Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Polecane posty

Napisano (edytowany)

24 lata na karku, młodość upływa, a u mnie w życiu jedna wielka stagnacja. Pracuje w małej firmie rodzinnej, która jako tako prosperuje od kilku dobrych lat, ale w końcu może mieć swój koniec, bo rynek jest nieprzewidywalny ( a przynajmniej ja nie potrafię przewidzieć co się stanie) i trzeba będzie się przekwalifikować. Jak to zrobić, skoro brak jakichkolwiek kwalifikacji zawodowych ? żadnych języków obcych nie znam w stopniu komunikatywnym, edukacja zakończona na gimnazjum, żaden kurs nie skończony, a co najgorsze nie mam kompletnie pomysłu co chciałbym w życiu robić.

Bliższych kontaktów z kobietami nigdy nie udało mi się nawiązać. Głównie z powodu mojej nieśmiałości, fobii społecznej, problemów z cerą ( które mam do dnia dzisiejszego) i oglądania pornografii. Z nieśmiałością i fobią społeczną nie mam już większych problemów, bo praca w handlu jakoś mnie przyzwyczaiła do obcowania z ludżmi i pomogła rozwinąć umiejętności komunikacyjne.

Także chociażte dwa monstra mam niejako okiełznane.

 

Żadnych znajomych nie mam obecnie, jednak udawało mi się wcześniej w moim życiu nawiązywać fajne relacje z innymi ludżmi. Przez ostatnie lata górę wzięła moja introwertyczna natura ( nawet trochę za bardzo) przez co się kompletnie odizolowałem od ludzi w sferze towarzyskiej i jedyne relacje jakie z nimi mam są na gruncie zawodowym.

Użalałem się za sobą już za długo i zawsze prowadziło to wyłącznie do destrukcyjnych zachowań, które mnie uwsteczniały coraz bardziej.

Postanowiłem podjąć męską decyzje, co do zmiany swojego życia i złożyć przed wami przysięgę.

 

Przysięgam że:

- Od dnia dzisiejszego rzucam papierosy definitywnie. Mam zamiar zrobić to bez żadnych wspomagaczy, bo kiedyś już udała mi się ta sztuka. Niestety po rocznym okresie abstynencji nikotynowej wróciłem do nałogu z własnej głupoty.

- Podejmuje aktywność fizyczną ( na początek 3-4 razy w tygodniu) np długie spacery albo jazda na rowerze. Bardzo chciałbym wrócić na basen, ale w ostatnim roku dostałem takiego wysypu na plecach, że aż wstyd zdjąć ciuchy przy innych ludziach.

- Rozpoczynam naukę języka angielskiego minimum 30 minut dziennie. Jeśli nie będę miał natłoku obowiązków i różnych spraw do załatwienia, to zamierzam znacznie wydłużyć ten czas.

- Zaczynam robić coś ze swoim wyglądem. Zamierzam przytyć, bo wyglądam jak jakiś wrak człowieka.Waga 54kg przy wzroście 1.74m. Dieta wysokokaloryczna, ale bez wpieprzania fast foodów, słodyczy i innego badziewia, bo czułem się tragicznie na takim żarciu i dorobiłem się problemów zdrowotnych w młodym wieku. Także zamierzam jeść więcej i częściej, ale bazując na zdrowych produktach.

-Chce wznowić edukacje w przyszłym roku, bo w ty m niestety nie będzie to jeszcze możliwe z pewnych względów. Do tego czasu będę czytał różne wartościowe książki, które mogą mi pomóc na różnych płaszczyznach w tym na płaszczyżnie zawodowej. Dodatkowo pomyśle nad jakimś kursem i inną formą działania w kierunku rozwoju swoich kwalifikacji zawodowych.

-Będę kontynuował rozbrat z pornografią. W ciągu ostatni dwóch miesięcy zaliczyłem jedną wpadkę, więc idzie całkiem nieżle. Nofap sobie odpuszczam, bo mam za sobą 4 miesięczną próbę podczas której nie doświadczyłem tych mitycznych supermocy, które podobno daje powstrzymywanie się od masturbacji.

 

Wcześniej byłem zdruzgotany, że moje życie nie wygląda tak jak w moich fantazjach. W nich miałem fajny związek, mnóstwo kasy i spełniałem się zawodowo. I tak się frustrowałem, bo ścigałem ten swój idealny obraz, a w zamian było zderzenie z brutalną rzeczywistością.

Zamierzam trochę zmniejszyć ten kontrast między tym swoim "ja" z fantazji i tym "ja" z rzeczywistości. Bo co mi da dalsze użalanie się nad rzeczywistością, że jest jaka jest ? trzeba brać co jest i próbować wykorzystać jakąś część swojego potencjału. Może jakiś specjalnie wielki on nie jest, ale chcę pracować z zasobami, które mam, bo nie mam innego wyboru. Albo będę dalej gniewał się na świat i gówno z tego miał, albo w końcu dojrzeje do jakichś poważniejszych zmian i zrobię coś ze swoim życiem.

 

 

 

 

 

 

 

Edytowano przez Infernal Dopamine
  • Like 6

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Infernal Dopamine Znam tą stagnacje najgorsza jest taka gdy dążysz do jakiegoś celu, a czujesz jakby to niemiało sensu, jakbyś siedział w miejscu. Ja akurat jestem rozchwiany emocjonalnie nawet wtedy gdy 'dobrze mi idzie' zobacz czy sam sobie nieodbierasz możliwości relizowania swoich potrzeb.

Graj kartami które masz!

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Powodzenia Bracie. Dobre cele.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Infernal Dopamine napisał:

mam za sobą 4 miesięczną próbę podczas której nie doświadczyłem tych mitycznych supermocy

Sama masturbacja, przynajmniej u mnie nie wywołuje jakichś efektów ubocznych (oczywiście nie mówię tutaj o waleniu kilka razy dziennie, tylko ze 2x w tygodniu ;P), a jak po jakiejś przerwie włączysz porno, to jest takie uczucie jak byś się czegoś nawciągał, jakby mózg zalewało i potem chodzę jak naćpany, po kilku następnych seansach już tego efektu nie ma, zostaje to otępienie itp. więc może faktycznie mózg zalewa się tak tymi hormonami, że nie wydala i coś odcina trudno powiedzieć, dlatego też rzucam to w pizdu, bo nic dobrego z tego nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

https://startingstrength.com/

A nie żadne tam spacery czy baseny.

 

Syfy na plecach, miałem ten problem i udało mi się go rozwiązać poprzez używanie pod prysznicem tylko szarego mydła i częste zmienianie podkoszulek na świeże- szczególnie po cięższej akcji w pracy bądź po siłowni. Jak masz na siłce prysznic to korzystać koniecznie, bo ja miałem takie dziwne wrażenie że zanim dojechałem do domu to już mnie całe plery swędziały.

 

Co do fajurek to 'Allen Carr- Łatwy sposób na rzucenie palenia'. Mi pomogło, nie pale już z 8 lat, nie wiem bo nawet nie liczę. Książka plus aktywność fizyczna i nie ma uja żeby Ci się nie udało bracie.

 

Trzymam kciuki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.