Jump to content

Recommended Posts

Pojęcie magi i okultyzmu jest obecnie wypaczone przez filmy oraz książki z działu - Horror/Fantasy, tematowi też nie pomagają liczni internetowi "magowie" - szczególnie ci od trzaskania tablic stworzenia, oni to sobie mogą trzasnąć co najwyżej bąka w kiblu.

 

Czy magia istnieje ? ....a są dowody że nie ???? 

Temat tyle kontrowersyjny co niebezpieczny. Wiem jedno - prawdziwej magii - jeżeli taka jest - to nie nauczymy się z blogów czy YouTuba, jeżeli taka wiedział istnieje na prawdę to dostęp do niej jest ściśle kontrolowany i na pewno jakieś oszołomy nie mają do niej dostępu i raczej jest z nią tak jak z " pracą dla służb " - albo się pracuje dla służb ...albo się o tym mówi.

 

No i czym jest magia, okultyzm .... ???rzucaniem tejemnych zaklęć,  przywoływaniem demonów ? Czy umiejętnością wpływania na swoją lub czyjąś podświadomość, wzmacnianie jej lub osłabianie. 

 

przyjaciel_wd-03.jpg

 

Edited by wojkr
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 82
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

@Bohun doceniam Twoją głupotę odwagę, ale jak pewnie wiesz, człowiek jest istotą duchową, a wokół tej istoty krążą inne duchy, życzę Tobie abyś nigdy nie przekonał się, co to znaczy styczność z tymi m

@Bohun Twoja ignorancja (albo głupota) Cię zgubi.

Stanowczo odraczam. @Bohun okultyzm to nie 'sfięty mikołaj' tylko rzeczywistość w którą lepiej jest nie włazić.

BYYY-ZYYY-DUUUUU-RYYYY

 

Gdyby to było takie proste, gdyby takie rzeczy działały to, każdEN-jeden mógłby sobie wyczarować lepsze życie (jak w zaczarowanym ołówku) tylko jakoś sobie nikt nie wyczarował.

Tym wszystkim, którzy na tym Forumie wierzą w takie byy-zyy-duuuuu-ryy proponuje coś wyczarować i pochwalić się tym tutaj.

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

Okultyzm (łac. occulere = „skrywać”) – zespół poglądów i wierzeń o istnieniu niepoddających się naukowym obserwacjom istot, mocy i możliwości ukrytych we wszechświecie i człowieku, wierzenia o wychodzących poza poznanie zdolnościach ludzkich i ich podporządkowaniu, związane z tymi wierzeniami magiczne rytuały, praktyki medytacyjne, a także synonim ezoteryki. Termin okultyzm ma często znaczenie pejoratywne[1].

 

 

Cóż dla was coś co nie istnieje a swego czasu dla mnie to był chleb powszedni i realne doświadczenia.

I nie, nie będę opisywał z czym miałem do czynienia, nie chcę nawet przywoływać myślami tych spraw bo nie mam zamiaru potem leżeć cały dzień w łóżku i próbować dość do siebie.

 

Miłej dysputy. 

Edited by SzatanKrieger
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, SzatanKrieger napisał:

 

Cóż dla was coś co nie istnieje a swego czasu dla mnie to był chleb powszedni i realne doświadczenia.

I nie, nie będę opisywał z czym miałem do czynienia, nie chcę nawet przywoływać myślami tych spraw bo nie mam zamiaru potem leżeć cały dzień na łóżku i próbować dość do siebie.

No to jak już zacząłeś to napisz. A tak to zasiewasz ciekawość i " nie będę opisywał"

Link to post
Share on other sites

W szkole ksiądz na głupie żarty dziewczyn na temat horoskopów, okultyzmów, etc. powiedział mniej więcej tak, że możemy go wyśmiać ale on nam radzi aby się do takich rzeczy nie dotykać i trzymać się od nich z daleka bo nawet sobie nie zdajemy sprawy jak z pozoru niewinne zabawy mogą być niebezpieczne. Zwrócił nam uwagę, że nawet w dziecinnej wyliczance, która kończy się i "morele baks" jest wpleciona pochwała złego. 

 

Generalnie jako katolik trzymam się z daleka od takich rzeczy, nie czytam horoskopów (choć wiem, że są tak pisane aby do każdego przypasowały), unikam numerologii, okultyzmów i tym podobnych. Po prostu stosuję się do zaleceń księdza, a poza tym podświadomie czuję, że należy trzymać się z daleka od takich rzeczy.

Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Headliner napisał:

No to jak już zacząłeś to napisz. A tak to zasiewasz ciekawość i " nie będę opisywał"

Bo nie będę, szkoda czasu na słuchanie odpowiedzi ludzi, którzy opisują pomarańcze a nie mieli z nimi żadnego doświadczenia. Zresztą, kiedyś tu opisałem co widziałem to szyderom nie było końca. Zawsze jest tak samo - przyjdą specyficzne jednostki i myślą, że jak napiszą "A ja nie znam takiego przypadku w moim doświadczeniu" to niech mi będzie spieszno odpowiedzieć im "I z tego powodu powinieneś się cieszyć". 

 

 Szczególnie gdy jest się wrażliwym bo wrażliwi lepiej odczuwają energie IM szczególnie odradzam zabawy, lepiej żyć w błogiej nieświadomości i tyle. 

 

Zresztą to apogeum ignorancji mówić, że czegoś na pewno nie ma, skoro nie wiemy prawie nic o tym świecie. Po co miałbym prowadzić dysputę z takimi jednostkami @Headliner życie mi nie miłe czy co? :P 

 

Ale dla Twojej ciekawości powiem Ci, że widziałem jak istota przeszła przez ścianę i poruszała się z prędkością tak szybką, że przypominało to prawie teleportację.

 

Poza tym ja to przypłaciłem zdrowiem wszystko...

 

I zawsze powtarzam, jeśli jeden z tych filmików jest prawdziwy to mamy problem, bo trzeba zrobić audyt swoich poglądów :) 

 

 

Edited by SzatanKrieger
  • Like 3
Link to post
Share on other sites

@SzatanKrieger

Każdy ma jakieś ciekawe historie. Można wierzyć albo nie ale przeczytać jest fajnie.

@samotny_wilk

Nie, w oryginalnej wersji tej wyliczanki nie ma żadnej pochwały diabła. To jest bzdura z netu, wymyślona przez kogoś dla jaj. Widać ten ksiądz też w nią uwierzył.

Edited by Headliner
Link to post
Share on other sites

@Bohun Nawet, jeżeli nic w tym nie ma, psychiatrzy odradzaja zabawe w coś takiego. Może mieć to negatywny wpływ na naszą podświadomość, która jak wiemy jest na poziomie 3/4 latka. Nawet, jeżeli w to nie wierzymy, podświadomość, będzie wiedziała swoje.

Link to post
Share on other sites

Patrzę sobie na spis treści blogu, a tam...

Nekromancja

Satanizm

Wezwanie Nieumarłych Bogów

Tworzenie osobistego Demona

Rytuał Destrukcji

Inauguracja Diabła

Rytuał uwolnienia wampirycznej esencji

Sposoby przywołania i kontaktu z Demonami

 

Są dwie możliwości...

1. Wypowiadający się w temacie ateiści mają rację - w tym wypadku próba wprowadzenia w życie wymienionych treści nie przyniesie żadnego efektu (poza zrobieniem z siebie kretyna).

2. Rację mają wypowiadający się w temacie metafizycy - w tym wypadku zabawa w Voldemorta przyniesie efekty w postaci obniżenia głosu, ataków padaczki po kontakcie z wodą święconą i wymiotowania jakimiś dziwnymi substancjami na Bogu ducha winne osoby postronne.

Nie wygląda to zbyt zachęcająco.

Może niech pani Martyna sama odprawia te swoje rytuały. Ja raczej nie skorzystam.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Z całym szacunkiem panowie ale jeżeli nie wierzycie w pewne zjawiska (zwracam się tu oczywiście do osób które na siłę chcą wszystko racjonalizować i szukać twardych dowodów) to po co się udzielacie? Nie wiem jak niektórzy ale ja nie mam w zwyczaju pisać w tematach o których nie mam pojęcia toteż nie piszę na forum pani domu jakiego mopa kupić i jaki płyn do podłogi jest najlepszy ani też nie szydzę z tego że ktoś lubi sprzątać a ja nie cierpię.

 

Edit: w fale radiowe wierzycie ale ich nie widzicie, powietrza też.

 

Wierzycie w kilka zmysłów które posiadacie bo można udowodnić ich działanie naukowo ale gdy ktoś patrzy się na was to czujecie czyjś wzrok na plecach.

