Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Polecane posty

Minęły już dwa lata, był to związek na studiach, oboje na kierunku humanistycznym w Krakowie, ale nie na tym samym. Przez cały związek łóżkowo wszystko grało, to nigdy nie stanowiło problemu, kłopoty zaczynały się kiedy rozmawialiśmy o głupotach, oglądaliśmy youtube czy telewizję/filmy i komentowaliśmy.

 

Nie chcę się rozpisywać, ale trudności zaczęły się od definicji słowa podobać, atrakcyjny, te mogło odnosić się tylko do niej, nie jest dopuszczalne, żeby będąc w związku nadał podobały się inne kobiety, były pociagające. Jeśli pożądasz też innych kobiet to nie jesteś zakochany, to nie miłość, nie czujesz tak jak powinieneś, ja jako Twoja Rybka tak nie mam. To był dla mnie szok, bo jeśli 10 lutego jestem na etapie randkowania a już 11 jestem w związku to nagle wszystkie kobiety, które są w moim typie nie powszednieją czy stają się seksualnie neutralnie. U kobiety widocznie włącza się mechanizm przygotowania do macierzyństwa i zmniejsza się zainteresowanie innymi partnerami (chyba).

 

Kolejna rzecz to porno, nie uważam, żeby to było zdrowe dla duszy i ciała, ale jak już wyżej napisałem podniecenie skierowane do innej kobiety było niedopuszczalne, to taka mała zdrada. Była gotowa upokarzać się i wysyłać swoje filmy, zdjęcia tylko po to, żeby miała pewność co oglądam. Robiła tak często np. rozjazdy do domów na święta czy inne okoliczności (krótko mieszkaliśmy razem).

 

Jak już wiemy kobiety nie mogły mi się podobać, sprawdzała czy tak jest poprzez śledzenie ruchu gałek ocznych jak robot, czy aby się nie ogląda za kobietą, czy na pewno sprawdzał cenę tego produktu na regale w sklepie, czy patrzy na sygnalizację świetlną czy jednak się rozgląda za kobietą. Czułem to spojrzenie, czułem to zawłaszczenie myśli, spojrzeń, przekonań. Ona nawet potrafiła się odnieść do tych sytuacji przy sygnalizacji - dokładnie pamiętała kiedy mnie sprawdzała, gdy zwracałem jej potem na to uwagę.

 

Kobiety nie mogły mi się podobać również przy kolegach, jeśli przy niej się nie rozglądam, nie odwracam czy cokolwiek innego to nie powinienem tak robić w towarzystwie kolegów lub będąc samemu u siebie w wielko.

 

O problemach w związku czyli tych związanych z zazdrością i przejmowaniem mnie po kawałku można rozmawiać tylko z nią, nie można się poradzić przyjaciółki, przyjaciela bo to nasze sprawy (to stawia ją w złym świetle), ja nie byłem święty, odmówiłem jej raz imprezy rodzinnej, kwestia przeprowadzki po sublokatorce czy jakieś drobiazgi. Nie zawsze żyłem tylko tym, żeby z nią siedzieć i kręcić się obok.

 

Jeśli śni się inna kobieta to jest to sygnał, że coś jest nie tak. Nie można rozmawiać o atrakcyjności innych kobiet - one mogą być atrakcyjne tak ogólnie, a nie że są w moim typie - jakże by mogły! :) Komplementy oczywiście najlepiej tylko dla niej, jeśli komplementujesz sukienkę innej kobiety to znaczy, że pewnie oglądasz jej tyłek jak zbok i chcesz wypieprzyć.

 

Jeśli z kimś rozmawiam o niej to mam mówić dobre rzeczy, bo ona tak mówi o mnie, nie wolno na siebie narzekać... Na inne kobiety najlepiej używać neutralnych określeń - nawet jeśli same kobiety tak mówią - laska, panienka, maniura (nawet jeśli nie wiem jak wygląda) to nie przeszło bo sugeruje, że mi się podoba :)


Jeśli nie odnosiłem się jak ona do jakiejś kobiety negatywnie to oznaczało, że mi się podoba i że bronię jej - dziewczyny robiące sesje zdjęciowe w ckm, zdjęcia z różnych gal gdzie są prześwitujące ubrania, operacje plastyczne. 

 

Straszny jęk wywołało, że mam blokadę na telefon czy zainstalowanego tumblera (bo pewnie oglądam erotykę i kobiety - swego czasu był tam dostępny taki materiał, niedawno się to zmieniło). Strasznie ją to denerwowało, że ona czegoś nie może sprawdzić, nie wie, nie widzi - co powiedziałem komuś, co napisałem czy co polubiłem, co oglądam. Wiecie, natrafienie na nagą kobietę na tumblr było ok pod warunkiem, że nie szukałem jej celowo czy nie wgapiałem wzroku, podejmowałem akcji - lajkowanie, komentarz itp. 

 

Byłem w kilku związkach, zawsze około pół roku, ale mogłem porozmawiać jak z kumplem - słuchaj ta jest w moim typie, porzuciłem dziewczynę w wielkopolsce przez studia właśnie, ale nigdy nie byłem w takiej sytuacji. To już lekko ponad dwa lata jak jestem singlem co nie znaczy, że z nikim się nie spotykam. Ale myśl o tym, że mógłbym stać się czyimś zakładnikiem przykutym różowymi kajdankami mnie paraliżuje.

 

Czy mieliście kiedyś podobnie? Czułem się jak w jakimś kabarecie, skeczu o zazdrosnej żonie, nigdy nie wierzyłem, że to jest możliwe.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chyba rozumiem o czym mówisz, pętelka bardzo powolutku zaciska się na twojej szyi aż pewnego dnia obudzisz się i nie będziesz miał

niczego oprócz swojej lubej....A orientujesz się po tym, że pewnego dnia po prostu zaczynasz się w tym związku dusić ...

 

Moja była miała takie zagrywki, parę razy się zdarzyło, że idziemy a ona mi się patrzy w oczy, tak jakbym coś przeskrobał, a tu nagle

jakaś laska przechodzi, potrafiła wypatrzeć laskę nawet zanim ja ją wypatrzyłem. W takim sensie, że lubiłem sobie popatrzeć na atrakcyjne

kobiety, ale nie do tego stopnia, żebym tylko o tym myślał, jak szedłem ulicą.

Już od jakiegoś czasu dopracowuje koncepcje, że kobiety próbują kontrolować, czyli ucinać twoją wolność, małymi kroczkami,

Zaczyna się od jakiejś głupiej sceny przy wspólnym wyjściu z twoimi znajomymi, poprzez teksty "dla mnie tego nie zrobisz",

poprzez płakanie na samo wspomnienie o wspólnym włączeniu pornosa, płakaniem o byle co ..

Ja byłem z moją 6 lat, ale już kilka lat jestem sam i nie mam na razie ochoty na związki.. Męski charakter ma naturalne luki, które kobiety

naturalnie wykorzystują, żeby się dossać do faceta, ale to nie znaczy, że nie można się przed nimi bronić.

Do tego stopnia straciłem wiarę w kobiety, że na razie wydaje mi się, że dzielenie wspólnego mieszkania z kobietą, musi się tak skończyć.

Nie wiem czy to były przejawy osobnicze, czy generalnie kobiety tak mają. Ale myślę, że to może mieć też związek z zakompleksieniem

panny, albo strachem przed zostawieniem, myślę, że to jest w dużej mierze działanie podświadome. Dlatego

też wiem, że związków się trzeba nauczyć, a później całe to doświadczenie przekuć na znalezienie fajnej panny, bez takich

zapędów pasywno-agresywnych.... A każde próby ograniczania wolności tłamsić w zarodku.

To jest tak moim zdaniem, że związek ma pewne reguły, a kobiety jak już złapiesz haczyk, zaczynają te reguły zmieniać.

Dlatego słyszy się ciągle, od facetów, że pierwsze dwa lata czuli się jak w niebie .. a później są tragedie rozwody i inne patologie...

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Taboo z tego co zrozumiałem to było to A.D 2016 jeszcze i od dwóch lat kolega jest tak zwanym "singlem".

 

Wracając do tematyki to też moje ex były bardzo zazdrosne, w sumie nie wie czemu. Oczywiście wiedziały lepiej gdzie się patrzę ale wiem, że wynikało to z mojej białorycerskości. Żeby nie drażnić myszki zapewniałem ją o tym, że nie patrzę a powinienem powiedzieć coś w stylu: "tak no i chuj no i cześć".

Wielu facetów ma z tym problem, są tresowani bo chcą mieć spokój, więc ustępują w efekcie czego granica się przesuwa a kobieta nigdy nie zaprzestanie tzw. "szit testów".

 

Czerwona pigułka często ma gorzki smak ale ja się cieszę, że poznałem iluzję w jakiej żyłem. 

 

Cieszę się, ze nie muszę doświadczać już tych wszystkich foszków, marudzenia itp. chociaż teraz miałbym je w dupie i robił po prostu swoje. Sam jestem zdumiony jak byłem chujowo zaprogramowany, niby moja rodzina była w miarę normalna ale społeczeństwo też ma na nas silny wpływ co odczułem na własnym przypadku. Nie było to aż tak bolesne jak u niektórych braci z forum ale wystarczyło do tego abym mógł przestać się oszukiwać i powiedział sobie:"No kurwa rzeczywiście to jest takie proste!"

 

 

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 hours ago, WitaminaD3 said:

trudności zaczęły się od definicji słowa podobać, atrakcyjny, te mogło odnosić się tylko do niej, nie jest dopuszczalne, żeby będąc w związku nadał podobały się inne kobiety, były pociagające

No jasne. Będąc z nią w związku powinieneś był uroczyście położyć jaja na stole i dać je sobie odciąć jej w hołdzie.

 

13 hours ago, WitaminaD3 said:

Jeśli pożądasz też innych kobiet to nie jesteś zakochany, to nie miłość, nie czujesz tak jak powinieneś, ja jako Twoja Rybka tak nie mam.

Jesteś papeć. Ja na taki tekst odpowiedziałbym, że jestem zdrowy, mam zdrowy poziom testosteronu. Czy tego chce czy nie będę reagował na inne samice i to JEJ rola bym nie chciał do innej odejść i nie zrobi tego usiłując mnie kontrolować bo to znaczy że nie ma nic innego do zaoferowania. A jak się nie podoba to tam są drzwi, ja jej unieszczęśliwiać na siłę nie będę.

 

13 hours ago, WitaminaD3 said:

U kobiety widocznie włącza się mechanizm przygotowania do macierzyństwa i zmniejsza się zainteresowanie innymi partnerami (chyba).

Wierzysz w jej bajki. Jak kobieta postanawia, że chce dziecka, to właśnie WTEDY rozgląda się za atrakcyjnymi samcami. Dlatego miś, który na nią zapierdala dość często nie jest ojcem dziecka :) 

 

13 hours ago, WitaminaD3 said:

Kolejna rzecz to porno, nie uważam, żeby to było zdrowe dla duszy i ciała, ale jak już wyżej napisałem podniecenie skierowane do innej kobiety było niedopuszczalne, to taka mała zdrada.

Nie chce oglądać z Tobą spoko. Ale kontrolować co TY w swoim wolnym czasie robisz? :) Ty zacznij wychowywać kobiety z którymi jesteś.

 

Mówisz wprost, nie podoba Ci się trudno, ja czasem lubię sobie pooglądać. Mogę być wobec Ciebie szczery i normalnie Ci to powiedzieć, albo po prostu nigdy się o tym nie dowiesz. Ale uważaj o co prosisz, bo na tej samej podstawie możesz się nie dowiedzieć kiedyś o innych rzeczach :) 

 

13 hours ago, WitaminaD3 said:

Była gotowa upokarzać się i wysyłać swoje filmy, zdjęcia tylko po to, żeby miała pewność co oglądam.

