Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Sign in to follow this  
E.Regis

Niech to szlag. Kłopoty w biznesie i zalążki depresji.

Recommended Posts

1 minutę temu, Ma_ napisał:

 Obawiam się, ze bycie prawnikiem już mało co znaczy w dobie gdzie stolarz zarabia więcej niż nie jedna kancelaria. Smutne ale prawdziwe.

Tak, mało znaczy. Znam kamieniarza milionera. A wtlaczano mi co innego. 

26 minut temu, Turop napisał:

Tutaj nie ma psychologów, ale możesz poznać opinię wielu dobrych chłopaków, w różnym etapie swojego życia, tylko tyle i aż tyle 😎 

Aż tyle. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, E.Regis napisał:

Tak, mało znaczy. Znam kamieniarza milionera. A wtlaczano mi co innego. 

To masz problem ze sobą a nie z brakiem pracy. Ciągle przeżywanie „wstecz” tez niczego dobrego nie przyniesie. Postaw kropkę i zacznij od początku zawodowo - będzie łatwiej skoro doświadczenie masz. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Ma_ napisał:

 

Glowa do góry i pracuj.pl  

Dzięki, ale wskazalem wcześniej, że wyjazd nie wchodzi w grę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, E.Regis napisał:

Dzięki, ale wskazalem wcześniej, że wyjazd nie wchodzi w grę. 

Między wyjazdem a dojazdem np 30 km jest różnica. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Ma_ napisał:

Między wyjazdem a dojazdem np 30 km jest różnica. 

Aż takich problemów ze sobą nie mam, żeby nie szukać wokół siebie pracy w branży, wbrew pozorom. 

4 minuty temu, Ma_ napisał:

Między wyjazdem a dojazdem np 30 km jest różnica. 

A, nie chciałem żeby niegrzecznie zabrzmiało, jak to przeczytałem teraz. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@E.RegisZ tego wszystkiego wychodzi że Ty sam chcesz tylko jednej rzeczy, aby ktoś pogłaskał Ciebie po główce i powiedział że będzie dobrze. Szczerze mówiąc wzruszyła mnie Twoja historia .... ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, E.Regis napisał:

Wspominałem o obawach? 

Chyba tak ale nie doczytałem.

Dawaj, czego się boisz?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Imbryk napisał:

 

Dawaj, czego się boisz?

To było w odpowiedzi na 'ostracyzm', jak to nazwałem. Gdybym nie miał ze sobą problemów i wzruszającej historii, bym mnie tu nie było. 

 

Czego się natomiast boję? Nie wiem. Ocen? Spojrzeń? O, temu frajerowi co tak zawsze błyszczał się nie udało. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, E.Regis napisał:

Ocen? Spojrzeń? O, temu frajerowi co tak zawsze błyszczał się nie udało. 

Ok, no to pozostając w środowisku, w ktorym się wychowałeś będziesz narażony na takie oceny.

Pan mecenas a skończył jako... no właśnie jako kto, i czy skończył?

 

22 minuty temu, E.Regis napisał:

Aż takich problemów ze sobą nie mam, żeby nie szukać wokół siebie pracy w branży, wbrew pozorom

Czyli wytrwałość potrzebna, czy co?

Co jest Ci potrzebne na tym etapie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Imbryk napisał:

 

Pan mecenas a skończył jako... no właśnie jako kto, i czy skończył?

 

Jak zadowolony z siebie skurczybyk? Co by  na to powiedziało środowisko? 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Wypas napisał:

Jak zadowolony z siebie skurczybyk? Co by  na to powiedziało środowisko? 

 

Fajnie, chciałbym. Cały sęk mojej obecności tu w tym, że nie widzę perspektyw, zostaje mi albo czekać aż coś się zmieni, próbując zdiagnozować problem, albo utknąć w pracy grubo poniżej kwalifikacji. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
8 minut temu, E.Regis napisał:

albo utknąć w pracy grubo poniżej kwalifikacji. 

Wiesz,co jest najsmutniejsze? NIGDY nie masz pracy poniżej ani powyżej swoich kwalifikacji. Właśnie to jest w życiu najgorsze, że wszystko w życiu  masz na miarę swoich OBECNYCH kwalifikacji. 

Edited by Wypas
  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Wypas napisał:

Wiesz,co jest najsmutniejsze? NIGDY nie masz pracy poniżej ani powyżej swoich kwalifikacji. Właśnie to jest w życiu najgorsze, że wszystko w życiu  masz na miarę swoich OBECNYCH kwalifikacji. 

Ująłbym to inaczej : na miarę wyceny swoich obecnych kwalifikacji. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może zmień zawód. Pójdź na doradce podatkowego lub audytora prawnego. Może wejdź w consulting.

