Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Sign in to follow this  
Ksanti

Czy moda damska pochodzi od prostytutek?

Recommended Posts

W zasadzie to poniższy artykuł skłonił mnie do takich przemyśleń.

https://kobieta.onet.pl/moda/modowe-trendy-zapoczatkowane-przez-prostytutki/g1zv3s4

 

Najstarszy zawód świata nie cieszy się dobrą reputacją wśród społeczeństwa. Prostytutki oburzają, a jednocześnie... inspirują. Malarze, pisarze, twórcy kina poświęcili upadłym damom wiele miejsca w swojej sztuce. Wizerunek kobiety lekkich obyczajów nierzadko stanowi źródło natchnienia dla projektantów mody.

Jeden z najbardziej znanych kreatorów, Gianni Versace, wyznał w wywiadzie, że jako dorastający chłopiec fascynował się prostytutkami z jego rodzinnego miasta w południowych Włoszech. Kilka lat temu francuski dom mody Louis Vuitton zaszokował swoje klientki filmem reklamowym, w którym znane modelki wcieliły się w role paryskich kurtyzan.

Warto na moment odłożyć stereotypy o wyzywającym, krzykliwym czy nawet tandetnym wyglądzie kobiet spod latarni i spojrzeć na nie jak na trendsetterki. Wbrew pozorom trochę im zawdzięczamy...

Aż trudno uwierzyć, ile trendów zapoczątkowały kobiety lekkich obyczajów/ Paul Avril, okładka książki Octave’a Uzanne pt. "L’Éventail", Paris 1882Foto: domena publiczna
Aż trudno uwierzyć, ile trendów zapoczątkowały kobiety lekkich obyczajów/ Paul Avril, okładka książki Octave’a Uzanne pt. "L’Éventail", Paris 1882

Majtki – bielizna wyklęta

Dziś trudno nam to sobie wyobrazić, ale jeszcze do początków XX wieku majtki uważano za wyklęty element garderoby. Przyzwoita kobieta w ogóle nie zwracała uwagi na intymne części ciała. Długie warstwowe sukienki, halki i płaszcze skrzętnie zakrywały wszystko, czego nie należało wystawiać na publiczny widok, więc nikt nie wnikał, co elegancka dama ma pod spódnicą.

Zgodnie z moralnością naszych odległych prababek, części ciała między talią a kolanami, objęte były zmową milczenia – dowiadujemy się z książki "Historia Stroju" autorstwa Maguelonne Toussaint-Samat. Majtki nosiły głównie tancerki kankana oraz kurtyzany, które sięgały po bieliznę, by podniecić swoich klientów (podobnie zresztą czyniły ich poprzedniczki w starożytnym Rzymie).

Katarzyna Medycejska, panująca w XVI stuleciu królowa Francji, nakazała swoim dwórkom nosić specjalne kalesony do jazdy konnej, jednak zwyczaj ten przepadł wraz ze śmiercią władczyni. Majtki bez nogawek zagościły na dobre w naszej garderobie dopiero w XX wieku.

Makijaż – najpierw prostytutki, potem aktorki filmowe

Jak podaje Aleksandra Zaprutko-Janicka w książce "Piękno bez konserwantów. Sekrety urody naszych prababek" jeszcze pod koniec XIX wieku wyrazisty sposób podkreślania urody uznawany był za wulgarny. Uszminkowane usta, zaróżowione policzki i przyciemnione brwi kojarzono z wizerunkiem prostytutki. Szminka, w postaci zbliżonej do tej, którą znamy teraz, pojawiła się w sprzedaży dopiero w 1915 roku.

Nic tak nie rujnuje makijażu jak źle pomalowane usta. W latach trzydziestych niewprawną rękę można było wspomóc specjalnym szablonem. Taki wzornik pozwalał uzyskać upragniony kształt dzięki dwóm pociągnięciom szminki.Foto: Aleksandra Zaprutko-Janicka "Piękno bez konserwantów"
Nic tak nie rujnuje makijażu jak źle pomalowane usta. W latach trzydziestych niewprawną rękę można było wspomóc specjalnym szablonem. Taki wzornik pozwalał uzyskać upragniony kształt dzięki dwóm pociągnięciom szminki.

Zmysłowy makijaż smokey eyes, który od lat 90. nie wychodzi z mody, zrodził się na potrzeby filmu. Aktorki kina niemego potrzebowały mocniejszego podkreślenia oczu, by widzowie mogli odczytywać z ich twarzy emocje. Uwodzicielski wizerunek gwiazd szybko podchwyciły wyemancypowane kobiety.

Paski – diabeł ubiera się w paski

We wczesnym średniowieczu diabła wypatrywano wszędzie, nawet w szafie. Wierzono wówczas, że paski to wzór diabelski. Pasiaste stroje nosiły przeważnie prostytutki, kaci, trędowaci i inne osoby, egzystujące na marginesie życia społecznego. Obecnie paski to symbol stylu marynarskiego i pin-up, a dzięki Coco Chanel uchodzą za element modowej klasyki.

