Jump to content

Recommended Posts

Witam Panowie

 

Pytanie kieruje do ludzi co mają jakieś pojęcie o legalnej broni do samoobrony, często z racji zamiłowania do natury, jestem sam z dala od cywilizacji, las / pola itp.

Zdarzyło mi się już, że jakiś bezpański pies chciał mnie zaatakować, obecnie na stanie mam gaz pieprzowy i batona, planuje zakup czegoś na odległość typu broń i teraz pytanie do was.

Jaka to może być broń? Czy coś z linku poniżej nada się i nie będzie to szajs? https://www.militaria.pl/umarex/pistolet_co2_ram_combat_walther_ppq_m2_t4e_2_4760_p87007.xml?cat=1727

Jeśli broń jest ok, to jaki rodzaj amunicji najlepszy będzie na człowieka / zwierzynę? Mógłby ktoś parę słów rzucić na ten temat?

Link to post
Share on other sites

Pistolet CO2 nie nadaje się do samoobrony. Najsilniejsze modele mają zdolność penetracji ok. 8-9mm tkanki, a to jest po prostu zadrapanie. Grubszego ubrania nie przebije. Nie ma opcji powstrzymać takim czymś napastnika, ale można za to nieźle rozjuszyć. Oczywiście można dywagować o trafieniu w oko itp. ale to jest w realu bardzo mało prawdopodobne. To jest zabawka i służy do zabawy. Jakbym miał odpierać atak pistoletem CO2, to wolałbym spierdalać. 

  • Like 6
Link to post
Share on other sites

To co podlinkowałeś to zabawka.

Kiedyś kombinowałem pod kątem tych co pokój i gówno na balkon przynoszą i takie coś mi wpadło w oko.

https://allegro.pl/oferta/zestaw-rewolwer-hdr-50-t4e-naboj-co2-kule-kal-50-7773818485

Dobre na niewielką odległość, ale pierdolnięcie ma raczej niezłe.

Na psa powinno wystarczyć.

 

Jest jeszcze jakiś inny, trochę mocniejszy. Nazwa firmy mi uciekła.

Edited by wroński
Link to post
Share on other sites

To zabawka do strzelania do puszek na działce....jak już to gaz - najmniej problemów z jego użyciem, Jan by do czego doszło - oczywiście strumień / żelowy nie "chmura" ... po samemu można się nim "porazić".

O czarnoprochowcach nie piszę bo jak się użyje to się robi grubsza sprawa. 

Edited by wojkr
Link to post
Share on other sites

Na psy dobrze działa właśnie gaz pieprzowy pod postacią chmury. Zwierzak dosyć szybko może do nas dobiec. Natomiast jeśli wpadnie w taką chmurę  szybko przyjmuje odpowiednią dawkę. Do tego na minimalnych odległościach warunki atmosferyczne nie mają większego znaczenia.

Edited by Baca1980
Link to post
Share on other sites

Z legalnych i najbardziej bezproblemowych to tylko gaz.

W shargu i na allegro widziałem gaz pieprzowy na niedźwiedzie o nazwie Grizzly Gel 4mln SHU, 26.4% OC 63ml.

Nie wiem, co to jest warte, ale w opisie stanowczo odradzają stosowanie tego wobec ludzi, więc pewnie zrywa papę z dachu.

 

Umarex HDR 50 - fajna zabawka, jak @wojkr zauważył (nie miałem, ale chętnie bym z tego postrzelał). Jak będziesz sobie chciał popykać za stodołą do metalowych blaszek, takie strzelanie dynamiczne to może być fajne. Ek poniżej 17J, to pewnie poczujesz, ale na psa to to nie pomoże. Agresywnego człowieka tylko tym rozsierdzisz.

 

Broń palna - jeśli masz pozwolenie do ochrony osobistej.  Jakiekolwiek inne użycie takiej broni, choćby popularnych czarnoprochowców poza domem, to proszenie się o kłopoty.  W domu, lub na swojej posesji - zupełnie inna sprawa. Możesz się tłumaczyć obroną konieczną i działaniem pod wpływem silnego wzburzenia lub strachu.

 

 

Link to post
Share on other sites

KAŻDE użycie broni palnej, w tym również czarnoprochowej, gwarantuje 3 lata ciągania się po sądach celem udowodnienia niewinności.

