Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Songohan

Brak seksu w małżeństwie, a jak jest to kiepski.

Recommended Posts

Przed chwilą, Songohan napisał:

Mam inne problemy, ale tu pytam tylko o seks. 

Dlatego zajmij się problemami. Gdy to ogarniesz zmieni się twoja pozycja. Daj jej inicjować sex. Pokaż działaniem,że możesz być godnym zaufania liderem ale nie skacz wokół niej.  

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, tytuschrypus napisał:

 

Dluga droga przed Tobą, ale nie niewykonalna. Nie będzie łatwo, bo każda Twoja zmiana będzie skutkować fochami, komentarzami, dalszym terrorem psychicznym. Ale da się. Musisz tylko przestać się tak tym przejmować, że ona strzeli focha, obrazi się i nie ma nastroju. Zajmij się sobą. 

Dokładnie to, musisz zmienić całkowicie dwój mindset, patrzenie na związek z kobietą, bo takie stwierdzenia:

1 godzinę temu, Songohan napisał:

Zawsze zdawało mi się, że miłość jest najważniejsza i trzeba dbać o swoją żonę , starać się jej uchylić nieba

nie wpędzą ją Tobie do łóżka.

 

Musisz się przeramować, tylko że będąc w związku jest bardzo ciężko to zrobić, dlatego albo ją zostawisz i zajmiesz się sobą, albo będziesz próbował to zrobić "przy niej". Dobrze że tu trafiłeś, czytaj forum, Kobietopedia - koniecznie, Stosunkowo Dobry - koniecznie. 

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Songohan napisał:

Zawsze zdawało mi się, że miłość jest najważniejsza i trzeba dbać o swoją żonę , starać się jej uchylić nieba. Możecie zacząć się śmiać że mnie ;(

Witaj w realnym świecie @Songohan Jeżeli pozwoliłeś żonie na to, żeby zrobiła z Ciebie podległego betę, albo od początku tak się wobec niej zachowywałeś (w sumie bez różnicy) to już tego niestety nie naprostujesz, albo będzie to niezwykle trudny i czasochłonny proces.

 

Najprostsze i najskuteczniejsze wyjście z tej sytuacji, to "wyjście z tego małżeństwa" i wyciągnięcie wniosków na przyszłość ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
54 minuty temu, Songohan napisał:

Zrozumcie, że nie zawsze łatwo jest się spakować i odejść , zostawić dzieci . Przynajmniej do mnie to jeszcze nie dotarło , do tego nie dojrzałem, albo jestem taka cipką.

Dotrze, jak Twoja małża zrobi to za Ciebie. Odejdzie, a dzieci będziesz widzieć raz na tydzień przez 2h. Ją będzie pierdolić co Ty czujesz, co myślisz. Zadba tylko o swoje interesy. Z Twojego opisu wynika, że małżeństwem jesteście już tylko na papierze. Brak seksu jest papierkiem lakmusowym każdego związku, im go mniej, tym gorzej się dzieje. 

 

I co teraz zrobisz? Wysłuchasz rad, podkulisz ogon i wrócisz do larwy z chęcią naprawy związku, czy postawisz ultimatum, albo zmiana podejścia, albo won? 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie powiem jej won, bo pójdzie razem z dzieciakami . 

Zaczynam pracę nad sobą, w sumie już czytam no more mr nice git. Wyżej polecali kobietopedie i stosunkowo dobry, więc mam już pierwsze źródła do ogarnięcia (oczywiście nr1 jest to forum). 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Songohan napisał:

Nie nie troll. Zagubiony albo wrobiony samiec. Więc daruj sobie sugestie.

  A co mówi o mnie ten obraz miłości ?  Że mnie rozpierdala od wewnątrz chęć seksu i staram się wykorzystać każdą okazję (a ich mam baaardzooo mało)? Mógłbym walić się na boku , ale to nie jest zgodne z moim charakterem. Ale cierpliwości zaczyna mi brakować i chyba innej opcji nie ma. Inaczej będę uschniętym , zmarnowanym i markotny facetem .

