Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Ksanti

Rozwiązłość w Europie i na świecie

Recommended Posts

W związku z ostatnią popularnością tematów typu "Paryżanki" czy o Azjatkach zrobiłem mały research odnośnie wskaźnika zdrad.

 

Na początek:

20161118-cheat-countries.png

https://www.indy100.com/article/most-adulterous-countries-world-map-affairs-cheat-unfaithful-french-survey-7424631

 

Zapewne w tym rankingu powinny się znaleźć jeszcze Holandia, Szwecja czy Czechy. Ciekawe jak to rzeczywiście w tych Niemczech. Czy taki Polak może mieć tam powodzenie. Wiem jedynie, ze Niemcy słyną ze wszelkiej maści "love parade" i wolności odnośnie mniejszości seksualnych, etnicznych i wyznaniowych (prócz Polaków).

 

France też się bolcują.

 

Jeszcze tak krótko o Polsce

15jktkpTURBXy8wOWM2YTM0YjY1NzUyZWJmNjZiM

https://kobieta.onet.pl/w-polsce-zdradza-lub-romansuje-ok-52-proc-mezczyzn-i-33-proc-kobiet-dlaczego-to-robia/543b2p

 

 

Poniżej statystyki i ciekawostki:

 

EUROPA

 

Co ciekawe nawet Rosja sie znalazła w tym rankingu.

 

Świat, głównie USA, Kolumbia, Tajlandia, Nigeria

 

Odnośnie Azji to kiedyś gdzieś czytałem, że jeszcze na Filipinach jest duża rozwiazłość, ale główne w stolicy.

 

Tutaj jest pokazana rozbieżność mędzy preferencjami odnośnie "gdzie" Brytyjczycy szukają romansu (podział na płcie).

Panie mają większe zainteresowanie ex-partnerami i przyjaciółmi niż w przypadku męzczyzn.

chartoftheday_3510_who_british_men_and_w
https://www.m2woman.co.nz/1-the-12-countries-that-care-about-cheating-the-least/

 

Tutaj ciekawa statystyka, która mówi, że zdrady średnio zaczynają się przed 40-stką.

https://www.victoriamilan.com/blog/top-5-countries-where-married-women-cheat-soonest/

 

Jako bonus

Przy okazji znalazłem listę zawodów gdzie najcześciej dochodzi do zdrad (podział na kobiety i mężczyzn). Dla mężczyzn idealny zawód do zdrady to handlowiec. Dla kobiet zawody medyczne.

Jednak na tej niechlubnej liście znalazła się nawet branża IT czy "zawód" przedsiębiorcy.

https://www.cheatsheet.com/money-career/study-reveals-jobs-people-likely-cheat-husband-wife.html/

 

Inne zawody, które nie sprzyjają trwałym relacjom:

https://eu.usatoday.com/story/money/business/2014/12/14/cheat-sheet-jobs-bad-for-realtionships/20337467/

Edited by Ksanti
  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie są wiarygodne badania. Dotyczą wyłącznie Europy i Ameryki Północnej, Tajlandia jest tam chyba dla picu.

Tu mam takie coś: 15 Countries With The Most Promiscuous Women i listę otwierają Nigeryjki, które też są tam dość przypadkowo (a co z resztą Afryki?) a potem znowu Europa i "Zachodnia cywilizacja". Bardziej sensownie będzie powiedzieć - rozwiązłość w zachodnim świecie - będzie zgodne z badaniem i w miarę uczciwe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@wrotycz

No cóż lepszych nie znalazłem. W krajach Arabskich prawdopodobnie nie robią takich statystyk. Z samego założenia rozwiązłość jest tam zabroniona prawnie. Tak samo Indie będą miały relatywnie niski jej wskaźnik. Z tym, że czasem powstają dziwne twory typu poligynia na wsiach u biedoty. W dużych miastach jest też część nowoczesnych i wyemancypowanych kobiet. Jednak tradycyjna kultura jeszcze trochę trzyma w ryzach.

