Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Tomko

Seks w aucie - wasze doświadczenia.

Recommended Posts

Witam braci! 

 

Dziś zwracam się do was z pytaniem i chętnie poczytam odpowiedzi od doświadczonych braci. Jak uprawiać? Na co uważać? Jakie pozycje najlepsze? Akurat tak się składa, że doświadczenia w aucie mam biedne i śladowe (raz tylko dawno temu na przednim siedzeniu) a spotyka się z n dziewczyną co już chyba nie raz w aucie spółkowała i ma duże ciśnienie na to. 

 

Mam osobówkę coupe, 2 drzwi, całkiem spoko z przestrzenią w aucie. Wasze tipy chętnie poczytam :). Jakieś linki, zdjęcia, pozycje... Nawet linki do waszych ulubionych samochodowych pornosków ;).

 

Pozdrawiam.

  • Haha 1
  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, Tomko napisał:

a spotyka się z n dziewczyną co już chyba nie raz w aucie spółkowała i ma duże ciśnienie na to

To pokaż, że masz styl i wyruchaj ją w hotelu.

  • Like 2
  • Haha 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja swój pierwszy i na chwilę bieżącą ostatni raz, akt seksualny odbyłem w aucie przy lesie. Sytuacja nabrała filmowej fabuły bo jak się okazało, w trakcie podjechała policja ze względu na to, że ten obszar podlegał specjalnej kontroli. Nie byliśmy rozebrani do rosołu, więc w miarę szybko udało nam się ubrać i ogarnąć. Gdy funkcjonariusz podszedł do auta, siedzieliśmy w tym czasie na tylnych siedzeniach. Uchyliłem tylną szybę i nas spisali. Jednak tej akcji nigdy nie zapomnę :D.

Edited by rejdi
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Gr4nt napisał:

To pokaż, że masz styl i wyruchaj ją w hotelu.

Można też budżetowo i wynająć mieszkanie na godziny, za 3 godziny 60-80 zł. To dość bezpieczna opcja jakby panna chciała czegoś więcej albo zakomunikowała, że spóźnia się jej okres. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bracie Autorze,

wielokrotnie z kilkoma partnerkami spółkowałem w aucie i... nie polecam tego :). Po czasie, już bym tego nie zrobił w takim miejscu. Nie miałem dla siebie szacunku... Dla mnie było to uwłaczające. Owszem, gdy jest to dla pikanterii i dla urozmaicenia, jeszcze ujdzie. Ale kiedy jedzie się z kobietą do lasu, bo ta z jakiś dziwnych powodów nie che spółkować w swoim lokum... to jest to dziwne. Ja tak miałem.

Minusy (bo plusów nie widzę) spółkowania w aucie:

- trzeba cały czas być w gotowości na to, że ktoś się zjawi (choćbyście nie wiem, jakie miejsce nie wybrali, zawsze to ryzyko jest)

- bolą kości, nie można się odprężyć, nie można spokojnie położyć...

- syf, mnóstwo zarazków dookoła

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Gr4nt @Doggie Może inaczej. Chodzi mi konkretnie o samochód. Chcę dla pikanterii ona też chce bo mieszka z rodzicami. W hotelach spaliśmy wiele razy już, zaliczyliśmy stoliki, meble, prysznice, podłogi etc... Skupmy się na aucie :). 

Edited by Tomko

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miło wspominam. Auto nadaje się do urozmaicenia scenerii bo zawsze możesz uprawiać seks w innym miejscu. Tak więc dla odmiany auto się  nadaje. Natomiast na też liczne ograniczenia, dlatego ogólnie nie ma to jak wygodne łóżku. Mieszkania na godziny na to  dobra opcja. W dużych miastach masz mnóstwo ofert apartamentów na jeden dzień. Na tygodniu za noc w centrum miasta w fajnym mieszkaniu zapłacisz 120-150 zł. Masz całe mieszkanie dla siebie, a twoja partnerka może sobie pokrzyczec.

 

Co do samego auta:

- kluczyki, portfel, dokumenty, telefon i inne - wszystko połóż w jednym miejscu. Najlepiej w schowku. Tak aby nie szukać po ciemku i na szybko;

- siedzenia max do tyłu w twoim przypadku aby  zrobić więcej miejsca dla panny na skakanie po kutangu;

- nie parkuj na zakazach, nie blokuj wyjazdów ani bram bo może ci ktoś przetrwać igraszki ;)

- koniecznie miej pod ręką chusteczki zwykle i mokre, nawilżone.

- miej kocyk. Przyjemny, miękki polarowy kocyk. 

 

Miłej zabawy.

