Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Recommended Posts

Jeśli kobieta z którą się spotykacie przełożyła spotkanie w tym samym dniu? Sytuacja wygląda tak, że widujemy się rzadko bo dzieli nas odległość. Ostatnio też przekładałam spotkanie, ale spotkaliśmy się 2 dni później i było ono udane. Teraz też przełożyłam na tydzień później - bo wtedy mógł przyjechać- i niby nie był rozgniewany, żartował,że da mi lanie w takim razie, ale jednocześnie od tego czasu się trochę zdystansował i teraz się nie odzywa - czasem bywa, ze nie mamy kontaktu codziennie.

Ostatnio kiedy przełożyłam spotkanie sam przyznał, ze był troche zawiedziony.

A wy bylibyście? Przełożyłam je z dość ważnej- slużbowej, przyczyny

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiadomo, że życie układa się różnie. Czasami trzeba zmienić grafik i przesunąć sprawy prywatne, wszystko jest ok gdy to jest sporadyczne.

 

Natomiast jeśli zdarza się kilka razy, w krótkich odstępach czasu jest już niefajne dla drugiej strony.

 

 

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
43 minuty temu, Sinduriel napisał:

Jeśli kobieta z którą się spotykacie przełożyła spotkanie w tym samym dniu?

Jako że z pewnych powodów jestem dość podejrzliwy to zapewne było by to dla mnie podejrzane.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przekładaj jeszcze parę razy, zobaczymy jaki to desperat. 

  • Like 5
  • Thanks 2
  • Haha 7

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zawsze stawiam w drugą stronę pytanie, a powiedz mi jak Ty byś się czuła jakby Twój partner w pewnym momencie co chwila przekładał spotkanie?

(zwłaszcza, że dzieli Was odległość i podejrzewam że planujecie widywanie się znacznie wcześniej).

 

Obrazić bym się nie obraził. Najpierw bym się czuł poirytowany a później bym czuł się wycofany. Chyba, że wiedziałbym, że druga strona ma sensowne argumenty by terminem przerzucać (ale wydaje mi się, że też termin ustalony z góry to rzecz święta).

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Liczyłaś, że po przełożeniu spotkania będzie skakał z radości? Przekładaj dalej to pewnie będzie Ci oddany i wierny. ;)

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
Godzinę temu, Sinduriel napisał:

od tego czasu się trochę zdystansował i teraz się nie odzywa - czasem bywa, ze nie mamy kontaktu codziennie.

Mam deja vu. Wczoraj to samo słyszałem od swojej pani. Dlaczego pierwszy się nie odezwę etc... Typowo kobiece :)

 

Najlepiej, baw mnie misiu, przytul lub zbaw mnie.... 

Więcej swojej inicjatywy, więcej wynagradzania od Siebie, za przekładnie spotkań. 

Poza tym, po co najpierw się umawiasz, nie będąc pewną czy dasz radę spełnić obietnice? 

 

Trochę zalatuje mi tu arogancja i brakiem szacunku do faceta oraz jego czasu, poświęcanego dla Ciebie. 

 

Edited by Still
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Azizi napisał:

Zawsze stawiam w drugą stronę pytanie, a powiedz mi jak Ty byś się czuła jakby Twój partner w pewnym momencie co chwila przekładał spotkanie?

Wiadomo, że też by mi się to nie spodobało, ale nie robiłabym mu o to afery wprost,

On  niby też nie robił i obracał nawet tą sytuację w żart ( że za karę da mi lanie itd), ale choć ostatnio mieliśmy kontakt codziennie, to teraz jakoś milczy, pewnie nie był zadowolony z tego odwołanego spotkania, szczególnie, ze widujemy się rzadko

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Still napisał:

Mam deja vu. Wczoraj to samo słyszałem od swojej pani. Dlaczego pierwszy się nie odezwę etc... Typowo kobiece

A jakbyś się zaczął tak odzywać - to byłby gwóźdź do trumny waszej relacji. Błyskawiczna strata zainteresowania. Też typowo kobiece :)

  • Like 6
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
2 minuty temu, tytuschrypus napisał:

jakbyś się zaczął tak odzywać - to byłby gwóźdź do trumny waszej relacji.

O to to to :) Same sedno Bracie.