 

W krajach czarnej Afryki prawdopodobnie będzie podobna tendencja co do Nigerii. Mniej więcej ten sam poziom rozwoju, bogactwa i kultury (czyli w granicach ubóstwa). To, że te kraje były koloniami europejskimi niezbyt dużo wnosi. Za to RPA może nieco się różnić bo nie jest to typowy kraj afrykański.

 

Tajlandię dali prawdopodobnie po to aby podkreślić różnice a raczej pokazać, iż jest minimalna. Z drugiej strony Tajlandia ma też więcej ludności niż jakikolwiek kraj europejski z wyjątkiem Rosji.

Tamtejszą rozwiązłość potwierdzają liczne blogi turystyczne oraz sami podróżnicy.

 

Tutaj badania odnośnie Japonii.

https://www.google.pl/amp/s/soranews24.com/2018/06/02/31-percent-of-japanese-women-admit-to-cheating-on-lover-six-percent-say-they-got-caught【survey】/amp/

 

Co do statystyk to tylko nasza cywilizacja ma fioła na ich punkcie. Poza tym obiektywnie to żadne statystyki nie są w stanie nic sprawdzić. To zawsze tylko szacowania na podstawie jakiejś losowej próby.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem wiele zależy też od profesji kobiety, regionu, wielkości miasta i ilości turystów w danym regionie kraju (choć wszędzie są wyjątki potwierdzające regułę).

Oczywiście też od religii. W islamie zdradzająca kobieta jest mocno piętnowana w niektórych krajach kamieniowana lub bita. 

 

Dla przykładu zamężna hostessa, kelnerka, masażystka czy barówka w Tajlandzkim, turystycznym Pattaya może pruć się codziennie z innym, czy to za kasę czy dla przyjemności albo licząc że złapie bogatszego gościa. A wychowana konserwatywnie Tajka w małym miasteczku na północy kraju, nie pozwoli się nawet dotknąć albo wziąć za rękę w miejscu publicznym. Od razu była by stygmatyzowana przez miejscowych że jest z białym np. dla kasy jak prostytutka. 

Co do Filipin podobnie, w turystycznym miejscowościach spotkasz masę łatwych i chętnych panien a na mniej turystycznym Mindanao, gdzie mieszkają również islamiści dwudziestoparoletnie dziewice, które nie piły jeszcze alkoholu i muszą wracać do domu przed godziną 22. 

W Polsce podobnie im większe miasto i bardziej turystyczne, tym wyższa jest statystyka zdrad i rozwodów. W małych miasteczkach i na wsiach % jest tego mniej. 

Edited by realista

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak się trochę zastanowić to widać, że w większości to zależy od kultury oraz od, że się tak politycznie poprawnie wyrażę od rejonu świata. Jestem pewien że w Afryce będzie najwyższa rozwiązłość - Nigeria nie jest żadnym wyjątkiem, zwłaszcza, że tam sporo  (49%) muzułmanów jest.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 1.11.2018 o 20:20, Ksanti napisał:

Czy taki Polak może mieć tam powodzenie. Wiem jedynie, ze Niemcy słyną ze wszelkiej maści "love parade" i wolności odnośnie mniejszości seksualnych, etnicznych i wyznaniowych (prócz Polaków).

Pierwszego dnia w germanii zapoznałem bardzo fajną dziewczynę, pani używa mojego prącia regularnie od 3-5 miesięcy. Bardzo ładna z dobrego domu ;)

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Maszracius_Iustus napisał:

Pierwszego dnia w germanii zapoznałem bardzo fajną dziewczynę, pani używa mojego prącia regularnie od 3-5 miesięcy. Bardzo ładna z dobrego domu ;)

Mam nadzieję, że wasz seks ma przy okazji pewien element sprawiedliwości dziejowej :D.