Taką mamy mentalność prokuratorów i ogólny trend na świecie, w tym nawet w większości stanów USA, poza dwoma - Texasem i Oklahomą.

Masz dać się zabić czy pobić a my po śledztwie stwierdzimy, że sprawę trzeba umorzyć bo brak dowodów, żeby oskarżyć kogokolwiek.

Niejednokrotnie to broniący się poszedł do pierdla, poszukajcie w necie.

Edited by JoeBlue
  • Thanks 2
  • Sad 2
Link to post
Share on other sites

Mam w domu tego Walthera. Jeśli już używać go do samoobrony to tylko z kulkami piepszowymi ewentualnie stalowo - gumowymi.

Co do samego pistoletu, to troszke się zawiodłem. Z dobrą mocą można wystrzelić co najwyżej dwa magazynki (16 kulek).

U mnie przebija dwie ścianki kartonu z pogniecionymi papierami z odległości około 3 metrów.

Pistolet lubi się zacinać i potrafią same z niego wypadać kulki. Po 2 magazynkach, chcąc dalej strzelać trzeba ręcznie przeładowywać

lub wymienić nabój CO2.

Link to post
Share on other sites

@JoeBlue Niestety, ale obawiam się że masz zupełną rację, dlatego chciałem uzupełnić swoją wcześniejszą wypowiedź.

8 godzin temu, Janek Horsie napisał:

W domu, lub na swojej posesji - zupełnie inna sprawa. Możesz się tłumaczyć obroną konieczną i działaniem pod wpływem silnego wzburzenia lub strachu.

Niezupełnie, a podobnie. Prokurator i tak się do dupy przyczepi.

 

Kiedyś już wstawiałem link do tego opracowania, ale tak dla przypomnienia nie zaszkodzi ponownie.
http://gss.gda.pl/wp-content/uploads/2018/02/OBRONA-KONIECZNA-Z-U%C5%BBYCIEM-BRONI-PALNEJ-CA%C5%81Y.pdf

 

Opracowanie p. Krzysztofa Kuczyńskiego, adwokata i instruktora strzelectwa dotyczące obrony koniecznej z użyciem broni palnej.

Edited by Janek Horsie
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Jak już do czegoś dochodzi...to nie ważne czy użyjemy jakiś środków ochrony czy siły fizycznej zaczyna się smród i dochodzenie czy zasadne było użycie takie czy innego środka, czy był adekwatny a prokuratura z góry podejmuje sprawę o przekroczenie granic obrony koniecznej .... 

 

Mam znajomego, który ćwiczy Judo miał kiedyś sprawę o przekroczenie granic obrony koniecznej - gdy został napadnięty przez dwóch wyrostków - jednemu wybił bark, drugiemu złamał rękę. Ale się poczuł odpowiedzialny, wezwał policję i udzielił pomocy.... Prokuratura gówno obchodziło że łebki już dwa razy miały sprawę o rozbój, a całość zdarzenia nagrała się przez kamerę pobliskiego sklepu i było widać ewidentnie że gość podchodzi do niego z nożem, a drugi zachodzi od tyłu.... ćwiczył Judo i to zostało zakwalifikowane jako użycie "broni" w sposób nie adekwatny do zagrożenia, doszło do urazu i uszczerbku na zdrowiu napadającego... Suma summarum łebki domagały się  pokrycia kosztów leczenia...oraz zadość-uczynienia...no wesołe co... o usiłowanie rozboju nic im nie zrobili - umorzono, z uwagi na niską szkodliwość - a zaznaczam jeden z gości podszedł z nożem....

Jak by sprzedał im po bucie w ryj i się obrucił na pięcie oraz poszedł do domu...nikt by nic nie zrobił.... 

  • Like 3
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Ano.

Obywatel umiejący się bronić jest niebezpieczny również dla państwa więc trzeba go od tego odzwyczaić.

Dawno temu miałem okazję usłyszeć z ust policjanta, że jeśli uszkodzą cię tak, że leżysz w szpitalu krócej niż 7 dni to nie wszczyna się dochodzenia.

Pod pewnymi względami kocham ten kraj, choć inne też nie są wzorami troski o obywatela.

