Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
rycerz76

Wracam do białorycerstwa.

Recommended Posts

Białorycerstwo nie jest złe. W umiarze.. Napewno umiarkowane białorycerstwo jest lepsze niż skrajnie redpillerski defetyzm  i nihilizm coniektórych. Ważne by Ci żyło się lepiej. Byś się lepiej czuł ze sobą.

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale czy w ogóle ktokolwiek z nas może z ręką na sercu powiedzieć, że w 100% ubił w sobie białorycerza?

 

Czy ktokolwiek z ręką na sercu powie, że nigdy się już tak absurdalnie, fatalnie, doszczętnie nie zakocha, żeby zacząć odpierdalać jakieś szopki, bić się za kobietę czy coś?

 

Ja tak nie powiem. Gdzieś tam siedzi we mnie taki psycho-romantyk :D

  • Like 3
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@leto - No na pewno nikt nie ubił białorycerza w 100% i nie ma po co tego robić ;) Uważam, że takie 10-15% romantiko madafakera to warto mieć w sobie.

Edited by self-aware
  • Like 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Piłeś, nie jedź" przemyśl to dobrze jeszcze raz żeby za pół roku czy rok zaś nie był nowy temat że "myszka mnie znów wyjebała".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tam pisanie na forum po pijaku to żaden problem, najgorzej seksy na procentach, ja to bogu w niebiosach dziękuję że nie mam nadprogramowego potomstwa po tych wszystkich pijackich akcjach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli uważacie, że zachowanie białego rycerza w sobie to plus, niczego się nie nauczyliście. 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mogę być na tyle białorycerzem na ile partnerka "białorycerzczynią" mogę odpierdalać, jeśli poczuje się doceniony, może tego nie możesz znaleźć?

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jeszcze zależy jak definiujemy białorycerstwo.

 

Czy przyniesienie dziewczynie leżącej na łóżku po seksie - na jej prośbę - szklanki wody, to już białorycerstwo, czy jeszcze nie? Bo ja na etapie szczytowej paranoi jednej pannie powiedziałem w takiej sytuacji że chyba ją pojebało (nie takimi słowami, ale wydźwięk był jasny). Dziś jak na to patrzę to nie był ani "zdany shittest", ani "trzymanie ramy", ani "pokazanie się jako alfa" tylko zwyczajny paranoiczny odpał :D

  • Like 3
  • Haha 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pewno żadne eksploatowanie się finansowe, zawalanie zawodu, relacji z rodziną i przyjaciółmi  JUŻ KOMPLETNIE zawalania wewnętrznych przekonań. Mam na myśli, gesty, uczynki, momenty, wspólne przeżywanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@Libertyn Nie mylmy pojęć. Białorycerstwo jest zawsze złe bo to jest frajerstwo.

 

Tylko nie mylmy frajerstwa(białorycerstwa) z byciem gentelmanem. Nie popadajmy w skrajności - można być facetem patrzącym na rzeczywistość realnie bez różowych okularów, rozumieć mechanizmy a jednocześnie zachowywać się względem kobiet z szacunkiem i kulturą.

 

Białorycerstwo = głupota

 

Świadomość nie ma nic wspólnego z brakiem kultury i dobrych manier.

 

 

Teraz, Libertyn napisał:

  i nihilizm 

No fakt, nihilizm to akurat gówno bez dwóch zdań.

Edited by dobryziomek
  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma co bić piany. Wróci. 

  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
8 minutes ago, dobryziomek said:

nie mylmy frajerstwa(białorycerstwa) z byciem gentelmanem

Sęk w tym że granica jest płynna. Czasem coś się robi bezinteresownie (no ok, może z myślą o tym że panna dalej będzie się z nami bujała), co - jeśli partnerka nas oleje - z perspektywy czasu może się okazać białorycerzeniem. Taki kot Schrödingera.

 

Miałem kiedyś taki experience - zaprosiłem dziewczynę na drogą (5 czy 6 stów) kolację w jednej z najlepszych warszawskich knajp. Taka inwestycja. Jak by potem się okazało, że nie jest zainteresowana, to bym sobie pluł w brodę i sam się wyzywał od białorycerzy. (Chociaż w sumie nie jestem pewien, bo jedzenie było tam jednak w chuuuj dobre i cały ten klimat blichtru i ja "wchodzący cały na biało", w jeansach i hoodie xd)

Edited by leto

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Mam kolegę, kręci wesela w całym kraju . Opcja od 7tys do 15k. Drony etc... Jak by co, zniżkę załatwię 😉

Edited by Still
  • Haha 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja tam lubię białorycerstwo. A teraz przepraszam, niewiasta mnie potrzebuje, ktoś obraża moją myszkę na Instagramie, gdzie moja katana?

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Reflux napisał:

A ja tam lubię białorycerstwo. A teraz przepraszam, niewiasta mnie potrzebuje, ktoś obraża moją myszkę na Instagramie, gdzie moja katana?

Jak katana, to raczej białosamurajstwo :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, leto napisał:

Miałem kiedyś taki experience - zaprosiłem dziewczynę na drogą (5 czy 6 stów) kolację w jednej z najlepszych warszawskich knajp. Taka inwestycja. Jak by potem się okazało, że nie jest zainteresowana, to bym sobie pluł w brodę i sam się wyzywał od białorycerzy.

Jeśli sam czerpałeś przyjemność z tego spotkania i z atmosfery i nie zrobiłeś nic wbrew sobie to nie jest to jeszcze białorycerstwo.

 

Białorycerstwo jest wtedy, gdy robisz rzeczy na które Cię nie stać tylko po to by zaimponować kobiecie, gdy oddajesz swoją władzę nad sobą(przepisujesz na nią mieszkania, firmę, przepraszasz za nie swoje ''grzechy'', próbujesz ją ''kupić'', nie szanujesz sam siebie, nie stawiasz granic. To jest białorycerstwo czyli stawianie dobra kobiety ponad swoim dobrem i zgadzanie się na wszystko.

 

Wstawienie się za swoją kobietą, wręczenie kwiatów, zapłacenie rachunku w knajpie, publiczne okazanie czułości, przepuszczenie kobiety w drzwiach to nie jest białorycerstwo tylko dobre wychowanie. Oczywiście pod warunkiem, że trzymasz ramę masz własne zdanie i nie dajesz sobie wejść na głowę.

 

Taka jest moja opinie. Czasem trzeba iść na kompromis.

  • Like 2
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, dobryziomek napisał:

Wstawienie się za swoją kobietą, wręczenie kwiatów, zapłacenie rachunku w knajpie, publiczne okazanie czułości, przepuszczenie kobiety w drzwiach to nie jest białorycerstwo tylko dobre wychowanie.

Wstawienie się za laskę, jeśli nie ma racji to jest białorycerstwo.

 

Wręczanie kwiatów również, chyba że Ty też coś dostajesz.

 

Płacenie za laskę to jest białorycerstwo, jest dorosła i albo szuka sponsora albo partnera.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.