Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Polecane posty

Dnia 7.01.2019 o 12:37, maggienovak napisał:

Niedługo kończę kursy i zmieniam robotę. Pracuję z kobietami. Jestem już zmęczona całą emocjonalnością tego środowiska. Wiem, że też jestem babska, ale moja mrówcza część mózgu już ma konflikt z babską organizacją miejsca i czasu pracy. 

Hej , mam pewność że uda Ci się zrealizować plany związane z rozwojem kobiecości i seksapilu. Środowisko kobiet bywa męczące ale też można się czasem wiele dobrego od dziewczyn , koleżanek nauczyć,  podejrzeć. Ja przynajmniej mam różne doświadczenia .Życzę Ci byś w nowej pracy spotkała fajne babki i facetów by jakoś razem wszystko się układało po Twojej myśli.  Powodzenia @maggienovak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Ella F.

dzięki piękne.

Po prostu nie nadajemy z koleżankami z pracy na wspólnych falach. Ja nie jestem w swojej branży, więc staram się po prostu dobrze wykonywać swoje obowiązki i nie wchodzić nikomu w paradę. Ostatnio mamy dużo zawirowań w pracy. Dzisiaj zasugerowałam wprowadzenie nowych procedur, może moja mrowcza część mózgu zostanie doceniona w tej branży. 

 

Od jednej koleżanki z pracy czerpię bardzo dużo inspiracji. W wieku 50 lat wygląda na 36 lat. Jest bardzo, bardzo kobieca. 

 

Dziękuję jeszcze raz za wsparcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, maggienovak napisał:

W wieku 50 lat wygląda na 36 lat. Jest bardzo, bardzo kobieca. 

Co dokładnie zaobserwowałaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Ramzes

 

1. nie przeklina;

2. zdrowo się odżywia;

3. zawsze atrakcyjnie ubrana (wysoki obcas, sukienki, dopasowany ubiór) umalowana, uczesana; dziwnie to zabrzmi, ale bardzo ładnie pachnie ;

4. jest bardzo miła, nie plotkuje;

5. zawsze używa słów "proszę", "przepraszam", "dziękuję" ;

6. nie dźwiga niepotrzebnych ciężarów, zawsze prosi o pomoc w podniesieniu/przesunięciu czegoś, co waży 10 kg - 15 kg < ;

7. zawsze odnosi się do męża i o mężu z szacunkiem;

8. wprowadza bardzo ciepłą atmosferę;

9. na swoim miejscu pracy zawsze ma porządek, dlatego bardzo dobrze mi się z nią pracuje; jakakolwiek dokumentacja, rzeczy są na swoim miejscu lub w logicznym położeniu;

10. czasami przynosi dla całego zespołu własne łakocie ;);

11. cokolwiek robi, to robi to z kobiecą gracją ;

12. nie ma dla niej wymówek w dbaniu o siebie. Urodziła pierwsze dziecko w wieku 20 lat, ma dwie córki. Opowiadała mi, że gdy pracowała w fabryce, wychowywała dwie (małe wtedy) córki, to zawsze była umyta, uczesana, umalowana, nabalsamowana, dzieci zadbane, obiad ugotowany, posprzatany dom i mąż zadowolony. Poznałam kilka osób, które potwierdzają prawdziwość jej historii.

 

Daj znać, jaki pkt mam jeszcze rozwinąć

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@maggienovak tylko pozostań sobą a nie podrabiańcem. :) Jeśli coś możesz więcej to 2,3,7,9.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@maggienovak Ta koleżanka to kobieta z innego pokolenia, stąd tak wiele pozytywnych cech, który brak u wielu młodszych pań.

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

2. dieta bez laktozy, ogranicza gluten, mięso je raz - dwa razy w tygodniu, suplementacja, nie pije kawy i herbaty, alkohol ogranicza do dużych okazji. Dwa/trzy razy w tygodniu chodzi na zumbe/areobik/basen ;

3. taki ma styl:

business_smart_1_5885fafce38d7.jpg

IMG_3136-copy-683x1024.jpg

emily-ratajkowski.jpg

 

7.gdy rozmawia z mezem przez telefon, to wiadomo, zwraca się "kochanie" + "zwroty grzecznościowe". Nigdy przy nas nawet nie powiedziała w zartach "mój stary", nie opowiadała, co jej mąż złego odwalił; gdy są ustalane zmiany w grafiku, to stara się konsultować z mężem grafik, by mieli razem jak najwięcej dni wolnych od pracy. Raz poprosiła mnie, abym jej coś w telefonie naprawila, przez przypadek odczytalam fragment korespodencji z mężem. Był to miło romantycznie erotyczny fragment. Przeprosilam ją, że przez przypadek odczytalam fragment korespondencji, usmiechnela się i powiedziała "żona dla męża ma być dobrą kochanką". ;) Tak, to był dymek konwersacji z mężem. ;)

