Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Sign in to follow this  
deomi

Ciekawe artykułu dla Was Panowie i w sumie Panie.

Recommended Posts

1 godzinę temu, Androgeniczna napisał:

Nie wierzę że nie czujesz się męsko kiedy kobieta ci powie "ale jestes silny, ale jestes meski" itp. Na pewno chcesz zeby cie za takiego odbierala

Wiesz, ja żonę bardzo kocham. Ale mimo wielu zalet i zadaniowego podejścia do życia  jest 100 proc. kobietą i pewne pochlebstwa w dużym natężeniu zapalają mi czerwoną lampkę. Bo padają nie tylko np. w oczywistych miłych chwilach intymności, ale również wtedy, jak np. rozpieprzyła zderzak cofając w nie do końca otwartą bramę : )

 

Wartość człowieka, poczucie męskości/kobiecości na pierwszym miejscu powinno być w Tobie. Dopiero potem o wiele łatwiej i krytyczniej przyjmować pozytywny feedback od świata, bliskiej osoby etc. Długo pracowałem nad tym, by krytycznie i selektywnie patrzeć na pochlebstwa na mój temat. Dlaczego? Jako osoba, która nie słyszała wielu takich rzeczy przez sporo lat łatwo dawałem się nimi manipulować. Byłem ich łasy. A bywało to wykorzystywane przeciw mnie. To był długi proces pracy nad sobą :)

 

@Morgan86, dzięki. Obecność tutaj i dyskusje z Wami dużo mi daje.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Obliteraror napisał:

Wartość człowieka, poczucie męskości/kobiecości na pierwszym miejscu powinno być w Tobie. Dopiero potem o wiele łatwiej i krytyczniej przyjmować pozytywny feedback od świata, bliskiej osoby etc. Długo pracowałem nad tym, by krytycznie i selektywnie patrzeć na pochlebstwa na mój temat. Dlaczego? Jako osoba, która nie słyszała wielu takich rzeczy przez sporo lat łatwo dawałem się nimi manipulować. Byłem ich łasy. A bywało to wykorzystywane przeciw mnie. To był długi proces pracy nad sobą

Riposta świadomego samca. Owszem miło jak usłyszy komplement, ale swoją wartość zna przede wszystkim poprzez pryzmat postrzegania siebie samego.

 

Oprawić w ramkę i nad wyro!

Edited by Kim Un Jest?
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Marvin napisał:

Kiedyś się wkurzałem jak nie słyszałem takich tekstów od żony. Teraz wiem dlaczego- nastąpiła już ewakuacja z małżeństwa w jej głowie.

Więc skoro tak nie mówiła tz ze cie nie podziwiała co jakby pociaga za soba brak miłosci i ewakucaje z małzenstwa. 

Godzinę temu, Kim Un Jest? napisał:

No i jest! Dużo postów nie trzeba było by meskosc podać w liczbach, wymiernie, pragmatycznie.

Napisałam to odnośnie sukcesu itp. To przykład który najlepiej odczujecie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba raczej Frajerogamia jest projekcją kultury i wychowania młodych chłopców w duchu Biało Rycerstwa, która ma zastąpić naturalną chęć mężczyzny zdominowania i podporządkowania słabszej fizycznie kobiety, mówiąc krótko (w wielkim jajku małe żółtko) biega o to żeby z nieokrzesanego Jaskiniowca z maczugą w ręku zrobić BiałoRycerzyka  w pluszowej zbroi i plastikowym mieczykiem, taki jest cel współczesnej kultury, metroseksualizm, cipowatość mężczyzn to dalsza konsekwencja tego procesu, to tak jak z kibolami system cały czas próbuje przerobić kiboli piłkarskich na Januszów z meczów siatkówki.

Edited by Ace of Spades

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Androgeniczna napisał:

Nie wierzę że nie czujesz się męsko kiedy kobieta ci powie "ale jestes silny, ale jestes meski" itp. Na pewno chcesz zeby cie za takiego odbierala

Słowa są tanie, w jednej chwili jesteś najbardziej męskim z mężczyzn w drugiej totalnym przegrywem. Pochlebstwa są nic nie warte ale szczere komplementy przyjmuję.
Ostatecznie nie ma znaczenia co mówi lub myśli o mnie jakaś kobieta ważne, co ja o sobie myślę. I tego zawsze już się będę trzymał.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Androgeniczna napisał:

 

8 godzin temu, Yolo napisał:

No bez jaj. Że jakaś nowa odmiana supermana, który jest we wszystkim idealny? 

Nie chciałbys zeby twoja kobieta uważala cie za super męskiego i idealnego??? Nie uwierzę.... 

 

 

Z jej przekazu wynika, że tak mniej więcej uważa. 

No, bez tego 'idealnego', to mądra kobieta i wie że takich ludzi nie ma.

To nawet bywa czasem zabawne.

A moje chcenie nie ma tu nic do rzeczy, bo nie staram się o taki przekaz dla niego samego, to byłoby głupie. 

Robię swoje. Mam niektóre z podanych cech i kilka, których nie wymieniono. Akurat te cenne dla niej.

