Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Subiektywny

Jak rozpoznać symptomy emocjonalne, że kobieta zaczyna szukać czegoś na boku?

Rekomendowane odpowiedzi

14 minut temu, Camilovesky napisał:

Jeżeli ja sobie nie życzę, by mi kobieta grzebała w telefonie, i ja też tego robił nie będę, to jedynie pozostaje mi obserwować jak się z nim zachowuje tak?

To nie jest koncert życzeń abyś sobie cokolwiek w stosunku do niej życzył ;)

Jak chcesz mieć spokój od tego, że Pani będzie Tobie grzebać w telefonie, to zwyczajnie trzymasz go w kieszeni cały czas albo zakładasz takie hasło, którego się nie domyśli.

A nawet jeśli - to śmiało - niech sobie zagląda, skoro szuka tego co chce znaleźć to ja bym jej to ułatwił - na tapecie foto jakiejś koleżanki z FB, w Galerii zdjęcia różnych kobiet, choćby z różnych portali.

Niech się wścieka, niech krzyczy - śmiało - to ma nie robić na Tobie wrażenia, to ma pokazać jej słabość - chciała abyś zagrał w jej grę, to zagrałeś ale odwróciłeś role w tej gierce.

Ty stałeś się kotem, ona myszką.

Po całej scenie zwyczajnie bierzesz telefon do ręki i udajesz, że dzwonić do pierwszej, lepszej, koleżanki i umawiasz się z nią na wieczór :)

Podczas kiedy ona szaleje ze wściekłości, Ty zwyczajnie robisz co chcesz, gdzie chcesz oraz z kim chcesz.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Popieram. Akcja z telefonem to istny cyrk. Nigdy nie zaglądałem a i tak laski chowały. Torebki też zabierają z widoku.

 

Od siebie dodam:

- Podczas przytulania jest sztywna i utrzymuje dystans.

- Przy całowaniu tępo patrzy w dal za ramię.

- Zwraca większą uwagę na innych facetów będąc na randevous ze swoim obecnym (póki co) boyfriendem.

- nagle nie potrafi rozmawiać a przy tym chrzani farmazony, że zawsze tak było.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Apropos telefonu to przypomniały mi się śmieszne akcje z kiedyś. Moja była mój telefon brała sobie jak swój, niby fotki porobić ( zawsze dokładnie wszystko sprawdzałem, i wiem że za każdym razem sprawdzała w nim wszystko co się dało SMS, połączenia, wszystko czego można by się przyczepić z niesamowitym sprytem, perfekcyjnie zaplanowane, żeby wszystko wyglądało jak by tylko fotki robiła :D, to tak na marginesie info dla Braci żeby uważali na swoje fony ), telefon oczywiście bez hasła, bo zaraz by było co masz do ukrycia ble ble ble i suszenie głowy, a że nic nie miałem to po kalkulacji wychodzi mi że dla świętego spokoju może być bez :P. W tym samym czasie jej telefon poblokowany jak się da :), a jak go wziąłem do reki żeby przenieść w inne miejsce to już zaniepokojona zostawia wszystkie swoje zajęcia i leci by mi go tylko z reki zabrać :D (myślę że jak by zobaczyła to z kibla to by wybiegła by wyrwać mi go z ręki :D ). Oczywiście te zachowanie wynikało z tego że obawiała się że przyjdzie wiadomość od "kolegi" :P.

Tak że Bracia możecie sprawdzić jak wasze reagują na takie coś, wziąć telefon partnerki do ręki przenieść gdzieś tak żeby widziała że to robicie, ale zaraz znikniecie jej z oczu z fonem, i sprawdzić reakcje :P 

Edytowane przez Czarls
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja uważam ten cyrk z telefonami za dziecinadę. Zakładam hasło na telefon i koniec - to moja prywatna rzecz. Ja babie też po torebce nie grzebię. Z niczego się nie musicie tłumaczyć. W dupie macie jakieś fochy. Od zaglądania do telefonu się zaczyna na koncie bankowym się kończy. Ogarnijcie się.

Swoją drogą jeśli chodzi o szukanie na boku to ile razy na jakiś festynach, koncertach plenerowych widzę lale odwalone z mini, szpile, cycki uwydatnione. Rozglądają się tak, że aż kręgosłup im chrupie, a gość za rękę trzyma dumny z siebie "pa kurwa frajery jaką mam dupę!" :D

  • Like 4
  • Haha 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Tomko napisał:

Zakładam hasło na telefon i koniec - to moja prywatna rzecz. Ja babie też po torebce nie grzebię. Z niczego się nie musicie tłumaczyć. W dupie macie jakieś fochy. Od zaglądania do telefonu się zaczyna na koncie bankowym się kończy.