Paski, które wcześniej nosili głównie marynarze i prostytutki do mody wprowadziła Coco ChanelFoto: domena publiczna
Paski, które wcześniej nosili głównie marynarze i prostytutki do mody wprowadziła Coco Chanel

Piżmo – zapach grzechu

Orientalne perfumy o głębokich zmysłowych nutach zapachowych wprowadzają do naszego domu powiew egzotyki. Trudno uwierzyć, że jeszcze na początku zeszłego wieku aromat piżma budził wiele kontrowersji, gdyż takie perfumy jako wabik erotyczny wybierały zazwyczaj prostytutki. Przyzwoite kobiety pachniały kompozycjami kwiatowymi, stworzonymi przeważnie na bazie jednego składnika.

Piżmo na salony wprowadziła dopiero w 1925 roku francuska marka Guerlain, tworząc perfumy "Shalima". Obecnie jest to drugi najpopularniejszy zapach świata, ale jeszcze 90 lat temu w Paryżu mówiono, że są trzy rzeczy, których nie powinna robić porządna kobieta: palić papierosów, tańczyć tanga i pachnieć Shalimar.

Po kontrowersyjne piżmo sięgnęła też Coco Chanel, która dla swoich perfum poszukiwała zapachu kobiety. W ten sposób powstały słynne "Chanel No 5" – dziś uważane za symbol dobrego smaku i elegancji.

Włosy w kolorze blond – czy blondynki zawsze miały więcej zabawy?

Odcienie blond od lat nie wychodzą z mody, a kobiety cierpliwie poddają się zabiegom koloryzacji w salonach fryzjerskich. Moda na blond panowała już w czasach starożytnych. Rzymskie prostytutki uporczywie rozjaśniały swoje ciemne włosy, bynajmniej nie dlatego, że już wtedy wierzono, że mężczyźni wolą blondynki – po prostu wymagało tego od nich prawo.

Kobiety parające się prostytucją musiały się odróżniać od innych. Warto pamiętać, że w starożytnym Rzymie prostytucja nie była zawodem potępianym, dlatego wśród szerszych warstw społeczeństwa szybko zapanowała moda na blond.

Czy modę na blond za wdzięczmy prostytutkom?Foto: domena publiczna
Czy modę na blond za wdzięczmy prostytutkom?

Bogatsi obywatele wcierali sobie w głowę złoty proszek, a mniej zamożne damy musiały korzystać z mikstury sporządzonej z pijawek i octu. Smarowały taką mazią włosy i spędzały wiele godzin na słońcu. Mniej kłopotliwym rozwiązaniem było noszenie blond peruki.

Kontrastowe kolory – gorące sprzeczności zamiast futra

Dziś możemy wprowadzić do naszych szaf wszystkie kolory tęczy. Jednak przez wiele wieków ostre kolory zestawione ze sobą na zasadzie kontrastu nosiły wyłącznie prostytutki. Kobietom, które zajmowały się nierządem, w różnych epokach i kulturach odmawiano wielu przywilejów.

W XIV-wiecznym Londynie prostytutki nie mogły nosić futer, a nawet biżuterii pod groźbą więzienia. By wyróżnić się z tłumu, ubierały za to jasne krzykliwe stroje, często zdobione kolorowymi tasiemkami.

Małgorzata Brzezińska - dziennikarka, absolwentka Instytutu Dziennikarstwa UW. Zafascynowana dwudziestoleciem międzywojennym, a szczególnie ówczesną sceną kabaretową. Miłośniczka historycznych filmów dokumentalnych oraz spacerów miejskich śladami przedwojennej Warszawy.

 

 

No i wisienka na torcie a mianowicie choker

https://i-d.vice.com/pl/article/mbezvp/krwawa-historia-chokera

 

Po tym, jak w XVIII-wiecznej Francji upadły rządy terroru, młodzi krewni i potomkowie wrogów rewolucji, którzy zostali ścięci na gilotynach, organizowali orgiastyczne przyjęcia, aby wyzbyć się tej zbiorowej traumy. Przynajmniej tak utrzymywały ówczesne gazety. „Bals des victimes" (bale ofiar) były na wpół-apokryficznym zjawiskiem, które, mimo wątpliwości historyków, moim zdaniem odbywały się naprawdę. Radzenie sobie ze śmiercią rodziców i arystokratycznych przyjaciół musiało być w końcu trudne, a jedynym sposobem na ukojenie bólu mogły być właśnie szalone bankiety.

Prawdopodobnie to właśnie na takim „balu ofiar" narodził się wszechobecny na wybiegach w 2016 roku choker. Według pewnych źródeł, młode kobiety podczas imprezy zawiązywały sobie tasiemki wokół szyi, oddając tym samym hołd swoim pozbawionym głowy przodkom.

 

Mając w pamięci tę straszliwą historię, przejrzyj teraz swój feed na Instagramie. Mój jest pełen dziewczyn w czarnych tasiemkach zawiązanych wokół szyi. Pojawiają się w kilku różnych wersjach: cienkiej wstążki, grubszej aksamitnej przepaski, skórzanej obroży ze srebrnym okrągłym pierścieniem i klamrą. W każdym z nich jest coś prowokacyjnego, nawet jeśli oplata szyję Lily-Rose Depp czy Gigi Hadid (obie absolutnie oddane chokerom). Słodka szesnastka Depp była urządzona właśnie w stylu Francuskiej Rewolucji i pojawiła się tam gilotyna, a co najmniej 10 gości miało na szyi chokery. Przypadek?

