Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Johny_B

Dlaczego kobiety są takie nudne

Recommended Posts

Męczy mnie to  od kliku dni.

 

Nie mam ochoty na rozmowy z kobietami, zwykle w takich rozmowach poruszane są jakieś nudne tematy.

Nie mam ochoty przebywać z kobietami, nawet z moją dziewczyną.

Ostatnio uważam czas za spędzony z kobietami, za niezwykle nudny, nawet jak zagadują to wręcz mam ochotę odpowiedzieć: odp*** się.

Nawet sex mnie czasami nudzi.

 

Jest tyle fajnych rzeczy, które można robić, a tu zawsze jakaś "baba" coś zepsuje.

 

Dlaczego kobiety są takie nudne, nie mają prawdziwych pasji i zainteresowań, ile na prawdę wyjątków spotkaliście, wyjątków które coś w życiu robią i doszły do tego same.

Czy jestem seksistą i chamem, mogę nie mieć ochoty na damskie towarzystwo? Idą wakacje, chcę być sam...

 

  • Like 10
  • Thanks 1
  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ameryki nie odkryłeś....

Nikt Cię nie zmusza do damskiego towarzystwa, mamy takie czasy, że każdy może iść własną ścieżką... 

Są kobiety z pasjami, i takie które mają własną firmę, ale niezbyt często można takie spotkać. 

 

  • Like 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Leniwiec napisał:

Są kobiety z pasjami, i takie które mają własną firmę, ale niezbyt często można takie spotkać. 

Całkowicie się zgadzam, po prostu takie kobiety są zbyt zajęte swoimi pasjami/firmą etc. żeby uczęszczać w miejsca w których zazwyczaj faceci poznają kobiety. Nawet jak już spotkasz taką kobietę to najczęściej będzie ona ostrożna i sceptyczna wobec Ciebie i Twoich zamiarów, po prostu nie jest głupia i zna "męski ród" ;)

 

21 minut temu, Johny_B napisał:

ile na prawdę wyjątków spotkaliście, wyjątków które coś w życiu robią i doszły do tego same

Znam takich całkiem sporo, ba znam takie które łączą karierę naukową/biznesową z trudami macierzyństwa. Jasne że takie kobiety stanowią dosyć niewielki procent całości ale tym bardziej są warte cenienia. Ja mam ten problem że takie kobiety działają na mnie i muszę się bardzo pilnować żeby nie zacząć z nimi flirtować ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czasem potrzebowałem paru tygodni, żeby odpocząć od kobiet, bo autentycznie mnie nudziły i męczyły te tematy o niczym, o kompletnych nielogicznych pierdołach, które nic a nic mnie nie interesują.

 

Żeby przez to przejść, potrzebowałem zająć się na dłuższy czas swoimi sprawami, które wymagają ode mnie sporo logicznego myślenia, i dopiero po czasie, kiedy się nagimnastykowałem sam ze sobą, poczułem potrzebę odreagowania czymś mało sensownym. I pojawiła się duża ochota na rozmowy z kobietami, bo wiem, że z nimi nie będę rozmawiał na tematy, którymi się zajmuję, tylko o rzeczach "dogłupionych" do ich poziomu. Po prostu życie jakby samo z siebie wymusiło u mnie równowagę, i żeby to odreagować.

 

Wydaje mi się, że trzeba nauczyć się odczuwać przyjemność z takich rozmów i akceptacji, że z kobiety nie zrobi się na siłę mężczyzny. Gdy chce porozmawiać o cięższych rzeczach, to zaprzęgam do tego ogarniętych kumpli. Kobiet nie są od tego po prostu. Tak samo jak nie pójdę na mocny trening z kobietą, wezmę sobie do tego kumpla, który będzie za mną nadążał, albo ja za nim.

Nie będę korzystał z piły spalinowej, żeby otworzyć paczkę od kuriera. Bo nie takiej jest jej zadanie, piła spalinowa jest do czegoś innego.

