Jump to content

Recommended Posts

Wychodzi na to, że ojciec wraz ze swoim dzieckiem nie może korzystać z placu zabaw podczas meczu piłki nożnej na sąsiednim stadionie, ale matka już jak najbardziej. Przecież jest to oczywiste, że matka nie idzie na mecz, tylko na plac zabaw. One piłką nożną się nie interesują. Jakie to logiczne, nie. To nie jest dyskryminacja mężczyzn, ale ojców, którzy w ten sposób, akurat w tym czasie chcieliby spędzić czas ze swoją pociechą. 

Jak w sądach rodzinnych, ojciec to obywatel dużo gorszej kategorii mający jedynie placić i siedzieć cicho.

Edited by Krugerrand
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Było dziś w Wydarzeniach. Kobiety mogą na mecze wchodzić z dziećmi za darmo. Mężczyźni muszą płacić za bilety. 

W czasie meczu mężczyźni muszą płacić za wejście nawet na pobliski plac zabaw z dziećmi, żeby nie obejrzeli z niego meczu.

 

W sfeminizowanych Wydarzeniach Polsatu "pseudo eksperci" nie widzą w tym problemu, twierdzą że tak jest ok. :o Teraz wyobraźmy sobie taką dyskryminację kobiet i brak opłat dla mężczyzn. Był by skandal.  

 

Gdzie jest granica głupoty i przyznawania kolejnych przywilejów jednym kosztem drugich?

 

78f83daa62ab16e40f8b2029e2a19e85_v1_830.

https://www.dziennikwschodni.pl/krasnik/nie-placisz-nie-wchodzisz,n,1000243016.html

Link to post
Share on other sites
  • Similar Content

    • By Hatmehit
      Szanowni Państwo,
       
      Ostatnimi czasy pojawia się wiele głosów jakim to zbawieniem dla nas kobiet jest wolność seksualna. I tak, nie przeczę, dobrze jest mieć wpływ na swoje życie erotyczno-miłosne, a brak wyszydzania ludzi za wybory łóżkowe ma swoje pozytywne skutki, jednak na ile wymierne są korzyści tej narracji? 
       
      To nie tylko sprawa komicznych banerów na manifach, ale przede wszystkim promowania zachowań nieracjonalnych, dających chwilowy dopływ dopaminy. To, że w kulturze występują liczne odniesienia do cielesnej sfery życia jest oczywiste i od tysięcy lat naturalne. Czasem mniej lub bardziej wulgarne (chociażby turin erotic papyrus), jednak to co obserwujemy przez ostatnie kilka lat to zwykłe normalizowanie kurwienia się, bez żadnego drugiego dna czy minimum delikatności. 15 lat temu szokowały teledyski kręcących krągłościami gwiazdek pop typu Beyonce czy Britney Spears, lecz dzisiaj chyba dla nikogo specjalnym zaskoczeniem nie jest popularny WAP, na którym kilka atrakcyjnych panien imituje stosunek przy bardzo bezpośrednim tekście. I kurde, nie byłoby to problemem, gdyby nie fakt, kto ma dostęp do takich treści. A mają go wszyscy, w tym 12 letnie dziewczynki z kompleksami spowodowanymi dojrzewaniem oraz 12 letni chłopcy, w których budzi się pierwszy popęd, a trafiają na coś takiego. Dzieci łapią wszystko w ekspresowym tempie, a czasem nie potrafią jeszcze odróżnić na ile jest to dla nich dobre (bo jak złe może być coś wyświetlające się na głównej YouTube, z milionami wyświetleń i polubień?). 
       
      Na gruncie polskim też nie brakuje- ostatnio na forum pojawił się motyw Marty Linkiewicz- dziewczyny, której tryb życia się zmienił, ale której internet nie zapomniał głupich pomysłów. Nie chcę jej tłumaczyć, lecz każdy niestety popełnia błędy, ale problemem jest fakt, że dzisiaj potknięcia na gruncie seksualno-miłosnym sprowadzane są właściwie do banału, a nie wydarzeń mających ogromny wpływ na umysł młodych ludzi. Patologia stała się modna i promowana. 
       