 

A tak już na serio to dobrze, że się tym pochwaliłeś bo przyczyniasz się do obalenia mitu o polskich mężczyznach jako śmierdzących obdartusach w oczach zachodu.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, SzejkNaftowy napisał:

Mam nadzieję, że wasz seks ma przy okazji pewien element sprawiedliwości dziejowej :D.&1

 

A tak już na serio to dobrze, że się tym pochwaliłeś bo przyczyniasz się do obalenia mitu o polskich mężczyznach jako śmierdzących obdartusach w oczach zachodu. &2

&1. Tutaj podzielę się swoim przemyśleniem. Wiecie jakie miałem opory całując tę kobietę? Jakie myśli mi przechodziły przez głowę: jej dziadkowie nas mordowali, a co jak jej dziadek był w ss, a co jak był jednym z oficerów każącym mordować cywili?? Taki miałem rozkminy i wielkie opory aż w końcu nie wytrzymałem i spytałem o dziadków na co ona że pradziadek był saperem podczas 2ww we Francji tam też mu się umarło, także ufff odetchnąłem z ulgą. Pokazywała zdjęcia i pamiątki.

 

A jeśli chodzi o sprawiedliwość co do polek nie mam takiej odwagi co do obcokrajowców TOTALNIE ją dominuję nawet jak była u mnie w Poznaniu to pół żartem/ pół serio mówię żeby mówiła po angielsku albo polsku bo nie lubię tego ich barbarzyńskiego szwargotu. Ona z charakteru taka potulna łania a jej ojciec władca absolutny w domu, bardzo mnie polubił. Córeczka mi gotuje, sprząta, chucha, dmucha żebym tylko się nie zezłościł. Póki co jestem zadowolony albo Ich sehr zufrieden.

 

&2. Nigdy obdartusem nie byłem zawsze elegancki ,, w jednym oku mord, w drugim kutas'' a statystycznie od lat 80 WINCYJ NIEMEK SPOTYKA SIĘ POLAKAMI NIŻ NA ODWRÓT. Statystyka nie kłamie moim wszyscy, znajomi z którymi jechałem przez reich nie jeden to już raz podrywali sukcesywnie niemki za to żadna nasza łympa nie poszła z germańcem. Tak ot to.

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdrada to zdrada koniec kropka, wszystkie te statystyki starają się dorabiać lewacką ideologię do rozwiązłości jako czegoś fajnego i modnego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Maszracius_Iustus mi dziadek opowiadał, że po wojnie każdy Niemiec "był" w wojskach inżynieryjnych. Swoją drogą dranie z US - tak nazywał ich mój dziadek, wyzwoli go w zachodnich Niemczech lecz odjebywali rzeczy jak armia czerwona, tyle że pod krawatami. Fajnie, że mają jakieś pamiątki po pradziadku, u mnie nikt w rodzinie o tym nie myślał. Powodzenia. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, zuckerfrei napisał:

mi dziadek opowiadał, że po wojnie każdy Niemiec "był" w wojskach inżynieryjnych.

Jestem tego świadom, ze po wojnie każdy się tłumaczył a to że na kuchni był a to jednostki osttruppen a to gandarmeria ble ble ble tylko te zdjęcia od mojej serio są prawdziwe czarno białe z dedykacjami z tyłu np jedną pamiętam ze zdjęcia z Tuluzy ,,Najdroższej Gretel, jej ukochany Ludwig; 21 korpus wojsk inżynieryjnych'' także chyba sami nie porobili takich ''zamazanych śladów''.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Broń Boże nie oceniam, napisałem tylko to co słyszałem od mojego dziadka.  Wystarczy mieć świadomość, że to co nam pokazują nie koniecznie musi być prawdą. I tyle. Wiem, że z takim podejściem podważyć można wszytko. Np cóż tak mam. A i zapłacił i tak najwyższa cenę. 

 

Jeżeli chodzi o mnie miałbym podobne przemyślenia co Ty, gdyby zdjęcie było w czarnym mundurze z charakterystyczna czaszką, to stałbym sie oprawcą. :p

 

Niemki są otwarte na Polaków. 

Edited by zuckerfrei

Share this post


Link to post
Share on other sites

True, ja pamiętam ze za łebka dziadek dawał mi i bratu bawić się swoimi starymi odznaczeniami LWP, a miał ich kilka. Po jego śmierci zniknęły, wraz z paroma pamiątkami typu manierka, łuska postrzałowa, ale to z "życzliwości" rodzinnych. Kij wie co się z nimi stało, w najlepszym bądź razie kupił je jakiś pasjonat, bo to że zostały przywłaszczone i spieniężone to jestem w 100% pewien.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie w rodzinie była taka sytuacja, że pradziadek był ułanem i w kampanii wrześniowej został wzięty do niewoli na roboty do Niemiec (bodajże Prusy Wschodnie). Potem tam tak ostro flirtował z pewną Niemką, że nie chciał wracać, ale w końcu wrócił, bo miał z prababcią 4 dzieci. Brakowało u nich chłopów. 

