Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Lebowska

Film na deszczowe popołudnie

Recommended Posts

Posted (edited)

Jedne z moich ulubionych na taką pogodę jak dziś:
Jasminum
Dziewczyna z perłą (bo Vermeer i bardzo podoba mi się scenografia)
Czas cyganów
czy Przetrwać w Nowym Jorku
Całkiem lubię "Noc na Ziemi" Jarmusha.
Sentymentalnie oglądam Siekierezadę co jakiś czas.

Edited by Ki2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
13 minut temu, Ki2 napisał:

Tak zwany klasyk i Keaton jako koszmar dzieciństwa. 

Burton umieścił co najmniej dwa razy Keatona w swoich filmach w głównych rolach:

-Fspomniany Sok z Żuka(1988)

-Batman(1989)

Dla mnie to klasyki, za to moje ulubione "koszmary" z dzieciństwa to:

-Coś(1982)  - arcydzieło jak dla mnie.

-Koszmar z ulicy wiązów 1 i 3 :)

Zalecam obejrzeć.

Pozdro

 

Edited by Bohun
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, ewelina napisał:

@Bohun horror wieczorową porą? Podziękuję...

No to obejrzyj sobie film "sekret" i bendzie fajowo :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Bohun napisał:

-Coś(1982)  - arcydzieło jak dla mnie.

Obejrzałam dopiero jako dorosła.
Za dzieciaka przerażało mnie Evil Dead (te chichoczące kobiety) i Cmentarz dla zwierząt (ścięgno Achillesa).

A Beeatlejuice 2 jest planowany na 2020 rok, ale jakoś nie czekam specjalnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, ewelina napisał:

@Ki2 i @Bohun Wam się później nie śnią te horrory? Pytam zupełnie poważnie.

Lubię gore, nie lubię horrorów (szczególnie przerażające w horrorach są dzieci - dziewczyna na huśtawce, w płaszczyku, z naciągniętym na oczy kapturkiem. To zawsze jest zło).

Przepadam za paroma filmami reżyserowanymi przez Eastwooda ("Gran Torino", "Milion dollar baby" czy "Rzeka tajemnic" - takie standardy).
Kiedyś katowałam w koło filmy Kusturicy. Lubię realizm magiczny (Kolskiego też cenię).

Przy okazji polecam "Spotkałem nawet szczęśliwych Cyganów", w '79 r. uznany za najlepszy film jugosłowiański.
 

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, ewelina napisał:

@Ki2 i @Bohun Wam się później nie śnią te horrory? Pytam zupełnie poważnie.

Nie wiem jak @Ki2 ale mnie się śnio gołe baby po nocach;)

P.S.

Polecam jeszcze film Młody Frankenstein - horror to nie jest ale warto obejrzeć.

Pozdro

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

2 godziny temu, Wielokropek napisał:

Ja polecam serdecznie najprawdopodobniej najlepszy film tego roku- "Parasite"- dla mnie nawet lepszy niż "Joker", głównie z powodu połączenia trzech gatunków (komedia, thriller i dramat w jednym) jak i wielowarstwową metaforę społeczeństwa Korei oraz uniwersalnie studium o pasożytnictwie.  Groteska, absurd-"sieczka w mózgu" po seansie gwarantowana. :) 

https://www.filmweb.pl/film/Parasite-2019-798143

 

Poleci ktoś, coś? :)

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż ja mogę polecić...

Jak ktoś lubi czarny humor, lubi się dobrze pośmiać przy tym lubi też wątek psychologiczny w filmie polecam Little Miss Sunshine (Mała Miss). Film o dysfunkcyjnej rodzince i ich wycieczce na konkurs by spełnić marzenie najmłodszej latorośli. 

Jak ktoś nie oglądał a lubi klimaty Sci-Fi to polecam Lucy. 

Dla fanów musicali: Les Miserables (Nędznicy) - Fajna obsada - po pierwsze primo. Nie wspominam o muzyce ;) 

Mój osobisty wyciskacz łez: Jestem legendą - Post apokaliptyczny klimat zaraz obok Skazanych na Shawshank i Zielonej Mili

Z filmów zabawnych ale i też psychologicznych polecam Nietykalnych ;)

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Blair Witch 2, mam bekę z tego filmu, fajny klimat, chociaż miejscami trochę tandetnie nakręcony. :D Sama mam plan by się kiedyś wybrać z ekipą w jedno takie 'straszne' miejsce, o północy. :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wysyp żywych trupów(2004) - komediowy horror - zalecam :)

Pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites

Film "T-34" dostępny też na cda.pl z lektorem, za darmo.

Choć jest tam i rosyjska propaganda, to nasi mogliby się uczyć od ruskich, jak się robi takie filmy wojenne. 

7870901.3.jpg

Edited by Morfeusz
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By Quentin Show
      Jeśli macie obejrzeć jeden film w roku, niech to będzie "Knives Out".
       
      Jeżeli jeszcze sama obsada w postaci Daniela Craiga, Chrisa Evansa, Any de Armas, Michaela Shannona i Toni Collette Was nie przyciąga do kin, to niech to będzie fakt, że "Knives Out" jest najlepszym kryminałem ostatnich lat, a nawet ogólnie, jednym z najlepszych filmów ostatniej dekady.
       
