba ONS oraz LTR. Oczywiście svm musi się zgadzać. W tych biurowych pracach niższego szczebla, Niemka patrzy na Polaka normalnie. 

Edited by zuckerfrei

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, Maszracius_Iustus napisał:

Statystyka nie kłamie moim wszyscy, znajomi z którymi jechałem przez reich nie jeden to już raz podrywali sukcesywnie niemki za to żadna nasza łympa nie poszła z germańcem. Tak ot to.

Prawdą więc są słowa śp Jana Pawła II, że Polacy nawrócą Europę, dajesz temu żywe świadectwo ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Ksanti napisał:

Racja, zgadzam się. Tego nie komentuje nie mam wiedzy.

 

Tylko zauważ, że każda laska ze wsi chce do miasta, robić studia i ewentualnie karierę. Prawda.

 

 

Ooo jaki masz pro tip na poznawanie? Chyba nie tinder czy coś w ten deseń? Ja tak zawsze z obcokrajowcami miałem, że mi lepiej było a to zagadać a to flirt to jest prostsze na takiej samej zasadzie jak obcokrajowiec u nas ma łatwiej a ja w dodatku lubię podróżować i dla mnie kobiety inne niż polski to jest dodatkowy profit w  postaci poznania języka, jedzenia, obyczajów to dodatkowy bodziec zachęcający, ja mam bajer na dżejmsa bonda i sprawdza się zawsze forum mi dużo pomogło samoocena urosła, bajer się polepszył, wróciłem do treningów sztuk walk, zarobki się polepszyły, przestałem być taki szary janusz i kobity się oglądają.

Wyobraź sobie mam posturę jak IsamuxPompa gadam wielkopolską gwarą, czyli(cca 180 wzrostu + bajera) moja obecna kochanka ma 182 wzrostu i broni mnie jak lwica wszystko dzięki pracy nad sobą.

!Nigdy tinder czy inne gówno mam prawie 20  lat i nigdy nie miałem żadnego z takich wynalazków zawsze poznaje na ulicy albo sytuacyjnie.!

Cytat

 

 

Haha :D Cóż jak Bóg przykazał, tak robię.

 

Masz jakiejś wytłumaczenie na te statystyki?

Niemki kojarzą mi się rozwiązłością seksualną.

Wiec czy rzeczywiście warto się związkować?

Musisz mi wybaczyć ja nie jestem jak Stusprawa albo Enemy że będę szukał tabelek, mogę tylko powiedzieć że kiedyś słyszałem to u korwina i na jego fejsie też było coś takiego, ze związki miedzy Niemcy- Polska wyglądają tak: 90%męsko-polskie z niemkami a tamte drugie na odwrót 10%chłopów z naszymi babami. I dobrze Ci się kojarzą one tak są socjalizowane.                                                                                                                                Warto się związkować jak jesteś bogaty i zabierzesz ją tam gdzie chcesz musisz ją w pełni dominować finansowo jak i charakterowo.

 

W kontekście, ze łatwy seks bez zobowiązań? Gdzie nie pojedziesz dostaniesz łatwy seks, mało jest ludzi na ziemi? 

 

 

@Strusprawa1

Ciekawe czemu Hiszpania, Włochy oraz Portugalia są w zielonym kolorze.

@Ksanti wyobraź sobie takie coś, zawsze wstaje o 6 i wychodzę na zewnątrz się przewietrzyć, medytacja i te sprawy jak nocowałem po całych Niemczech to zawsze panie przechodzące lub jadące na rowerze z uśmiechem gutentag! no i jak tu ich nie podrywać skoro one już tym biją polki na łeb że się uśmiechają i są pozytywne raczej w większości tam jest mniej gburowatości a tego nie znoszę. To jak ja mam nie zagadać skoro one w 90% mnie  rana witają pogodnie i ciepło, obecną poznałem jak jechała na rowerze na obrzeżach Berlina(ona mieszka w tej NRDowskiej części an Lubars z umlałtem nad u jakbyś się ciekawił) zatrzymałem ją widać było, że zainteresowana to heja ją do romansu i tyle jakoś się kręci.

1 godzinę temu, rycerz76 napisał:

Prawdą więc są słowa śp Jana Pawła II, że Polacy nawrócą Europę, dajesz temu żywe świadectwo ;)

Nasza przyszłość to jedna wielka niewiadoma towarzyszu rycerz. 😥

 

 

Tak poza tym ja nie tylko z niemkami się spotykałem także... dużo by gadać.

