Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Polecane posty

Cześć,

 

Ostatnio rozkminiam jaki wiek kobiety (z punktu widzenia faceta) jest najlepszy, aby wchodzić z nią związek. Ja doszedłem do takich wniosków:

  • Wiek około 18 lat - młoda kobieta, pewnie kończy liceum/technikum, młody wiek może sprawić, że facet ma ogromny wpływ na nią i jest w stanie ją odpowiednio wychować, zanim zacznie zarabiać minie trochę czasu.
  • Wiek około 25 lat - prawdopodonie kobieta po studiach, posiądająca własną pracę, przez ten czas zdążyła trochę "liznąć życia" (jak kolwiek to nie zabrzmi). Raczej bardziej ogarnia życie niż ta młodsza wyżej.

 

Jakie są wasze opinie na ten temat?

 

P.S Zakładamy sytuacje w której facet myśli poważnie o związku, fakt że bycie samym ma swoje dużo plusów, ale niechce że w tym temacie co drugi post był w stylu "a po co wchodzić w związek". Chce aby ten wątek był merytoryczną dyskusją na ten temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Do LTR najlepszy jest zakres 18 - 23 moim zdaniem. Można jeszcze trochę wychować i zdarzają się częściej mniej zużyte niż starsze samice.

Powyżej 24-25 lat może zaczynać się już parcie na dziecko, ślub, itd.

Edytowano przez Morfeusz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Podziel swój wiek przez dwa a następnie dodaj siedem.

 

To jest wiek idealnej dla Ciebie kobiety. 

 

Moim zdaniem najlepszym wiekiem dla mężczyzny na wchodzenie w poważne relacje to wiek 33-39 lat.(Jeśli człowiek oczywiście tego chce.)

 

Masz 35 lat bierzesz sobie pannę 25 letnią. 

 

Ty jesteś dojrzały, masz jakieś swoje osiągnięcia, przeżycia, doświadczenia trzymasz lejce i nie dajesz sobie wejść na głowę. Ona jest jeszcze młoda, ale już myśli o stabilizacji.

 

W sumie grunt, żebyś to Ty trzymał lejce i rozdawał karty i to niezależnie od wieku w którym jesteś.

 

Osobiście nie myślę jeszcze o jakiś związkach, ale gdybym myślał to właśnie na tym etapie życia.

 

 

Edytowano przez dobryziomek
  • Like 3
  • Dzięki 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
25 minut temu, Morfeusz napisał:

Do LTR najlepszy jest zakres 18 - 23 moim zdaniem. Można jeszcze trochę wychować i zdarzają się częściej mniej zużyte niż starsze samice.

Nie zgadzam się.

Takie młode dziewczyny są niedojrzałe i chcą się bawić oraz korzystać z życia.
Moim skromnym zdaniem 22+ to jest wiek odpowiedni na LTR.
Są dojrzałe, ale są jeszcze młode i da radę je "wychować".

W pełni za to popieram @dobryziomek, zresztą już nie po raz pierwszy, ani drugi ;)

 

 

20 minut temu, dobryziomek napisał:

Podziel swój wiek przez dwa a następnie dodaj siedem.

 

To jest wiek idealnej dla Ciebie kobiety. 

Szanowny bracie Morfeuszu istnieje takie coś jak dziura pokoleniowa, czy jakoś tak.
Brat Ziomek ma tu rację, tak pi razy drzwi z tymi liczbami.

 

 

20 minut temu, dobryziomek napisał:

Moim zdaniem najlepszym wiekiem dla mężczyzny na wchodzenie w poważne relacje to wiek 33-39 lat.

Myślę identycznie tak samo.

 

 

20 minut temu, dobryziomek napisał:

Masz 35 lat bierzesz sobie pannę 25 letnią. 

 

Ty jesteś dojrzały, masz jakieś swoje osiągnięcia, trzymasz lejce nie dajesz sobie wejść na głowę. Ona jest jeszcze młoda, ale już myśli o stabilizacji.

I to jest chyba najpiękniejsza opcja na związek.

Ponieważ jesteś w jej oczach "bohaterem".
Kimś na kim można się wzorować i polegać.

