Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Sign in to follow this  
Yolo

Chuj w dupę!

Recommended Posts

Posted (edited)

Biegłem sprężystym krokiem, mięśnie twarde jak stal pracowały rytmicznie.

Uwielbiałem to. Techniczną perfekcję doskonałego ciała, o które dbałem z najwyższą precyzją, które było sensem mojej egzystencji.

Wspaniałe uczucie.

Jeszcze kilka kilometrów wzdłuż torów i mogę zawracać. Czas był dobry, a start w zawodach dopiero za dwa tygodnie. W takiej formie, nie ma szans żebym przegrał. Byłem jak młody bóg, tak się czułem i tak funkcjonowałem. Niezniszczalna maszyna, pomyślałem uśmiechając się pod nosem, dumny.

 

Pociąg nowej generacji, przystosowany do ogromnych prędkości, wyprzedził mnie ze świstem. W oddali zobaczyłem drugi, zaraz będą się mijać.

 

Ogromny łoskot, wizg i jazgot. 

Rozpędzone pociągi zderzyły się z hukiem, od którego pękały uszy.

Sunęła wprost na mnie masa żelastwa, wagon oderwany od składu. 

Koziołkował, podskakiwał, zbliżał nieubłaganie, a dla mnie czas jakby stanął w miejscu. 

Rzuciłem się płasko i wtuliłem z całej siły w ziemię, modląc głośno, wzywając Boga, wszystkich aniołów i świętych by mnie ocalili.

 

Wagon przeleciał nad nim, nie czyniąc mu żadnej szkody.

Wstał w mgnieniu oka, oszołomiony, rozejrzał się. Sterta złomu leżała obok, a jemu nic.

Uśmiechnął się triumfalnie, pokazał wyprostowany środkowy palec w stronę nieba i krzyknął z całej siły;

 

- I tak wiem, że Cię nie ma!  To była chwila słabości. Za dużo kościoła i tego pierdolonego programowania!

Chuj w dupę!!

 

Uśmiechnięty i szczęśliwy pobiegł dalej, zostawiając za sobą nieudaną modernistyczną rzeźbę, w jaką zmienił się pociąg. Nie miał czasu, był na treningu. Forma przede wszystkim.

 

Oderwane od wagonu koła, razem z piastą i belką poprzeczną, wyglądające jak ogromny fallus i wybite uderzeniem wysoko do góry, zaczęły opadać nabierając prędkości. 

Uderzyły z mokrym pacnięciem w biegnącą postać. 

 

 

(Głos starca, jednak pełnego wigoru, podszyty ironią, ale i sympatią, dobywający się z nieba)

 

- Hehe, oczy niemłode, ale jeszcze całkiem sprawne. No chodź tu do mnie, duszyczko płocha. Robaczku Ty mój. Pogadamy sobie chwilkę, wyjaśnisz mi to i owo. Urwisie Ty. No chodź do tatusia, chodź.

Edited by Yolo
  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zajebiste.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Damian napisał:

Zajebiste.

Dzięki 😁

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.