Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Sign in to follow this  
Baelish

Triban RC 500

Recommended Posts

Posted (edited)

Elo, elo sportowe świry!

 

Pomyślałem, że będę sobie śmigał do pracy po mieście, i kombinuję nad rowerem. Znalazłem taki:

 

https://www.decathlon.pl/rower-szosowy-triban-rc-500-fb-id_8548314.html

 

Chciałbym mieć rower na dość wąskich kołach, ze zwykłą kierownica, to się chyba teraz rower fitness nazywa?

 

Podpowiedzcie coś chłopaki, bo ja się nie znam. Tak może do 2,5 mogę wywalić. 

 

Dzięki z góry!

Edited by Baelish

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem jakie dystanse chcesz robić, ale jazda ze zwykłym widelcem (bez amortyzatora) po nierównym terenie to droga przez mękę. Owszem, wkłada się mniej wysiłku w jazdę na takim rowerze, ale moim zdaniem jak masz się kręcić tylko koło komina to lepiej kupić zwykły górski, albo przynajmniej taki, który ma amortyzator z przodu.

 

Ja sam mam górski, jakimś świrem nie jestem, ale 70 km robię bez problemu po dosyć krótkim przygotowaniu. Szosowe to raczej do dłuższych dystansów, albo do jazdy na czas. No i dodatkowy plus górskiego jest taki, że jakaś wycieczka poza miasto to nie problem.

 

Ze swojej strony polecam Merida'ę Big Nine (chyba tak się nazywa) - zrobiłem przez 2 lata około 10 000 km i nie mogę złego słowa powiedzieć.

 

A jeśli chodzi o dojazdy do pracy, to jeśli nie masz prysznica w robocie, to weź poprawkę na to, że prawdopodobnie będziesz w robocie spocony jak świnia - zwłaszcza jak będziesz jeździł z plecakiem na plecach ;).

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Sceptyczny? 

 

Dystanse w tej chwili raczej krótkie, czasem pojeździć trochę w czasie wolnym. Do pracy daleko nie mam, może z 6km. Pól godziny jadąc w spacerowym tempie.

Jazda głównie po ścieżkach.

 

Chcę po prostu wprowadzić więcej ruchu do swojego życia, nie wiem w jakim kierunku pójdzie to dalej. Może się wciągnę, a może sprzedam po jakimś czasie. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

6 km do pracy. To ja bym to zamienił na szybki marsz, trucht ew. później bieg. Kondycja wzrośnie a i sadła więcej spadnie niż jazda tego samego dystansu rowerem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Baelish napisał:

Do pracy daleko nie mam, może z 6km

No to na takie dystanse to szosowy jest bez sensu. Zastanów się nad górskim albo szosowo-turystycznym (jeśli bardzo Ci zależy na wąskich oponach).

Share this post


Link to post
Share on other sites
29 minut temu, Sceptyczny? napisał:

No to na takie dystanse to szosowy jest bez sensu. Zastanów się nad górskim albo szosowo-turystycznym (jeśli bardzo Ci zależy na wąskich oponach).

Taki mi się gdzieś wyświetlił w jakimś zestawieniu jako szosowo-turystyczny właśnie:

https://www.decathlon.pl/rower-szosowy-triban-520-fb-id_8322799.html

 

Chyba nie wiele różni się od tego, który podałem w linku. Przynajmniej patrząc okiem amatora. Wielkość kół, a po za tym?

 

Godzinę temu, Baca1980 napisał:

6 km do pracy. To ja bym to zamienił na szybki marsz, trucht ew. później bieg. Kondycja wzrośnie a i sadła więcej spadnie niż jazda tego samego dystansu rowerem. 

Chodzenie/bieganie mnie nudzi niestety. Kiedyś biegałem, z muzyką, audycjami, czymkolwiek, a i tak po prostu nie mogłem się doczekać końca ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Baelish napisał:

Taki mi się gdzieś wyświetlił w jakimś zestawieniu jako szosowo-turystyczny właśnie:

https://www.decathlon.pl/rower-szosowy-triban-520-fb-id_8322799.html

 

Chyba nie wiele różni się od tego, który podałem w linku. Przynajmniej patrząc okiem amatora. Wielkość kół, a po za tym?

Ja przez rower szosowo-turystyczny rozumiem bardziej rower z wąskimi kołami, amortyzatorem na przednim widelcu i miejscem na jakiś bagażnik.

 

O coś takiego np.:

 

https://www.decathlon.pl/rower-miejski-hoprider-900-id_8405475.html

 

Od razu zaznaczam, że nie znam tego modelu i po prostu wziąłem pierwszy z brzegu, który odpowiada mojemu wyobrażeniu o rowerze szosowo-turystycznym.