Zasada jest prosta. Jeśli wysłała coś takiego Tobie, to wysyłała i komuś innemu :) 

 

14 hours ago, WitaminaD3 said:

Jak już wiemy kobiety nie mogły mi się podobać, sprawdzała czy tak jest poprzez śledzenie ruchu gałek ocznych jak robot, czy aby się nie ogląda za kobietą, czy na pewno sprawdzał cenę tego produktu na regale w sklepie, czy patrzy na sygnalizację świetlną czy jednak się rozgląda za kobietą. Czułem to spojrzenie, czułem to zawłaszczenie myśli, spojrzeń, przekonań. Ona nawet potrafiła się odnieść do tych sytuacji przy sygnalizacji - dokładnie pamiętała kiedy mnie sprawdzała, gdy zwracałem jej potem na to uwagę.

Ty już jesteś wprowadzony w psychozę. Sam zaczynasz być nieszczęśliwy i zły bo nie możesz sprostać jej wymaganiom (no bo jak, jaj sobie nie odetniesz..) :) 

 

14 hours ago, WitaminaD3 said:

Kobiety nie mogły mi się podobać również przy kolegach, jeśli przy niej się nie rozglądam, nie odwracam czy cokolwiek innego to nie powinienem tak robić w towarzystwie kolegów lub będąc samemu u siebie w wielko.

A skąd ona niby miała by się o tym dowiedzieć? :) Takich masz znajomych to chuj z tymi znajomymi.

 

14 hours ago, WitaminaD3 said:

O problemach w związku czyli tych związanych z zazdrością i przejmowaniem mnie po kawałku można rozmawiać tylko z nią, nie można się poradzić przyjaciółki, przyjaciela bo to nasze sprawy (to stawia ją w złym świetle)

Po 1 primo.

O problemach w związku nie rozmawia się z innymi kobietami. Ty je tym karmisz. 

 

Po 2 primo.

Rozmawianie z przyjacielem powinno zostać między Tobą a przyjacielem. Jeśli Twój przyjaciel nie potrafi trzymać mordy to nie jest żadnym przyjacielem.

 

Po 3 primo-ultimo.

Nie masz kurwa sam mózgu? Widzisz, że Ci to nie leży. Widzisz, że panna ma problemy z zaufaniem i jest zakompleksiona. Widzisz wyraźnie, że chce kontrolować każdy aspekt Twojego życia. I co? Nie potrafisz sam dojść do konkluzji, że musisz się zmienić a jeśli jej nie podpasuje to i ją z(a)mienić? :) 

 

14 hours ago, WitaminaD3 said:

Jeśli śni się inna kobieta to jest to sygnał, że coś jest nie tak. Nie można rozmawiać o atrakcyjności innych kobiet - one mogą być atrakcyjne tak ogólnie, a nie że są w moim typie - jakże by mogły! :) Komplementy oczywiście najlepiej tylko dla niej, jeśli komplementujesz sukienkę innej kobiety to znaczy, że pewnie oglądasz jej tyłek jak zbok i chcesz wypieprzyć.

Byłem z taką kobietą. Niecały tydzień zajęło mi oduczenie takich gimnazjalnych zagrywek ;) 

 

Przypierdala się, że zerkam na ekspedientki? To uśmiecham się i zagaduję do każdej napotkanej. 

Przypierdala się, że za bardzo patrzyłem w oczy kelnerce przy składaniu zamówienia? Jak wróci od razu zaczynam ją komplementować ;)

Przypierdala się o cokolwiek - robię dokładnie odwrotnie z uśmiechem na ustach i się nie przejmuję.

 

Wkurwi się i każe się np odwieść do domu? Informuję grzecznie, że mi się tu podoba, a skoro stwarza problem to niech go sobie sama rozwiąże ;) 

 

Widzisz różnicę? :) Krótka piłka. TY jesteś facetem. TY kontrolujesz sytuację. TY robisz to co uważasz za słuszne.


A jak jest u Ciebie? Cokolwiek cipka powie to lecisz i robisz bo nie dostaniesz więcej cipki... To. Jest. Smutne.

 

14 hours ago, WitaminaD3 said:

Jeśli nie odnosiłem się jak ona do jakiejś kobiety negatywnie to oznaczało, że mi się podoba i że bronię jej - dziewczyny robiące sesje zdjęciowe w ckm, zdjęcia z różnych gal gdzie są prześwitujące ubrania, operacje plastyczne. 

Hehehehe co za kobiece pierdololo. Młody, ta panna to zaczęła by przy mnie płakać po 10 minutach tych spierdolonych zagrywek, a po kolejnej godzinie gdy płaczem by nic nie wskórała, sama by przyszła się łasić ;) 

 

Oczywiście potwierdzałeś wszystko co Ci zarzucała? :) Tak, podoba mi się, chuj że to jakaś pizda z warszawki, której nigdy nie spotkam, uważam że wyglądała by cudownie jako matka moich dzieci, a na pewno nie pierdoliła by takich idiotyzmów jak ty :) 

 

14 hours ago, WitaminaD3 said:

Straszny jęk wywołało, że mam blokadę na telefon czy zainstalowanego tumblera (bo pewnie oglądam erotykę i kobiety - swego czasu był tam dostępny taki materiał, niedawno się to zmieniło). Strasznie ją to denerwowało, że ona czegoś nie może sprawdzić, nie wie, nie widzi - co powiedziałem komuś, co napisałem czy co polubiłem, co oglądam. Wiecie, natrafienie na nagą kobietę na tumblr było ok pod warunkiem, że nie szukałem jej celowo czy nie wgapiałem wzroku, podejmowałem akcji - lajkowanie, komentarz itp. 

Ale mnie ubawiłeś. Aż mi się młodość i naiwność przypomina. Mówisz krótko, to mój telefon. Masz problem z zaufaniem to idź do psychologa ;) Na argument, że nie dajesz jej powodów żeby Ci ufała odpowiadasz, że nie dajesz jej też powodów by Ci nie ufała, więc niech raczy się odpierdolić.

 

Nic się nie stało. Jesteś miękki, nie miałeś silnego męskiego wzorca. Nie miałeś skąd tej wiedzy zaczerpnąć - i nic strasznego, takich ludzi jest teraz masa. Dawniej syn szedł i pomagał ojcu w pracy, teraz ojciec wychodzi a jego dzieci wychowują i indoktrynują przez wszystkie najważniejsze lata jego życia kobiety.

 

Cała ta szopka z niepatrzeniem na inne dupy, nie patrzeniem na porno, usiłowanie odwrócenia twojej uwagi nudesami, kontrolowaniem, sprawdzaniem telefonu ma po prostu rekompensować jej niską samoocenę. Panna ma masę kompleksów na swoim punkcie i najzwyczajniej w świecie woli kontrolować Ciebie niż przyjąć do wiadomości, że ma problem. Zupełnie inna kwestia, że dajesz się jej kontrolować :D Musi mieć magiczną cipkę :P Pokażesz nam? Tak wiesz.. To ważne dla braci. :D 

 

14 hours ago, WitaminaD3 said:

To już lekko ponad dwa lata jak jestem singlem co nie znaczy, że z nikim się nie spotykam. Ale myśl o tym, że mógłbym stać się czyimś zakładnikiem przykutym różowymi kajdankami mnie paraliżuje.

Przestań dopasowywać się do cipki. Inaczej żadnej nigdy przy sobie nie utrzymasz.

 

Facet musi być silny psychicznie, być indywidualistą, robić to co uważa za słuszne. Podejmować ryzyko i mierzyć się z jego konsekwencjami. A ty? :) 

 

Musisz przepracować w sobie dlaczego masz takie spierdolone, wierno-poddańcze podejście do kobiet

 

Do przeczytania zdecydowanie "Stosunkowo Dobry" i "Kobietopedia" mistrza Marka. 

Potem przeczytaj Neil Strauss - "Gra".

 

Rady na przyszłość:

- nigdy więcej się nie poniżaj

- nie proś, nie błagaj

- miej do siebie szacunek

 

Jeśli ktokolwiek, a zwłaszcza kobieta ma do Ciebie problem - to jest to JEJ problem a nie Twój. Możesz wspaniałomyślnie wysłuchać jej racji, jeśli nawet będzie coś z sensem to możesz się nad tym pochylić, ale co do zasady robisz swoje. Ty masz wiedzieć czego chcesz, jak kobiecie jest z Tobą po drodze super, jak nie trudno ;) 

 

Mówisz kobiecie prosto: Rób jak uważasz, uważaj jak robisz.

I uprzejmie informujesz, że u Ciebie nie ma drugich szans. Jak cokolwiek spierdoli to przepraszać nie będzie miała kogo. 

 

Zacznij dupom rysować granice swoich oczekiwań względem ich zachowania oraz konsekwencje za ich przekroczenie. Jeśli przewinienie zdarzy się więcej niż raz - zapominasz odbierać telefonu przez x dni. Jak przegina celowo to nie odbierasz telefonu wcale i zapominasz że istniała. The end. 

 

  • Like 10
  • Dzięki 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, nieidealny świat napisał:

Zasada jest prosta. Jeśli wysłała coś takiego Tobie, to wysyłała i komuś innemu :) 

Dobry post, dziękuję. Widać doświadczenie.

 

Mógłbyś jednak wytłumaczyć ten fragment dlaczego tak uważasz?

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minutes ago, Messer said:

Mógłbyś jednak wytłumaczyć ten fragment dlaczego tak uważasz?

W tym wypadku to wręcz banalnie proste.

 

Panna miała niską samoocenę i potrzebowała ciągłej atencji oraz potwierdzania własnej wartości na rynku seksualnym. Wysyłała cycki/dupę/cipkę a ziomek się ślinił i jarał wpadając w zachwyt, wychwalając, komplementując i podbijając królewnie ego pod sufit. 

 

Pytanie z zatem brzmi, co ta panna zrobi jak będzie miała kolejny dołek? Hm?

 

Ma przecież jeden sprawdzony i przetestowany sposób na szybkie podbicie sobie samooceny... :D 

 

Nawet jeśli byłeś "tym wyjątkowym", któremu wysłała coś takiego jako "pierwszemu" (aha, jasne) to wyjątkowy już później nie będziesz, bo następnemu potencjalnemu "dobrze rokującemu" wyśle bez oporów :D 

  • Like 5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

 @StatusQuo

19 godzin temu, StatusQuo napisał:

Chyba rozumiem o czym mówisz, pętelka bardzo powolutku zaciska się na twojej szyi aż pewnego dnia obudzisz się i nie będziesz miał

niczego oprócz swojej lubej....A orientujesz się po tym, że pewnego dnia po prostu zaczynasz się w tym związku dusić ...

 

Moja była miała takie zagrywki, parę razy się zdarzyło, że idziemy a ona mi się patrzy w oczy, tak jakbym coś przeskrobał, a tu nagle

jakaś laska przechodzi, potrafiła wypatrzeć laskę nawet zanim ja ją wypatrzyłem. W takim sensie, że lubiłem sobie popatrzeć na atrakcyjne

Podejrzewam, że ten sam mechanizm miał tutaj miejsce, czyli wypatrywanie z daleka kobiet, które mogą być potencjalnie atrakcyjne. Co ciekawe spojrzenie mogło zostać wybaczone jeśli kobieta była raczej nieatrakcyjna, w sensie wtedy dawała wiarę, że za tamtą to się nie rozglądałem erotycznie. 