9. Zawsze do końca doprowadza wszystkie dokumentacje, jeśli na jakimś etapie zostawiła coś - mówi wszystkim i zostawia papier (opisany/oznaczony/przypięty/przyklejony) przy komputerze. Nieaktualne Materiały marketingowe są na magazynie lub idą do kosza, aktualne zawsze przy komputerze. 

Bardzo mnie cieszy, że popiera mój pomysł wierzchniego opisania zasobów w danym magazynie/miejscu/pudle/szufladzie/szafie i przede wszystkim - odkładania go na swoje miejsce, bo potem kwestie odsyłek, czy znajdowania towaru to byłyby kwestie sekundowe, a nie godzinne. Dziewczyny nie popierają tego pomysłu "bo kto będzie odkładał na miejsce?!". Spoko, że koleżanki są świetne w sprzedaży/usłudze, są sprytne w bajerowaniu klientów, ale kwestie organizacyjno-logistyczne to dla mnie podstawa bez której ciężko mi się pracuje. 

 

@Ramzes

Nawet nie próbuję przejąć ten sposób bycia, styl ubierania się, bo u mnie naprawdę groteskowo to wygląda. 🤣

 

Sc. Ele.

  • Like 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, maggienovak napisał:

zawsze atrakcyjnie ubrana (wysoki obcas, sukienki, dopasowany ubiór) umalowana, uczesana; dziwnie to zabrzmi, ale bardzo ładnie pachnie ;

Dobrze ze wśród koleżanek w pracy obecnej masz taką damę . To może zapytaj jej jakie nosi perfumy ? Fajny zapach który Ci się podoba, @maggienovakmoże to też coś czego Ci właśnie trzeba ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
11 godzin temu, maggienovak napisał:

Sc. Ele.

Fajny tekst ale o co z tym chodzi? 😁 😇

 

A tak na serio, fakt faktem są takie kobiety co normalnie rozsiewają seksapil, sam byłbym ciekaw o co dokładnie chodzi.

 

Mam swoje teorie, ale to tylko teorie.

 

Pozdrawiam.

Edytowano przez SzatanKrieger

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Ella F.

Raczej nosi ciężkie perfumy, ale chodzi mi o to, że jak się nie wypsika, to fajnie pachnie. Boże, brzmię jak perwers/fetyszysta.😂

Ja raczej muszę skupiać się na ładnie pachnących, naturalnych balsamach (nieperfumowanych). Perfumy dziwnie się łączą ze skórą mojego ciała (w sensie tworzy się inny zapach lub znika). Też mnie duszą perfumy (gdy się spryskam).

Jak już muszę się perfumowac, to jeden psik na warkocz, dwa psiki na spódnice/spodnie. 🤣🤣🤣🤣

Noszę raczej nuty lekko kwiatowe/owocowe, łagodne.

 

@SzatanKrieger

Cos mi się nawciskalo. 🤣

 

No dawaj swoje teorie. ;)

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@maggienovakA może jak nie używa tych mocnych to ma inne bliżej skóry delikatniejsze,bardziej zmysłowe  może warto zapytać czego używa ? @SzatanKrieger też jestem ciekawa Twoich  teorii seksapilu 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Seksapil jest wtedy kiedy kobieta biodra ma szersze niż ramiona. Odwrotnie niż facet.

 

Obecnie jest trend na męskie sylwetki u kobiet. Wyśmiewane są te co mają pełne kobiece biodra, chodzą bidule na siłownie i się głodzą.

 

To nie jest seksi
0002J01O1XJX2G6F-C114.jpg

 

 

A to jest seksi

 

jennifer_lopez_3.jpg

 

Tak uważam.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Gr4nt

JLo, Beyoncé mają piękne, sexy cialka, ale gdzie pospolita Nowak😂 tak wygląda w wieku 40-50 lat? 😂😂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 9.01.2019 o 15:55, maggienovak napisał:

ale gdzie pospolita Nowak

Co innego się naprawdę podoba facetom a co innego mówią w TV, że ma się podobać. Młode chłopaki myślą, że podoba im się wysportowana laska z kaloryferem na brzuchu i botoksem w wargach. Młode laski próbują osiągnąć ten chory ideał.