Krwawa historia chokerów sięga nawet czasów dynastii Tudorów. Anna Boleyn na swoim najbardziej popularnym portrecie ma na szyi ściśle zawiązany sznur pereł, z którego zwisa duża litera „B". Niedługo po tym jak obraz został skończony, oskarżona o czary i cudzołóstwo Anna, została ścięta.

Ponad 450 lat później Courtney Love z zespołu Hole w piosence „Old Age" zaśpiewała: „Niech ktoś powie Annie Boleyn, że chokery znów są w modzie". Ten kawałek to cover utworu Nirvany o tym samym tytule, Love zmeniła nieco treść, wplatając słowa o zapomnianych konkubinach i ciemiężonej kobiecej seksualności. Na jej przykładzie świetnie widać, że rok 1993 to zdecydowanie czas chokerów. (Jak wiele gwiazd grunge, ówczesna basistka Hole, Melissa Auf der Maur, często łączyła swoje dziecięce krótkie koszulki z delikatną czarną wstążką zawiązaną wokół szyi.) Słowa Courtney o powrocie naszyjnika Anny Boleyn symbolizują także ponadczasowość kobiecego buntu.

 

Choker od zawsze był symbolem władzy i prześladowań. Na jednym z najbardziej kontrowersyjnych obrazów w historii sztuki zachodu, Édouard Manet przedstawił modelkę Victorine Meurent jako zupełnie nagą „Olimpię", odzianą jedynie w czarną wstążkę, zdobiącą jej szyję. Wygląda zupełnie jakby pytała: „Czego?". Krytycy bardzo negatywnie ocenili obraz, kiedy tylko pojawił się na paryskich salonach w 1865 roku. Ich krytyka miała jednak niewiele wspólnego z nagością „Olimpii" (co w ówczesnym malarstwie było dosyć powszechne), chodziło im raczej o samą Meurent i jej władcze spojrzenie. Bowiem w XIX-wiecznej Europie chokery symbolizowały także prostytucję, a Manet uwiecznił na obrazie kobietę, która swoją seksualność ostentacyjnie wywiesiła na szyi.

Inne ważne momenty, w których choker odegrał główną role, to chociażby: film „Szkoła czarownic", młoda Natalie Portman w „Leonie Zawodowcu", czy Uma Thurman jako Mia Wallace w „Pulp Fiction". Nie chodziło tylko o modę lat 90. Choker powrócił wcześniej, właściwie w latach 70., kiedy legendarny butik Sex należący do Vivienne Westwood i Malcolma McLarena z londyńskiej Kings Road wprowadził kolekcję skórzanych obroży w stylu BDSM i wprowadził je do mainstreamowego nurtu popkultury. W hołdzie dla punku, Westwood wypuściła złoty choker z liter tworzących napis „S-E-X". Żadne słowo lepiej nie wyjaśni źródła tej długowiecznej potęgi chokera.

Choker zawsze będzie kojarzył się z niebezpiecznym miksem seksualności, równouprawnienia i uległości. Niezależnie od tego, czy to jedna z wijących się, srebrnych obręczy Phoepe Philo dla Céline, czy złoty kołnierz Kim Kardashian, oddzielający jej twarz od piersi. Czy jakieś inne akcesoria mają równie potężną moc?

 

Przykłady:

large.jpg

 

P9210106-800x800.jpg

 

large.jpg

 

153754579432107798-girl-choker.jpg

 

Blonde-Harajuku-Girl-Yosuke-Shoes-2013-0

 

Coś ostatnio ucichła ta moda, ale co ciekawe zawsze jak widziałem takie dziewczyny z "obrożą" to

podświadomie kojarzyły mi się seksualnie. Przypadeq? 

 

Piercing - niech będzie samej twarzy

https://bodymod.pl/blog/historia-piercingu/

Tutaj niestety nie da się naraz skopiować całego tekstu, więc tylko zacytuje mały lecz interesujący fragment :D 

 

"Niektóre kobiety miały piercing, ponieważ w ten sposób chciano je uchronić przed handlarzami niewolników... Na niewolnice brano tylko kobiety obiektywnie ładne i "pełnowartościowe"... Zakładając kolczyk w dolnej wardze i rozciągając ją, obniżano potencjalną wartość kobiety na rynku niewolniczym", tak, też miałem też "zgrzyt", że tym razem nie rynek seksualny a niewolniczy :d 

 

large.jpg

 

Zf0b85586c6c3ac0d28788c5319fd0136.jpg

 

2e9298b08981b268b55615494106b3c7--lavend

 

677f2466-ecc5-471f-9b5c-53dec1a0bdb2-m.j

 

Przyznam szczerze, że w poniższym przypadku mi się podoba, 

chociaż kto wie czy to przypadkiem nie jedynie sentyment do tej pani

:)

MV5BNzcyOGU3ZDktMzgzNy00MzNiLTgyNzEtMzY2

 

 

Czy zgadzacie się z hipotezą postawioną w temacie?

