Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
SzatanKrieger

Dlaczego "Wy" kobiety mówicie, że chcecie inteligentnego a nie mądrego mężczyznę?

Recommended Posts

Posted (edited)
3 godziny temu, dobryziomek napisał:

 

Widzisz on Cię zawsze bronił a Ty go tu ciśniesz ;) Tak wygląda Twoja wdzięczność ;>?

Śmieszkuj dalej :)

 

Bo z tego co ja widzę rozmawiamy nadal z tymi samymi max 10 kobietami a przewinęło się ich multum.

Może wyjaśnisz czemu sie tak dzieję, że nowa dziewczyna na forum trochę siedzi usłyszy kilka bluzgów, w każdym jednym temacie to i spada stąd bo zniewieściali chłopcy ją cisną w każdym temacie?

Jest tak czy nie jest?

 

Ale ja nie będę pouczał starych chłopów, że nie należy obrażać innych, róbcie co chcecie.

 

1 godzinę temu, Ancalagon napisał:
3 godziny temu, deomi napisał:

Nie mam z tym problemu jeśli facet jest realnie mądrzejszy czy bardziej inteligetny ode mnie (o co ciężko :D).

Na tym forum akurat wyjątkowo łatwo :P

Skąd taka arogancka pewność siebie?

 

2 godziny temu, deomi napisał:

Jeśli przesadziłam to przepraszam opierd*l mnie prywatnie albo publicznie

Jak pisałem moja złość na Ciebie = 0. Nie ma za co i zresztą nie muszę się dowartościowywać by zwyzywać czy cisnąć komuś bo to jest dziecinne.

Pisałem nie jestem na Ciebie zły czy na @Lalka ani na ogół kobiet. Jeżeli już to jestem wkurzony co najwyżej o wciskanie mi jakiś waszych aluzji, że jestem desperatem co jest totalnym nie porozumieniem. Drugą sprawą to wciskanie mi na siłę jakiś moich braków, strasznie wkurzające to jest, szczególnie @Lalka mi ostatnio listę zrobiła 😖😀

2 godziny temu, deomi napisał:

Poczułam się ponikąd zaatakowana, dlaczego ja śmiem nie "lecieć" na mądrych mężczyzn

Żeby kazać Tobie czy jakieś dziewczynie lecieć na "mądrych" to wpierw musiałbym upaść 99999 razy na głowę. Ja jestem wolnościowcem z krwi i kości nigdy nikomu nic nie każe a tym bardziej niczego bym nie kazał w szczególności przy takich sprawach bo to jest śmieszne.

NIGDY NIKOMU NIC NIE KAŻĘ.

2 godziny temu, deomi napisał:

Po prostu czasami tak się zapędzacie w tych tematach w hipokryzji, nienawiści, szowiniźmie czy wręcz mizogini że muszę Wami jakoś POTRZĄSNĄĆ!!!

Tłumaczyłem to wiele razy to przychodzi @dobryziomek przykładowo i pisze "Hehe 

Widzisz on Cię zawsze bronił a Ty go tu ciśniesz ;) Tak wygląda Twoja wdzięczność ;>? "

 

Przed takimi zachowaniami poniżającymi właśnie starałem sie chronić, bo nie lubię takich cwaniaczkowatych zachowań.

 

Pisałem tu już kilka razy, że gdy słabszy jest atakowany a na tym forum są nimi kobiety - moim zdaniem to stawałem w ich obronie niczym przyjaciel no ale, że było to postrzegane jako słabość, białorycerstwo niejednokrotnie to miałem to w dupie, bo mnie nie interesuje opinia innych. Robię to co uważam za stosowne oraz mam taką cechę, że staję w obronie atakowanych.

 

2 godziny temu, deomi napisał:

Nie piszę że jest desperatem

Wiesz ile razy mi piszą tutaj, że jestem desepratem bo z wami pisałem w Twoich wątkach czy @Bruxa?

Non stop :)

Nie wiem, ja to odbierałem jako taką zwyczajną prostacką zazdrość ale już skończyłem rozmowy w rezerwacie, chłopaki nie muszą sie już z nerwów więcej masturbować, że ktoś napisał post z dziewczynami z rezerwatu.

A co najlepsze potem ja zostaję nazwany desepratem no [email protected] nie wiem czy sie śmiać czy płakać, autentycznie 🤣

 

Potem @Lalka @deomi wy i inni mi piszą "Ale to widać, że jesteś desperatem TO WIDAĆ" no [email protected] ja sie pytam co widać, jak ja marzę by wyjechać na bezludną wyspę i nie mieć kontaktu z kobietami czy mężczyznami to co widać?

Co wy wiecie, widzicie tylko skrawek tego co na forum napisałem i sobie dorabiacie teorie, "że widać".

Jestem w takim stanie od kilku miesięcy a to z każdym dniem narasta, że w ogóle nie myślę o kobietach CO UWAGA (nie oznacza, że nie podtrzymuje kontaktów z kobietami, nie wiem czy to tak ciężko zrozumieć)

Po prostu OMG.

Widzicie to co chcecie widać. 

 

3 godziny temu, deomi napisał:

Ja nie nazwałam Cię desperatem, a kolega azagoth pił w tym kierunku.

Kolega @azagoth to jeden z iluś, który uważa, że jestem desperatem bo czasem coś sobie pośmieszkowaliśmy na rezerwacie czy to, że piszę w Twoich tematach, nie wiem co na to powiedzieć już.

Nie wiem zazdrość, niezrozumienie, dobre chęci? Nie wiem...

 

3 godziny temu, deomi napisał:

uważam, że oszukujesz sam siebie i nas, twierdząc że nie chcesz kobiety i skupiasz się wyłącznie na duchowości, bo Twoje wpisy i ich tematyka temu przeczą.

Wy jako kobiety mnie interesujecie wielopoziomowo i Ci zaręczam, że to nie jest poziom tylko strikte cielesny jak większość tutaj. Gdyby tak było to bym nie napisał ani jednego posta w rezerwacie tylko chodził na prostytuki czy do jakiś obsranych i obrzyganych klubów by "wyrwać mięcho". W mojej wizji świata życie tylko by wyrywać kobiety, zaliczać i tak w kółko jest wyjątkowo puste smutne i słabe.