 

A tak naprawdę prawdziwe pożądanie u faceta budzi się do zupełnie innej figury niż ta lansowana w mediach. Myślę, że kolega @Bonzo wie o co mi chodzi. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Gr4nt

Wiem, że media swoje, a życie swoje reguły ma. 

Jednak nadal nie umiem wyłapać jakie zachowania, zmiany w wyglądzie wpływają na podniesienie atrakcyjności i przede wszystkim - co ja mogę wpleść w swoje życie, co mogę połączyć w swój styl bycia. 

 

Dzisiaj Mój puścił mi filmik sprzed dwóch lat, na którym coś tam się śmiałam i pitolilam w towarzystwie. 

Powiedział, że taką mnie lubi.

Zauważyłam jak w ciągu dwóch lat twarz mi się bardzo zmieniła.

Chociaż jeden punkt odniesienia mam. 😂😂

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@maggienovak Musiał bym poobcować z tobą jako żywą osobą, wówczas mógłbym wyrazić jakąś konkretną opinię.

 

Zbieraj wszystkie sugestie, rady i uwagi i na pewno coś ci przypasuje, może twoja kobieca intuicja ci coś podpowie. Może zbyt się przejmujesz tym jak odbierają cię inni, masz w końcu wszystkie niezbędne atrybuty kobiecości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Ragnar1777
      Witam braci bardzo serdecznie tego poranka  

      *Z góry przepraszam jeśli wstawiłem wątek w złym dziale!

      *Prosiłbym administrację o przeniesienie, jeśli jest taka potrzeba!

      Część użytkowników zna mnie z dość dosadnego języka i brutalnego wypominania oraz wykrywania tak zwanej "sp*erdoliny kobiecej", która rozprzestrzenia się w nieustępliwym tempie.

      W moich najstarszych postach może i nawet można odczuwać lekką pogardę i nie ukrywam, że był to dopiero początek, pierwsza czerwona pigułka połknięta.

      Pierwsza połknięta może za bardzo zlasowała mózg i miałem przerwę od kontaktów z kobietami.

      Z czasem jednak... 

      Nastąpił przełom w sprawie:

      Po pierwsze zmieniło się moje nastawienie do kobiet w materii podrywu.
      Presja, nieumiarkowana potrzeba zaimponowania, strach przed porażką, strach przed flirtem ---> to w dużym stopniu znikło, choć nie do końca!

      Z miesiąc temu atrakcyjna kobieta 30 lat sama do mnie zagadała i po prostu czułem to znowu - presja, szybsze bicie serca, ból w klatce piersiowej, strach.

      Z kolei w okres wakacji gdy sam do kobiet podchodziłem(co prawda nie dużo, ale podchodziłem) i widziałem pozytywną reakcję, to natychmiast cały stres znikał.

      Nie wiem czym to może być spowodowane, być może bardzo baaardzo atrakcyjne kobiety(żywe chodzące ideały) działają na mnie jeszcze zbyt mocno.

      Secundo, mimo wszystko, moje blokady zostały w dużej mierze przełamane i potrafię się strasznie rozgadać(co jest dziwne jak na introwertyka, ale podejrzewam, że gadulstwo to moja cecha ukryta, którą nie reprezentuję na co dzień w kontaktach z ludźmi, szczególnie mało znanymi) i interesujące jest to, że w towarzystwie samych kobiet  


      Co się stało z mężczyznami?
      Przejdźmy jednak do sedna sprawy:
      Czemu mężczyźni, a przynajmniej jakaś część, jest tak przyjebana mułem i nieufna, wgl nie nawiązująca relacji?
      A nawet bym powiedział, że spora część bez ambicji, cebulacka, czekająca na twój upadek, ponieważ skoro oni mają ch*jowo, to Ty też musisz mieć.

      Zasadniczo zauważyłem to już spory czas temu.

      Można nawet pośmiać się z czegoś, wyłapać pewien connect, ale jeśli przejdziemy do konkretów, to ani to nie napisze ani nie zadzwoni.

      A najgorszy przypadek to chyba taki, że np. na lekcji czy na przerwie wgl. się taki mężczyzna nie odezwie, nie zaczepi tylko "cześć-cześć" i siedzi przyjebany sam w kącie albo w telefonie(gorzej niż baba).

      Mój kumpel, który mieszka w UK mówi, że takie rzeczy są nie do pomyślenia i ludzie wgl. mają inne podejście do relacji niż u nas w Cebulandii.


