Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
SzatanKrieger

Pierwsze razy kobiet/Dziecko podobne do byłego partnera - moje obserwacje.

Recommended Posts

Witam.

 

Nosiłem się z założeniem tego tematu już jakiś czas...

 

Nie wiem jak Wy ale zauważyłem pewną ciekawą rzecz, z pierwszym razem u naszych samic. Nie wiem na ile to jest prawdą ale gdy poznawałem jakąś pannę to temat schodził na "te sprawy" i z tych opowieści wynikało, że ich pierwszy mężczyzna z którym uprawiały seks był bad boyem, alfą czy też kimś wielce pożądanym przez samice ogólnie w danej społeczności. Na pewno nie był to zwykły szary chłopak.

 

Gdy sięgam pamięcią daleko i szeroko oraz blisko i wąsko to w zasadzie oprócz tego, że były kobiety molestowane lub gwałcone (co druga, którą poznaje była bita lub gwałcona ewentualnie molestowana - wiadomo pierdololo ale odejść to, to nie! Trzeba  siedzieć z typem 2 lata : D ) to przede wszystkim miały za swojego pierwszego faceta jakiegoś typa spod ciemnej gwiazdy.

Myślałem o tym w kontekście telegonii, którą jak wiadomo część środowisk uważa za prawdę a część za fałsz (najbardziej o fałszu krzyczą Ci i te kobiety, które przeżyły pierwszy raz z jakimś naprawdę typem, którego się teraz brzydzą - wiadomo wyparcie, że to on zły a ja taka dobra i niewinna a tak w ogóle to mentalna dziewica jeszcze)

Uważam temat za niezwykle ciekawy i gdyby kobiety wybierały tzw bad bojow na pierwszego partnera podświadomie to mógła by być to kolejna poszlaka, jeśli chodzi o tzw zjawisko telegonii.

 

Generalnie Marek by był kimś kto poznał wiele historii i mógłby podzielić się swoimi obserwacjami w tym temacie. 

 

A Wy jak uważacie i co sądzicie o tej mojej obserwacji. Czy jeśli sobie szczerze przypomnicie opowieści waszych Pań to czy też natkneliście się na to, że jej pierwszy był jakimś specyficznym typem?

 

Przypominam, że Telegonia to termin określający to, że spółkowanie z pierwszym samcem zostawia w kobiecie stempel danego samca na wszystkich jej jajeczkach. A więc rodzi jego dzieci nawet jeśli to ktoś inny w późniejszym czasie ją zapłodni.

( Wiele dzieci odczuwa, że to nie jest jego ojciec, że jest gdzieś "tam")

W ezoteryce mówi się o "Rodzie dusz"

Czyli jeśli kobieta miała swojego pierwszego samca bandytę to będą się inkarnować tzw problematyczne dzieci (dusze na niskim poziomie rozwoju z rodziny dusz)

Dawniej bardzo tego pilnowano - istniało tzw prawo pierwszej nocy ze samicą chociażby.

Do dziś w krajach muzułmańskich się mówi, że dziewica jest warta 40 razy więcej niż nie dziewica. U nas ta wiedza w świecie zachodnim kompletnie zanikła.

 

https://www.fakt.pl/kobieta/seks-i-emocje/dziecko-podobne-do-eks-partnera-telegonia-dziecko-dziedziczy-cechy-partnerow/y7y9wq5.amp

 

Jako totalną ciekawostkę napiszę, że kobiety które przeżyły fatalny seks ze swoim typem spod ciemnej gwiazdy zatraciły nie jako przyjemność seksualną, jestem cholernie ciekawy czemu tak się dzieje. Dawniej by powiedziano, że grupa dusz do której należymy nas ukarała za zeszmacenie rodu. Jeśli by to było prawdą, to będą się inkarnować coraz to pospolitrze dusze i praca pokoleń idzie w piach bo rodzą się coraz prymitywniejsze osobniki aż dany naród (Na RÓD/RODY) przestaje istnieć bo jednostki pospolite nie interesuje rozwój tylko podstawowe  rzeczy (seks, jedzenie, spanie)

 

Pozdrawiam i liczę na wasze ciekawe obserwacje.

Co do ezoteryki to podałem to jako ciekawostkę, jednak najbardziej interesują mnie fakty i wiedzą z waszych opowieści.

