Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Ewka

Kobiety z zainteresowaniami i kobiety bez nich

Recommended Posts

10 godzin temu, Tomko napisał:

Ten temat to podpucha, ale to co czytam... Wcale się nie zdziwię, jak cytaty z tego tematu będą fruwać potem po necie. Szczerze powiedziawszy ktoś kto chce zaszkodzić forum nie musi się nawet starać. Wystarczy wejść w podobne tematy i można poczytać, że kobiety nie mają żadnych zainteresowań a jak mają to im się kurwa wydaje, że mają a nawet jak im się nie wydaje to miś płaci. A jak nie płaci to mają zainteresowania, żeby zwabić misia... A jakie wy macie zainteresowania? Chętnie poczytam. 

W punkt. Może należałoby się zastanowić (ok, może wierchuszka forumowa powinna to zrobić), czy idziemy aby na pewno w dobrym kierunku? Ale to tylko takie moje przemyślenia.

10 godzin temu, Ella eF napisał:

Czyli bezdzietność daje szansę na rozwijanie zainteresowań/ja tak w każdym razie mam.  😊

Paradoksalnie tak. I nie ma tu żadnej drwiny czy złośliwości. Po prostu mamy wtedy znacznie więcej czasu.

 

Osobiście mam wiele zainteresowań. Zbyt wiele, dlatego nie jestem pewien, czy któreś mogę nazwać pasją (po prostu zbyt mało czasu poświęcam na każde z osobna). Tyle, że gdyby ktoś mi zapewnił stały dochód bez konieczności pracy, to obawiam się, że nadal czasu na nie byłoby za mało ;)

Znam wiele osób obu płci, które mają zarówno zainteresowania, jak i pasje. Jak również takie, które ich nie posiadają (a może i mają, ale brak czasu powoduje, że nie ma nawet kiedy o nich wspomnieć). 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 hours ago, alicja95 said:

przyzwyczaiłam się do innego rodzaju cytowań na tym forum. A wątęk trochę naruszył moje nerwy, i uruchomił emocjonalną część mnie.

Szkoda twoich nerwow.

Kolejny temat prowokacyjny ktory tylko skreca w wiadomym kierunku.

Rob swoje i reszta sie nie przejmuj.

 

Co najlepsze, twoje zainteresowania (jak i paru innych kobiet z forum) i tak bylyby w tym rozrachunku duzo “lepsze” w porownaniu do duzej grupy panow na forum piszacych. Ale do tego oczywiscie nikt sie nie przyzna :)

Pozdrawiam.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Bohun trochę przesadzasz i widać jakąś frustrację z Twojej strony, wyluzuj trochę.

 

Najlepiej to zadać sobie pytanie czym są te pasje?

Bo dla mnie pasjonatem będzie gość/pani który/a zdobywa 8-tysięczniki, nurkują ekstremalnie czy rozbiera auta od A do Z i grzebie w nim z bananem na twarzy albo siedzi w ogródku i grzebie w nim w każdej wolnej chwili.

 

A to jak chyba słusznie zauważyła @alicja95 dotyczy mniejszej ilości społeczeństwa i nie ma co się spinać kto  jest lepszy a kto gorszy.

 

Czy ja mam pasje?

Sam nie wiem. W piłkę grałem, gram i będę grać póki zdrowie pozwoli. Interesują mnie taktyki/rozwój piłkarzy ale czy można to nazwać pasją czy to po prostu zainteresowaniem?

Lubię grzebać w ziemi, sadzić roślinki, podglądać i cieszyć oko jak rosną ale czy to jest powód do tego, że w jakiś sposób to jest bardziej ,,Ą,Ę” od tego, że jakaś kobieta np ma świra na punkcie włosów, fryzur itd?

Książki są pasją? No nie. Czytam bo lubię i przy okazji się czegoś dowiaduje.

Ostatnio zajarałem się mechaniką samochodową, konstrukcjami, zasadami działania różnych części.

 

Większość społeczeństwa nie ma pasji. Bez względu na płeć.