 

Wyobraziłem sobie jak to musiało być w Twoim przypadku, ale widzisz, dotarłeś do sytuacji kiedy ona wiedziała jakie kobiety są w Twoim typie, z daleka wyszukiwała rywalki i weryfikowała jak bardzo jesteś skupiony tylko na niej. W moim przypadku nie udało się do tego momentu dotrzeć, w moim typie jest ona i tyle, to byłaby bardzo trudna rozmowa, zwłaszcza, że mój typ jest odrobinę inny. To z pewnej strony smutne, bo jeśli faktycznie targała nią taka studencka namiętność względem mnie to mogła oczekiwać tego samego, ale to wydaje się dla mnie nienaturalne. Bardzo negatywnie reagowała na osoby, które kiedyś mi się podobały np. koleżanka z grupy, dawna znajoma ze szkoły. Wiecie, dziewczyny w moim typie, ale bez chemii i wzajemnego zainteresowania na coś więcej. Serio bałbym się rozmawiać o walorach, które cenię wizualnie bo wpatrywałaby się w moje oczy tak jak w Twoje Twoja kochana ex.

 

@Taboo

Uciekłem :)

 

@SSydney

5 godzin temu, SSydney napisał:

Wielu facetów ma z tym problem, są tresowani bo chcą mieć spokój, więc ustępują w efekcie czego granica się przesuwa a kobieta nigdy nie zaprzestanie tzw. "szit testów".

Jak w kabarecie, kiedyś to było nawet zabawne, teraz kręcę głową bo wiem, że są takie kobiety i niektórzy nie mają od nich ucieczki.

 

@nieidealny świat

5 godzin temu, nieidealny świat napisał:

Jesteś papeć. Ja na taki tekst odpowiedziałbym, że jestem zdrowy, mam zdrowy poziom testosteronu. Czy tego chce czy nie będę reagował na inne samice i to JEJ rola bym nie chciał do innej odejść i nie zrobi tego usiłując mnie kontrolować bo to znaczy że nie ma nic innego do zaoferowania. A jak się nie podoba to tam są drzwi, ja jej unieszczęśliwiać na siłę nie będę.

Trudno Ci nie przyznać racji, faktycznie, nie postawiłem jasnych granic tej relacji, tego co ja uważam za normalne i dałem sobie wmówić, że to co ja uważam jest nienormalne i "chłopak mojej siostrzenicy to", "a chłopak dziewczyny z grupy to". I wiesz, ona trochę wiedziała o moim lekkim podejściu do zazdrości, częstotliwości spotkań, wspólnych wyjazdów. Wiedziała o tym, a gdy przyszedł związek stało się to problemem i trzeba działać, reagować. Uważam, że ważny jest jakiś kompromis w związkach, ale nie na zasadzie, że kompromis jest jak robimy jak ja chcę.

 

5 godzin temu, nieidealny świat napisał:

Nie chce oglądać z Tobą spoko. Ale kontrolować co TY w swoim wolnym czasie robisz? :) Ty zacznij wychowywać kobiety z którymi jesteś.

 

Mówisz wprost, nie podoba Ci się trudno, ja czasem lubię sobie pooglądać. Mogę być wobec Ciebie szczery i normalnie Ci to powiedzieć, albo po prostu nigdy się o tym nie dowiesz. Ale uważaj o co prosisz, bo na tej samej podstawie możesz się nie dowiedzieć kiedyś o innych rzeczach :) 

I to jest najśmieszniejsze, kobiety w swojej zazdrości i chęci kontroli będą skłonne oglądać porno, tylko po to, żeby sprawdzać co partner ogląda i kiedy. Nie uważam, żeby porno pomagało w związkach, zwłaszcza na początku bo tutaj ludzie powinni naturalnie się przyciągać i ciągle ze sobą sypiać. Ale dłuższa rozłąka czy po prostu chęć, to chyba są takie sprawy intymne każdej osoby, nie wiem czy powinno się tam zaglądać, zwłaszcza jeśli wiadomo, że będzie przykro.

Wydaje mi się, że jej exowie, było ich niewielu, głównie czasy studenckie byli już tak wytrenowani, że wiedzieli, czasem warto odpuścić i mieć dobry seks niż się kłócić skoro nie ma się wpływu na czyjś światopogląd. Ja zostałem postawiony przed faktem, że ona sobie nie wyobraża być z kimś kto ogląda porno i jaki tu kompromis może być...

5 godzin temu, nieidealny świat napisał:

Zasada jest prosta. Jeśli wysłała coś takiego Tobie, to wysyłała i komuś innemu :) 

Tego nie mam jak zweryfikować do końca, z tego co wiem to nie było takich akcji wcześniej - kwestie lokalowe czy nawet odpowiedni aparat w telefonie.

 

5 godzin temu, nieidealny świat napisał:

Ty już jesteś wprowadzony w psychozę. Sam zaczynasz być nieszczęśliwy i zły bo nie możesz sprostać jej wymaganiom (no bo jak, jaj sobie nie odetniesz..) :) 

Tak, trochę walczyłem ze sobą, że powinienem się nie patrzeć, kontrolować. Ale ja zawsze dochodziłem do punktu, że to czy ktoś się nam podoba czy nie jest naszą autorytatywną decyzją, nie stanowimy o tym, czasem coś nie zaskoczy choćbyśmy chcieli. Czasem ktoś się podoba i to dzieje się w ułamku sekundy. Zaakceptowanie tego, że pociąg może być w kierunku innych osób wiele by zmienił, ale to wymagałoby po jej stronie przyjęcia, że nie jest tą naj, a jedną z wielu lecz wybraną. Brzmi to trochę za szorstko.

 

5 godzin temu, nieidealny świat napisał:

Po 2 primo.

Rozmawianie z przyjacielem powinno zostać między Tobą a przyjacielem. Jeśli Twój przyjaciel nie potrafi trzymać mordy to nie jest żadnym przyjacielem.

Przykład: Spotkanie z kolegą, mecz i wyjśćie na piwo, rozmowy o związku, wyjazdach z dziewczyną i kłótniach. Jej zdaniem mogłem rozmawiać o tym co dobre, ale problemy rozwiązujemy wspólnie. Nikt nie sypał, ale zadziwiało mnie to, że po takim spotkaniu było wypytywanie o czym rozmawiałem i że na pewno o XXXX (jakaś kłótnia), testy które oblewałem.

 

5 godzin temu, nieidealny świat napisał:

Nie masz kurwa sam mózgu? Widzisz, że Ci to nie leży. Widzisz, że panna ma problemy z zaufaniem i jest zakompleksiona. Widzisz wyraźnie, że chce kontrolować każdy aspekt Twojego życia. I co? Nie potrafisz sam dojść do konkluzji, że musisz się zmienić a jeśli jej nie podpasuje to i ją z(a)mienić? :) 

Dlatego odszedłem :)

 

5 godzin temu, nieidealny świat napisał:

A jak jest u Ciebie? Cokolwiek cipka powie to lecisz i robisz bo nie dostaniesz więcej cipki... To. Jest. Smutne.

Nawet nie, chcesz mieć spokój, więc odpuszczasz. Taki seks po kłótni to nie dla mnie kiedy jeszcze czuję, że nie lubię tej osoby. Problemem jest to gdy ktoś bardzo wierzy w to co mówi, wtedy myślisz, że to TY kierujesz życiem w niewłaściwy sposób.

 

5 godzin temu, nieidealny świat napisał:

Oczywiście potwierdzałeś wszystko co Ci zarzucała? :) Tak, podoba mi się, chuj że to jakaś pizda z warszawki, której nigdy nie spotkam, uważam że wyglądała by cudownie jako matka moich dzieci, a na pewno nie pierdoliła by takich idiotyzmów jak ty

Te kobiety mijane na ulicach wyparowują z głowy po kilku minutach, czasem nie warto kłamać, a jak trzeba kłamać, żeby normalnie funkcjonować. No to kończy się tak jak się skończyło.

 

5 godzin temu, nieidealny świat napisał:

Ale mnie ubawiłeś. Aż mi się młodość i naiwność przypomina. Mówisz krótko, to mój telefon. Masz problem z zaufaniem to idź do psychologa ;) Na argument, że nie dajesz jej powodów żeby Ci ufała odpowiadasz, że nie dajesz jej też powodów by Ci nie ufała, więc niech raczy się odpierdolić.

Na to jest zawsze argument, że to ja nie ufam i mam coś do ukrycia skoro jest ta blokada, no bo po co blokada lub nawet jeśli jest, dlaczego ona nie zna pinu? To jest taki wytrych, żeby mówić o wszystkim bo co to za wielka tajemnica, a w związku nie ma tajemnic. Powodem dlaczego mi nie ufa jest to, że nie ma tej płaszczyzny do której może zerknąć, nawet jeśli nic tam nie znajdzie. Te kobiety chyba podświadomie chcą coś znaleźć.

 

5 godzin temu, nieidealny świat napisał:

Musisz przepracować w sobie dlaczego masz takie spierdolone, wierno-poddańcze podejście do kobiet.

Tylko do tej jednej :)

 

5 godzin temu, nieidealny świat napisał:

Rady na przyszłość:

- nigdy więcej się nie poniżaj

- nie proś, nie błagaj

- miej do siebie szacunek

Dziękuję, będę o tym pamiętał, nigdy więcej podobnych akcji.

 

4 godziny temu, nieidealny świat napisał:

Nawet jeśli byłeś "tym wyjątkowym", któremu wysłała coś takiego jako "pierwszemu" (aha, jasne) to wyjątkowy już później nie będziesz, bo następnemu potencjalnemu "dobrze rokującemu" wyśle bez oporów :D

W sumie słuszna uwaga, ale to działa w obie strony, jeśli już przekroczymy pewną granicę to łatwiej przekraczać ją za każdym kolejnym razem.

Edytowano przez WitaminaD3
dodanie cytatu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, nieidealny świat napisał:

Kolejna rzecz to porno

Może to dobry test na typ kobiety z jaką jesteś. Jeśli nie ma do tego dystansu, to moim zdaniem zły znak.

Jeśli nie rozumie, że faceci lubią kobiety, tylko uważa, że jak z nią jesteś to, że musisz już kochać tylko ją do końca życia,

to znaczy, że żyje w urojeniach. Do tego, jeśli uważa, że porno jej zagraża, to znaczy, że jej inteligencja emocjonalna i

samoocena nie jest na zbyt wysokim poziomie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 10.02.2019 o 22:53, WitaminaD3 napisał:

U kobiety widocznie włącza się mechanizm przygotowania do macierzyństwa i zmniejsza się zainteresowanie innymi partnerami (chyba).

Wydaje mi sie, że jest całkowicie odwrotnie. Doświadczenie pokazuje, że zaciska powoli pętle na Twojej szyi. Kiedy już osiągnie cel to prawdopodobnie przestaniesz być już dla niej atrakcyjny i zacznie się rozglądać za grubszą gałęzią. Zacznie się cały syf ze zrzucaniem winy na ciebie itd. 

Przeżywałem ten schemat nieraz. Moja rada: Nie pozwól by nie odczuwała zagrożenia. Jeśli będzie czuć oddech innej laski na plecach to jesteś w domu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, WitaminaD3 napisał:

targała nią taka studencka namiętność względem mnie

Ta dziewczyna ma poważne problemy emocjonalne. Prawdopodobnie jej rodzina była w jakimś stopniu dysfunkcyjna. Taka osoba nie jest w stanie stworzyć związku i zawsze jest toksyczną. 

