Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Tadamichi Kuribayashi

Antyoksydanty i odtruwanie organizmu

Recommended Posts

Posted (edited)

Witam. Dziś mija mój 50 dzień jak rzuciłem alkohol i inne zabawki. A że alkohol to trucizna aby oczyścić organizm sięgnąłem po:

 

- czosnek (2-3 ząbki)

- wodę z cytryną (sok z 2-3 cytryn)

- napar z czystka (2-3 szklanki)

- zieloną herbatę (2-3 szklanki)

- wyciąg z pestek winogron (1 tabletka)

- chlorelle (2 płaskie łyżeczki)

 

Tyle wyczytałem w internecie i polecono mi w sklepach ze zdrową żywnością. W nawiasach napisałem moją dzienną dawkę. I przyznam że po dłuższym stosowaniu tego wszystkiego czuję się znakomicie. Mam więcej energii, przestałem odkładać sprawy na później tylko robię je na bieżąco, częściej się uśmiecham, syfy na twarzy zniknęły, budzę się wypoczęty, mniej się przemęczam nawet w bardzo upalne dni.

I ze swojej strony mogę te sześć rzeczy gorąco polecić!

 

A co Wy stosujecie na odtrucie organizmu? Zapraszam do dyskusji :)

 

 

 

Edited by Tadamichi Kuribayashi
  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, Tadamichi Kuribayashi napisał:

A co Wy stosujecie na odtrucie organizmu?

Potrawy bezmięsne i owoce, dużo wody tak aby siusiu było bezbarwne, dobre wypocenie podczas wysiłku fizycznego.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tyle ze alkohol zostaje metabolizowany jakoś trucizna w wątrobie, nie rozumiem ostatniej mody na detoksyfikacje itd.

 

Nie mówię ze te mikstury nie wpłyną pozytywnie na twój organizm, uważałbym z cytryna bo działa dość szkodliwie na zęby, ja piłem przez rurkę :) 

 

I spodziewaj się ze twój pot bedzie miał zapach zjedzonego strawionego i wysranego ciała zwierzęcia. W zależności od tego jak zareaguje organizm.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odłożyłbym: 

  • słodycze
  • alkohol 
  • pieczywo, chyba, że umiesz piec swoje 
  • mieso 
  • napoje słodzone, gazowane 
  • ciastka i wszystkie tego rodzaju przekąski
  • kawę i mocną herbatę

Zacząłbym: 

  • jeść warzywa i owoce, ale uważałbym co jem z czym i jakie, nie wasze połącenie jest dobre 
  • pić wodę 
  • pić zioła 
  • uprawiać sport
  • przebywać więcej na słońcu = witamina D 
  • czystek jest ok, ale używałbym korzenia syberyjskiego 
  • odrobaczyłbym się, tak dobrze czytacie, odrobaczyłbym się. Tak jak rolnik hoduje świnie i ją odrobacza tak samo człowiek powinien odorbaczyć się raz na rok. Każdy ma pasożyty. Jeśli jest ich dużo w organiznmie to pojawiają się odczuwalne zmiany. 
  • zrobił badania krwi 
  • ułozyłbym dietę
  • odkładał komórkę dalej od siebie ;)
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, viko napisał:

 

Odłożyłbym: 

  • słodycze
  • alkohol 
  • pieczywo, chyba, że umiesz piec swoje 
  • mieso 
  • napoje słodzone, gazowane 
  • ciastka i wszystkie tego rodzaju przekąski
  • kawę i mocną herbatę

 

Nie jadłem niczego z tej listy przez rok i jadłem wszystko z tej listy przez resztę czasu, poziom nudy w moim życiu wtedy osiągnął punkt krytyczny. To tak jakby mieć w domu żonę i jej nie wyruchac bo traci się po seksie siły. Można tak, ale po co, moim zdaniem życie stanie się jałowe. Oczywiście jeśli się dobrze czujesz na tej diecie to powodzenia. :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
2 minutes ago, ZamaskowanyKarmazyn said:

poziom nudy w moim życiu wtedy osiągnął punkt krytyczny.

No i był ku temu powód, to co zdrowe nie zawsze jest smaczne. Niestety, coś za coś. Chcesz się odtruć czy nie. Wybór należy do Ciebie ;)

Edited by viko

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ZamaskowanyKarmazyn @viko Jedno to bycie zatrutym jedzeniem moim zdaniem, a drugie to inny poziom zatrucia, a mianowicie zatrucie psychiczne odnośnie nawyków żywieniowych. Tak "nudnym" jadłospisem można sobie nieźle zryć głowę, że potem ludzie boją się zjeść kostkę czekolady czy coś.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@vand mój trener zawsze mówił ze jedz  polowe czekolady na 3 dni nic ci sie nie stanie, jedz 3 tabliczki dziennie czekolady to rozjebiesz sobie wnętrzności. Tak samo jest z używkami, sterydami, jedzeniem, praktycznie ze wszystkim.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może się mylę ale mnie się wydaje że alkohol wystarczy odstawić a organizm sam się oczyści z toksyn. Kiedyś se zrobiłem przerwę w piciu trwającą miesiąc czasu, żadnej poprawy nie odczułem toteż zacząłem na nowo żłopać złocisty napój bo jak pisałem wcześniej lobię ten stan.