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cieszą mnie wypowiedzi niektórych Panów udzielających się w wątku. 

@Bohun, uderzyłeś naprawdę z grubej rury i obawiałam się, że reszta wypowiedzi będzie w podobnym, tendencyjnym tonie.

 

Miło się tak rozczarować.

 

@mac mam identyczną historię z cv, tylko z panami w roli głównej, więc takie sytuacje naprawdę niczego nie dowodzą.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@Bez-nazwy

 

Czy jeśli wpiszę w CV "granie na tamburynie i jedzenie ogórków kiszonych oraz obserwowanie piasków na pustyni" czy pracodawca na mnie nniej przychylnie spojrzy? 😉

Z ciekawości pytam bo gdy widzę takie coś to mam ochotę napisać "A co was to obchodzi".

Edited by SzatanKrieger

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, Bez-nazwy napisał:

@mac mam identyczną historię z cv, tylko z panami w roli głównej, więc takie sytuacje naprawdę niczego nie dowodzą.

Na tym forum dzielę się tylko własnym doświadczeniem i nie zamierzam nikogo do niczego przekonywać. 

 

I odpuść sobie słówko naprawdę. Bo naprawdę nie działa i nie wzmacnia wypowiedzi, a wręcz przeciwnie. 

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, foaloke napisał:

W punkt. Może należałoby się zastanowić (ok, może wierchuszka forumowa powinna to zrobić), czy idziemy aby na pewno w dobrym kierunku? Ale to tylko takie moje przemyślenia.

Oczywiście, że tak natomiast zawsze będą się zdarzać osoby idące w skrajności, jedne w jedną, drugie w drugą stronę i co z tym zrobić? Jeno warn i dobre słowo.

 

2 godziny temu, Jan III Wspaniały napisał:

Najlepiej to zadać sobie pytanie czym są te pasje?

W nazwie tematu jest mowa o zainteresowaniach a tu jak ktoś zauważył:

pasja=/=zainteresowanie

Można by rzec, że pasja, to takie wysoce pogłębione zainteresowanie sprawiające radochę i satysfakcję i osób z taką pasją jest mało.

 

2 godziny temu, Jan III Wspaniały napisał:

Większość społeczeństwa nie ma pasji. Bez względu na płeć.

Niestety, bo większość społeczeństwa to Janusze i Grażyny. Mielone na obiad, M jak miłość i czteropak Żywca - życie.

I dlatego prawdą będzie, że mało kobiet ma zainteresowania/pasje, bo mało wśród obu płci jest takich osób ogółem.

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
52 minuty temu, SzatanKrieger napisał:

Czy jeśli wpiszę w CV "granie na tamburynie i jedzenie ogórków kiszonych oraz obserwowanie piasków na pustyni" czy pracodawca na mnie nniej przychylnie spojrzy? 😉

To zależy od danego pracodawcy i stanowiska ;)

Nie chcę robić offtopu, bo to dość obszerny temat.

 

1 godzinę temu, SzatanKrieger napisał:

"A co was to obchodzi"

Możesz tak napisać. Tylko po co? :) Nikt nie pyta o to, bo chce wyśledzić, czym to Ty się tam zajmujesz, jak nikt nie patrzy :D Tylko po to, aby trochę lepiej poznać kandydata, mieć dodatkowe info i tematy na rozmowie kwalifikacyjnej tudzież 'interview' w obecnych czasach :D 

 

Godzinę temu, mac napisał:

I odpuść sobie słówko naprawdę. Bo naprawdę nie działa i nie wzmacnia wypowiedzi, a wręcz przeciwnie

Naprawdę?

Share this post


Link to post
Share on other sites
52 minuty temu, Bez-nazwy napisał:

To zależy od danego pracodawcy i stanowiska ;)

Nie chcę robić offtopu, bo to dość obszerny temat.

 

Doprawdy? To idź i wypróbuj dokładnie te opcje którymi zapodał  @SzatanKrieger w pierwszej lepszej firmie - jak dostaniesz pracę z takimi danymi na CV to postawię Ci piwo. :lol:

Koniecznie przyniosłabym jeden słoik ogórków na rozmowę kwalifikacyjną, żeby nie było, że się ściemnia na papierze i nie ma pokrycia w rzeczywistości...