 

Skoro już to masz za sobą, to nie analizuje tego! To tylko Cię obciąża. Nie zrozumiesz jej, nie otrzymasz odpowiedzi, które Cię zadowolą. Poprostu zamykasz te drzwi, palisz most i idziesz dalej. Twoje reakcje były normalne. Twoje odczucia adekwatne do sytuacji. 

 

Gdy następnym razem poczujesz się tak jak z nią kończ relację szybciej! 

Edytowano przez Tim2049

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 hours ago, WitaminaD3 said:

I to jest najśmieszniejsze

Chciałeś napisać najsmutniejsze ;)

 

15 hours ago, WitaminaD3 said:

kobiety w swojej zazdrości i chęci kontroli będą skłonne oglądać porno, tylko po to, żeby sprawdzać co partner ogląda i kiedy

Zazdrość u kobiety to broń masowego rażenia. To jak dać małpie pilota od wyrzutni rakiet atomowych, nie wiadomo gdzie nastąpi wybuch - ale ofiary na pewno będą.

 

I nie generalizuj na przykładzie tej pieprzniętej dupy. Takie kobiety jak ona mają problemy wymagające pilnej konsultacji z psychologiem i terapii.

 

15 hours ago, WitaminaD3 said:

Wydaje mi się, że jej exowie, było ich niewielu, głównie czasy studenckie byli już tak wytrenowani, że wiedzieli, czasem warto odpuścić i mieć dobry seks niż się kłócić skoro nie ma się wpływu na czyjś światopogląd.

Widzisz, nikt jej nigdy nie odbił brutalnie piłki i nie zmusił do refleksji skąd ma takie a nie inne przeświadczenie, co za tym idzie każdy następny dostawał jeszcze bardziej zjebaną i zapędzoną w swoje fobie dupę. Możesz być z siebie dumny, następny po Tobie będzie miał jeszcze trudniej ;) Najzabawniejsze jest to, że ta sama dupa przy mnie chodziła by jak w zegarku ;) 

 

15 hours ago, WitaminaD3 said:

Ja zostałem postawiony przed faktem, że ona sobie nie wyobraża być z kimś kto ogląda porno i jaki tu kompromis może być...

Bardzo prosty. Będę oglądał czy tego chcesz czy nie, a co, ile i kiedy to już nie za bardzo twój interes. Ooo 😍 Tak słodko marszczysz nosek jak się złościsz ❤️❤️❤️ 

 

Rozumiesz? :) 

 

Nie "zostałeś postawiony" tylko "dałeś się postawić". Zdecydowana różnica.

 

15 hours ago, WitaminaD3 said:

Tak, trochę walczyłem ze sobą, że powinienem się nie patrzeć, kontrolować. Ale ja zawsze dochodziłem do punktu, że to czy ktoś się nam podoba czy nie jest naszą autorytatywną decyzją, nie stanowimy o tym, czasem coś nie zaskoczy choćbyśmy chcieli. Czasem ktoś się podoba i to dzieje się w ułamku sekundy. Zaakceptowanie tego, że pociąg może być w kierunku innych osób wiele by zmienił, ale to wymagałoby po jej stronie przyjęcia, że nie jest tą naj, a jedną z wielu lecz wybraną. Brzmi to trochę za szorstko.

A jak miała to zaakceptować skoro wszyscy robili to co chciała? :) Żeby cokolwiek zaakceptować trzeba stawić temu czoła, przy czym nie rzadko trzeba najpierw dojść do ściany. Żeby tak się stało w przypadku dup z tak niską samooceną musi wystąpić czynnik zewnętrzny, który niejako zmusi ją do takiej konfrontacji. A tak ona żyła w swoim bajkowym świecie a goście tacy jak ty kładli po sobie uszy, bo co wy tam wiecie, jej na disney channel wszystko powiedzieli ;) 

 

16 hours ago, WitaminaD3 said:

Jej zdaniem mogłem rozmawiać o tym co dobre, ale problemy rozwiązujemy wspólnie. Nikt nie sypał, ale zadziwiało mnie to, że po takim spotkaniu było wypytywanie o czym rozmawiałem i że na pewno o XXXX (jakaś kłótnia), testy które oblewałem.

Oblewałeś wszystkie jej shit-testy :) 

 

Wersja bardzo uprzejma i zakładająca, że akurat miałbym dobry dzień i cierpliwość:

 

Byłem. Wróciłem. Gadaliśmy o męskich sprawach. Chcesz wiedzieć o czym? Nie mogę Ci powiedzieć bo kociej mordki dostaniesz. ❤️ Dlaczego? Bo to prywatne sprawy innych ludzi, którzy oczekują ode mnie dyskrecji, nie byłaś stroną tych rozmów więc nie możesz poznać ich treści, to dość logiczne i proste. Że niby Ci nie ufam? Moje zaufanie do Ciebie  nie ma tutaj nic do rzeczy, nie będę narażał zaufania innych do mnie, bo to ich zaufanie do mnie a nie do Ciebie w tych konkretnych kwestiach. Ojej, już się złościsz? ❤️ No zmarszcz ten nosek! Jest taki śliczny jak się złościsz ❤️:D:) No poprzekręcaj jeszcze moje słowa ❤️ Tylko na tyle Cię stać? No weź wybierz z mojej wypowiedzi jakieś fajniejsze słowa i zrób z nich coś jeszcze bardziej odjechanego 😃 Jesteś TAKA seksowna jak tak wrzeszczysz :D I te cycki Ci tak fajnie podskakują 😋 No dobra, namówiłaś mnie, zdejmuj spodnie i się wypnij ;) 

 

Fochnie się? No i co, sama stworzyła problem w swojej głowie to niech sobie go sama rozwiąże. 

A i jeśli byłeś bardzo wyluzowany i się nie spinałeś to dość prawdopodobne że się wypnie ;) Dostała emocje, pokazałeś siłę, możesz wziąć co swoje ;) 

 

Łapiesz na czym to polega? :) Jeśli panna kręci Ci dym o gówna to się rozsiądź, weź popcorn i ciągnij z niej inteligentnie łacha, obnażaj jej głupotę. Niech się spala, wścieka, denerwuje, wyzywa - a ty siedzisz z uśmiechem i mówisz jej jak cudownie się złości. Podszczypując co jakiś czas, że jedyny minus to, że jej się wielka zmarcha na czole robi.. Ale i tak Ci się podoba! No chyba, że ta zmarszczka tak już zostanie :) 

 

Jeśli facet da się wyprowadzić kobiecie z równowagi to przegrał. Jeśli odwrotnie to wygrywasz wszystko ;) 

 

Jeśli baba ruszy na Ciebie z łapami to masz WYBUCHNĄĆ ŚMIECHEM i zacząć się turlać po podłodze płacząc ze śmiechu, po to by w przerwach tego spazmatycznego śmiechu wykrzykiwać "ale zrobiłaś minę!" i dalej ciągnąć łacha ;) 

 

Nie trzeba nawet kilku takich akcji żeby: albo odpuściła bo nie może tobą manipulować, albo zaczęło do pustego łba dochodzić, że jesteś zawodnikiem na którym granie smutną minką i dostępem do dupy wywołuje szczery uśmiech politowania - a jeśli tak to można zacząć ją wychowywać ;) 

 

13 hours ago, StatusQuo said:

Może to dobry test na typ kobiety z jaką jesteś. Jeśli nie ma do tego dystansu, to moim zdaniem zły znak.

Jak wyżej, ona może sobie uważać co tylko chce tak długo jak jej przekonania nie są mi narzucane ;) A jeśli jesteś za cienki na taką zawodniczkę to się lepiej wycofać, szkoda zdrowia jeśli nie umiesz inaczej niż się denerwować i oblewać kolejne shit-testy :) Jak dla mnie dupa może nawet wierzyć, że socjalizm działa i wpierdalać trawę. Nie mam z tym żadnego problemu, tak długo jak nie każe mi nosić koszulki z che-rwonym zbrodniarzem lub żreć tę trawę z nią :) 

 

Wolność mojej pięści jest ograniczona wolnością Twojego nosa. Traktuję kobiety w życiu jak towarzyszki drogi. Jeśli jest im ze mną po drodze to fajnie, jak nie to trudno - nie poświęcę siebie i swoich przekonań czy lat mojej pracy dla cipki. Ja potrafię rozgraniczyć kwestie indywidualnych przekonań co nie zmienia faktu, że chętnie dyskutuję - i co mnie bawi najbardziej - to ludzie zacietrzewiający się na konkretnej idei i pompujący krew aż są sini z nerwów bo nie mogą mnie przekonać ;) 

 

16 hours ago, WitaminaD3 said:

Nawet nie, chcesz mieć spokój, więc odpuszczasz. Taki seks po kłótni to nie dla mnie kiedy jeszcze czuję, że nie lubię tej osoby. Problemem jest to gdy ktoś bardzo wierzy w to co mówi, wtedy myślisz, że to TY kierujesz życiem w niewłaściwy sposób.

Czyli jasna sprawa, chodziło o sex a skoro tak to po chuj z nią być w związku a tym bardziej przejmować się co ma do powiedzenia? :) 

 

16 hours ago, WitaminaD3 said:

Na to jest zawsze argument, że to ja nie ufam i mam coś do ukrycia skoro jest ta blokada, no bo po co blokada lub nawet jeśli jest, dlaczego ona nie zna pinu?

Uciszyłbym ją palcem i nerwowo rozglądając się po pokoju ruszył biegiem do łazienki, odkręcił wodę pod prysznicem, pobiegł zabijając się o własne nogi do salonu i odpalił tv trwam na pełny regulator, pobiegł do kuchni odpalił radio i pochłaniasz. Po czym wyrwałbym jej telefon z ręki i razem z moim, owinął je folią aluminiowa i wrzucił do piekarnika, potem wepchnął ją w ubraniach pod ten prysznic i powiedział jej na ucho... 

 

Ledwie słyszalnym szeptem... "pracuję dla służb". 

 

Po czym z przerażeniem w oczach dodał: "Mogą mnie zabić za to że Ci powiedziałem. Mogą zabić też Ciebie jeśli komukolwiek o tym powiesz." :D 

 

Gwarantuję, że ruchanie będzie potem nieziemskie ;) 

 

  • Dzięki 1
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 11.02.2019 o 13:15, SSydney napisał:

Żeby nie drażnić myszki zapewniałem ją o tym, że nie patrzę a powinienem powiedzieć coś w stylu: "tak no i chuj no i cześć".

Masz rację - jak ona mogła robić Ci tak agresywne shit testy, przecież to normalne, że miałeś prawo patrzeć w jej obecności na dupę i cycki innych kobiet.

Z pewnością stosujesz tę samą zasadę do kobiety - tzn. kobieta w Twojej obecności może oglądać się za przystojniakami, patrzyć na ich bicepsy? No chyba nie jesteś hipokrytą, co? :)

 

Dnia 11.02.2019 o 13:33, nieidealny świat napisał:

Jesteś papeć. Ja na taki tekst odpowiedziałbym, że jestem zdrowy, mam zdrowy poziom testosteronu. Czy tego chce czy nie będę reagował na inne samice i to JEJ rola bym nie chciał do innej odejść i nie zrobi tego usiłując mnie kontrolować bo to znaczy że nie ma nic innego do zaoferowania. A jak się nie podoba to tam są drzwi, ja jej unieszczęśliwiać na siłę nie będę.

To jest tak debilne i nielogiczne myślenie, że spadłem z krzesła. Idąc tą drogą, kobieta powinna Ci powiedzieć, że ona też będzie reagowała na przystojnych wyćwiczonych samców i to TWOJA rola, żeby ona nie chciała odejść, a jak Ci się nie podoba to tam są drzwi.