I co sądzicie o kolczykach i chokerach?

Kit or Hit? Zapraszam do dyskusji.

 

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na to wychodzi że pochodzi, ale rodzi się pytanie skąd się wzięła najpierw moda prostytutek ? :P

P.S.

Co tych dziefczyn w obrożach to 1 i 4 super wyglądają ale bez obroży też nie było by źle ;)

Kolczyki w nosie, wardze to mi się kojarzą z jakimiś krowami na wypasie i zaburzeniami psychicznymi...

Pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak. Zgadza się to z moimi przemyśleniami. @Bohun to bardzo proste, szybko zaobserwowały co dziala na facetów, bieliza, wszelkiego rodzaju fetysze. Trzeba przyciągnąć klientów. Uwielbiam damską modę z belle-epoque. Sam kipiący sex. 

 

Kiedys bylem świadkiem jak kolega prosił swoja dziewczynę aby założyła samonośki do sexu, usyszał: nie będę ubierać się jak dziwka... żal.pl

Edited by zuckerfrei

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nawet jeśli pochodzi to od prostytutek to co z tego? Sam codziennie łazisz w spodniach z kopalni.

 

Chokery są spoko, piercingi zależnie od przypadku. Nie lubię tych w nosie i tuneli.

 

Btw, czemu na feedzie mam zdjęcia NASA zamiast chokerów?

Edited by Libertyn

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, szamanka napisał:

A czy któraś kobieta nie jest "prostytutką"? ;)

 

Tak właśnie wychodzi, dziwi mnie że samica to zauważyła ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 26.07.2019 o 12:20, Bohun napisał:

Co tych dziefczyn w obrożach to 1 i 4 super wyglądają ale bez obroży też nie było by źle ;)

Nooo jedynka jest cudowna.

Scarlett-leithold-simpo1-40732597-667-10

 

Jeszcze czwórka for you w innym ujęciu.

Blonde-Harajuku-Girl-Yosuke-Shoes-2013-0

 

Cytat

Kolczyki w nosie, wardze to mi się kojarzą z jakimiś krowami na wypasie i zaburzeniami psychicznymi...

Na zachodzie są bardzo popularne u dziewczyn.

 

 

9 godzin temu, szamanka napisał:

A czy któraś kobieta nie jest "prostytutką"? ;)

Hehe, czy tylko ja wyczuwam ironię? :P 

 

 

6 godzin temu, Libertyn napisał:

Nawet jeśli pochodzi to od prostytutek to co z tego? Sam codziennie łazisz w spodniach z kopalni.

Lol, a skąd wiesz w jakich spodniach chodzę?

 

 

Edited by Ksanti
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
40 minut temu, Ksanti napisał:

Lol, a skąd wiesz w jakich spodniach chodzę?

Nie znam faceta co nigdy nie nosił jeansów a te rodowód mają z kopalni.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 26.07.2019 o 19:51, zuckerfrei napisał:

szybko zaobserwowały co dziala na facetów

Tylko że nie wzięły pod uwagę tego że nie na każdego wszystko działa. A jak trafi taka na kogoś na którego to nie działa, to potem jest wielkie zwarcie styków, i jeszcze większe zdziwienie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Patton w mojej ocenie kompletne pudło. Jak masz kasę, zawsze znajdze się ktoś kto, kto to "coś" Ci sprzeda. Itd, itd...

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, zuckerfrei napisał:

Jak masz kasę, zawsze znajdze się ktoś kto, kto to "coś" Ci sprzeda.

 

@zuckerfrei

Tylko że jeśli ktoś potrafi korzystać z rozumu, to nie da sobie wcisnąć gówna zawiniętego w złoty papierek, a jak wiadomo z wielu historii na forum, to często tak bywa z cipką. I weź pod uwagę też to że jeśli ja czegokolwiek nie chcę, to potrafię być wręcz nieludzko uparty, o czym kiedyś w czasach szkolnych przekonała się mająca o kilka kg zbyt dużo panna, a że przez to narobiła mi za plecami smrodu, to już rozmowa na inny temat.

Edited by Patton
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A i mi chodziło bardzej o te damy do towarzystwa z XIX i początku XX. Po potem to już jest jak piszesz. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, zuckerfrei napisał:

A i mi chodziło bardzej o te damy do towarzystwa z XIX i początku XX. 

A to źle zrozumiałem, ale to nie zmienia faktu że jak patrzę na zdjęcia tego typu dam z tamtych lat, to widać że one mają większą klasę niż wiele współczesnych kobiet.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja wina bo nie napisalem tego wcześniej, te piękne czasy kiedy to ojciec zabierał syna  burdla aby pokazać co i jak.. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, zuckerfrei napisał:

Moja wina bo nie napisalem tego wcześniej

Moja trochę też bo mało spałem, także słabo kontaktuję, a jeszcze o 17 mam jazdę, a potem na noc do pracy 😥

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja po maturze jak chodziłem na jazdy to chory byłem. Taki debil prowadził te jazdy. 