      "Większość moich kolegów to koleżanki"

      Po kobietach jeździłem, jak po burych sukach na forum(na żywo jak mnie jakaś wkurwi to też jadę, chociażby ta 15-stka), ale co do czego to utrzymuję kontakt z prawie samymi kobietami.

      Nawet gdy poszedłem na warsztaty, eventy hobbystyczne, to również z całej grupy mam kontakt tylko z koleżanką bądź koleżankami.

      Mam tylko jednego kolegę z klasy, ale właściwie to poza szkołą za bardzo kontaktu nie było.

      Natomiast 50% moich nowo poznanych koleżanek pisze do mnie i wzajemnie zresztą.

      Czy to jakiś paradoks?

      Dodam może taki szczegół, że 70% procent tych koleżanek czuje do mnie mniejszą bądź większą miętę, chociaż jednej wyjaśniłem, że jesteśmy tylko kolegami(starsza kobitka, to bez fochów przyjęła i normalnie gadamy). 

      Czy matrix jest tak silny, że niszczy męskie więzi?
      Wyduszę z serca teraz pewne rzeczy uderzające nawet o herezję na tym forum!


      Primo: Otóż, część braci pamięta Janusza self-called specialist of relationship management, któremu poświęciłem nawet osobny wątek na forum.

      Docinki tego małego człowieczka spowodowały poważne zaburzenia w mojej samoocenie i tożsamości męskiej.

      Ten człowiek wysysał ze mnie całą energię i dowartościowywał się tym, że ma swoją myszkę(co prawda utuczoną, ale jest), a ja nie mam, w związku z czym jestem gorszy
      (zaczęło się, gdy miałem 16 lat)

      Oprócz tego, że mi na różny sposób dopierdalał i mierzył sobie swojego małego fiutka,
      to Jasno mi deklarował, że : Ragnar nie jesteś godzien by posiadać atrakcyjną kobietę, więc musisz obniżyć wymagania i podrywać mniej atrakcyjne, nawet od ciebie.


      Secundo: W wątkach na forum wspominałem pobocznie o pewnej bandzie osiedlowych marnych osobowości.

      Są to ludzie, którzy podobnie jak Janusz self-called specialist, nie mogą znieść, że ktoś ma większe ambicje od nich i się rozwija.

      W związku z czym trzeba dop*erdalać sobie nawzajem, mierzyć fiuty(a już szczególnie przy paniach ;>) i spędzać bezproduktywnie czas.

      Że jak bezproduktywnie? Ano na ćpańsku zielska i popadanie w długi oczywiście. Bez pracy, bez szkoły, a jak szkoła, to czasem wagary hehe.

      Nie wszyscy tam są głupi, ale znaczna część to ludzie albo przyjebani albo niedowartościowani, którzy wysysają z ludzi energię by sobie podbić ego.

      To jest żałosne towarzystwo składające się tylko i wyłącznie z mężczyzn + od czasu do czasu przyjadą jakieś głupie, puste, atencyjne czy zaburzone małolaty(15-16), które mają nudne życie i szukają rozrywki.


      *Aktualnie posiadam tylko dwóch, może trzech męskich dobrych kumpli, niestety słabo dyspozycyjnych czasowo.
      No i pozostają bracia samcy, z którymi prowadzę prywatną korespondencję  
      Odkąd kompletnie się odciąłem od toksycznego środowiska, to nawiązuję relacje prawie z samymi kobietami.
      Co mnie trochę wkurwia bo chciałbym iść na jakiś męski wypad, na jakąś męską imprezę powyrywać panny.

      Konkluzja
      O co mi chodzi teraz, jaka herezja?

      Ano mimo przykrych doświadczeń z kobietami, które dotyczyły spraw sercowych.

      To najwięcej od mężczyzn otrzymałem negatywnej energii i cierpień, czy nienawiści.

      To przez toksycznych mężczyzn mam złe wzorce, które muszę przepracować.

      Kobiety, miłość i inne bzdety nie są ważne, to matrix nam wmawia inaczej byśmy nie dbali o swoją męskość, o swój rozwój, tylko ganiali za spódniczkami, robili dzieci i pracowali dla Janusza biznesu z wąsem.

      Mądre, szczęśliwe społeczeństwo to wróg demokracji.

      Bierzmy przykład z kobiet!

      Oczywiście część z braci pomyśli o tanich kobiecych manipulacjach, pragmatyzmie, bezwzględności po trupach do celu.

      Jasne, to trzeba jak najbardziej adaptować by nie wypaść z gry, ale mi chodzi o coś innego.