Twoja 'rada' jest idealna do zastosowania dokładnie na raz. Bo drugiego razu przy każdej zdrowej na umyśle kobiecie by nie było. Kobieta w XXI wieku, zarabiająca na siebie, musiałaby być upośledzona umysłowo, żeby być z facetem który ogląda się za innymi kobietami a jednocześnie oczekuje, że ona nie będzie się oglądać za innymi facetami :D

No przecież to januszostwo biznesu level hard. Albo jeśli dawałbyś jej prawo do oglądania się - to niezły byłby to związek. Oboje oglądacie się w swojej obecności za innymi atrakcyjnymi ludźmi i oczekujecie od siebie, że druga strona będzie się starała żeby Was nie stracić. Ja pierdolę, człowieniu - rozjebałeś system logiką.

 

To jeszcze związek czy już wojna?

 

Dnia 11.02.2019 o 13:33, nieidealny świat napisał:

Jeśli ktokolwiek, a zwłaszcza kobieta ma do Ciebie problem - to jest to JEJ problem a nie Twój. Możesz wspaniałomyślnie wysłuchać jej racji, jeśli nawet będzie coś z sensem to możesz się nad tym pochylić, ale co do zasady robisz swoje. Ty masz wiedzieć czego chcesz, jak kobiecie jest z Tobą po drodze super, jak nie trudno ;) 

To jest kolejna idiotyczna rada. To nie średniowiecze kolego, tak jak Ty jesteś wolny, masz pracę i jesteś indywidualistą, tak i kobieta jest wolna, ma pracę i może być indywidualistką. 

Jak kobiecie ma być 'po drodze' z człowiekiem który nie uznaje kompromisu? Przecież w takim wypadku jedyne 'po drodze' byłoby takie, że facet robi jak chce i co chce, a ona się poddaje i ulega. Oczekiwanie, że kobieta mająca pracę, własne zainteresowania, etc. będzie Twoją poddańczą służącą w XXI wieku to paranoja i nie ma nic wspólnego z logiką.

 

O ile generalnie kluczowe decyzje powinien podejmować mężczyzna, o tyle, w większości aspektów będąc w ZWIĄZKU musisz się w pewien sposób dostosować.

Ty byś chciał robić jak chcesz, mieć wszystko w dupie, patrzyć się na inne dupy, a laska niech się wiernie słucha i nie śmie spojrzeć na innych facetów.

 

Człowieku - mówię to jako facet który MIAŁ TAKI ZWIĄZEK PRZEZ 5 LAT - to NIE JEST normalne. Byłem przez 5 lat z dziewczyną, była mi dość usłużna i też ona nie mogła patrzeć na innych - ja na inne mogłem, jednak z perspektywy czasu, choć odeszła z innego powodu, to uważam, że jak najbardziej z tego powodu jak ją traktowałem - mogła odejść i nie miałbym jej tego za złe. Jaki normalny, pracujący, zarabiający na siebie człowiek, czy to kobieta czy mężczyzna, zgodzi się na bycie podnóżkiem drugiego człowieka ? Czy Ty jesteś normalny?
 

Czy Ty używasz mózgu i logiki?

 

Nie myl męskiej siły i pewnych podstawowych zasad od zwykłego CHAMSTWA I BURACTWA. Nie liczenie się ze zdaniem kobiety, robienie wszystkiego po swojemu BĘDĄC W ZWIĄZKU, oglądanie się w jej obecności na dupy i cycki innych kobiet i odpowiadanie, żeby się Ciebie starała bo odejdziesz to jest kolego BURACTWO. Tak kurwa, jestem białorycerzem, pipką, miekką kluchą czy co sobie uroisz.

 

Ja pierdolę, zastanów się nad sobą głęboko, bo to co proponujesz autorowi tego wątku to wieczne singielstwo.

Tylko nienormalna laska zgodziłaby się na takie warunki związku jakie proponujesz.

 

Dnia 11.02.2019 o 21:40, StatusQuo napisał:

Do tego, jeśli uważa, że porno jej zagraża, to znaczy, że jej inteligencja emocjonalna i

samoocena nie jest na zbyt wysokim poziomie....

Ja uważam, że inteligencja typu IQ chyba nie jest z kolei Twoją mocną stroną. Jest udowodnione naukowo, że mężczyźni często oglądający porno mają mocno zawyżone i nierealne oczekiwania w seksie, przez co przez pewien czas normalny seks ich nie podnieca - muszę do niego 'powrócić' po wielu latach walenia.

 

Podobnie jest u kobiet, dlatego jeśli kobieta oglądałaby nałogowo przystojniaków z kaloryferkiem i dużym kutasem w porno, to jest oczywiste, że jej facetowi porno by ZAGRAŻAŁO. Czemu? Bo jeśli nie jest takim chadem, kobieta mogłaby zacząć powoli w niego powątpiewać, urosłyby jej monstrualnie seksualne oczekiwania. Działa to tak samo w drugą stronę - porno może zagrażać takiej kobiecie jeśli jej facet będzie oglądał dzień w dzień super dupy a potem przyjdzie mu uprawiać seks z normalną kobietą która miewa to tu to tam defekty, boczki, itp.

 

Pomyśl czasem logicznie.

 

Edytowano przez kozlowski
  • Smutny 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, kozlowski napisał:

a uważam, że inteligencja typu IQ chyba nie jest z kolei Twoją mocną stroną

Pierwszy post nie licząc przywitania i od razu obraza czyjejś inteligencji. No jak taki tak zaczyna, to ciekawe jak skończy ...

Akurat się mylisz, napisałeś:

" mężczyźni często oglądający porno mają mocno zawyżone i nierealne oczekiwania w seksie "

"porno może zagrażać takiej kobiecie jeśli jej facet będzie oglądał dzień w dzień "

Moja była łapała spazmy na samo wspomnienie o porno, jej zachowanie nie było procesem długotrwałej dedukcji, tylko emocjonalnym impulsem.

Chciałem zrobić coś nowego, przetestować jej zachowanie, włączyć porno "w majestacie prawa", z czystej ciekawości ..

PS. Swoją drogą patern zachowania, jak urażonej kobiety ...

Edytowano przez StatusQuo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, kozlowski napisał:

Tak kurwa, jestem białorycerzem, pipką, miekką kluchą czy co sobie uroisz.

O to to 🤣🤣🤣 

 

Ps. Jeszcze bym dodał, że nie dość, że nie zrozumiałeś co @nieidealny świat napisał i przeinaczasz jego przesłanie to sam pewnie mało wiesz o psychologii kobiet. 

 

Mam nadzieję, że się doedukujesz 😉  i następnym razem nie będziesz pisał już takich głupot. No chyba, że jesteś bardzo oporny na wiedzę, albo jesteś kobietą 😃😃

 

Pozdrawiam 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@WitaminaD3 Bracia Ci już wyłożyli wszystko z grubsza. Ja tylko dodam coś od siebie w kwestii dzielenia się swoimi problemami albo najeżdżania na drugą połówkę wśród znajomych.

 

Przyjaciel któremu ufasz? Spoko, można raz na jakiś czas podyskutować. Ale istnieje jedna, bardzo poważna zasada - nie sra się na swoje gniazdo. Problemy rozwiązujesz sam, zmieniasz siebie, zmieniasz kobietę, cokolwiek. Ale sranie na swoje gniazdo w obecności innych to moim zdaniem mocny podludzizm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Akurat @arch @kozlowski ma w tym swoim poście trochę racji. Lubię komentarze  @nieidealny świat, uważam je za cenne i dające do myślenia, ale tego typu podejście ciężkie IMO jest do zrobienia w długoterminowym związku, jeżeli Pani ma więcej niż parę szarych komórek na krzyż. Jakbym ja coś takiego usłyszał, z podobnym rozbawieniem i lekceważeniem w stosunku do mojej osoby od osoby, na której mi zależy, to by mnie szlag trafił. Jeżeli wymagasz szacunku i go egzekwujesz, również go okazuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, kozlowski napisał:

Masz rację - jak ona mogła robić Ci tak agresywne shit testy, przecież to normalne, że miałeś prawo patrzeć w jej obecności na dupę i cycki innych kobiet.

Z pewnością stosujesz tę samą zasadę do kobiety - tzn. kobieta w Twojej obecności może oglądać się za przystojniakami, patrzyć na ich bicepsy? No chyba nie jesteś hipokrytą, co? :)

Chyba coś ci się pomyliło, ja mam wylane gdzie patrzy laska z którą jestem w LTR, oczywiście brak zazdrości to był kolejny powód do narzekań... xD

Jako, że wspomniałeś o mnie panie @arch to odniosę się do twojej wypowiedzi. 

Cytat

To jest tak debilne i nielogiczne myślenie, że spadłem z krzesła. Idąc tą drogą, kobieta powinna Ci powiedzieć, że ona też będzie reagowała na przystojnych wyćwiczonych samców i to TWOJA rola, żeby ona nie chciała odejść, a jak Ci się nie podoba to tam są drzwi.

Nie wiem czy zauważyłeś ale to zawsze działa w dwie strony, niech sobie patrzy. Co ubędzie cipki od patrzenia? hah

Cytat

Twoja 'rada' jest idealna do zastosowania dokładnie na raz. Bo drugiego razu przy każdej zdrowej na umyśle kobiecie by nie było. Kobieta w XXI wieku, zarabiająca na siebie, musiałaby być upośledzona umysłowo, żeby być z facetem który ogląda się za innymi kobietami a jednocześnie oczekuje, że ona nie będzie się oglądać za innymi facetami :D

Oj oj jaki ty jesteś bą tą, kto by pomyślał, tak się składa, że związek bardziej potrzebny jest żeńskiemu imperatywowi w społeczeństwie i jest to FAKT.

Cytat

No przecież to januszostwo biznesu level hard. Albo jeśli dawałbyś jej prawo do oglądania się - to niezły byłby to związek. Oboje oglądacie się w swojej obecności za innymi atrakcyjnymi ludźmi i oczekujecie od siebie, że druga strona będzie się starała żeby Was nie stracić. Ja pierdolę, człowieniu - rozjebałeś system logiką.

Chyba ty jesteś nielogiczny, pewnie w związku zakładacie sobie takie klapki na oczy aby przypadkiem się nie spojrzeć co? haha 

 

Cytat

To jeszcze związek czy już wojna?

Związek to jest swego rodzaju wojna, jeżeli tego nie wiesz to no cóż... gratuluję dedukcji.

 

Cytat

To jest kolejna idiotyczna rada. To nie średniowiecze kolego, tak jak Ty jesteś wolny, masz pracę i jesteś indywidualistą, tak i kobieta jest wolna, ma pracę i może być indywidualistką. 

No i jak się jej nie podoba to niech spierdala.

Cytat

Jak kobiecie ma być 'po drodze' z człowiekiem który nie uznaje kompromisu? Przecież w takim wypadku jedyne 'po drodze' byłoby takie, że facet robi jak chce i co chce, a ona się poddaje i ulega. Oczekiwanie, że kobieta mająca pracę, własne zainteresowania, etc. będzie Twoją poddańczą służącą w XXI wieku to paranoja i nie ma nic wspólnego z logiką.

Chyba nie wiesz co baby robią z facetami, którzy dają się pantoflić i są podatni na kranie dupą ale przekonasz się, gdy już skończysz gimnazjum i wejdziesz w jakiś związek.

Cytat

O ile generalnie kluczowe decyzje powinien podejmować mężczyzna, o tyle, w większości aspektów będąc w ZWIĄZKU musisz się w pewien sposób dostosować.