To, plus silnie rezonujące osobowości, chemia, prowadzenie i troska o dobrą kondycję relacji. Wystarcza.

 

Nie trzeba pozować na supermana, alfę, chad-a czy innego beciaka, który we wszystkim najlepszy.

 

Edited by Yolo
  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Ace of Spades napisał:

ma zastąpić naturalną chęć mężczyzny zdominowania i podporządkowania słabszej fizycznie kobiety

już to widze jak sie zakochasz i chcesz podporządkowac kobiete... Naturalnym ewolucyjnie jest że facet ma ochote opiekowac sie kobieta bo dzieki temu gatunek przetrwa. 

12 godzin temu, Reflux napisał:

Ostatecznie nie ma znaczenia co mówi lub myśli o mnie jakaś kobieta ważne, co ja o sobie myślę. I tego zawsze już się będę trzymał.

Czyli wolisz żeby ona myślała o tobie jak o słabej jednostce? Tak? Skoro nie ważne dla Ciebie co myśli i czy uważa cie za meskiego

10 godzin temu, Yolo napisał:

Nie trzeba pozować na supermana, alfę, chad-a czy innego beciaka, który we wszystkim najlepszy.

To nie chodzi żeby udawac. Tylko żeby być soba a dla odpowiedniej kobiety własnie bedziesz taki. Jeśli ona cie kocha to nawet jesli jestes  jakims leszczem to jej wydajesz sie meski. To własnie o to chodzi. Trzeba tak dobierac kobiety zeby w  jej oczach byc własnie meskim. Sami wiecie ze jesli kobieta cie traktuje jak zero to zle czujecie sie w relacji a jesli was szanuje i podziwia to twierdzicie ze relacja jest dobra. 

PS moim zdaniem nieźle glupoty gadacie. To jakby kobieta powiedziala że ona nie chce zeby jej mężczyzna, mąż patrzył na nią z pożądaniem i żeby mu sie podobala fizycznie. Tak powiedzieć może tylko jakaś feministka. Tak samo jak wy mówicie że nie chcecie żeby kobieta was podziwiała, żeby imponowała jej wasza wiedza i sila... To serio wolicie żeby was miała za frajera i slabeusza? Tak? Długo by taki związek nie pociagnal

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Androgeniczna napisał:

już to widze jak sie zakochasz i chcesz podporządkowac kobiete... Naturalnym ewolucyjnie jest że facet ma ochote opiekowac sie kobieta bo dzieki temu gatunek przetrwa. 

po 1. Nie zakocham się  (za dobrze juz znam kobiety ;) )

po 2. Nie mam ochoty opiekować żadną kobietą i szczerze powiedziawszy mam w dupie czy gatunek przetrwa 

po 3. Na tym łez padole każdy każdego chce wykorzystać do swoich celów po najniższych kosztach, każdy też chce do tego dorobić swoja ideologie i usprawiedliwienie, kobiety kiedy wykorzystują jakiegoś nieboraka mają swoje usprawiedliwienie a mężczyźni maja swoje wytłumaczenie, z natury jednak wynika, że to mężczyzna jest silniejszy fizycznie a na końcu każdej przygody intelektualnej okazuje sie, że to co ostatecznie decyduje to czysta siła, oczywiście w czasach pokoju i w paradygmacie liberalnej demokracji, kiedy kobieta jest chroniona przez cały prawno-polityczny aparat przymusu meżczyzna ma ograniczone mozliwości fizycznego przymusu wobec kobiety ale wstarczy, że nastapi tylko powazniejszy kryzys ekonomiczno-gospodarczy lub wojna a okaże sie tylko siła i spryt są czynnikami decydujacymi dlatego właśnie kobiety podświadomie zawsze pożądają mężczyzn silnych i sprytnych, którzy są w stanie zapewnić przetrwanie i dla mnie jest to smutna konstatacja gdyz ponieważ albowiem potwierdza ona moje przekonania jako ateisty, o tym że jesteśmy tylko zwierzętami i nie ma w nas nic boskiego ani metafizycznego.

 

Edited by Ace of Spades

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Androgeniczna

Nie masz pojęcia o męskiej duszy, nie rozumiesz jak się buduje męskość ani nawet tego co się do Ciebie pisze.

 

Raz nawołujesz do bycia niespójnym z sobą poprzez budowanie szeregu schematycznych cech (drugi post tematu), innym razem by być sobą (nawet jeśli leszczem), i tak dobrać kobietę by to szanowała, pokochała. 

Ty sama nie wiesz o co Ci chodzi, a Twoje rady nie są warte czasu poświęconego na czytanie. 

 

Dla faceta najważniejsze jest by czuł się męski we własnych oczach, zabieganie o taki wizerunek w oczach kobiety to  oznaka słabości.