      Podczas gdy kobiety się łączą(no chyba, że przyjdzie samiec alfa), to my mężczyźni walczymy między sobą.

      Tworzymy podziały, próbujemy się wywyższać, zdominować rozmówcę i pokazać co to nie my.

      Ja się pytam po ch*j?

      Białorycerzować z mieczem w imię cipki?

      Czy dowartościować się w tych trudnych brutalnych czasach?

      Taka mnie nachodzi myśl gdy widzę, że sp*erdolina dotyka również mężczyzn, a szczególnie patologicznych białych rycerzy.

      Dziękuje, że dotrwaliście  
       
    • Przez Ella F.
      Pomyślałam w nawiązaniu do jakie macie zaplecze duchowe , ja ostatnio odkrywam różne na youtubie i gdy sluchałam wskoczył mi taki człowiek , ksiądz który prowadzi takie internetowe filmiki. Krótkie i ciekawe o samorozwoju .Langusta na palmiei szusta rano. Sama od tematów kościelnych jestem daleka ale spodobały mi sie jego audycje  postów . Nie chcę mi się wkleić filmik                           min. @deomi
    • Przez MoszeKortuxy
      Dziś będzie o wojnie płci, ale tym razem o wojnie feministek z innymi feministkami A o co im poszło? O pieniądze oczywiście
      Dobrze widzieć jak one walczą między sobą
      https://bezprawnik.pl/dziewuchy-dziewuchom-znak-towarowy/
       
      „Dziewuchy Dziewuchom” stały się znakiem towarowym, a co za tym idzie, przestały być niejako oddolną inicjatywą i ruchem społecznym. Kobiety, które się angażowały oraz udzielały na grupie, mają poczucie bycia wykorzystanymi.
       
      Nie dalej jak kilka godzin temu Facebooka zelektryzowała wieść, że oto jedna z administratorek grupy „Dziewuchy Dziewuchom” zarejestrowała nazwę jako znak towarowy. Dlaczego? Mniej lub bardziej oficjalnie pozostałe administratorki mówią o zabezpieczeniu marki przed rejestracją ze strony kogoś innego. Przeciwniczki całej akcji mówią jednak głośno o tym, że to wszystko intryga grubymi nićmi szyta, że chodzi o to, by posiadaczka marki mogła na niej dowolnie zarabiać. Kontrowersji byłoby może mniej, gdyby nie fakt, że grono administracyjne zażądało od wszelkich grup i stron używających nazwy „Dziewuchy Dziewuchom” jej zmienienia. Niepokornych zgłosiły centrum społeczności Facebooka i zniknęły one jak sen jaki złoty.
       
      Na samej grupie oraz na stronach z nią związanych trwa burza, która szybko nie ucichnie. O sprawie pisze między innymi Feministyczna Brygada Rewolucyjna FeBRa.
       
      Dziewuchy Dziewuchom – znak towarowy
      „Dziewuchy Dziewuchom” to facebookowa grupa, która zawsze cieszyła się dużą popularnością. Ich przewodnią ideą była walka o prawa kobiet. Na miejscu wymieniały się one informacjami, doświadczeniami i poglądami, zaś cały twór bardzo szybko się rozrósł. To sprawiło, że powstała masa oddolnych podgrup i podstron w rodzaju „Dziewuchy Dziewuchom Warszawa” i tym podobne. W ten sposób łatwiej było dziewczynom dyskutować o prawach kobiet we własnym rejonie, organizować się na różne protesty i wspierać lokalnych działaczy. Entuzjasta idei mógłby pomyśleć, że oto rodzi się wreszcie jakaś silna grupa, której uda się coś zmienić, a jedynym problemem mogą stać się wrogowie z konserwatywnej strony mocy. Słodka naiwności…
       
      Kiedy nazwa „Dziewuchy Dziewuchom” została zarejestrowana, do prowadzących oddolne stronki i grupy poszło wyraźne żądanie zmiany nazwy, ponieważ owa nazwa miała się odtąd stać marką. To nie mogło spodobać się tym, które dołożyły swoje trzy grosze do ideowej walki o równouprawnienie. Jak grzyby po deszczu powstają coraz to nowe posty na feministycznych stronach, zaś na samej grupie trwa festiwal wściekłych komentarzy. Dziewuchy dziewuchom wcale się dokładać do garnuszka nie chcą.
       
