Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
bulletproof

Życie w Anglii, co radzicie?

Recommended Posts

Czołem Bracia, potrzebuje Waszej rady odnośnie życia w Anglii, od tych którzy tam działają/działali. 

 

O co chodzi?

Mieszkam na wyspach przeszło rok, konkretnie w Kornwalii. Przyjechałem do kumpla który pracuje przy tynkach maszynowych(Render). Jako, że miałem doświadczenie budowlane z Polski, do pracy zaadoptowałem się bardzo szybko. Po prawie roku mam dosyć tych ludzi, syfu i tego menelskiego klimatu(czyli Polaków, pijących, w większości bez żębów i perspektyw, nie umiejących skleić zdania po ang). Czuję, że tutaj gnije. Pracujemy u polskiego pośrednika który nie umie ogarnąć tej roboty, co i raz gada o jakiś zmianach, ale chuja robi i cały czas jest lipa. Czuje, że stać mnie na dużo więcej, a z tym gościem nie ma co gadać o jakiejś współpracy, bo jak coś ci nie pasuje to wypierdalaj do Polski, taki polski janusz w anglii(specjalnie z małych liter). Oczywiście i tak jestem na dużym plusie w porównaniu do tego co bym miał gdybym pracował w Polsce. W pracy pracuje rzetelnie, kieruje vanem oraz obgaduje temat z managerami bo te barany nic nie kumają. Kupiłem bilet do Polski pod koniec maja i teraz przechodzimy do meritum sprawy.

 

Nie wiem co robić dalej, wracać czy zostać w PL. Z jednej strony podziałał bym w Polsce, a z drugiej widzę obfitość tego miejsca. Jak dobrze bym rozegrał sprawę w szybkim czasie odłożę dużo hajsu na swoje potrzeby i spłacę do końca długi.

Tylko w którym kierunku iść Panowie?

Myślę, żeby tutaj zrobić prawko kat.C i jeździć. Język mam na poziomie komunikatywnym i rośnie. Mam tez karte CsCs i numer UTR(self-employed)

Panowie gdzie się najlepiej zaczepić na te 2/3 lata żeby było fajnie i rozwojowo? Chodzi o branże i lokalizacje.

Pytanie kieruje do osób pracujących na wyspach i mających jakieś doświadczenie w tym zakresie.

Pozdro

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ile masz lat?

Czy masz dzieci?

Czy masz w PL kredyty hipoteczne lub inne na wieksza kwote (powyzej 5k pln)?

Gdzie siebie widzisz zawodowo za 5 lat?

Czy potrafisz zacisnac zeby aby osiagnac cel?

Czy jestes otwarty na nowe znajomosci, inne kultury i narodowosci?

Jak z alkoholem u ciebie?

Czy jestes chetny zainwestowac w swoje podnoszenie kwalifikacji (czas+finanse)?

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

@TheFlorator

Ile masz lat? 

- 27l

 

Czy masz dzieci?

- Nie mam

 

Czy masz w PL kredyty hipoteczne lub inne na wieksza kwote

- Tak, zadłużenie wynosi ponad 10tys. Regularnie spłacam.

 

Gdzie siebie widzisz zawodowo za 5 lat?

- Z tym jest kłopot Bracie ponieważ nie mam obranego konkretnego celu, ze względu na to, że ciągle próbuje nowych rzeczy i czekam aż coś mnie całkowicie pochłonie, wtedy będę mógł że spokojem oddać się tej dziedzinie. Napewno będzie to związane ze sportami kontaktowymi i pracą z ciałem, jak również będę chciał działać przy wyciąganiu dzieciaków z bagna.

 

Czy potrafisz zacisnac zeby aby osiągnąć?

- Tak

 

Czy jestes otwarty na nowe znajomosci, inne kultury i narodowości?

- Powiem nawet, że bardzo, czuje taki swoisty głód nowych ludzi w moim otoczeniu, mimo że w większej części jestem introwertykiem.

 

Jak z alkoholem u ciebie?

- Nie lubię, ale swoje wypiłem. Teraz jestem abstynentem od ponad roku i nie zamierzam wracać do picia.

 

Jestes chetny zainwestowac w swoje podnoszenie kwalifikacji (czas+finanse)?