A czemu mam sobie darować komentowanie ? Pisze tylko jak ja to odbieram, na tym polega forum, a to w szczególności ...nie wiem na co liczysz pisząc w takiej formie, ale na pewno nie będę cię klepać po ramieniu i chrumkać jaki to biedny jesteś a baba to zimna suka nie dbająca o twoje potrzeby, może masz niewłaściwe nastawienie ? Na pewno nie jest dojrzałe, bo nikt dojrzały nie komentuje swoich intymnych spraw spraw w taki wulgarny sposób, ograniczając sex do "ruchania w każdy otwór" ...więc albo jesteś trolem, albo dajesz świadectwo o swoim poziomie kultury. Można napisać to samo...ale na poziomie, nie sprowadzając tego do poziomu rynsztoka.

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

No jak są dzieci to lipa. 

 

Ogólnie musisz być dla żony niedobry - przynajmniej wg definicji kobiecej. To tak w skrócie. Własne hobby, zainteresowania. Pokaż jej że dobrze się bawisz bez niej. Pokaż jej, że do niczego nie jest ci potrzebna aby być zadowolonym z życia. Domowe obowiązki sobie daruj, niech narzeka że nie pomagasz. Ogólnie rób co chcesz. Chcesz kupić sobie motocykl to kup, chcesz się najebać to się skuj. Nie pytaj jej o zdanie. Nawet bym nie informował o tym co robię. 

 

Jeśli seks to tylko jeden problem to można spróbować ratować to małżeństwo ale jeśli to jeden z wielu problemów to średnio to widzę. Moje małżeństwo tez dogorywa tylko ja już nie mam ochoty na żaden seks z żoną i problemy były inne bo akurat seks był. 

 

Praca na wiele miesięcy.

 

Broń boże nie idź na boki bo jak żona ci udowodni zdradę to rolę się odwrócą - zabierze dzieci, zrobi ci rozwód z twojej winy. 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Normalny napisał:

Nie ma seksu bo ona nie musi już. Po co? Jesteś uwiązany ślubem, robisz na rodzinę - to są twoje role.

Może i jej się tam chce ale niekoniecznie z tobą. 

Taka jest bracie prawda. Żona już nie musi się zajmować Tobą Kolego w łóżku...

Zajmij się sam sobą: siłownia, dieta, nie obżeranie się, dbanie o swoje zdrowie, ubiór, fryzur, nowe buty.

Masz być atrakcyjnym Facetem dla innych Kobiet. Żona to dostrzeże.

Zobaczymy co się stanie. ? Poza tym nie naciskaj, nie nalegaj o seks,  bo tak

pokazujesz swoją słabość i Żona widzi, ze ma Ciebie Bracie w garści. 

Poza tym przewertuj forum tu jest masa użytecznej wiedzy na temat Kobiet i nie tylko.

Podziękuj Szefowi za Forum. 

W ogóle zapomnij na razie o przyjemności z Małżą tylko wprowadź zmiany w życie.

Jeśli się zmienisz zgodnie z radami, to  już wygrałeś. !

 

Edited by Legionista
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
58 minut temu, giorgio napisał:

Zadba tylko o swoje interesy.

Święta prawda. Moja jak odchodziła, to jej nie interesowało skąd wezmę kasę żeby ja spłacić. Ją to huj obchodzi, kasa ma być za tydzień, albo sąd mnie do tego zmusi. Bylem z nią 15 lat, i okazało się, że jej w ogóle nie znałem. 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mamy tu do czynienia z zjawiskiem psychologicznym - pułapka ukrytych kosztów czy coś takiego.

Bardziej boimy się stracić to co jest dla nas niekorzystne niż podjąć decyzję i spróbować czegoś nowego co byłoby dla nas dobre. W związku z tym tkwimy w dotychczasowym niekorzystnym stanie. 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
35 minut temu, Legionista napisał:

Żona już nie musi się zajmować Tobą Kolego w łóżku...