Po co to sobie odmawiać przyjemności w życiu ? Why ?

Pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites

Antyoksydanty, czy odtruwanie? 

Jeśli chcesz zmniejszyć stres oksydacyjny w organizmie, stosuj antyoksydanty. Najsilniejszym jest zdaje się likopen. 

Co do odtruwania, to nie używaj trucizn, a będzie spoko, organizm sam się wyreguluje :-) Ktoś tu polecał jedzenie owoców. W małej ilości spoko. Pamiętaj, że cukier też jest trucizną!

Głodówki? Jestem totalnym zwolennikiem. Moja pierwsza głodówka trwała 10 dni, ale co po niej zrozumiałem i osiągnąłem to moje. Żadne cudowne wyciągi z kutasa nie zrobią tego, co potrafi głodówkowa endogeneza. A jeśli temat Cię zainteresuje, sięgnij po publikacje Małachowa o głodówkach :-)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@viko Podpisuję się obiema rękami, pod tym co wyżej napisałeś! Większość stosuję już od dawna i jak na razie czuję się świetnie.

Dorzucę tylko swoje 3 grosze :)

 

Komórka.

Szkodliwa przy uchu, szczególnie gdy śpimy. Ja na noc wyłączam i włączam ją dopiero rano, gdy wstanę. Rozmowy staram się prowadzić przez KABLOWY zestaw słuchawkowy. Oprócz tego pozbyłem się w domu WiFi (całą sieć mam po kablu, laptop jest na kabelku). Z sieci za pomocą smartfona korzystam bardzo rzadko.

 

 

Dieta

Tutaj staram się stosować przysłowie:

Śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, a kolację daj wrogowi.

Z doświadczenia doszedłem do wniosku, że dużo gorzej czuję się, gdy najem się na noc. Najlepiej mi się śpi z pustym żołądkiem, więc ostatni posiłek staram się jeść ok 16-17tej. W moim przypadku to działa. Wstaje człowiek wyspany i wypoczęty.

 

Pasożyty

Tutaj przeczytałem na jednej ze stron dotyczącej zdrowego odżywiania (jakaś Akademia Zdrowia, czy coś w tym stylu) o ciekawej mieszance ziołowej. Źródła tego opracowania nie mogę już od dłuższego czasu znaleźć (mieli tam bardzo ciekawe patenty, oparte na medycynie naturalnej), znalazłem jednak bardzo podobne opracowanie,  oparte prawdopodobnie na tamtej pracy. Wklejam w całości, dla potomności.

 

Cytat

Jak pozbyć się pasożytów

Z tego filmu dowiesz się jak bezpiecznie i szybko pozbyć się pasożytów z organizmu naturalnymi środkami i bez szkody dla zdrowia. Dziś omówię tworzenie mieszanki, w skład której wchodzą 3 zioła: wrotycz, piołun i goździki. Dodam jeszcze jeden sekretny składnik, który zwiększa efektywność mieszanki. Wszystko, czego będziecie potrzebować w tej metodzie możecie kupić w aptece i w każdym sklepie na targu, gdzie sprzedawane są przyprawy.

Piołun i wrotycz działają na duże pasożyty, na dorosłe osobniki, grzyby i pierwotniaki, natomiast goździki powstrzymują rozwój jaj i larw glisty, co uniemożliwia ich rozwój. Wszystko razem daje bardzo skuteczną mieszankę. Zacznijmy więc gotowanie.

Mieszać składniki należy w takich proporcjach:

4 części wrotyczu

2 części goździków

1 część piołunu

Po to, aby łatwo było obliczyć weźmy 20 gramów goździków, 10 gramów piołunu i 40 gramów wrotyczu. Mielimy to tak drobno, jak się da, do takiego oto rodzaju proszku. Przyda nam się dobry słoik, w którym można hermetycznie przechowywać tę mieszankę, ponieważ jej siła znajduje się w olejkach eterycznych tych roślinach, a gdy olejki eteryczne wyparowują skuteczność mieszanki zmniejsza się. Dlatego bardzo ważne jest hermetyczne przechowywanie.

Taki wyszedł proszek z wrotyczu.

A teraz dodamy nasz sekretny składnik: są to nasiona ostropestu.

Dodamy tego 15 gramów.

Nasiona ostropestu są potężną ochroną dla waszej wątroby. Chodzi o to, że mieszanka tych 3 ziół nieco zatruwa krew, i stwarza takie środowisko w organizmie, aby pasożyty nie były w stanie przeżyć. To będzie w tym czy innym stopniu wpływać na waszą wątrobę, która musi unieszkodliwiać toksyny. Należy wątrobę wesprzeć. A najlepszym środkiem dla ochrony wątroby są nasiona ostropestu.

Ta dam!

Mieszamy i mieszanka gotowa.

