Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Recommended Posts

Nie mogę obecnie obejrzeć filmiku.

Mi facet byłby potrzebny do wsparcia emocjonalnego, pełnej akceptacji, ciągłych komplementów, towarzystwa i ostrego seksu. 

 

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, deomi napisał:

Mi facet byłby potrzebny do wsparcia emocjonalnego, pełnej akceptacji, ciągłych komplementów, towarzystwa i ostrego seksu. 

 

Piszę się na to ostatnie - jak randka nie wypali to pisz :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Byłybiałyrycerz Fajne zakończenie naszej dzisiejszej rozmowy. ;> 

 

Ja, jak poznałam siebie, przekopałam swoją głowę, zapewniłam sobie byt, kariere malarską rozkręciłam itd itp to poczułam, że chcę kogoś po to by dać komuś swoją miłość, równowagę, ciepło, akceptację i zrozumienie. Można być przy mnie sobą, a to jest zajebiste- być sobą. Akceptacja jest ważna, samoakceptacja też. 

 

W ogóle dużo rozkmin mam ostatnio, może i już je kiedyś miałam ale teraz je odkrywam na nowo bo podwójnie. 

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, deomi napisał:

Nie mogę obecnie obejrzeć filmiku.

Mi facet byłby potrzebny do wsparcia emocjonalnego, pełnej akceptacji, ciągłych komplementów, towarzystwa i ostrego seksu

Co dałaś byś w zamian za to.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spoko filmik. Lubię ruskie ezoludowe mądrości. 😂

 

Myślę, że taki sposób myślenia jest do osiągnięcia wtedy, gdy para:

- ma wspólne wartości i światopoglądy;

- wspólne cele;

- pociąg seksualny wobec siebie

Bo wtedy kwestie osobowości, różnych upodobań, widzimi się to pierdółka, które można ustawić lub/i ich się nauczyć.

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyjmując definicję: "potrzebny - taki, który jest niezbędny w czymś", to mężczyzna potrzeby jest głównie do seksu. ;)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Heresy napisał:

mężczyzna potrzeby jest głównie do seksu. ;)

Głównie?

A jakieś inne rzeczy widzisz?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo ładnie przedstawiona idea prawdziwego związku, jaki stworzyć może kobieta i mężczyzna. 

Realizowanie dobra wspólnego, wspieranie się, rozwijanie przy kimś swoich pasji, dzielenie się nimi, i tak dalej. 

Czytałam z wielką uwagą i przyjemnością muszę przyznać. 

Po części udaje mi się to, co w filmiku zostało powiedziane realizować, choć może nie na taką skalę, jakbym chciała. Niemniej wspólne gotowanie, wyprawy na kajaki, czy w góry, to jest to, co do siebie na pewno bardzo zbliża. O wiele bardziej, niż przeżycia seksualne, które są zaledwie jednym ze środków wyrazu miłości i mogą mieć charakter jednoczący. 

Szkoda tylko, że w obecnych czasach przesadnego konsumpcjonizmu, ciągłej pogoni za wszystkim, życiem w biegu, i tak dalej, wiele osób zapomina o drugiej osobie. O jej potrzebach, pragnieniach. Przeważnie nie chcą nawet bliżej jej poznać, tylko chcą mieć od zaraz, to wszystko, co wiąże się z doznawaniem zmysłowym, czyli prostszymi słowami - przyjemności seksualne.

Przy takim traktowaniu drugiej osoby, jako środka do osiągania swoich celów, ciężko jest o prawdziwy związek, o którym mówi ta kobieta. 

I ten zarzut tyczy się nie tylko kobiet, mężczyzn też. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, SzatanKrieger napisał:

Głównie?

A jakieś inne rzeczy widzisz?

Wyznaję zasadę, że związek można tworzyć wtedy, gdy nie jesteśmy sobie nawzajem potrzebni. Może nie jest to popularne podejście, ale dotychczas się sprawdzało. Uważam, że jedyne potrzeby, jakie można uzależnić od drugiej osoby, to część potrzeb emocjonalnych i część potrzeb seksualnych. Dlatego mężczyzna nie powinien być potrzebny, kierując się zacytowaną definicją. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Jestem naga i nie mam nic do stracenia,

 

 

/

Spoko filmik. Lubię ruskie ezoludowe mądrości. 😂

 

Myślę, że taki sposób myślenia jest do osiągnięcia wtedy, gdy para:

- ma wspólne wartości i światopoglądy;

- wspólne cele;

- pociąg seksualny wobec siebie

Bo wtedy kwestie osobowości, różnych upodobań, widzimi się to pierdółka, które można ustawić lub/i ich się nauczyć.