 

Edited by Still

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Sinduriel napisał:

Wiadomo, że też by mi się to nie spodobało, ale nie robiłabym mu o to afery wprost,

No ale zapewne po czasie byś zrobiła, i jeśli nie wprost to na swój sposób.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli takie przekładanie spotkań zdarza się często, to z automatu tracę zainteresowanie kobietą, po prostu wiem, że coś nie gra.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
38 minut temu, Sinduriel napisał:

 ale nie robiłabym mu o to afery wprost,

Domyśl się misiu o co jestem zła. :)

 

Odpowiadając na pytanie ja bym się nie obraził. Jeżeli sytuacja powtarzałaby się częściej to bym się zdystansował i poświęcał mniej czasu. Oczywiście zakładając, że przyszłoby mi do głowy zbawienie się w tzw. LTR. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Sinduriel napisał:

A wy bylibyście?

Zupełnie!

 

Tyle chętnych dziewczyn jest na spotkania że po co się obrażać, bez sensu!

  • Like 2
  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Twoje zachowanie mógł odebrać jako brak zainteresowania z twojej strony.W takiej sytuacji powinnaś wyjść z własnej inicjatywy z jakimś wynagrodzeniem mu tego.Częstsze telefony,miłe smsy czy coś takiego.Wtedy zobaczy,że faktycznie Ci na nim zależy i twoje przełożenie spotkania było spowodowane jakąś ważna sprawą.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Sinduriel napisał:

Jeśli kobieta z którą się spotykacie przełożyła spotkanie w tym samym dniu?

Jeżeli przekładasz i proponujesz od razu alternatywny termin spotkania to jest w porządku. Pokazujesz, że faktycznie coś Ci wypadło, ale chcesz się dalej spotkać. Z drugiej strony jeżeli dziewczyna pisze do mnie tego samego dnia "nie mogę się spotkać" i tyle to już jest czerwona flaga. 

 

2 godziny temu, Sinduriel napisał:

 jednocześnie od tego czasu się trochę zdystansował i teraz się nie odzywa - czasem bywa, ze nie mamy kontaktu codziennie

Widocznie nie jest desperatem i ceni swój czas. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Sinduriel napisał:

Ostatnio kiedy przełożyłam spotkanie sam przyznał, ze był troche zawiedziony.

A wy bylibyście? 

Jakby mi tak zależało jak Tobie to niebyłbym zawiedziony.

 

Dziwne pytanie, nie wiem jakich odpowiedzi się spodziewasz?

 

Kolejna księżniczka co jej się wydaje, że spotkanie z nią to zaszczyt a rycerz powinien czekać na białym koniu do usranej śmierci.

 

Ja bym to odebrał jako brak ochoty na moje towarzystwo i próbę robienia mnie w huja a to już poważne wykroczenie. 

 

Kobieta jak chce to się spotka a jak nie chce to będzie mówić, że chce ALE nie może bo... i tutaj 1500 wymówek ma opanowanych i przetestowanych w praktyce.

 

Czynność tą powtarza dowolną ilość razy, tak jak kot z upolowaną myszą. 

  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Sinduriel Ja zrozumiem, jeżeli wypadnie coś nagłego i kobieta się z tego wytłumaczy, jesteśmy tylko ludźmi.

Jeżeli to się powtórzy 2 raz w krótkim czasie, to jasny sygnał że zainteresowanie danym mężczyzną spada. Zwykle inny bolec już lepiej rokuje dla danej samicy ale ona tego nie przyzna.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale właściwie do czego wątek ma zmierzać? Że on się jakoś tam poczuł urażony, autorka wie, bo gość przestał się odzywać. Czyli fakty są jej znane. Czyli wychodzi na to, że temat został założony po to żeby ustalić, czy obraził się "słusznie".  No i załóżmy że uda nam się ustalić po czyjej stronie ta słuszność jest. I co to autorce da? Jaki problem rozwiąże?  Co najwyżej da pretekst do strzelenia focha na pełnym komforcie emocjonalnym.

 

 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@Sinduriel takie zachowanie jest po prostu niegrzeczne zarówno w życiu osobistym jak i prywatnym. Przez takie akcje stajesz się osobą niewiarygodną i niepewną. Zakładam, że to on do ciebie przyjeżdża a nie ty do niego. W związku z tym, łączy się to z zaplanowaniem dnia, poniesieniem jakichś kosztów, etc. Na jeden taki numer przymknąłbym oko, na dwa pod rząd raczej już nie. Nie obraziłbym się, po prostu uciąłbym kontakt szczególnie jeżeli dzieli was odległość.

