Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Adrianos

Koleżanka w pracy do mnie: WKURZASZ MNIE!

Recommended Posts

ODCINEK KOLEJNY 😁

 

Na świeżo, sytuacja parę minut temu u nas w biurze. W skrócie opiszę sytuację, żebyście wiedzieli o co chodzi - mianowicie jest u nas w firmie baaaardzo gorący okres obecnie i szefostwo dało nam (wszystkim pracownikom) propozycję żebyśmy między sobą wybrali 2 osoby które mogą zostawać na nadgodziny (oczywiście płatne, dodatkowe 2h dziennie), mamy zgłosić "kto będzie chciał" , nic na siłę.

 

"Nasza singielka" oczywiście pierwsza się zgłosiła, że może codziennie, taka ambitna. 

I teraz parę minut temu weszła do biura i do mnie mówi:

"Adrianos Ciebie też zgłosiłam, bo nikt inny nie może"

 

Ja zdziwiony: "jak to? ja nie mam czasu"

 

Ona: "ale jak to nie masz czasu? Przecież nie masz żony, nie masz dzieci, to masz mnóstwo czasu"

 

[tak to ją boli że nie mam żony i dzieci, że za każdym razem mi wypomina, no stary kawaler...]

Ja: "Mam dużo zajęć po pracy"

Ona: "Ta, chyba siedzenie przed telewizorem, bo jakie inne zajęcia możesz mieć"

 

Ja: "Nie jestem Tobą..."

 

Ona: "Z Tobą w ogóle nie da się pracować, nie można się z Tobą dogadać, to ja nie wiem co my zrobimy [w sensie nasza firma], co ja powiem szefostwu, przecież inni się spieszą do dzieci i nie mogą zostawać, tylko Ty jedyny nie masz co w życiu robić... bla bla bla" i poszła... 

 

Wiem, że na pewno "naskarży" na mnie szefostwu, jeśli nie wprost, to jakoś przy okazji mnie obgada, bo nie raz mnie doszły takie słuchy.

 

A najlepsze jest to, że jakby mnie normalnie zapytała o te nadgodziny (a nie z góry za mnie zadecydowała i zgłosiła do szefostwa że ja chętny) to pewnie nawet bym się zgodził na raz czy dwa w tygodniu, więcej nie mogę bo nie zamierzam rezygnować z innych zajęć po pracy (takie moje dodatkowe zajęcia na których zarabiam po pracy, o czym w biurze nikt nie wie).

 

 

  • Like 2
  • Haha 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Weź ją zacznij nagrywać i zgłoś mobbing.

 

Skoro jesteś kawalerem to nie potrzebujesz aż tyle kasy i nie potrzebujesz nadgodzin. To właśnie dzieciatym bardziej powinno zależeć na nadgodzinach.

  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
39 minut temu, m4t napisał:

Weź ją zacznij nagrywać i zgłoś mobbing.

 

Nie chcę, bo:

1) mnie to bardziej śmieszy niż wkurza

2) "ona" się przyjaźni z szefową i szefem 

3) "ona" dobrze wykonuje swoją robotę i dopóki się nie odzywa to mamy z niej korzyści (dobrze wykonaną robotę)

4) nie chcę kręcić afer w tej firmie, siedzę cicho bo na boku po pracy rozkręcam swój biznes i jak mi wypali to odejdę z tej roboty 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ewidentnie zakochana w tobie po uszy, kobieta zakochana i nie potrafiąca to pokazać normalnie zaczyna obrażać swój obiekt zainteresowań.

Wiem co mówię bo przerabiałem to z jedną laską że też mnie obrażała, a potem się od kogoś dowiedziałem że była we mnie zakochana.

Widać ściana ją już dopada i widzi że za chwile będzie mała przejebane.

Dobrze że wiadomo iż z jej wiernością jest kiepsko wiec nie ma co wchodzić w tą relacje.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Jak dwa razy dwa laska leci na Ciebie. Jej zegar tyka a Ty jesteś jedynym dostępnym samcem. Oj swędzi ją kuciapa, swędzi.

 

Nie bądź okrutny, zerżnij ją w końcu. Ile ma dziewczyna czekać, no? A jak nie chcesz dawać jej atencji (która jak widać jest jej mocno potrzebna), to ignoruj. 

