Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
  • ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Similar Content

    • By Iwo Wojsznis
      Dobry wieczór !
      Troche się zbriałem żeby to napisać, aczkolwiek potrzebuję rady.
      Każdy kto miał do czynienia z narcyzem wie , że trzeba jak najszybciej urwać z nim kontakt , ponieważ wszelkie próby rozmowy rujnujące jego "wizje" kończą się nie najlepiej.
      Pod wpływem narastającego przez lata terroru ( którego niestety zacząłem dostrzegać gruba po fakcie , myśląc że tak wygląda " zdrowa relacja ") "wyprowadziłem się" do babci ( czyt. wyrzucił mnie z domu ) . Doszło do bójki w której go uderzyłem ( bardzo się bałem to zrobić , mimo że on nie miał w poprzednich sprzeczkach żadnych skrupułów żeby kopać mnie leżącego na ziemi czy próbująć wydłupać mi oczy )
      Powoli zwiększam swoją samoocene afirmacjami i rozwojem , ale gdzieś z tyłu głowy siedzi moja mama i siostra , które przechodzą gehennę w " domu" .
      Jak moge im pomóc ? Co moge zrobić by wyplenić te paskudne: "niewystarczający" oraz czy waszym zdaniem pokorne ciele dwie matki ssie ?
                                                                      
                                                       Pozdrawiam
       
    • By Dakota
      Witam. Temat zakładam w rezerwacie, aby panie miały okazję się wypowiedzieć.
       
      Ostatnimi czasy. Coraz częściej słyszę, jedno zdanie. W różnych odmianach i formach ale jedno. "Jesteś dla niej za stary"
      Czy to koledzy, czy partnerki tych, że kolegów, starsze kobiety(30+). Dają mnie jasno do zrozumienia. Żebym spotykał się, wchodził w związki(ONS/STR) z rówieśniczkami(jestem po 30).
      Nie słyszałem natomiast jeszcze, takiego sprzeciwu od młodszych kobiet. Co najwyżej shit-test w stylu: '"ile ty masz lat"(tyle by odgonić ci ojca i tyle by nim nie być😉).
      Damnie naturalne jest, że młodsza kobieta. Bedzie bardziej atrakcyjna, czy miała mniej bagażu (emocjonalnego). Skory byłbym również na rozpoczęcie z nią dłuższej relacji(LTR).
      Jest to jakaś forma ustawienia w szeregu i zazdrości?
      Co sądzicie na ten temat? Czy dorosły mężczyzna powinien się spotykać z młodszymi partnerkami.
      Zapraszam do dyskusji (proszę o argumenty).
    • By Xin
      Aloha bracia !
       
      Po wczorajszej rozmowie z kumplem zdecydowałem się przyjść do was z pewną zagwozdką.
      Otóż mam kolegę - naprawdę w porządku, znajomość z czasów liceum - jedna z bardzo nielicznych jakie przetrwały i w sumie mocno zależy mi na tej znajomości bo go bardzo lubię. Gość piekielnie inteligentny, jednak dość mocny romantyk (chociaż raczej nie typowy biały rycerz).
      Jest z dziewczyną jakieś 3 lata i jest w niej zakochany. Dodam, że te 3 lata to był u niego w większości okres mniejszych lub większych dołów i depresji (póki co jest stabilnie, odstawił całkowicie alko). 
      Jako, że nie najgorzej zarabiamy możemy pozwolić sobie na drugie wakacje w zimie, które właśnie planujemy (rzecz jasna on pokój z swoją drugą połówką, a ja solo jako wolny strzelec ). Problem w tym, że jego loszka nie oddała mu jeszcze pieniędzy za ostatnie wakacje, na które jej pożyczył.
      Istotne jest to, że sam kiedyś zaczął ze mną ten temat i był wyraźnie tym faktem rozżalony - że zwleka z oddaniem, wodzi go z tą kasą za nos i go to wkurwia. Ta rozmowa miała miejsce kilka miesięcy temu.
      Wczoraj, gdy planowaliśmy następny wypad, zapytałem go czy oddała mu w końcu kasę za tamten wyjazd, na co zareagował lekką agresją (oczywiście nie oddała) i skwitował to w stylu: "skończ się jej czepiać, mam kasę i nie będę oszczędzał na dziewczynie". 
      Trochę mi szczena opadła, gdyż dość mocno kłóci się to z tym co mówił parę miesięcy temu. Dodam, że on od niedawna dobrze zarabia (w sumie to w tym roku rozkręcił firmę) i wiem, że potrafiła być w stosunku do niego naprawdę chamska (w stylu hejtowanie go, że ojciec mu pomógł z firmą i że nie osiągnął tego sam, tylko poleciał na plecach ojca - lol). 
      Domyślam się, że wampirzyca wbiła już kły w odpowiednie gruczoły i chłop nie myśli już trzeźwo. Wygląda na to, że te wakacje też zamierza zasponsorować - już bez żalu. Ja odpuściłem temat i obróciłem to w żart nie chcąc prowokować jego agresji. 
      Teraz moje pytanie - skoro zależy mi na jego dobru i naszej relacji - czy powinienem próbować go uświadamiać czy lepiej odpuścić ? 
       