 

Wydaje mi się, że osądzanie i próby zmiany, ten cały opór, że "kobiety mają być takie i owakie, bo inaczej są głupie (czyli w jakiś sposób wybrakowane)" bierze się z niezrozumienia, bo ciężko osądzać i potępiać, kiedy się coś rozumie i wie jak działa, a jednocześnie nauki akceptacji i czerpania przyjemności z procesu, który na pewnym poziomie jest idealny, bo taki musi być. Po prostu kobieta nie jest mężczyzną. Gdybyśmy byli inni, po prostu nie przeżyliśmy i nie przetrwalibyśmy do tego punktu rozwoju. 

 

Kobiety i mężczyźni nie są równi, cokolwiek by lewactwo chciało wcisnąć, wbrew faktom. Merytoryka "równości" wkradła Ci się lekko w głowę @Johny_B, tak samo jak mi, i milionom innych ludzi. Jednak nie znaczy to, że jest ona prawdziwa. Yang (aspekt męski) nie jest yin (stroną kobiecą).
1*n_XzDKQ0l8kNjltU_-Pi7w.png

Edited by Messer
  • Like 5
  • Thanks 7
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Johny_B said:

Dlaczego kobiety są takie nudne, nie mają prawdziwych pasji i zainteresowań

Taką rolę zadała im natura.

 

26 minutes ago, Messer said:

Yang (aspekt męski) nie jest yin (stroną kobiecą).

Empathy - Logic, Patience - Aware, Loving - Strength ha ha kto to ku..a układał?

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Johny_B napisał:

Jest tyle fajnych rzeczy, które można robić

Zasem miałem dokładnie te same myśli w trakcie spotkań z byłą, i wtedy dosłownie liczyłem minuty do końca.

 

@Baca1980

Od dłuższego czasu mam to samo.

Edited by Patton
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Johny_B czemu nie dałeś tematu do rezerwatu?
Nasze panie chętnie by się wypowiedziały i zaczęły chwalić swoimi pasjami ;) 

  • Haha 4
  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Leniwiec napisał:

Są kobiety z pasjami, i takie które mają własną firmę, ale niezbyt często można takie spotkać

A dlaczego kobieta z pasjami i własną mityczną firmą to nagle obiekt tak ciekawy jak fizyka kwantowa??? Już nie pierwszy raz spotykam się z demonizowaniem tych pasji i działalności własnej jakby to był wstęp na wyższy poziom człowieczeństwa, jakiegoś nieprawdopodobnego rozwoju osobistego, który ciągnie do ludzi jak magnes.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz takie odczucie gdyż spotykasz na swojej drodze same tępe kobiety bez pasji i zainteresowań.

Ja sobie co prawda odpuściłem uganianie się za kobietami, wole sobie wyskoczyć ze znajomymi na piwo czy w góry.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, Kim Un Jest? napisał:

Już nie pierwszy raz spotykam się z demonizowaniem tych pasji i działalności własnej jakby to był wstęp na wyższy poziom człowieczeństwa, jakiegoś nieprawdopodobnego rozwoju osobistego, który ciągnie do ludzi jak magnes.

Też się zastanawiam. Spotkałem się kiedyś parę razy z Panią mającą ogromnie szerokie horyzonty i ciekawą pasje, bliską mojej.  Potrafiliśmy przegadać 8 godzin podczas spotkania. Tyle tylko, że porozmawianie o tzw. pierdołach, dużo bardziej życiowych, żartowanie, droczenie się  ją przerastało i było niemożliwe. A to wykluczyło jakąkolwiek potencjalną intymność. Kto by chciał chedożyć technokratyczną, damską wersję robota? : ))

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dlatego nie rozumiem dorabiania wyższej ideologii do posiadania pasji. Ok, kobita kanapowiec, z zawodu mająca pachnieć i robić dziubaski do aparatu to pewnie w większości puściutkie narośla wokół cipki. Ale chyba pasje z automatu nie czynią ludzi ciekawymi, choć pewnie ciekawszymi niż ta pierwsza wersja kanapowo-instagramkowa.