  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może i temat to podpucha jak pisze @Tomko szkoda jednak że @Ewka już się nie odezwała po obraźliwych wpisach @Bohun . Chciałam jej napisać że mam w rodzinie muzyków. Sama może mam tylko różne zainteresowania ale znam właśnie niewielu ludzi z pasją.Ludzi po prostu i bardzo to u nich cenię.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@Hippie :D

 

Mówimy tylko o zainteresowaniach a nie kwalifikacjach i doświadczeniu ;)

A jest to tylko jakaś tam dodatkowa sprawa na cv, a nie kluczowa kwestia. 

No i jest kilka dziedzin, gdzie taki niekonwencjonalny wpis mógłby się sprawdzić. Choćby copywriting, game development etc. Dziedziny, w których kreatywne myślenie jest w cenie. Jednak całość powinna być spójna i zgrana pod konkretne stanowisko, ale także firmę, ponieważ różna jest kultura pracy w różnych miejscach :) 

Edited by Bez-nazwy

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, Ewka napisał:

Trudno wskazać mi znajomą, która nie ma żadnych zainteresowań. Każda czymś się zajmuje w wolnym czasie (czytanie książek, sport, śpiew, antropologia, podróże...) lub ze swojego hobby zrobiła zawód.

 

Ja ze swojej pasji zrobiłam zawód, jestem muzykiem. Z tego względu najczęstrzy kontakt mam z innymi muzykami, ale też ludźmi uprawiającymi inne sztuki, także z kobietami. 

Czytam sobie Pań przypisy. Ze zrozumieniem, rzecz jasna. Może czegoś nowego się dowiem.

No i... trudno sobie wyobrazić w jaki sposób można "zrobić zawód -> komuś (ew. zawodzić, zrobić zawód). Chyba, że miłosny. Ale to pewnie "wyrządzić"... :)

 

Takie tam moje proste przemyślenia... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Bez-nazwy Czy piszesz to na podstawie swojego doświadczenia, lub znajomych? 

Jeśli tak ok. Ale jeśli tylko na podstawie tego co się ogólnie Tobie wydaje, co piszą w sieci na ten temat etc, to sorry, ale nie kupuję tego. 

Myślę, że CV jest o tyle ważnym dokumentem i generalnie wizytówką Twojej osoby, że raczej takie rzeczy nie są na miejscu, no chyba, że chcesz być uznana za błazna. Jak mowa o kreatywności, to uważam, że wystarczy, iż się napomknie o niej w zwykły sposób... to że masz upodobania do ogórków, możesz zawsze zdradzić jak już dostaniesz pracę i będziesz wiedziała, że środowisko pracy to zrozumie i przyjmie. :P 

 

Dobra, żeby nie było, że wykolejam temat.

 

Czy mam pasje? Raczej póki co zainteresowania. Dużo zainteresowań. Lecz są one dość powierzchowne i z czasem mogę odłożyć to a zająć się czymś innym. 

Jednym z takich niezmiennych i stałych są podróże . Mam dużo marzeń z tym związanych. Póki co średnio się w tym realizuję bo ogranicza mnie budżet jednak we wrześniu mam w planach mój pierwszy dalszy wyjazd - Włochy> Neapol + Wezuwiusz + Pompeje. Szczytem marzeń jest Japonia i Stany Zjednoczone. W kulturę Japonii swego czasu bardzo się zanurzyłam i bardzo mnie intryguje - jest bliska moim ideałom i dlatego też podróż tam byłaby dla mnie totalnym spełnieniem. W Stanach chciałabym zobaczyć te wielkie miasta jak Nowy Jork, Las Vegas, Miami ale też poznać dzikie rejony tego kraju. Jest generalnie mnóstwo miejsc które chciałabym zwiedzić. Chciałabym postawić nogę w różnych zakątkach świata, poznać różne kultury, zebrać masę zdjęć z każdego odwiedzonego miejsca. Liczę, jednak że większość wyjazdów to będą spontany - co bardzo jest w mojej naturze :) 

Do listy zainteresowań dochodzi fotografia, którą też bardzo lubię i gdy mam aparat w ręce to jestem jak w transie. Mam już aparat na oku i jestem bardzo blisko tego by w końcu go zakupić. 