      I czują, że zostały wykorzystane. (Przez inne kobiety-feministki )
       
      Monetyzacja idei
      Potrafię sobie wyobrazić, że ktoś chciałby zarobić na nazwie swojej grupy. Tak przecież zrobił Jaok, który uczynił pyta.pl znakiem towarowym, teraz należącym wyłącznie do niego. W przypadku „Dziewuchy Dziewuchom” mówimy jednak o olbrzymiej inicjatywie, która nie mogłaby się powieść, gdyby nie zaangażowanie użytkowniczek grupy.
       
      Przyzwoitość nakazywałaby w jakiś sposób się z nimi skonsultować (choć z drugiej strony, jak wyodrębnić zdanie całości? Zrobić ankietę?), a przynajmniej spróbować udawać, że cudza opinia administrację cokolwiek obchodzi. O ile o wiele łatwiej byłoby rejestrować facebookową stronę, o tyle z grupkami sprawa jest znacznie bardziej śliska. Te, które są skupione wokół idei, tworzone są przecież poprzez aktywność użytkowników, nie zaś feed na fanpage.
       
      Wiadomo, świat nie jest idealny, a kiedy jakaś grupa się rozrasta i zyskuje rozgłos, zaczynają pojawiać się pieniądze, główne źródło konfliktów pomiędzy ludźmi.
       
      Trudno nawet powiedzieć, czy rejestrująca znak towarowy administratorka faktycznie zasłużyła na to, by odcinać kupony od wspólnego zaangażowania setki tysięcy osób. Najprawdopodobniej nie, chociaż prawo jej tego nie zabrania. Nie jestem jednak pewna, czy teraz jej internetowy kram odniesie taki sukces, jaki by sobie życzyła… choć z całą pewnością dała sprawie rozgłos i dla wielu stała się nowym Mateuszem Kijowskim. Gdzie KOD jest teraz, wiemy chyba wszyscy.
       
      W takim razie, co dalej z „Dziewuchy Dziewuchom”? Scenariuszy jest kilka. Kiedy burza ucichnie, grupa pewnie będzie działać nadal, choć bez wątpienia odium sprywatyzowania idei będzie się za nią ciągnęło jeszcze długo. Powstaną zapewne różne odłamy oraz podgrupki, aczkolwiek trudno powiedzieć, czy dosięgną one liczby 100,000 użytkowniczek jak w przypadku oryginalnej zbiorowości. Za to konserwatywna scena polityczno-społeczna bez wątpienia odtrąbi zwycięstwo, bo jest co pokazywać – wszakże ujawniło się oto, że przeciwnik nie tylko swoją ideę sprzeniewierzył, ale także ją spieniężył.
       
      Stanowisko Dziewuchy Dziewuchom® w sprawie nieprawdziwych informacji rozpowszechnianych w mediach społecznościowych
       
      W nawiązaniu do nieprawdziwych informacji, które pojawiają się w internecie, a przede wszystkim w mediach społecznościowych, chciałabym odnieść się do zarzutów, pomówień i negatywnych opinii oraz wyjaśnić powody moich działań.
       
      Grupa FB Dziewuchy Dziewuchom nie jest ruchem społecznym
       
      1 kwietnia 2016 r. założyłam fejsbukową grupę Dziewuchy Dziewuchom. Jest to inicjatywa autorska, która realizuje konkretną wizję i promuje ściśle określone wartości, takie jak prawa kobiet, wolność wyboru, równość płci. Zakres tematyczny został uściślony w pkt. 1.9. regulaminu grupy (http://bit.ly/DDRegulamin). Jestem założycielką i administratorką grupy Dziewuchy Dziewuchom, natomiast nie poczuwam się do reprezentowania ruchu społecznego Dziewuch, który zaczął powstawać spontanicznie i przybierał różne nazwy lokalne.
       
      Oświadczam także, że nie mam zamiaru ingerować w działalność żadnych ruchów określających się jako „dziewuchowe”. Moim planem jest dalsze administrowanie i moderacja na grupie Dziewuchy Dziewuchom oraz dostarczanie kontentu do naszych pozostałych kanałów społecznościowych. Chcę, aby platforma działała tak jak do tej pory, a mianowicie jako forum dyskusyjne, w którym omawiane są wydarzenia polityczne i społeczne dotyczące praw kobiet, wątki związane z edukacją seksualną oraz z przejawami seksizmu.
       
