Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Adolf

Nie lubię tego, ale przysięgam przed Braćmi że do dn. 09.05.2019, nie dotknę swojej baby.

Recommended Posts

   Witam Bracia.

 

   Temat, przysięgę swoją wobec Was założyłem, złożyłem pod wpływem zachowania swojej baby. W czasie ok. miesiąca zrobiła mnie w chuja dwa razy.

Stary i niby doświadczony już jestem, ale poleciała ze mną jak z młodym. Mianowicie chodzi o seks. Kilka tygodni temu zgodnie z grafikiem zażyczyłem sobie seksu.

Darujcie sobie pytania typu 'jak często', stanowczo za rzadko. Zaznaczam że korzystam tylko z ust kobiety, innymi dziurkami, a raczej otworami nie jestem zainteresowany.

Piczka za luźna, ona się tylko nadstawia, anal to tylko ciasny pierścień a w głębi pustka, do tego mam obawy że po drodze spotkam klocka, no i zapachy, nie toleruję tego.

 

   Wracając do tematu, dlaczego składam tę przysięgę. Otóż jestem pierdoloną pizdą, białym rycerzem i gadajcie co chcecie. Tak jak wyżej wspomniałem zażyczyłem sobie seksu.

Standardowo, do buzi, ja gmeram w okolicach piczy, szybko doszła, ale później, po około 2 min, odłączyła się od tego co lubię i stwierdza: I tak nie dojdziesz, darujmy sobie.

Ponieważ takie coś to jak dostać w pysk, mówię ok, masz rację, przy tobie trudno dojść. Obiecałem sobie wtedy że nie dotknę jej dopóki się nie ukorzy.

 

   Minął tydzień, ona miała ochotę, razem zrobiliśmy sobie dobrze, i ok. Minęły kolejne tygodnie, nadszedł dziś, i ona znowu taki numer że doszła i mnie zostawiła.

Wkurwiłem się dosyć poważnie, zapowiedziałem że 'będę jadał na mieście, bo 150 zeta na miesiąc to i tak więcej niż ona mi daje'. Nie powiem, wystąpiła panika,

bo nasz wspólny znajomy ma na boku mężatkę, zostawił swoją w sensie seksu, i ona jest tego świadoma i wie na co mnie stać.

 

   Zdałem sobie sprawę z tego że ona mnie testuje, przed paroma chwilami pod wpływem De'masty, link niżej. Kurwa jaki ja głupi jestem, takie proste testy,

a ja poległem, myślałem że głowa, szczęka ją bolą. Chociaż zasugerowała że cipka i anal są do dyspozycji, ale pod wpływem wkurwu nie skorzystałem. No nic typowy test, oblałem i tyle

Nie potrzebuję Bracia współczucia, dam sobie radę.

 

   Przysięgę składam po raz pierwszy,  jest dla mnie ważna, Nie będzie mi baba mną sterować! Już przeglądam odloty, za 130 zeta fajne milfy się starają o klijenta.

 

Pozdro.

 

Do zapoznania.

 

 

 

 

  • Like 22
  • Thanks 2
  • Haha 3
  • Sad 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Adolf Ciężki jest kamień i sporo waży piasek, lecz rozdrażnienie z powodu głupca jest cięższe od obu.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

  Ta @Still, wiem nie powinienem się przejmować, ale kurwa teraz to nie na żarty, więcej jak dwa razy nie dam się przerobić.

 

    Pozostaje kwestia przełamania się. Nigdy baby nie zdradziłem, jak kiedyś byłem na panienkach, to dwie małolaty wygoniłem z wyra.

Miałem panienki zafundowane w ramach długu wdzięczności. Mimo tego odpuściłem, obawa przed blamażem? Wierność? Nie wiem.

Teraz idę w zaparte, chociaż spróbuję, i tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie pierwszy nie ostatni raz...panie potrafią manipulować - nie ważne ile masz lat i doświadczenie.