 

 

 

Edited by SzatanKrieger
  • Like 3
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja ostatnio (dosłownie na dniach) czytałem książkę Richarda Bessiere'a "Człowiek Nadnaturalny" i właśnie natrafiłem w niej na rozdział poświęcony telegonii. Ciekawy przypadek że wszedłem tu i natrafiłem na ten sam temat. To co wyżej Brat napisał jest bardzo ciekawe - w wymienionej książce jest podany ciekawy przykład ze świata zwierząt. Otóż już dawno temu angielscy hodowcy koni wyścigowych odkryli że jeżeli jakaś klacz wyścigowa zostanie po raz pierwszy pokryta przez "zwykłego" ogiera, to nigdy później nie urodzi już rasowego wyścigowca, choćby pokrywały ją same super wyselekcjonowane ogiery wyścigowe. Tak więc coś tu na pewno jest na rzeczy. W książce jest więcej przykładów - zainteresowanych odsyłam do niej.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na wioskach (w tym u mnie) kobiety często "oddają się" facetowi z którym wiążą przyszłość, więc wielu z nich ma dziewice za żonę, ale oczywiście nie wszystkie.

Nie powiedziałbym, że Ci faceci są jakimiś bad boyami,ot zwykli faceci.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bad boy tu bad boy tam, bad boy chuja zrobi nam. Niech żyją mili goście.

 

A tak na serio to chyba zbyt mitologizujemy tych bad boyów.

  • Like 5
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi bardziej chodzi o to kogo wybierają panny na pierwszego samca. Z tego co zauważyłem jest to ktoś kto da jej emocje i jest przede wszystkim nieodpowiedzialny.

Nie chcialbym by była tu rozmowa o bad bojach tylko bardziej z kim spułkują Panny w swoim pierwszym seksie. Jaki typ mężczyzny wybierają.

Chodzi mi raczej o wasze przemyślenia i wiedzę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@SzatanKrieger, jeżeli miałbym wierzyć żonie w to, co słyszałem o jej pierwszym Panu, to byłoby sporo prawdy w tym, co piszesz : ) Jak były to szczenięce lata, to cóż byłoby innego ważne niż emocje?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zazwyczaj nie gadam z dziewczynami o ich ex, szybko ucinam temat. Kiedyś miałem chwilę słabości i jedna mi zaczęła opowiadać o swoim pierwszym, że taki niedobry, brutalny, wykorzystywał ją, krzyczał na nią i że ją "skrzywdził". A ja, jako miś okazałem się po czasie za dobry. :D 

  • Like 3
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo interesuje mnie zjawisko telegonii. Dawniej traktowałam je jako mitologiczną bzdurę, ale dziś przyznaję, że może ono faktycznie istnieć. Ja jeszcze nie mam dzieci, więc nie wiem do kogo będą podobne, kiedy już się o nie postaram. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

DNA = mutacja. A przyczyn mutacji może być pewnie bardzo dużo :D Pojęcie czystej krwi nie bierze się znikąd. Podświadomie mężczyzna czuje, że dziewica jest "czysta", nieskalana, cenna. 

 

 

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Telegonia była w Zssr nauczana normalnie na lekcjach nauki o czlowieku.

 

Z punktu widzenia natury nie ma w niej nic az tak niezwyklego. a taką uchodzi teraz, kiedy ludzie wyprani przez kosciolt i politykę zatracili myslenie i wiedzę, oraz wszystko co nie do zwazenia i zmierzenia to dla nich zabobony.

 

Chodowcy koni rasowych, czy psow rasowych nigdy nie dopuszczą byle kundla do czempionki, naeet jesliby nie bylo ryzyka zaplodnienia. A kiedy cos takiego przypadkowo sie stanie, odsuwana juz jest, i nie moze byc klaczą rozplodową dla czempionow. Identycznie z psami. Matryca energetyczna macicy została skażona wadliwym polem. 

 

Tak w skrocie..

 

 

Edt. 

Widzialem na wykladzie o telegonii dane mowiace, ze im kobieta miala wiecej facetow, tym wieksze prawdopodobienstwo urodzenia uposledzonego dzziecka.

Edited by AR2DI2
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

@SzatanKrieger

Proszę nie mieszaj zjawiska telegonii z ezoteryką bo przez to niektórzy skojarzą to z "foliarstwem". 

 

Co do wybierania bad boyów część młodych samic nie ma za bardzo innego wyboru. Są otaczani głównie nimi a przeciętny chłopak z punktu ich widzenia jest nudny. Taki bad boy nie boi się podejść, zagadać, poderwać. Jeszcze jak jest przystojny to gra idzie sama. Za to reszta nieśmiałych chłopaków z kompleksami marzy o tej dziewczynie i patrzy jak wesoły zawadiaka obraca "tą fajną laskę". 

