Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
ZamaskowanyKarmazyn

Powiedziec kobiecie, ze nie chce miec dzieci?

Polecane posty

Czy mówicie kobietom o tym że nie chcecie dzieci?

 

Ja z moją panną mamy po 18 lat i oststnio zszedł temat na dzieci i okazało się że ona w przyszłości bardzo chce, ja natomiast kategorycznie nie chce (ta wiem, 18 lat a już wiem czy chcę czy nie... na ten moment nie chcę i w przyszłości też mi się nie widzi).

 

Powiedzieć jej to od razu? Czuję że będą zgrzyty z tego powodu i że może to być przyczyna z której się nasz związek rozpadnie.

Nie żebym się bał, po prostu zastanawiam się czy nie byłoby mądrzej powiedziec ze mam czas na zastanowienie (w koncu mam 18 lat za 10 lat moge być kompletnie innym człowiekiem.)

 

Jakby to nie była długa relacja to bym sie nie zastanawiał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Jak nie chcesz, to jej powiedz. To takie proste. Wystarczy jedna partykuła, co zaczyna się na "ni-" a kończy na "-e".

Jeśli się boisz, że związek się przez to rozpadnie, to na 100% się rozpadnie. Wiedz, że nie ma cenniejszych momentów, niż panna, która wie, że jeśli odejdzie - twoje samopoczucie nie zmieni się. Dzięki temu dalej z nią zajedziesz.

Edytowano przez koksownik
  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na 99% taki związek dwóch młodych ludzi i tak się wcześniej czy później rozpadnie. Tak że spokojnie możesz jej powiedzieć że nie chcesz dzieci. Znajdziesz sobie inną:).

  • Like 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Uważam że chłopak czy mężczyzna jak w moim przypadku, jeśli nie jest pewny, bądź wie o tym że nie chce dziecka to w ogóle nie powinien wchodzić w związki - temat wyczerpany.

  • Like 3
  • Dzięki 1
  • Smutny 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Mówiłem, ale najczęściej nie rozumiały przekazu. Kobieta inaczej myśli niż mężczyzna. Ona puści przekaz jednym uchem, a zrobi i tak swoje. 

 

A te, które mówią, że nie chcą są najbardziej niebezpieczne, bo po prostu kłamią. 

 

To, czy powiesz, czy nie to ma naprawdę niewielkie moim zdaniem znaczenie. Z tego powodu, że ona "chcąc" mieć dziecko i tak je będzie miała. Z tobą, czy bez ciebie. Takie realia. 

 

Aha i od razu mówię, że w oczach kobiet wyjdziesz na psychola z podobną gadką. Jest na to bardzo duże prawdopodobieństwo. 

 

One tylko tym żyją, to biologiczny sens życia każdej kobiety, zrobić dzieciura. Nie wiedzą, po co żyją, ale robią kolejnych niewolników. Niby z miłości, ale to bzdura. Szukałbym na twoim miejscu mocno krótkoterminowych znajomości, ewentualnie przemyślał samotność. U mnie każdy związek się kończył prędzej, czy później, bo nie chciałem dzieci i nie chcę, bo nie ma tutaj nic dobrego do zaoferowania prawdę mówiąc. 

 

Gdyby dzieciak zapytał, a po co tutaj jestem to bym nie miał żadnej odpowiedzi. Idź do mamusi, a mamusia idź do tatusia. I tak to się kończy.

Edytowano przez mac
  • Like 6
  • Dzięki 1
  • Smutny 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@mac. Znam taką jedną. W czasach ogólniaka wojująca feministka. Po 20-latach mąż, trójka dzieci, dom i pies:). W sumie wyszła na ludzi:).

  • Like 1
  • Haha 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja zawsze mówię:

-dzieci?

-tak, lecz nie z debilką!

