Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Sign in to follow this  
deleteduser28

Polityka prorodzinna na Węgrzech od 2020r: spłata kredytu i dotacja na auto. Orban pijany lub niespełna rozumu?

Recommended Posts

Cytat

Preferencyjne kredyty spłacane przez rząd, dotacja na rodzinny samochód i zwolnienia podatkowe mają zachęcić do posiadania trójki dzieci.

Viktor Orbán ogłosił w weekend program zmian socjalnych, które mają wejść w życie już od 2020 r.

Przewidują one spore dofinansowania dla Węgrów, którzy zdecydują się na zawarcie związku małżeńskiego i posiadanie dzieci.

 

Pierwszy z pomysłów dotyczy preferencyjnego kredytu na 10 mln forintów (około 136 tys. zł) dla kobiet przed 40. rokiem życia, które zdecydują się na zawarcie związku małżeńskiego.

Po urodzeniu pierwszego dziecka spłata kredytu miałaby zostać zawieszona na trzy lata. Po urodzeniu drugiego kolejnemu trzyletniemu okresowi zawieszenia spłaty

ma towarzyszyć redukcja 1/3 zadłużenia. Po urodzeniu trzeciego dziecka kredyt ma zostać całkowicie umorzony.

Węgierski rząd chce też ulżyć rodzicom w spłacaniu kredytów hipotecznych. Po zmianach po urodzeniu drugiego dziecka państwo przejmie

1 mln forintów (13,6 tys. zł) długu, a po urodzeniu trzeciego dalsze 4 mln forintów (54,4 tys. zł).

(...)

 

Całość poniżej:

 

 https://www.rp.pl/Unia-Europejska/302129891-Polityka-prorodzinna-Victora-Orbana-splata-kredytu-i-dotacja-na-auto.html

 

Kolejny "prawicowy" socjalista, klimaty a la pis. ;) 

Nigdy nie rozumiałem zachwytu niektórych środowisk jego osobą.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Dworzanin_Herzoga weź pod uwagę, że Orban doprowadził do spłaty zagranicznego zadłużenia i pozbył się drenujących instytucji kapitałowych z Węgier. Teraz może realizować programy socjalne z nadwyżek budżetowych, a nie na kredyt. Taka jest różnica między socjalizmem w wydaniu węgierskim, a polskim. 

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Mosze Red Wziąłem pod uwagę, że mogę nie znać pewnych okoliczności, dlatego dałem w tytule znak zapytania. ;) 

Jednak jakoś średnio przekonują mnie takie rozwiązania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nic gamonie nie rozumieją, że za pieniądze dzieci nie kupią! Widzę, że to problem międzynarodowy. Nie będzie przybywać dzieci u białych Europejczyków bo takie są skutki życia w dobrobycie oraz opiekuńczego państwa. 

 

Natomiast faktycznie są działania, które mogły by ułatwić wychowanie już istniejących dzieci i na pewno ułatwić decyzję co do posiadania kolejnych. 

 

1. Więcej żłobków i przedszkoli. Placówki te powinny pracować 6 dni w tygodniu na dwie zmiany do 20:00.

Zarobki w nich powinny być w okolicach średniej krajowej - tak aby ściągnąć zdolne opiekunki do dzieci. Obecnie zarabiają 2500 zł brutto na miesiąc.  

2. Zajęcia pozalekcyjne organizowane przez szkoły podstawowe przez cały tydzień - powinny wrócić dawne SKS, kółka plastyczne, muzyczne itp. 

 

W 2017 r. Polska wydała 72 mld zł na oświatę. Pińcet + kosztuje 25 mld rocznie wyrzucone w błoto jak pet po szlugu.  Za te 25 mld można by spróbować zrealizować pkt 1 i 2. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By pawell
      Drodzy Bracia,
      w ciągu najbliższych 2-3 lat planuję zakup działki i budowę domu. 5-10 km od miasta, w którym pracuję. Nie jestem w związku małżeńskim i w ciągu najbliższych 5 lat nie mam zamiaru podpisywać tego gówno-wartego dla mnie świstka. Mam partnerkę (jesteśmy narzeczeństwem), z którą mam syna (ogólny zarys poniżej, po szczegóły zapraszam do moich poprzednich wpisów).
       