Zajmij się sam sobą

To mi przypomina tylko to co powiedział Belzedup z 'Egzorcysty' prod. P. Walaszka:

 

,,Z malowaniem ścian jest jak z seksem; chcesz mieć zrobione dobrze zrób to sam.''

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Songohan Bracia już Ci powiedzieli wszystko.

Ja ze swej strony dodam taki program który rozpoczynasz z dniem jutrzejszym, może dzisiejszym jeszcze,

 

Zaczynasz robić rzeczy nieprzewidywalne, jak na Ciebie:

-Pod wieczór, jak masz więcej czasu, zamiast siedzieć przed TV zaczynasz w drugim pokoju/w przedpokoju się rozciągać.

Robisz sobie pompeczki, rozkładasz jakiś ręcznik i robisz brzuszki.

Po treningu bierzesz prysznic, zjadasz delikatny posiłek.

 

Następnego dnia, wybierasz się rano po śniadaniu na długi spacer.

Przychodzisz zadowolony i pełen energii.

W następnym tygodniu zamawiasz sobie książki. Może to być coś o rozwoju, coś o historii, książka językowa.

Paczka musi przyjść jak małżonka będzie w domu.

Codziennie wieczorem w łóżku, przed spaniem, czytasz sobie fragment.

 

W następnych dniach, idziesz sam lub z dzieciakami na basen.

 

Powtarzasz te oraz wiele innych czynności, których do tej pory nie robiłeś.

Wszystko bez słowa tłumaczenia.

Jak Cię małżonka zapyta o coś to zawsze odpowiadasz z uśmiechem i miło, proponujesz nawet aby się przyłączyła. Jak nie chce to idziesz sam.

 

Nigdy nie odpowiadasz jej niemiło, nie warczysz i nie burczysz! Jesteś miły i uśmiechnięty!

Zachowujesz się jakby nigdy nic, wszystko to jest całkowicie normalne. Nigdy nie zalecasz się do niej sam, nie robisz podchodów.

 

Program wprowadzasz na co najmniej 4 tygodnie.

W najlepszym przypadku, małży coś zaskoczy, w najgorszym...nie ma najgorszego. Doskonalisz i dbasz o siebie, co tylko wyjdzie Ci na dobre.

 

 

 

 

Edited by Pozytywny
  • Like 8
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minutes ago, Normalny said:

Mamy tu do czynienia z zjawiskiem psychologicznym - pułapka ukrytych kosztów czy coś takiego.

Bardziej boimy się stracić to co jest dla nas niekorzystne niż podjąć decyzję i spróbować czegoś nowego co byłoby dla nas dobre. W związku z tym tkwimy w dotychczasowym niekorzystnym stanie. 

 

 

Amen.

Pewnie dlatego normą są wypowiedzi rozwodników - "po co tyle czekałem, trzeba było to skończyć wczesnej". 

 

Łatwo mówić, gorzej zrobić. Jednak perspektywa zerowania życia w połowie jego trwania napawa wątpliwościami różnymi. Nie mniej po raz kolejny okazuje się, że wszystko siedzi w głowie. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, wojkr napisał:

A czemu mam sobie darować komentowanie ? Pisze tylko jak ja to odbieram, na tym polega forum, a to w szczególności ...nie wiem na co liczysz pisząc w takiej formie, ale na pewno nie będę cię klepać po ramieniu i chrumkać jaki to biedny jesteś a baba to zimna suka nie dbająca o twoje potrzeby, może masz niewłaściwe nastawienie ? Na pewno nie jest dojrzałe, bo nikt dojrzały nie komentuje swoich intymnych spraw spraw w taki wulgarny sposób, ograniczając sex do "ruchania w każdy otwór" ...więc albo jesteś trolem, albo dajesz świadectwo o swoim poziomie kultury. Można napisać to samo...ale na poziomie, nie sprowadzając tego do poziomu rynsztoka.

Nie potrzebuję klepania po ramieniu.