 

Czasem się obruszają!😂

Czasem się starają, a jak było za gorąco to obracałam kota ogonem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja kiedy się zaczynam zastanawiać czy chce to idę do koleżanki, która ma wstrętnego bachora umolnego, po wizycie od razu mi przechodzi ochota na dziecko.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja powiedziałem, ona też mówiła że nie chce. Przy rozstaniu (ja ją rzuciłem), zdecydowała się że jednak jej było ze mną źle, i tak na prawdę chciała dzieci, tylko mówiła że nie, bo ja nie chciałem :) Ja nie mam sobie niczego za złe, byłem szczery, a reszta była kwestią jej wyboru. Jak to się skończyło? Jest samotną matką. Kurtyna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Powiedz, że chcesz ale dopiero za 5 lat jak skończycie studia.

 

Za 5 lat będziesz miał już 15 innych, którym powiesz to samo.

 

Jeśli będziecie dłużej, to powiesz, że chcesz adoptować małego murzynka, bo robiłeś badania i jesteś bezpłodny. Na bank się zgodzi, więc wrócisz do pierwszej opisanej przeze mnie opcji.

Edytowano przez Jan III Wspaniały

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak to ta jedyna na zawsze, to masz trudno. Bo jak ona chce a Ty powiesz, że nie, to Cię zostawi. A jak powiesz, że tak, to i tak Cię zostawi za jakiś czas, bo jest smarkata, i zmieni faceta jeszcze z 10 razy zanim się zdecyduje na dziecko.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 11.01.2019 o 19:34, Baelish napisał:

Ja powiedziałem, ona też mówiła że nie chce. Przy rozstaniu (ja ją rzuciłem), zdecydowała się że jednak jej było ze mną źle, i tak na prawdę chciała dzieci, tylko mówiła że nie, bo ja nie chciałem :) Ja nie mam sobie niczego za złe, byłem szczery, a reszta była kwestią jej wyboru. Jak to się skończyło? Jest samotną matką. Kurtyna.

99 % kobiet pragnie czy tam chce mieć dzieci. Oczywiście nie zawsze z obecnym partnerem:).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Głośno i wyraźnie, no i po polsku, tak by zrozumiała - nie chcę mieć dzieci...ot, cała filozofia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, ZamaskowanyKarmazyn napisał:

Czy mówicie kobietom o tym że nie chcecie dzieci?

Ja z moją panną mamy po 18 lat (...)

 

 

Wyluzuj, macie po 18 lat! W tym wieku jeszcze nie wiesz co będziesz robił, gdzie mieszkał, może nagle przerzucisz się na milfy, albo wstąpisz do zakonu.

Masz prawo powiedzieć "nie wiem, może kiedyś"?

Ja z kolei z doświadczenia wiem, że w Twoim wieku kategorycznie mało nie wiedziałem, a co do dzieci raczej byłem na nie, niż na tak. Dzisiaj uważam, że bycie ojcem jest superowe i dopełnia mężczyznę. Tak, to nie kobieta dopełnia mężczyznę, wbrew temu co się mówi, tylko jego dzieciaki.

38 minut temu, Byłybiałyrycerz napisał:

koleżanki, która ma wstrętnego bachora umolnego,

Jak wychowała tak ma! Świadczy to o rodzicu, nie o dziecku!

Edytowano przez Exar

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Byłybiałyrycerz, @mac

Co jeżeli samotność nie wchodzi w grę i chce się mieć stałą partnerkę mimo wszystko bo skakanie z kwiatka na kwiatek nie jest dla każdego?

 

32 minuty temu, Baca1980 napisał:

99 % kobiet pragnie czy tam chce mieć dzieci. Oczywiście nie zawsze z obecnym partnerem:).

Od czego zależy ten 1%?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Powiedz, że na razie nie chcesz mieć dzieci bo jesteś odpowiedzialny i chcesz coś najpierw osiągnąć a w przyszłości nie wiesz co będzie, może kiedyś.

 

I powinno być po sprawie.

