Jump to content

Nowe nastawienie i odbudowanie siebie.


Recommended Posts

Witam, po długiej nieobecności?.

 

Wracam na forum, po długiej nieobecności, kilku nowych doświadczaniach, zmianie mentalności i zupełnie innym spojrzeniu na rzeczywistość. 

 

Odniosę się do swoich wcześniejszych wpisów. Wiele z nich jest już nieaktualnych. 

 

Powiedzmy, że życie bywa przewrotne i o ile rodzina mną kiedyś gardziła, to teraz patrzą się na mnie inaczej. A to wszystko zasługa odnowy duchowej, czyli medytacji oraz nagrań podprogowych, co przełożyło się na lepsze poznanie siebie i własnych emocji, co poskutkowało brakiem powściągliwości. 

 

Pokochałem się na nowo i zacząłem szanować. Skutek? Ciotki mnie uwielbiają, wujkowie podziwiają, a nawet zaczynają we mnie wierzyć, z kuzynostwem się polubiłem. A co do starszego brata i jego żony. W tym roku nastąpiły dwie burzliwe wymiany zdań. I jak sobą dawałem kiedyś pomiatać, tak teraz przestali się na mnie wyżywać i podleczać swoje kompleksy. Teraz już każdy zastanawia się 100 razy, co do mi do powiedzenia. 

 

W sporcie zaliczam nieustanny progres. Jeszcze kilka, kilkanaście treningów i zacznę podciągać się na jednej ręce. Podejrzewam, iż jeśli wzmocnię talię, to utrzymam "front level". Ale najważniejszy jest wzrost siły i zdrowia. Nie wspomnę o samopoczuciu. 

 

Na płaszczyźnie zawodowej udało mi się przejść szkolenie przygotowawcze do wojska. Niektórzy twierdzą, że stałem się nawet legendą kompanii. Wrażenie po sobie zostawiłem dobre; byłem jedną z nielicznych osób, które zachowywały pogodę ducha i entuzjazm, przy odbywaniu służby. Mam też jasną wizję, co chce robić. 

 

Dzisiaj pilnuję również, z kim się zadaję. Toksycznym osobą powiedziałem "nara". Poznałem również wiele wartościowych osób. Wydawało mi się, że jestem gorszy od nich, ale wreszcie zacząłem się doceniać i wcale nie wypadam tak blado. Nawet zdarzyło mi się kilkanaście razy podejść do obcych ludzi i zostawiać ich w dobrej atmosferze. Czyli wzrasta mój ekstrawertyzm. 

 

Przeczytałem również kilkadziesiąt wartościowych książek, dzięki którym zaczynam się odblokowywać i myśleć.

 

 

Mimo, że nie logowałem się na przez niemal półtorej roku, to jednak często śledziłem forum. I myślę, że to jest dobry czas, na wznowienie aktywności. 

 

Także, pozdrawiam?.

  • Like 10
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites

Siemano @Ziomek. Brakowało mi Twoich wpisów :) Cieszę się, że wróciłeś i gratuluję :) 

 

Jakie nagrania podprogowe polecasz? Pytam bo teraz sam zacząłem się interesować mocno tym tematem nawet sam chcę dla siebie takie stworzyć, ale jestem laikiem.

Edited by dobryziomek
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Grunt to nie robić nic na siłę. Idziesz swoją drogą, a jak ktoś po drodze rzuca kłody, to zrywasz znajomość. Zazdrośników jest więcej niż nam się wydaje. Często są to nawet najbliższe osoby jak dziewczyna, żona, brat, matka itd.

Edited by doler
Link to post
Share on other sites

@dobryziomek, mam do przedstawienia nowe wpisy, ponieważ tymi małymi, acz stanowczymi kroczkami odmianiłem swoją osobowość?

Dzięki, brakowało mi twardych, a zarazem elastycznie postrzegających świat osób. Dopiera po czasie docierały do mnie pewne sugestie?

 

Na razie te, które katuję, czyli "Afirmacje", "Sztukę Relaksu" i "Modlitwę do przyjaciela Boga". Podejrzewam, bo sam też niewiele wiem na ten temat, że trzeba dobrać dobre słowa i muzykę, które pokierują naszym stanem emocjonalnym do konkretnego działania, zmieniając naszą osobowość, na tą, jakiej oczekujemy. 

 

@doler sporo czasu poświęciłem i nadal poświęcam, na życie zgodnie z własnym sumieniem. Zdaję sobie sprawę z obecności nieprzychylnych osób, dlatego staram się ich niechęcić do siebie swoją pozytywną energią. Zawistnicy zaczęli mnie opuszczać, odkąd postanowiłem poznawać tylko wartościowe osoby i zmieniać swój świat na lepsze. I jakoś specjalnie za nimi nie tęsknię. A nawet jestem im wdzięczny, za pewne doświadczenia i odkrycie prawdziwej twarzy.  

Link to post
Share on other sites
6 hours ago, Ziomek said:

Na płaszczyźnie zawodowej udało mi się przejść szkolenie przygotowawcze do wojska. Niektórzy twierdzą, że stałem się nawet legendą kompanii. 

Zazdroszczę. Ja byłem pogardzany do końca.

Link to post
Share on other sites

@Młody Samiec wszystko masz w forumowym sklepie. Korzyści wymieniłem w trzecim i czwartym akapicie. Właściwie to niczego?

 

@Tadamichi Kuribayashi najlepsze jest to, że stać mnie na więcej. Nawet inspiracje i przydatne rzeczy same zaczęły się pojawiać.

 

@Morgan86 dzięki?

 

@Trevor powiem szczerze, że pierwszy miesiąc był dla mnie ciężki. Ale potem się ogarnąłem i otworzyłem na innych. Rzeczy, które były uciążliwe, nagle mnie wzmocniły. 

Link to post
Share on other sites
2 hours ago, Ziomek said:

Ale potem się ogarnąłem i otworzyłem na innych. Rzeczy, które były uciążliwe, nagle mnie wzmocniły. 

Możesz napisać na czym polegało to otworzenie się na innych?

Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.