Faktycznie sformułowanie było chamskie i nie wypada tak pisać, w końcu to żona. Przepraszam . Nie mogę niestety już tego edytować. 

 

Edited by Songohan
Błąd
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym jeszcze dodał, że jak sytuacja się odwróci i pańcia zacznie się bać o przyszłość, co pociągnie za sobą to że zacznie czuć do ciebie pociąg seksualny, to odmów jej.

Ona cię męczyła przez tyle czasu, to teraz ty pokaż że jej cipka nie jest już twoim celem w życiu. Powiedz jej jakiś tekst, wytłumaczenie kiedy ona ci odmawiała, boli mnie głowa czy coś. :D 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
59 minut temu, Pozytywny napisał:

@Songohan Bracia już Ci powiedzieli wszystko.

Ja ze swej strony dodam taki program który rozpoczynasz z dniem. 

(...)

Nigdy nie odpowiadasz jej niemiło, nie warczysz i nie burczysz! Jesteś miły i uśmiechnięty!

Zachowujesz się jakby nigdy nic, wszystko to jest całkowicie normalne. Nigdy nie zalecasz się do niej sam, nie robisz podchodów.

 

Program wprowadzasz na co najmniej 4 tygodnie.

W najlepszym przypadku, małży coś zaskoczy, w najgorszym...nie ma najgorszego. Doskonalisz i dbasz o siebie, co tylko wyjdzie Ci na dobre.

 

 

 

 

Dzięki, na pewno skorzystam . Najgorzej wychodzi mi to bycie uśmiechniętym , bo jestem gościem po którym widać z kilometra,że coś go trapi . 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak zaczniesz ćwiczyć, rozwijać się to uśmiech przyjdzie naturalnie. Nie będziesz musiał nic udawać.

Takie jest przynajmniej założenie.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Normalny napisał:

Mamy tu do czynienia z zjawiskiem psychologicznym - pułapka ukrytych kosztów czy coś takiego.

Bardziej boimy się stracić to co jest dla nas niekorzystne niż podjąć decyzję i spróbować czegoś nowego co byłoby dla nas dobre. W związku z tym tkwimy w dotychczasowym niekorzystnym stanie. 

Prawda. Już tutaj wcześniej ktoś sugerował mi, abym zrobił listę za i przeciw oraz na spokojnie przemyślał co dalej. 

9 minut temu, Pozytywny napisał:

Jak zaczniesz ćwiczyć, rozwijać się to uśmiech przyjdzie naturalnie. Nie będziesz musiał nic udawać.

Takie jest przynajmniej założenie.

Ok. Masz jakieś ciekawe pozycje do zaproponowania oprócz wymienionych wyżej . ? Albo jakieś przykłady tutaj z forum ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja przez dziecko nie umiałem odejść. Ona odeszła ode mnie ... na szczęście. Jest dobrze. I ze mną i z dzieckiem. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po pierwsze trzeba zrozumieć że zawsze może być gorzej... 

 

"Wczoraj ok. 20:15 czasu lokalnego (18:15 UTC) dwusilnikowy samolot King Air 200 uderzył w zabudowania Aerodrome Clubhouse na lotnisku Matsieng w rejonie Rasesa na północ od Gaborone w Botswanie. Na pokładzie samolotu znajdował się jedynie pilot. Lokalne media donoszą o tym, że po sprzeczce rodzinnej spowodował on wypadek intencjonalnie. Chciał ponoć zabić żonę."

 

https://www.altair.com.pl/news/view?news_id=27702 

Edited by Trevor

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Songohan napisał:

Zawsze zdawało mi się, że miłość jest najważniejsza i trzeba dbać o swoją żonę , starać się jej uchylić nieba.

I interes żony w tym aby dalej tak ci się zdawało. Co więcej ona jak i inne kobiety będą przekonywały cię, że to jest męskie.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyjatkowo dużo dobrych rad.

Dałem 3 lajki w ciągu pół minuty.

 

Jest jeszcze jedna dobra zagrywa na takie sytuacje.