Edited by samotny_wilk
  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zależy od okoliczności, ale siła wyższa to siła wyższa. Czasem trzeba. Byle nie zdarzało się to nagminnie, bo zaczyna być wtedy mocno podejrzane ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, samotny_wilk napisał:

 Nie obraziłbym się po prostu uciąłbym kontakt szczególnie jeżeli dzieli was odległość.

czyli poniekąd byś się obraził, choć byś tego starał się nie pokazywać wprost ;)

Ale w sumie to trochę do rozumiem. Pewnie też nie pokazał tego wprost, ale ma do mnie jakiś żal, nie sądzę żeby chciał urwać kontakt, ale może się trochę zniechecił...

Poza tym on nie zawsze powie wprost jak go coś boli bo taki jest. Choć ostatnio powiedział wprost, że był "zawiedziony i trochę zły".

 

A pytam o to bo chciałam do niego jeszcze raz ( po tym odmówieniu spotkania) zadzwonić albo napisać i powiedzieć coś w stylu, że szkoda, ze się nie spotkaliśmy chociaż też chciałam i mam nadzieje, że się nie gniewa i nadrobimy to już niedługo a koleżanki mi to odradziły, że wtedy będę się przed nim płaszczyć, a nic złego nie zrobiłam- Myslicie, ze to załagodzi sprawę?

  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

To kwestia honoru.

 

Mężczyzna stanie na głowie, żeby dotrzymać zobowiązania, a kobieta, a włosów nie chce mi się myć, oleję dzisiaj spotkanie i tak pies będzie biegał. 

 

To jest klasyka. 

 

I w tym samym dniu się nie odmawia spotkania, bo to dyskwalifikacja, zachowanie na granicy braku szacunku do drugiego człowieka. Albo się rozmawia dłużej, że tak i tak wyszło, przepraszam cię i wynagrodzę. 

 

A co myślisz, że nie mam nic innego do roboty? W tych czasach się nie odmawia tego samego dnia, bo człowiek musi ogarnąć, aby wyjść z domu, zmienić nawyki, wstać wcześniej, coś poświęcić, cokolwiek. 

 

Zero klasy moim zdaniem, niezależnie od czynników. 

 

Słowo uważam za potęgę. Jeżeli twoje słowo nie jest nic warte, to kim jesteś? Na pewno nie kimś godnym zaufania i zainteresowania. Walczyć, spotykać się, dbać? Pff, po co? 

 

Ja bym cię olał i już nie traktował poważnie. A na pewno już nic bym z tobą nie planował. Ustaliłaś schemat. A świadomy rzeczywistości gość już wie, z kim ma do czynienia. Ty po prostu tak działasz. Jesteś niewiarygodna. Twoje słowo nic nie znaczy. 

 

Gość dobrze zrobił. I to nie chodzi o obrażanie się. Znowu wpędzasz gościa w poczucie winy, bo się obraził. Tak właśnie funkcjonuje umysł kobiety, w chory sposób, który zawsze obwini mężczyznę. 

 

Oo, obraził się, chociaż pierdolę sprawy non stop. ALE on się obraził, jaki on słaby i żałosny. Tak to się skończy między wami. Czytam takie tematy i się zastanawiam. Gdzie lata edukacji, gdzie wychowanie, gdzie rozum, gdzie honor, gdzie zasady? Ja pierdolę, dziewczyno :D 

 

Jak chcesz mieć udane życie to dotrzymuj słowa i poświęcaj się, aby twoje słowo nie zamieniło się w gówno. To pewnie nierealne, no ale warto edukować. 

 

  • Like 13
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
Godzinę temu, Sinduriel napisał:

A pytam o to bo chciałam do niego jeszcze raz ( po tym odmówieniu spotkania) zadzwonić albo napisać i powiedzieć coś w stylu, że szkoda, ze się nie spotkaliśmy chociaż też chciałam i mam nadzieje, że się nie gniewa i nadrobimy to już niedługo a koleżanki mi to odradziły, że wtedy będę się przed nim płaszczyć, a nic złego nie zrobiłam- 

po pierwsze: koleżanki mi odradziły
po drugie: nic złego nie zrobiłam

 

Dobrze, że koleś Ciebie olał bo zachowałaś się jak małolata. 

Edited by Pawlikowski
  • Like 3
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Sinduriel napisał:

Przełożyłam je z dość ważnej- slużbowej, przyczyny

Na ile ważnej? Co konkretnie od tego zależało - etat, awans, podwyżka?

Kiedy się o tym dowiedziałaś?

Przeprosiłaś?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.