Trzymam kciuki, jedzenie na mieście nie jest złe ....daje paniom do myślenia.

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
45 minutes ago, Adolf said:

tylko ciasny pierścień a w głębi pustka,

Jeden z bardziej życiowych tekstów na tym forum. 

 

Adi, a więcej smaczków napisałeś w tym temacie. 

 Miód. 

Ten post umocni forum. 

Edited by zuckerfrei
  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Adolf "Czarny rycerz - Mężczyzna, który ma spory dystans do siebie i do świata. Wiele już przeżył, wiele udowadniać nie musi. Staje się niczym, mędrcem. Żeby do tej fazy dojść, to kryzys wieku średniego jest nieunikniony. Ale trzeba go korzystnie przeżyć."

 

 

I tu nauka dla młodych braci jak i dla mnie. 

@Adolf nie boi się przyznać, że popadł w gierki zonki. Wali go opinia innych o nim. Popełnia błędy ale i umie siebie skrytykowac.

Wielu, oj wielu pewnie braci, pomimo wiedzy z forum i schematów, daje się nabrać na manipulacje kobiet. Nie piszą o tym, bo boją się krytyki samego siebie! 

Edited by Still
  • Like 3
  • Thanks 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
59 minut temu, Adolf napisał:

Chociaż zasugerowała że cipka i anal są do dyspozycji

Bo wiedziała, że nie skorzystasz ;) skoro tego nie lubisz to dla kogoś kto lubi było by jak: zrobię Ci ręką, czyli nic... a trzeba było jej zrobić z dvpy jesień średniowiecza za karę i dopiero później złożyć przysięgę :P

 

Demasta dobry, jest. Podobno ma na dniach nowy materiał wrzucić :O 

 

PS. Ona się nie dopomina o klasyka? Też woli tak jak Ty?

 

"tylko ciasny pierścień a w głębi pustka", kvrwa faktycznie jakie to głębokie, tak ogólnie do niektórych bab (że jedyne co mają do zaoferowania to pierścień a są puste i jebnięte) ❤️ :D

 

Edited by heavy27

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, heavy27 napisał:

Ona się nie dopomina o klasyka? Też woli tak jak Ty?

Czy 27 to Twój wiek??

 

A tak na poważnie - każdy wypracowywuje swój model. Również w seksie. Skoro tak się bawili - to tak było dobrze. Pani postanowiła manipulować - więc ma co ma.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Adolf jak już złożyłeś przysięgę to bądź konsekwentny:) coś czuję że za niedługo odmlodniejesz o parę dobrych lat, bo kutas spokoju nie da a przysięga złożona...wiesz o czym mówię:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Pazur2000 napisał:

Czy 27 to Twój wiek??

Wiek, a co :D ze wszystkim się zgadzam co kolega tam napisał, a o to po prostu z ciekawości zapytałem :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ilu jest takich co są święcie przeświadczeni o tym, że są szczęśliwi, ponieważ tak mówi jego myszka? Pewnie wielu. Ilu z nich oszukuje się, że wszystko jest w porządku, ponieważ dla dostępu do szparki są gotowi maksymalnie się upodlić? Pewnie równie wielu. Nawet na tym forum mamy takich co to śpią z pieskami na kanapie, a przekonują innych, ze życie w związku jest super i naskakują na tych co sądzą zupełnie inaczej.

@Adolf Twoja historia jest świetnym przykładem tego o czym się tu mówi, że związek, nawet niezależnie od stażu, to ciągła walka o siebie i łapanie się na zdanych lub nie testach. Nawet po latach się testuje itp. Gratuluję świadomości oraz znajomości własnych ograniczeń. Życzę, aby wszystko poszło zgodnie z postanowieniem i abyś odzyskał sterowność zarówno w związku jak i nad sobą. Nie daj się!!!! To Ty jesteś najważniejszy, to Ty jesteś panem swojego losu.

