Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Paweł86

Moja kobieta i jej córka... uciekać?

Recommended Posts

56 minut temu, Paweł86 napisał:

dlaczego w to wszedłem.

 Cipka. To jest odpowiedź. Tylko że samotne matki to nie partnerki na związek. Chyba że LAT.

 

Pamiętaj jedno.

W takim związku ZAWSZE będziesz gdzieś obok, na uboczu. NIGDY nie będziesz ważny. Ważne będzie tylko jej dziecko a Ty masz zapierdalać. Oczywiście w dłuższej perspektywie związku, jak już złapiesz się na haczyk. Bo na początku to sam wiesz... Będzie robić wszystko dla Ciebie. A potem... to już schemat.

Edited by trop
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, trop napisał:

Bo na początku to sam wiesz... Będzie robić wszystko dla Ciebie.

Łącznie z przesunięciem na drugi plan dziecka.

 

  • Like 1
  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@trop Obserwuje to u dziecka. Ex bardziej na gacha zwraca uwagę niż na niego. Mówi mi o tym jak jest u mnie. Przykre. Niby matka.

Natomiast rozumiem, że musi się starać bo jeśli nie to gach odejdzie.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znam gościa, oficjalne małżeństwo, ma 4 tego typu księżniczki na utrzymaniu. Straszliwie pije. Na razie daje radę, ale pytanie jak długo?

 

Drugi, kumpel. 3 księżniczki. Wstaje o 6 wraca o 22 do domu. Umawianie się na piwo może i pół roku trwać - brak czasu. Rodzina jest najważniejsza. W 5 lat całkowicie wyłysiał. Młody facet.

  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Paweł86  gratulacje świetnej postawy, mądrej życiowej decyzji. Przeczytałem całą Twoją historię, niestety doszedłem do takiego samego wniosku, byłeś po prostu NOWYM tatusiem, a świetny seks miał Ci zamroczyć na początku umysł :). A Jej celem było znalezienie tatusia i kolejne zapłodnienie. Trochę to smutne, ale należy pogratulować Ci chłodnej oceny sytuacji. Właśnie to jest jeden z celów tego forum :):) 

 

To nie jest anioł. a szatan, demon w ładnym opakowaniu :). Przypuszczam, że nie masz czego żałować i całe szczęście, że to już koniec.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uciekaj. Niedawno zakończył się mój 7 letni związek z taką gwiazdą. Mieszkaliśmy razem 6 lat (wynajmowaliśmy mieszkanie), wróciłem do niej z dużego miasta na przysłowiowe zadupie. Później kupiliśmy razem mieszkanie, nagle zaczęła się zmieniać totalnie, zdjęcia w ramkach tylko jej i córki itd. W końcu z wielkim hukiem zadyma i rozstanie, oczywiście z mojej winy bo nie czuła troski i zaangażowania. Trochę mnie zaskoczyła, bo było to 6 miesięcy od kupna mieszkania i wzięcia wspólnego kredytu na następne 30 lat. Miesiąc po rozstaniu zaręczyła się z nowym bolcem i biorą ślub. Wiem, ze kręciła z nim dużo wcześniej, ale koleś 7 lat od niej młodszy, więc nie czułem zagrożenia (nie spodziewałem się, że może być tak tępy, żeby w tym wieku brać się za wiele starszą kobietę z dzieckiem). W skrócie odkupiłem od niej jej połowę mieszkania spłacając jej wkład własny, mieszkanie jak i krecha są teraz moje, ona wyprowadziła się z dzieckiem do dużego miasta do nowego chłopca kilka miesięcy później (rok szkolny). Kiedyś może opowiem szczegóły bo historia jest dość ciekawa, mimo, że wybitnie schematyczna. Po czasie wiem, że z rodzinką mieli w planach przejąć mieszkanie, myśląc, że ja wrócę z powrotem do innego miasta, bo takie wielkie lokum samemu mi nie potrzebne.

Żałuję jedynie, że kilka lat wcześniej nie posłuchałem audycji "Obyś cudze dzieci chował".... Niby temat rzeka, a tam jest cała wiedza, którą można posiąść w sposób przyjemny, albo zajebiście trudny na własnej skórze jak ja. Wszystkie rzeczy o związkach z kobietami z dziećmi które piszą tu Panowie są 100% prawdą i nie ma tam żadnego przejaskrawienia. Ja jestem sam sobie winny. Mam farta, że obyło się bez ślubu i potomków 😉

  • Like 6

Share this post


Link to post
Share on other sites

Audycja audycją... jednakże, dla pokolenia mojej Mamy związek kawalera z rozwódką i jej dziećmi to byłby jakiś niesłychany błąd życiowy. Stare, dobre wzorce.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Mattmi Koniecznie opisz swoją historię.