 

Co do tematu, przeglądając internety natknąłem się na taką grafikę: 
3ZOlq1t.jpg

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 2.11.2018 o 11:52, realista napisał:

Moim zdaniem wiele zależy też od profesji kobiety, regionu, wielkości miasta i ilości turystów w danym regionie kraju. Oczywiście też od religii.

Racja, zgadzam się.

 

Dnia 2.11.2018 o 11:52, realista napisał:

W Polsce podobnie im większe miasto i bardziej turystyczne, tym wyższa jest statystyka zdrad i rozwodów. W małych miasteczkach i na wsiach % jest tego mniej. 

Tylko zauważ, że każa laska ze wsi chce do miasta, robić studia i ewentualnie karierę.

 

 

23 godziny temu, Maszracius_Iustus napisał:

Pierwszego dnia w germanii zapoznałem bardzo fajną dziewczynę, pani używa mojego prącia regularnie od 3-5 miesięcy. Bardzo ładna z dobrego domu ;)

Ooo jaki masz pro tip na poznawanie? Chyba nie tinder czy coś w ten deseń?

 

13 godzin temu, Maszracius_Iustus napisał:

w jednym oku mord, w drugim kutas''

Haha :D

 

13 godzin temu, Maszracius_Iustus napisał:

a statystycznie od lat 80 WINCYJ NIEMEK SPOTYKA SIĘ POLAKAMI NIŻ NA ODWRÓT. Statystyka nie kłamie moim wszyscy, znajomi z którymi jechałem przez reich nie jeden to już raz podrywali sukcesywnie niemki za to żadna nasza łympa nie poszła z germańcem. Tak ot to.

Masz jakiejś wytłumaczenie na te statystyki?

Niemki kojarzą mi się rozwiązłością seksualną.

Wiec czy rzeczywiście warto się związkować?

 

12 godzin temu, zuckerfrei napisał:

Niemki są otwarte na Polaków. 

W kontekście, ze łatwy seks bez zobowiązań?

 

 

@Strusprawa1

Ciekawe czemu Hiszpania, Włochy oraz Portugalia są w zielonym kolorze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z moich obserwacji wynika, że oba ONS oraz LTR. Oczywiście svm musi się zgadzać. W tych biurowych pracach niższego szczebla, Niemka patrzy na Polaka normalnie. 

Edited by zuckerfrei

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, Maszracius_Iustus napisał:

Statystyka nie kłamie moim wszyscy, znajomi z którymi jechałem przez reich nie jeden to już raz podrywali sukcesywnie niemki za to żadna nasza łympa nie poszła z germańcem. Tak ot to.

Prawdą więc są słowa śp Jana Pawła II, że Polacy nawrócą Europę, dajesz temu żywe świadectwo ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Ksanti napisał:

Racja, zgadzam się. Tego nie komentuje nie mam wiedzy.

 

Tylko zauważ, że każda laska ze wsi chce do miasta, robić studia i ewentualnie karierę. Prawda.

 

 

Ooo jaki masz pro tip na poznawanie? Chyba nie tinder czy coś w ten deseń? Ja tak zawsze z obcokrajowcami miałem, że mi lepiej było a to zagadać a to flirt to jest prostsze na takiej samej zasadzie jak obcokrajowiec u nas ma łatwiej a ja w dodatku lubię podróżować i dla mnie kobiety inne niż polski to jest dodatkowy profit w  postaci poznania języka, jedzenia, obyczajów to dodatkowy bodziec zachęcający, ja mam bajer na dżejmsa bonda i sprawdza się zawsze forum mi dużo pomogło samoocena urosła, bajer się polepszył, wróciłem do treningów sztuk walk, zarobki się polepszyły, przestałem być taki szary janusz i kobity się oglądają.

