Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Paweł86

Moja kobieta i jej córka... uciekać?

Recommended Posts

4 godziny temu, Paweł86 napisał:

ale psychiczne ledwo sobie z tym radzę.

Z powodu kobiety czy dziecka? Bo jak dziecka, jesteś uratowany. 

4 godziny temu, Paweł86 napisał:

że mogłem mieć rodzinę 

Z rodziną to dobrze na facobooku się wychodzi. Graj jak pani, myśl jak pani. Ona nie miała by skrupułów z dnia na dzień kopnąć Cię w tyłek. A córce powiedziała by, że wujek jest złym człowiekiem i nie może z Tobą rozmawiać ani kontaktować się. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Still napisał:

Z powodu kobiety czy dziecka? 

Z powodu poczucia winy w które kobieta go ewidentnie wpedza. 

  • Like 1
  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 6.02.2019 o 19:35, Still napisał:

Z powodu kobiety czy dziecka?

 

Dnia 6.02.2019 o 20:56, dobryziomek napisał:

Z powodu poczucia winy w które kobieta go ewidentnie wpedza. 

 

Dokładnie. Czytam te długie smsy o tym jaki jestem zły, jak się nimi zabawiłem, jak wszystko robię źle, wszystko co najgorsze o sobie, jaki jestem egoista że nie chcę z nimi być, itd. Do niedawna to były rozmowy, więc słuchałem tego, teraz już tylko smsy. Ja jej nie atakuję, nie odpisuję, może powinienem twardo "jej pojechać" jaka to ona jest, ale nie potrafię, wolę milczeć. Tylko właśnie przez to psychicznie jestem wykończony.

 

Dodatkowo miesza swoje dziecko w to wszystko:

 

Raz że mi wypomina (zdaję sobie sprawę że to taki szantaż emocjonalny) że jej dziecko ostatnio ciągle pyta czemu nie przyjeżdżam itd, ale to jedna strona... a druga strona jest taka, że mi powiedziała coś w stylu "wiesz że ona (jej córka) mnie ostatnio zapytała czy Paweł nie mógłby nam przywieźć obiadu to byśmy razem zjedli" - kurde nawet po tym widać że byłem dla nich lokajem!!! więc to mnie tylko utwierdza że dobrze że skończyłem ten związek...

 

A dwa... że do niedawna jak się ze mną kłóciła przez telefon, to wiele razy słyszałem że jej córka jest dosłownie przy niej (coś tam robi, bawi się czy cokolwiek) i wszystko słyszy jak jej matka do mnie mówi jak to się nimi zabawiłem, jaki to jestem zły, jak to pokazałem że mam je w dupie, jak to ją zawiodłem i jej dziecko też, itd - kurde jak tak można? Przy dziecku takie rzeczy mówić o swoim facecie, dziecko słucha i nie dziwne że  jej dziecko też mnie chyba nie szanuje, skoro mama daje taki przykład.... no ale to mniejsza z tym, tak mi się przypomniało i musiałem się znowu tutaj wygadać Bracia...

 

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Budowanie poczucia winy to jest największe kurewstwo jakie można komuś zrobić. Czy latami rodzice dzieciom, czy laska facetowi (czy na odwrót, bo też bywa). Nawet jak się ma wysoką samoocenę, to też można zostać zgnojonym.

 

Byłem kiedyś, w krótkim całe szczęście związku, gdzie laska skutecznie zaczęła eksploatować temat, że przecież jestem egoistą (bo się nie dostosowuję do jej zachcianek). Mimo bardzo wysokiej oceny po paru miesiącach takiej jazdy prawie zaczłąem wierzyć, że jestem chooojowy i wszystko przeze mnie. Całe szczęscie laska skoczyła w bok i dostała kopa w dupę. Ale jeszcze pół roku takiego urabiania i wszystko mogło być.

 

Puenta jest taka, że jak najdalej od takich osób. Blok, zero kontaktu. Niech żerują na innych.