Jest masa ludzi potrzebująca prawników do spraw które nawet sądem nie pachną i nie dają prowizji. Wszelkiego rodzaju startupy chociażby potrzebują doradztwa jak lawirować między inwestorami czy Venture Capital. Jak zyskać kasę bez wujka dobra rada co chce w zamian ruinować projekt bo mu się wydaje

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@E.RegisChyba nie nadajesz się na przedsiębiorcę, załamujesz się po jednej porażce ? Ludzie bankrutują, oszukują ich wspólnicy /albo co gorsze najbliżsi/, zostają z kredytami i długami i niektórzy z nich podejmują rękawicę rzuconą przez rzeczywistość, wstają i walczą dalej. Jedyny Twój problem to Ty sam, choć to akurat w środowisku prawników nie jest niczym nowym, sam znam kilku którzy mają w leasingu wypasione fury ale w połowie miesiąca muszą pożyczyć na czynsz :).  

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, E.Regis napisał:

Ująłbym to inaczej : na miarę wyceny swoich obecnych kwalifikacji. 

Dokładnie. Dodajmy, autowyceny. Której bardziej ufasz, rynkowej, czy swojej? A która jest prawdziwsza? NA TEN MOMENT. 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Tatarus napisał:

@E.RegisChyba nie nadajesz się na przedsiębiorcę, 

Myślę że coś w tym jest, posługując się 'specjalistycznym' słownictwem, dostrzegam w sobie brak odpowiednich wzorców na dzisiejszy polski rynek. Zawsze byłem uczciwy i grałem według zasad. 

3 minuty temu, Wypas napisał:

Dokładnie. Dodajmy, autowyceny. Której bardziej ufasz, rynkowej, czy swojej? A która jest prawdziwsza? NA TEN MOMENT. 

 

 

Chciałbym wierzyć w swoją, ale rynkowa jest tak jak opisałem gdzieś powyżej. Składałem już papiery do pracy, gdzie powiedziano mi że się nie nadam, bo mam za wysokie kwalifikacje. Albo też za niskie, choć szukano 'tylko' magistra. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, E.Regis napisał:

Myślę że coś w tym jest, posługując się 'specjalistycznym' słownictwem, dostrzegam w sobie brak odpowiednich wzorców na dzisiejszy polski rynek. Zawsze byłem uczciwy i grałem według zasad. 

 Wszędzie w biznesie trzeba mieć twardą dupę. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@E.RegisNo i popatrz sam zaraz będę Ciebie głaskał po główce zamiast oglądać maraton z najlepszymi zagraniami Janusza Tracza !!!

Co Twoich klientów obchodzi co ci wpajano ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Tatarus napisał:

@E.RegisNo i popatrz sam zaraz będę Ciebie głaskał po główce zamiast oglądać maraton z najlepszymi zagraniami Janusza Tracza !!!

Co Twoich klientów obchodzi co ci wpajano ?

Właśnie chciałem powiedzieć, że miałeś mnie nie głaskać. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, E.Regis napisał:

Składałem już papiery do pracy, gdzie powiedziano mi że się nie nadam, bo mam za wysokie kwalifikacje. Albo też za niskie, choć szukano 'tylko' magistra. 

Swoją ofertę konstruuje się pod pracodawcę, aż do momentu w którym już nie musisz tego robić. Zasada szukania pracy w XXi wieku. @Imbryk Świetnie radzi idź na etat i przestań płakać zobaczysz więcej świata i branży dowiesz się w jaki sposób się wyspecjalizować. Tak zamarzyło Ci się od zera być wspólnikiem w pipidówie. Zawód masz ambitny ale z całym szacunkiem do pipidówy, gdzieś się trzeba wyrobić z czymś do pipidówy przyjechać, zaoferować coś czego nie znają.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
6 minut temu, E.Regis napisał:

Właśnie chciałem powiedzieć, że miałeś mnie nie głaskać. 

comment_uZL1p6RyLpDIketVTRjSKtjeK90hMNOu

 

Co do samego środowiska prawniczego to moja partnerka jest prawniczką, nawet całkiem niedawno obroniła doktorat i choćby chciała otworzyć swoją kancelarię to na tą chwilę pracuje w korpo. Swoją drogą zarabia tam lepiej niż ja ;)

Edited by Tatarus

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja autora tematu rozumiem. Ambicje, nadzieje. Wszystko jebło i teraz na myśl, że trzeba zaczynać od nowa się po prostu nie chce. Wybór jest prosty, albo zacisnąć zęby i próbować gdzieś indziej totalnie od nowa albo zwolnić i zacząć cieszyć się życiem. Z tym drugim to chodzi mi o to, że np. tak sobie patrzę po niektórych znajomych co to klepią biedę. Niby wegetacja itd, ale w sumie przychodzi ten weekend, są wyluzowani, nie przejmują się, byle robota się zawsze gdzieś znajdzie. A ja taki niby ambitny i w sumie chuj z tego mam tak jak Ty teraz a życie leci sobie (i to bardzo szybko).

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.