Wyobraź sobie mam posturę jak IsamuxPompa gadam wielkopolską gwarą, czyli(cca 180 wzrostu + bajera) moja obecna kochanka ma 182 wzrostu i broni mnie jak lwica wszystko dzięki pracy nad sobą.

!Nigdy tinder czy inne gówno mam prawie 20  lat i nigdy nie miałem żadnego z takich wynalazków zawsze poznaje na ulicy albo sytuacyjnie.!

Cytat

 

 

Haha :D Cóż jak Bóg przykazał, tak robię.

 

Masz jakiejś wytłumaczenie na te statystyki?

Niemki kojarzą mi się rozwiązłością seksualną.

Wiec czy rzeczywiście warto się związkować?

Musisz mi wybaczyć ja nie jestem jak Stusprawa albo Enemy że będę szukał tabelek, mogę tylko powiedzieć że kiedyś słyszałem to u korwina i na jego fejsie też było coś takiego, ze związki miedzy Niemcy- Polska wyglądają tak: 90%męsko-polskie z niemkami a tamte drugie na odwrót 10%chłopów z naszymi babami. I dobrze Ci się kojarzą one tak są socjalizowane.                                                                                                                                Warto się związkować jak jesteś bogaty i zabierzesz ją tam gdzie chcesz musisz ją w pełni dominować finansowo jak i charakterowo.

 

W kontekście, ze łatwy seks bez zobowiązań? Gdzie nie pojedziesz dostaniesz łatwy seks, mało jest ludzi na ziemi? 

 

 

@Strusprawa1

Ciekawe czemu Hiszpania, Włochy oraz Portugalia są w zielonym kolorze.

@Ksanti wyobraź sobie takie coś, zawsze wstaje o 6 i wychodzę na zewnątrz się przewietrzyć, medytacja i te sprawy jak nocowałem po całych Niemczech to zawsze panie przechodzące lub jadące na rowerze z uśmiechem gutentag! no i jak tu ich nie podrywać skoro one już tym biją polki na łeb że się uśmiechają i są pozytywne raczej w większości tam jest mniej gburowatości a tego nie znoszę. To jak ja mam nie zagadać skoro one w 90% mnie  rana witają pogodnie i ciepło, obecną poznałem jak jechała na rowerze na obrzeżach Berlina(ona mieszka w tej NRDowskiej części an Lubars z umlałtem nad u jakbyś się ciekawił) zatrzymałem ją widać było, że zainteresowana to heja ją do romansu i tyle jakoś się kręci.

1 godzinę temu, rycerz76 napisał:

Prawdą więc są słowa śp Jana Pawła II, że Polacy nawrócą Europę, dajesz temu żywe świadectwo ;)

Nasza przyszłość to jedna wielka niewiadoma towarzyszu rycerz. 😥

 

 

Tak poza tym ja nie tylko z niemkami się spotykałem także... dużo by gadać.

Edited by Maszracius_Iustus

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By Mosze Red
      @Analconda pozwól, że ci coś wyjaśnię. Obiektywnie patrząc to nie jesteś ani głupi (wręcz przeciwnie) ani brzydki.
       
      Nie jesteś przegrywem czy incelem, jesteś przeciętnej urody, ale za to dość wysoki to też ci daje plus. 
       
      Trochę pracy nad sobą i możesz jak to mówią 'pić szampana".
       
       
      Jesteś w najgorszym dla mężczyzny wieku, przedział 21- 23 lata to dla większości mężczyzn udręka, ani nie mają pomysłu co ze sobą zrobić, hormony buzują, rówieśniczki się nimi nie interesują.
       
      Najczęściej brak kasy, pozycji i frustracja jak się patrzy na tych co mają. 
       
      Prawda jest taka, że ty jesteś na pozycji startowej, a do mety masz w uj daleko.
       