 

PS. Tak jak się zastanawiam, to budowanie poczucia winy faceta jest standardem w relacjach z zaburzonymi i księżniczkami oraz tam gdzie jest wyjątkowo silne parcie laski na własne korzyści. Z 4 długich lub dłuższych związków:

5 lat, panna ok, wypaliło się ze względu na niezgodność planów życiowych - brak budowania poczucia winy, lojalna

0,5 roku, panna z zaburzeniami emocjonalnymi - budowanie poczucia winy, skoki w bok panny

1,5 roku, mitomanka - budowanie poczucia winy, jazda na dwóch  bolcach

6 lat, bierna księżniczka - budowanie poczucia winy, skoki w bok

Edited by LuckyLuck
uzupełnienie
  • Like 4
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Paweł86 napisał:

może powinienem twardo "jej pojechać" jaka to ona jest, ale nie potrafię, wolę milczeć. Tylko właśnie przez to psychicznie jestem wykończony.

Ale ty już jej pojechałeś. Zapamiętaj! Ignorowanie kobiety to jest dla nich największa kara. 

1 godzinę temu, Paweł86 napisał:

musiałem się znowu tutaj wygadać Bracia...

 

Po to tu jesteśmy;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

       Jej dziecko już ma ojca i to za nim powinno tęsknić. Ja tu brat @Still słusznie napisał,  to co teraz robisz to najlepsza kara. Jej wiadomości, to przynęta. Jak tylko odpiszesz lub zadzwonisz do niej zacznie Cię urabiać. One są świetne w te gierki, więc jest przekonana, że z czasem ulegniesz. 

       Teraz jest jeszcze kolejny punkt, a mianowicie skoro jest taka super, a Ty taki leszcz to po co tak naciska na Twòj powròt. Powinna mieć kolejkę chętnych, lepszych od Ciebie. Prawda,?

         Ty masz o wiele więcej do zaoferowania niż ona. Ogolnie ogarnięci faceci mają więcej zalet niż kobiety, ale za cholerę nie potrafimy się cenić. Sam miałem  z tym problem, ale dzięki ostatniemu zimnemu prysznicowi że strony mojej żony coś we mnie pękło. Zwyczajnie przestawiła się zwrotnica w mojej głowie. 

           Trzymaj się bracie i pod żadnym pozorem nie kontaktuj się z nią. A z kobietami trzymaj się na dystans i traktuj je instrumentalnie. Panowie, traktujmy je tak jak one traktują nas.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może wsadzę kij w mrowisko, ale trochę demonizujecie te samotne matki. Study case przyjaciółki. Znam ją i jej faceta z czasów studiów. Jeszcze 2 lata temu idealna szczęśliwa para z planami na życie. Zaręczeni, kupione mieszkanie, samochody itp. Razem ze znajomymi im kibicowałem. Zrobili dziecko bo bardzo chcieli. No i się posypało. Dziecko się urodziło, a ziomek zaczął odwalać szajs. Zdradzy, szlaufy, kochanki. Ona z nonstop z dzieciakiem i w pracy, on wywala hajs na prezenty dla kochanek, zabiera je na wakacje, chleje, ćpa itp. Ona pozostawiona sama sobie, nie radziła sobie i dała dyla do rodziców. Dzisiaj najwięksi wrogowie. On nadal balet. Teraz jest z jakąś typką na wakacjach w Hiszpanii. Ona wygląda jak trup. Robi po 10h, a po pracy tylko dzieciak. Fajna, ładna i poukładana tradycyjna dziewczyna ale mocno zaorana życiem - nie do poznania. Nie powiem, bo zawsze mi się podobała, ale nie jestem beciakiem, więc stopa tylko przyjacielska. Po prostu szkoda mi jej. Teoretycznie w alternatywnej rzeczywistości moglibyśmy być razem. I teraz pytanie. Czy mam ją traktować jako trędowatą? Jaką ona ma teraz perspektywę? Mieszkać u rodziców do końca życia, być sama? Może źle wybrała. Albo co, wybaczyć i dawać traktować się jak g*wno? Ale najlepsze jest to, że jej faceta znałem i był naprawdę spoko gościem i family menem. Sam nie jestem ojcem to nie potrafię się postawić w jego sytuacji. Może i nie por*chał przez ten czas ciąży i po urodzeniu. Ale chyba był świadomy na co się pisze. A on najzwyczajniej poszedł w długą. Zero skruchy, jak dzieciaka odbiera to najebany w 3 dupy albo nafurany (widziałem film na telefonie). Teraz związek rozwalony, alimenty, długi, kosy w sądzie. Nie wiem co ludziom daje siłę do życia w takich sytuacjach i po co to robią. Odstrasza mnie ta sytuacja do wchodzenia w związki. Zwłaszcza jak moja Myszka po ponad 10 latach stwierdziła, że nie wie co czuje i że koniec. 