- Jak najbardziej.

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Widzę to tak:

 

13 hours ago, bulletproof said:

Ile masz lat? 

- 27l

Młody jesteś i rozkręcasz się zawodowo dopiero. Wszystko przed tobą.

13 hours ago, bulletproof said:

Czy masz w PL kredyty hipoteczne lub inne na wieksza kwote

- Tak, zadłużenie wynosi ponad 10tys. Regularnie spłacam.

Czyli ok 2k GBP. Sam wiesz ile miesięcznie odkładasz i, że pewnie jesteś to w stanie spłacić w 6 mieś lub szybciej.

 

Generalnie polecam podejście finansowe;" ile bym zaoszczędził w miesiąc w PL a ile w UK?"

Zwłaszcza jak ci się zachce powrotów. Jeśli wyjazd jest więcej niż 50% kierowany finansami (bo przecież jest :) ) to sobie wtedy przypominaj to pytanie.

Wrócić jest zawsze łatwo jeśli sobie załatwisz pracę w PL.

Trudniej zacisnąć zęby podczas "doła" w UK i zapierniczać dalej.

 

On 4/24/2019 at 3:57 PM, bulletproof said:

Kornwalii

Piękny obszar ALE pracy tam mało generalnie z tego co wiem a zwłaszcza w porównaniu z Połódniowym Wschodem (Londyn i okolice).

Już bierz pod uwagę przeprowadzką "za lepszą pracą".

Pewnie będziesz musiał bawiś się w wynajem pokoju zamiast mieszkania ale coś za coś jeśli pieniądze będą lepsze i więcej będzie pracy/możliwości.

Zaciskamy zęby i dumę chowamy do kieszeni.

Warunki mieszkaniowe w UK w porównaniu do PL lub DE to ziemia i niebo. Trzeba się przyswyczaić.

 

13 hours ago, bulletproof said:

Gdzie siebie widzisz zawodowo za 5 lat?

- Z tym jest kłopot Bracie ponieważ nie mam obranego konkretnego celu, ze względu na to, że ciągle próbuje nowych rzeczy i czekam aż coś mnie całkowicie pochłonie, wtedy będę mógł że spokojem oddać się tej dziedzinie. Napewno będzie to związane ze sportami kontaktowymi i pracą z ciałem, jak również będę chciał działać przy wyciąganiu dzieciaków z bagna.

Póki co masz konkretny fach i praktykę w ręku i bądź w tym "najlepszy w UK". Lub to co robisz i pokazuj pracą innym, że jesteś zajebistym fachowcem.

Na tym zrób oszczędności i poduszkę finansową (rok/2/3) a przy okazji sobie będziesz maczał palce w innych rzeczach które cię interesują. Zresztą to co wymieniłeś to sprawy charytatywne (dzieciaki z bagna) także to dla własnej saytsfakcji a nie kasy.

 

On 4/24/2019 at 3:57 PM, bulletproof said:

Po prawie roku mam dosyć tych ludzi, syfu i tego menelskiego klimatu(czyli Polaków, pijących, w większości bez żębów i perspektyw, nie umiejących skleić zdania po ang). Czuję, że tutaj gnije. Pracujemy u polskiego pośrednika który nie umie ogarnąć tej roboty, co i raz gada o jakiś zmianach, ale chuja robi i cały czas jest lipa. Czuje, że stać mnie na dużo więcej, a z tym gościem nie ma co gadać o jakiejś współpracy, bo jak coś ci nie pasuje to wypierdalaj do Polski, taki polski janusz w anglii(specjalnie z małych liter)

Podpoleruj CV, daj komuś kto to może porządnie przetłumaczyć na angielski bez błędów. Zacznij to wysyłać do agencji pracy np Hays, Wpisz w googla "rendering jobs uk" czy coś w tym stylu. Popatrz na developerów: Barratts Homes itp.

 

Już myśl mentalnie o zmianie pracy.

 

No chyba, że widzisz siebie za 3 lata chlejącego z "kwiatem" budowlańców z PL ;)

Selekcjonuj znajomych z PL i gadaj tylko z tymi co mają "łeb na karku" a nie kupują Zubra co weekend w off license.