      U mężczyzn wygląda to tak, że najgorszy okres to właśnie 21 - 23 lata, później zaczynają się praca, kariera, praca nad sobą i możliwości mężczyzny rosną.  Mężczyzna zaczyna rozkwitać na rynku matrymonialnym/ seksualnym w wieku 35 lat, a szczyt możliwości ma w wieku 40+, około 45 roku życia zaczyna powoli spadać w rankingu życia, ale jest to raczej powolne opadanie na spadochronie, a nie pierdolnięcie w ścianę sportowym samochodem (tak to wygląda u pań). Mężczyzna przyzwoicie sytuowany i zadbany w wieku 50 - 55 lat to nadal łakomy kąsek dla wielu pań. 
       
      Jak się nie zapuścisz i będziesz szczupły, wysportowany i zadbany to dalej będziesz mógł liczyć na udane życie towarzyskie, wystarczy że zawodowo osiągniesz jakąś stabilną pozycję, w szanowanym zawodzie. To wystarczy.
       
      Oczywiście im więcej masz zasobów, tym będziesz bardziej rozchwytywany. Ewentualnie ilość zasobów może zniwelować zaniedbania innych kwestii np. nie będziesz już szczupły i wysportowany tylko będziesz brzuchatym Analcondą, ale za to na koncie siedmiocyfrowy bilans, wtedy nie będziesz spasionym przegrywem tylko słodkim misiem     
       
       
      Natomiast kobieta ma dużo gorzej, kobieta zaczyna wzbudzać zainteresowanie jako nastolatka, zaczyna się od rówieśników z najbliższego otoczenia, na końcówce szkoły średniej 17 - 18 lat zaczynają się nią interesować studenciaki, takie tam  pierwsze miłostki. Mówię oczywiście o normalnych domach i w miarę stabilnej sytuacji rodzinnej tzw. przeciętnych dziewczynach, a nie patuskach które w wieku 12 lat matka uczyła robić makijaż żeby wyglądały na 'dorosłe'.
       
      Kobieta dobija do 20 - 21 roku życia i tu zaczyna się rozkręcać, w zasadzie jej ciało jest już ukształtowane i jest młoda co jest wielkim atutem, nawet bardzo przeciętna dziewczyna, przy niedostatkach urody typu małe piersi, czy innych jest atrakcyjna, bo jest młoda i zazwyczaj fajna z charakteru (jeszcze nie została przemielona przez rzeczywistość).
       
      Ma młodość i wizualną atrakcyjność, później wchodzi w okres najodpowiedniejszy do rozrodu  tj. 23 - 25 lat i to jest kobiecy szczyt, ponieważ prócz ukształtowanego ciała i młodości, rośnie jej poziom hormonów/ feromonów, organizm robi wszystko żeby przyciągnąć partnerów odpowiednich do rozrodu,  i w tym czasie jest najatrakcyjniejsza dla mężczyzn. 
       
      Później do 25 +, do około 28 - 30 roku życia jest nadal atrakcyjna, ale to już zaczyna szybko spadać. 
       
      W wieku 28 lat zaczyna się sypać wizytówka kobiety czyli twarz, później z wiekiem spada sprężystość skóry, piersi zaczynają tracić jędrność i opadają  i już się zaczyna pęd na ścianę, jest jak fajne auto, ale takie które powoli traci już swój urok, lakier trochę zmatowiał, felgi trochę porysowane.... 
       
      Później następuje pierdolnięcie w ścianę, zazwyczaj jest to 30 - 32 lat jeśli pani nie zniszczyła się używkami wcześniej, można ten proces opóźnić o kilka lat dietą i ćwiczeniami, pomocą chirurga, ale nawet dobrze zrobiona i dbająca o siebie czterdziestka (prawdziwie dbająca, czyli dieta, ćwiczenia, zdrowy styl życia) to nie młoda i świeża 23 - 25.  Może być co najwyżej atrakcyjna jak na swój wiek, a nie atrakcyjna tak jak była 15 lat wcześniej czy 10 lat wcześniej.   
       
      Ale tutaj jeśli mówimy o kobietach, które bardzo o siebie dbają, takich atrakcyjnych jak na swój wiek 35 - 40 lat to będziesz miał może z 1 - 2 % populacji. Mogą się trafić i atrakcyjne 40 + czy 45+ ale to te, które po pierwsze bardzo o siebie dbały, a po drugie wygrały na loterii genowej, ale tu mówimy już nawet nie o procentach tylko o promilach tzw. wyjątku od reguły.
       