      Z góry dzięki za pomoc, miłego dnia !
    • By Młoda
      Witajcie. Zakończyłam bliską relację z narcystyczna przyjaciółka. Jeżeli macie pytania odnośnie damskiego narcyzmu to chętnie odpowiem. 
    • By tips6
      Jeśli chodzi o związek to jak wiemy dziewczyny z patologicznych rodzin są raczej be, matki są raczej be i wariatki są raczej be. Ostatnio miałem natomiast rozkminę na temat dziewczyn wychowywanych w domu dziecka.
       
      Przyjmijmy że zaraz po porodzie rodzice umierają, innej rodziny brak, dziecko trafia do ośrodka opiekuńczego i nikt go nie adoptował aż do dorosłości.
       
      Z kogo będzie czerpać wzorce? Z rówieśników, opiekunów, osób odwiedzających ośrodek w celu adopcji? Czy jeżeli opiekun(ka) będzie rządził twardą ręką to dziecko podświadomie też będzie próbować zająć dominującą pozycję jak dorośnie? Mam tutaj na myśli sytuację podobną jak wtedy, gdy w domu rządzi matka, a córka przyswaja to zachowanie i wobec partnerów też jest cięta. Czy dziecko może traktować jakąś dorosłą osobę jak swojego rodzica bo potrzebuje bliskości i uwagi?
       
      Jeżeli dziecko wychowa się w dużej grupie rówieśników, to czy można założyć że będzie miało lepiej rozwinięte umiejętności współpracy i komunikacji?
       
      Czy zła sytuacja finansowa ośrodka wpłynie na zwiększenie chęci rozwoju dziecka? Mam tu na myśli potrzebę zdobycia pozycji społecznej i bogactwa u kobiety która wcześniej jako dziecko nie miała za dużo. Lub odwrotnie, jeżeli ośrodek był dobrze finansowany czy może nam wyrosnąć księżniczka, która będzie oczekiwać że zawsze wszystko dostanie?
       
      Jeżeli dziecko nie będzie mieć do czynienia z typowymi zachowaniami rodziców (między sobą) jak przytulanie, uśmiechy, całusy, to czy może w jakiś sposób "błędnie" interpretować związek? Czy u takiej kobiety program związek zostanie wyłączony/usunięty i skończy na starość z 16 kotami? A może ze względu na niewiedzę jej związki nie przetrwają zbyt długo i skończy jako samotna matka?
       
      Jeżeli będzie mieć dziecko to jak się nim zajmie? O ile wiem starsze kobiety radzą młodym jak dziecko wychować. Oczywiście instynkt macierzyński pewnie zadziała, ale zastanawiam się jak dużo zachowania matki to instynkt, a jak dużo to wyuczone zachowania (których nasza sierota nie mogła się nauczyć bo nie miała matki).

      Oczywiście możliwe, że takie dziecko wyrośnie na zupełnie normalną kobietę (i dopuszczam taką możliwość), ale zastanawiam się czy takie dzieciństwo bez rodziców może na dorosłą kobietę wpłynąć tak lub jeszcze inaczej.  
       
      To są takie moje przemyślenia, niestety więcej pytań niż odpowiedzi, tym niemniej zachęcam do dyskusji.
       
      Temat jest o potencjalnych zaburzeniach psychicznych kobiet, więc mam nadzieję że dodałem go do dobrego działu => pozostałe zaburzenia.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.