Ona za to jest młoda, ale już na tyle dojrzała, by myśleć o stabilizacji z dojrzałym mężczyzną.

 

51 minut temu, Laxus napisał:

Wiek około 18 lat - młoda kobieta, pewnie kończy liceum/technikum, młody wiek może sprawić, że facet ma ogromny wpływ na nią i jest w stanie ją odpowiednio wychować, zanim zacznie zarabiać minie trochę czasu.

Chłopie to jest kompletna nieporozumienie.
Chcesz mieć dziecko czy kobietę w domu?

51 minut temu, Laxus napisał:

P.S Zakładamy sytuacje w której facet myśli poważnie o związku

Czyli 30+.
Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie chce wcześniej wchodzić w poważne związki na stałe!
 

51 minut temu, Laxus napisał:

Wiek około 25 lat - prawdopodonie kobieta po studiach, posiądająca własną pracę, przez ten czas zdążyła trochę "liznąć życia" (jak kolwiek to nie zabrzmi). Raczej bardziej ogarnia życie niż ta młodsza wyżej.

No tak od 22 roku życia.
Kobieta już na studiach, coś "liznęła" - pracuje by się utrzymać i ma plany na siebie.

Generalnie to tez zależy ile masz lat.
Gdy masz 40 i chcesz 20-stkę, to wtedy optymalny wiek dla kobiety to od koło 27 i tak do 30-paru.

 

Edytowano przez Ragnar1777
  • Dzięki 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To zależy do czego ci ma ona być potrzebna. Jak do rodzenia to około 20, jak do....i tak dalej.

Według mnie, wiek najlepszy abstrahując od tego typu potrzeb, to jest około 35 lat - jeszcze nie ma z górki wiekowo,ciało ok, a już nie tak głupia jak smarkule 20 letnie. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minutes ago, Ragnar1777 said:

Moim skromnym zdaniem 22+ to jest wiek odpowiedni na LTR.
Są dojrzałe, ale są jeszcze młode i da radę je "wychować".

 

22+ i dojrzałe... Haha. Chyba Ragnar dla ciebie.

 

Dużo zależy od wieku mężczyzny i jego stanu cywilnego. Ja po rozwodzie sam mając dziecko, celowałbym w 30+ w podobnej sytuacji.

 

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Do łóżka wszystkie są najlepsze 🙂.

 

Totalnie nie potrafię rozmawiać z 18-23 latkami. Ten sposób bycia, ta głupota w głowie... Ja się za chwilę wkurwiam i nie daje rady.

 

28-40 bezdzietnych się boję, bo mogą na dzidzie chcieć zrobić.

 

Najlepsze są 33+, dobrze jak z bachorem. Pełen luz, biologia spełniona więc też inaczej podchodzi do wszystkiego. No a dwa, że jestem fanem Milfetek 😄

Edytowano przez Jan III Wspaniały
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Byłem w związku z kobietą o 8 lat starszą. Gdyby nie to, że gadzi mózg położył mocny nacisk na prokreację, to byłbym z nią dalej. Ogarnięta, wie czego chce, jest bardzo dobra w łóżku i długo by wymieniać. Ehhh życie.

Dla mnie potomstwo to koniec mojego życia.

 

Edytowano przez Imiennik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
11 minut temu, Jan III Wspaniały napisał:

 

Najlepsze są 33+, dobrze jak z bachorem. Pełen luz, biologia spełniona więc też inaczej podchodzi do wszystkiego. No a dwa, że jestem fanem Milfetek

Poznałem taka jedną i cholera mam wątpliwości. Ma własne mieszkanie, aczkolwiek już była gadka, że za małe dla niej i dziecka. 

Znamy się z przeszłości, doskonale znam jej rodzinkę. Przyjęła formę mamusi, czyli ona rządzi w domu. Do końca, nie to jest minus, zawsze można kobietę trzymać w ryzach przy odpowiednim podejściu. No ale mimo wszystko mam wątpliwość, czy się w to pakować. 