Edited by zuckerfrei

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, zuckerfrei napisał:

Taki debil prowadził te jazdy. 

U mnie to akurat prowadzi spoko gość, widać że chce coś przekazać. Tylko powiedz mi co w tym co napisałem było śmiesznego?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przypomniało mi sie jak sam " pedałowałem" z tym prawkiem. A teraz beka. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moda może nie ale makijaż i ostry kontur na policzkach to rodem z klubów go-go.

Podoba mi się klasyczny styl sportowy ;) wiem. że większość Panów średnio taki ekscytuje no ale co zrobić. Z drugiej strony jak patrzę na te zdjęcia to chyba jakiś syndrom długie chude nogi i zero bioder w nim przeważa hmmmm ale stylu Prostytutek tu nie widzę w ogóle ;)

 

e00790524f9d237a8ac8bb703a7495.jpgaf5ed86e9dae9b333acb3538a87e89.jpg1d0bf4cf0c3f32c1bf70a460a58bf9.jpg

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Ma_

Na zdjęciu z prawej niby nie widać twarzy, i styl niby nie jest do końca w stylu jaki lubię, no ale jeszcze ujdzie. Ale za to kobieta z lewej jak dla mnie śmierdzi Karyną jak Chiński pegazus plastikiem.

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Patton zgadzam się - poza mega włosami i torebką :) chodzi mi bardziej o to, że spodnie i ewentualne obcasy są bardziej seksi niz np sukienki jakieś tam kwieciste łączki :) w  tzn w moim odczuciu 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By tytuschrypus
      Nasza dyskusja rozdzieliła się na dwie części, dlatego postaram się, aby pierwsza z nich była niejako odpowiedzią na drugą. Widzisz, cały problem polega na tym, że Ty oraz lajkujący Cię koledzy nie posiadacie niezbędnej wiedzy dotyczącej metodologii nauk. Nie dziwię się - to są rzeczy, których nie znajdzie się w memach, infografikach i redpillach, o których nie znajdzie się wiele na YT - żeby mieć tę wiedzę, trzeba mieć odpowiednie wykształcenie, przeczytać odpowiednią ilość prac naukowych itd. To jest taka podstawa, mapa, która pozwala Ci potem poruszać się w realiach publikacji naukowych i umieć je selekcjonować. Część z rzeczy, o których napisze to są podstawy dostępne od pierwszego roku i jeśli tylko ktoś nie śpi na zajęciach to wie, że piszecie tu - brzydko ujmując - bzdury. Wasze szczęście polega na tym, że nie jest to wiedza powszechna a nieszczęście - że ja akurat skończyłem specjalizację i mam tytuł naukowy z dziedzin, które się tu często porusza. Potem może poproszę moderację o wydzielenie z tego tematu bo warto, żeby ignorancja i pisanie głupot nie triumfowało na takim forum. 
       
      Zacznijmy od podstawy podstaw:
       
      1. Psychologia jako nauka społeczna nie posiada niezłomnych i niekwestionowanych praw w taki sposób, w jaki posiadają je nauki ścisłe - w psychologii wyróżnia się cztery główne nurty (czasem mówi się o sześciu, mi bliżej do tego klasycznego podziału na cztery), cztery duże teorie psychologiczne - psychoanaliza, behawioryzm, psychologia humanistyczna oraz psychologia poznawcza. Każdy z tych nurtów odpowiada na te same pytania dotyczące motorów napędowych ludzkich zachowań w diametralnie inny sposób. Dlatego to są teorie naukowe, a nie prawa. Literatura:
       
      Kozielecki J. Koncepcje psychologiczne człowieka
       
      W tym miejscu na przykład Twój kolega - dyskutant @DuchAnalityk w innym temacie skompromitował się pisząc, że to niemożliwe, że przecież to jest nauka i nie może być takiej nauki, co to jedne twierdzenia przeczą innym, a psychoanaliza to w ogóle nie jest nurt w psychologii - sam więc rozumiesz, że w świetle elementarnej wiedzy z psychologii to są po prostu głupoty, brak podstawowej wiedzy. 
       
      Można wyróżnić więcej szkół psychologicznych:
       
      Najważniejsze nurty (szkoły) psychologiczne
      Gestalt (psychologia postaci)
      psychoanaliza (nurt psychodynamiczny, psychologia dynamiczna) i neopsychoanaliza
      behawioryzm i neobehawioryzm
      psychologia humanistyczna
      psychologia poznawcza
      psychologia ewolucyjna
      neuropsychologia
      psychologia społeczna
      psychologia polityczna
      psychologia kulturowa
      psychologia tłumu
      psychologia międzykulturowa
      psychologia transpersonalna
       
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Psychologia#Najważniejsze_nurty_(szkoły)_psychologiczne
       