 

Jeśli laska w wieku 20 lat jest dziewicą to całkiem spora szansa, że nadaje się na trwały związek. Przyczyn jej dziewictwa może być wiele. Jednak i tak nie jest taka jak jej koleżanki, które już od młodości zaznały bolca. Mentalność dziewicy (nie z patologicznego środowiska) jest kompletnie inna niż przebolcowanej. Tutaj wchodzimy na kwestie, że jej dziewictwo w takim wieku jest związane z jej charakterem. Albo generalnie była w młodości brzydkim kaczątkiem, które zamieniło się w łabędzia. Mentalnie wciąż jest lepsza od tych co w wieku nastoletnim były bombardowane atencją i bolcami.

 

Nie każda niedziewica została odgwintowana przez bad boya. Jednak te przez nich odgwintowane to prawdopodobnie większość i niestety są bardzo problemowe. Tutaj rzucam hasłem wdowa po alfie - warto wygooglować. Będzie świadomie szukać bety aby go zdominować. Podczas gdy marzyć będzie o twardym... alfie. Ja spotkałem taką. Była atrakcyjna i młoda. Zmieniała chłopaków jak rękawiczki bo stale coś jej się nie podobało. Aktualnie jest z jakimś betą ale on prawdopodobnie może się zastanawiać czemu jest ekspertką w łóżku. 

 

Dziewica daje poczucie stabilności i bycia wyjątkowym dla samicy. Każdy chłopak w jej CV to przyswojone wzorce, zainteresowania i zachowania. Ci w ostatecznym rozrachunki utrudnia dopasowanie się. Dziewica zawsze się dopasowuje do pierwszego chłopaka jeśli go kocha. Następni są na zasadzie, że ona jest już ukształtowana i albo się ją zaakceptuje ze tymi nabytymi wzorcami albo nie. Co mam na myśli? Ano przykładowi taką pierdołę, że były wpaja lasce tożsamość z subkulturą punkową czy meralową. Niestety jak już się wciągnie to piętno i taki styl życia zostaje z nią już do końca życia. Nawet jak od tego osejdzie. Tak samo masa głupich przyzayczajeñ co do ulubionych czynności seksualnych albo ogólnie może robić fochy bo nie robi się czegoś jak były. Dlatego wybierając niedziewice trzeba się z tym liczyć, że to będzie związek z nią i jej byłym mentalnie. Poza tym dochodzi jeszcze kwestia zmieszanych cudzych genów w swojej partnerce. 

  • Like 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, Ksanti napisał:

@SzatanKrieger

Proszę nie mieszaj zjawiska telegonii z ezoteryką bo przez to niektórzy skojarzą to z "foliarstwem"

Szanowny Ksanti.

Ale co mnie interesuje, że mnie nazwie ktoś foliarzem czy innym tzw oszołomem albo, że dla tego kogoś ten temat będzie co najwyżej śmieszny?

Stary to jest ostatnia rzecz jaka mnie interesuje - opinie kogoś ograniczonego...

Ja wysłucham wszystkich opinii bo mówię to tylko moja obserwacja ale jak ktoś będzie zachowywał się jak dzieciak w temacie to albo go zgłoszę, że mi dyskusje rozwala albo zignoruje, bądźmy dorośli.

Jeśli chcą w ten sposób kojarzyć ten temat to niech kojarzą. Mnie interesują odpowiedzi osób, który również to spostrzegły lub mają ciekawą wiedzę.

 

Opinie zamkniętych Januszy na ewentualne sprawy,  o których najczęściej nie mają zielonego pojęcia tudzież nie przeczytali masy artykułów, książek albo nie mają obeznania z historiami od byłych czy koleżanek nie mają dla mnie totalnie znaczenia.

 

Napisałem o telegoni bo w mojej ocenie to się bardzo mocno łączy ze sobą w spójną całość.

 

Podkreślam mi nie chodzi o sam temat strikte telegonii czy bad bojów a o zjawisko brania pierwszego samca najbardziej podejrzanego, ruchacza czy innego kolesia, który jest conajmniej niestandardowy w swojej społeczności.

 

Wiadomo jak kobiety reagują na różnej maści muzyków, śpiewaków, aktorów ale również na bandziorów czy zawadiaków.

Po prostu jestem ciekaw czy ktoś również zauważył to, że kobiety biorą "w siebie" najpierw specyficzną osobę a dopiero później całą resztę. Wiadomo na koniec pozostają z betą by miał kto łożyć na nią i Brajana.

 

Pozdrawiam.