Interesuję się również masażem i to jest póki co mój główny cel na tę chwilę. Chciałabym zostać masażystką i kształcić się w tym kierunku. 

Uwielbiam chodzić po górach ale nazwałabym to bardziej zainteresowaniem. 

Prowadzę zdrowy tryb życia i uprawiam sport - kolejne. Nie tylko dlatego, że chce schudnąć i się podobać sobie i mojemu samcowi. Czerpię z tego ogromną radość. Nie cierpię bezczynnie siedzieć w domu. Jestem coraz bliżej tego, by zapisać się na sztuki walki, które mnie również interesują. 

Od czasu do czasu zajmuję się rękodzielnictwem i ozdabianiem staroci, grzebaniu się w masie solnej, tworzeniem świeczek. Lubie swoimi dziełami ozdabiać mieszkanie.  Musze mieć na to wenę i natchnienie.

Interesuje mnie też psychologia i duchowość. W tym siedzę bardzo głęboko i praktycznie na okrągło. 

 

W moim obecnym środowisku mam mało pasjonatów. Jednak znam dużo dziewczyn co robią paznokcie, są kosmetyczkami, moja najlepsza przyjaciółka zajmuje się fotografią, znam też ludzi co interesują się grafiką komputerową, grami, znam duże grono muzyków, artystów, malarzy. Znam kobietę podróżniczkę, która jest instruktorką fitness i prowadzi też sesje medytacyjne - myślę, że ją można spokojnie nazwać pasjonatką. Znam tatuażystę, który się spełnia i ma już bardzo pokaźne portfolio. Jest też gość, który tworzy niesamowite portrety. 

Podziwiam ludzi, którzy potrafią oddać się całkowicie jednemu zajęciu i doskonalić się w tym. Ja tak nie umiem. Lubię mieć szeroki wachlarz zajęć i zainteresowań. 

 

Nie ma co się mierzyć na ilość/jakość zainteresowań.

Każdy ma prawo żyć jak potrafi i chce. Ważne by znaleźć szczęście w tym co się robi.  Reszta nie ma większego znaczenia.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
7 godzin temu, Jan III Wspaniały napisał:

@Bohun trochę przesadzasz i widać jakąś frustrację z Twojej strony, wyluzuj trochę.

Na pewno trochę cyniczny i rozczarowany jestem, ale nie sfrustrowany jeszcze ;)

6 godzin temu, Bez-nazwy napisał:

...

@Bohun, uderzyłeś naprawdę z grubej rury i obawiałam się, że reszta wypowiedzi będzie w podobnym, tendencyjnym tonie.

 

Miło się tak rozczarować.

Oj, ta, oj tam - każdy ma chwilę słabości, nawet jako robot jestem w jakimś tam stopniu człowiekiem :)

3 godziny temu, Ella eF napisał:

Może i temat to podpucha jak pisze @Tomko szkoda jednak że @Ewka już się nie odezwała po obraźliwych wpisach @Bohun . Chciałam jej napisać że mam w rodzinie muzyków. Sama może mam tylko różne zainteresowania ale znam właśnie niewielu ludzi z pasją.Ludzi po prostu i bardzo to u nich cenię.

A już nie przesadzaj, w tym wątku na pewno się więcej nie wypowiem ;)

Pozdrawiam

Edited by Bohun

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 25.06.2019 o 20:41, Bohun napisał:

No cóż drogie @Ewka pozwolę sobie to rozebrać na czynniki pierwsze wasze hobby:

Czytanie książek - Romanse piorące mózg i inny badziew :(

Sport - sex, czasem bieganie coby trzymać figurę :)

Śpiew - Śpiew :)

Antropologia - usprawiedliwianie sobie czemu mu na mój widok nie staje już... :(

Podróże - to oczywiście podróże...w celu zapoznania niepiśmiennego afro (wiem, klasyk) w celu przeżycia niesamowitej Przygody aby wspominać o tym wnukom na starość :(

@Bohun kompletnie nie rozumiem Twojego zachowania.