Mierzę znacznie wyżej i jestem za stary wewnętrznie by życie sprowadzić do takich czynności.

 

Dlaczego często siedzę w rezerwacie i rozmawiam z wami?

Po to by was lepiej zrozumieć a koniec końców siebie bo każda wiedza to poznawianie siebie. (A ten znowu o duchowości i rozwoju osobistym, kurrrrrłłłaaaaaaa no ile można napij się, wyrwij lachona, a nie pierdzielisz kocopoły, świat sam powstał z przypadku kurrrrrłłłaaaaaaa)

 

Potem przychodzą mi kolesie i piszą, że jestem desperatem bo z wami piszę i to już, któryś raz - żałosne i czuć zazdrość Januszostwa - mega słabe.

Wy widzicie moją desperację a ja widzę waszą by broń boże powiedzieć coś miłego kobietom z forum czy z nimi pogadać.

Jeżeli samiec piszę ze samicami to desperat! Bracia paczta to desperat! Huehiehiehiehue

 

3 godziny temu, deomi napisał:

Te Twoje wnioski i mniemania często są wysunięte na podstawie jednego wpisu jakiejś tam danej użytkowniczki, do którego Ty dorabiasz  natychmiastowo całą teoretycz ideologię, zresztą nie tylko Ty ale spora część Panów z tego forum. 

Musiałbym być wyjątkowo ograniczonym człowiekiem by takie coś zrobić.

Cały ten temat opieram na 30*365/364 dniach doświadczenia a nie na jednym wpisie.

 

3 godziny temu, deomi napisał:

Trzy: Faceci też nie mówią "Ta jej mądrość jest taka seksowna". 

Wielokrotnie pisałem, że mądrość u kobiet to jest niezwykła cecha i poniekąd seksowana (akurat drugiego członu - fakt nie pisałem).

 

 

I co do mojego tematu dlaczemusz zadałem takie pytanie a nie inne?, a ja odpowiadam a dlaczemusz nie?

 

Jest to proste pytanie, wystarczyło napisać "A faktycznie nie zwracałam uwagi, no faktycznie tak się nie mówi" a nie ebolaboraty, że jestem desperatem bo piszę w kobiecych działach częściej, lol. 

 

Tyle z mojej strony wielkiego desperata - szkoda gadać.

 

Pozdrawiam.

 

Edit:

 

25 minut temu, tropolis napisał:

Przede wszystkim sam temat jest idiotyczny. Kobiety bardzo rzadko naprawdę lecą na mądrych mężczyzn. D

Same to stwierdzenie sprawia, że jeżeli ktoś wysnuł taki wniosek to temat nie jest głupi tylko to cenna informacja. No ale co ja tam wiem.

25 minut temu, tropolis napisał:

 projektujesz na innych mężczyzn jakieś swoje urojenia kto co robi dobrze, kto co źle, komu czego brakuje. 

 

No właśnie ostatnio miałem "przyjemność" usłyszeć, że czego to mi nie brakuję.

Nie wiem co powiedzieć na to szczerze mówiąc ale to jakiś szczyt szczytów takie rzeczy pisać.

25 minut temu, tropolis napisał:

Tyle wiedzy, tyle tematów, a tacy jak @SzatanKrieger czy @Byłybiałyrycerz zdają się zupełnie nie złapać myśli i wiedzy forumowej z czego wynikają potem takie ich frustracje w kontaktach  kobietami z tego forum.

Ale jakie my mamy frustrację? Xd.

Przecież to nam cisną kobiety i forumowicze. 

Edited by SzatanKrieger

Share this post


Link to post
Share on other sites

@tropolis Od @Stilla to Ty się odjeb.

 

@SzatanKrieger Kurde, bo zacznę być szczera...

Nie masz racji, rozumiesz? 

Spróbuj zrozumieć to sam. Masz braki, coś robisz źle. Znajdź sam drogę.

I pisze tak bo Cię znam i chce dla Ciebie dobrze. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
24 minuty temu, Lalka napisał:

Nie masz racji, rozumiesz

Rozumiem, że Ty masz.

24 minuty temu, Lalka napisał:

Kurde, bo zacznę być szczera

Ale to tak agresywnie i bezpruderyjnie, czuję się troszku zaszczuty ;)

24 minuty temu, Lalka napisał:

Spróbuj zrozumieć to sam. Masz braki, coś robisz źle. Znajdź sam drogę.

I znów, że Ty wiesz dobrze i lepiej jaką mam drogę przejść i co mam robić. Lalka jak będę chciał to uprzejmie o nią zapytam, dlaczego mi wpajasz braki i, że mam znaleźć jakąś drogę?

Co to jest za metoda w ogóle?

 

24 minuty temu, Lalka napisał:

pisze tak bo Cię znam i chce dla Ciebie dobrze.

Lalka ale zrozum, że Ty chcesz mnie siłową metodą wstawić na jakąś drogę. Skąd wiesz, że by to było dla mnie dobre i nawet jeśli jest nie dobre dla mnie jedzenie ciastek to dlaczego bolszewickimi metodami mi wpajasz, że wiesz co jeet dla mnie dobre nawet jeśli to prawda (a może chcę się truć ciastkami) jeśli chcesz dawać rady to bardzo chętnie je usłyszę ale nie w tonie straszenia i przemocy psychicznej oraz "bycia szczerą".

Każdy może być szczery i nie koniecznie by się drugiej osobie spodobała nasza szczerość a tak poza tym "drzazgę widzisz w oku brata a belki w swoim nie" - taka prawda.

Edited by SzatanKrieger

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, tropolis napisał:

Szczerze mówiąc czytam to forum już około roku

Oficjalnie od 25. marca :P

 

14 minut temu, tropolis napisał:

Akurat @Lalka bym się tutaj za bardzo nie słuchał, bo z moich obserwacji jest to najbardziej toksyczna laska na tym forum.

Wierzbowa, pokryta podwójną warstwą trującego lakieru ^^

Podobno sam kontakt ze skórą grozi poparzeniami 3. stopnia, a kontakt ze śliną śmierć w kilkuminutowych męczarniach.

 

1 godzinę temu, SzatanKrieger napisał:

Skąd taka arogancka pewność siebie?

Mam udawać, że jest inaczej?