      Więc drogi Analcondo jak ty będziesz u szczytu możliwości jako mężczyzna, to twoje rówieśnice będą już na równi pochyłej, po której będą zapierdalały w dół jak struś pędziwiatr.
       
      Tak naprawdę kobieta jest szczytowo atrakcyjna przez 2 - 3 lata, atrakcyjna przez 7 - 8, później to już tylko cień/ dawne przebłyski tego co miała kiedyś. Mężczyzna zaczyna budować swoją atrakcyjność później i zachowuje ją dłużej, zarówno okres szczytowy jest dłuższy jak i okres umiarkowany.
       
      Jak się ustawisz na poziomie średniaka, pod względem pozycji/ zasobów w kraju w którym mieszkasz i nie zaniedbasz się wizualnie to w wieku 35 - 45 at nie będziesz narzekał na brak zainteresowania ze strony pań wolnych w wieku tuż przed pierdolnięciem w ścianę czyli takich w okolicach trzydziestki (o starszych nie wspominam), nie raz będziesz miał przesyt kontaktów z kobietami.
       
      Jak się ustawisz powyżej średniej to będą do ciebie ciągnęły pszczółki w szczytowej formie. 
       
      Powtarzam, teraz jesteś w wieku najgorszym dla mężczyzny, szczególnie jeśli chodzi o nawiązywanie trwałych relacji z kobietami, jak się za siebie weźmiesz później już będzie lepiej. 
       
      Dodatkowo większość Chadów, którzy są ci solą w oku zapuści się, urosną brzuchy, nałogi dadzą o sobie znać, bo z większością Chadów to jest tak, jak z paniami z przedziału 8 - 10 / 10 za młodu dużo szaleją.  Wiec albo się zapuszczają, albo wypadają z rynku poprzez małżeństwo i populacja dostępnych Chadów maleje.
       
      Młoda generacja Chadów puka najatrakcyjniejsze laski, bliskie sobie rocznikowo, stara się już wykruszyła, a ustawieni faceci po 30 wskakują do kategorii Most Wanted (jeśli nie zmarnowali młodości i wypracowali pozycję). 
       
          
    • By Lalkaa
      Hej, 
       
      Tak czytam wasze wypowiedzi i jesteście moim zdaniem dość ciekawą społecznością i nasunęło mi nie pytanie: ostatnio jakoś trafiłam na pojęcie slut-shaming, i sama nie wiem co o tym myśleć. Panie i Panowie co o tym sądzicie? Czy istnieje coś takiego w naszym społeczeństwie wg was, spotkaliście się z tym i czy nie zgadzacie? 
    • By Chadeusz
      Od jakiegoś czasu zauważyłem, że mniej więcej 90% powitań z nowo poznawanymi kobietami kończy się dygnięciem z ich strony.
       
      Polega to na tym, że kiedy podaję dłoń na powitanie kobiecie, której nie znam, ona jednocześnie ugina swoje kolanko. Ostatnio miałem nawet taką sytuację na ślubie kumpla z którym się dawno nie widziałem i nie miałem okazji poznać jego kobiety. Pierwsze przywitanie było dopiero przy składaniu życzeń pod kościołem i ona również po podaniu dłoni dygnęła.
       
      Szukałem w internecie co ten gest może oznaczać i według Wikipedia: Dygnięcie (dyg) - ukłon dziewczęcy i kobiecy, polegający na jednoczesnym ugięciu kolana oraz lekkim skłonie głowy, wraz z rozsunięciem rękami fałdów sukienki na boki. Współcześnie rzadko stosowany. Wymóg jego wykonywania związany jest z etykietą i protokołem dyplomatycznym, obowiązuje podczas ceremonii przywitania z głowami koronowanymi. Link.
       
      Próbuję zrozumieć dlaczego tak się dzieje. Może macie jakieś pomysły. Temat zakładam w rezerwacie bo zależy mi głównie na wypowiedziach Pań.
    • By Chadeusz
      Warszawa. Chad w Mercedesie wyrywa piękną Panią spacerującą po chodniku. Przy pierwszym podejściu Pani oznajmia, że ma chłopaka. Kilka minut później (podejście nr 2) zmienia zdanie i zostaje singielką.
       