Edited by mirek_handlarz_ludzmi
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 16.07.2019 o 08:22, Posejdon napisał:

Kup jakiś tani zegar biurkowy i wręcz ze słowami: to Twój zegar biologiczny, z każdą sekundą oddala się od Ciebie perspektywa znalezienia męża i zajścia w ciąże. Tik, tak, tik, tak. Zobaczysz co się będzie działo. Możesz dorzucić: ja kocham swoją wolność, a Ty swojej nienawidzisz i atakujesz mnie z tej złości i bezsilności.

Szkoda, że taki język nie przemawia do kobiet. Do nich trzeba walić prosto z mostu i dosadnie. U mnie w 80% personelu biurowego to pracownice. Zdarzyło mi się powiedzieć przy wszystkich do jednej żeby zamknęła ryj na przykład a jak ktoś mi coś wypomina to mówię że mam to w dupie. Nie muszę się produkować i to wystarcza. Trochę agresywnie i chamsko ale nie mam ochoty na jakieś wymyślne odpowiadanie na ich zaczepki. Natomiast jeśli dla mnie są ok (a przez 80% okresu są), ja tym samym się odwdzięczam.

Edited by rejdi
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sumie kolego @Adrianos postępujesz mądrze. Spokój i opanowanie to najlepsze co możesz zrobić, nie reagować na zaczepki. Sam widzę, że nic tak nie działa na agresywne, rozdarte kobiety jak właśnie męski spokój i opanowanie, olewanie wręcz. Po prostu jej negatywne emocje się odbijają i nie następuje eskalacja.

 

Tak samo się postępuje z chamskimi Januszami, walącymi na dzień dobry z ryjem i pretensjami, choć w ich przypadku często logiczne argumenty są w stanie się przebić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@sekacz19 ostatnio cisza i spokój, to nie mam o czym pisać, ale dziś nowy tydzień się zaczyna więc może coś się trafi godnego opisania.... ;)

Wracając do tematu tych nadgodzin co mnie próbowała wrobić:
Po paru dniach się dowiedziałem, że "doniosła" na mnie szefowej (na pewno coś wyolbrzymiła, coś dodała), bo szefowa się do mnie odezwała o co poszło, powiedziałem że o nic, po prostu nie mam czasu na nadgodziny, to powiedziała że spoko i tyle.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stary dobrze kombinujesz , omijaj ten typ szeeeerokim lukiem bo za kilka chwil uniesien zaplacisz jak za mokre zboze .Zgadzam sie tez z  @pillsxp odnosnie tego ze niektore kobiety jak sobie cos tam w glowie ubzduraja a plan nie wypala obracaja relacje o 180 stopni .W tym stanie rozmowa z nimi to wielkie nieporozumienie , niestety ty z niunia musisz sluzbowo i tu jest pies pogrzebany .

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja będąc w korpo zauważyłem że warto mieć tzw. "tyły", dlatego też zakumplowałem się z moją liderką. Przed tym dziewczyny miały ze mnie jakieś śmichy-chichy, a po tym niczego takiego nie było.  

Ja jestem bardziej spokojnym chłopakiem, i przeważnie ludzie wrzucali mnie do wora introwertyków, a ekstrawertyczki tworzyły inną grupę, oraz mnie obgadywały przeważnie. Tak więc kumpolwanie się z liderką miało sens w korpo. 

 

 

 

 
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, thyr napisał:

W tym stanie rozmowa z nimi to wielkie nieporozumienie , niestety ty z niunia musisz sluzbowo i tu jest pies pogrzebany .

 

Dokładnie, niestety.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 20.07.2019 o 08:17, Adrianos napisał:

A jak ja "zaatakuje" (w sensie odpowiem na jej atak) ich koleżankę, to od razu wszystkie koleżanki głośno ją popierają.

 

Taka oto logika kobiet, którą obserwuję codziennie. Kolejne odcinki opowieści z mojego biura wkrótce 😁

W tym niestety My faceci jesteśmy kiepscy, w solidarności. Sam widzisz mimo, że koleżanki wiedziały że masz rację i tak stanęły solidarnie za samicą.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.