      Łatwy seks, całkowicie odkryte ciała, wulgarny język, sprzedawanie się w internecie to dzisiaj walka z patriarchatem. Mi zawsze wydawało się, że pokazać swoją wartość (indywidualną, a nie kolektywną jako płci) należałoby w sposób intelektualny, na podstawie realnych osiągnięć, pasji, entuzjazmu, a nie przez prymitywizm. W jaki sposób młode kobiety mają to robić kiedy wystawiają się mężczyznom jako apetyczne kąski, które da się omamić normalizowaniem rozwiązłości? Ja wiem, że niektórym z Was się to opłaca (chociażby @RENGERS) i fajnie wykorzystać dary losu, ale korzystnie z upadku jest moim zdaniem obrzydliwe. 
       
      Uważam, że wiele dziewczyn od kilkunastu lat jest swego rodzaju ofiarami narracji skrajnie feministycznej. W tym i ja, choć dzięki może przesadnemu introwertyzmowi i zainteresowaniom, zasiedziałam się w domu, choć swoją głupotę mam na sumieniu. Jednak na bardziej pewnych siebie i otwartych (hehe) rówieśniczkach widzę skutki już teraz, dziewczynach wcale nie takich głupich, ale 20 latkach zbytych wizją chwilowej przyjemności i wolności.
       
      Wszyscy ponosimy za to odpowiedzialność, lecz nie naprawimy sytuacji poprzez bierność lub popularną na forum pogardę. Również nie uda się to poprzez opowiadanie jakim to super układem jest tradycyjny model rodziny, bo zdecydowanej większość ludzi urodzonych po 1990 roku takie dyrdymały śmieszą, a nie skłaniają do refleksji nad swoimi wyborami z przeszłości czy teraźniejszości. 
       
      Na koniec dorzucam filmy całkiem fajnych bab. Nie we wszystkim się z nimi zgadzam, ale blisko mi do ogólnej myśli przewodniej:
       
    • By Optimus Prime
      Widziałem jeden artykuł o jakiejś płaczącej piłkarce feministce na temat zarobków kobiet i znalazłem coś takiego link . 
    • By Ksanti
      Na wstępie dodam, że jestem agnostykiem neutralne nastawionym do kwestii wiary. Nigdy nie byłem jakoś szczególnie wierzący, nie rozumiałem czym jest kościół, po co msze i to wszystko. Chodziłem do kościoła przeważnie kiedy był przymus czy to szkoła czy z rodziny ktoś szedł.  Nie wiem dokładnie kiedy to się stało, ale pod wpływem własnej niechęci do uczenia się jakichś formułek i odklepywania około godzinnej mszy czy dróg krzyżowych zacząłem być nastawiony na nie. Przyczynił się do tego też znajomy w klasie (później się i tak ode mnie w pewnym sensie odwrócił), który mówił, o tym, że to wszystko lipa, nie ma Boga, oraz interesował się bodajże odłamami scjentycyzmu. Wówczas sam trochę się zacząłem radykalizować, zwłaszcza, że kilka lat potem od kilku osób już słyszałem, że kościół zły, pedofilia, palenie czarownic na stosie, walka z nauką, JP2 mafioza i pedofil, opresyjność człowieka, religia opium dla mas itd. Jako młoda osoba bezmyślnie chłonąłem te wszystkie hasła, bez weryfikacji czy to prawda.
       
      W szkole średniej był nawet spoko ksiądz prowadzący lekcje religii, jako jedna z trzech osób w klasie (chłopaków) zadeklarowałem się jako ateista. On powiedział, okej to mój wybór, ale ma nadzieję, że kiedyś odnajdę Boga, generalnie lubiał też pożartować. Był to też okres, w którym zainteresowałem się historią starożytną a szczególnie Mezopotamii. Nawiasem mówiąc już wcześniej w podstawówce trochę mnie to zaciekawiło kiedy grałem w Civilization 1 i zobaczyłem nazwę Sumer. Dziwiłem się wtedy czemu nie jest napisane "Summer" - lato i co to w ogóle jest, na historii miałem o tym trochę dopiero w gimnazjum. Jednak czemu o tym wspomniałem, jakoś 10 lat temu po raz pierwszy miałem w Internecie do czynienia z teoriami spiskowymi. Jakieś duperele o Atlantydzie, reptilianach, ufo czy właśnie Annunaki. Jak o tym czytałem i zobaczyłem obrazek krokodyla to potem bałem się mega po nocach jak zgasiłem światło. Mieszkałem chwilowo w przedwojennej kamienicy 3 milionowego miasta a nade mną strych gdzie czasem skrzypiało w środku nocy. 
       