      Podejście nr 1. Od 7:18
       
      Podejscie nr 2. Od 10:45
       
    • By Fury King
      Historia ta dotyczyć mogła każdego i mogła wydarzyć się wszędzie. Ona, blisko czterdziestoletnia kobieta, matka i żona. On, zaraz po maturze, młody zdolny, duma lokalnej społeczności, typ raczej inteligenta i przystojniaka. Poznają się dzięki synowi tej Pani, dla tego kilkunastoletniego syna, On jest autorytetem i liderem grupy do której należą. On ma udzielać korepetycje, jej albo jemu. To jednak Ona udziela korepetycji z trudnej sztuki ars amandi. Zapytacie gdzie jest ten trzeci, mąż.
       
      Mąż pracuje zagranicą, ciężko, a w między czasie buduje dla nich piękny dom, a jej kupuje duży, nowoczesny samochód. Mąż wraca, co robi? Walczy o żonę, ściera się z On i prosi o mediacje osobę z największym autorytetem w okolicy. Co robi Ona? Kto czyta forum ten wie. Oznajmia, że dla niej małżeństwo jest skończone, kocha młodego i z nim chcę spędzić resztę dni. Mąż ma w sobie jeszcze tyle zdrowego rozsądku, że nie pozwala jej zabrać dzieci. Pani wyprowadza się z domu i zamieszkuje z młodym On w wynajętym mieszkaniu. Mija pół roku, haj hormonalny nieco opada. Do Pani dociera jak ja skrzywdzono.
       
      Mąż pozwalał jej odwiedzać dzieci kiedy chcę, ale nie godził się żeby wychowywał je On. Co robi Pani, namawia męża na złoty środek. Wraca do swojej mamy i dzieci zabiera do niej. A gdy na weekendowe bolcowanie wyjeżdża do swojego młodego kochanka, dzieci oddaje ojcu. Kto czyta ten wie. Wie co się musi zdarzyć. Ślepy widzi błąd ojca i męża, który w wierzy w dobre intencje swojej myszki, a tak naprawdę przegrywa sprawę w sądzie. Do której musi dojść, ale zanim dojdzie, Pani wytacza największe działa. Może duże, nie największe. Po koleżankach rozpowiada jak mąż ją bił i gwałcił, a niech plotka biegnie i zatruwa umysły biało rycerzy i solidarnych dam. Teraz z wyrodnej matki, która zostawiła dzieci z powodu szału macicy, zmienia się w uciemiężoną ofiarę domowej przemocy i męża gwałciciela.
       
      Sprawa rozwodowa jest w sądzie. Myszka chce zabrać połowę domu (pesymista może stwierdzić a mogłaby cały), samochód i dzieci do nowego gniazdka. Uwiną sobie gniazdko z ciężkiej pracy domniemanego "gwałciciela". Wiecie jaki morał z tej bajki płynie, że jak ślepy był ślepy, a głuchy był głuchy to tak zostanie. Słucham Pana Marka od bardzo dawna. Ruchy tej Pani były spodziewane, krok po kroku, jak podgrzewanie żaby.
       
      Szkoda mi tego Pana, nie wiedział, myślał, że popełniła błąd, że jest kobietą i matką, a może jej wybaczy i znów będą razem. Co ciekawe Pani już spodziewa się dziecka, którego ojcem ma być ten młody człowiek. Ten młody człowiek był laureatem nie jednego konkursu i olimpiady. Był dumą rodziców i całej naszej społeczności. Jak potoczą się jego i ich losy. Życie jest piękne i takie niespodziewane, sam pewnie nie myślał, że z pudełka wyciągnie nie najświeższą czekoladkę. A co na to społeczeństwo, szczególnie ta piękniejsza część? Że to jedna czarna owca i wcześniej, czy później wróci do męża. Nawet nie ma co ich pytać czy ten mąż ją przyjmie. Dla nich odpowiedź jest jedna. Przyjmie z otwartymi ramionami i kukułczym jajem.
       
      The end of the story.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.