 

Zresztą - są pasje i pasje. Mam wrażenie, że dzisiaj posiadanie pasji jest w modzie, ludzie wyszukują sobie pasję, żeby być podziwiani, że mają pasje. Trochę trąci mi to koniunkturalizmem, pozerstwem, sztucznością.

 

Do dziś podoba mi się przykład jaki tutaj ktoś wrzucił na BS o Martynie Wojciechowskiej - no demon pasji. Ale ktoś napisał, że ludzie z nią współpracujący i objeżdżający świat odwalają gros roboty, a Martynie pasja rośnie proporcjonalnie do nadjeżdżania obiektywu kamery 😊 Tyle czasem jest tej mitycznej pasji w ludzkich pasjach...

 

Edited by Kim Un Jest?
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

To, że kobieta ma firmę ( przypadek rzadki jak śnieg na pustyni ) nie oznacza że od razu jest ciekawa. Może brakować jej luzu, poczucia humoru. Z kobietami często poruszane są tematy łatwe, nie wymagające jakieś dużej wiedzy o życiu. Poza tym od pogaduszek są kumple. Z kobietą otwiera się wino, a rano daje buziaka na pożegnanie 😛

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla czego ? Bo w większości są skupione na sobie i na tym jak są odbierane przez inne kobiety...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Eeee tam nudne, to zalezy kto ile moze.😉 Dla mnie nie sa, no ale ja na stale z zadna nie mieszkam.

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy wszystkie kobiety są nudne, ale te które ja znam i z którymi się zadaję, bywają bardzo męczące pod względem emocjonalnym. Dopiero niedawno sobie to uświadomiłem, może przez to, że mi się perspektywa zmieniła, ale ostatnie kilka spotkań to była dla mnie męczarnia. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Też to zauważyłem, te ich jałowe pytania "czym się zajmujesz" "co robisz na codzień" .... rzygać się chce. Cholerne klony. 🙂

 

Potem

 

1. Co misiu będziemy robić wieczorem

2. Jak spędzimy weekend

3. chciałabym pojechać - tu i tam

4. itd itp.

 

 

Jak już człowiek się tego nasłucha to reaguje odrzutem na to wszytko.

 

Albo.... można się bawić taką sytuację i robić sobie jaja.

 

  • Like 3
  • Haha 1
  • Confused 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

.....tyle w temacie.....

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, rarek2 napisał:

Też to zauważyłem, te ich jałowe pytania "czym się zajmujesz" "co robisz na codzień" .... rzygać się chce. Cholerne klony. 🙂

 

Panie, a jak inaczej macie się poznać? Panna sprawdza czy jesteś ciekawą osobą. Dla nich to jest cholernie ważne czy masz jakieś zajęcie i niekoniecznie chodzi tu o pracę, a o spędzanie wolnego czasu kreatywnie, posiadanie jakiejś wiedzy na dany temat. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, Leniwiec napisał:

Ameryki nie odkryłeś.... 

Tak działa to forum, jak starzy przyjaciele przy piwie, omawiamy te same tematy, wspominamy i śmiejemy się  z tych samych sucharów od lat,  Później i tak okazuje się, że jakiś wp*** się w szambo.

 

16 godzin temu, Leniwiec napisał:

Nikt Cię nie zmusza do damskiego towarzystwa, mamy takie czasy, że każdy może iść własną ścieżką... 

Do towarzystwa i do wszystkiego innego, życie jest sztuką wyborów

 

 

16 godzin temu, Leniwiec napisał:

Są kobiety z pasjami, i takie które mają własną firmę, ale niezbyt często można takie spotkać. 

 

16 godzin temu, Tatarus napisał:

Znam takich całkiem sporo, ba znam takie które łączą karierę naukową/biznesową z trudami macierzyństwa. (...)

 

Jestem przekonany, że przy otwieraniu tej firmy pomagał finansowo i organizacyjnie jakiś facet. Tato, sponsor, chłopak (synonim sponsora).