Wychodzisz z domu, wyłączasz komórkę i wracasz rano albo koło południa.

Na pytania gdzie byłeś odpowiadasz, że musiałeś przemyśleć swoje życie i swoje małżeństwo.

TYLKO TYLE.

Ani słowa więcej.

ŻADNEGO tłumaczenia się.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witajcie Panowie. Mała, niestety negatywna aktualizacja statusu. Robię coś dla siebie , trenuje , zajmuje się dziećmi , jednak małża dalej skutecznie mnie potrafi załatwić , że czuje poczucie winy. Gdy mam z nią wymianę zdań, to później czuję się awanturnikiem i złym człowiekiem. Wiecznie słyszę jaki jestem straszny , że ona ma mnie dość , że nie wytrzyma ze mną dłużej , że robię afery przy znajomych itp . A jak później pytam znajomych (światków jakiegoś zajścia ) to oni  mówią , że nic nie widzieli takiego żebym ja sie rzucał i kłócił. I tak w kółka. Ona ma mnie w garści , bo ja się boje, żeby jebnąć tym wszystkim i się wynieść. Za mocno kocham dzieci. Ogólnie na codzien jestem twardy , ale jak dochodzi do spiny to wymiękam. W sensie twardo stoję przy swoim i walczę o swoją pozycję, nie daje się przegadać , zakrzyczeć i wejść na głowę,  ale potem to przeżywam i mam wyrzuty sumienia. A ona , gdy się kłócimy ,  krzyczy jaki to ja jestem straszny , że mi nic nie pasuje , że z wszystkiego robię problemy , że ona ma dość wylewania łez przeze mnie , po czym.... Za godzinę idzie do koleżanki z uśmiechem i jeszcze perfidnie mi mówi, że nie ma ochoty siedzieć w tym domu, w tej atmosferze  i idzie się wygadać na mój temat i że nie ma ochoty ze mną siedzieć. A ja zostaję sam i jak minie wkurwienie zaczynam się dołować po sytuacji ... Jak żyć Panie.....

Edited by Songohan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie powyższe brzmi tak, że żona nie ma do Ciebie za grosz szacunku i czuje, że na wszystko sobie może pozwolić i być bezczelna. Nie chcę Cię martwić, ale to są jedne z objawów romansu. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może rozważ/zaproponuj jej terapię małżeńską dotyczącą braku seksu, sam fakt proponowania terapii i towarzyszącą rozmowę dlaczego nie ma seksu nagrywaj dyktafonem a najlepiej jakąś ukrytą kamerką,

 

Jak na wideo się przyzna, że nie ma seksu - jestes "w domu",. Ewentualną terapię nagrywaj na dyktafon bo nie sądzę aby coś się zmieniło. Masz podkładkę do sądu - zanik więzi uczuciowych i fizycznych a Ty jesteś zdrowy chłop i potrzebujesz tego od żony a ona odmawia.

 

Być może dostałeś szlaban na 4 litery abyś skoczył w bok nawet z podstawioną panną, a detektyw zrobi sweet focie. I żoneczka ma rozwód z Twojej winy.

 

Myślisz, że fantazjuję? To jest stara metoda gdy małża planuje rozwód a mając nagrania, że ona robi ci szlaban masz jakąś dupokrytkę.

 

Małżeństwo to zaspakajanie wzajemnych potrzeb różnego typu w tym seksu. Może wpadniesz na pomysł że do siłki i dbania o siebie przestaniesz zaspakajać jakieś jej istotne potrzeby - nie wiem jakie wymyśl coś.

 

Może ma swoje auto i ono się nagle zepsuje i pani się na autobus będzie musiała przesiąść.

 

Stoję na stanowisku że odmowa seksu w małżeństwie jest formą przemocy.

 

Jak z nią na rejestrowanej rozmowie nie ustalisz co jest grane. Wprowadziłbym retorsje. Ona ci czegoś odmawia na czym ci zależy - też jej czegoś odmów.

 

 

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.