      Bodajże w tym samym roku miałem okazję spotkać chłopaka, który twierdził, że potrafi wychodzić z ciała (OOBE). W tamtym momencie przestałem brnąć w to wszystko dalej, powiedziałem sobie enough, to jest chore i zapewne zahamowało mnie, także dalej by iść w jakąś duchowość. Na studiach już zainteresowałem się kulturami wschodnimi generalnie kulturą daleko wschodnią, a w kwestii ideologicznej szczególnie Taoizmem, Konfucjanizmem oraz Buddyzmem. Poznałem też nieco filozofii indyjskiej oraz trochę zgłębiłem historię chrześcijaństwa. Fragmentarycznie przeczytałem Biblię, ale na dzień dzisiejszy mam poczucie, że to lektura warta nadrobienia. Dużo zmieniło się u mnie od czasów gimnazjum, przede wszystkim pogodziłem się mentalnie z kościołem i religią. Generalnie miałem do czynienia z wykładowcą, który dobrze znał kilka języków, w tym łacinę oraz interesował się Egiptem i Mezopotamia. Powiedział mi, że zna te wszystkie teorie o Sumerze i starożytnych kosmitach i są śmieszne oraz, że nie da się ich nawet obronić a niekiedy zaprzeczają same między sobą.
       
      Mam przez to na myśli, że może nie zamierzam chodzić do kościoła, ani się modlić, ale nie zamykam się na wiarę i nie będę jej kwestionował. W ostatnim czasie szczególnie ważne dla mnie stały się wartości tradycyjnie chrześcijańskie, a im więcej się dowiaduje o świecie tym bardziej rozumiem czemu. Zakończyłem dawno temu z buntowniczym ateizmem, dzisiaj uważam, że jest to ideologia nie tyle bezmyślna co nawet szkodliwa, mająca znamiona marksizmu (w takiej formie jest propagowany). Opiera się na szerzeniu kłamstw i przywdziewa fałszywą szatę naukowo - logiczną, podczas, gdy z samego fundamentalnego założenia w kwestiach wiary, nie da się pewnych kwestii podważyć. Ateizm to kolejna wiara niestety mocno agresywna (wiara w brak) przy tym kłamiąc, że opiera się na obiektywnej prawdzie. Naprawdę jedyne bezpieczne stanowisko to agnostycyzm. Niemniej po tym długim wstępie zamierzam poruszyć pewną kwestię, a mianowicie dzisiaj znalazłem ciekawy blog, który być może odkłamuje pewne rzeczy na temat katolicyzmu, w które ja sam jeszcze kilka lat temu mocno wierzyłem, bo Internet tak mówił oraz rówieśnicy. 
       
      Link do strony głównej bloga:
      http://sredniowieczny.pl/
       
      Po kolei zacytuje (autor jednak nie udziela wprost takiej zgody).
      Tylko wstawię odesłanie, aby można było poczytać samemu według uznania to co "interesujące".
      http://sredniowieczny.pl/protestantyzacja-katolicyzmu-5-przemilczanych-procesow/
       
      - byłem kiedyś przeciwnikiem celibatu księży, ale czytając to widać, że są silnie racjonalne ku temu przesłanki.
      - protestantyzm dał furtkę dla zabicia tradycyjnej hierarchii, wprowadzenie demokracji oraz gładkie wejście zbrodniczych ideologii
       
       
      Kolejny mit jakoby kościół i średniowiecze tępiło naukę:
      http://sredniowieczny.pl/kosciol-poczatek-nauki/
       
      - okazuje się, ze to właśnie KK mocno wspierał naukę
      - wprowadzał powszechną edukację
      - propagował pogańskie, ale pragmatyczne greckie mądrości
      - stworzył uniwersytety i naukę "świecką"
       
      http://sredniowieczny.pl/11-faktow-o-sredniowieczu/
       
      - inkwizycja złagodziła prawo i zniosła część tortur, podczas gdy instytucje świeckie niekoniecznie
      - mnisi jako pierwsi latali szybowcem i nakreślili geometrię oraz fizykę maszyny latającej
      - chrystianizacja Europy niwelowała liczbę wojen
      - XIII wiek to ogromny rozkwit nauki
       
      http://sredniowieczny.pl/pedofilia-w-kosciele/
       
      - w kościele jest promil pedofilii w porównaniu z nauczycielami
      - pedofilami są głównie homoseksualni księża, kapłani z przypadku
      (jest wspomniane, że środowiska lewicowe wywalczyły im dojście)
      - celibat nie jest powodem gwałtów
      - kościół jako pierwszy i jedyny reagował na gwałt i pedofilię
      - to głównie kościół protestancki a nie katolicki ma sodomitów
       
       
      http://sredniowieczny.pl/sredniowieczne-palenie-czarownic/
      - polowanie na czarownice i miliony stosów to science fiction
      - co ciekawe feministki to wypromowały
       