 

Podsumowując: mieszkanie z tymi ludźmi doprowadzi do tego, że staniesz w miejscu (językowo, rozwojowo) i będziesz wyglądał tak jak oni za jakiś czas. A oni cię będa trzymać w miejscu aby sami się "dowartościować", że nadal z nimi jesteś a nie wypłynąłeś na szersze wody.

 

Twój cel:

1) Wybicie się z "aktualnego towarzystwa" przez znalezienie lepszej pracy gdzie indziej

2) Dążenie do pracy z tubylcami (ABY SZKOLIĆ JĘZYK !!!). Nie musisz ich kochać i będą może negatywnie nastawieni bo im podpierdalasz pracę ty okrutny obcokrajowcu ;) ALE ważny jest cel. Rok wytrzymasz wśród Angoli i wystartujesz językowo. Zresztą jak jesteś dobry to cię będą szanować.

3) Kreatywne wykorzystywanie czasu wolnego (szukanie , pracy, szkolenie języka, podnoszenie kwalifikacji, poznawanie kraju/ludzi/wycieczki etc)

On 4/24/2019 at 3:57 PM, bulletproof said:

W pracy pracuje rzetelnie

Kontynuuj ALE jak już poczujesz się pewnie z językiem WALCZ o swoje (kasę/dobrą opinię) i rozpychaj się łokciami bo pochwały angole sobie będą brać za twoją robotę szybciej niż Szwajcar bierze sztabki złota do sejfu. Uważaj na to. Zasada ograniczonego zaufania i "walki" o swoje.

 

Na budowie (zwłaszcza dużych) NAJEWAŻNIEJSZE BHP. Kask, kamizelka, buty etc.

Za nic cię szybko nie zwolnią ale za BHP na miejscu i wykorzystają to przeciwko tobie. PILNUJ TEGO JAK OCZKA W GŁOWIE.

 

On 4/24/2019 at 3:57 PM, bulletproof said:

obgaduje temat z managerami

Bardzo dobrze, rób to jak najczęściej nawet kalecząc angielski póki co. Wyrobisz sobie dobre imie bardzo szybko.

 

On 4/24/2019 at 3:57 PM, bulletproof said:

Język mam na poziomie komunikatywnym i rośnie

TO JEST TWOJE NUMERO UNO !!!!!!!!

Nie masz języka jestes i będziesz obywatelem kategorii 2 klasy. ZAWSZE.

Jak najszybciej poszukaj kursów angielskiego, kup ksiązki, oglądaj youtube, TV, słuchaj radia. Wal na kursy weekendowe lub po godzinach. Zkup się na tym w 100% bo to twoja przepustka do kolejnego szczebelka w drabince.

Poszukaj bo bywają czasami darmowe kursy w lokalnych szkołach a jak nie ma to: zapisz się na płatny, przebywaj jak najczęściej z Angolami.

JĘZYK JEST NAJWAŻNIEJSZY !!!

 

On 4/24/2019 at 3:57 PM, bulletproof said:

Tylko w którym kierunku iść Panowie?

Myślę, żeby tutaj zrobić prawko kat.C i jeździć. Język mam na poziomie komunikatywnym i rośnie. Mam tez karte CsCs i numer UTR(self-employed)

Panowie gdzie się najlepiej zaczepić na te 2/3 lata żeby było fajnie i rozwojowo? Chodzi o branże i lokalizacje.

Na resztę przyjdzie czas.

Rób robote perfekcyjnie, skup się na JĘZYKU, odkładaj kasę, w wolnym czasie się rozwijaj i ciesz życiem. Zrób hajs na tym co robisz dobrze póki co a przebranżować się zawsze możesz.

 

EDIT: Rób robotę perfekcyjnie ALE TAK JAK CHCE KLIENT (nawet jeśli jest to wbrew temu jak się powinno robić czasami).

 

Tyle

Edited by TheFlorator
  • Like 5
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja, jak przyjechaem do UK to z zalozeniem, ze nie bede pracowal dla Polaka.  Pracowalem dla wyzyskiwaczy w Polsce i mi starczy. Niestety ludzie tu przynosza przyzwyczajenia ze swoich krajow i probuja krecic lody ale tu dzialaja sady pracy, nie to co w Polsce.