Jeśli się mylę, to deomi może to udowodnić :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj, niepotrzebnie wciskacie Szatanowi "dziecko w brzuch" w postaci desperacji. Owszem, trudno nie mieć wrażenia, że od czegoś ucieka albo wypiera czy racjonalizuje (coś trochę w stylu, że jeśli nie umiesz matmy to jesteś humanistą). Tyle że w wątku przewija się jako zarzut a w konsekwencji ocena jego osoby. To zawstydzające. 

 

Tyle, że trzeba by rozpatrzeć ową "desperację" w trzech warstwach, ponieważ w jednej generuje (a przynajmniej powinna) współczucie u otoczenia i budzić w nas "ludzkie odruchy" wobec takiej osoby, w drugiej jest pozytywnym aspektem a w trzeciej, jako zarzut, o dziwo demaskuje swoistą hipokryzję. 

 

Już pędzę z wyjaśnieniami swojego podejścia.

W pierwszym przypadku może oznaczać po prostu rozpacz i utratę nadziei. Widzicie coś takiego u niego? Bo ja nie. On szuka, dąży. Więc szkoda się nad tym trzepać.

 

W drugim przypadku ma potencjał do bardzo pozytywnych zmian. Czy to ekonomiczną poprawę bytu, ucieczkę z łagru czy w zawzięte poszukiwanie leku na raka. Oznacza stanowczość, determinację i zdecydowanie. No fatalne cechy, prawda? A dlaczego tylko ma potencjał? Bo może prowadzić do "po trupach do celu". "Trupów" na jego drodze nie widzę, a jedynie uporczywe dążenie do celu jakim jest znalezienie celu (życiowego). Poszukiwanie siłą rzeczy zawiera elementy błądzenia. Edison podśmiewywał się np. z samego siebie, twierdząc że wynalazł ponad dwa tysiące sposobów jak źle zrobić/nie zrobić żarówki. Tej opcji jest chyba najbliższy. 

 

Przypadek trzeci sprowadza się do przeciwstawnej oceny desperacji/determinacji pomiędzy własnymi dążeniami a cudzymi. Własne są jak wiadomo dobre :D Niezależnie od tego o co komu chodzi, czy o pieniądze, sex, nagrodę Nobla, władzę bądź satysfakcjonującą relację z kobietą. I tu dochodzimy do hipokryzji pierwszego poziomu. Drugi poziom - te same cechy będą inaczej oceniane w ramach odczuć względem danej osoby. Za reakcję w ocenie odpowiadać będzie sympatia, antypatia, więź czy tam obojętność. A więc nasza własna "kondycja psychiczna", która niepotrzebnie mówi za wiele. No i trzeci poziom - znacznie bardziej zdesperowane są panie, zwłaszcza jeśli chodzi o poprawianie urody w celu znalezienia mitycznego szejka. Łykają jaja tasiemca żeby schudnąć, idą pod skalpel, wciąż randkują i szukają po tinderach i im podobnych. Tyle, że dzięki maskowaniu tego "taką ich naturą", ich desperacja jest mentalnie wyłączona z negatywnej oceny. A u faceta to nie przejdzie. Faceci na Tinderze to desperaci a kobiety po prostu szukają. 

 

3 godziny temu, SzatanKrieger napisał:

Skąd taka arogancka pewność siebie?

To nie jest arogancja, tylko mieszanka dowcipu z odrobiną uszczypliwości i w dużej mierze oparta na faktach. 

 

No i to pokrótce byłoby na tyle od rana, bo jestem zdesperowany, żeby fajnie zorganizować dzień :D

  • Like 7
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szatan jest dość kobiecym facetem. W końcu "prawdziwy" szatan to kobieta, opozycja boga-mężczyzny. I teraz tak co jest lepsze, by 1. pozostał wierny swojej naturze, 2. przemyślał czy to jest jego natura 3. zmienił się. Głosujemy. Ja już wiem, tylko chcę zobaczyć kto na to wpadnie. 😆

6 godzin temu, deomi napisał:

@Bruxa Nigdy nie wiem czy ironizujesz czy nie :) 

Pewnie z powodu swojej natury nawet jak nie chcę, to i tak ironizuję.

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
6 minut temu, Bruxa napisał:

Szatan jest dość kobiecym facetem.

Po takiej ocenie to chyba bym podał się do dymisji i opuścił to forum xD.

 

@SzatanKrieger Na pocieszenie Ci powiem tak w sekrecie, albo Lalce ktoś włamał się na konta. Bądź Lalka przeżywa kryzys twórczy, bo mi również te same smuty wypisuje i to jeszcze te same słowa, jakby robiła kopiuj wklej 😴😕 - a myślałem, że jestem jedyny wyjątkowy a tu mi wysyła te same opisy ....😕

Edited by Byłybiałyrycerz
  • Haha 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Byłybiałyrycerz Ja jakoś zniosłam cały red pill i żyję. Czym jest jeden wyraz w porównaniu z całym redpillem. xD

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
3 godziny temu, Ancalagon napisał:
5 godzin temu, SzatanKrieger napisał:

Skąd taka arogancka pewność siebie?

Mam udawać, że jest inaczej?

Jeśli się mylę, to deomi może to udowodnić :P

 

1 godzinę temu, Rnext napisał:

 

5 godzin temu, SzatanKrieger napisał:

Skąd taka arogancka pewność siebie?

To nie jest arogancja, tylko mieszanka dowcipu z odrobiną uszczypliwości i w dużej mierze oparta na faktach. 

Pozwólcie, że krótko na to odpowiem dlaczego napisałem o arogancji.

 

Ja się z wami zgadzam bo z dużą pewnością tak jest ale dla mnie brzmi to trochę jak "mamy większe IQ jesteśmy kozaki" , bardziej o to mi chodziło. Ci co mają duży iloraz inteligencji raczej nie muszą chwalić się tym z lewa i prawa, identycznie ludzie z wielkim majątkiem - chyba, że mają braki i swoją wartość rzutują na jedną cechę.

 

-

Dziękuję chyba Tobie Rnext za poprawę posta.

-

@Byłybiałyrycerz 

😖😖😖😖

Co zrobić? :(

 

Na pewno chce dobrze tylko szkoda, że takim wątpliwym sposobem, przekazuje swoje nazwijmy to "dobro" w postaci check listy :P .