 

Edytowano przez Still

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Byłem w związku z kobietą wówczas 35 letnią ja wówczas 27 lat (tak, tak wiem :D), niesamowicie uwodzącą dlatego się w to wpakowałem, nie wiedzieć nawet kiedy, mocna zawodniczka. Duże parcie na dziecko bo go nie miała i na chatę/mieszkanie, gdzie w tamtym czasie nie byłem w stanie tego zapewnić, a sama miała 2 mieszkania. Rąbała się niesamowicie, miałem w sumie szczęście, że nie zostałem tatusiem.

Ogólnie mam słabość do starszych kobiet. Taka 35-40 lat dość zadbana jest mocno pociągająca, kobiety z tego przedziału, mogą być naprawdę świetne, ale nie wszystkie rzecz jasna, raczej nawet mniejszość bym powiedział.

 

Obecnie mam prawie 30 lat i pod siebie upatrywałbym samic w wieku 24-26 lat, w perspektywie mając związek i ewentualnie potomka, ale na razie mi się do tego nie spieszy. Mam mocno ograniczone możliwości poznawania nowych Pań + mocne ograniczenia w głowie na dzień dzisiejszy. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Still napisał:

Poznałem taka jedną i cholera mam wątpliwości. Ma własne mieszkanie, aczkolwiek już była gadka, że za małe dla niej i dziecka. 

Znamy się z przeszłości, doskonale znam jej rodzinkę. Przyjęła formę mamusi czyli ona rządzi w domu. Do końca, nie to jest minus, zawsze można kobietę trzymac w ryzach przy odpowiednim podejściu. No ale mimo wszystko mam wątpliwość, czy się w to pakować. 

 

Przed chwilą się wypakowałeś z jednego, więc nie ładuj się w drugie.

 

Ja ostatnio stosuję taką taktykę:

Spotykam się normalnie, zawsze pada pytanie typu: po co chcesz się ze mną spotykać itd. Odpowiadam, że chce Cię poznać a co będzie tego najstarsi górale nie wiedzą. No i się spotykam, do czasu kiedy nie zaczyna gadki, że chce poczucia bezpieczeństwa, żebym się określił, żeby jak to kiedyś ktoś ładnie tutaj określił ,,podnieść na wyższy poziom nasz związek". Wtedy oświadczam, że (i tu również pożyczone) ,,nie wiem co czuje, muszę to przemyśleć". No i po przemyślunkach uroczyście informuję, że dziękuję ale nie chcę się pakować w związek.

Wilk syty, owca cała. 

  • Like 4
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, RealLife napisał:

celowałbym w 30+ w podobnej sytuacji.

W twojej sytuacji może i tak.

Moim zdaniem najlepszy wiek to optymalne 25, ale podałem orientacyjnie 22 i wzwyż, ponieważ zakładam, że potencjalny przykładowy mężczyzna, zastanawiający się nad związkiem ma 30 lat.
To taki umowny wiek na forum.
Ponadto opierając na własnym skromnym doświadczeniu:
Nie dostrzegłem ZNACZĄCYCH RÓŻNIC między 20+, a 30+, a nawet i 40+! - bardzo ryzykowna teza, co nie? ;) 

Spotykałem się swego czasu z 40+, która podobnie jak Ty planuje rozwód i zdradza swojego męża(może byście do siebie pasowali bracie ;)) + ma dwójkę dzieci(!).
Oczy me, a raczej rozum mój, po prostu obległo przerażenie...

40-letnia baba, a teksty 20-stki, foszki nastolatki, a ciało no... jak to ciało 40-paroletniej kobiety.
Przekonanie o swojej wyjątkowości i niezwykłej atrakcyjności(z krzywymi nogami i zniszczoną cerą od papierosów) i oczywiście wielce uduchowioną.
O ile na początku to kupiłem, to przy dłuższej znajomości zauważyłem, że poza osiągnięciami zawodowymi - ona się niczym nie różni od moich koleżanek.
Foszki (np za mały brak atencji), udawanie niedostępnej( z naciskiem na udawanie), wysokie mniemanie o sobie, narzekanie na facetów :) 

Chłopie @RealLife ja wiem co mówię bo to przeżyłem ;) 
Oczywiście mamy kontakt i nadal ją lubię, ale w miarę szybko wpakowałem do friendzona, bo to już zaczynała być jakaś parodia ;)

@Fit Marek prawił w dużej części prawdę o wieku kobiety.