Tak przy okazji: było takich dwóch amerykańskich socjologów, co to pisali, że prostytucja przyczynia się do trwałości instytucji małżeństwa w społeczeństwie. Nazywali się Spector i Kitsuse Nie to żebym coś sugerował;)

  • Like 5
  • Thanks 2
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Adolf napisał:

Wkurwiłem się dosyć poważnie, zapowiedziałem że 'będę jadał na mieście, bo 150 zeta na miesiąc to i tak więcej niż ona mi daje'.

Te @Adolf bądź kolega i poczekaj na mnie. Wsiadam w pociąg 🚆 i dołączam do Ciebie. Dla każdego starczy :D

Jak myślisz, gdy pojedziemy na dwa baty, to będzie rabacik %? 

Edited by Still

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Adolf napisał:

Otóż jestem pierdoloną pizdą, białym rycerzem i gadajcie co chcecie. Tak jak wyżej wspomniałem zażyczyłem sobie seksu.

Nie mów tak o sobie. Kobieta po prostu przypomniała ci, że jest mentalnym dzieckiem i w głębi duszy potrzebuje od czasu do czasu jakiejś kary. Traktując ją jak człowieka, nie otrzymałeś wzajemności, dlatego musiałeś wymierzyć sankcję. W życiu trafiamy na masę ludzi, którzy podświadomie bądź nie, nas testują. Grunt, że pokazałeś żonie, jak kończy się każda krzywa akcja z jej strony. Samoświadomość swojego postępowania nie prowadzi do białorycerstwa. Jest nim za to m.in zamykanie oczu na walące po oczach sygnały niebezpieczeństwa. 

Edited by koksownik
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
  1 godzinę temu, Adolf napisał:

tylko ciasny pierścień a w głębi pustka,

Jeden z bardziej życiowych tekstów na tym forum. 

 

Opis godny okrążenia stalingradu.

 

Edited by Maszracius_Iustus
  • Haha 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
33 minutes ago, Ragnar1777 said:

Kolego @RealLife mówiłeś coś o "oświeconych" paniach 30-40 i śmiałeś się z moich nieco starszych ode mnie koleżanek? ;) 

 

Nie wiem o co chodzi. Nie znam historii Adolfa. Dla mnie jego post jest niezrozumiały. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak to mówią: Raz kanapę dzielisz z yorkiem raz żoną. Panta rei.

Edited by brama85

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przed chwilą, brama85 napisał:

 Raz kanapę dzielisz z yorkiem raz żoną. Panta rei.

Już mogłeś sobie darować ten komentarz ;)

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Still Mam chyba gorączkę, wziąłem lekki i sobie leżę , pies obok. Żona masuje brzuch i patrzy czy się maluchy ruszają. Sobotnia nostalgia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No cóż @Adolf powodzenia i pojawia się opcja zakiszenia ogóra w nowej dziurze..

 

Następna nauka: facet się poświęcał nie zdradzał a na koniec dostaje kopa w jaja.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolega Adolf rzadko mówi o swoim życiu osobistym w takiej otwartej formie. A jeszcze rzadziej składa przysięgi. Wiedz, że coś się dzieje!, jak mówił ksiądz Natanek. Z tego wnoszę, że niewiasta ultra bardzo mocno musiała go wkurwić. Ja nie czytam słów, zawsze bardziej interesuje mnie co jest między wierszami. A tam jest zawód, ból, zwątpienie, gehenna, męczarnia, tortura. I nie wiem czemu akurat do 9 maja, ale nie muszę wszystkiego wiedzieć.

 

4 godziny temu, Adolf napisał:

Nie będzie mi baba mną sterować!

Nadal Tobą steruje. Inaczej nie powstałby ten wątek boży.