 

 

@Bruxa

A z Tobą mam problem :D

Chcesz mi powiedzieć, że nie wiem jakiej płci jestem? 

Ja ci powiem jakiej 🤘 🤘🤘🤘🤘🤘

Albo, nie nie powiem! 🤣🤣🤣.

 

A tak w ogóle to bardzo się uśmiałem z Twojego i byłego postów 🤣.

 

 

 

 

 

Edited by SzatanKrieger

Share this post


Link to post
Share on other sites

@SzatanKrieger Wierz gdzie leży Twój problem, co zresztą już ostatnio Ci napisałem? Ty chcesz je zrozumieć, zadajesz pytania, szukasz, analizujesz - chopie! To nie jest matematyka czy budowa atomu, One same siebie nie rozumieją dlaczego tak a nie inaczej a Ty chcesz by Ci odpowiedziały na tak kosmiczne pytania. 

Dlaczego mają takie mniemanie o Tobie? Bo pytasz, tak po prostu, mężczyzna nie pyta tylko bierze / robi to na co ma ochotę - efekt? Może być różny, czasem dostanie w pysk, czasem wyzwą go od chama czy buraka, ale On ma to w dupie.

Kobieta tak jak w sferze materialnej, gdzie chce w wieku 25lat dom z basenem i mercedesa, tak chce mężczyznę, który będzie znał na wszytko odpowiedź - bądź udawał. 

 

Takie pytania jakie zadajesz to można zadać bardzo zaufanej znajomej, miałem taką 50letnią byznesłumen, wieczorkiem przy winie opowiadała mi jak kobieta myśli, czego oczekuje, jakie ma pragnienia itp itd

Jednak do takich pytań potrzebna jest pewnego rodzaju więź, w innym przypadku wezmą Cię za desperata.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Byłybiałyrycerz

 

Co ciekawe to tak banalne pytania a tyle problemów.

Wiesz mi się przydaje ta wiedza i zrobiłem prosty temat jak wiele tutaj. 

Szkoda, że na forum nie można pytać o pewne proste rzeczy bo koniec końców na to wychodzi 😖.

 

Aha 

@Rnext 

Dziękuję za tak obszerny i ciekawy post.

.

(Uwaga nie piszę tego by sie spoufalać tym razem z moderatorem, bo mamy z Rnextem swoje nawarzone piwo, które należało by w końcu wyrzucić ze spiżarki tylko naprawdę fajnie odpisał, dzięki! )

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, SzatanKrieger napisał:

@Byłybiałyrycerz

 

Szkoda, że na forum nie można pytać o pewne proste rzeczy bo koniec końców na to wychodzi 😖.

 

Aha 

@Rnext 

Dziękuję za tak obszerny i ciekawy post.

.

(Uwaga nie piszę tego by sie spoufalać tym razem z moderatorem, bo mamy z Rnextem swoje nawarzone piwo, które należało by w końcu wyrzucić ze spiżarki tylko naprawdę fajnie odpisał, dzięki! )

 

Widzisz tutaj leży Twój problem, Ty publicznie na oczach wszystkich widzów cały czas pokazujesz, jaki to jesteś miły / spoko Andrzej, który zawsze powie dziękuję, proszę, Pani przodem, Ja zapłacę, Pani usiądzie, Ja podniosę itp itd

Możliwe jest, że się mylę i jest inaczej, jednak Ja takie odbieram wrażenie, taki może jesteś, taka Twoja natura. Suma sumarum nie byłoby to złe, gdybyś tego nie okazywał publicznie na oczach kobiet. One nie lubią takich zachowań, dlatego masz ładke desperata, potrzebującego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Byłybiałyrycerz 

Wiesz Rnext mi odpisał porządnie pomimo tego, że nie musiał bo mieliśmy kiedyś jazdę i ja to doceniam. Skrzynki im nie chce zaśmiecać, a to iż widzieli moją uprzejmość w stronę Rnexta i na jej podstawie będę oceniany jako słaby samiec, desperat, zboczeniec czy antychryst serio mnie to w ogóle nie tyka. 

Mnie to w ogóle nie rusza:

 

Ja wiem @Byłybiałyrycerz że w zasadzie prymitywizm podnieca kobiety ale co one o tym sądzą czy jak mnie postrzegają to naprawdę mam to gdzieś.

To było podanie ręki między chłopami i tyle. 

Ja wiem, że one będą postrzegać to negatywnie na poziomie gadziego ale obchodzi mnie to jak zeszłoroczny śnieg 😉.

Mam się kreować na alfabetę?

Daj spokój 😀

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajnie ze mam to juz za soba. Odnosze czasami wrazenie ze robi sie tu jakies tinder, czy te inne wynalazki. Ale to ja mam takie wrazenie, na tyle moja madrosc i inteligencja pozwalaja.

  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
7 hours ago, tropolis said:

Nie słuchajcie się do końca niektórych braci co do tego mitycznego ruchania, "męskości" jak np. @Still @Pytonga czy niektórzy inni. Z całym szacunkiem - oni są specjalistami (a i tu można się kłócić) co do krótkotrwałych, łamliwych relacji. Długich relacji nie udało im się stworzyć.

Wow wysmarowałaś laboraty jak moja ex, wybacz ale podobnie jak emaile od  ex nie mam czasu na czytanie całych sienkiewiczowskich trylogii.

 

Pozwolę sobie odnieść się do powyższego - Brat @Still z tego co mi wiadomo był przez wiele lat mężem i jest szczęśliwym tatą - czerwoną pigułę przełknął w trakcie rozwodu..(oznacza to, że stworzył długą relację)

 

W moim przypadku 15 letni związek  do szczęśliwego aczkolwiek kosztownego rozwodu-myślę, że w obecnych czasach taki szmat czasu w większości przypadków jest nie osiągalny - i przyznam rację tą długą relację powinienem zakończyć duuuuużo wcześniej, ale miałem problemy z przełknięciem czerwonej piguły plus przywiązany byłem do lśniącej zbroi.

 

Teraz raczej długich relacji nie uda mi się stworzyć jako, że mam dużo innych zajęć i nie mam czasu robić za bawi damka dla niewiast oczekujących organizowania im czasu i atrakcji aby się nie nudziły... 