      Powody zastrzeżenia w Urzędzie Patentowym znaku Dziewuchy Dziewuchom®
       
      Moją motywacją do podjęcia procedury rejestracyjnej było samorzutne i nie podlegające żadnej weryfikacji powstawanie i działalność kolejnych grup na FB, zawierających w nazwie zwrot „Dziewuchy Dziewuchom”. Grupy te rządzą się swoimi zasadami, posiadają własną, niezależną komunikację i własne programy działania, czasem powiązane z polityką i nie zawsze spójne z misją i wizją założonej przeze mnie grupy. Chcąc te inicjatywy rozdzielić, zgłosiłam się z wnioskiem o ochronę znaku, za którym stoi konkretna idea, misja i oprawa wizualna.
       
      Działania Facebooka po otrzymaniu decyzji o zastrzeżeniu znaku Dziewuchy Dziewuchom®
       
      W dniu 19 kwietnia br. wysłałyśmy do administratorek grup na Facebooku, które mają w nazwie „Dziewuchy Dziewuchom”, wiadomość z informacją o rejestracji znaku i propozycję zmodyfikowania nazwy np. na  „Dziewuchy [nazwa miasta, regionu, kraju]”. Część z grup zrobiła to od razu.
       
      Dołożyłyśmy wszelkich starań, by uprzedzić o możliwych działaniach Facebooka, który po zgłoszeniu informacji o zastrzeżeniu znaku towarowego ma prawo usunąć te konta, które ten znak bezprawnie wykorzystują. Zrobiłyśmy to, by zgromadzone na profilach grup informacje i zasoby zostały zachowane, bo zdajemy sobie sprawę jak jest to ważne. Dlatego z całą stanowczością podkreślamy, że nie przystąpiłyśmy ani do blokowania, ani usuwania lokalnych profili grup – wszystko odbywa się zgodnie z procedurami portalu i było odpowiednio wcześniej sygnalizowane. Jeśli na tym polu doszło do jakiejkolwiek pomyłki – jesteśmy gotowe do jej naprawienia.
       
      Zbiórki i wsparcie finansowe dla Dziewuchy Dziewuchom
       
      Zbiórka elektroniczna, która funkcjonowała pod adresem pomagam.pl/dziewuchy była prowadzona przez Joannę Filipczak-Zaród, która jasno zdefiniowała jej cele w opisie – były one i nadal są do wglądu dla wszystkich osób zainteresowanych. Żądanie okazania rozliczenia zebranych funduszy otrzymałyśmy dwukrotnie – od przedstawicielek i przedstawiciela grupy Łódzkie Dziewuchy oraz Dziewuchy Warszawa.
       
      Wyczerpujących odpowiedzi udzieliła wówczas ww. organizatorka zbiórki. Żadne komentarze nie zostały usunięte i są do tej pory widoczne na forum. Niezależnie od tego, rozliczenie od miesięcy znajduje się na naszej stronie www (https://www.dziewuchydziewuchom.pl/co-robimy/ ) w części JAK? Twierdzenie, że zebrane środki zostały przejęte na cele inne niż związane z działaniami prowadzonymi przez nas w ramach mediów Dziewuchy Dziewuchom jest niezgodne z prawdą.
       
      Znak towarowy Dziewuchy Dziewuchom® nie będzie wykorzystywany do celów prywatnych
       
      Nieprawdą jest, jakobym wykorzystała nazwę Dziewuchy Dziewuchom do takich działań jak: sprzedaż koszulek, reklama czy zbiórka środków. Nie mam i nigdy nie miałam zamiaru komercjalizować nazwy, którą wymyśliłam dla konkretnej inicjatywy, co jest udokumentowane w korespondencji z Urzędem Patentowym. Nie planuję produkcji odzieży z tym logo, a przypisywanie mi takich intencji ze względu na zawód, który wykonuję, jest manipulacją.
       
      Oskarżenia te traktuję jako naruszenie dóbr osobistych i jeśli będzie tego wymagała sytuacja, skieruję je na drogę sądową. Poczuwam się natomiast do odpowiedzialności za znak i jego wykorzystanie – został zastrzeżony, by osoby trzecie nie mogły go używać w obrocie handlowym i nie czerpały zysków np. z przeprowadzania szkoleń czy zbiórek posługując się nazwą Dziewuchy Dziewuchom.
       
      Marka NENUKKO i Dziewuchy Dziewuchom
       
      Moja działalność zawodowa nie jest w żaden sposób związana finansowo z platformą Dziewuchy Dziewuchom. Jestem natomiast pomysłodawczynią i organizatorką sesji zdjęciowej z udziałem administratorek grupy Dziewuchy Dziewuchom, którą kilka miesięcy temu zrealizowałyśmy zamiast klasycznej kampanii sezonowej NENUKKO. W wyniku tego działania nie odniosłam żadnych korzyści materialnych, a na realizację sesji przeznaczyłam prywatne środki. Wychodząc z pomysłem sesji zdjęciowej ryzykowałam więcej niż mogłam zyskać.
       