Edited by Maszracius_Iustus

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By Adolf
      Kobieta wyzwolona, czyli łatwiejsza do podrywu.😝 Wystarczy na wstępie zapytać czy uważa się za wyzwoloną, dalej pójdzie łatwiej.
      Smutne jest to co jest poruszone w audycji. Polecam.
       
       
    • By Persoela
      Witam wszystkich i proszę o wsparcie w temacie dotyczącym faceta. Zacznę od początku. 
      Jakiś czas temu poznałam gościa polarowa roku temu albo i dłużej.. Widzieliśmy się raz i rozmawialiśmy chwilę było jakoś tak mocno magnetycznie. Wymiana telefonów ze dwa SMS i na tym koniec. Ja mu nie odpisałam. Później po dluuigim czasie jakoś po roku znowu się spotkaliśmy przypadkiem wpadliśmy na siebie w jednym klubie wypiliśmy razem drinka gadka była super jakąś chemia czy te cuda i nasze drogi się rozeszly. Po kolejnych kilku miesiącach znowu... Krótkie cześć w małym klubie na parkiecie i ja zmieniłam klub. On później przyszedl do tego klubu  w którym bylam. No i trochę dużo alkoholu  w rezultacie wylądowaliśmy u mnie. Ładnie się pożegnaliśmy i nara... tyle że on zaczął pisać jak się mam i takie tam. Od słowa do słowa doszliśmy do wniosku że było to bardzo nie odpowiedzialne bo uprawialiśmy sex bez zabezpieczania... zrobił się straszny dramat bo nie wiadomo czy się " coś" nie wydarzyło. Spotkałam się z nim na chwilę na stacji do dojścia do jakiegoś porozumienia. Co z tym tematem... Przejął się bardzo sprawą. Jakoś oboje stwierdziliśmy że trzeba czekać i ok. Po powrocie do domu napisał czy pójdę z nim na łyżwy. Zgodziłam się. Później znowu na jakiś spacer jakąś kawa to zegarek mi naprawił. I zapytałam czy w ramach rekompensaty może kino. Www tedy mi powiedział że jest w związku. Od 10 ciu lat ale im się nie układa i póki co nie może pójść ze mną do kina. Kawa w mcdonaldzie. Zapytałam czy długi i co dalej on mi powiedział że od 2 lat i nie wiem co ma robić. To mu powiedziałam że jak mu na niej zależy to dajmy sobie spokuj i niech to ratuje. No nie dał mi spokoju. Pomyslalm aaaa umrze to i tak i tak. Więc pogadać sobie z nim mogę. Ale to się zaczęło mocno krozkrexac zaczął pytać czy pójdziemy na spacer na kawę na rolki pobiegać na rower. Jakiś czas temu pojechaliśmy na cały dzień do Wrocławia później w niedzielę do Poznania... Codziennie się ze mną spotykał codziennie trwa to 3 miesiące.kazdy wieczór ze mną jak nie godzinę to 3 godziny. Jak był długo w pracy to pisaliśmy do późnych godziyn. Nawet w święta o 16stej pytał czy już wolna jestem. Spędził ze mną cała noc. Poszliśmy do klubu. Zawsze wszędzie chodzimy miasto czy to spacer czy cokolwiek. Mieszkamy w tym samym mieście blisko siebie. Jednego dnia się nie odzywał jak ja się odezwałam. Później do mnie napisał spotkaliśmy się Zapytałam co jest grane. Powiedział że ma rozpizdziel w głowie totalny. Jest między młotem a kowadłem. Więc ja że mogę zniknąć. Wiec on: że chyba tego nie chce. Więc ja: że to już jakiś czas... Powiedziałam ze nie podejmę tej decyzji za niego. Że chyba powinien coś z tym zrobić bo się zamęczy. Powiedziałam mu też że jak jest taka sytuacja iw ogóle nie maja tematów a on ucieka z domu praktycznie. Na dodatek ona nawet zakupów nie robi. Śpią osobno. Nic razem nie robią oprócz wyjazdów na narty i czegoś tam. To chyba nie tak powinno wyglądać. 
      Później podziękował mi za rozmowe. 
      Myślałam że sobie mnie odpuści ale nieee aaaa i jeszcze mu dodałam że jak nie wie co ma zrobić to może powinien wyjechać sam gdzieś i sobie to ogarnąć w głowie.... 
      No i my dalej się widywalismy nawet swojego szwagra do mnie przyprowadZil. Na ognisko chciał mnie zabrać do jakiś tam znajomych. 
      No i przyszedł czas majówki przed majówka pytam go z kim jedzie do Gdańska nic się nie odezwał więc ja na to " ok nie było pytania"
      widziałam po nim że się bardzo skrępował. Poszliśmy na rolki ale szczerze to mi się już tak nie bardzo chciało. (Ja mam syna on go poznał z nami chodzi na rolki. Ma objaśnione że to jest mamy kolega. )  Jemu nie przeszkadzało poznanie mojego syna syn ma 11 lat. Chętnie z nami chciał spedzac czas ja młodego nie chce póki co w to wkręcać. Jak jest tak. Więc na rolkach widziałam że jest zmieszany i tak jakby oczekiwał ode mnie zrozumienia. Po rolkach syn poszedł do domu a my zostaliśmy. 
      Rozmowa wyglądała tak: 
      Ja: no to udanej majówki Ci życzę. 
      On: proszę nie bądź na mnie zła. Wyczuwam lekki sarkazm 
      Ja: ale ja nie jestem lekki? Ok. 
      On: no widzę a co Ci jest? 
      Ja: nie jestem ale nie wiem co mam Ci odpowiedzieć teraz bo mam kocioł w głowie. Nic mądrego nie powiem. 
      On: jeżeli Ci to chodź trochę poprawi nastrój to jedziemy w czwórkę. 
      Ja: fajnie! Takie wypady najlepiej parami 
      Spojrzał zarzenowany 
      I mówi: to też życzę Ci udanej majówki. Pa!
      Więc ja się odwróciłam bez słowa  i poszłam i on też. 
      I to by było na tyle. 
      Nic się nie odezwał napisałam mu po 2 dniach  wieczorem "dobranoc" odpisał mi w środku nocy "dzień dobry " więc ja jak wstałam napisałam " już dzień dobry:)"  i ciszaaaaaaaaa jest kur*a cisza... Z Gdańska wraca w niedzielę te dobry dobranoc było w środę. Pierwszy raz od tak długiego czasu nie mam kontaktu z nim .  Poradzicie coś? Naprawdę wiele między nami było... Jest szansa na odzew czy ja mam napisać czy czekać czy co robić? 
       