No czym może różnić się "oświecona" 40-letnia kobieta od młodej 20-kilkuletniej(tu sobie zaznaczmy, że kilkuletniej) kobiety...
No czym?
Doświadczeniem?
Owszem, może mieć większą wiedzę na temat seksualności człowieka, na temat nauki, pieniędzy, biznesu.
Ale.. to dla większości mężczyzn są rzeczy nieistotne...
Do not fucking care about it.
Mnie interesuje to, czy potrafi zadbać o moje potrzeby, nie jest roszczeniowa, potrafi dać mi ciepło i wsparcie.
Oczywiście istotne jest, aby miała też swoje życie jakieś pasje, znajomych etc., ale to można mieć w każdym wieku :) 

Bracia chyba zapomnieliście, że każda kobieta działa na pewnym oprogramowaniu, wgranym przez naturę.

Kobieta 18-letnia tak do 20-ktoregoś roku życia(strzelałbym że może do 22) owszem często nie nadaje się do związku, bo jest po prostu dzieckiem, które ledwo wyszło ze szkoły.
Aczkolwiek nie należy popadać w skrajność i biegiem zakochiwać się w starszych kobietach...

@RealLife tutaj masz całkowitą rację:

1 godzinę temu, RealLife napisał:

Dużo zależy od wieku mężczyzny i jego stanu cywilnego

Wiadome że 40-letni facet nie weźmie 22-letniej kobiety...
Wtedy najlepszym wyborem, przynajmniej według mnie są kobiety 30+.


Natomiast do czego ja biję:
* Fochy zawsze będą niezaleznie od wieku i tak samo,
* Zazdrość, potrzeba atencji,
* Shittesty,
* Robienie scen i dram,
*Jeśli kobieta miała złe wzorce, to wiek także nie gra zbyt dużej roli.

+ do tego mógłbym dodać opowieści koleżanek mojej mamy w wieku 35-40 ;) 


1. Moim zdaniem lepiej natknąć się na foszki 20-kilkuletniej kobiety, ale która ma pełno energii, jest pełna życia, rozwijania się, z pięknym gładkim ciałkiem oraz z którą rezonuję światopoglądowo.

2. Aniżeli wybrać 40-letnią kobietę również z foszkami, dziecinnymi zachowaniami, ale bez tej energii, ze słabszą kondycją, no i nie oszukujmy się ZNACZNIE mniej atrakcyjnym ciałem, która tam zarabia dużo pieniędzy, jest wykształcona oświecona oraz z którą również rezonuję światopoglądowo.

* Lecz tak jak wyżej wspomniałeś, wszystko także zależy od wieku mężczyzny i jego stanu cywilnego.


Trzeba pamiętać, że istnieją dziury pokoleniowe, a te są różne - niektórzy podają 20 lat, a inni 10.
Chociaż wbrew temu kodeks szanownego Mosze Reda brzmi, aby wybierać kobiety minimum 10 lat młodsze, ale ja bym trochę zmniejszył do 8 czy nawet 6.


Ps. Nie zrozumcie mnie źle, bo są fajne, atrakcyjne panie 40-stki, z którymi chociażby rozmawiałem na treningu salsy :)   
Aczkolwiek trzeba trochę włożyć wysiłku i pracy nad sobą, a nie mieć wielkie mniemanie ohoho bo wykształcona i oświecona :) 
A mężczyzna potrzebuje ciepła, zrozumienia i prywatności ;) 

Jaki z tego wniosek?
Wzorce i wychowanie, pany ;) 

Dziękuję, mam nadzieję, że wyraziłem się jasno.
 


 

Edytowano przez Ragnar1777
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Bardzo dużo kobiet w wieku 20-29 kategorycznie broni się przed związkami z mocno starszymi męzczyznami  tzn 30pare+ wystarczy poczytać opisy na serwisach randkowych.

 

Jak zbijać takie opory? Kłamać na wstępie apropo wieku? Nie odpowiadać?. taka 24 latka naprawdę łatwo wejdzie w związek z 36 latkiem?