 

Widzę, że jesteś laikiem (bez obrazy) jeśli chodzi o tematy rowerowe, więc napiszę na co wg. mnie należy zwrócić uwagę przy wyborze roweru:

  • Rodzaj (górski, szosowy, szosowo-turystyczny, itp) - tutaj na Twoim miejscu bym wybierał pomiędzy Górskim a szosowo-turystycznym;
  • Rozmiar kół oraz ramy - to jest bardzo istotne. Ja jestem dosyć wysoki (koło 1,9), to wybrałem ramę z kołami 29 cali, a sama rama chyba 21 albo 23 cale.
    • Jak już wspomniałem jest to bardzo istotne, żebyś miał odpowiednią pozycję za kierownicą (inaczej będziesz męczył kręgosłup i nie tylko). Koła i rama nie mogą być ani za duże, ani za małe. Zasada jest taka, że jak staniesz obiema nogami na ziemi to pomiędzy ramą a Twoimi klejnotami rodowymi powinno być kilka cm wolnej przestrzeni. Ważna jest też geometria ramy.
    • Kierownica (jej rozmiar i kształt) też ma znaczenie ze względów jw.
    • Jak pedałujesz to Twoje nogi w kolanach powinny się w pełni wyprostować.
    • Poczytaj na necie o tym, bo to ważna kwestia przed wyborem.
    • Po prostu masz wybrać rower z taką ramą i kołami, żebyś tam zajmował prawidłową pozycję.
  • Siodełko - tutaj wiele osób sądzi, że im większe tym lepsze - błąd. Najwygodniejsze siodełka to te wąskie, które dają podparcie pod kość ogonową i są odpowiednio wyprofilowane. Więc bez siodełek żelowych itp.
  • Koła/opony - wąskie/szerokie. To już zależy od Ciebie. Szerokie są lepsze na nierówny teren, ale trzeba włożyć więcej wysiłki w pedałowanie (siła tarcia). Wąskie na nierówny teren są takie sobie, łatwiej utknąć w jakiejś wąskiej szczelinie.
  • Przerzutki/biegi itp - tutaj nie pchaj się w najniższą półkę. Coś ze średniej półki na Twoje potrzeby wystarczy.
  • Hamulce - polecam tarczowe hydrauliczne, gigantyczna różnica.

Podsumowując, 2 500 zł to sporo na rower i można kupić coś sensowego, więc nie napalaj się na Decathlon. Za te pieniądze możesz kupić porządny rower dobrej marki, pooglądaj, po przymierzaj itp. Dobry rower, dobrze serwisowany jest na lata.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Sceptyczny?

 

Ostatni rower jaki miałem to Wigry 3 ze 30 lat temu więc hmmm... dziękuję za info, poczytam, i wezmę to co piszesz do siebie :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 hours ago, Baca1980 said:

6 km do pracy. To ja bym to zamienił na szybki marsz, trucht ew. później bieg. Kondycja wzrośnie a i sadła więcej spadnie niż jazda tego samego dystansu rowerem. 

Zwariowałeś chyba. Kto normalny ma chęć i zaparcie, żeby biegać 6km do roboty? Na rowerze to 2*20min i to już jest wystarczająco dużo dla kondycji, zwłaszcza jeśli jest robione codziennie/często.

 

--

A co do widelca bez amortyzatora, to jestem jak najbardziej przeciw amortyzatorom w szosowych rowerach - są ciężkie, a na szosie waga roweru jednak ma znaczenie. Co innego w górach ale w góry się bierze górski rower i tam amortyzatory to podstawa ale na szosie są całkowicie zbędne. Też kiedyś myślałem, że są potrzebne w mieście ale mogę śmiało stwierdzić, że nie są.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@BaelishSzajsowate są te nowe market-owe rowery, poszukaj czegoś używanego- za te pieniądze już możesz wybierać w fajnych rowerkach, a stan roweru jest łatwo ocenić to nie samochód.
Wg. mnie idealny byłby 28/29 calowy z karbonowym widelcem i hydraulicznymi hamulcami-minimum Deore.

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, wrotycz napisał:

Zwariowałeś chyba. Kto normalny ma chęć i zaparcie, żeby biegać 6km do roboty? Na rowerze to 2*20min i to już jest wystarczająco dużo dla kondycji, zwłaszcza jeśli jest robione codziennie/często.

Sam tak robiłem. Po miesiącu takiego biegania droga w jedną stronę zabierała mi 30 minut. Natomiast mój znajomy codziennie dojeżdża rowerem 20 km w jedną stronę. Jak się chce to można:).

12 godzin temu, wrotycz napisał:

Co innego w górach ale w góry się bierze górski rower i tam amortyzatory to podstawa ale na szosie są całkowicie zbędne

 

13 godzin temu, wrotycz napisał:

Co innego w górach ale w góry się bierze górski rower i tam amortyzatory to podstawa ale na szosie są całkowicie zbędne

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Ja też dojeżdżam ale mam 5km. Dojeżdżałem 12km ale to była mordęga. Pół biedy jak siedzi w biurze i nic nie robi osiem godzin ale jak robisz w przemyśle 10-12 godz. to nie będziesz jeszcze jechał godziny na rowerze. Mierzenie sił na zamiary to piękna romantyczna idea, dobra na kartę romantycznej bajki. Trochę rozsądku nie zawadzi. Lepiej będzie jak spędzisz 30-45 minut dziennie na rowerze bez przesadnego zmęczenia ale stale niż byś miał zrezygnować po tygodniu. A przyzwyczajenie i kondycja w tydzień nie przyjdą.

 

 

Edited by wrotycz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.