    • By maggienovak
      Na drodze pracy nad związkiem wyszła najważniejsza kwestia - pracy nad sobą. Teraz na tapetę biorę tematy : 
      - poczucie atrakcyjności;
      - poczucie kobiecości
       
      Wiem, że praca nad wyglądem jest znacząca w tych kwestiach.
      Mam już ustalone ramy i możliwości metamorfozy dotyczące mojego stylu ubioru, typu urody, czyli mogę być nawet taka 6/10.
      Dupa musi jeszcze z 5 kg zjechać z wagi. 
      Dieta i ćwiczenia to podstawa - to również mam rozpisane, może to ulec małej modyfikacji.
       
      Ale co do poczucia się atrakcyjną, czy nawet pożądaną... 
      Może ujmę to tak : 
      Rola dobrej żony, gosposi, matki, pracusia pasi, ale mam nieodparte wrażenie, że ja nie jestem erotycznym marzeniem mężczyzn; że ja w wydaniu : pończochy, szpile, gorset musiałabym wyglądać groteskowo, i że moja kobiecość kończy się na powyższych rolach.
      Wiem, że owe myślenie jest przyczyną braku orgazmu.
      Zamykanie się na powyższe role daje samospełniajace się proroctwo odnośnie braku seksu w związku. 
      Istotne : lubię seks, uważam, że jest b.ważny w związku, uważam, że chłop ma mieć dobrze i wiem, że moja satysfakcja w tej sferze też jest ważna.
      I myślę, że jest to zdrowy rozwój seksualny.
       