Edited by Rey

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, Rey napisał:

Zrobili dziecko bo bardzo chcieli. No i się posypało. Dziecko się urodziło, a ziomek zaczął odwalać szajs. Zdradzy, szlaufy, kochanki. Ona z nonstop z dzieciakiem i w pracy, on wywala hajs na prezenty dla kochanek, zabiera je na wakacje, chleje, ćpa itp. Ona pozostawiona sama sobie, nie radziła sobie i dała dyla do rodziców. Dzisiaj najwięksi wrogowie. On nadal balet. Teraz jest z jakąś typką na wakacjach w Hiszpanii. Ona wygląda jak trup. Robi po 10h, a po pracy tylko dzieciak. Fajna, ładna i poukładana tradycyjna dziewczyna ale mocno zaorana życiem - nie do poznania. Nie powiem, bo zawsze mi się podobała, ale nie jestem beciakiem, więc stopa tylko przyjacielska. Po prostu szkoda mi jej. Teoretycznie w alternatywnej rzeczywistości moglibyśmy być razem. I teraz pytanie. Czy mam ją traktować jako trędowatą? Jaką ona ma teraz perspektywę? Mieszkać u rodziców do końca życia, być sama? Może źle wybrała. Albo co, wybaczyć i dawać traktować się jak g*wno? AMoże i nie por*chał przez ten czas ciąży i po urodzeniu. Ale chyba był świadomy na co się pisze. A on najzwyczajniej poszedł w długą. Zero skruchy, jak dzieciaka odbiera to najebany w 3 dupy albo nafurany (widziałem film na telefonie). Teraz związek rozwalony, alimenty, długi, kosy w sądzie.

Taką mam właśnie panią -_- 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozwiń temat :D Wątpię, że ona się tak kreuje. 

Jej faceta spotkałem ostatnio w klubie jak się lizał z jakąś typką 40+ (on przed 30). 

A teraz wrzuca fotki na FB z inną dupą z wakacji. Ona w tym czasie wychodzi z pracy, żeby dzieciaka zabrać od opiekunki do rodziców i wygląda jak śmierć. 

Ja sobie chyba wazektomie zrobie XD Chciałbym potomka, ale w taki szajs się pakować... 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Rey napisał:

Rozwiń temat :D Wątpię, że ona się tak kreuje. 

 

Panna właśnie wróciła po macierzyńskim do pracy. Starego wywaliła pól roku temu z domu (chleje). Jak dzieciak chory, woła rodziców, aby przypilnować. Mężulek w De pracuje, Pokazywała mi screeny od niego, jak niby tęskni za nią, dzieckiem, a w tym samym czasie umawia się z dupa na dymanie. Panna ma dojecie do jego Fb. Koleś grosza nie daje na dzieciaka. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak. Ogólnie kobiety są tu zauważam strasznie demonizowane. Wszystkie złe i niedobre.

 

Rozmawiam sobie właśnie z koleżanką. Niedawno się z narzeczonym rozstała, gdyż "nie dawał jej poczucia stablizacji, celów i planów na przyszłość".

 

Miła rozmowa. Troszkę podpuszczałem.

 

Ja: "To co emocji zabrakło? Czy kasy?"

Ona: "No co Ty? Ja nie jestem materialistką!"

Ja: "To jak chcesz osiągnąć stabilizację i cele?"

Ona: "Jestem INNA NIŻ WSZYSTKIE!" :D:D:D 

Ja: "Acha, czyli jaka?"

Ona: "Wiesz co, nie przypuszczałam, że taką wagę przykładasz do pieniędzy!"

 

Także ten teges. Zgadzam się, że kobiety są za bardzo demonizowane.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja może jestem gówniarz koło 30tki to nie mam oglądu na temat. W okolicy rocznika 90 to wszystko idzie później niż kiedyś. 

Schematy i tak walą po oczach. Ale tak na logikę. Będąc jeszcze po ślubie - wiadomo, można frajera skroić. A bez, kiedy się jest związanym różnymi zobowiązaniami i dzieckiem to chyba ciężko odejść tak o, i harować jak wół będąc kobietą? Ja np. robie 8-16 max 18, a ona siedzi 8-20-22 codziennie, żeby się wyrobić ... Może mam jakiś defekt bo sam pochodzę z takiej rodziny, gdzie koniec końców obie strony ułożyły sobie fajnie życie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Rey napisał:

Ja może jestem gówniarz koło 30tki to nie mam oglądu na temat. W okolicy rocznika 90 to wszystko idzie później niż kiedyś. 