 

Edited by SzatanKrieger

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdarza się, że pierwszy to tzw ruchacz aczkolwiek sądzę, że pierdololo o tym, że pierwszy był bad boy ma za zadanie potwierdzić w kobiecie, że dokonała słusznego wyboru! Dlatego pierwszy facet jest idealizowany, tak właśnie, tak uważam, że dla kobiecego umysłu ideał to właśnie tak zwany drań. I to, że uprawialy pierwszy sex właśnie z nim musi być w jej głowie potwierdzone tym, że to rasowy samiec a w większości to zwykły Czesiek jak większość z nas.

 

A co do telegonii to ciekawe gdzie te plemniki kobieta w sobie przechowuje? Mikołaj też prezenty rozwozi. Dowody naukowe a nie populizm.

Edited by Maarcin_05

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wow, jestem zaskoczony, a myślałem, że wiedzę mam szeroką. Szczere dzięki za info, teoria i dowody są logiczne. Z uwagą będę się przypatrywał potomkom mojej ostatniej Księżniczki z jej nowym wspaniałym, dającym poczucie bezpieczeństwa partnerem. Jak mnie kiedyś wkurwi to poinformuje go z uśmiechem o telegonii i żeby nie zdziwił się, jakiego wzrostu będzie kiedyś jego dziecko (jest knypkiem w ;) przeciwieństwie do mnie haha).

 

Tutaj nasuwa mi się pytanie oczywiste. Jeśli odgwintowanie nastąpiło z użyciem gumy (niepękniętej) to chyba o zjawisku telegonii nie mogę być jednak mowy? Ergo, rozumiem, że tylko u tych Pań, którym foremkę zalałem skutecznie i wstrzyknąłem "toksynę" (działałem śmiało gdy brały tabsy), można spodziewać się moich cech?

 

No, no, moje ego potężnie urosło, bo skoro kiedyś trafiałem tylko na kandydatki do odgwintowania, to chyba jestem byłem jednak bad boyem, a nie jakimś zwykłym omega przegrywem hahaha 🤣🤣🤣

Edited by Exar
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Ksanti napisał:

Dlatego wybierając niedziewice trzeba się z tym liczyć, że to będzie związek z nią i jej byłym mentalnie.

Ja od samego początku czułem że lepiej nie pakować się w znajomości ze zbytnio "doświadczonymi" pannami - czysta intuicja; choćby nie wiem jak były ładne - nie wchodziłem w to. Ta sama "intuicja" podpowiada nam, że np. kupowanie przechodzonego samochodu, który miał 6-8 a nawet więcej właścicieli, to klapa kompletna. Przecież każdy taki właściciel miał inne przyzwyczajenia, eksploatował samochód na swój sposób, jeden szanował, lał olej, ale drugi się nie przejmował i jeździł na maxa ile fabryka dała... itd. W końcu po iluś tam właścicielach z takiego samochodu robi się rozklekotana drynda.

Zawieranie bliższej znajomości z niedziewicami z dużym "przebiegiem" bardzo przypomina zakup takiego samochodu.

Nie ma to jak nówka z salonu, dla której Ty jesteś jedynym Panem i Władcą! :D

Edited by Pilot Pirx
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio poznałem nawet na czacie 19 letnią dziewicę, której nie przeszkadzała różnica wieku. Niestety z powodu nadwagi nie była zbyt urodziwa i podziękowałem. Niech wianuszek weźmie ktoś komu nie przeszkadza nadwaga. Wśród ładnych pełnoletnich dziewczyn dziewic w Polsce praktycznie nie znajdziesz. Pozostają Filipiny albo Indonezja.

 

Co do pierwszego razu często bywają to samce alfa w typie bad boya. Jedna ex wyznała mi że to był dla niej taki "mentor", który okazał się później dyskotekowym jeb*ką wszystkiego co się rusza. 

Edited by realista
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja przykłady do wątku głównego:

 

1. Defloracja z 20 lat starszym, żonatym ruchaczem by udowodnić, że się jest już dorosłą. PS toksyczny ojciec. 

2. Z kolegą z gimnazjum po długiej relacji. Kobieta z rozbitej rodziny, ortodoksyjna chrześcijanka. 

 

I bonusów pytanie: Jak na zachowania seksualna kobiety wpływa relacja z ojcem w wieku dorastania? 

Edited by Tim2049

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Maarcin_05 napisał:

 

A co do telegonii to ciekawe gdzie te plemniki kobieta w sobie przechowuje? Mikołaj też prezenty rozwozi. Dowody naukowe a nie populizm.