      Twierdzenie, że wykorzystałam kontekst działalności feministycznej i tematykę aborcji, aby zyskać rozgłos lub zarobić, uznaję za niedorzeczność, szczególnie ze względu na panujący w Polsce klimat polityczny. O swoich motywacjach związanych z produkcją sesji opowiedziałam dokładnie w rozmowie z dziennikarką Aleksandrą Boćkowską, w materiale opublikowanym w Gazecie Wyborczej 15 września 2017 (http://bit.ly/2JcBQgH) oraz w informacji prasowej przesłanej do mediów.
       
      Jest mi przykro, że działaniem związanym z rejestracją znaku towarowego Dziewuchy Dziewuchom® wywołałam tyle dyskusji, silnych emocji i wątpliwości. Nie było to moją intencją i jestem w stanie rozumieć, że zostało to krytycznie odebrane. Mam jednak nadzieję na zrozumienie i jestem otwarta na merytoryczną dyskusję.
       
    • Przez MoszeKortuxy
      https://www.pch24.pl/feministki-z-czarnego-protestu-zapowiadaja-manifestacje-przed-siedziba-radia-maryja,59696,i.html
      Feministki będą robić zadymę pod Radiem Maryja Ciekawe co na to Ojciec Rydzyk
       
      „Urodzinowa chryja pod Radiem Maryja” – to hasło feministycznej manifestacji, która ma się odbyć 3 maja przed budynkiem katolickiej rozgłośni radiowej w Toruniu. Organizatorem protestu są środowiska zaangażowane w „Czarny Protest”.
       
      Przed budynkiem „Radia Maryja” w Toruniu, feministki zorganizowane w ramach tzw. „Ogólnopolskiego Strajku Kobiet”, będą protestowały przeciwko działalności katolickiego radia. Oficjalnie manifestacja jest zaplanowana w związku z rocznicą urodzin założyciela rozgłośni – o. Tadeusza Rydzyka. Nie ma jednak wątpliwości, że feministki nie będą wyrażały swego poparcia dla redemptorysty, a ich celem jest wyśmianie zakonnika i działalności radia. „Przyjdź, zaskocz Ojca, chryjnij jego Radiu, pozdrów Rodzinę!” – czytamy w zapowiedzi manifestacji na Facebooku.
       
      „Kolektyw Manifa Toruńska i kolektyw Warszawski Strajk Kobiet, Ogólnopolski Strajk Kobiet, oraz Fundacja Nie Tylko Matka Polka postanowiły zatem, że Ojciec Dyrektor, obok oficjalnej imprezy urodzinowej, na swoje 73 urodziny (oraz niemalże 74-lecie istnienia, wliczając nienaganne życie płodowe) zasługuje też na małą niespodziankę” – piszą organizatorzy wydarzenia.
       
      Autorki wydarzenia w serwisie społecznościowym kpią z założyciela „Radia Maryja” i sugerują, że inicjatywy podejmowane przez o. Tadeusza Rydzyka są typową działalnością biznesową. „Wstąpił do seminarium, studiował teologię w Warszawie, otrzymał święcenia kapłańskie. Naturalną rzeczy koleją założył rodzinę, wybudował dom, posadził drzewo. Rozwinął firmę rodzinną (znaną jako Rodzina Radia Maryja), ustanowił fundację, dla zabicia czasu założył radio, telewizję, gazetę, szkołę, postawił skromny kościół” – czytamy w zapowiedzi protestu.
       
      Przypomnijmy, że środowiska związane z tzw. „Ogólnopolskim Strajkiem Kobiet” nawoływały oraz brały udział w protestach przed kuriami biskupimi. Miało to miejsce w związku z poparciem Kościoła dla projektu „Zatrzymaj Aborcję”, który pozwoliłby na prawne ograniczenie liczby aborcji. Feministki podczas agresywnych protestów skandowały m.in.: „Słowa z ambony to zabobony”, „Kobieto szanuj się. Nie chodź do kościoła” oraz „Lekarzy nie misjonarzy”.
       
      „Bierzemy wieszak dla biskupa i idziemy ze słowem na niedzielę powiedzieć, co myślimy o urządzaniu nam życia i odbieraniu nam zdrowia, godności i wolności przez biskupów” – wzywała wówczas Marta Lempart, jedna z głównych organizatorek manifestacji.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.