Tak więc, w jaki sposób używać tego cudu?

Trzy razy dziennie. Pierwszego dnia najlepiej weźcie jedną porcję, drugiego dwie, a trzeciego trzy. Trzy razy dziennie po płaskiej łyżeczce, ale z czasem będzie to jednak tracić na sile, nawet jeżeli słoik będzie bardzo hermetyczny. I wtedy trzeba będzie brać większe porcje, dlatego też już pod koniec miesiąca ja mogę śmiało brać tyle. (Ale to ja, wy patrzcie na reakcję waszego organizmu)

Bierzemy łyżeczkę mieszanki pół godziny przed jedzeniem i popijamy.

Uhm, mocna…

W pierwszych 3 dniach mieszanka będzie najmocniejsza.

Przyjmujemy ją w ten sposób w ciągu 14 dni, potem robimy przerwę 7 dniową i znowu przyjmujemy następne 14 dni. Właśnie taki cykl pozwala bardzo skutecznie usunąć pasożyty.

Przeciwwskazania:

Okres u kobiet, ponieważ te zioła będą powodować większą ilość krwawienia, dlatego nie zaleca się.

Kobiety w ciąży i karmiące piersią do 3 lat, oraz dzieci do 7 lat powinny używać mieszanki dość ostrożnie, ponieważ piołun jest bardzo mocnym środkiem.

Dalej: ludziom, którzy mają raka, bez zgody lekarza, przyjmowanie nie jest wskazane.

A dla wszystkich zdrowych stosowanie jest obowiązkowe.

Pozbywając się pasożytów pozbędziecie się wielu chorób, i wielu „problemów” zdrowotnych, które mogą u was być.

Podczas terapii zalecam wyeliminowanie z diety wszelkich produktów zawierających cukier, bez względu na to, czy są to cukierki czy ciasto waszej babci. Także produkty z białej mąki, a zwłaszcza na drożdżach. To zapewni wam 50% sukcesu. Najlepiej zastąpić te produkty zieleniną, soczystymi owocami i świeżymi surówkami.

Jeszcze jedna uwaga, co do przyjmowania. Chodzi o to, że gdy zaczynacie brać mieszankę, może pojawić się wysypka na skórze, senność lub ból głowy.

To jest normalne, i jeżeli coś takiego wystąpi i poczujecie się mało komfortowo to polecam zmniejszenie dawek mieszanki, oraz picie większej ilości wody i dodanie więcej ostropestu, wasza wątroba wymaga bowiem lepszej ochrony.

Jeśli wideo ci się spodobało stawiaj łapkę w górę, subskrybuj mój kanał, aby otrzymywać więcej fajnych informacji w filmikach, patrz, jest ich tam bardzo dużo. Do zobaczenia, dziękuję Ci za to, że polepszasz swoje życie i inspirujesz swoim przykładem setki i miliony ludzi wokół ciebie.

 

 

źródło: https://treborok.wordpress.com/jak-pozbyc-sie-pasozytow/

(bardzo ciekawa strona, proponuję zaglądać systematycznie).

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Tadamichi Kuribayashi napisał:

A co Wy stosujecie na odtrucie organizmu? Zapraszam do dyskusji

TAD 600 glutation. Raz na kwartał. Cudownie działa na mój organizm. Wyniki morfologii oraz biochemii krwi jak u nastolatka. Do tego od kiedy stosuję (5 lat) to w ciągu roku nie łapie mnie nawet przeziębienie. Minus to cena oraz dość bolesne iniekcję.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, Baca1980 napisał:

TAD 600 glutation

Zaciekawiłeś mnie. Jak to się zażywa?

2 godziny temu, Bohun napisał:

Może się mylę ale mnie się wydaje że alkohol wystarczy odstawić a organizm sam się oczyści z toksyn. Kiedyś se zrobiłem przerwę w piciu trwającą miesiąc czasu, żadnej poprawy nie odczułem toteż zacząłem na nowo żłopać złocisty napój bo jak pisałem wcześniej lobię ten stan.

Po co to sobie odmawiać przyjemności w życiu ? Why ?

Pozdro

Nie chodzi mi o konkretne odtrucie po odstawieniu alkoholu tylko o całościowe będące konsekwencją zmiany stylu życia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Tadamichi Kuribayashi napisał:

Zaciekawiłeś mnie. Jak to się zażywa?

Iniekcja domięśniowa lub wlew dożylny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Iniekcję domięśniową robię sobie sam. Taką iniekcję(domięśniową) można też zrobić w każdej przychodni gdzie jest gabinet zabiegowy. Koszt iniekcji 50 zł. Natomiast wlew dożylny będzie kosztował ok 100-150 zł . Do tego trzeba mieć aktualne badania krwi z zakresu morfologii. No i dłużej trwa bo ok. godziny. Chyba że masz np. znajomego ratownika medycznego lub pielęgniarkę. To wtedy za "flaszkę". Znam też hardcorów którzy sami potrafią zrobić sobie kroplówkę:).

Edited by Baca1980

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.