Ale są dowody naukowe. Głośno było o Korwinie, który o tym mówił i był wyśmiewany. Jego teoria o tym, że plemniki kobieta wchlania została całkiem nie dawno przez przypadek udowodniona. Kobieta po przyjęciu nasienia, tylko nie wiem czy przez loda czy przez pochwę ale chyba tylko pochwę to wchłania te plemniki i gdzieś tam w mózgu się ponoć coś magazynuje. Warto o tym poczytać, jestem na dworze więc nie podeśle materiału, najwyżej wieczorem. 

 

Albo dobra czekaj spróbuje coś znaleźć na szybko by nie być gołosłownym.

https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/wedlug-badan-naukowych-kobiety-absorbuja-dna-kazdego-faceta-z-ktorym-sypiaja

 

Ancalagon zaraz się na mnie rzuci :D

 

Dobra uciekam bo mi palce zamarzną.

 

@Exar 

Chętnie służę wiedzą i pomocą :)

 

Edited by SzatanKrieger
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
40 minut temu, bartekgrozny92 napisał:

Tylko Gdzie taką nówkę znaleźć ?

W wątku o modzie napisałem trochę żartem, ale teraz - po tej telegonii - ze zgrozą stwierdzam, że to jednak było na serio.

Ramoneska działała 🤩

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego dziewczyny swoje pierwsze seksualne doświadczenia zazwyczaj mają z niegrzecznymi chłopakami (nie będę znów używał Bad Boy) pisaliśmy już o tych mechanizmach na Forum wiele razy.

 

Sama telegonia jest dla mnie bardzo ciekawa osobiście uważam, że to prawda. Nie liczy się tylko pierwszy ale każdy skaża matryce DNA w jakiś sposób.

 

Poniżej wnioski naukowców Uniwersytetu w Seattle i Centrum Badań nad Rakiem Freda Hutchinsona.

 

 

Edited by SennaRot
  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wchłania tylko plemników (to zaledwie 1% składu), wchłania też część związków chemicznych ze spermy. Dlatego nasienie zdrowego mężczyzny ma tak dobry wpływ na jej ciało, np. zmniejszając ryzyko wystąpienia raka szyjki macicy, depresji i innych chorób.

 

 

 

Edited by realista

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie chodzi o samą spermę bo wiadomo, ze to super zdrowa i pożywna mieszanka dobra dla Naszych Pań pod każdym względem i nawet jako maseczka na twarz :D Pełno minerałów, odżywczych składników, enzymów.

 

Chodzi w telegoni o transfer genów jakie mogą zachodzić podczas stosunku.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By Tomko
      Zewsząd możemy przeczytać jak to kobiety super prowadzą biznesy i zarządzają lepiej od mężczyzn. Nie twierdzę, że nie ma kobiet urodzonych do zarządzania - są takie oczywiście. Ale wróćmy na chwilę na ziemię. Oto przykład zarządzania sklepem w wykonaniu zespołu kilku kobiet. 

      Miejsce - duże miasto powyżej 150 tys. mieszkańców. Jeden ze sklepów pewnej dużej sieci handlowej gdzie oferta skierowana jest tylko do kobiet. Zespół - ok. 5 dziewczyn (rotacja zmianowa). Historii nie zliczę już teraz, ale była zaczęła tam pracować kilka miesięcy temu. Kierowniczka - młoda dziewczyna, która stała się kierowniczką po 2 latach pracy na sklepie. Zespół - jedna dziewczyna, która poruszała się jak ślimak, licealistki, moja koleżanka. 