 

Dlatego kochana natłukłaś paluszkami w klawiaturkę by z dumą zamieścić wpis, którego zapewne nawet nie przeczytałaś.

I tak piszę do Ciebie jako do kobiety, ponieważ po sposobie pisania wydajesz mi się nią być no chyba, że oślepia Cię blask Twojej zbroi...

Edited by Pytonga

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Byłybiałyrycerz napisał:

Suma sumarum nie byłoby to złe, gdybyś tego nie okazywał publicznie na oczach kobiet. One nie lubią takich zachowań, dlatego masz ładke desperata, potrzebującego.

Ja bym nie był tak pryncypialny z tym nieokazywaniem, bo trochę w tym jest coś z łamania siebie (posiadanych cech) i naginania pod kiepski cel. Ale czym innym dla mnie będzie walka wewnętrzna (ja np. od dawien walczę z wewnętrznym leniem) bo bardziej cieszy mnie balans między bumelowaniem, odpoczynkiem i produktywnością, niż koszty "łamania".

 

No i jak już pisałem dość zresztą dawno temu, że gruby chuj kładę na oczekiwania ogółu pań i zasadniczo polecam taką postawę. Nie jest problemem ani powodem do rozpaczy, że w tej układance jeden puzzel nie pasuje do drugiego, ani że jest z innej układanki i nie pasuje do żadnego. Nie pasuje, to nie, wciskanie puzzli na siłę spowoduje uszkodzenie obu.

 

Oczywiście każdy ma swoją drogę - ja pójdę swoją, Ty swoją i inni też swoimi ścieżkami. 

 

@tropolis no to w końcu powiedz - jesteś maniakiem czy to co innego?

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minutes ago, tropolis said:

Chłopcze

 

5 minutes ago, tropolis said:

Gratuluję inteligencji.

Dla mnie koniec tematu. Brak argumentów oznacza agresję.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@Rnext Wszystko się zgadza jeśli masz określony cel, to tak jak Ja, mam wyjebongo co Panie sobie pomyślą, jednak osobiście widzę i chyba wielu również, że Szatan chciałby znaleźć tą atencje u Pań.

Edited by Byłybiałyrycerz

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Bruxa napisał:

Szatan jest dość kobiecym facetem.

 

4 minuty temu, Byłybiałyrycerz napisał:

widzę i chyba wielu również, że Szatan chciałby znaleźć tą atencje u Pań.

By się zgadzało.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, tropolis napisał:

Nie wiem o co Ci chodzi kolego - znamy się?

Skoro czytasz forum od roku i mnie nie "znasz" toś ignorant :D

A ja podejrzewam że w ten sam sposób znam Ciebie, bo zakładasz wciąż nowe konta i wylatujesz - na zmianę. Więc w sposób oczywisty - "znamy się". 

 

@Byłybiałyrycerz wiem, wiem, rozumiem intencję Twojego wpisu.

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Matko jedyna, ile mnie ominęło, @SzatanKrieger zrobił podstawowy błąd, zadał pytanie kobietom i oczekuje logicznego wytłumaczenia, zapominając, że opinia kobiety jest kompletnie nie obiektywna, wystarczy że źle zrobi makijaż i już to co powie, jest o kant dupy potłuc...

 

Choć nie zawsze, bo szczególnie @Bruxa zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie niektórymi swoimi wpisami :) 

U reszty Pań, widać deficyt silnego faceta w ich życiu, takiego który złapie za kudły i wydupczy od tyłu, co wcale im się nie dziwię, bo jak czytam tak wazeliniarski wątek, to mnie ogarnia frustracja, a co dopiero Panie :)

Nic więc dziwnego, że łapią się często ostatniej deski ratunku, spotykając się na żywo, bądź zakładając konta na podobno męskich forach, zgodnie ze swoim imperatywem biologicznym, co w niektórych postach wygląda komicznie ale w pełni zrozumiale, co do niektórych myślałem że ogarnęli temat z kobetami, ale wystarczyło parę komplementów, pstryknięcie damskimi paluszkami, i Panowie jak jeden mąż, zaczęli stroszyć piórka i się popisywać, cóż, każdy ma jakieś deficyty... 

dosłownie kompendium wiedzy praktycznej.

 

Ogólnie wątek można potraktować jako dobrą pozycje wyjściowa pt. ''Jak nie postępować z kobietami'' pomijając już wszechobecną męską pozycje potrzebującego, to Panie naturalnie, aczkolwiek dyplomatycznie gardzą męską słabością, co w tym wątku widać jak na dłoni, chwała im za to, inaczej nasz gatunek by nie przetrwał.

 

Dla innych może służyć jako punkt wyjściowy do zmiany sposobu postępowania, bo Panie niczym tak nie gardzą jak męską słabością i grzecznością :) choć jak wiemy, powiedzą co innego, ale kto słucha Pań, ten zimą na bosaka chodzi :) 

 

@SzatanKrieger nie obrażaj się, tylko weź sprawę na klatę, odejść od tego jebanego komputera, umów się z jakoś dziewczyną i bądź męski, na tyle ile potrafisz, zakładając tematy z pytaniami dla Pań i oczekując logicznej odpowiedzi, tracisz czas @deomi Ci dobitnie dała w tej kwestii do zrozumienia :) 

 

Wszystko metodą prób i błędów, od kobiet możemy się strasznie wiele nauczyć o sobie, prosto przykład, widzisz ładna, atrakcyjną dziewczynę, co czujesz? 

Pewnie lęk, strach, wstyd, poczucie niższości, jak 90% facetów w tym kraju, to co wymieniłem jest Twoim problemem, tego się o sobie dowiedziałeś patrząc na szczupłą blondynkę z wielkimi cycami, widzisz jak nie wiele trzeba?

 

Grunt to spojrzeć na problem z innej perspektywy, nie dopierdalając sobie za błędy i niewiedzę, bo przychodząc na świat z miejsca dostaliśmy pałą w łeb, a potem poraz kolejny, kiedy wszyscy tłumaczyli Ci że to pasuje do tego, co jak wiesz okazałą się bezczelnym kłamstwem, a w stosunkach z kobietami tych kłamstw było tyle ilu Cyganów po zasiłek:) 

 

Choć może zabrzmi to megalomańska, w pracy nad sobą nie chodzi o uczenie się nowego, ale o pozbycie się starego :) 

A kobietom się nie dziw, i tak w tym wątku dosyć grzecznie potraktowali ''potrzebujących'' facetów, pewnie ze względu na swoją grzeczność, nie chciały co niektórych ośmieszać :) .