I jeszcze kredyt razem wzięliście -O My God!

7 lat to kupa czasu, to dziecko nie przyzwyczaiło się do ciebie?

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziecko do mnie ja do dziecka, jak się poznaliśmy to miała 4 latka, teraz ma 11... rodziny też przez ten czas były bardzo blisko. Szkoda gadać. Historia na kilka kartek A4. Może kiedyś się zbiorę  i to opiszę. Ogólnie dostałem z każdej strony, dziecko, rodziny, zdrada, wielkie mieszkanie M5 w którym zostałem sam, zaręczyny po miesiącu z innym, kredyt i niedługo ślub. Ale uwierzcie czuje się jak bym zrzucił z siebie 50kilowy plecak. Wrażenie mam takie, że odchowała dziecko do wieku, że może już samo zostawać  w domu itd. i poszła  dalej w taniec odbić sobie lata po wpadce. Żałuję jedynie, że nigdy nie byłem sam w stanie tego zakończyć że względu na dziecko, rodziny itd. po prostu nie potrafiłbym, a ona zrobiła to bez żadnych skrupułów jak poczuła nowego bolca.

Co do ludzi, którzy chcą się jakoś poskładać po takich akcjach polecam totalne urwanie kontaktu. Fajnie też znaleźć sobie kogoś do pukania i spędzania  czasu plus miejscowości blisko znajomych. Ja po załatwieniu papierów, co nie było łatwe i tanie zerwałem kontakt całkowicie.

  • Like 9
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Mattmi napisał:

"Obyś cudze dzieci chował".... Niby temat rzeka, a tam jest cała wiedza

Chyba jedna z lepszych audycji z starych czasów + "Miś byłeś za dobry".

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
41 minut temu, Mattmi napisał:

Co do ludzi, którzy chcą się jakoś poskładać po takich akcjach polecam totalne urwanie kontaktu.

Święte słowa. Ty od razu kontakt urwałeś?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak. Nie licząc kontaktu przez FB (sic!) w sprawach bankowo notarialnych co trwało jakieś trzy miesiące. Surowe rozmowy o papierach. Na spotkaniach w banku i u notariusza zero nawet jednego słowa, klasa do końca. O czym miałem zresztą gadać jak na drugi dzień po rozstaniu dowiedziałem się o tym typie, później o jeszcze jednym. Jak chodziłem wcześnie spać to ona z nim gadała do nocy, telefonu nie wypuszczała z ręki całe dnie. Instagram itd. Udało się, ale przeszedłem przez piekło emocjonalnie. Na szczęście miałem przy sobie przyjaciół i było z kim o tym rozmawiać. Tu też ciekawa nauka, bo zawsze myślałem, że to ja komuś pomagam i będę pomagał, a to ja dostałem niesamowitą dawkę wsparcia. 

Nie bierzcie nigdy kredytów z kobietami, ja postawiłem warunek najpierw swoje lokum później ślub, bo to tylko jedna noc impreza a wydatek mniej więcej jak na wkład własny. Teraz wiem, że oba rozwiązania byłyby niewłaściwe z tą osobą. Tak i tak bym popłynął, aczkolwiek teraz raczej materialnie wyszedłem na tym wszystkim mocno do przodu. Co do dziecka, wiem, że byłoby tylko gorzej ponieważ było  przez matkę i dziadków  rozpuszczane do granic, zero obowiązków  itd., a łatwo się  domyślić czym to się  kończy w wieku nastoletnim i pozniej. Zauważyłem, że w tym związku zamulilbym sie jak stary staw, a teraz żyje na nowo i jest super. Robię co chcę, rozwijam się i przez te kilka miesięcy miałem więcej pozytywnych wrażeń niż przez ostatnie siedem lat. Szkoda mi tylko tego czasu i w sumie straconego super wieku 23-30, ale znam ludzi którzy już teraz mają alimenty itd. więc mnie to tak na prawdę tylko "drasnęło". I zdaje sobie sprawę, że wszystko na własne życzenie, bo czerwonych lampek miałem więcej niż choinka na święta 😉

  • Like 4
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Mattmi

A wiesz że jak jej nie wyjdzie z tym nowym bolcem, co jest jak najbardziej możliwe, będzie chciała wrócić? Uważaj na to.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nawet niech nie próbuje 😉 ojciec jej dziecka rozmyślił się miesiąc przed ślubem, później się zeszli z powrotem i wzięli cywilny, ale i tak rozwód. Następnie 7 lat ja i teraz w końcu ma obietnicę wymarzonego ślubu więc nie odpuści. Ona jak i jej rodzice, bo to było dla nich najważniejsze, a dla mnie zawsze tylko papier przy obecnej ilości nieudanych związków i rozwodów w naszych czasach. Z tego co wiem od znajomych to od kiedy się rozeszliśmy jest festiwal zdjęć miłości z nowym i radości z przeprowadzki do dużego miasta, więc do ślubu raczej to nie padnie. 