"Naukwoczyniom" udało się zajść w ciążę i pracują na tej swojej uczelni, zakręcone nad badaniami, to jest w ogóle nudny temat :)

 

 

 

15 godzin temu, Kim Un Jest? napisał:

A dlaczego kobieta z pasjami i własną mityczną firmą to nagle obiekt tak ciekawy jak fizyka kwantowa??? Ju

 

14 godzin temu, Kimas87 napisał:

To, że kobieta ma firmę ( przypadek rzadki jak śnieg na pustyni ) nie oznacza że od razu jest ciekawa. Może brakować jej luzu, poczucia humoru. 😛

I tu się zgadzam, jak kobieta ma firmę to jest gloryfikowana, omg, praca jak każda inna, a to że ładuje w tą firmę całe emocje i nie da się z nią pogadać na inne tematy to już pomijamy. 

 

Kobiety fiksują się na jednym temacie, firma, zakupy, dzieci itp. Jest bardzo mało takich o szerokich horyzontach, z którymi można normalnie porozmawiać, np. o fizyce kwantowej i o tym, że kot puszcza bąki przy wentylatorze. - Tak od tego są koledzy, tylko dlaczego ciągle wmawiamy sobie jakieś shity o partnerstwie.

 

 

 

16 godzin temu, rycerz76 napisał:

Taką rolę zadała im natura.

J.W. ciężko pogodzić się z naturą.

 

 

 

12 godzin temu, rarek2 napisał:

1. Co misiu będziemy robić wieczorem

2. Jak spędzimy weekend

3. chciałabym pojechać - tu i tam

4. itd itp.

 

 

13 godzin temu, iry napisał:

Nie wiem czy wszystkie kobiety są nudne, ale te które ja znam i z którymi się zadaję, bywają bardzo męczące pod względem emocjonalnym. 

 

Czat booty, z wymaganiami, to jest koszmar, jak mam z jakąś pogadać na whatsappie, to równie dobrze można napisać skrypt z odpowiedziami na pierwsze 3 dni znajomości - jak wybuchnie wojna atomowa rodem z terminatora, to tylko i wyłącznie przez to, że na AI nabierze się kobieta.

 

Na pytanie czym się zajmujesz odpowiadam, różne durne rzeczy, od razu foch, ale ciekawość się uruchamia, i tak można w kółko, ale wyrobił mi się odruch wymiotny, widzę nie tylko mi.

Czasy C***ych facetów i wspaniałych wyzwolonych kobiet - nudnych jak kluchy.

 

Pamiętam historię, dziewczyna otwierała firmę, byliśmy wtedy dobrymi znajomymi. Pieniądze znalazły się od rodziny - ok jeden musi zarobić sam inny ma.

Tematy nigdy nie wykraczały poza pracę/firmę, kiedyś wspomniałem coś o gotowaniu, w kontekście wspólnego wyjścia na lunch - i co usłyszałem - "ja nie umiem gotować",

zapytałem tylko co będziesz jeść jak wyprowadzisz się od mamy (moja szczerość, nad którą się nie zastanawiam) - obraziła się i niedługo po tym wzięła ślub.

Zdałem sobie sprawę, że chyba była mną zainteresowana i małżeństwo traktowała jak biznes.

 

To jak w szkole, dziewczynki obkute, zawsze dobre wyniki w nauce, a jak pytałem ile uczyły się czegoś, to się okazywało, że po kilka godzin, tego czego ja 10-15 min.

Zero umiejętności. Żeby nie było, sam jestem ciamajdą i aspołecznikiem.

 

 

 

15 godzin temu, Baca1980 napisał:

@Johny_B. Kurła ja czasami to chce odpocząć od ludzi, wszystkich.

Drewniany dom, w lesie, na miesiąc, pół roku (?), jeszcze wyszłoby, że całe życie

 

Jeszcze, żeby szło robić swoje i nie mieć z tym styczności, ale idziesz prąd założyć i Pani kierownik nie potrafi odpowiedzieć Ci na podstawowe pytania, za to Pan Zenek tak, no ale on nie miał takich ambicji, i co z tego wynika - bałagan.