 

 

Edited by The Motha
  • Like 7
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, deomi napisał:

A dlaczego wy wolicie kobiete ładną, a nie mądrą? 

Bo myślimy kutasem, a potem już czasami jest za późno, bo mądra nas olewa za bieganie za ładną, a ładna wydymowuje :P

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@SzatanKrieger nie znam Cię i jestem tutaj bardzo krótko, ale czytam Was od kilku miesięcy i mi tutaj żadną desperacją nie wieje. Ale może ja już jestem taka stara, że na pewne rzeczy patrzę z innej perspektywy.

 

Pamiętaj jedno, odbiór Twojej osoby oraz tego co piszesz to będzie zawsze subiektywna ocena odbiorców Twoich wiadomości. Jedni będą Ci pisać, że jesteś desperatem, inni będą to totalnie negować. 

 

Ile ludzi tyle zdań, to normalne i nie masz na to żadnego wpływu. Grunt to żyć zgodnie ze sobą. Póki swoim zachowaniem nikogo nie krzywdzisz rób dalej to co uważasz za stosowne. 

 

Pamiętaj jednak, że nigdy nie zadowolisz wszystkich i zawsze znajdzie się ktoś kto uzna Twoje zachowanie czy postępowanie za złe lub nieodpowiednie. I nie zawsze spotkasz się z wdzięcznością.

 

Każdy ma jakieś swoje standardy postępowania czy zachowania, które są konsekwencją wychowania, wiedzy, doświadczenia życiowego i zwykle gdy Twoje zachowanie będzie odbiegać od wizji życia innej osoby spotkasz się z krytyką lub dobrą radą. Czasem konstruktywną, czasem nie. Czasem mądrą, czasem nie. Czasem potrzebną, czasem nie. 

 

Ludzie są tacy, że nawet jak nie chcesz rady to ją dostaniesz i będą próbowali Cię uszczęśliwić na siłę, wierząc, że ich prawda jest najprawdziwsza 😃. I trzeba to brać na klatę i się nie przejmować bo to nadal Ty wybierasz z tego co dla Ciebie ma jakąś wartość, albo uśmiechasz się pod nosem i idziesz dalej 😃

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Similar Content

    • By lxdead
      Ostatnio głośno w mediach na Zachodzie o... wiszącą karteczki z napisem "Islam Is R I G H T Aabout Women" rozwieszone przez nieznanego dotąd osobnika. Reakcja NPC 'ów przekomiczna.
       
       
      A tu coś więcej i konkretniej  
       
       
    • By Aderix
      Zastanawia mnie ostatnio jedna sprawa, Przypuśćmy że odwróci się trend i będzie się więcej kobiet a mniej mężczyzn, Co zrobią takie księżniczki, Jak wybór potencjalnego partnera, Będzie mniejszy a mężczyźni nie będą zbyt chętni do zakładania rodziny, posiadania,płodzenia dzieci?. 
    • By Mordimer
      Na poprawę nastroju.
       
      Jeden z cytatów arta:
      Żródło: https://natemat.pl/280829,jacy-sa-wspolczesni-mezczyzni-nie-wszyscy-sa-zli-kobiety-wymagaja-za-duzo
      Wykop: https://www.wykop.pl/link/5077467/mlode-polki-wymagaja-coraz-wiecej-i-narzekaja-na-facetow/
       
      Przez cały art opis rozgoryczonych 30-stek, nie ma prawdziwych facetów bla bla bla, są tam gdzie prawdziwe kobiety cytując klasyka.
       
      Czysta rozrywka w tych wykopach, komentarze potrafią rozbawić do łez.
    • By Ksanti
      W zasadzie to poniższy artykuł skłonił mnie do takich przemyśleń.
      https://kobieta.onet.pl/moda/modowe-trendy-zapoczatkowane-przez-prostytutki/g1zv3s4
       
      Najstarszy zawód świata nie cieszy się dobrą reputacją wśród społeczeństwa. Prostytutki oburzają, a jednocześnie... inspirują. Malarze, pisarze, twórcy kina poświęcili upadłym damom wiele miejsca w swojej sztuce. Wizerunek kobiety lekkich obyczajów nierzadko stanowi źródło natchnienia dla projektantów mody.
      Jeden z najbardziej znanych kreatorów, Gianni Versace, wyznał w wywiadzie, że jako dorastający chłopiec fascynował się prostytutkami z jego rodzinnego miasta w południowych Włoszech. Kilka lat temu francuski dom mody Louis Vuitton zaszokował swoje klientki filmem reklamowym, w którym znane modelki wcieliły się w role paryskich kurtyzan.
      Warto na moment odłożyć stereotypy o wyzywającym, krzykliwym czy nawet tandetnym wyglądzie kobiet spod latarni i spojrzeć na nie jak na trendsetterki. Wbrew pozorom trochę im zawdzięczamy...

      Foto: domena publiczna Aż trudno uwierzyć, ile trendów zapoczątkowały kobiety lekkich obyczajów/ Paul Avril, okładka książki Octave’a Uzanne pt. "L’Éventail", Paris 1882 Majtki – bielizna wyklęta
      Dziś trudno nam to sobie wyobrazić, ale jeszcze do początków XX wieku majtki uważano za wyklęty element garderoby. Przyzwoita kobieta w ogóle nie zwracała uwagi na intymne części ciała. Długie warstwowe sukienki, halki i płaszcze skrzętnie zakrywały wszystko, czego nie należało wystawiać na publiczny widok, więc nikt nie wnikał, co elegancka dama ma pod spódnicą.
      Zgodnie z moralnością naszych odległych prababek, części ciała między talią a kolanami, objęte były zmową milczenia – dowiadujemy się z książki "Historia Stroju" autorstwa Maguelonne Toussaint-Samat. Majtki nosiły głównie tancerki kankana oraz kurtyzany, które sięgały po bieliznę, by podniecić swoich klientów (podobnie zresztą czyniły ich poprzedniczki w starożytnym Rzymie).
      Katarzyna Medycejska, panująca w XVI stuleciu królowa Francji, nakazała swoim dwórkom nosić specjalne kalesony do jazdy konnej, jednak zwyczaj ten przepadł wraz ze śmiercią władczyni. Majtki bez nogawek zagościły na dobre w naszej garderobie dopiero w XX wieku.
      Makijaż – najpierw prostytutki, potem aktorki filmowe
      Jak podaje Aleksandra Zaprutko-Janicka w książce "Piękno bez konserwantów. Sekrety urody naszych prababek" jeszcze pod koniec XIX wieku wyrazisty sposób podkreślania urody uznawany był za wulgarny. Uszminkowane usta, zaróżowione policzki i przyciemnione brwi kojarzono z wizerunkiem prostytutki. Szminka, w postaci zbliżonej do tej, którą znamy teraz, pojawiła się w sprzedaży dopiero w 1915 roku.