 

Namaste, bracie Adolf.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W alternatywnej przyszłości niech najpierw wypoleruje berło, a dopiero potem zajmij się nią... albo i nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By maggienovak
      Na drodze pracy nad związkiem wyszła najważniejsza kwestia - pracy nad sobą. Teraz na tapetę biorę tematy : 
      - poczucie atrakcyjności;
      - poczucie kobiecości
       
      Wiem, że praca nad wyglądem jest znacząca w tych kwestiach.
      Mam już ustalone ramy i możliwości metamorfozy dotyczące mojego stylu ubioru, typu urody, czyli mogę być nawet taka 6/10.
      Dupa musi jeszcze z 5 kg zjechać z wagi. 
      Dieta i ćwiczenia to podstawa - to również mam rozpisane, może to ulec małej modyfikacji.
       
      Ale co do poczucia się atrakcyjną, czy nawet pożądaną... 
      Może ujmę to tak : 
      Rola dobrej żony, gosposi, matki, pracusia pasi, ale mam nieodparte wrażenie, że ja nie jestem erotycznym marzeniem mężczyzn; że ja w wydaniu : pończochy, szpile, gorset musiałabym wyglądać groteskowo, i że moja kobiecość kończy się na powyższych rolach.
      Wiem, że owe myślenie jest przyczyną braku orgazmu.
      Zamykanie się na powyższe role daje samospełniajace się proroctwo odnośnie braku seksu w związku. 
      Istotne : lubię seks, uważam, że jest b.ważny w związku, uważam, że chłop ma mieć dobrze i wiem, że moja satysfakcja w tej sferze też jest ważna.
      I myślę, że jest to zdrowy rozwój seksualny.
       
      Wiem, że mój sposób bycia/wizerunek z automata tworzy relacje z mężczyznami: 
      - obojętne,
      - kumpelskie,
      - partnerskie
      Nie szukam orbitera, następnej "gałęzi", ale atrakcyjna koleżanka z pracy (bardzo lubię jej podejście do życia i jej mądrości) chyba dobrze mówi, że
      "najważniejsze czuć się atrakcyjnie bez chłopa, ale dlaczego by nie zdobyć jeszcze więcej atrakcyjności z chłopem, i jeszcze więcej, gdy jeszcze inne chłopy spoglądają na Ciebie".
      Takze oczami wyobraźni mogę zgodzić się z taką złotą myślą.
      Wiem, że dla kobiet i dla mężczyzn jest to też ważne, czy nawet po prostu miłe, gdy innym osobnikom przeciwnej płci też
      się podobasz.
       
      Ostatni post samca odnośnie jego spotkania klasowego dał mi do myślenia odnośnie wizerunku. 
       
      Od kilku samców z forum dostałam konkret rady odnośnie:
      - diety
      - pracy z podświadomością
       
      Z afirmacjami jest ok, wtedy gdy nie powtarzam ich przed lustrem. Do lustra - mój mózg odpala komunikat "Co Ty piehdolisz?! Jaka atrakcyjna, bicz plizz 😅". 
      Nie mogę obejść "systemu".
       
      Odpowiada mi racjonalizowanie tej sfery, np.
      "Ok, nie jesteś 8/10, więc wiadomo, że co drugi facet nie spojrzy na Ciebie, tym bardziej każdy ma inne preferencje, masz takie usposobienie, taki wizerunek, takie umiejętności, które determinują Cię do nawet słusznej roli partnerki, seks to potrzeba fizjologiczna, ktora jest aktywowana w różnych przypadkach/okolicznościach, wiadomo, że najczęściej przy atrakcyjnych osobnikach".
      Ale to moje analityczne podejście burzy chociażby jedna dziewczyna z pracy, która ma jakieś zmiany, skórne na szyi, wystające zęby, ale na brak zainteresowania ze strony mężczyzn nie narzeka! 
      W moim środowisku jest gruba dziewczyna, większość facetów ją zagaduje, co niektórzy na legalu zapraszali na kawę. I trzymanie się tezy, że tylko wygląd daje 100+ do atrakcyjności jest chyba... Nie do końca zgodne z prawdą.
       