Ty byś chciał robić jak chcesz, mieć wszystko w dupie, patrzyć się na inne dupy, a laska niech się wiernie słucha i nie śmie spojrzeć na innych facetów.

Zarzucasz coś czego nikt tu nie napisał, założę się, że kolega @nieidealny świat nie zabrania kobiecie patrzenia, w samym swoim założeniu jest to bez sensu. Kobieta jak będzie chciała to zdradzi cię w kiblu w supermarkecie, możesz tupać nóżką i się wściekać nic to nie zmieni.

Cytat

Człowieku - mówię to jako facet który MIAŁ TAKI ZWIĄZEK PRZEZ 5 LAT - to NIE JEST normalne. Byłem przez 5 lat z dziewczyną, była mi dość usłużna i też ona nie mogła patrzeć na innych - ja na inne mogłem, jednak z perspektywy czasu, choć odeszła z innego powodu, to uważam, że jak najbardziej z tego powodu jak ją traktowałem - mogła odejść i nie miałbym jej tego za złe. Jaki normalny, pracujący, zarabiający na siebie człowiek, czy to kobieta czy mężczyzna, zgodzi się na bycie podnóżkiem drugiego człowieka ? Czy Ty jesteś normalny?

Czyli sam jesteś hipokrytą, miałeś taki związek a teraz się nawróciłeś? Stosujesz mechanizm przeniesienia, czyli manipulację. 

Miałeś związek z jedną z twoich div na garsonierze? :o 

Cytat

Czy Ty używasz mózgu i logiki?

My używamy, ty chyba masz z tym problem.

Cytat

Nie myl męskiej siły i pewnych podstawowych zasad od zwykłego CHAMSTWA I BURACTWA. Nie liczenie się ze zdaniem kobiety, robienie wszystkiego po swojemu BĘDĄC W ZWIĄZKU, oglądanie się w jej obecności na dupy i cycki innych kobiet i odpowiadanie, żeby się Ciebie starała bo odejdziesz to jest kolego BURACTWO.

Tak tak, czyli bądź usłużnym i zależnym pantoflem, jak to się skończy to się przekonasz. :) 

Cytat

Tak kurwa, jestem białorycerzem, pipką, miekką kluchą czy co sobie uroisz.

Tak jesteś, ale mi to zwisa :) 

Cytat

Ja pierdolę, zastanów się nad sobą głęboko, bo to co proponujesz autorowi tego wątku to wieczne singielstwo.

Tylko nienormalna laska zgodziłaby się na takie warunki związku jakie proponujesz.

Tak, lepiej ochajtać się i stracić większość majątku bo myszka uzna, ze nie wie co czuję. To co ty proponujesz to jest IDIOTYZM brawo! Lepiej być singlem niż w związku z pojebaną laską, uwierz mi wiem co mówię. 

Cytat

Ja uważam, że inteligencja typu IQ chyba nie jest z kolei Twoją mocną stroną. Jest udowodnione naukowo, że mężczyźni często oglądający porno mają mocno zawyżone i nierealne oczekiwania w seksie, przez co przez pewien czas normalny seks ich nie podnieca - muszę do niego 'powrócić' po wielu latach walenia.

Masz jakieś badania naukowe na poparcie tej tezy? Z resztą czy kobieta robiąc ci awanturę o porno myśli o badaniach naukowych? Jesteś co najwyżej śmieszny, one tak reagują bo jedyna broń jaką mają to CIPKA i facet, który ma opcje nie jest sterowalny. Nie da dupy to pójdzie sobie zwalić i nie przepisze samochodu/domu, czy nie kupi kolejnej pary butów za 1k. 

Cytat

Podobnie jest u kobiet, dlatego jeśli kobieta oglądałaby nałogowo przystojniaków z kaloryferkiem i dużym kutasem w porno, to jest oczywiste, że jej facetowi porno by ZAGRAŻAŁO. Czemu?

Pierdolisz farmazony (zza przeproszeniem-info dla modów), inaczej się tego nazwać nie da.

Cytat

Bo jeśli nie jest takim chadem, kobieta mogłaby zacząć powoli w niego powątpiewać, urosłyby jej monstrualnie seksualne oczekiwania.

I bez porno laski mają dziś nierealne wymagania, dopóki nie uderzą w ścianę po 30. 

Cytat

Działa to tak samo w drugą stronę - porno może zagrażać takiej kobiecie jeśli jej facet będzie oglądał dzień w dzień super dupy a potem przyjdzie mu uprawiać seks z normalną kobietą która miewa to tu to tam defekty, boczki, itp.

Pierdolisz farmazony znowu, zagraża jej bo zmniejsza moc jej mitycznej, złotej cipki to tak samo jak z divami. 

Cytat

Pomyśl czasem logicznie.

Powinieneś to zastosować do siebie. Bratu @nieidealny świat to ty możesz co najwyżej buty pastować kolego. 

 

Idź być białym rycerzem na kafeterię. :) 

Edytowano przez SSydney
  • Like 1
  • Dzięki 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 10.02.2019 o 21:53, WitaminaD3 napisał:

U kobiety widocznie włącza się mechanizm przygotowania do macierzyństwa i zmniejsza się zainteresowanie innymi partnerami (chyba).

Często bywa właśnie na odwrót - hormony wariują a kobieta się zaczyna zastanawiać czy ty to aby na pewno jej najlepszy wybór. A jak zaczyna się zastanawiać to wiadomo....

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, StatusQuo napisał:

Akurat się mylisz, napisałeś:

" mężczyźni często oglądający porno mają mocno zawyżone i nierealne oczekiwania w seksie "

"porno może zagrażać takiej kobiecie jeśli jej facet będzie oglądał dzień w dzień "

Moja była łapała spazmy na samo wspomnienie o porno, jej zachowanie nie było procesem długotrwałej dedukcji, tylko emocjonalnym impulsem.

Nie rozumiem tego 'argumentu'. I na co to ma być dowodem?

Skąd pomysł, że podświadomie, tym właśnie 'impulsem' nie mogła wyczuć, że oglądając porno zaczną podobać Ci się bardziej idealne kobiety od niej? Skąd pomysł, że nawet jakby tak nie było, to 1, słownie: JEDEN przypadek jest dowodem na cokolwiek? Ty jednak faktycznie masz jakieś problemy z logiką.

 

 

1 godzinę temu, SSydney napisał:

Chyba coś ci się pomyliło, ja mam wylane gdzie patrzy laska z którą jestem w LTR, oczywiście brak zazdrości to był kolejny powód do narzekań... xD

To, że Ty lubisz być nieszanowany to Twoja sprawa, ja nie wyobrażam sobie, żeby kobieta będąc ze mną patrzyła się na innych facetów z pożądaniem. Jeśli nawet by ich niektórzy podniecali - ma się patrzyć tak, żebym nie widział. W innym przypadku to brak szacunku. Poza tym - jeśliby patrzyła z pożądaniem - to oznacza, że mój związek jest w zagrożeniu, a ja raczej nie toleruję zagrożeń. Przedstawiasz sytuację swoją czyli dziecka które wchodzi w 'związek' tylko żeby ruchać, więc obojętne mu że będzie miał rogi do całej populacji. Większość mężczyzn tak nie ma, więc argument wiesz skąd.

1 godzinę temu, SSydney napisał:

No i jak się jej nie podoba to niech spierdala.

No kurwa ciężko żeby się jej to podobało :D Musiałaby być zahukana lub z patologii żeby dawać się tak traktować i być podnóżkiem faceta który robi co chce a ona za nim podąża. Przedstawiasz sytuację kogoś kto kilka lat nie jest w stałym związku i go nie poszukuje - i Ty chcesz dawać 'rady' autorowi? Autor CHCE być w związku, a co za tym idzie nie może stosować się do Twoich 'rad' bo nie istnieje normalna dziewczyna która zgodzi się na idiotyczne warunki które proponujesz, a autor chce związku z normalną. Logiczne, czy dalej nie?

 

Pytałem się Ciebie - po chuj zarabiająca na siebie, ładna dziewczyna z własnymi zainteresowaniami miałaby być z kimś, kto statystycznie zarabia od niej te 15-20% więcej, ma na wszystko wyjebane, robi co chce i chce żeby ona się pod to podporządkowała. Do tego chce żeby ona nie zwracała mu uwagi gdy ten patrzy się w jej obecności pożądliwie na inne kobiety, czyli zwyczajnie pokazuje do niej BRAK SZACUNKU.

 

Po co normalna dziewczyna miałaby być z takim burakiem? Ty nie prezentujesz siły, Ty prezentujesz głupotę i BURACTWO. Żądanie niemożliwego. Ty możesz żądać niemożliwego bo i tak nie szukasz związku, ale autor go SZUKA. Myśl logicznie bo masz z tym spore kłopoty.

1 godzinę temu, SSydney napisał:

Chyba nie wiesz co baby robią z facetami, którzy dają się pantoflić i są podatni na kranie dupą ale przekonasz się, gdy już skończysz gimnazjum i wejdziesz w jakiś związek.

Czy Ty jesteś kurwa dzieckiem? Byłem w długim związku i doskonale wiem co kobieta potrafi zrobić, ale nazywanie reakcji kobiety na BURACTWO 'shit testem' to skrajna głupota i brak logiki jaki prezentujesz. I jeszcze nazywanie tego 'spantoflaniem'.

1 godzinę temu, SSydney napisał:

Zarzucasz coś czego nikt tu nie napisał, założę się, że kolega @nieidealny świat nie zabrania kobiecie patrzenia, w samym swoim założeniu jest to bez sensu. Kobieta jak będzie chciała to zdradzi cię w kiblu w supermarkecie, możesz tupać nóżką i się wściekać nic to nie zmieni.

Bez sensu to jest bycie z kobietą która patrzy się pożądliwie na innych facetów. Normalny człowiek z taką kobietą nie jest w związku. Ty natomiast proponujesz żeby być z taką kobietą w związku i dawać się szmacić, no bo przecież ona Cię może 'w każdej chwili zdradzić'.

Jeśli kobieta patrzy się pożądliwie na innych w Twojej obecności - KOŃCZYSZ ZWIĄZEK.

A nie 'masz wyjebane'. 

1 godzinę temu, SSydney napisał:

Chyba coś ci siLepiej być singlem niż w związku z pojebaną laską, uwierz mi wiem co mówię.

Nazywasz 'pojebaną' laskę która nie chce być podnóżkiem i nikim w związku ze statystycznie 15% więcej zarabiającym od niej facetem. No rzeczywiście - pojebana. Znów się ośmieszasz.

Jeśli już laska miałaby się decydować na związek w którym jest podnóżkiem - to z facetem bardzo bardzo kasiastym. Po chuj ma być w związku ze zwykłym przeciętnym gościem który jej nie szanuje? Proponujesz autorowi WIECZNE SINGIELSTWO. Twoje podeście to januszostwo biznesu. Mieć wyjebane na laskę, szmacić ją (patrząc się przy niej na dupy innych, robiąc co chcesz i kiedy chcesz) a jednocześnie oczekiwać, że ona zgodzi się na takie warunki. PO CHUJ MIAŁABY SIĘ ZGADZAĆ? Ja pierdolę, człowieku MYŚL LOGICZNIE.