      Zarządzanie
      System zmianowy. Kompletny chaos w rozpisywaniu zmian. Polityka firmy zakładała (pewien Polski moloch), że jak sklep nie wyrabia założonych norm to należy obciąć pracownikom godziny na następny tydzień. Tak - tydzień - nie miesiąc. Ile dziewczyn zatrudnionych? Czasami nawet 7-8 i więcej. Zamiast zatrudnić dwie-trzy na pełen etat + dodatkowe w godzinach wzmożonego ruchu to kierowniczka zatrudniała kilka dziewczyn po 4h pracy, które szwendały się cały dzień i gdy kończyły zmianę to syf przejmowały inne, które nie wiedziały co się na sklepie działo od rana i co trzeba zrobić. Jedziemy dalej. 
      Godziny pracy? Nie ma problemu. 2 dni po 4h i 2 dni po 12h żeby się liczba zgadzała. Reszta - wolne i siedź w domu. 
      Przyszedł urlop. Kierowniczka wyjechała i mianowała swojego zastępcę - laskę, która robi największy chlew na zapleczu i z dumą stwierdziła, że po niej zawsze mama sprząta a narzeczonemu powiedziała, że jak wezmą ślub i zamieszkają w końcu razem to albo on będzie sprzątał mieszkanie albo będą żyć w chlewie. Bo kogo miała do wyboru? Laskę w ciąży i dwie 18 latki z liceum. 
      No więc chlewiara objęła pałeczkę zastępcy kierowniczki. Rozsiadła się wygodnie na krześle. Dziewczyny zeszły na zaplecze na kawę. Jest godzina 10.20 - 5 minut po przerwie. Moja koleżanka robi sobie kawę, na sklepie mały ruch.
      - X a ty jesteś teraz na przerwie?
      - nie rozumiem...
      - jesteś na przerwie, że kawę sobie zrobiłaś?
      - ale nic nie dzieje się na sklepie.
      - nieważne - wracaj do pracy, nie jesteś na pogaduchach. 
      Dwa tygodnie unoszenia się nad ziemią i grzania dupy w fotelu kierowniczki. No, ale urlop się skończył, kierowniczka wraca z mordą, że dostała zjebę od przełożonych bo między czasie odwiedził ich mystery-shopper, zobaczył bałagan na sklepie i gdy chciał z zastępcą kierownika pogadać to okazało się, że tamta poszła na paznokcie w galerii. Zjebę dostał kto? Cały zespół. 
      To było jakiś miesiąc temu. Dziś? Koleżanka pisze, że wkurwiona bo są we dwie tylko na sklepie - w sobotę, po wypłatach. Ludzi tłum, szatnie całe zajebane ciuchami, syf na sklepie, 12h zmiana. Przez cały tydzień było ich po pięć w sklepie gdzie przed wypłatami psy dupami szczekają po galeriach. Dlaczego dwie? Uwaga - koleżanka kierowniczki dostała urlop bo juwenalia są, inna dziewczyna powiedziała wprost, że imprezuje w piątki i w sobotę może zacząć dopiero o 15 bo ma takie preferencje.

      Remanent? Po co ma robić zespół sklepowy. Lepiej zatrudnić firmę zewnętrzną, która remanent robiła 3x dłużej i jeszcze trzeba było poprawiać.  

      Kariera
      Przyszedł czas na podpisanie umowy. Propozycja - pół etatu. Dlaczego pół? Bo jest kilka dziewczyn z liceum, które pracują na 1/4 a nawet 1/8 etatu no i nie ma miejsca. Kto ma umowę na cały etat? Zgadliście - koleżanka kierowniczki z poprzedniej pracy. Moja koleżanka od kiedy dostała 3/4 etatu na umowę straciła koleżanki w pracy. No bo jak kurwa ona pracuje 3 miesiące i ma 3/4 etatu a chlewiara pracuje prawie rok i też ma 3/4 etatu. "X dostała 3/4 etatu? Ooo jak super. Ale się cieszę razem z nią!".

      Twarde decyzje jako kierownik sklepu
      Jedna z dziewczyn była do zwolnienia - była wolna, myliła metki, źle nabijała ceny na kasie, nie była miła dla klientów. Co robi kierownik sklepu? Wzywa na dywanik do siebie i dziękuje za współpracę gdy pracownik nie spełnia standardów firmy. Co robi kierowniczka? Obcina etat co miesiąc aż pracownica sama się zwalnia bo nie opłaca jej się przychodzić do pracy na 2h dziennie w tygodniu. Problem rozwiązany - co prawda 3x dłużej, dziewczyna wciąż nie wie co robi nie tak, ale rozwiązany. 

      Panowie - historii nie spamiętałem wszystkich. Ale to, że ten sklep przynosi jakiekolwiek dochody to dla mnie niesamowite. Info z przed 5 minut - w kiblu na zapleczu walają się rolki papieru a z kosza wypadają chusteczki i podpaski, bo żadnej nie chce się wyrzucić worka. 
    • By Morfeusz
      Po wielu ostatnich randkach mam ciekawe spostrzeżenia. Błyskawicznie rośnie liczba blachar wśród polek. Nie mam wysokiego SMV ale doprowadzenie do randki z kobietą trwa zwykle do kilku dni od poznania jej w sieci (bajera, droczenie, itd.). Nie gram bogacza i nie proponuje sponsoringu. Na spotkaniu a nawet trochę przed nim kobiety potrafią wprost zapytać jakim samochodem jeżdżę albo jaki jest mój status finansowy, ile zarabiam, itd.
       