      Foto: Aleksandra Zaprutko-Janicka "Piękno bez konserwantów" Nic tak nie rujnuje makijażu jak źle pomalowane usta. W latach trzydziestych niewprawną rękę można było wspomóc specjalnym szablonem. Taki wzornik pozwalał uzyskać upragniony kształt dzięki dwóm pociągnięciom szminki. Zmysłowy makijaż smokey eyes, który od lat 90. nie wychodzi z mody, zrodził się na potrzeby filmu. Aktorki kina niemego potrzebowały mocniejszego podkreślenia oczu, by widzowie mogli odczytywać z ich twarzy emocje. Uwodzicielski wizerunek gwiazd szybko podchwyciły wyemancypowane kobiety.
      Paski – diabeł ubiera się w paski
      We wczesnym średniowieczu diabła wypatrywano wszędzie, nawet w szafie. Wierzono wówczas, że paski to wzór diabelski. Pasiaste stroje nosiły przeważnie prostytutki, kaci, trędowaci i inne osoby, egzystujące na marginesie życia społecznego. Obecnie paski to symbol stylu marynarskiego i pin-up, a dzięki Coco Chanel uchodzą za element modowej klasyki.

      Foto: domena publiczna Paski, które wcześniej nosili głównie marynarze i prostytutki do mody wprowadziła Coco Chanel Piżmo – zapach grzechu
      Orientalne perfumy o głębokich zmysłowych nutach zapachowych wprowadzają do naszego domu powiew egzotyki. Trudno uwierzyć, że jeszcze na początku zeszłego wieku aromat piżma budził wiele kontrowersji, gdyż takie perfumy jako wabik erotyczny wybierały zazwyczaj prostytutki. Przyzwoite kobiety pachniały kompozycjami kwiatowymi, stworzonymi przeważnie na bazie jednego składnika.
      Piżmo na salony wprowadziła dopiero w 1925 roku francuska marka Guerlain, tworząc perfumy "Shalima". Obecnie jest to drugi najpopularniejszy zapach świata, ale jeszcze 90 lat temu w Paryżu mówiono, że są trzy rzeczy, których nie powinna robić porządna kobieta: palić papierosów, tańczyć tanga i pachnieć Shalimar.
      Po kontrowersyjne piżmo sięgnęła też Coco Chanel, która dla swoich perfum poszukiwała zapachu kobiety. W ten sposób powstały słynne "Chanel No 5" – dziś uważane za symbol dobrego smaku i elegancji.
      Włosy w kolorze blond – czy blondynki zawsze miały więcej zabawy?
      Odcienie blond od lat nie wychodzą z mody, a kobiety cierpliwie poddają się zabiegom koloryzacji w salonach fryzjerskich. Moda na blond panowała już w czasach starożytnych. Rzymskie prostytutki uporczywie rozjaśniały swoje ciemne włosy, bynajmniej nie dlatego, że już wtedy wierzono, że mężczyźni wolą blondynki – po prostu wymagało tego od nich prawo.
      Kobiety parające się prostytucją musiały się odróżniać od innych. Warto pamiętać, że w starożytnym Rzymie prostytucja nie była zawodem potępianym, dlatego wśród szerszych warstw społeczeństwa szybko zapanowała moda na blond.

      Foto: domena publiczna Czy modę na blond za wdzięczmy prostytutkom? Bogatsi obywatele wcierali sobie w głowę złoty proszek, a mniej zamożne damy musiały korzystać z mikstury sporządzonej z pijawek i octu. Smarowały taką mazią włosy i spędzały wiele godzin na słońcu. Mniej kłopotliwym rozwiązaniem było noszenie blond peruki.
      Kontrastowe kolory – gorące sprzeczności zamiast futra
      Dziś możemy wprowadzić do naszych szaf wszystkie kolory tęczy. Jednak przez wiele wieków ostre kolory zestawione ze sobą na zasadzie kontrastu nosiły wyłącznie prostytutki. Kobietom, które zajmowały się nierządem, w różnych epokach i kulturach odmawiano wielu przywilejów.
      W XIV-wiecznym Londynie prostytutki nie mogły nosić futer, a nawet biżuterii pod groźbą więzienia. By wyróżnić się z tłumu, ubierały za to jasne krzykliwe stroje, często zdobione kolorowymi tasiemkami.
      Małgorzata Brzezińska - dziennikarka, absolwentka Instytutu Dziennikarstwa UW. Zafascynowana dwudziestoleciem międzywojennym, a szczególnie ówczesną sceną kabaretową. Miłośniczka historycznych filmów dokumentalnych oraz spacerów miejskich śladami przedwojennej Warszawy.
       