      Jak pewnie zdążyłeś zauważyć, psychologia ewolucyjna jest tylko jednym z licznych podejść do wyjaśniania przyczyn działania człowieka. To nawet nie chodzi o to, że te szkoły ze sobą walczą - po prostu psychologia to jest stosunkowo młoda dziedzina i jedne teorie ustępują innym jako lepiej weryfikowalne, lepiej wyjaśniające te same zjawiska albo po prostu bardziej modne, bo zmienia się paradygmat. Literatura (nie jedyna, ale pisana prostym językiem):
       
      https://repozytorium.uwb.edu.pl/jspui/bitstream/11320/6556/1/05_Ewa KUZIONKO.pdf
       
      Ta wielonurtowość i przez to relatywizm w naukach społecznych to jest właśnie coś, czego jako zwykli internetowi szperacze tacy jak @2macz, @DuchAnalityk czy Ty nie rozumiecie, bo nie macie do tego wystarczającej wiedzy. To widać. Czytacie coś, czytacie, widzicie linki do naukowych pozycji i myślicie a potem mówicie głośno: "No popatrz! Przecież tak twierdzi NAUKA, to jest PRAWDA! Tak mówi PSYCHOLOGIA!". A guzik, bo to jest tylko jeden z licznych głosów w psychologii. Wrzuciliście jak biblię klasyczne pozycje Bussa (oczywiście nie znalezione samemu, tylko przeklejone od ludzi, którzy wcześniej zrobili to zaraz), a ja równie dobrze mogę wam wrzucić pozycje związane z behawioryzmem Skinnera czy jeszcze Skinnera i handlujcie z tym. I taką listę można stworzyć dla każdej ze szkół. To, że wy wierzycie w jedną a nawet o zgrozo myślicie, że psychologia to jest jedna nauka i ma twarz psychologii ewolucyjnej to jest ignorancja, właściwa dla tzw. googlaczy. 
       
      2. Psychologia ewolucyjna to nie ostateczna odpowiedź - to wynika z powyższego, ale warto jeszcze nakreślić tło. Mianowicie ewolucjonizm w naukach społecznych to zjawisko dawno minione, które wykopują obecnie głównie zapaleni redpillowcy. Podstawy możesz przeczytać tutaj:
       
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Ewolucjonizm_(nauki_społeczne)
       
      To jest właśnie zabawne, bo nawet nie macie świadomości jak to co piszecie świadczy o waszej niewiedzy na temat dyscypliny, o której piszecie. Ja nie muszę tego robić, bo to się już dawno dokonało. Zachęcam do przeczytania, zacznijcie od A Critique of Evolutionary Psychology, artykułu Ganonna, a potem na przykład:
       
      Brendan Wallace, Getting Darwin Wrong: Why Evolutionary Psychology Won't Work
       
      Eds Hilary Rose, Steven Rose. Johnathan Cap, Alas, Poor Darwin: Arguments Against Evolutionary Psychology (pozycja, z którą zgadza się wielu neurobiologów, którzy mają sporo "ale" do psychologii ewolucyjnej)
       
      Robert C. Richardson, Evolutionary Psychology as Maladapted Psychology
       
      A najlepiej od czegoś na waszym poziomie: https://en.wikipedia.org/wiki/Criticism_of_evolutionary_psychology - kto wie, może odkryjecie jakąś nową fascynację na gruncie psychologii? Może neobehawioryzm?
       
      P.S. W dalszym ciągu ciekawi mnie źródło Twojej ułomności @DuchAnalityk w oznaczaniu rozmówców - powiedziałbym, że nawet trochę fascynuje.
       
      3. Podsumowanie
       
      Ponieważ trochę szkoda mi czasu, żeby wyważać otwarte drzwi to na tym poprzestanę natomiast mam nadzieję, że teraz masz świadomość, dlaczego to jak wpadacie i wrzucacie bibliografię z jednej z X szkół psychologicznych jako prawdę objawioną wygląda groteskowo i śmiesznie dla kogoś, kto ma pojęcie na ten temat. Wpadacie po X latach i odkrywacie coś, co w psychologii dawno zostało przyjęte, potem skrytykowane, przerzute, wyplute i ustąpiło innym, ale młodzi fani redpill z zapałem oglądają filmiki z YT jak religię.
       
       @2macz - widziałem w innym temacie, że sobie nabyłeś coś Unwina - to jest równie zabawne. Pomijając, że o badaniach Unwina jest osobny temat:
       
      To właśnie jest identyczny case. Badania, przeprowadzone w wiadomy sposób dla ludzi, którzy znają odrobinę nie tylko antropologię kulturową, ale jej historię tak jak np. @Krugerrand, w czasach, kiedy ta dyscyplina niemalże raczkowała i obowiązujący paradygmat jest dawno inny, a tamte badania przemielone i zapomniane, teraz w oczach specjalistów z YT i googlaczy takich jak Ty urastają do rangi twardej, objawionej, ścisłej wiedzy badawczej. 
       
      Na swój sposób zabawne. 
       
      Chłopcze, żeby nam nie umknęło - korzystając z wyszukiwania obrazem wskazałeś podobny wykres na dowód jakiejś tezy, zapytany o źródło wkleiłeś artykuł, w którym go... nie ma. Przecież to żałosne.
    • By Chadeusz
      Serwus! Po kilkudniowej obowiązkowej przerwie od forum wracam ze świeżym tematem. Pewnie pamiętacie głośny eksperyment pt. "Projekt Klaudiusz". Jeden z użytkowników Wykopu postanowił go powtórzyć i można go śledzić pod tagiem #chadeusz.
       