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

Czarnoprochowiec nie za bardzo nadaje się do celu, który @Byłybiałyrycerz wymienił.

 

Taka broń jest ciężka i stosunkowo niewygodna w noszeniu, może być zawodna w przypadku chęci szybkiego oddania strzału w samoobronie (wilgoć pod ubraniem, zacięcia wszelkiego rodzaju).

Pomijam małe i lekkie pukawki typu Remington Pocket .31 lub Great Gun Derringer w 9mm, bo to pukawki. Mały kaliber, niewiele huku odstraszającego, mała siła obalająca, ciężko tym trafić w poruszający się cel, bardziej zawodne niż normalnej wielkości egzemplarze.

 

Najważniejsza sprawa: strzelanie z broni palnej do zwierząt to kłusownictwo, jeśli nie posiadasz uprawnień myśliwego i broni odpowiedniej do tego celu. W razie gdyby się wydało, że biegasz po lesie z czarnoprochowcem, możesz mieć problemy natury prawnej.

 

Tak sobie pomyślałem, że może dobrym odstraszaczem na zwierzęta byłyby zwykłe, trochę mocniejsze petardy. Wiadomo, dzikie zwierzęta raczej boją się człowieka, uciekają na jego widok. W razie gdyby takie zwierzę chciało jednak atakować z jakiegoś powodu, odpalić petardę, rzucić w miejscu gdzie stoisz i spierdalać. Zwierzę doleci, może się zainteresuje petardą, może nie. Jak mu huknie w pobliżu ryja, to efekt powinien być zadowalający.

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Gaz chyba najlepszy, jeśli go masz- to bardzo dobrze. HDR 50 jest fajny i solidny, cena rozsądna - jeśli Ci się podoba to kup. Postrzelasz do puszek a może i do samoobrony kiedyś się nada (gdy spray w zanadrzu). System ze stale wsadzoną kapsułą CO2 to rzeczywiście nowatorskie podejście.

Niektóre opinie i testy przychylne- kulki stalowo-gumowe wbijają się dość głęboko w różne rzeczy, np.

https://www.youtube.com/watch?v=zkuHmoglXhY

Negatywne opinie są chyba przesadzone, skoro np. firma Pepperball robi wynalazki strzelające kulkami z pieprzem, w tym dla policji.

Walther fajny ale drogi i słaby (choć w recenzji w jednym z fachowych magazynów napisali "przyzwoite 5 J").

W ogóle to powstało niezłe zamieszanie. Umarex robi repliki do treningu oznaczone marketingowo T4E ale jednocześnie-jak piszą- do samoobrony. Z drugiej strony- rewolwer HDR 50 w mocniejszej wersji 11 J jest silniejszy niż karabinek za 2000 zł full auto z logiem T4E. Różne kalibry kulek, różne energie i różne ceny...nie trzyma się to kupy.

Nie wiadomo czemu w różnych krajach limity energii J odmienne: np. w Niemczech HDR 50 11 J nielegalny (a ze wskaźnikiem laserowym- podwójnie nielegalny!). Tam mają wersję 7,5 J z  logo "F".

Tu tez dali przychylną recenzję:

http://strzal.pl/2018/12/17/umarex-hrd-50-blaster-domowy/

 

Nowy wynalazek Umarexa- dwulufowy "shotgun" HDS 68, bodajże 16 J ale tylko 2 kulki, potem trzeba załadować kolejne. Nieodparcie kojarzy się z Mad Maxem II.

https://www.umarex.com/products/defense-training-markers/markers/2.4763.html

Edited by SpecOps
Link to post
Share on other sites

https://militarne.pl/pl/p/Pistolet-Wiatrowka-BERETTA-90-Wingun-Sport-306/596

 

Mam taka zabawkę, kule stalowe 4,46 mm, z 10 metrów wbijają się w drewniane sztachety na 2-3 mm. No nie wiem czy nie zrobiłyby krzywdy wycelowane w ciało człowieka. Zastanawiałem się jaką siłę rażenia może mieć taki strzał z kilku metrów przez ubranie, ale skoro w drewno sie wbija (nie odskakuje!) to raczej zabawka to nie jest. Na sobie próbowac nie będę, nie mam odwagi :D Ale ciekaw jestem.

Link to post
Share on other sites
  • 2 years later...