      Eksperyment:
      Jeżdżąc dobrze wyglądającym samochodem klasy średniej za kilkanaście tys. zł obserwowałem duże zainteresowanie wśród samic. Randki szły gładko. Po zmianie auta na mały miejski, tani samochodzik za kilka tys. zł, (którym łatwo mam wszędzie zaparkować) jest odwrotnie. Gdy samice go zobaczą urywają kontakt, tracą zainteresowanie, itd. Choć same rzucają górnolotne hasła że "nie lecą na kasę", "ich mężczyzna mógł by zarabiać nawet minimalną krajową", "pracuje i mogę płacić za siebie", itd.. HAHA. Hipergamia i blacharstwo chyba przechodzi na kolejny już poziom spier..lenia.
       
      1. Dlaczego Waszym zdaniem tak szybko rośnie liczba blachar wśród polek?
      2. Kobiece pasożyty nie mają już do siebie w ogóle szacunku, że zadają takie pytania bez zażenowania?
       
      Od 14 minuty ciekawa akcja z polką i Kruszwilem:
      Typowa Karyna która wie kim jest i daje mu kosza, gdy zobaczyła samochód była chętna oddać mu dziewictwo.
       
       
    • By maggienovak
      Na drodze pracy nad związkiem wyszła najważniejsza kwestia - pracy nad sobą. Teraz na tapetę biorę tematy : 
      - poczucie atrakcyjności;
      - poczucie kobiecości
       
      Wiem, że praca nad wyglądem jest znacząca w tych kwestiach.
      Mam już ustalone ramy i możliwości metamorfozy dotyczące mojego stylu ubioru, typu urody, czyli mogę być nawet taka 6/10.
      Dupa musi jeszcze z 5 kg zjechać z wagi. 
      Dieta i ćwiczenia to podstawa - to również mam rozpisane, może to ulec małej modyfikacji.
       
      Ale co do poczucia się atrakcyjną, czy nawet pożądaną... 
      Może ujmę to tak : 
      Rola dobrej żony, gosposi, matki, pracusia pasi, ale mam nieodparte wrażenie, że ja nie jestem erotycznym marzeniem mężczyzn; że ja w wydaniu : pończochy, szpile, gorset musiałabym wyglądać groteskowo, i że moja kobiecość kończy się na powyższych rolach.
      Wiem, że owe myślenie jest przyczyną braku orgazmu.
      Zamykanie się na powyższe role daje samospełniajace się proroctwo odnośnie braku seksu w związku. 
      Istotne : lubię seks, uważam, że jest b.ważny w związku, uważam, że chłop ma mieć dobrze i wiem, że moja satysfakcja w tej sferze też jest ważna.
      I myślę, że jest to zdrowy rozwój seksualny.
       
      Wiem, że mój sposób bycia/wizerunek z automata tworzy relacje z mężczyznami: 
      - obojętne,
      - kumpelskie,
      - partnerskie
      Nie szukam orbitera, następnej "gałęzi", ale atrakcyjna koleżanka z pracy (bardzo lubię jej podejście do życia i jej mądrości) chyba dobrze mówi, że
      "najważniejsze czuć się atrakcyjnie bez chłopa, ale dlaczego by nie zdobyć jeszcze więcej atrakcyjności z chłopem, i jeszcze więcej, gdy jeszcze inne chłopy spoglądają na Ciebie".
      Takze oczami wyobraźni mogę zgodzić się z taką złotą myślą.
      Wiem, że dla kobiet i dla mężczyzn jest to też ważne, czy nawet po prostu miłe, gdy innym osobnikom przeciwnej płci też
      się podobasz.
       
      Ostatni post samca odnośnie jego spotkania klasowego dał mi do myślenia odnośnie wizerunku. 
       
      Od kilku samców z forum dostałam konkret rady odnośnie:
      - diety
      - pracy z podświadomością
       
      Z afirmacjami jest ok, wtedy gdy nie powtarzam ich przed lustrem. Do lustra - mój mózg odpala komunikat "Co Ty piehdolisz?! Jaka atrakcyjna, bicz plizz 😅". 
      Nie mogę obejść "systemu".
       
      Odpowiada mi racjonalizowanie tej sfery, np.
      "Ok, nie jesteś 8/10, więc wiadomo, że co drugi facet nie spojrzy na Ciebie, tym bardziej każdy ma inne preferencje, masz takie usposobienie, taki wizerunek, takie umiejętności, które determinują Cię do nawet słusznej roli partnerki, seks to potrzeba fizjologiczna, ktora jest aktywowana w różnych przypadkach/okolicznościach, wiadomo, że najczęściej przy atrakcyjnych osobnikach".
      Ale to moje analityczne podejście burzy chociażby jedna dziewczyna z pracy, która ma jakieś zmiany, skórne na szyi, wystające zęby, ale na brak zainteresowania ze strony mężczyzn nie narzeka! 
      W moim środowisku jest gruba dziewczyna, większość facetów ją zagaduje, co niektórzy na legalu zapraszali na kawę. I trzymanie się tezy, że tylko wygląd daje 100+ do atrakcyjności jest chyba... Nie do końca zgodne z prawdą.
       