 

Oczywiście jak masz dobry samochod, apartament w centrum i wygladasz jak mlody alwaro spoko ale inaczej to roznie bywa :)

Edytowano przez jerry
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
17 minut temu, jerry napisał:

taka 24 latka naprawdę łatwo wejdzie w związek z 36 latkiem?

 

Na tym forum przede wszystkim mówimy o rozwijaniu samego siebie.
W sprawach duchowych, mentalnych, fizycznych, a przede wszystkim finansowych.
Skoro trafiłeś na to forum, to zakładam, że mając 36 lat nie pracujesz u Janusza z wąsem za 1500-2300, tylko chociażby masz dobrą pozycję na etacie, jakąś renomę, to tak 24 latka mogłaby pójść.

(Chociaż oczywiście na forum jest miejsce dla każdego, nawet 40-letniego prawiczka, a taki się chyba kiedyś tutaj trafił).
(Nigdy nie jest za późno na rozwój :) )
(No chyba, że masz...70+ ;) )


Pytanie tylko, czy nie ma zbyt wielkiej dziury między pokoleniami?
Moim skromnym zdaniem nie nadawałyby by się takie kobiety do związku w większości przypadków, bo po prostu mogą być dla ciebie zwykłymi gówniarami.
Raczej bym celował w 25 czy nawet 26+

 

 

17 minut temu, jerry napisał:

Bardzo dużo kobiet w wieku 20-29 kategorycznie broni się przed związkami z mocno starszymi męzczyznami  tzn 30pare+ wystarczy poczytać opisy na serwisach randkowych.

Tam się nie wyrywa kobiet.
Znaczy co kto lubi, ale dla mnie to jest strata czasu.

Tam jest duże zbiorowisko zaburzonych bab.
Zresztą sam się zastanów - czy młoda, ładna, atrakcyjna kobieta potrzebuje jakiś portali, by poznawać ludzi?
Serio? Moim zdaniem musi mieć coś nie tak z garem i odstrasza mężczyzn, dlatego uciekła w wirtualny świat.

Inna kwestia z facetami - szukają wszelkiego sposobu, żeby poznać kobietę, szczególnie Ci nieśmiali.
Boją się zagadać na żywo, zaryzykować, to wybierają internet.
Tyle tylko, że paradoksalnie na internecie mogą popełnić większe ryzyko niż na żywo.




 

Edytowano przez Ragnar1777

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
Przed chwilą, jerry napisał:

Bardzo dużo kobiet w wieku 20-29 kategorycznie broni się przed związkami z mocno starszymi męzczyznami  tzn 30pare+ wystarczy poczytać opisy na serwisach randkowych.

Stary, one tak tylko mówią.

 

Gwarantuję Ci, że jak się znajdzie jakiś konkretny koleś to szybko zapomną o tych swoich deklaracjach.

 

Deklaracja znajomej : ,,Nigdy nie spotkam się z kolesiem, który napisze do mnie na fejsie przecież to jest porażka. Nie traktuje takich ludzi poważnie"

 

Dwa miesiące później;

 

,,Powiem Ci, że wreszcie poznałam zajebistego kolesia. Napisał do mnie na fejsie i się spotkaliśmy"

 

I weź tu wierz w to co taka mówi. :D

Edytowano przez dobryziomek
  • Haha 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, jerry napisał:

Bardzo dużo kobiet w wieku 20-29 kategorycznie broni się przed związkami z mocno starszymi męzczyznami  tzn 30pare+ wystarczy poczytać opisy na serwisach randkowych.

 

Jak zbijać takie opory? Kłamać na wstępie apropo wieku? Nie odpowiadać?. taka 24 latka naprawdę łatwo wejdzie w związek z 36 latkiem?

 

Oczywiście jak masz dobry samochod, apartament w centrum i wygladasz jak mlody alwaro spoko ale inaczej to roznie bywa :)

Nie wiem skąd Ty czerpiesz te informacje. Stary, miałem wtedy 33 i spotykałem się z dziewczynami 19-23, nikomu to jakoś nie przeszkadzało. 