      Eksperyment zaczął się niecałe 18 godzin temu, ale już widać pierwsze efekty. Wrzucam kilka screenów, resztę możecie na bieżąco sprawdzać pod linkiem 
      https://wykop.pl/tag/chadeusz/. Użytkownik, który przeprowadza eksperyment co jakis czas wrzuca nowe screeny z rozmów z Paniami z Tindera.
       

       

       
       

       

    • By SzatanKrieger
      Witam, taki temat trochę na szybko pisany bo musze spadać. 
       
      Co byście wybrali/ły, napisałem go we formie męskiej dla facetów ale panie też mogą wziąć w nim udział, czyli tak jak panowie tylko mniej więcej na odwrót wszystko 🙂 
       
      Masz do wyboru dwie opcje:
       
      (Miłość życia - czyli podjęcie ryzyka)
      1. Poznajesz kobietę, ona poznaje Ciebie.
      Dogadujecie się - jest super, wiesz że Cię kocha i wskoczyła by za Tobą w ogień bo udowodniła to wielokrotnie, gdy straciłeś pracę to się dokładała do domu, gdy byłeś w szpitalu to się Tobą zaopiekowała i Twoimi sprawami, gdy zaniemogłeś ona była ale warunkiem waszego bycia razem jest ślub w przyszłości (dajmy na to za 3 lata, taki termin). Poda wam jakiś powód przy tym, generalnie wiadomo dla kobiety ślub to jakaś forma zabezpieczenia, więc powie Ci, że chce mieć Ciebie dla siebie. Co oczywiście może być prawdą i uznajmy, że faktycznie tak jest. Przedstawiacie wam tezę waszej ukochanej, że ślub nie bardzo bo facet może skończyć pod mostem i nawet ona może czuć przez to mniejsze pożądanie względem was gdy już w taką spółkę wejdziecie, jednak ona wam obiecuje że tego nie zrobi i nic się nie zmieni, czyli was nie rzuci, a wy jej gdy się zestarzeje. Powiedzmy, że wszystko pójdzie dobrze i będziecie żyć długo i szczęśliwe - szansa na powodzenie tego scenariusza dajmy na to 75% ale zaznaczam, musicie wziąć ślub bez intercyzy itd i zawierzyć kobiecie, przy czym istnieje szansa 25% że was oskubie do zera, bo okaże się, że kity waliła. Czyli z kobiety, która wam by krzywdy nie zrobiła do kobiety, która wam żabkę od firanki weźmie.
      (Ujmijmy, że kobieta "ideał" ma lat 22 na potrzeby tego posta)
       
      (Kobiety - brak ryzyka, brak teoretycznej miłości, zaspokajanie żądzy) 
      2. Rezygnujesz z opcji nr 1 i miłości życia ale za to no powiedzmy optymistycznie, że się trzymasz i do 55 lat będziesz rwać laski, innymi słowy odpuszczasz panią nr 1, ale nie odpuszczasz innym paniom i co się nawinie praktycznie to "konsumujesz". Natomiast warunkiem jest to, że nie spotkasz nigdy kobiety jak pani nr 1, czyli kobiety, która dla Ciebie zrobiła by bardzooo wiele. Masz seks z różnymi partnerkami, dajmy na to niech będzie od wieku waszego wieku 25 lat do 55 lat, z 70 różnych kobiet 🙂 
       
       
      Dla kobiet, we wersji nr 1 dodam, to że facet was akceptuje, wie że się zestarzejecie, że będziecie miały menopauzie i greckiego filozofa na tyłku "Celulita", powiedzmy będzie zarabiał dosyć dobrze jak na warunki Polskie, mniej więcej niczego wam nie będzie brakowało z fizycznych rzeczy ale istnieje szansa, 25% że was kopnie w tyłek i okaże się istnym szatanem, czyli przekroczycie 38 lat i was wywali przez okno.
      (Tutaj Panie, same sobie wybierzcie wiek, w zależności od waszego i jaki tam preferujecie, tak by było dla was idealnie)
      Natomiast w opcji 2. 
      Używacie tinderów na seks, macie go ile chcecie, jak chcecie i z kim chcecie ale nie zaznacie uczuć z opcji nr 1, rezygnujecie z faceta, który wydawać by się mogło jest dla was idealny. Dla utrudnienia trochę dajmy na to, że facet się dopiero dorabia, że nie jest to książę z bajki tylko aspirujący do bycia mini księciem. Tak byście miały swój udział w budowaniu jego pozycji. Gdy próbujecie znaleźć faceta nr 1 i obejść system i coś stworzyć on od was odchodzi po tygodniu, czyli innymi słowy brak stałości, tylko zaspokojenie rządzy seksualnej.
       