      Proszę @deomideomi i
      @Cuba Libre
      o nie sprowadzenie wątku do spamogownoburzy. 
       
       
       
    • By Rodanek
      Na zlecenie brytyjskiej sieci hoteli spa przeprowadzono ankietę w śrut pań . 3/4 ankietowanych pań twierdzi , że tego typu oszustwa pomagają w budowaniu zdrowego i trwałego związku . Ament
       
        Oto co ukrywają kobiety przed nami i koleżankami : 
        
         
      1.      Ile naprawdę wydaje na ubrania
       
       
       
      17 procent badanych nie przyznaje się do tego typu wydatków. Mają  skłonność do zaniżania cen, aby nie denerwować partnera, lub kupione na wyprzedaży.
      2. Prawdziwa waga
       
      Podobnie jak w przypadku cen - kilogramy też sobie odejmują. 14 proc. ankietowanych przyznaje, że partner nie wie, ile dokładnie ważą.
      3. Ilu miała kochanków
       
      Taka rozmowa musi się odbyć w każdym związku, ale 13 proc. z nas mija się wtedy z prawdą. Zazwyczaj  zaniżają ich liczbę.
      4. Ile wydaje na kosmetyki
       
      Dbanie o siebie to worek bez dna. Dobrze wie o tym 12 proc. respondentek, które nie przyznają się do większości tego typu zakupów.
      5. Usuwa  włosy z brody
       
      Co dziesiąta kobieta wstydzi się dodatkowego owłosienia na twarzy. O depilacji boimy się rozmawiać z płcią przeciwną.
      6. Sprawdzanie  jego eks na Facebooku
       
      Kolejne 10 proc. badanych nie może się powstrzymać i regularnie sprawdza w mediach społecznościowych, co słychać u byłej partnerki ukochanego.
      7. Regularnie używa  jego maszynki do golenia
       
      8 procent facetów w związkach nie zdaje sobie sprawy, że ich partnerki depilują sobie nogi czy pachy maszynką, którą kupili sobie do golenia twarzy.
      8. Wysokość zadłużenia
       
      W kwestiach finansowych zdarza się kłamać nie tylko ukrywając swoje wydatki. 8 proc. kobiet nie przyznaje się do debetu na swoim koncie.
      9. Goli palce u stóp
       
      Może faktycznie nie ma się czym chwalić? Kolejne 8 proc. badanych pań robi z tego wielką tajemnicę.
      10. Nienawidzą jego matki
       
      Faceci są zazwyczaj bardzo przywiązani do swoich rodzicielek. Dla świętego spokoju 6 proc. z nas ukrywa prawdziwe uczucia względem teściowych.
       
      11. Kocha się w kimś potajemnie
       
       
      To akurat nie powinno nikogo dziwić. 5 procent kobiet w związkach ma inny obiekt westchnień i oczywiście się do tego nie przyznaje.
      12. Nie lubi  jego znajomych
       
      Trudno oczekiwać, by dla mnie zerwał kontakt z przyjaciółmi, których zna od lat. Na wszelki wypadek 5 proc. pań ukrywa to, że ich nie znosi.
      13. Wciąż ma kontakt z byłym
       
      Nawet jeśli jest to przyjacielska relacja bez podtekstów - 4 proc. woli ukrywać to w tajemnicy. Partner raczej tego nie zrozumie.
      14. Zarabia  więcej, niż on myśli
       
      Z dwóch powodów - mogę odłożyć większą kwotę w tajemnicy przed nim albo nie chcę urazić jego męskiej dumy. Zarobki ukrywa 4 proc. pań.
       
       
      15. Depiluje wąsik
       
      Zaledwie 2 procent kobiet nie przyznaje się do tego. Reszta nie ma problemu z dodatkowym owłosieniem na twarzy lub ich to nie krępuje.
       
       
       
       
       
      Może któryś z Braci dopisze coś ciekawego.
       
       
      PS. Na podstawie portalu MSN.
       
       
    • By Lavi$h
      Cześć, ja z takim pytaniem. Czy lizanie cipki przez przeciętą prezerwatywę uchroni mnie przed zarażeniem?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.