      Harlan Thrombey dorobił się ogromnego majątku na pisaniu kryminałów, przy okazji uzależnił od siebie finansowo całą rodzinę. Dzień po imprezie urodzinowej, z okazji skończenia 85 lat, zostaje znaleziony z poderżniętym gardłem. Wniosek policji? Samobójstwo. W domu pojawia się jednak błyskotliwy detektyw Benoit Blanc, który rozpoczyna dociekliwe śledztwo. Szybko okazuje się, że wszyscy z rodziny wiele zawdzięczają zmarłemu, jednak część z nich ma także motywy aby go się pozbyć. Rozpoczyna się dochodzenie pełne zawirowań, humoru i zwrotów fabularnych.
      Zacznę może od tego co mi się nie podobało, bo jest to tylko jedna rzecz. Momentami denerwowała mnie kamera i nieprzyjemne zbliżenia na twarze bohaterów. Normalnie nie zwróciłbym na to większej uwagi, ale o coś przyczepić się trzeba. Skoro odhaczone, to idę się zachwycać.
       
      Najmocniejsza strona filmu Riana Johnsona to scenariusz. Intryga, liczba twistów, relacje między bohaterami wszystko jest napisane wręcz doskonale! Robiło na mnie ogromne wrażenie to jak przemyślane są najdrobniejsze szczegóły, tutaj uwaga, przy oglądaniu zwracajcie uwagę na najdrobniejsze detale, nawet nie mrugajcie, bo wszystko co zostało powiedziane, czy pokazane, w jakimś momencie do nas wraca.
       
      Dynamika między postaciami jest fantastyczna. Przy takim nagromadzeniu bohaterów można było mieć obawę, że stanie się to nieczytelne i spychanie drugiego planu w cień będzie konieczne. Tutaj jednak każda z postaci jest "jakaś", nie tylko wiemy co ją determinuje i jaki ma charakter, ale też jaka jest jej relacja z innymi.
      Ana de Armas dźwiga na swoich barkach większą część fabuły, jej postać Marta Cabrera to w zasadzie jedyna postać spoza rodziny, która była w bliskich stosunkach z denatem. Marta ma intrygującą przypadłość, nie może kłamać, bo w momencie kłamstwa zaczyna wymiotować, więc kłamstwo i tak wychodzi na jaw. Ana jest zachwycająca, jako troszkę zdezorientowana sytuacją, ale też osoba wiedząca, o rodzinie i o samej sprawie, więcej niż ktokolwiek może przypuszczać.
       
      Cała podzielona walką o własne interesy rodzina wypada doskonale, każda kreacja pełna jest wiarygodności i podczas filmu mamy przeświadczenie, że "kurczę, ta postać naprawdę mogła tak postąpić" - co w filmach nie zdarza się zbyt często.
      Prababcia jest fantastyczna - przekonajcie się sami o czym piszę.
       
      Chris Evans jest świetny jako czarna owca w rodzinie, jego postać jest cały czas z boku, odbiera z dystansem to co dzieje się podczas dochodzenia, ale od początku wiemy, że coś jest jednak z nim nie tak. Chris Evans powiedział, że kończy z rolą Kapitana Ameryki żeby zacząć zajmować się innymi projektami, na jakie nie miałby czasu gdyby został w Marvelu - jeśli mają to być takie projekty to popieram i kibicuję.
       
      Dochodzimy do postaci naszego detektywa - Benoit Blanc w kreacji Daniela Craiga jest tak maksymalnie przerysowany jak tylko mógł być. Przedziwny akcent, mimika, sposób poruszania się, momenty kiedy zaczyna wnioskować, wszystko składa się na tak wyjątkową, ale też karykaturalną postać, że niecierpliwie czekam z nadzieją, że "Knives Out" będzie tylko początkiem, a postać detektywa Blanca stanie się ikoniczną dla tego rodzaju kina, bo absolutnie jest na potencjał. Warto zaznaczyć, że ta interpretacja mogła się nie powieść, Craig wiele ryzykował, ale zdołał przez cały film zachować odpowiedni, konsekwentny rytm. Daniel Craig jest zmęczony odgrywaniem Jamesa Bonda i "No time to die" będzie ostatnim filmem z nim w roli głównej, jeżeli zwolniony czas wykorzysta na takie role, to podobnie jak przy Evansie - popieram i kibicuję.
       
      "Knives Out" to kino samoświadome, Rian Johnson wie jaką wybrał konwencję i wszystko doskonale jest dopasowane tak żeby współgrało z resztą. Nawet momenty absurdalne pasują tutaj jak ulał, a złamanie schematu filmów kryminalnych tylko podkreśla, z jak wyjątkowym filmem mamy do czynienia.

      Historia jaką nam się opowiada, to nie zwykłe "Kto zabił?" znane z "Kryminalnych zagadek Miami" i innych tego typu seriali. To mądrze skonstruowana rozrywka, pełna humoru, nieoczywistych wyborów i trzymających w napięciu pełnych dwóch godzin znakomitego popisu scenopisarstwa i aktorstwa.
      Coś niesamowitego.
      Ocena: 10/10
    • By Mordimer
      Wyczuwam odgrzewane kotlety.
    • By Deforcer
      Red Pill 
      https://m.cda.pl/video/174092890

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.