Edytowano przez dobryziomek
  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Byłybiałyrycerz

Taa, akurat jesteś tak ważny dla wszechświata, żeby akurat to na Ciebie osobiście Omeny masowo nasyłał, no offence ;)  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Ksanti Taka powinna być decyzja świadomego, dojrzałego mężczyzny, myślisz że Ja nie chciałbym mieć dziewczyny ?. Jednak uważam że w sytuacji, kiedy jestem bardziej nastawiony by nie mieć potomstwa niż mieć to dojrzały facet powinien odpuścić dziewczyny. Jest tylko ułamek procenta młodych dziewczyn które od dziecka czuły że nie chcą dziecka a reszta taką decyzję świadomie może podjąć koło 30stki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, Ksanti napisał:

@Byłybiałyrycerz, @mac

Co jeżeli samotność nie wchodzi w grę i chce się mieć stałą partnerkę mimo wszystko bo skakanie z kwiatka na kwiatek nie jest dla każdego?

 

Od czego zależy ten 1%? 

Szczerze to nie wiem. Pewnie kobieta dojrzała, która albo dzieci odchowała, albo faktycznie nie ma i mieć nie może, a z tym faktem się pogodziła. Ale szukanie takiej kobiety, jeszcze normalnej? Nie wiem, czy miałbym motywację.

 

To wszystko, o czym rozmawiamy to konflikty tragiczne, często niemożliwe do rozwiązania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli nie traktujesz tego związku poważnie, to jej o tym nie mów. Jeśli natomiast jest inaczej, to porozmawiaj z nią na ten temat. Mimo wszystko nie zapalaj się na to, młody jesteś, a poglądy w twoim wieku można dość łatwo zmienić. Po prostu daj jej znać, że nie jest to dla ciebie dobra wizja i spróbuj dojść z nią do jakiegoś konsensusu albo chociaż dowiedz się, co jej się w tym podoba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Skłam, że chcesz mieć dzieci. Zanim dojdziesz do wieku, w którym mielibyście to rzekome dziecko mieć, to i tak już prawdopodobnie nie będziesz z tą dziewczyną. Korzystaj z życia i nie bierz tych "związków" na poważnie. 

Za czasów białorycerstwa i lat młodzieńczych, każda moja dziewczyna była moją hipotetyczną żoną i matką przyszłych dzieci. 😆 

  • Like 1
  • Dzięki 1
  • Smutny 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Byłybiałyrycerz, @mac, @Mortyy

Jak tak pomyślę to pokichane to wszystko jest...

Dzisiaj jadąc autobusem widziałem swoją optymalną samiczkę wraz z koleżanką. Ładne nogi, dłonie, mojego wzrostu/wysoka, przyjemna buzia... Nagle mi się smutno zrobiło, że jej nie mogę mieć. A to biologia mnie do tego przymusza. Raz, że nie spotykam takich dziewczyn mimo, że to nie jest top a dwa ciężko aby była zainteresowana. Do tego dochodzą te kwestie dzieci i światopoglądu, przeruchania... Co wszystko dodatkowo kompluje znalezienie odpowiedniej samicy. To w zasadzie taka sytuacja patowa.

 

Ewidentnie czuję, że nie jestem poligamistą i nawet bym tego nie chciał. Myślę, że takie życie z kurwami jest słabe. W zasadzie cała walka i trud jaki w życiu podejmujemy jest po to aby zdobyć i utrzymać przy sobie fajną samice. Nie ma innych racjonalnych powodów do tego aby ciężko pracować i się bogacić. Pasje i inne pierdoły można realizować za przeciętne wynagrodzenie. Cała reszta to ludzka fanaberia.

Pewnie wielu z nas ma takiie rozterki.

 

I żeby nie było nie mam nic do zapładniania. Mam w sobie jakieś takie dziwne i naturalne poczucie, że tak trzeba i, że to moja życiowa rola. Po prostu nie widzę się w roli ojca czy sponsora. Z drugiej strony chce swoją własną partnerkę i najlepiej nieużywaną...

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.