 

/

Ciekawe.

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. Do tego by bym mogła czuć się potrzebna. Móc mieć kogoś, kim można się opiekować i być wsparciem dla niego (czyli dawać wsparcie emocjonalne, ugotować obiad, zająć się domowymi sprawami)

2. Do zaspokojenia potrzeb seksualnych. 

3. Do poczucia bezpieczeństwa i tym samym dobrze mieć obok siebie kogoś, kto myśli logicznie, strategicznie. Umie sprowadzić na ziemię. 

4. Do tego by móc dzielić się szczęściem. W dwójkę zawsze raźniej "przeżywa codzienność" . :) 

5. Fajnie jest mieć kogoś obok, z kim można się podroczyć, powygłupiać, porozmawiać, przytulić... 

6. By móc założyć rodzinę. Razem czerpać z tego radość i satysfakcję. To w moim przypadku na tę chwilę nie jest jakoś szczególnie silne. 

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, Hippie napisał:

1. Do tego by bym mogła czuć się potrzebna. Móc mieć kogoś, kim można się opiekować i być wsparciem dla niego (czyli dawać wsparcie emocjonalne, ugotować obiad, zająć się domowymi sprawami)

2. Do zaspokojenia potrzeb seksualnych. 

3. Do poczucia bezpieczeństwa i tym samym dobrze mieć obok siebie kogoś, kto myśli logicznie, strategicznie. Umie sprowadzić na ziemię. 

4. Do tego by móc dzielić się szczęściem. W dwójkę zawsze raźniej "przeżywa codzienność" . :) 

5. Fajnie jest mieć kogoś obok, z kim można się podroczyć, powygłupiać, porozmawiać, przytulić... 

6. By móc założyć rodzinę. Razem czerpać z tego radość i satysfakcję. To w moim przypadku na tę chwilę nie jest jakoś szczególnie silne. 

 

Dobrze gada, polać Jej :D

 

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, Scorpius napisał:

Dobrze gada, polać Jej :D

...Ale ja nie piję. :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Hippie napisał:

...Ale ja nie piję. :lol:

Mało :D

Każdy pije, tylko nie każdy o tym mówi :P

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By Patton
      Tak krótko mówiąc to potwierdzenie tego o czym się mówi na forum.
       
      https://kobieta.wp.pl/samotne-macierzynstwo-na-zyczenie-gdy-zobaczy-dziecko-to-pokocha-6382646851708545a
    • By Arsen
      Witam, znam kobietę, która choruje na depresję, nie wiem co zrobić, jak jej pomóc? Jest w stałym kontakcie z lekarzem, bierze leki, była w szpitalu, jednak nadal nie ma postępów. Co powinienem zrobić?
    • By maggienovak
      Na drodze pracy nad związkiem wyszła najważniejsza kwestia - pracy nad sobą. Teraz na tapetę biorę tematy : 
      - poczucie atrakcyjności;
      - poczucie kobiecości
       
      Wiem, że praca nad wyglądem jest znacząca w tych kwestiach.
      Mam już ustalone ramy i możliwości metamorfozy dotyczące mojego stylu ubioru, typu urody, czyli mogę być nawet taka 6/10.
      Dupa musi jeszcze z 5 kg zjechać z wagi. 
      Dieta i ćwiczenia to podstawa - to również mam rozpisane, może to ulec małej modyfikacji.
       
      Ale co do poczucia się atrakcyjną, czy nawet pożądaną... 
      Może ujmę to tak : 
      Rola dobrej żony, gosposi, matki, pracusia pasi, ale mam nieodparte wrażenie, że ja nie jestem erotycznym marzeniem mężczyzn; że ja w wydaniu : pończochy, szpile, gorset musiałabym wyglądać groteskowo, i że moja kobiecość kończy się na powyższych rolach.
      Wiem, że owe myślenie jest przyczyną braku orgazmu.
      Zamykanie się na powyższe role daje samospełniajace się proroctwo odnośnie braku seksu w związku. 
      Istotne : lubię seks, uważam, że jest b.ważny w związku, uważam, że chłop ma mieć dobrze i wiem, że moja satysfakcja w tej sferze też jest ważna.
      I myślę, że jest to zdrowy rozwój seksualny.
       