To ma wynikać samo z siebie.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Androgeniczna napisał:

Czyli wolisz żeby ona myślała o tobie jak o słabej jednostce? Tak? Skoro nie ważne dla Ciebie co myśli i czy uważa cie za meskiego

Wskaż proszę wypowiedź w której napisałem dokładnie takie zdanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Ace of Spades napisał:

po 1. Nie zakocham się  (za dobrze juz znam kobiety ;) )

Po 1 jeśli już się blokujesz i mówisz że znasz kobiety to dla mnie brzmisz jak feministka mówiąca "wszyscy faceci są źli i podli juz sie nie zakocham".

3 godziny temu, Ace of Spades napisał:

po 2. Nie mam ochoty opiekować żadną kobietą i szczerze powiedziawszy mam w dupie czy gatunek przetrwa

Gdybyś jednak chciał mieć rodzine, dzieci to musiałbys sie tą rodziną opiekować. Już to widzę że córkę być olał i nawet jej nie przytulil. 

3 godziny temu, Ace of Spades napisał:

po 3. Na tym łez padole każdy każdego chce wykorzystać do swoich celów po najniższych kosztach

Jeśli się kocha to sie nikogo nie wykorzystuje 

3 godziny temu, Yolo napisał:

Raz nawołujesz do bycia niespójnym z sobą poprzez budowanie szeregu schematycznych cech (drugi post tematu), innym razem by być sobą (nawet jeśli leszczem), i tak dobrać kobietę by to szanowała, pokochała.

Początek moze ty źle zrozumiałes bo mi od razu chodziło o to by byc soba ale zeby jakas kobieta w tobie widziała meskosc i cie podziwiała. Tego każdy facet chce

2 godziny temu, Reflux napisał:

Wskaż proszę wypowiedź w której napisałem dokładnie takie zdanie.

Chodzi mi dokładnie o cytat z dołu, Skoro nie jest ważne dla ciebie co twoja kobieta o tobie mysli tz że moze cię miec za słabego a ty sie tym nie bedziesz przejmował i jeszcze bedziesz sie cieszył w tym zwiazku... 

 

16 godzin temu, Reflux napisał:

Ostatecznie nie ma znaczenia co mówi lub myśli o mnie jakaś kobieta ważne, co ja o sobie myślę. I tego zawsze już się będę trzymał.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Androgeniczna napisał:

jeśli już się blokujesz i mówisz że znasz kobiety to dla mnie brzmisz jak feministka mówiąca "wszyscy faceci są źli i podli juz sie nie zakocham".

 

14 minut temu, Androgeniczna napisał:

Gdybyś jednak chciał mieć rodzine, dzieci to musiałbys sie tą rodziną opiekować. Już to widzę że córkę być olał i nawet jej nie przytulil

Nie rozumiemy się, ja już mam swoje lata, rodziny żadnej już nie założę, żonę już miałem, nie zakocham się ponownie gdyż ponieważ albowiem cała wiedza, którą posiadałem m. in. dzięki temu Forumowi a także doświadczeniu życiowemu na temat kobiet i związków całkowicie zmieniła moją optyke na te sprawy, dziś raczej tylko caly czas obserwując otaczającą rzeczywistość potwierdzam tylko to co już wiem więc zakochanie jest już raczej niemozliwe, natomiast córkę gdybym miał to na pewno bym chciał dla niej jak najlepiej, to chyba normalne 

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minut temu, Androgeniczna napisał:

Chodzi mi dokładnie o cytat z dołu, Skoro nie jest ważne dla ciebie co twoja kobieta o tobie mysli tz że moze cię miec za słabego a ty sie tym nie bedziesz przejmował i jeszcze bedziesz sie cieszył w tym zwiazku... 

Daleko idący wniosek wynikający z twoich osobistych przekonań, plus słaba próba manipulacji. Napisałem że, nie interesuje mnie co kobieta o mnie myśli a ty z jakimiś związkami wyjeżdżasz.
Ze względu na niskie zdolności kognitywne i tak nie zrozumiesz co napiszę ale niech będzie. 

To co kobieta sobie myśli jest dla mnie bez znaczenia, ważne jak ja o sobie myślę, ważne jak ja się ze sobą czuję i ostatecznie ważne że, żyje i postępuje w zgodzie ze sobą.
Jeśli kobieta uważa mnie za słabego leszcza, to jej sprawa i jej problem, nie mój. I tak będę się cieszył swoim życiem nie zależnie od tego czy jestem w związku czy nie.
Przejmowanie się co sobie myślą kobiety mija się z celem i tyle.
 

Takie infantylne myślenie, jaki on męski lub jaka ona kobieca nie zbuduje trwałej relacji z drugim człowiekiem tak jak napisał @Obliteraror
Albo się szanujemy na wzajem albo narazie.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Reflux napisał:

Przejmowanie się co sobie myślą kobiety mija się z celem i tyle.

A czy czujesz sie dobrze gdy kobieta cie szanuje i podziwia? O to chodzi. Czy chcialbys zwiazku w którym kobieta podziwia twoja wiedzę, siłe i męstwo?

Nie mówie o randomowej kobiecie bo to wiadome że opinia innych nie nalezy sie przejmowac. Mowa tylko o twojej kobiecie. Czy faktycznie nie przejmowalbys sie czy ma cie za slabego? Pewnie zakonczylbys wtedy zwiazek. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.