 

Spytaj się @Obliteraror jak wygląda zdrowy długoletni związek i spytaj się czy jego albo jakakolwiek normalna kobieta pozwoliłaby sobie na to, żeby on robił co chce, kiedy chce bez żadnej konsultacji z nią, miał w dupie jej zdanie i jeszcze w jej obecności z cieknącą śliną patrzył się na dupy i cycki innych. Tak - jak postąpisz wg tych rad to będziesz 'samcem alfem' w swoim urojonym świecie. I będziesz dokładnie parę dni lub tydzień. Bo po tygodniu każda normalna na umyśle dziewczyna Ci podziękuje. I nie dlatego, że nie dałeś się 'spantoflić' tylko dlatego, że żaden normalny, zarabiający na siebie niezależny dorosły człowiek nie da się traktować jak śmieć jakiemuś bezmyślnemu chłopcu który myśli, że buractwo to bycie 'samcem alfa'.

 

Edytowano przez blitzkrieg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@kozlowski jak ty naprawdę jesteś facetem, to zacznij edukację, bo magiczna cipka kobiety, którą przeleciałeś rzuciła już urok godny Merlina. W LTR jeszcze mocniej musisz takie testy odbijać, a jakiekolwiek zakazy traktować odwrotnie z szyderczym śmiechem.  

Ani ty nie jesteś jej ani ona twoja. Tworzycie związek na wspólnych zasadach i zaufaniu. Nie robisz nikogo centrum swojego wszechświata, bo wtedy jesteś po prostu słaby. Nie reagując kategorycznie na takie testy pozwalasz jej przesuwać granicę i poddajesz się funkcjonować wg jej zasad i operować w jej ramie. TWOJA RAMA JEST WSZYSTKIM.  Raz oddasz kontrolę to kobieta ją rozpierdoli w drobny mak i wejdzie ci na głowe. Ty masz żyć wg własnych zasad a kobieta albo się zgodzi podążać razem z Tobą albo sajonara. Bez zasad nie masz szacunku i jesteś nikim. 

Brat @nieidealny świat nie mógł prościej opisać i tylko ostatnia pizda bez doświadczenia może się kłócić argumentami równie celnymi jak głupimi.  Taki dalej pozostanie tamponem w nadziei, że w końcu jakąś baba włoży go do swojej niebiańskiej waginy aby mógł tam pozostać na wieki wieków. 

 

  • Dzięki 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, blitzkrieg napisał:

To, że Ty lubisz być nieszanowany to Twoja sprawa, ja nie wyobrażam sobie, żeby kobieta będąc ze mną patrzyła się na innych facetów z podziwem.

Gdzie napisałem o patrzeniu z podziwem? Dopisujesz sobie, marna manipulacja.

3 minuty temu, blitzkrieg napisał:

Jeśli nawet by ich niektórzy podniecali - ma się patrzyć tak, żebym nie widział. W innym przypadku to brak szacunku. Poza tym - jeśliby patrzyła z pożądaniem - to oznacza, że mój związek jest w zagrożeniu, a ja raczej nie toleruję zagrożeń.

Nigdzie nie mówiłem o patrzeniu z pożądaniem, puknij się w ta pustą główkę :) 

3 minuty temu, blitzkrieg napisał:

Przedstawiasz sytuację swoją czyli dziecka które wchodzi w 'związek' tylko żeby ruchać, więc obojętne mu że będzie miał rogi do całej populacji. Większość mężczyzn tak nie ma, więc argument wiesz skąd.

Nie znasz mnie więc gówno wiesz o mnie :) 

3 minuty temu, blitzkrieg napisał:

No kurwa ciężko żeby się jej to podobało :D Musiałaby być zahukana lub z patologii żeby dawać się tak traktować i być podnóżkiem faceta który robi co chce a ona za nim podąża.

Po tej wypowiedzi widzę, że te twoje 5-letnie LTR to się wydarzyło w twojej główce. 

3 minuty temu, blitzkrieg napisał:

Przedstawiasz sytuację kogoś kto kilka lat nie jest w stałym związku i go nie poszukuje - i Ty chcesz dawać 'rady' autorowi? Autor CHCE być w związku, a co za tym idzie nie może stosować się do Twoich 'rad' bo nie istnieje normalna dziewczyna która zgodzi się na idiotyczne warunki które proponujesz, a autor chce związku z normalną. Logiczne, czy dalej nie?

No tak, lepiej dać się uzależnić od jednej laski, która cię spantofli i nie będzie szanować, gratuluję podejścia. I ty masz czelność pisać o braku szacunku od kobiety? 

3 minuty temu, blitzkrieg napisał:

Pytałem się Ciebie - po chuj zarabiająca na siebie, ładna dziewczyna z własnymi zainteresowaniami miałaby być z kimś, kto statystycznie zarabia od niej te 15-20% więcej, ma na wszystko wyjebane, robi co chce i chce żeby ona się pod to podporządkowała. Do tego chce żeby ona nie zwracała mu uwagi gdy ten patrzy się w jej obecności pożądliwie na inne kobiety, czyli zwyczajnie pokazuje do niej BRAK SZACUNKU.

Pożądliwie? Pojebało cię? Autor napisał, ze w ogóle nie mógł patrzeć w stronę gdzie mogła się potencjalnie znajdować jakaś laska skąd baba wie czy nie patrzy się na samochód, który stoi gdzieś niedaleko tej kobiety? Jeżeli dla ciebie to jest normalne to gratuluję. 

3 minuty temu, blitzkrieg napisał:

Po co normalna dziewczyna miałaby być z takim burakiem? Ty nie prezentujesz siły, Ty prezentujesz głupotę i BURACTWO. Żądanie niemożliwego. Ty możesz żądać niemożliwego bo i tak nie szukasz związku, ale autor go SZUKA. Myśl logicznie bo masz z tym spore kłopoty.

Nie wyciągasz wniosków z tego co piszę tylko dopowiadasz sobie swoją tezę. I ty masz czelność pisać o logicznym myśleniu? haha

3 minuty temu, blitzkrieg napisał:

Czy Ty jesteś kurwa dzieckiem? Byłem w długim związku i doskonale wiem co kobieta potrafi zrobić, ale nazywanie reakcji kobiety na BURACTWO 'shit testem' to skrajna głupota i brak logiki jaki prezentujesz. I jeszcze nazywanie tego 'spantoflaniem'.

Byłeś? To skoro te twoje rady są takie złote to czemu nie jesteś? A no tak ten związek to był chyba tylko w twojej główce. 

3 minuty temu, blitzkrieg napisał:

Bez sensu to jest bycie z kobietą która patrzy się pożądliwie na innych facetów. Normalny człowiek z taką kobietą nie jest w związku. Ty natomiast proponujesz żeby być z taką kobietą w związku i dawać się szmacić, no bo przecież ona Cię może 'w każdej chwili zdradzić'.

Jeśli kobieta patrzy się pożądliwie na innych w Twojej obecności - KOŃCZYSZ ZWIĄZEK.

Nie napisałem nigdzie, że patrzy pożądliwie, tylko nie będę stał i patrzył się na nią ciągle czy przypadkiem nie spogląda na kogoś innego to jest chore człowieku.

3 minuty temu, blitzkrieg napisał:

A nie 'masz wyjebane'.

Mam, bo nie będę baby kontrolował 24/7. Jak tobie się chce to proszę bardzo i tak chuj ci z tego wyjdzie, praktyka pokazuje, ze jak kobieta chce to i tak cie puknie w rogi.

3 minuty temu, blitzkrieg napisał:

Nazywasz 'pojebaną' laskę która nie chce być podnóżkiem i nikim w związku ze statystycznie 15% więcej zarabiającym od niej facetem. No rzeczywiście - pojebana. Znów się ośmieszasz.

A kto mówi o byciu podnóżkiem? Gdzie autor wątku napisał, ze gapił się kompulsywnie? Czytałeś tą wypowiedź? Mówimy o braku szacunku ze strony kobiety. 

Ja nie zarabiam 15% więcej od "statystycznej kobiety".

3 minuty temu, blitzkrieg napisał:

Jeśli już laska miałaby się decydować na związek w którym jest podnóżkiem - to z facetem bardzo bardzo kasiastym.

Nie do końca jest to prawda, eksperyment Klaudiusz pokazał, ze dla ładnej facjaty i kaloryfera baby dadzą się upodlić. 

3 minuty temu, blitzkrieg napisał:

Po chuj ma być w związku ze zwykłym przeciętnym gościem który jej nie szanuje?

Wyolbrzymiasz to co powiedziałem a później się bulwersujesz... no niebywałe xD

3 minuty temu, blitzkrieg napisał:

Proponujesz autorowi WIECZNE SINGIELSTWO.

Nie proponuję, proponuję szacunek do samego siebie i pozytywny egoizm a nie bycie podnóżkiem dla baby tak jak ty. 

3 minuty temu, blitzkrieg napisał:

Twoje podeście to januszostwo biznesu.

Ojej, chyba będę płakał! Jesteś taki dojrzały 😆 

3 minuty temu, blitzkrieg napisał:

Mieć wyjebane na laskę, szmacić ją (patrząc się przy niej na dupy innych, robiąc co chcesz i kiedy chcesz) a jednocześnie oczekiwać, że ona zgodzi się na takie warunki.

Gdzie napisałem o jej szmaceniu? Napisałem, ze nie będę skakał jak ona mi zagra a to chyba różnica nie sądzisz? Ale znów dopowiadasz sobie i się oburzasz. 

3 minuty temu, blitzkrieg napisał:

PO CHUJ MIAŁABY SIĘ ZGADZAĆ? Ja pierdolę, człowieku MYŚL LOGICZNIE.

Widziałeś związki lasek z toksycznymi facetami? Nie zastanawiało cię dlaczego ona z nim jest? No tak ale do tego musiałbyś wyjść z domu i poobserwować otoczenie.

Ty nie myślisz logicznie tylko manipulujesz wypowiedziami i odpowiadasz na swoje wydumane argumenty.

 

Na tym kończę z tobą rozmowę panie @arch czy jak ci tam, dla mnie to nie ma sensu i szkoda czasu. Ciao ;)  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zdrowa zazdrość jest niezbędnym elementem relacji, gorzej gdy zaczyna zagrażać swobodzie partnera.

Zakazami i nakazami nic się nie zdziała... To błędna taktyka, która powoduje odwrotny efekt.

 

Moja żona sama często ogląda się za kobietami, głośno komentuje walory innych Dam, ich kształty, włosy czy strój...

Nieraz słyszę od niej "patrz, jaka rakieta, ciekawe jakie ma cycki..."

Oboje jesteśmy jednak dość otwarci, ja jestem z zamiłowania fotografem aktu, moja żona jest fotomodelką...

Jest też biseksualna i co jakiś czas "konsumujemy" wspólnie naszą koleżankę...

 

Chorobliwa zazdrość to stan, którego nie doświadczyłem, ale sporo związków znajomych porozpadało się z tego powodu...

Przykro jest patrzeć na to nawet stojąc z boku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Pater Belli napisał:

W LTR jeszcze mocniej musisz takie testy odbijać, a jakiekolwiek zakazy traktować odwrotnie z szyderczym śmiechem.

Wyjaśnij mi logicznie po co dziewczyna miałaby być w związku z facetem który nie respektuje żadnych związkowych zasad? Może flirtować z innymi, pożądliwie się na nie patrzyć i robić generalnie co chce i nie liczyć się z jej zdaniem. Wyjaśnij mi logicznie - PO CO zarabiająca na siebie dorosła kobieta miałaby być z kimś kto tak ją traktuje? PO CO?

Spójrz na to jak na transakcję. Po co strona B ma zawierać transakcję ze stroną A która ma ją w dupie, nie szanuje jej zdania?

 

To by się mogło udać tylko jeśli strona A oferowałaby bardzo dużo kasy, dlatego pisałem, że mogę jeszcze takie podejście zrozumieć tylko jeśli facet jest bardzo, bardzo zarobiony. Inaczej nie widzę żadnego logicznego sensu.