Oczywiście, że 24-latka może wejść w związek z 36-latkiem. Zależy jaki to koleś. 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zbyt uogólniacie. Sam widziałem co po niektórych laskach, że wraz z wiekiem zamiast pokornieć to jeszcze mocniej się "rozpędzają". Co za tym idzie u takiej rośnie w górę poczucie zajebistości i wyjątkowości. A negatywne doświadczenia włączają tryb "pokrzywdzonej księżniczki". Co napędzają te wszystkie demoty i fanpejże typu "oczami mężczyzny". Taka chce nadrobić stracone lata i w duchu mówi sobie, że teraz zasługuje na najlepsze. Co jest zabawne bo na tym etapie często już uroda się sypie a i też kilogramów coś za dużo. Takie osobniczki potrafią zachowywać się jak nastolatki a nawet gorzej do tego cechują się wysokim wskaźnikiem rozczeniowości.

 

Pamiętam szczególnie jedną sytuacje jak kiedyś z ciekawości pisałem z jedną 40-stką. Poprosiłem ją o zdjęcie i się okazało, że nie jest zbyt urodziwa, więc sobie odpuściłem dalsze zaloty. Płakała, że nie może sobie nikogo znaleźć i nie ma już mężczyzn na "jej poziomie" - jakaś menadżerka. Podesłałem jej kilka profili w miarę normalnych jak dla mnie mężczyzn w jej wieku z portalu randkowego. To doczepiała się w takim profilu niemal do wszystkiego sama wyglądając słabo. 

 

Stąd myślę, że nie ma co mówić, że każda młoda to ma siano w głowie a starsza w magiczny sposób jest ogarnięta. Otóż w realu tak to nie działa. Im młodsze ciało tym lepiej. Do tego dłużej można się nim nacieszyć. Tylko z młodymi opłaca się wchodzić w związek. Starsza ma już swoją idealną wizję życia i chce wszystko po swojemu. Młoda pod tym względem jest do ukształtowania przez co lepiej będzie dopasowana.

 

O ile dobrze pamiętam statystycznie najbardziej puszczalski wiek kobiet przypada na ok. 40 lat. Na to czy kobieta skoczy w bok ma wpływ wiele czynników. Największe ryzyko jest kiedy miała już kilku partnerów, więc nie będzie traktowała kolejnego jako tego wyjątkowego. Poza tym też kwestia libido, światologlądu i wychowania. Starsze kobiety mogą chcieć się ustatkować i nie mają potrzeb skoków. Jednak to znaczy wtedy tyle co w młodości też takie same były. Z punktu widzenia interesów męskich nie opłaca się wiązać z kobietą powyżej 30 roku życia. Najlepszy wiek to 18 - 24. Tutaj albo się trafi na fajną dziewczynę albo trudno i szukać, aż do skutku. 

 

Moim zdaniem zwykły meżczyzna szansę na taką ma maksymalnie do 30-stki. Później w zależności od wyglądu i zasobów szansę może mieć jakiś idol, aktor, muzyk itp. Co skłania się do tego, że trzeba zapierniczać aby móc zdobyć samicę. Uda się to nie wielu albo w pewnym momencie mężczyzna sobie uświadomi, że duże pieniądze kosztem zapierdolu go unieszczęśliwiają i zrezygnuje. Kobiety też chcą mieć młodych partnerów. Co nawet pokazuje trend tzw. kuguarzyc.

 

Tak nawiasem mówiąc ciężko o nówkę nieśmiganą starszemu. Do tego młode laski, które patrzą na o wiele starszych są często z patologicznych rodzin, bez ojca, biedne, niedowartościowane, mocno materialistyczne itp. Trochę taka patologia. Poza tym jaki sens jest cieżko zapierdzielać aby potem dzielic się tymi z trudem zdobytymi zasobami z laską, która się naruchała za młodu i niczym wyjątkowym się nie oznacza?

  • Like 1
  • Dzięki 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 hour ago, Ksanti said:

 

Tak nawiasem mówiąc ciężko o nówkę nieśmiganą starszemu. Do tego młode laski, które patrzą na o wiele starszych są często z patologicznych rodzin, bez ojca, biedne, niedowartościowane, mocno materialistyczne itp. Trochę taka patologia. Poza tym jaki sens jest cieżko zapierdzielać aby potem dzielic się tymi z trudem zdobytymi zasobami z laską, która się naruchała za młodu i niczym wyjątkowym się nie oznacza?