A samoobrona najlepsza jest gdy cię zarąbią a potem policja umorzy dochodzenie.

Nie jest w prawie przewidziane, że zaatakowany spuści wp*dol atakującemu.

Zwykle później długo się tłumaczy przed prawem.

Nomen omen broń jest do obrony.

 

Co do czarnoprochowców i w ogóle innej palnej broni.

Każdy strzał poza strzelnicą jest przestępstwem, nawet z samego prochu, bez kuli.

Oczywiście myśliwi to inny temat.

Podkreślam temat czarnoprochowców, bo ci co maja pozwolenie na WBP w życiu nie zrobią czegoś takiego.

Oni się boją głębiej odetchnąć, żeby im za to nie zabrano pozwolenia.

To też inny temat.

 

Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, JoeBlue napisał:

Każdy strzał poza strzelnicą jest przestępstwem, nawet z samego prochu, bez kuli.

 

To nie przestępstwo, to nawet nie wykroczenie. Przykładem mogą być rekonstruktorzy - strzelają z broni CP na różnych imprezach historycznych (samym prochem i przybitką, bez kuli oczywiście) i nic im się złego nie dzieje.

 

Cytat
Art. 51, pkt 2, ppkt 11 UoBiA:

Kto używa w celach szkoleniowych lub sportowych broni zdolnej do rażenia celów na odległość poza strzelnicami podlega karze aresztu lub grzywny.

 

5 godzin temu, JoeBlue napisał:

Oni się boją głębiej odetchnąć, żeby im za to nie zabrano pozwolenia.

Aż tak strasznie nie jest, ale prawdą jest fakt, że człowiek się bardzo pilnuje jeśli chodzi o przestrzeganie prawa.

 

Link to post
Share on other sites
4 hours ago, Janek Horsie said:

To nie przestępstwo, to nawet nie wykroczenie. Przykładem mogą być rekonstruktorzy - strzelają z broni CP na różnych imprezach historycznych (samym prochem i przybitką, bez kuli oczywiście) i nic im się złego nie dzieje.

Zły przykład.

Nie pamiętam już szczegółów, ale kojarzy mi się, że oni to zgłaszają policji czy innemu urzędowi a nie tak sobie wyciągają armatę i bum!

Gdy miałem w planie zdobycie pozwolenia przeczytałem odpowiednie ustawy, takie już mam zboczenie.

Wtedy jest to wiedza konkretna a nie z netu czy FB.

O broni, o jej przechowywaniu, użyciu, obronie własnej, przemieszczaniu m.in. środkami komunikacji i co tam jeszcze było w temacie.

Gdy przeczytałem stwierdziłem, że tej broni i tak nie użyję do obrony więc ładowanie w to kasy, czasu i wysiłku mija się z celem.

Wystarczy mi Remington .44.

Pewnie i tak szybciej bym go naładował niż właściciel WBP wyciągnął swoją amunicję z sejfu a i jedno i drugie bardzo wiele by mi pomogło gdyby ktoś wbił mi się przez okno do domu.

Z tym, że ja mogę trzymać swojego nabitego pod poduszką, mam na myśłi - legalnie, a gość od WBP nie.

 

 

Edited by JoeBlue
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Tak, takie wydarzenia rekonstrukcyjne powinny być wcześniej zgłoszone odpowiednim organom.

 

Wszystko co napisałeś to prawda. UoBiA ma mnóstwo niuansów i trzeba je po prostu znać.

 

Jeśli ktoś robi sobie pozwolenie sportowe (bo takie jest najłatwiejsze do uzyskania i daje największe możliwości) na WBP tylko po to , żeby móc ją sobie nosić i w razie zagrożenia myśli, że bez konsekwencji będzie mógł strzelać do napastnika, to się bardzo myli. Nie idźcie proszę tą drogą! To samooszukiwanie się.

 

Pozwolenie sportowe służy do uprawiania sportu i takie jest jego główne założenie. Jak już nawet nosisz tą broń załadowaną, to sobie dopnij do pasa dobry gaz.

W razie zagrożenia najpierw wyciągasz gaz, psikasz i spierdalasz. Użycie broni tylko w ostateczności.

 

Na koniec, żeby było bardziej w temacie filmik instruktażowy:

 

 

Edited by Janek Horsie
Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.