 

Na Twoim miejscu szukal bym pracy u Anglika nawet jako pomocnik, kasa pewnie wieksza i Anglicy sa z natury ucziwi, nawet jak dostajesz wyplate w kopercie i zajrzysz to jest dla niego obraza bo predzej bedzie za duzo niz za malo. Plus nauczysz sie szybciej jezyka.

Mozesz tez sprobowac oglosic sie gdzies np z malowaniem domow, z tego jest dobra kasa.

Odetnij sie od patolki i rozwujaj sie, tu naprawde sa duze mozliwosci i ludzie co cos potrafia sa szanowani.

 

Przepraszam za brak polskich znakow, angielska klawiatura w pracy. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@TheFlorator Dzięki Bracie za tak obszerną odpowiedz.

 

11 godzin temu, TheFlorator napisał:

Generalnie polecam podejście finansowe;" ile bym zaoszczędził w miesiąc w PL a ile w UK?"

Mam dokładnie takie podejście. Mimo, że nie ma lekko, jestem i tak dużo do przodu, jeżeli porównać ile oszczędziłbym w PL z moją ówczesną pracą.

 

11 godzin temu, TheFlorator napisał:

Piękny obszar ALE pracy tam mało generalnie z tego co wiem a zwłaszcza w porównaniu z Połódniowym Wschodem (Londyn i okolice).

Już bierz pod uwagę przeprowadzką "za lepszą pracą".

Pewnie będziesz musiał bawiś się w wynajem pokoju zamiast mieszkania ale coś za coś jeśli pieniądze będą lepsze i więcej będzie pracy/możliwości.

Zaciskamy zęby i dumę chowamy do kieszeni.

Przyznam rację, pracy tutaj jak na lekarstwo. Planuje przeprowadzkę w okolice Londynu tak jak napisałeś. Jest tam wszystkiego pod dostatkiem, tylko ceny wynajmu duże.

Celuje mimo wszystko w wynajęcie studio flat ponieważ od ponad 2 lat mieszkam ze współlokatorami, przed tym mieszkałem kilka miesięcy sam i wiem, że wtedy jestem najbardziej produktywny. Mogę wtedy w domu wszystko i nikt na nic się dziwnie nie patrzy, a jest tego dużo(medytacje,afirmacje,czytanie na głos,joga,tre,trening, trening oddychaniaa itd)

 

11 godzin temu, TheFlorator napisał:

Podpoleruj CV, daj komuś kto to może porządnie przetłumaczyć na angielski bez błędów. Zacznij to wysyłać do agencji pracy np Hays, Wpisz w googla "rendering jobs uk" czy coś w tym stylu. Popatrz na developerów: Barratts Homes itp.

Dobry pomysł dzięki, w ten weekend to robię.

 

11 godzin temu, TheFlorator napisał:

Podsumowując: mieszkanie z tymi ludźmi doprowadzi do tego, że staniesz w miejscu (językowo, rozwojowo) i będziesz wyglądał tak jak oni za jakiś czas. A oni cię będa trzymać w miejscu aby sami się "dowartościować", że nadal z nimi jesteś a nie wypłynąłeś na szersze wody.

Ja to cały czas widzę. Ćwiczę kalistenikę w domu i czasami się pytają po co Ci to jak i tak nic nie widać, mówią przypierdol konkretny cykl to Cie rozjebie, musisz ruszyć z kopa itd. O tyle jest dobrze, że ja mam w dupie to gadanie bo to mi nic nie robi, a po drugie czuję to że mają respekt do mnie, z wieloma tematami przychodzą pytać co i jak, fiknąć też nikt nie fika bo już był jeden nokaut.

 

11 godzin temu, TheFlorator napisał:

Na budowie (zwłaszcza dużych) NAJEWAŻNIEJSZE BHP. Kask, kamizelka, buty etc.

Za nic cię szybko nie zwolnią ale za BHP na miejscu i wykorzystają to przeciwko tobie. PILNUJ TEGO JAK OCZKA W GŁOWIE

Na to muszę zwrócić większą uwagę bo często zdejmuje kask i managarowie mnie upominają.