Schematy i tak walą po oczach. Ale tak na logikę. Będąc jeszcze po ślubie - wiadomo, można frajera skroić. A bez, kiedy się jest związanym różnymi zobowiązaniami i dzieckiem to chyba ciężko odejść tak o, i harować jak wół będąc kobietą? Ja np. robie 8-16 max 18, a ona siedzi 8-20-22 codziennie, żeby się wyrobić ... Może mam jakiś defekt bo sam pochodzę z takiej rodziny, gdzie koniec końców obie strony ułożyły sobie fajnie życie. 

To że jest masa patologii, nie oznacza że nie ma przypadków, gdzie faktycznie komuś odibło po fakcie. Ale ogólnie to w takie "odbicia" nie wierzę, bo symptomy jakieś zawsze są wcześniej. Inna sprawda, czy ktoś chce je zobaczyć. Jak jest parcie na dziecko i motylki w brzuchu, to się po prostu nie patrzy na nic. Klapy na oczach, koniec. Plus dla laski, że zasuwa zamiast sobie misia szukać. Ale może też nie ma wyjścia albo nauczona woli chuchać na zimne. Mam taką znajomą w pracy. Ojciec dziecka NN. Laska zasuwa, wcale nie jest chętna do nawiązywania nowych znajomości.

 

Inna sprawa, że nie wiadomo co by się stało jakby się nagle miś znalazł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

to chyba jest rosyjska ruletka :D możesz zrobić dzieciaka i Cię zostawi albo weźmiesz inną z dzieciakiem co sie wyssie z hajsu i energii. tak źle i tak źle. Znam fajne pary ale dużo starsze z dziećmi ze starych związków ale dorosłe już. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Rey napisał:

to chyba jest rosyjska ruletka :D możesz zrobić dzieciaka i Cię zostawi albo weźmiesz inną z dzieciakiem co sie wyssie z hajsu i energii. tak źle i tak źle. Znam fajne pary ale dużo starsze z dziećmi ze starych związków ale dorosłe już. 

Czy ja wiem. Często widzisz tylko to co na zewnątrz. Pisałem gdzieś na forum. 2 przypadki. Znam ludzi od liceum. 

1. Żona i 2 księżniczki. Kumpel zasuwa jak mały traktorek żeby spełniać zachcianki. Wyłysiał całkiem koło 30. Małżeństwo ponad 10 lat.

2. Żona i 3 księżniczki. Też kumpel zapierdala ostro. Córcia mówi, że chce do Meksyku, lecą do Meksyku. Niby wszystko super. Ale koleś tak chla, że mi go aż czasem szkoda.

 

No i niby jak tak z zewnątrz spojrzeć to super idealne rodzinki.

 

Natomiast faktycznie, starsze roczniki możliwe że mają większe ciśnienie na utrzymanie związku, a po odchowaniu, jak się jeszcze chce ze sobą być, to już w ogóle bajka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, Still napisał:

 Ignorowanie kobiety to jest dla nich największa kara. 

On nie chce jej karać ;) On chce mieć po prostu spokój i chce żeby była kobieta uszanowała jego wolny wybór ;)

 

Co ja bym zrobił na miejscu @Paweł86? Wbrew powszechnym zaleceniom ja bym jej odpisał a raczej wystosował konkretny komunikat, napisałbym coś w stylu : Rozumiem Twoje emocje i szanuje Ciebie jako człowieka. Nie mniej jednak różnice między nami są tak ogromne, że nie jestem w stanie dłużej kontynuować tej znajomości również dla Twojego dobra. Ostatnie miesiące uświadomiły mnie dobitnie, że w dłuższej perspektywie czasu moglibyśmy zbudować jedynie toksyczną relację z której nikt z nas nie byłby usatysfakcjonowany. Zrozum, że jako mężczyzna odpowiedzialny nie mogę dłużej tolerować takich różnic charakterologicznych ponieważ jak wspomniałem wyżej nie prowadzi to do niczego dobrego. Mimo wszystko, życzę Ci szczęścia bo uważam, że jesteś kobietą, która zasługuje na coś wyjątkowego. Rozpoczynając naszą znajomość miałem dobre intencję jednak nie miałem świadomości, że aż tak się różnimy. Proszę nie pisz do mnie więcej ponieważ ja swoją decyzję już podjąłem. Pozdrawiam Cię i trzymam za Ciebie kciuki.