      Najogólniej rzecz ujmując:
      - układa nam się dobrze (jest szacunek, spokój, sex), i to od prawie 8 lat
      - po urodzeniu młodego jak dotąd bez armageddonu
      - obydwoje wykształcenie wyższe
      - początkowe perspektywy zarobkowe w naszych branżach to ok 7tys/mies na osobę i raczej będą rosły
      - mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu, koszty gospodarstwa domowego rozkładają się mniej więcej na połowę
      - w najbliższym czasie (rok, ew. półtora), mój wkład będzie nieproporcjonalnie większy (urlop macierzyński partnerki i dochód z zasiłku przez rok)
      - jestem negatywnie nastawiony do jakiejkolwiek pomocy ze strony rodziców/teściów - uważam to za częściową utratę autonomii w podejmowanych decyzjach, nie chcę słuchać kiedyś po latach: "pomogliśmy"
      - mam świadomość, że dzisiaj jest sielanka, a jutro już jej nie ma (...będę wdzięczny temu forum do końca moich dni - finansowo również - w przyszłości).
      - zanim nie zamieszkamy w domu, nie ma opcji na ślub i te tematy
       
      Klimat i okoliczności:
      - pani nie truje mi w sprawie domu, nie nalega, nie napoczyna tematu,
      - ze strony rodzin po obu stronach też nie padają żadne sugestie (chociaż uważam, że to kwestia czasu, bo jedni i drudzy siedzą w matrixie po same kule)
      - najogólniej: szacuneczek i wypolerowane berło
      - pytam z czystego i kochanego egoizmu
       
      Pytania:
      - jak się zabezpieczyć finansowo na wypadek, gdyby Pani zmieniła się optyka gadziego mózgu?
      - jak ogarnąć kwestie własności? notariusz itd.
      - jak ogarnąć kwestię finansowania tej - jakby nie patrzył - pierwszej poważnej inwestycji (kredyt i spłacać we dwójkę? może dwa osobne kredyty na tę samą nieruchomość? Zawsze byłem negatywnie nastawiony do życia na krechę, na koszt banku. Ale w sytuacji, kiedy mam inwestować swoje ciężko zarobione zasoby ze wspólnikiem w postaci partnerki, co -  zakładam - ma duży współczynnik ryzyka, to nie chcę być kimś, kto sam sobie założy pętlę na szyję pod pozorem utopijnej sielanki
      - podejrzewam że teściowie i moi rodzice będą otwarci na jakąś tam pomoc pt. "a to Synek my zapłacimy za dach" itd., jednak - tak już mam - uważam to za argument, który może zostać kiedyś odkopany i użyty przeciwko mnie. No po prostu - jestem na nie, taka moja glina. Co sądzicie o takim podejściu?
       
       
    • By Patton
      W przeszłości zniszczyli nasz kraj, a teraz jeszcze na siłę chcą nas czegoś uczyć.
       
      https://wiadomosci.wp.pl/niemcy-szef-dyplomacji-nawoluje-do-zmniejszenia-unijnych-funduszy-polsce-i-wegrom-6362113109739649a
    • By deleteduser28
      Bank z uwagi na szczególne okoliczności umorzył kredyt, urząd skarbowy potraktował to jako wzbogacenie się, po czym naliczył 130 tys zł do oddania
      + 25 tys za możliwość przesunięcia spłaty.
       
      Państwo opiekuńczo-teoretyczne znowu w akcji. 😍
      Ktoś dobrze podsumował, że skarbówka jest jednym z polskich obozów zagłady...
       
      https://www.donald.pl/artykuly/k2UjmUdA/panstwo-znowu-silne-ale-wobec-slabszych-jak-skarbowka-chce-wykonczyc-patrycje
       
       
    • By Ali
      Witajcie!
      Mam pewnien problem. Otóż jakieś 3 miesiące temu zakupiłem na raty smartwatcha. Znudził mi się bardzo szybko i prawie w ogóle go nie użytkuje. Moje pytanie brzmi czy z punktu prawnego mógłbym go sprzedać a raty normalnie spłacać tak jak do tej pory, czy jest to zabronione przez prawo? Umowa nie posiada żadnego zapisu odwołującego się do tej sytuacji. Dodam jeszcze, ze tytuł umowy to „umowa o kredyt na zakup towarów” czyli jak dobrze rozumiem Kredyt nie jest ścisle skorelowany z towarem prawda?
       
      pozdrawiam
    • By Anno
      Hej
       
      Mam pytanie.
       
      Jak wygląda sprawa kredytu pod posiadaną hipotekę w małżeństwie. Nieruchomość jest moją własnością. Posiadałem ją jako kawaler. Czy kwota jaką dostane będzie moją własnością czy częściom wspólna w małżeństwie.
       
      Chciałbym kupić dom. Nie chce brać wspólnego kredytu hipotecznego z żoną.
       
      Pozdrawiam
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.