      Wiem, że mój sposób bycia/wizerunek z automata tworzy relacje z mężczyznami: 
      - obojętne,
      - kumpelskie,
      - partnerskie
      Nie szukam orbitera, następnej "gałęzi", ale atrakcyjna koleżanka z pracy (bardzo lubię jej podejście do życia i jej mądrości) chyba dobrze mówi, że
      "najważniejsze czuć się atrakcyjnie bez chłopa, ale dlaczego by nie zdobyć jeszcze więcej atrakcyjności z chłopem, i jeszcze więcej, gdy jeszcze inne chłopy spoglądają na Ciebie".
      Takze oczami wyobraźni mogę zgodzić się z taką złotą myślą.
      Wiem, że dla kobiet i dla mężczyzn jest to też ważne, czy nawet po prostu miłe, gdy innym osobnikom przeciwnej płci też
      się podobasz.
       
      Ostatni post samca odnośnie jego spotkania klasowego dał mi do myślenia odnośnie wizerunku. 
       
      Od kilku samców z forum dostałam konkret rady odnośnie:
      - diety
      - pracy z podświadomością
       
      Z afirmacjami jest ok, wtedy gdy nie powtarzam ich przed lustrem. Do lustra - mój mózg odpala komunikat "Co Ty piehdolisz?! Jaka atrakcyjna, bicz plizz 😅". 
      Nie mogę obejść "systemu".
       
      Odpowiada mi racjonalizowanie tej sfery, np.
      "Ok, nie jesteś 8/10, więc wiadomo, że co drugi facet nie spojrzy na Ciebie, tym bardziej każdy ma inne preferencje, masz takie usposobienie, taki wizerunek, takie umiejętności, które determinują Cię do nawet słusznej roli partnerki, seks to potrzeba fizjologiczna, ktora jest aktywowana w różnych przypadkach/okolicznościach, wiadomo, że najczęściej przy atrakcyjnych osobnikach".
      Ale to moje analityczne podejście burzy chociażby jedna dziewczyna z pracy, która ma jakieś zmiany, skórne na szyi, wystające zęby, ale na brak zainteresowania ze strony mężczyzn nie narzeka! 
      W moim środowisku jest gruba dziewczyna, większość facetów ją zagaduje, co niektórzy na legalu zapraszali na kawę. I trzymanie się tezy, że tylko wygląd daje 100+ do atrakcyjności jest chyba... Nie do końca zgodne z prawdą.
       
      Proszę @deomideomi i
      @Cuba Libre
      o nie sprowadzenie wątku do spamogownoburzy. 
       
       
       
    • By Jaśnie Wielmożny
      Czołem Waszmościom!
       
      Na wstępie zaznaczam, nie chełpię się tym, nie chwalę, nie brandzluje. Pozbywam z siebie spierdoliny, co by kolejni bracia wiedzieli co i jak. Nigdy więcej tego nie zrobię, bo wali chujem i żenadą. Ale zdarzyło się, uczyniłem innym braciom krzywdę a przede wszystkim nie szanowałem siebie, nie miałem do siebie szacunku, miałem siebie za nic jak i swoją męskość, co najgorsze byłem czyjąś szmatką do gierek. Uczcie się jeśli jest z czego.
      PANI S - POZNANIE
      Poznałem Panią S na studenckich wyjazdowych warsztatach (ogólno akademickich) , ona 19 ja 20. Brunetka bujne gęste włosy, dobre kształty, regularna twarz i spiczasty nos, wdzięczny uśmiech. Ona bez zobowiązań i ja w związku. Wychaczaliśmy się wzrokiem gdzieś po drodze, aż w nocy podczas imprezy zaciągnęła mnie na plaże na wymianę śliny, napierdolony i wyzwolony ja przystałem na propozycje. Przez kolejne dni bujaliśmy się razem miziając się mniej lub bardziej. Dzień wyjazdu, przebąkiwania o kolejnych spotkaniu (mieszkaliśmy w różnych miastach). Ja po powrocie rozstałem się z dziewczyną oczywiście zasłaniając się jakimś kłamstwem do Pani S pojechałem parę tygodni później. Pani S bardziej doświadczona niż ja odpierdalała swoje gierki, a ja raczej chciałem tylko Panią S zaliczyć, Pani S sprawdzała ile jest w stanie mnie wgrać w gniazdowanie. Poczułem, że to klimat oświadcz się ASAP projekt bo deadline. Pani S zafascynowana moją artystyczną wolnością, choć nic nie miała pojęcia o temacie. Zdołała mnie również (ku memu zaskoczeniu) wrobić we wspólne śniadanie z mamą (mieszkała z nią w domu) Odegrałem role zawodowo, ale było mi niezręcznie.
      Powróciłem do domu, przeprosiłem dziewczynę i wróciłem do niej czując, że Pani S chcę za bardzo przyśpieszyć bieg, plus podprogowe opisy na GG "postanowiliśmy poczekać". Urwałem kontakt z Panią S. Pani S średnio co pół roku dzwoniła do mnie wstawiona (z klubów było słychać) z jakimiś bzdurami, szukała powodów do rozmów i... miała wtedy Misia, ten Miś dziś jej mąż, ojciec dziecka.
       