 

Jedna z forumowiczek założyła temat o tym, jakie ktoś ma hobby.

 

Druga forumowiczka wymieniła swoje hobby/pasje/zainteresowania.

 

A Ty udowadniasz jej, że to nie jest hobby. Nie wiem, dla mnie wygląda to na narzucanie swojego punktu widzenia, jako Jedynego Słusznego. Możesz nie lubić takich aktywności i o tym napisać, ale udowadniać komuś, że to nie jest tak właściwie hobby? WTF?

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

oho, znowu był bulwers. :D

u mnie urok taki, że jestem ciągle czymś zainteresowana i zajęta, ale czy mam prawdziwą pasję, taką, która mnie autentycznie pochłania?! hmm, aż tak niestety nie, ale jest to w uj specyficzne i to wraca jak boomerang, gdy odstawię. Te branże to : coś wokół wolontariatów i tanatologii. Choć nie jestem już pielęgniarką, to sytuacje związane z czyimś umieraniem wracają, w sensie, że jakimś dziwnym trafem jestem w sytuacjach, gdzie ktoś nie może poradzić sobie np.ze swoją chorobą, czy chorobą bliskiego. I mam jakiś kurde automatyzm, że ruszam ten temat i po prostu o tym gadam z tą osobą. Ostatnio miałam klientkę, która pochowała 30-letnią córkę, dość oschle o niej mówiła i zapytałam wprost, co ma za złe córce, bo raczej na lekach uspakajających pani nie jest, odpowiedziała kobitka, że jej córka nie była człowiekiem, tyle narobiła złego innym ludziom, że trudno jej wspominać dobrze o córce, choć ciężko jej po śmierci córki. Dziewczyny opowiadały mi, że jej córka była kierownikiem pewnego oddziału placówki bankowej, i że kobita ponoć była b.ciężką osobą w życiu, a tym bardziej w pracy. Klientka jest teraz moją stałą klientką, ale od tamtego czasu nie ruszam tematu, myślę, że jak będzie chciała to go ruszy. 

Czym interesuję się od lat : kuchnia, swojskie jadło, kwiotki. Teraz będę mieć urlop to wrócę na wieś, będzie ogródek, zaprawy, kwiaty ozdobne do zadbania, chciałabym porobić swoje sery, szyneczki, naleweczki.... ale tydzień urlopu to za mało xD 
Uczę się ormiańskiego i ruskiego, ale czasu na to mało, więc wieczorem odpalam sobie aplikacje, wracam do notatek od Ormianki i na razie tyle. Lekcja ormiańskiego kosztuje mnie 70-100 zł, więc... kieszeń trochę boli.
Uwielbiam zabytkowe, drewniane kościoły, kaplice. Jest w nich taki urok.
Uczę się robić snutkę golińśką (wielkopolski haft), uwielbiam ludowe klimaty, etnografię, więc z tej racji mówię z gwarze, uczę się rękodzieła, ale szczerze - kurna, szacun dla tych babeczek, co zapierdzielają na maszynie, na kołowrotku, na bambrynie, na drucikach, i na czym tam jeszcze. To co one robią, to kosmos! Co do szczegółu, szczególiku dokładnie zrobione, wyhaftowane, odwzorowane! 


 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 26 czerwca 2019 o 16:03, Hippie napisał:

 

Interesuję się również masażem i to jest póki co mój główny cel na tę chwilę. Chciałabym zostać masażystką i kształcić się w tym kierunku. 

Nie chcę niczego odradzać, to Twoja decyzja, ale przemyśl, czy dasz radę w ten sposób x-lat pracować. Jest to mega obciążające dla rąk i barków, po kilku latach takiej pracy, sama możesz potrzebować terapii.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

@a.jolie Wiem i jestem świadoma w pełni na co się piszę. 