      Wiem, że mój sposób bycia/wizerunek z automata tworzy relacje z mężczyznami: 
      - obojętne,
      - kumpelskie,
      - partnerskie
      Nie szukam orbitera, następnej "gałęzi", ale atrakcyjna koleżanka z pracy (bardzo lubię jej podejście do życia i jej mądrości) chyba dobrze mówi, że
      "najważniejsze czuć się atrakcyjnie bez chłopa, ale dlaczego by nie zdobyć jeszcze więcej atrakcyjności z chłopem, i jeszcze więcej, gdy jeszcze inne chłopy spoglądają na Ciebie".
      Takze oczami wyobraźni mogę zgodzić się z taką złotą myślą.
      Wiem, że dla kobiet i dla mężczyzn jest to też ważne, czy nawet po prostu miłe, gdy innym osobnikom przeciwnej płci też
      się podobasz.
       
      Ostatni post samca odnośnie jego spotkania klasowego dał mi do myślenia odnośnie wizerunku. 
       
      Od kilku samców z forum dostałam konkret rady odnośnie:
      - diety
      - pracy z podświadomością
       
      Z afirmacjami jest ok, wtedy gdy nie powtarzam ich przed lustrem. Do lustra - mój mózg odpala komunikat "Co Ty piehdolisz?! Jaka atrakcyjna, bicz plizz 😅". 
      Nie mogę obejść "systemu".
       
      Odpowiada mi racjonalizowanie tej sfery, np.
      "Ok, nie jesteś 8/10, więc wiadomo, że co drugi facet nie spojrzy na Ciebie, tym bardziej każdy ma inne preferencje, masz takie usposobienie, taki wizerunek, takie umiejętności, które determinują Cię do nawet słusznej roli partnerki, seks to potrzeba fizjologiczna, ktora jest aktywowana w różnych przypadkach/okolicznościach, wiadomo, że najczęściej przy atrakcyjnych osobnikach".
      Ale to moje analityczne podejście burzy chociażby jedna dziewczyna z pracy, która ma jakieś zmiany, skórne na szyi, wystające zęby, ale na brak zainteresowania ze strony mężczyzn nie narzeka! 
      W moim środowisku jest gruba dziewczyna, większość facetów ją zagaduje, co niektórzy na legalu zapraszali na kawę. I trzymanie się tezy, że tylko wygląd daje 100+ do atrakcyjności jest chyba... Nie do końca zgodne z prawdą.
       
      Proszę @deomideomi i
      @Cuba Libre
      o nie sprowadzenie wątku do spamogownoburzy. 
       
       
       
    • By Samotny_Ojciec233
      Nie wiem nawet jak to napisać... Jeszcze tydzień temu byłem w szczęśliwym związku z kobietą, którą kochałem, a dziś jestem sam.
      Poznałem Monikę Dwa lata temu. Byłem na imprezie i zacząłem rozmawiać z nieznajomą kobietą. To była właśnie moja późniejsza dziewczyna. Zakochałem się w niej. Przez pierwszy rok naszej znajomości wszystko było świetnie, ale potem Monika zaszła w ciąże. Zaczęła mnie unikać. W końcu urodziła synka, nadaliśmy mu na imię Wiktor. Miesiąc po chrzcie, ona wyjechała. Zostawiła dla mnie list, w którym prosiła, żebym się z nią nie kontaktował. Teraz podejrzewam, że ma kochanka i to on zrobił jej to dziecko. Zostałem sam, ze złamanym sercem i niemowlakiem do wykarmienia. Postanowiłem się podzielić tą historią, abyście uważali z kim planujecie spędzić życie. Słowa Pana Marka naprawdę do mnie przemawiają, poniekąd to on pomógł mi się pozbierać. 
      Pozdrawiam, Samotny Ojciec
    • By Rodanek
      Pierwszy raz spotkałem się z takim określeniem . Nie bardzo wierze w tego typu "przyjaźnie" w pracy, owszem można komuś pomagać bezinteresownie, ale takie nastawienie to chyba jakaś patologia.
       
                                                                https://kobieta.wp.pl/ewelina-byla-pewna-ze-biurowego-meza-ma-pod-kontrola-na-imprezie-prawda-wyszla-na-jaw-6368847981954689a
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.