      Proszę @deomideomi i
      @Cuba Libre
      o nie sprowadzenie wątku do spamogownoburzy. 
       
       
       
    • By Rodanek
      Facet dobrze pomyślał i zrobił ex małży nielichą niespodziankę. Wyobrażam sobie jej minę jak komornik stwierdził ,że były mąż nie posiada żadnego majątku i nie ma z czego ściągnąć  alimentów.
      Radość ex małży musiała być niesamowita jak została zrobiona w balona w majestacie "prawa".
       
                                                     https://kobieta.wp.pl/umowa-o-dozywocie-czyli-jak-oszukac-wlasne-dzieci-maz-marty-wykorzystal-proceder-6370602868394113a
    • By Lavi$h
      Cześć, ja z takim pytaniem. Czy lizanie cipki przez przeciętą prezerwatywę uchroni mnie przed zarażeniem?
    • By lxdead
      Nikole Teslę chyba każdy zna, nie każdy jednak może trafił na jego wypowiedzi odnośnie "wyzwolenia" kobiet Tłumaczenie moje, wypowiedzi wyszukiwane po internetach, z wywiadu dla jakiejś gazety. Zainteresowanych braci zapraszam do lektury  
       
       
       
       
       
       
       

       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
                     Zawsze myślałem o kobiecie, jako o istocie posiadającej te delikatne cechy umysłu i duszy, które czyniły ją, pod tym względem, o wiele lepszą od mężczyzny. Mówiąc obrazowo, stawiałem ją na wysokim piedestale i ceniłem ją, ze względu na pewne ważne atrybuty, wyżej niż mężczyznę. Czciłem u stóp istotę, którą sam wyniosłem do tej wielkości i jak każdy, prawdziwy wierny czułem się niegodny obiektu moich uwielbień. Teraz to już przeszłość.
       
       
       
                       Świat doświadczył wielu tragedii, ale w moim umyśle największą z nich wszystkich jest obecna ekonomiczna kondycja, w której kobiety dążą przeciwko mężczyznom i wielu sytuacjach rzeczywiście udaje im się uzurpować swoje miejsce, w profesjach i przemyśle. Kobiety, stają się silniejsze od mężczyzn, zarówno fizycznie jak i psychicznie.
       
       
                     Kobieca, zdeterminowana konkurencja z mężczyzną w świecie biznesu, niszczy niektóre z najlepszych tradycji - rzeczy, które stanowiły ważne czynniki, w wolnym lecz znaczącym rozwoju świata. Praktycznie wszystkie wielkie osiągnięcia mężczyzny, aż do teraz, były zainspirowane jego miłością i oddaniem do kobiety. Mężczyzna aspirował do wielkich rzeczy, bo jakaś kobieta w niego wierzyła, bo chciał on panować nad jej uwielbieniem i szacunkiem. Z  tych powodów, za każdym razem, wałczył o nią, ryzykował swoim życiem i wszystkim co miał.
       
       
                  Być może samiec jest bezużyteczny w ludzkim społeczeństwie. Mogę szczerze przyznać, że nie mam pojęcia, czy kobiety zaczynają to w ten sposób odczuwać, a istnieje dobitny dowód, że tak właśnie jest - a w takim razie wchodzimy w najokrutniejszy okres historii świata. Nasza cywilizacja spadnie do ustroju znajdującego się wśród pszczół, mrówek i innych insektów - ustroju w którym samiec jest bezlitośnie zabijany. W tym matriarchalnym imperium, które zostanie ustanowione, samice będą rządzić. Jako że samica zacznie dominować, samce będą na jej łasce. Są oni uważani za ważnych jedynie jako czynnik w ogólnym schemacie kontynuacji życia.
       