 

 

 

15 godzin temu, Ragnar1777 napisał:

@Johny_B czemu nie dałeś tematu do rezerwatu?
Nasze panie chętnie by się wypowiedziały i zaczęły chwalić swoimi pasjami ;) 

Można przenieść, ale nie gwarantuje, że odpowiem na nudne pytania :)

 

 

Łoooo Panie tyle napisałem, że kto to teraz przeczyta, może zamknąć wątek i już... Co zrobisz, jak nic nie zrobisz...

Edited by Johny_B
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Johny_B napisał:

"Naukwoczyniom" udało się zajść w ciążę i pracują na tej swojej uczelni, zakręcone nad badaniami, to jest w ogóle nudny temat :)

Jasne, tak się składa iż obecnie współpracuję z naukowcami branży medycznej i tutaj jeśli chodzi o płeć to proporcje rozkładają się po równo. 

Wejdźmy sobie w bazę projektów Narodowego Centrum Nauki i spójrzmy na najbardziej otwarty i reprezentatywny konkurs czyli OPUS /14 ocenionych edycji/. W różnych grupach nauk skład kierowników projektów /głównych badaczy/ rozkłada się zupełnie inaczej:

 

Nauki techniczne /ST/ - 2307 mężczyzn, 580 kobiet /to w tej grupie nauk było do przewidzenia/;

Nauki humanistyczne /HS/ - 1302 mężczyzn, 805 kobiet /wiele projektów z HS to jednak śmieszne wydmuszki/;

Nauki o zdrowiu /NZ/ - 1146 mężczyzn, 1036 kobiet /tak więc proporcje już bardzo wyrównane/.

 

Źródło: https://projekty.ncn.gov.pl/

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, pillsxp napisał:

Masz takie odczucie gdyż spotykasz na swojej drodze same tępe kobiety bez pasji i zainteresowań.

A są inne?

Przez 46 lat spotykam tylko te nudne i standardowe: wstać pomalować się, udawać że ma się super hiper odpowiedzialną pracę (a jak słuchasz to ręce opadają i udajesz, że to duży problem), po pracy ona chyc na kanapę i oczekiwanie "kochanie co robimy", wieczorem kolacja (no przecież, że nie ona zrobi), film który nie ona wybierze, w nocy byle jaki seks bo leży i czeka co zrobisz, i te jebane last minute w ciepłych krajach (oczywiście od baru do baru, przecież historia i wielkie wydarzenia nieważna).

 

A Ty byś chciał zdobywać, odkrywać, tworzyć...wtedy widzisz tylko ten wzrok, sapanie i czasem słyszysz jak mówi koleżankom: on ma swój świat, jest inny, nie to co Janusz, patrz jak o nią dba, codziennie jej kupuje świecący kamyk.

  • Like 6
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odwrócę pytanie. 

Dlaczego ludzie są tak cholernie nudni? Czasem chciałbym konstruktywnie pogadać, ale znakomita większość nie potrafi gadać o niczym innym niż o sobie i swoich perypetiach? Praca, auto, myszka, rodzinka, piłka, czasem studia.

Dlaczego nie mogę z nikim rozmawiać choćby o Tołstoju czy reformach Echnatona albo o wszechświecie? Dlaczego muszę często tłumaczyć słowa których używam (ambiwalentny etc.)?

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@LibertynZgadzam się. Na szczęście mam grupę przyjaciół z którymi mogę porozmawiać praktycznie o wszystkim. Od tematów filozoficznych po najgorsze dewiacje /kiedyś urządzaliśmy sobie nawet wieczorki słuchając "100 dni Sodomy" de Sade'a - na dłuższą metą jest to niezwykle nudna lektura ;) /. Z inteligentnymi i mającymi fajne zainteresowania kobietami mam ten problem iż zbytnio mnie pociągają więc dla bezpieczeństwa wole ich unikać. Chociaż serio ciężko mi uwierzyć że jest to tak rzadkie zjawisko, ja znam takowych całkiem sporo. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W jaskini tej kwestii nie było. Od gadania przy ognisku byli inni samce. Samice siedziały z boku karmiąc dzieci.

ZAWSZE były , są i będą nudne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.