 

Pełna kulturka, asertywne wyrażenie swojego zdania bez krzywdzenia drugiej strony i koniec tematu. Więcej bym już nic nie napisałem. Koniec.

 

Wyrzuty sumienia przejdę po jakimś czasie. Na przyszłość nie ładuj się w takie układy jeśli nie jesteś pewny, ze sobie poradzisz i tyle.

 

Pozdro 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@dobryziomek

To tak nie działa. Po napisaniu takiej wiadomości dopiero wtedy Milf zacząłby pisać i próbować innych form kontaktu. Ze zdwojoną siłą.

 

Jest taka mądrość ludowa którą zacytuję-

"Dotkniesz gówno to zacznie bardziej śmierdzieć"

 

Tylko i wyłącznie ignorowanie po takiej toksycznej relacji.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

@trop Ja tak swojej byłej napisałem po zerwaniu, zależało mi na kulturalnym rozstaniu.

 

Też mnie wpędzała w poczucie winy.

 

Wiadomość, którą wysłałem to sobie zachowałem na wypadek, gdyby chciała mi obrabiać dupę przed znajomymi i wpieprzyć w jakąś chorą akcję czyli odwrócić kota ogonem kłamiąc, że jej nie daje spokoju albo, że rzuciłem ją jak ostatni cham bez kultury i ogłady i że jestem skurwysynem i takie inne.

 

Nie chciałem żeby mi zjebała reputacji a była do tego zdolna ;)

 

Raz, że się zabezpieczyłem w ten sposób a dwa, że pokazałem że nie dam się wpierdolić w poczucie winy i jestem asertywny.

Edited by dobryziomek

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, dobryziomek napisał:

Proszę nie pisz do mnie więcej ponieważ ja swoją decyzję już podjąłem. 

Chyba sam w to nie wierzysz, że na tym  by się skończyło. Kobieta zawsze musi mieć ostatnie słowo!

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Łabędź Oczywiście, że będzie pisać. W moim przypadku pisała, ale ja już nie odpisywałem ;)

 

Pisała, ale pamiętam, że zmieniła narrację i już nie wpędzała mnie w poczucie winy tylko, że moja nie miała dziecka.

 

Nie pamiętam słowo w słowo wiadomości, którą jej napisałem(musiałbym poszukać), ale napisałem to w taki sposób, żeby nie była w stanie przyczepić się do żadnego wypowiedzianego przeze mnie słowa.

 

Wspiąłem się wtedy na wyżyny swojej dyplomacji i zakończyłem dyskusję odnośnie wspólnej ''przyszłości''. Dzisiaj moja ex jest już szczęśliwą matką (od rozstanie minęły już trzy lata), ale to nie ja jestem ojcem ;)❤️.

 

Szczerze jej gratuluję i życzę jej i nowemu wybrankowi wszystkiego najlepszego ;) Cieszę się, że ułożyła sobie życie ;) I o dziwo mamy nawet koleżeński kontakt ;).

 

I każdy na tym zyskał ;) Ona ma dziecko i partnera ja mam spokój i nie mam dziecka ;) No kurde rozstanie było pięknym dealem ;)

 

 

 

 

 

 

Jeśli chodzi o @Paweł86 To może faktycznie będzie lepiej jak nie będzie jej odpisywał i sobie odpuści całkowicie. Przetrwa te jej ataki i będzie miał za jakiś czas spokój

Edited by dobryziomek

Share this post


Link to post
Share on other sites

@trop Opisywałem już historię, która mnie zaprowadziła na forum(czyli historia z matką) Nie chciałbym się już dalej uzewnętrzniać (bo tamto było dla mnie ciężkie) mogę Ci opowiedzieć kiedyś na priv ;)

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
25 minut temu, dobryziomek napisał:

każdy na tym zyskał ;) Ona ma dziecko i partnera ja mam spokój i nie mam dziecka ;) No kurde rozstanie było pięknym dealem ;)

 

No to miałeś szczęście. Win-Win sytuation.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.