       
      No i wisienka na torcie a mianowicie choker
      https://i-d.vice.com/pl/article/mbezvp/krwawa-historia-chokera
       
      Po tym, jak w XVIII-wiecznej Francji upadły rządy terroru, młodzi krewni i potomkowie wrogów rewolucji, którzy zostali ścięci na gilotynach, organizowali orgiastyczne przyjęcia, aby wyzbyć się tej zbiorowej traumy. Przynajmniej tak utrzymywały ówczesne gazety. „Bals des victimes" (bale ofiar) były na wpół-apokryficznym zjawiskiem, które, mimo wątpliwości historyków, moim zdaniem odbywały się naprawdę. Radzenie sobie ze śmiercią rodziców i arystokratycznych przyjaciół musiało być w końcu trudne, a jedynym sposobem na ukojenie bólu mogły być właśnie szalone bankiety.
      Prawdopodobnie to właśnie na takim „balu ofiar" narodził się wszechobecny na wybiegach w 2016 roku choker. Według pewnych źródeł, młode kobiety podczas imprezy zawiązywały sobie tasiemki wokół szyi, oddając tym samym hołd swoim pozbawionym głowy przodkom.
        Mając w pamięci tę straszliwą historię, przejrzyj teraz swój feed na Instagramie. Mój jest pełen dziewczyn w czarnych tasiemkach zawiązanych wokół szyi. Pojawiają się w kilku różnych wersjach: cienkiej wstążki, grubszej aksamitnej przepaski, skórzanej obroży ze srebrnym okrągłym pierścieniem i klamrą. W każdym z nich jest coś prowokacyjnego, nawet jeśli oplata szyję Lily-Rose Depp czy Gigi Hadid (obie absolutnie oddane chokerom). Słodka szesnastka Depp była urządzona właśnie w stylu Francuskiej Rewolucji i pojawiła się tam gilotyna, a co najmniej 10 gości miało na szyi chokery. Przypadek?
      Krwawa historia chokerów sięga nawet czasów dynastii Tudorów. Anna Boleyn na swoim najbardziej popularnym portrecie ma na szyi ściśle zawiązany sznur pereł, z którego zwisa duża litera „B". Niedługo po tym jak obraz został skończony, oskarżona o czary i cudzołóstwo Anna, została ścięta.
      Ponad 450 lat później Courtney Love z zespołu Hole w piosence „Old Age" zaśpiewała: „Niech ktoś powie Annie Boleyn, że chokery znów są w modzie". Ten kawałek to cover utworu Nirvany o tym samym tytule, Love zmeniła nieco treść, wplatając słowa o zapomnianych konkubinach i ciemiężonej kobiecej seksualności. Na jej przykładzie świetnie widać, że rok 1993 to zdecydowanie czas chokerów. (Jak wiele gwiazd grunge, ówczesna basistka Hole, Melissa Auf der Maur, często łączyła swoje dziecięce krótkie koszulki z delikatną czarną wstążką zawiązaną wokół szyi.) Słowa Courtney o powrocie naszyjnika Anny Boleyn symbolizują także ponadczasowość kobiecego buntu.
        Choker od zawsze był symbolem władzy i prześladowań. Na jednym z najbardziej kontrowersyjnych obrazów w historii sztuki zachodu, Édouard Manet przedstawił modelkę Victorine Meurent jako zupełnie nagą „Olimpię", odzianą jedynie w czarną wstążkę, zdobiącą jej szyję. Wygląda zupełnie jakby pytała: „Czego?". Krytycy bardzo negatywnie ocenili obraz, kiedy tylko pojawił się na paryskich salonach w 1865 roku. Ich krytyka miała jednak niewiele wspólnego z nagością „Olimpii" (co w ówczesnym malarstwie było dosyć powszechne), chodziło im raczej o samą Meurent i jej władcze spojrzenie. Bowiem w XIX-wiecznej Europie chokery symbolizowały także prostytucję, a Manet uwiecznił na obrazie kobietę, która swoją seksualność ostentacyjnie wywiesiła na szyi.
      Inne ważne momenty, w których choker odegrał główną role, to chociażby: film „Szkoła czarownic", młoda Natalie Portman w „Leonie Zawodowcu", czy Uma Thurman jako Mia Wallace w „Pulp Fiction". Nie chodziło tylko o modę lat 90. Choker powrócił wcześniej, właściwie w latach 70., kiedy legendarny butik Sex należący do Vivienne Westwood i Malcolma McLarena z londyńskiej Kings Road wprowadził kolekcję skórzanych obroży w stylu BDSM i wprowadził je do mainstreamowego nurtu popkultury. W hołdzie dla punku, Westwood wypuściła złoty choker z liter tworzących napis „S-E-X". Żadne słowo lepiej nie wyjaśni źródła tej długowiecznej potęgi chokera.
      Choker zawsze będzie kojarzył się z niebezpiecznym miksem seksualności, równouprawnienia i uległości. Niezależnie od tego, czy to jedna z wijących się, srebrnych obręczy Phoepe Philo dla Céline, czy złoty kołnierz Kim Kardashian, oddzielający jej twarz od piersi. Czy jakieś inne akcesoria mają równie potężną moc?
       
      Przykłady:

       

       

       

       

       
      Coś ostatnio ucichła ta moda, ale co ciekawe zawsze jak widziałem takie dziewczyny z "obrożą" to
      podświadomie kojarzyły mi się seksualnie. Przypadeq? 
       
      Piercing - niech będzie samej twarzy
      https://bodymod.pl/blog/historia-piercingu/
      Tutaj niestety nie da się naraz skopiować całego tekstu, więc tylko zacytuje mały lecz interesujący fragment  
       
      "Niektóre kobiety miały piercing, ponieważ w ten sposób chciano je uchronić przed handlarzami niewolników... Na niewolnice brano tylko kobiety obiektywnie ładne i "pełnowartościowe"... Zakładając kolczyk w dolnej wardze i rozciągając ją, obniżano potencjalną wartość kobiety na rynku niewolniczym", tak, też miałem też "zgrzyt", że tym razem nie rynek seksualny a niewolniczy :d 
       

       

       

       

       
      Przyznam szczerze, że w poniższym przypadku mi się podoba, 
      chociaż kto wie czy to przypadkiem nie jedynie sentyment do tej pani


       
       
      Czy zgadzacie się z hipotezą postawioną w temacie?
      I co sądzicie o kolczykach i chokerach?
      Kit or Hit? Zapraszam do dyskusji.
       
       
    • By Mordimer
      Kolejne wykop:
      "Zasada zero trzydziestek". Kieruje się nią coraz więcej mężczyzn
      https://www.wykop.pl/link/5052963/zasada-zero-trzydziestek-kieruje-sie-nia-coraz-wiecej-mezczyzn/
       
      Przedostaje się coraz bardziej, programowanie społeczne zbiera swoje żniwo. Biologii panie nie oszukają, mężczyźni zawsze szukają młodszych czy to w celach reprodukcyjnych czy to na związek.
       
      Dobra który to wrzucił na wykop  ?
       
       
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.