Miałem taką jedną,  z którą się spotykałem od czasu do czasu i to niby żartem,  a jednak nie żartem chciała grzebać mi w portfelu i telefonie. Pożartować z kobietą można w łóżku czy przy winie  na kanapie, a nie w takich sprawach. Ale ubezpieczonego pan bóg strzeże. Na spotkanie chodzę bez kart, z gotówką odliczoną (mam przy sobie nie więcej niż 500 złotych, kiedy spotkanie to jedna noc), by w razie czego potem się nie denerwować, jak coś zniknie grubszego. Telefon podczas spotkania wyłączony z założoną blokadą. Mogę spokojnie chodzić pod prysznic i mieć nawet ubaw, że w tym czasie taka grzebie i niczego ciekawego nie znajduje. Nigdy nie zauważyłem, by tak było, choć raz się wymsknęło pewnej, że i tak nic w portfelu nie mam, to czemu nie dam jej potrzymać. Potrzymać to możesz mojego, portfel jak broń, nie daje się tego potrzymać nawet jak nienaładowany.

  • Like 1
  • Zdziwiony 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Tomko napisał:

A ja uważam ten cyrk z telefonami za dziecinadę. Zakładam hasło na telefon i koniec - to moja prywatna rzecz. Ja babie też po torebce nie grzebię. Z niczego się nie musicie tłumaczyć. W dupie macie jakieś fochy. Od zaglądania do telefonu się zaczyna na koncie bankowym się kończy. Ogarnijcie się.

 

   Bracia przypominam że naruszenie, odczytanie korespondencji prywatnej jest przestępstwem! Telefon i jego zawartość w formie korespondencji jest równierż

 korespondencją prywatną. Moja też miała zapędy w czytaniu mojej korespondencji. Wtedy jeszcze nie było komórek, była korespondencja listowna z bankami, zakładem pracy, etc...

Moja do jakiegoś czasu otwierała korespondencję, zaadresowaną do mnie. Parę razy próbowałem tłumaczyć że tam nie pisze A, tylko D, to znaczy do mnie!

Coś tam gadała, że zaufanie, i inne duperele. W końcu opierdoliłem z góry na dół, i więcej się to nie powtórzyło.:mellow:

 

   Tak że smartfony są Wasze i tylko Wasze! 

 

Babska wersja zaufania:

 

Znalezione obrazy dla zapytania zaufanie w związku

 

Męska?

 

Znalezione obrazy dla zapytania zaufanie w związku

 

Pozdro.:mellow:

 

Ps. Odnośnie głównego tematu. Nie wypowiem się, nie znam się, przy jednej babie żyję. Nigdy nie dawała jakichkolwiek oznak zbłądzenia.

Zawsze na czas, zawsze przewidywalna, kino z jej Mamą. Nic nie zauważyłem, zero doświadczenia.

Edytowane przez Adolf
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przykład z telefonem u mnie się także przytrafił, Dodam jeszcze znikanie w łazience na półtorej godziny oczywiście z telefonem. Oziębłość, dużo większa niż "normalnie" roszczeniowość, a takich przyjemnych zagrywek to dużo lepszy sex, czułe słówka, kolacyjka pod nos (jak nigdy). Choć te "przyjemnostki" to były tylko przykrywką, bo bolca już miała a nie że dopiero szukała.   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No zmiana stanu emocjonalnego u mojej byłej partnerki objawiała się porównaniami do jej ojca. Pracowałem wtedy na budowie i ona zaczęła mi nawijać że jak skończy mi się kontrakt to popadnę  w alkoholizm jak jej ojciec - tak nagle, z dupy. Że boi się o przyszłość naszą, jak wyżywimy dzieci mimo że ja nawet o tym nie myślałem. Do tego cały czas zamyślona, smutna,brak sexu i przede wszystkim oziębłość a na pytania co jest nie tak odpowiadała zwykle "źle się czuje" Już wtedy wiedziałem że coś jest nie tak chociaż nie chciałem dopuszczać do siebie tych myśli. Z telefonem nigdy nie miałem problemu bo od początku relacji zaznaczyłem że mój telefon moja sprawa i dotychczas żadna nie miała odwagi mi zaglądać do niego

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mozna napisac prace doktorska choc to wszystko juz jest w necie a mozna prosciej.

Mniej sexu a wiecej wymagan i zrzucanie winy za cokolwiek na ciebie = okres przejsciowy => jeszcze nie jest gotowa odplynac ale pracuje nad tym.

Moze ten drugi samiec jeszcze nie do konca jest pewny a nie zostawia sie starego domu poki nowy nie stoi.

 

 

Edytowane przez JoeBlue

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

... gdzie tutaj albo w jakiś publikacjach przeczytałem że kobieta przygotowuje się bardzo długo czasami nawet rok przed ostatecznym podjęciem decyzji 

 

- w moim przypadku czasami zdarzało się że w nocy płakała, teraz już wiem że wewnętrzna walka i emocje, Na moje pytania była odpowiedz że przeżywała jakieś tam inne sprawy

 

- praktycznie zaniknął pocałunek mimo że seks sporadycznie nadal istniał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.