 

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Tomko Niestety nie ma prawa jazdy, więc doświadczenia nie mam. Ja korzystam z hoteli, apartamentów bądź mieszkań na godziny. Może pokoje ściśle przeznaczone do kopulacji? W mojej okolicy jest taki przybytek. Wystrój burdelowy, duże łóżko, lustra obok i nad, a do tego jacuzzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś na wsi był taki patent, że na pakę w Żuku wrzucało się wersalkę. 

 

Może w ten sposób @Tomko, skoro musi być samochód.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Siadasz z tyłu, pani siada na tobie, nadziewasz ją i niech skacze na bolcu. Tylko będzie musiała się trochę garbić, jak masz nisko dach. 

Strategiczny kocyk niech pani narzuci na plecy, żeby ukryć was przed światem. 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

@RealLife @Mortyy Chusteczki są - mokre i suche kocyk jest :).

 

Z apartamentów i pokoji korzystamy, mamy nawet swój ulubiony hehe. O jakiś burdelowych pomyślę, ale bałbym się tam na boso stanąć chyba... ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Średnio wspominam większość przypadków, brak komfortu jak dla mnie, w większości samochodów ciasno i zdarzają się gapie.

Mały przypał - goście którzy na parking na uboczu za dnia przyjechali się odlać. Trzeba przyznać nie przeszkadzali, spojrzeli i poszli dalej w las. Była wypięta robiła akurat loda więc widzieli tylko jej goły tyłek przez szybę. Z inną w nocy na masce na polnej drodze, tutaj było lepiej, ciepło i nikt nam nie przeszkodził.

Innym razem o zmroku gdy wysiedliśmy z auta w lesie żeby poprawić ubrania akurat przechodziło stadko młodych dziewczyn. Uśmiechnęły się tylko widząc że się ubieramy.

Seks w samochodzie albo plenerze to bardziej atrakcja dla kobiet. Żeby poczuły nowe emocje i nie było nudy w krótszych i dłuższych relacjach.

 

Warto dłużej poszukać miejsca gdzie nikt Wam nie przeszkodzi, bo z tym bywa różnie.

Edited by Morfeusz
  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Niepowtarzalny Pancia leżała na plecach a jej nogami można operować pod różnymi kontami, zarzucić na pagony, oprzeć ją na stojąco, itd.

Czy wygodnie zależy od kąta nachylenia maski i wzrostu.

 

1312384035_by_Szararzeczywistosc_600.jpg

Edited by Morfeusz
  • Haha 6

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Tomko napisał:

Chcę dla pikanterii ona też chce bo mieszka z rodzicami. W hotelach

JUŻ LECĘ, CZEKAJ BO SIĘ ZASTANAWIAM CZY LAĆ POSADZKĘ CZY SMOKA SPAWAĆ!

 

....pod mostem/wiaduktem....na parkingu dużego marketu(światła/balony te sprawy).........panorama pod komisariatem policji[ciężko znaleźć taką miejscuwe]........stara fabryka(wiadomo/post apokaliptyczny klimat).........przystań jachtowa.....

 

 

Na razie styknie?

;)

 

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Próbowałem w małym samochodzie i była to katorga w sumie. Jestem wysoki i mam długie nogi. Niewygodnie było. 

Ale w suvie to aż wióry leciały. Tylna kanapa, roleta od bagażnika zdjęta, Pani przerzucona przez oparcie i atak od tyłu. Publiczny parking wieczorem,  dreszczyk emocji, spore podniecenie.  Bardzo miło wspominam. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Za wielki jestem do samochodu. Nie polecam wyższym osobnikom. Ja tylko palcówy waliłem w aucie i tylko chęci nabierałem. Pół biedy jak ci obciągnie. Ale mimo to i tak nie polecam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A dla mnie samochód to jest jedna z wielu rzeczy, która pokazuje mój status społeczny. Zresztą samochód dla mnie to coś więcej niż cztery koła.

Poza tym lubicie czyścić samochody po akcie?

Jest to dla mnie brak szacunku dla swojej pracy i dla osób, które mogę zabrać przypadkiem lub kogoś podrzucić. I nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby ktoś siedział wcześniej tam. Gdzie pani zostawiła po sobie ślad jak ślimak. Jest to obrzydliwe.

 

ps Kładźcie sobie pańcie na maskach, a miło możecie się zaskoczyć jak zostawi wgniotę. Już w starszych samochodach był grubszy lakier, niż sama blacha w współczesnych samochodach.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja za młodego miałem VW Polo 6N. Wiadomo, rodzice w domu, u panny również, więc autko zostało. 

Niby dwu drzwiowa ale miejsca odcholery było. @Tomkowięc tak, siedzenia do przodu na maksa, pochylone i jazda. Od tylu fajna sprawa, leżąc panną ma gdzie nogi rozłożyć, na jeźdźca również nie było problemu. Jak wiosna czy lato chodziliśmy walić się na masce auta. No ale po jednej pannie, została wgniotka na masce i do lakiernia musiałem jechać.