      MIŁA WYCIECZKA
      Pani S przyjeżdża do mego miasta jakoś po roku "taka wycieczka, czy mam ochotę się złapać, pokaże jej miasto" ja oczywiście półgłówek myślący kutasem "no pewnie, wpadaj". Jak się okazuje Miś jest na wycieczce rowerowej po Danii, nie dogadują się, nie ma sexu. Pokazuje Pani S miasto, Pani S się wstawia, dobiera, nie bronie siebie tutaj odjebałem totalną spierdolinę lecz gdy pierwszy raz zaczęła mnie obłapiać zapytałem "A co z Miśiem?" Pani odpowiedziała "Jego tu nie ma" i idziemy do hotelu gdzie śpi. Pani S krótko mówiąc jest gotowa na w pełni zaplanowane jebanie do białego rana. Ja jeszcze wtedy zielony w te klocki, niby świadomy, że Panie się interesują, ale zgrywałem takiego "ale kondom, no ja nie planuje takich rzeczy, żebyś sobie nie myślała". Z Panią S dochodzi do wymiany śliny, oboje lekko wstawieni, pierwszy raz widzę Panią S w pełnej krasie, pełne biodra odpowiednio symetrycznie sterczące piersi, parę kg za dużo ale troszczkę, bez kompleksów. Nie posiadałem prezerwatywy, Pani S "jeśli miałbyś przerwatywę zrobiłabym ci najlepszego loda w życiu" (nie wątpię) "pieprzylibyśmy się w każdym kącie pokoju". Prawdopodobnie jeśli poszedłbym po ów ogumienie tak by było, ale trochę mi się nie chciało i trochę bałem się zajścia mimo wszystko (czytaj dalej beka ze mnie). Dziś myślę, trzeba było iść, jak żałować to po całości i coś z tego wyciągnąć i tak zachowałem się jak kretyn, dziś myślę, trzeba było ją zerżnąć jak szmatę ku naszej wspólnej radości i aby zrozumieć jej naturę. Przepraszam za dosadność tak sądzę, jestem po prostu ciekaw gdzie doszłaby ze swoim pokrętnym i dualnie moralnym podejściem do zdrady.
      Mizianie się nago trwa w najlepsze Pani S "wejdź we mnie choć na chwilę". Ja kurwa debil ROBIE TO----MŁODSI BRACIA ROBIE TO------- wchodzę na chwilę, Pani S "Pieprz mnie tak po prostu, bez emocji" i tak też robię. Pani w trakcie dostaje objawienie wstaje i mówi "nie tak nie można", na to debil w postaci mnie "teraz za późno". Chwilę ja oram, Pani S zasypia po wszystkim i ja z dość poważnym wzwodem wychodzę nad ranem, na zajęcia moje ze "sztuki". Z Panią żegnam się tego samego dnia na peronie, żeby nie wyjść na totalnego buraka. Pani S pyta na peronie "wiem, że to było złe, ale ile my mamy lat, kiedy będzie czas na takie rzeczy?"
       
      Nie chce walić ściany tekstu bez sensu, jeśli bracia chcą, żebym doszedł do meritium i apogeum (które nastąpiło 3 lata później) Dajcie znać. Przepraszam nie chcę, aby to zabrzmiało jak manipulacja, po prostu nie umiem krócej, chcę, aby FAKTY mówiły same za siebie i FAKTY były zrozumiałem, bo to niestety nie jedyna mężątka. MEA CULPA MEA CULPA MEA CULPA 
       
       
       
    • By Lavi$h
      Cześć, ja z takim pytaniem. Czy lizanie cipki przez przeciętą prezerwatywę uchroni mnie przed zarażeniem?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.