      Zastanówcie się 😜 
       
      Temat we formie zabawy
       
      A więc, co wybieracie?  
    • By Dworzanin.Herzoga
      https://dailyweb.pl/tylko-w-polsce-szalenstwa-pod-lidlem-i-walka-o-karpia-nie-we-francji-policja-uzyla-gazu-a-wszystko-przez-ps4/
       
      Cebula jest wszędzie, nie tylko w PL ludzie potrafią walczyć jak lew o przecenionego karpia.
      😊
       
      Sama promocja średnia, w stanach ostatnio były po 0$.
    • By Dominus
      Dlaczego nasi ojcowie, dziadkowie i pradziadkowie żenili się masowo i dlaczego tego nie robimy - współczesne pokolenie mężczyzn?Dlaczego liczba kawalerów i liczba rozwodów stale rośnie?Czym współczesne kobiety zasadniczo różnią się od kobiet z poprzednich pokoleń?Odpowiadając na te pytania, zrozumiemy główną przyczynę wszystkich współczesnych problemów i znajdziemy odpowiedzi na sprzeczności, które dręczyły wielu mężczyzn.
      Kobiety z poprzednich pokoleń miały główną godność kobiety, co zapewniało im długie małżeństwo i dożywotnie zapotrzebowanie.Wiedzieli, jak być PRZYDATNYM.Taka kobieta mogłaby dosłownie zrobić wszystko: gotować różnorodne naczynia, myć, czyścić, tworzyć komfort w domu, wychowywać dzieci, a nawet wnuki.Taka kobieta była użyteczna dla mężczyzny w domu, dopóki nie był bardzo stary, a zatem był pożądany nawet po utracie piękna.
      Współczesne kobiety są dokładnie odwrotne.Są poszukiwane tylko wtedy, gdy są piękne.  Piękno jest ich jedynym atuwem.Nie reprezentują nic bardziej przydatnego (z wyjątkiem pięknej dyszy na penisie).Nie wiedzą, jak coś zrobić i nawet nie chcą się uczyć.Mówiąc szczerze i otwarcie, współczesna kobieta stara się zastąpić prostytutkę domową pełnią życia w życiu mężczyzny.Aby mężczyzna zapłacił, zapewnił i sfinansował kobietę w zamian za dozowany seks.
      W rzeczywistości współczesna żona nie różni się od zwykłej prostytutki.Możesz powiedzieć jeszcze więcej: prostytutka jest jeszcze bardziej opłacalna.Ma uczciwe, zrozumiałe i przejrzyste stawki.Wie, jak sprawiać przyjemność.Nigdy nie boli jej głowa i nie ma miesiączki (ponieważ zawsze możesz przejść do innej).Nie znosi mózgu, ale po prostu przynosi radość i satysfakcję.A osobista prostytutka jako żona zaznacza WSZYSTKIE pieniądze dla mężczyzny, w połowie swojej własności, ale nie wie niczego wyjątkowego w łóżku, regularnie wyjmuje mózg i ciągle boli ją lub ona „nie ma nastroju”.Cóż, już mówiłem o codziennych umiejętnościach - są nieobecne.Co więcej, wyrażenie „osobista prostytutka” jest czysto formalne.  W każdej chwili taka kobieta może cię łatwo zdradzić, znajdując bardziej „zamożnego” faceta.W każdej chwili może po prostu zmienić, a nawet zarazić chorobę weneryczna.W głowie tyle samo roztropności co zwykła prostytutka.Ни о какой верности, поддержке и понимании рядом с ней не может быть и речи.Dlatego w rzeczywistości ranga i wartość takiej kobiety jest nawet niższa niż prostytucji burdelowej.
      Takie kobiety są jednocześnie zaskoczone.  Gdzie poszli prawdziwi mężczyźni?Dlaczego unikają małżeństwa?  Dlaczego w końcu chodzą do prostytutek, kiedy jestem ja na świecie?Dlaczego wszyscy mnie pieprzą, ale nikt nie wychodzi za mnie?Gdzie jest mój książę?Dlaczego po 30 roku nie odebrano mnie?Nawiasem mówiąc, ostatnie pytanie jest najważniejsze.Faktem jest, że kobiety, które bardzo wcześnie wybierają ścieżkę domowej prostytutki, wchodzą do obiegu i okazują się całkowicie nieodebrane.Ich jedynym atutem - pięknem - jest wyjazd.A wraz z nim uwaga mężczyzn.I nie ma się czym dziwić - jeśli nie ma nic więcej do zaoferowania, to nie ma już nic, na co można liczyć.  Wszystko jest w sprawiedliwo.
      Z powodu braku prawdziwych kobiet współcześni mężczyźni zmuszeni są do samodzielności i samowystarczalności.Zrobić to w naszych czasach wcale nie jest trudne.Pralka doskonale spełnia swoje obowiązki, podobnie jak inne urządzenia gospodarstwa domowego.A seks można znaleźć w dowolnej ilości i bez żadnego małżeństwa.Co więcej, wolny człowiek będzie miał go więcej, zwłaszcza w długim okresie czasu.Umowa z prostytutką domową w formie małżeństwa jest całkowicie nieopłacalna dla mężczyzn.Jeśli tylko wynajem lub promocja na kilka miesięcy.W końcu, po co wieszać na szyi pasożyta, który szantażuje seks i wyciąga za to 
      pieniądze ta emocje, nie oferując nic w zamian?
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.