 

Żyjemy w polu elektroinformacyjnym jak to opisano w DEIR. To co dla niektórych jest śmieszne i absurdalne w końcu zostanie udowodnione naukowo, jeżeli ktoś nie potrafi zrozumieć że jesteśmy odbiornikami i nadajnikami w tej całej przestrzeni to moim skromnym zdaniem ma zakuty łeb. 

 

Róbta co chceta jak to mawiał klasyk ale nie wcinajcie się między wódkę a zakąskę. 

Edited by AdamGdynia
  • Like 4
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Magia istnieje, bo całe życie jest magią.

 

To, że się rodzimy rozumujemy, mamy słuch, węch, ręce i, że to wszystko działa to, to jest magia w czystej postaci nie wspominając o narodzinach, toż to magia największego rzędu :) 

 

12 godzin temu, dobryziomek napisał:

o sądzisz o opętaniach przez demony czy praktyki okultystyczne rodzą takie zagrożenie?

Praktyki okultystyczne w dużej mierze polegają na przywoływaniu innych świadomości w tym tzw duchów, istot mistrzów i wszystkiego co się da, jeśli uznamy iż ciało człowieka to biokomputer z windowsem to można go hakcnąć a więc możliwe jest, że coś się do nas podłączy i będzie na nas oddziaływać zdalnie. 

Zagrożenie rodzi zabawa w przyzwalanie na bycie shakowanym i udostepnianie swojego komputera (ciała) komuś/czemuś innemu. Mama mi opowiadała, że jej znajoma była na egzorcyzmach i upadła jak ksiądz coś tam święcił natomiast zadajmy sobie pytanie, dlaczego miałaby upaść gdyby jej energia moralna była na wysokim poziomie, kto by miał dostęp do takiego kogoś, który nie pozwala na dostęp istot trzecich w sobie.

Opętaniem może być chociażby też "a co robi on/ona muszę wiedzieć, co ona robi! Z kim pisze a czemu a gdzie i czemu tam poszła". To też jest opętanie jakby nie patrzeć, także wszystko zależy od definicji. 

12 godzin temu, dobryziomek napisał:

Spotkałeś się w swoim życiu z czymś takim?

 Nie, z niczym takim jak na filmach. 

 

Uważajcie na przyzwolenie i intencje. To tak jak w tych filmach z wampirami, dopiero gdy przyzwolisz mu na wejście do swojego domu to będzie działał, co najważniejsze uważajcie na przyzwolenia podświadome, czy we snach ;) 

 

A co do sceptycyzmu to jest on jak najbardziej rozsądny, bo rozsądny umysł nie wierzy w te sprawy, natomiast rozsądny umysł również nie powinienem uwierzyć, że takie coś jak telewizja działa, bo to przecież niemożliwe. Zależy co przyjmujemy np jako normalne i rozsądne. Ja wychodzę ze założenia, że bardzo ale to bardzo nie wiele wiem, jednak miałem pewne doświadczenia i ciężko być na powrót sceptykiem gdy ufo nie istnieje a się je widziało, gdy we śnie czujesz jak ktoś koło Ciebie stoi i po całej nocy spania jesteś nie do życia, i 3 sekund nie możesz wytrzymać przy serialu bo padasz ze zmęczenia, czy też widzisz jak obca istota dotyka Cię czymś w kształcie długopisu i wskakuje na szafę za tobą z prędkością światła i się odwracasz i widzisz jak jeszcze na Ciebie patrzy i przechodzi przez ścianę, także dużo tego było i szczerze mówiąc pozapominałem większość. Bo dla mnie to była normalność.

 

A jak jest naprawdę, a któż to wie :) 

A może tylko zmyślam?

 

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

No cóż, niektórzy są zbyt prości, aby zrozumieć, że są na tym świecie rzeczy, które się nawet filozofom nie śniły. Takimi ludźmi najłatwiej da się sterować.

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Vstorm napisał:

No cóż, niektórzy są zbyt prości, aby zrozumieć, że są na tym świecie rzeczy, które się nawet filozofom nie śniły. Takimi ludźmi najłatwiej da się sterować.