 

6 minut temu, Pater Belli napisał:

Ani ty nie jesteś jej ani ona twoja.

Ale związek rości się pewnymi ZASADAMI kolego.

6 minut temu, Pater Belli napisał:

Ty masz żyć wg własnych zasad a kobieta albo się zgodzi podążać razem z Tobą albo sajonara. Bez zasad nie masz szacunku i jesteś nikim.

A kto pisał, że tak nie jest? Cały czas piszemy o sytuacji gdzie facet SZMACI kobietę patrząc się w jej obecności na inne kobiety. Wróć do punktu 1 - PO CO kobieta ma być z kimś kto jej nie szanuje? Kurwa, gdzie tu logika człowieku?

 

Wchodzisz W ZWIĄZEK więc musisz stosować się do jego REGUŁ. A reguły są takie, że obie strony szanują siebie, szanują swoje zdanie, nie robią wszystkiego tak jak chcą bez konsultacji, bo tworzycie DUET. Ty byś chciał robić co chcesz, kiedy chcesz, patrzyć się na inne dupy i oczekiwać że kobieta będzie się na to zgadzać xD Kurwa no - PO CO? Po co jej związek w którym jest szmacona i nieszanowana?

 

 

4 minuty temu, SSydney napisał:

Nigdzie nie mówiłem o patrzeniu z pożądaniem, puknij się w ta pustą główkę :) 

Znów wychodzi u Ciebie kompletny brak logiki. Jeśli facet patrzy się na dupę i cycki innych kobiet tak jak autor to JEST TO POŻĄDANIE. Odwracając więc sytuację - może i Ty miałbyś w dupie, że Twoja kobieta patrzy się na innych samców z pożądaniem - ja nie miałbym, dlatego nie dziwię się kobiecie autora, że nie miała tego gdzieś, że on się patrzył na inne z pożądaniem. A Ty nazywasz to 'shit testem' - no kurwa człowieku ZLITUJ SIĘ. LOGIKA!

 

6 minut temu, SSydney napisał:

No tak, lepiej dać się uzależnić od jednej laski, która cię spantofli i nie będzie szanować, gratuluję podejścia.

Co to za trolling?

7 minut temu, SSydney napisał:

Pożądliwie? Pojebało cię? Autor napisał, ze w ogóle nie mógł patrzeć w stronę gdzie mogła się potencjalnie znajdować jakaś laska skąd baba wie czy nie patrzy się na samochód,

Nie. Autor kilka razy patrzył się w jej obecności na dupę i cycki innych kobiet, w rezultacie ona zabroniła mu w ogóle patrzyć się na inne kobiety. Choć jej zachowanie też pozostawiało wiele do życzenia, to miała powód - równie dobrze mogła mu podziękować za związek i ja na jej miejscu bym tak zrobił. Po chuj kobieta ma być z kimś kto pożądliwie patrzy na inne? Jaki w tym sens? Wróć do punktu 1 - LOGIKA!

9 minut temu, SSydney napisał:

Nie napisałem nigdzie, że patrzy pożądliwie, tylko nie będę stał i patrzył się na nią ciągle czy przypadkiem nie spogląda na kogoś innego to jest chore człowieku.

Cały czas nie myślisz logicznie. Autorowi ZDARZYŁO SIĘ patrzyć na dupę i cycki innych kobiet, czyli patrzył pożądliwie. Odwracamy więc sytuację - po co facet ma być z kobietą która POŻĄDLIWIE tak jak autor patrzy się na przedstawicieli innej płci? Jest LOGICZNE, że kobieta autora miała podstawy nie tylko do wyrzutów, ale nawet do zerwania związku. Ja na jej miejscu bym tak zrobił.

Tylko na jej miejscu bym po prostu od razu podziękował. Po co mam być z kimś kto mnie nie szanuje? Myślisz Ty logicznie?

11 minut temu, SSydney napisał:

Ja nie zarabiam 15% więcej od "statystycznej kobiety".

I znów przechodzimy do sytuacji gdzie wychodzi zupełny brak myślenia logicznego u Ciebie. Ja zarabiam ponad prawie 3 razy tyle co statystyczna kobieta - ale nie chodzi o mnie ani o Ciebie ale o przypadek OGÓLNY!

Rozmawiamy o tym jak to wygląda w ogólnym przypadku. PO CO dorosła osoba, dorosła kobieta ma być z kimś kto robi co chce, kiedy chce, patrzy się na inne i oczekuje, że ona się dostosuje? Człowieku, to nie średniowiecze, ona ma swoją pracę, swoje zainteresowania - PO CO ma się na coś takiego zgadzać, żeby być czyimś podnóżkiem? Jeszcze kogoś kto statystycznie zarabia od niej 15% więcej? No kurwa jaja sobie robisz?

 

13 minut temu, SSydney napisał:

proponuję szacunek do samego siebie i pozytywny egoizm

Nie. Ty proponujesz BRAK SZACUNKU do kobiety. Patrzenie się w jej obecności na cycki i dupę innych argumentując, że mają prawo Ci się podobać inne to zwykły brak szacunku. Robienie tego co chcesz, bez liczenia się z jej zdaniem i oczekiwanie, że ona będzie za Tobą 'podążać' to BRAK SZACUNKU. Żyjemy w XXI wieku a nie średniowieczu, nikt nie jest niczyim niewolnikiem. Wchodzisz w związek - jest wymiana dóbr, wymiana szacunku, obopólne słuchanie tego co druga strona ma do powiedzenia, a nie robienie wszystkiego tak jak Tobie się podoba xD Kurwa no podejście jak u 8-latka :D

 

Nie do wiary, że można prezentować tak idiotyczne, nielogiczne myślenie.

 

Patrząc na związek jak na transakcję: PO CHUJ, po jakiego CHUJA strona A ma się zgadzać na wchodzenie w transakcję z kimś, kto jej nie szanuje, kto robi wszystko tak jak chce nie biorąc pod uwagę zdania strony A ? To jest NIELOGICZNE.

 

To mogłoby się udać tylko jeśli strona A miała jako argument ogromną kasę do zaoferowania.

 

 

 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez [email protected]
      Witam wszystkich.Cieszę się,że mogę tutaj być.Chciałbym Wam opowidzieć moją historię.Mam 34 lata ponad pół roku temu rozstałem się z kobietą z którą byłem w związku 6 lat.Mieszkaliśmy razem w wynajętym fajnym domu razem z jej dziecmi,które traktowały mnie jak rodzonego ojca.Wszystko było fajnie dopóki byłem zawodowym żołnierzem i zarabiałem niezle...ale kontrakt mi się skończył i zostałem bez pracy...no i się zaczeło a raczej sex sie skonczył i wiadomo darcie geby i przypieprzanie się o wszystko,to trwało dwa lata,czułem się podle,niekochany i juz nie potrzebny,pomogłem jej w znalezieniu pracy i alimenty 500+...wiec już po co jej byłem potrzebny?Dzieci chcą mnieć ze mną kontakt,dalej mnie szanują,ale strasznie źle znosze rozstanie z nimi,pomimo tego,że nie są moje.Chowałem je i uczyłem życia.Ciężko mi sie teraz pozbierać...2 lata temu miałem wypadek samochodowy,to już wtedy zaczela mną gardzic a dzieci przynosiły mi koc,herbate i robiły mi kanapki,kiedy leżałem z kołnierzem na szyji.Ja jej nigdy nie opuściłem w potrzebie,zawsze sie nią opiekowałem,jak była chora,lub miała zabieg operacyjny...ale to sie nie liczy...wiecie jak to jest.Musiałem odejść,bo juz nie mogłem tego dłuzej znosic.Teraz mieszkam sam i musze zapieprzać po 260 h w miesiącu,bo spłacam samochód(po wypadku musialem zezłomowac stary).Nabrałem wielkich uprzedzen do kobiet,pomimo tego,że nie mam problemu z ich poznawaniem,ciężko mi się zbliżyć do którejś...jestem w złej kondycji psychicznej.Biorę srodki uspokajające,żeby w miare dobrze funkcjonować.Pozdrawiam wszystkich,chętnie Wam pomogę jesli bede mogł.
       
      .
    • Przez Szkap
      Jak w temacie, nie chcę mieć nigdy dzieci z powodów ideologicznych (antynatalizm oraz świadomość tego jak olbrzymia jest to odpowiedzialność), praktycznych (mam świadomość, że mam tylko jedno życie i nie chcę spędzić go na pieluchach, gerberkach, lekarzach, zebraniach i tym wszystkim - mam większe ambicje), oraz ponieważ zwyczajnie nie widzę racjonalnych powodów, żeby je mieć (uważam dzieci za egoistyczną zachciankę i grę w ruletkę cudzym życiem). Już dwa związki (dość krótkie) mi się przez to rozpadły i prawdę mówiąc jestem mocno podłamany tym faktem. Wszystkie, ale to wszystkie dupy mają jakiegoś piździelca na tym punkcie, przez co mam wątpliwości, że w ogóle znajdę kogoś, skoro pula potencjalnych partnerek jest tak mała (i bez tego mam trudno, bo mam dość wysokie, aczkolwiek realne oczekiwania). Jednak nie będę ukrywał, że potrzebuję stałego związku.

      Czy macie jakieś rady w jaki sposób poznawać kobiety, które podzielają mój pogląd w tej kwestii? (może masówka na jakieś ONS'y czy coś) Są jakieś specyficzne grupy/subkultury/miejsca w których odsetek takich osób jest wyższy? Czy w ogóle szansa znalezienia partnerki w tym przypadku jest na tyle wysoka, że warto się w to pierdolić? Bo serio jak myślę, że mam się znowu angażować w coś, co się skończy tak samo kilkanaście/dziesiąt razy zanim mi się poszczęści, to mnie krew zalewa.

      No i informacja dla tych, którzy chcą napisać, że kiedyś mi się zmieni - nie, nie zmieni mi się, planuję wazektomię w najbliższym czasie, a nawet gdybym naglę zachciał, to i tak bym tego nie zrobił, bo wiedziałbym, że to jest jakaś nieracjonalna, emocjonalna zachcianka...
    • Przez Qaikwow
      Przeglądając internet natrafiłem na ciekawy artykuł o "silnych" kobietach. 
      Daję link, ponieważ tekstu jest sporo. Polecam przeczytać.
       
      https://wolnemedia.net/dominujaca-agresywna-kobieta-to-fatalny-rodzic-i-partner/
       
    • Przez Dworzanin_Herzoga
      Na początku Pani wspomina, jak pop-kultura, filmy romantyczne itd. zaszczepiają wzorce, które w realnym życiu się nie sprawdzają i pójście za nimi
      prowadzi do rozczarowania, później omawia najpopularniejsze szkodliwe przekonania nt. relacji.
       
      Z większością się zgadzam, mocno się pokrywa z moimi przemyśleniami i wydaje się być w sporym stopniu zbieżne z tym, co przewija się w tekstach Marka i tematach na forum.
      Wiadomo, 100% prawdy nigdzie nie ma, ale ten materiał i kanał (z tego co wcześniej oglądałem) oceniam jako high quality content.
       
      Co myślicie?
    • Przez Garrett
      Witam Braci,
      klikając w "chybił trafił" na Badoo jedna z pań mnie zaintrygowała ciekawym opisem:
       
      "Dzisiejsze związki mają w sobie od początku podskórne, bezczelne, skrywane poczucie tymczasowości."
       
      I tak sobie pomyślałem, że chyba coś w tym jest...
      No bo czy spotykając się z dziewczyną nastawiamy się od razu na niewiadomo co? 
      Jak myślicie? Jakie macie doświadczenia?
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.