      Edykt Rothara:
      "Niech nikt nie waży się zabić służącej lub niewolnicy jako czarownicę, bo nie jest to ani możliwe, ani też chrześcijanie nie powinni w to wierzyć"
       
      Pierwszy Synod” św Patryka:
      "Na chrześcijanina wierzącego w istnienie wampirów lub wiedźmin ma zostać nałożona anatema. Ktokolwiek oskarża istotę ludzką o takie rzeczy nie powinien być przyjmowany w Kościele dopóki nie odwoła tej zbrodni, jaką uczynił"
       
      Papież Leon VII:
      …mimo iż według starego prawa, tacy ludzie byli skazywani na śmierć, prawo kościelne daruje im życia, by mogli się nawrócić.
       
      itd.
       
      http://sredniowieczny.pl/22-zasady-rozwoju-osobistego-ktore-biblia-przedstawia-od-ponad-2000-lat/
       
      kilka z ciekawszych nauk Biblii:
      - działaj tam gdzie masz możliwość
      - akceptuj, ale nie bądź bierny
      - zapracuj na swój sukces
      - bogactwo jest dobre, jeśli uczciwie zdobyte
      - bieda jest zła kiedy prowadzi do złych rzeczy
      - przede wszystkim szanuj siebie
      - testuj różne rozwiązania i miej zawsze wyjście awaryjne
      - nie poddawaj się, w dążeniu do celu
      - planuj z wyprzedzeniem
      - mocny w wierze będziesz silny
      - unikaj sporów
      -  wymagaj od siebie więcej, niż od innych
      - osiągnij sukces w małych rzeczach
      - bądź pozytywny
       
       
      Bardzo dużo jest tutaj odkłamań na temat tego co mówi się powszechnie o KK i ogólnie katolicyzmie. Nawet na forum, pojawiały się kiedyś pochwały protestantyzmu, kiedy okazuje się, że protestantyzm to tak naprawdę wykoślawienie fundamentalnych nauk chrześcijaństwa/ zliberalizowanie ich. Od kilku lat widać zmasowany atak ideologiczny na kościół, jest coraz bardziej nachalny i obrzydliwy. Można nie lubić tej instytucji, ale ona jako jedyna podtrzymuje powszechnie ostatki normalnych wartości. Lewicy udała się rewolucja seksualna zapoczątkowana przy pomocy hipisów. Ci ludzie weszli w szeregi kadr uniwersyteckich, politycznych a nawet kościelnych i sabotują wszystko od środka. Ostatni cel to zdobycie umysłów dzieci, a potem przyszłego elektoratu poprzez metody pseudo naukowe, czyli edukację seksualną.
       
       
    • By Optimus Prime
      W odmętach internetu po akcji z BM, Natknąłem się na Tą dziewczynę. Anty-feministka, Dziewczyna której treści nie raz usuwali czy blokowali na yt i innych mediach społecznościowych. 
      Co o niej sądzicie? 
      Prześledźcie jej media, Wyżej link do jej Instagrama. 
    • By Konstruktor
      Rozwiedziona dwukrotnie, samotna matka z dwójgiem dzieci (każde od innego ojczulka) wypowiada się na temat feminizmu i broni mężczyzn. Co proponuje? Porady dla kobiet.
       
      1. Wychodzić z toksycznych związków i szukać wsparcia, gdzie się da.
      2. Krytykuje roszczeniowość kobiet i brak odpowiedzialności.
      3. Zarzuca kobietom niechęć do zmian.
      4. Twierdzi, że feminizm wprowadza kobiety w błąd i są ofiarą tej indoktrynacji.
      5. Utrzymuje, że dziecko powinno mieć męskie wzory.
      6. Nie nastawiać dzieci przeciwko ojcom.
       
      UWAGA, autorka twierdzi, że "Mężczyźni nie są źli", "Feminizm sprowadza kobiety na manowce"
       
      Co wy na to?
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.