Dokładnie cały ja !! Człowiek prosty i podatny na wpływy wszelkich złowrogich organizacji. No dobra jako sceptyk miałem się nie wypowiadać, więc znikam ;) 

Link to post
Share on other sites

Jeżeli jest coś na rzeczy, no to stoimy na przegranej pozycji, co do analizy sytuacji. Z jakiej racji? Ano już tłumaczę. Obrazowo sprawa wygląda tak. Świat materialny, w którym żyjemy, można porównać do świata tego forum. Są tacy, którzy forum (świat materialny) uznają za świat jedynie prawdziwy. Ale (z racji miejsca jakie zajmujemy też poza forum) wiemy, że poza forum istnieje świat tzw, rzeczywisty. Poza tym (my ze świata rzeczywistego) mamy przeogromny wpływ na nasze forumowe postacie. Ba możemy zakładać, że przecież nimi jesteśmy. Mimo, że gdybyśmy się ograniczyli, tylko do świadomości forumowej np. mojej postaci balina. Mogło by mi się wydawać, że to przecież ja jestem jedynie prawdziwy i tylko ja mam wpływ na to co robię.

Myślę, że podobny problem miał Jezus, gdy mówił: ja i mój ojciec jedno jesteśmy. Ja powiem przecież balin i ja jedno jesteśmy. Mimo, że widzicie i znacie tylko balina.

Edited by balin
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, samotny_wilk napisał:

Zwrócił nam uwagę, że nawet w dziecinnej wyliczance, która kończy się i "morele baks" jest wpleciona pochwała złego. 

Czyli ksiądz uważał że jest tam konkretny zwrot, deklaracja "deus meus",

19 godzin temu, Headliner napisał:

Nie, w oryginalnej wersji tej wyliczanki nie ma żadnej pochwały diabła

gdy w oryginale jes bezsensowny zlepek słów "eus deus".

 

Trzeba mocno filtrować w co się wierzy i co powtarza dalej.

Edited by Imbryk
Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

Temat okultyzmu i czarnej magii istnieje od kilku tysięcy (udowodnionych historiograficznie) lat. Okres staroegipskiej magii nazywa się "hermetycznym". Później był hebrajski okres, zwany "Mniejszym kluczem Salomona" - i to jest klucz do całej demonologii i klasyfikacji tychże. Później wszelkie Grimuary (księgi magiczne) zostały zakonfiskowane przez Kościół. Okres nowożytny magii przypada na XIX wiek, a głównym "dystrybutorem" był Aleister Crowley - twórca jednej z talii Tarota, parapsycholog nazistów, prawdopodobnie otruty w 1947. On napisał książkę "Goecja" w której udzielił wręcz wskazówek, jak przywoływać demony.

Na temat demonologii i okultyzmu powstają prace naukowe. Nie można tego negować, a jak ktoś jest bardzo sceptyczny, niech zasięgnie wiedzy. Ja już za dużo jej podałem, a gdyby kogoś skusiło, skieruję Was do odpowiedniego kanału na YT, w którym facet ostrzega przed takimi "zabawami"

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Okultyzm według mnie nie jest drogą samą w sobie. Rację co do nauk duchowych przypisuje subiektywnie Buddzie. Nie ważne jaka nastąpi akumulacja doświadczenia, czy też czynionych dobrych, lub złych uczynków, to nic się nie zmienia. Koło dalej się toczy bez zmiany, więc jedyną jak się zdaje drogą jest oderwanie się od cyklu i trwanie poza cierpieniem. To chyba jedyne co w tej przestrzeni człowiek może prawdziwie osiągnąć, bo cała reszta to część cyklu do którego inaczej zawsze wrócisz.

Link to post
Share on other sites
38 minut temu, GurneyHalleck napisał:

He ? Chętnie o tym poczytam, masz jakieś linki ?

Niestety, nie pamiętam źródła. Albo to była jakaś książka o psychotronice, albo jakiś artykuł.

Mogłem też pomylić go z innym ezoterykiem, za co z góry przepraszam.

Na pewno oficjalne jest to, że naziści bawili się w okultyzm, ponoć byli w posiadaniu jedynego egzemplarza Necronomicon (średniowieczna księga demonów), odbywali rytuały inwokacji (m.in. w zamku Wewelsburg, sprawdź), również szukali sposobów na rozwój duchowy w Tybecie (czytałem o tym dość obszernie ale nie jestem w stanie przytoczyć nazwisk). Mało znane są fakty, że joga w Trzeciej Rzeszy była popularna:

tumblr_lmri5vG5wt1qzgq67o1_500ompiou_465

 

Oto Eva Braun, małżonka Hitlera.

Również oddziały Waffen SS trenowały Jiu Jitsu:

1926681998af7138107deec0ab69f57c.jpg

 

Są również podejrzenia, że Hitler rozwinął w sobie pełne Kundalini.

 

To są te nienauczane ciekawostki z czasów II wojny ;)

Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.