Podzielam cały Twój wpis. I jeśli to światopogląd to także.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Te portale randkowe to jak wystawa psów.

 

Pierdolę nie zakładam.

 

@jerry Jak tak będziesz słuchał co one mówią to daleko nie zajedziesz.

 

@Ksanti On 35 l ona 27 l Twoim zdaniem to duża różnica wieku? Bo moim zdaniem takie związki to norma.

 

 

Edytowano przez dobryziomek
  • Dzięki 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, dobryziomek napisał:

 

@Ksanti On 35 l ona 27 l Twoim zdaniem to duża różnica wieku? Bo moim zdaniem takie związki to norma.

Ogólnie kobiety wolą niewiele starszych mężczyzn. W wieku nastoletnim rok do dwóch lat starszy chłopak. Dla nastolatki 20-sto kilku latek to często "staruch". Poza tym zauważ jaki przedział wiekowy ustawiają sobie młode dziewczyny zazwyczaj na fotce czy badoo. Z tego co widziałem te z dużym przedziałem to często młode patusiary do tego z wiosek. Więc generalnie nawet nie zmatchuje a gdzie niegdzie jest blok na wiadomości. Potem w wieku studenckim ten przedział poszerza się chociaż nie musi, aż do 30-stki. Tylko należy się zastanwoić po co takiej studentce starszy facet skoro ma wokół siebie dużo młodych przystojniaków. Niektórzy nawet mają już jakąś pracę i dochody. Oczywiście wiadomo, że niektórym chodzi o kase. Ale ile im brakuje do uniwersytutek? No chyba, że to rzeczywiście prawdziwa miłość do 30-sto letniego faceta, jeśli nie jest Alvarem (co generalnie jest rzadkie) :)

 

Wielu normalnych facetów ma problem nawet związać się z równolatkami a co dopiero z taką 5-10 lat młodszą. Norma w związkach to mniej więcej równolatkowie a nie różnica wiekowa bliska prawie 10. 

 

Dodatkowo teraz kiedy kobiety mogą zarabiać niemalże na równi z mężczyznami to czują się bardziej niezależne co za tym idzie szukają głównie przystojnego samca. Poza tym zobacz na trend coraz popularniejszych kuguarzyc, milfów itd. Kobiety naprawdę czują się zajebiste. Nawet u mnie w rodzinie są dwie pary gdzie kobieta jest starsza. Oczywiście to jest tak samo w mniejszości jak 8 lat starszy mężczyzna od kobiety. I nie mówię tu o randkowaniu a związkach.

  • Dzięki 1
  • Zdziwiony 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Ksanti napisał:

Ogólnie kobiety wolą niewiele starszych mężczyzn. W wieku nastoletnim rok do dwóch lat starszy chłopak. Dla nastolatki 20-sto kilku latek to często "staruch".

To ciekawe, bo ja mam zupełnie inne doświadczenia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Jan III Wspaniały napisał:

Do łóżka wszystkie są najlepsze 🙂.

 

Totalnie nie potrafię rozmawiać z 18-23 latkami. Ten sposób bycia, ta głupota w głowie... Ja się za chwilę wkurwiam i nie daje rady.

 

28-40 bezdzietnych się boję, bo mogą na dzidzie chcieć zrobić.

 

Najlepsze są 33+, dobrze jak z bachorem. Pełen luz, biologia spełniona więc też inaczej podchodzi do wszystkiego. No a dwa, że jestem fanem Milfetek 😄

To tak jak ja.

 

13 godzin temu, Jan III Wspaniały napisał:

że chce poczucia bezpieczeństwa

No właśnie, jak to jest z tym poczuciem bezpieczeństwa ? O chuj im z tym chodzi ? Co to za makaron na uszy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@dyletantto znaczy, że masz na nią zapierdalać. Kupić dom, dzielić się wypłatą, nie chodzić z kumplami (bo nie daj Boże jeszcze kogoś poznasz) no i oczywiście złożyć przysięgę małżeńską. Wtedy One czują się bezpieczne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najlepszy wiek dla kobiety to ten, zanim dojdzie do "ściany". Ogarnięci Bracia zrozumieją.

  • Like 1
  • Dzięki 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.