Jest mi to zresztą zupełnie obojętne, nie chce jej oglądać na oczy, cud że na koniec jej nic nie pocisnąłem i załatwiłem wszystko gładko, bo mogłem te bankowo mieszkaniowe sprawy ciągnąć w nieskończoność. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten Twój następca to jest dopiero łoś. Ja pierd...

 

Starsza o 7 lat, po rozwodzie, z dzieckiem będącym skutkiem wpadki, zdradzająca bez skrupułów gościa, z którym układała sobie życie...

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Kapitan Horyzont napisał:

Starsza o 7 lat, po rozwodzie, z dzieckiem będącym skutkiem wpadki, zdradzająca bez skrupułów gościa

To małżeństwo pierdyknie po roku, jeśli ten biały rycerz jest choć troszkę ogarnięty. Dlatego też napisałem że możliwe że będzie później chciała wrócić lub skontaktuje się z @Mattmi

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 2.02.2019 o 09:06, Paweł86 napisał:

Minęły 2 tygodnie od kiedy założyłem ten wątek. To może napiszę jak minęły.

 

Panowie aktualizacja. Minęło kilka kolejnych dni. Na początku cisza, a potem każdego wieczora dostaję od niej smsy. Nie jeden czy dwa. A po 15-20 długich smsów. O tym jak bardzo im zniszczyłem życie, jej i jej córce, o tym jak się nimi (!) zabawiłem, jak bardzo jestem niedojrzały że je zostawiłem itd itd. Ja nie odpisuję, ale psychiczne ledwo sobie z tym radzę.

 

EDIT: i jedyne co mnie rozbawiło: że mogłem mieć rodzinę (ją i jej córkę) a wybrałem samotność i bycie starym kawalerem (napisała to w takim sensie jakby żadna inna mnie nie chciała i już nigdy bym nie miał szans na WŁASNE dziecko) 

 

Edited by Paweł86
  • Haha 1
  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
42 minuty temu, Paweł86 napisał:

że mogłem mieć rodzinę (ją i jej córkę) a wybrałem samotność i bycie starym kawalerem

Znalezione obrazy dla zapytania single man, man in relationship
  • Like 6
  • Thanks 1
  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
41 minutes ago, Paweł86 said:

Ja nie odpisuję, ale psychiczne ledwo sobie z tym radzę.

 

To jest pomyślane tak, żeby Ci dowalić. Ani to nie jest prawda, ani nawet ona tak nie myśli. Coś jak marketingowy bełkot, tylko w reklamie celem jest abyś kupił produkt, a tu celem jest, żebyś źle się poczuł. Zlewaj to jak reklamy w TV. Na reklamy nie odpisujesz i jej też nie odpisuj. Właściwie to nawet nie czytaj, na co Ci czytanie tego spamu?

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
47 minut temu, Paweł86 napisał:

O tym jak bardzo im zniszczyłem życie, jej i jej córce

Wiesz o co w tym chodzi? Nie o ciebie, nawet nie o córkę.

Tylko o nią. O presję otoczenia, o presję jej koleżanek - proszę, zobaczcie, została sama, odszedł od niej ten facet, ha ha ... nie ułożyło jej się, ha ha ...

 

Ty po części to przeżywasz, ona się wścieka i wyzywa cię od najgorszych widząc oczami wyobraźni ex chłopa - ojca córki - ze swoim lekko szyderczym uśmiechem.

  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bracia Ci tu dobrze radzą. Nie odpisuj, a najlepiej całkowicie ją zablokuj.

Ona teraz wbija Ci poczucie winy. Zresztą zna Cię, więc wie jakich trików użyć.

Zero kontaktu. Zeszmaciła Cię i do tego jestem pewien, że się tym uchwaliła koleżankom jaki ma wierny i uczynny podnóżek. Przeliczyła się i to ją boli.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Paweł86 napisał:

EDIT: i jedyne co mnie rozbawiło: że mogłem mieć rodzinę (ją i jej córkę) a wybrałem samotność i bycie starym kawalerem

Co to za słownictwo? Chyba z epoki Młodej Polski? Teraz nie ma starych kawalerów i starych panien. Teraz są single i singielki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takie wiadomości są ciężkie i ciężko się oprzeć nie przeczytaniu ich. Jak radzi @teddy1 zablokuj ja całkowicie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.