Lodzik podczas jazdy autem, fajna sprawa. Adrenalinka. 

Poza tym co tam jeszcze. Dziewczyna siedząc na fotelu wypina tyleczek, a ty przy otwrych drzwiach zapinasz dziewczę. 

Ogólnie fajna sprawa i brakuje mi tego. Musze jakąś pannę wychaczyc i do lasu, przypomnę siebie lata kawalerskie. 

 

Edited by Still
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Tomko znajdź sobie 30 min spokoju, połóż się i na spokojnie, zacznij myśleć i fantazjować o tym, a przyjdą Ci do głowy rzeczy których nikt nawet Tobie nie podpowie, trochę kreatywności :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, Still napisał:

No ale po jednej pannie, została wgniotka na masce i do lakiernia musiałem jechać.

To czyli i na starszych samochodach można zostawić wgniotę. A myślałem, że są bardziej odporne.

Aż sobie coś napiszę. A nie mówiłem?! :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na przednim siedzeniu to średnio wygodne, chyba że szybki lodzik.  Nie ma to jak tylne :)

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By Jerzy
      Czołem bracia! Kolejny raz zainspirowała mnie do działania siostra @Androgeniczna, która twierdzi, że:
      Cytat pochodzi z tego wątku:
      Otóż nasza droga siostra nie tylko tak Twierdzi, ale jeszcze mówi, że tako rzecze statystyka. Co prawda żadnej statystyki nie potrafi podać, ale mniejsza o takie duperele. Aby poznać Wasze zdanie na ten temat uprzejmie proszę o wypełnienie ankiety. Zdaję sobie sprawę, że określenie 'szybko' jest płynne, dlatego niech każdy przyjmie taki okres znajomości, po którym seks uznałby, że był szybko. W cytowanym wątku jest to 1 miesiąc (czyli dla jednych szybko, dla innych nie), ale nie trzymajmy się tego. Jak dla kogoś szybko jest po tygodniu, niech odpowie tak, jakby chodziło o tydzień.
       
    • By maggienovak
      Na drodze pracy nad związkiem wyszła najważniejsza kwestia - pracy nad sobą. Teraz na tapetę biorę tematy : 
      - poczucie atrakcyjności;
      - poczucie kobiecości
       
      Wiem, że praca nad wyglądem jest znacząca w tych kwestiach.
      Mam już ustalone ramy i możliwości metamorfozy dotyczące mojego stylu ubioru, typu urody, czyli mogę być nawet taka 6/10.
      Dupa musi jeszcze z 5 kg zjechać z wagi. 
      Dieta i ćwiczenia to podstawa - to również mam rozpisane, może to ulec małej modyfikacji.
       
      Ale co do poczucia się atrakcyjną, czy nawet pożądaną... 
      Może ujmę to tak : 
      Rola dobrej żony, gosposi, matki, pracusia pasi, ale mam nieodparte wrażenie, że ja nie jestem erotycznym marzeniem mężczyzn; że ja w wydaniu : pończochy, szpile, gorset musiałabym wyglądać groteskowo, i że moja kobiecość kończy się na powyższych rolach.
      Wiem, że owe myślenie jest przyczyną braku orgazmu.
      Zamykanie się na powyższe role daje samospełniajace się proroctwo odnośnie braku seksu w związku. 
      Istotne : lubię seks, uważam, że jest b.ważny w związku, uważam, że chłop ma mieć dobrze i wiem, że moja satysfakcja w tej sferze też jest ważna.
      I myślę, że jest to zdrowy rozwój seksualny.
       
      Wiem, że mój sposób bycia/wizerunek z automata tworzy relacje z mężczyznami: 
      - obojętne,
      - kumpelskie,
      - partnerskie
      Nie szukam orbitera, następnej "gałęzi", ale atrakcyjna koleżanka z pracy (bardzo lubię jej podejście do życia i jej mądrości) chyba dobrze mówi, że
      "najważniejsze czuć się atrakcyjnie bez chłopa, ale dlaczego by nie zdobyć jeszcze więcej atrakcyjności z chłopem, i jeszcze więcej, gdy jeszcze inne chłopy spoglądają na Ciebie".
      Takze oczami wyobraźni mogę zgodzić się z taką złotą myślą.
      Wiem, że dla kobiet i dla mężczyzn jest to też ważne, czy nawet po prostu miłe, gdy innym osobnikom przeciwnej płci też
      się podobasz.
       
      Ostatni post samca odnośnie jego spotkania klasowego dał mi do myślenia odnośnie wizerunku. 
       