       
                        Skłonność kobiet do odpychania na bok mężczyzn, do wypierania starego ducha współdziałania wraz z nim w obliczu wszystkich spraw życia, jest dla mnie niezadowalająca.
      Kobieca niezależność i jej spryt w osiąganiu tego, czego pragnie w świecie biznesu niszy męskiego ducha niezależności. Stary ogień, którego kiedyś doświadczał będąc w stanie osiągnąć coś, co wzbudziłoby i zatrzymało kobiece oddanie, zmienia się w popiół.Kobiety nie zdają się dziś w ogóle chcieć takiego obrotu spraw. Wydają się chcieć kontrolować i zarządzać. Zamiast spoglądać na mężczyznę, kobiety chcą, żeby to on spoglądał na nie.
       
       
                Zastanawiam się nad tym zapytaniem nie tylko z punktu widzenia mężczyzny. Zastanawiam się nad punktem widzenia kobiet. Rozważając każdą zmianę, naturalnie deliberujemy nad wynikami, które mogą podążać za tą innowacją. Jeden ze skutków, który przychodzi mi do głowy, jest bardzo żałosny. Sama kobieta jest tak naprawdę ofiarą, a nie - tak jak uważa - zwycięzcą. Zadowolenie jest nieobecne w jej życiu. Jest ambitna, często ponad swoje naturalne przysposobienie, by pozyskać rzeczy, których pragnie. Wielokrotnie zapomina też, że nie każda kobieta może zostać "prima donną" czy gwiazdą filmową.  Niezadowolenie kobiet sprawia, że dzisiejsze życie staje się bardziej stresujące. Wielki ton nadawany egzystencji przez ludzi, którzy są niespokojni i niezadowoleni, tym że nie udaje im się osiągnąć  rzeczy całkowicie nieproporcjonalnych do zdrowia czy talentu, którymi obdarzyła ich Natura, jest zły dla świata.
       
                Wydaje mi się, że kobiety są niekoniecznie szczęśliwe w tej nowo odnalezionej wolności, w konkurencji, którą tak usilnie prowadzą przeciw mężczyznom, w biznesie, zawodach czy nawet sporcie. Pytanie, które naturalnie narasta, brzmi: czy same kobiety zyskują, czy też może tracą.
       
       
                   Malkontenctwo jest dla dziwaków i nienormalnych ludzi. W dzisiejszych czasach zdaje się istnieć ich spora ilość. To jeden z powodów, dla których trzymam się z dala od  tłumów. Publiczna, albo pół publiczna postać staje się celem wszelkiego rodzaju ataków i nieprzyjemnych wiadomości.np. często otrzymywałem różnego rodzaju wiadomości, wiele z nich to listy od dziwaków grożących mojemu życiu, dlatego że przeczytali gdzieś o moich eksperymentach mających na celu stworzenie błyskawic. Pisali, że chcę użyć tych błysków by ich zabić! Wydaje mi się że cokolwiek, co prowadzi do tego wielkiego malkontenctwa, które obserwujemy dziś na każdym kroku musi źle wpływać na nasze życie. Kobiety, które są poruszone swoimi ogromnymi ambicjami, by pokonać mężczyznę w jego grze, tym samym tracą coś, co koniec końców znaczy o wiele więcej - według mnie - od tego, co mogłyby dać puste osiągnięcia w interesach.Historia dała nam wiele przykładów o cudownych wpływach wywartych przez nadzwyczajne kobiety. wśród nich były matki wspaniałych mężczyzn, ale ich wpływ nie leżał w determinacji by przewyższyć mężczyznę, albo z nim konkurować.
       
       
       
      http://anengineersaspect.blogspot.com/2011/07/nikola-tesla-mr-tesla-explains-why-he.html
    • By Patton
      Co wy bracia macie do powiedzenia na ten temat?
       
      https://kobieta.wp.pl/seks-z-prostytutka-czy-romans-dylemat-nie-do-rozstrzygniecia-6363621872019585a
       
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.