Trenuję regularnie, więc tym samym wzmacniam swoje ciało.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 26.06.2019 o 14:26, Ella eF napisał:

Może i temat to podpucha jak pisze @Tomko szkoda jednak że @Ewka już się nie odezwała po obraźliwych wpisach @Bohun . Chciałam jej napisać że mam w rodzinie muzyków. Sama może mam tylko różne zainteresowania ale znam właśnie niewielu ludzi z pasją.Ludzi po prostu i bardzo to u nich cenię.

@Ella eF, czytam, ale nie mam nic więcej do dodania. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 25.06.2019 o 22:52, RealLife napisał:

Kobiece pasje jeśli już są to kończą się w momencie pojawienia się dzieci. 

 

Później tylko dzieci, dzieci, dzieci i gdzie pojechała jedna z drugą na wakacje oraz gdzie była na Sylwestrze. 

 

Pisze tu o kobietach 30+, bo może te młodsze bez męża i dzieci to coś tam robią. 

A na jakiej podstawie tak twierdzisz? Dzieci mozgu nie zabierają. Tzn. Moze i zabieraja ale Dżesikom co majom horom curkem. Ale normalne kobiety mające pasje i potomstwo potrafią znalezc czas i na rozwijanie się. 

A tak odnosnie tych wpisow w CV. To myslalam ze nikt tego nie czyta. Mile zostalam zaskoczona na ostatniej rozmowie kwalifikacyjnej. W komosji bylo 2 panow i pani. I odniesli sie do tego co wpisalam w te rubryke rowniez. Nawiazala sie ciekawa bardzo rozmowa. I dostalam tę pracę. Zawsze mi sie wydawalo to najmniej istotne (wazniejsze w koncu są kompetencje i doswiadczenie zawodowe), ale okazuje sie ze ma znaczenie to czy faktycznie intetesujesz sie tym co wpiszesz i potrafisz o tym opowiadac i uniesc dyskusje, zainteresowac danym tematem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
46 minutes ago, MalVina said:

A na jakiej podstawie tak twierdzisz? Dzieci mozgu nie zabierają.

 

Nie chodzi o mózg ale czas i zmianę priorytetów w życiu. Jak będziesz miała 2 dzieci to pogadamy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, RealLife napisał:

 

Nie chodzi o mózg ale czas i zmianę priorytetów w życiu. Jak będziesz miała 2 dzieci to pogadamy.

Skąd założenie że ich nie mam?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 25.06.2019 o 22:04, Ella eF napisał:

panie po 60 tce które biegają z kijami;

Te Panie to biegają tylko po to żeby wszystkich po kolei obrobic i zajrzeć co kto ma na posesji nowego.

W dniu 25.06.2019 o 22:04, Ella eF napisał:

 

 

Edited by szamana997lech

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zależy czym dla kogo jest hobby. No ale w czasie tzw. "po pracy" robię kilka rzeczy.

 

Przede wszystkim samodzielnie dokształcam się w dziedzinie parapsychologii i ogólnopojętych zjawisk paranormalnych głównie przez pryzmat wiar chrześcijańskiej i judaistycznej. Zaszczepila to we mnie babcia, która po śmierci mojego dziadka chciała za wszelką cenę dowiedzieć się gdzie jest jej mąż. 

 

Dużo maluję. Nie mam ogromnego talentu, ale relaksuje mnie to. Ukochanego, ulubionych aktorów, muzyków, moje króliki, jakieś pierdoły, najczęściej na zwyklych podobraziach farbami akrylowymi. 

 

Gromadzę także literaturę i wiedzę na temat kultury i religii dawnych Słowian. Chcę ją jak najlepiej przekazać swoim przyszłym dzieciom, żeby te cudowne zwyczaje i wierzenia nie umarły z biegiem czasu. Sama należę do Rodzimego Kościoła Polskiego, mimo że (może niestety) nie praktykuję :)

 

Jak chcę się odmóżdżyć to po prostu gram w Wiedźmina 3 na konsoli.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.