      Od kilku samców z forum dostałam konkret rady odnośnie:
      - diety
      - pracy z podświadomością
       
      Z afirmacjami jest ok, wtedy gdy nie powtarzam ich przed lustrem. Do lustra - mój mózg odpala komunikat "Co Ty piehdolisz?! Jaka atrakcyjna, bicz plizz 😅". 
      Nie mogę obejść "systemu".
       
      Odpowiada mi racjonalizowanie tej sfery, np.
      "Ok, nie jesteś 8/10, więc wiadomo, że co drugi facet nie spojrzy na Ciebie, tym bardziej każdy ma inne preferencje, masz takie usposobienie, taki wizerunek, takie umiejętności, które determinują Cię do nawet słusznej roli partnerki, seks to potrzeba fizjologiczna, ktora jest aktywowana w różnych przypadkach/okolicznościach, wiadomo, że najczęściej przy atrakcyjnych osobnikach".
      Ale to moje analityczne podejście burzy chociażby jedna dziewczyna z pracy, która ma jakieś zmiany, skórne na szyi, wystające zęby, ale na brak zainteresowania ze strony mężczyzn nie narzeka! 
      W moim środowisku jest gruba dziewczyna, większość facetów ją zagaduje, co niektórzy na legalu zapraszali na kawę. I trzymanie się tezy, że tylko wygląd daje 100+ do atrakcyjności jest chyba... Nie do końca zgodne z prawdą.
       
      Proszę @deomideomi i
      @Cuba Libre
      o nie sprowadzenie wątku do spamogownoburzy. 
       
       
       
    • By Lavi$h
      Cześć, ja z takim pytaniem. Czy lizanie cipki przez przeciętą prezerwatywę uchroni mnie przed zarażeniem?
    • By Patton
      Co wy bracia macie do powiedzenia na ten temat?
       
      https://kobieta.wp.pl/seks-z-prostytutka-czy-romans-dylemat-nie-do-rozstrzygniecia-6363621872019585a
       
       
    • By Adolf
      Witam Bracia.
       
         Temat, przysięgę swoją wobec Was założyłem, złożyłem pod wpływem zachowania swojej baby. W czasie ok. miesiąca zrobiła mnie w chuja dwa razy.
      Stary i niby doświadczony już jestem, ale poleciała ze mną jak z młodym. Mianowicie chodzi o seks. Kilka tygodni temu zgodnie z grafikiem zażyczyłem sobie seksu.
      Darujcie sobie pytania typu 'jak często', stanowczo za rzadko. Zaznaczam że korzystam tylko z ust kobiety, innymi dziurkami, a raczej otworami nie jestem zainteresowany.
      Piczka za luźna, ona się tylko nadstawia, anal to tylko ciasny pierścień a w głębi pustka, do tego mam obawy że po drodze spotkam klocka, no i zapachy, nie toleruję tego.
       
         Wracając do tematu, dlaczego składam tę przysięgę. Otóż jestem pierdoloną pizdą, białym rycerzem i gadajcie co chcecie. Tak jak wyżej wspomniałem zażyczyłem sobie seksu.
      Standardowo, do buzi, ja gmeram w okolicach piczy, szybko doszła, ale później, po około 2 min, odłączyła się od tego co lubię i stwierdza: I tak nie dojdziesz, darujmy sobie.
      Ponieważ takie coś to jak dostać w pysk, mówię ok, masz rację, przy tobie trudno dojść. Obiecałem sobie wtedy że nie dotknę jej dopóki się nie ukorzy.
       
         Minął tydzień, ona miała ochotę, razem zrobiliśmy sobie dobrze, i ok. Minęły kolejne tygodnie, nadszedł dziś, i ona znowu taki numer że doszła i mnie zostawiła.
      Wkurwiłem się dosyć poważnie, zapowiedziałem że 'będę jadał na mieście, bo 150 zeta na miesiąc to i tak więcej niż ona mi daje'. Nie powiem, wystąpiła panika,
      bo nasz wspólny znajomy ma na boku mężatkę, zostawił swoją w sensie seksu, i ona jest tego świadoma i wie na co mnie stać.
       
         Zdałem sobie sprawę z tego że ona mnie testuje, przed paroma chwilami pod wpływem De'masty, link niżej. Kurwa jaki ja głupi jestem, takie proste testy,
      a ja poległem, myślałem że głowa, szczęka ją bolą. Chociaż zasugerowała że cipka i anal są do dyspozycji, ale pod wpływem wkurwu nie skorzystałem. No nic typowy test, oblałem i tyle
      Nie potrzebuję Bracia współczucia, dam sobie radę.
       
         Przysięgę składam po raz pierwszy,  jest dla mnie ważna, Nie będzie mi baba mną sterować! Już przeglądam odloty, za 130 zeta fajne milfy się starają o klijenta.
       
      Pozdro.
       
      Do zapoznania.
       
       
       
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.