 

11 godzin temu, TheFlorator napisał:

Kontynuuj ALE jak już poczujesz się pewnie z językiem WALCZ o swoje (kasę/dobrą opinię) i rozpychaj się łokciami bo pochwały angole sobie będą brać za twoją robotę szybciej niż Szwajcar bierze sztabki złota do sejfu. Uważaj na to. Zasada ograniczonego zaufania i "walki" o swoje.

Już ileś razy Angole chwalili moją/naszą pracę. Szybko, dobrze. Myślę, że też mogą trochę inaczej patrzeć na ekipę ponieważ ja młody, wyglądam na jeszcze mniej, wjeżdzam na robote z 3-4ema 35-45 latkami, a wszystko ogarniam i biorę na siebie często najtrudniejsze pracę. Czuję, że to w końcu wróci.

 

11 godzin temu, TheFlorator napisał:

EDIT: Rób robotę perfekcyjnie ALE TAK JAK CHCE KLIENT (nawet jeśli jest to wbrew temu jak się powinno robić czasami).

Oj czasami wymyślają, ale będę robił jak mówisz. TAK JAK CHCE KLIENT.

 

Podsumowując, dałeś mi duży zastrzyk motywacji, dzięki. Muszę jak najszybciej ogarniać pracę i stąd spadać oraz przycisnąć się z językiem. Jeszcze raz dziękuję @TheFlorator

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

@bulletproof

My pleasure;)

 

Pamietaj cel nr 1 to jezyk i dobij go do formy zaawansowanej. Gleboka woda, zagadywanie do ludzi, kursy etc.

 

Ogarniesz to, to wyskoczysz jak z procy sam zobaczysz. Reszte masz w glowie widze odpowiednie nastawienie wiec sobie poradzisz zreszta sam widzisz, ze juz masz pozycje wysoka w grupie skoro gadasz z managerami.

 

Generalnie uzbroj sie w cierpliwosc i daj sobie czas bo do PL bedzie ci sie chcialo cyklicznie wracac.

 

Powodzenia i zdaj kiedys relacje :)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Firestarter ty byś radził 😂 coś mi się wydaje, że jesteś ostatnią osobą na forum do udzielania takich rad. Niektórym mimo dostatniego życia za granicą równie dobrze się żyje w PL 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
23 godziny temu, TheFlorator napisał:

Zacznij to wysyłać do agencji pracy np Hays, Wpisz w googla "rendering jobs uk" czy coś w tym stylu. Popatrz na developerów: Barratts Homes itp.

@bulletproof Bardzo dobry wybór kolego. Trzymaj się jak najdalej od Polskiej patoli. Widziałem to, mieszkałem tam. Żenada - człowiek autentycznie staje się głupszy i wykluczony z towarzystwa jak nie chce chlać z ekipą. Jeśli czujesz, że możesz więcej to znaczy, że możesz. Jeśli jesteś coraz lepszy w swoim fachu to pomyśl, czy nie chcesz iść drogą kariery do general foremana. Zacznij od supervisora najpierw, potem foreman, potem general foreman. Z nimi ekipa na budowie się już liczy, masz decydujące zdanie w wielu kwestiach, zarobki rzędu 20GBP/h brutto to powszechność. Inżynierki ci nie będę wciskał bo to ciężki kawałek chleba do ogarnięcia, ale jakbyś chciał to służę pomocą. 

Tu są strony agencji pracy obracających się w budowlance. Zaznaczone na zielono to te, z których miałem najwięcej odzewu. Polecam cv-library i kupić opcję z wyróżnieniem za 10GBP na miesiąc. Miałem o kilka telefonów więcej. Nie wiem czy zatrudniają z wszystkich fachów, ale warto zacząć i wysłać CV. Zobaczysz co się stanie. Obowiązkowo jobsite, cv-library, reed, careerstructure. Duzi developerzy w Londynie to np. Brookfield, Mace, L&Q (London&Quadrant), Redrow, Berkeley, St George, Sir Robert MacAlpine, Lengard.

 

Nowy-obraz-mapy-bitowej.jpg

Edited by Tomko
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

@TheFlorator Pewnie, że zdam relacje, nigdzie się nie wybieram, forum przyniosło mi nową jakość w życiu.

@Tomko Dzięki Bracie za agencje, skorzystam.  Jak się ruszy odświeżę temat i opiszę sytuacje, może komuś pomoże.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.