Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Tomko

Badania na choroby weneryczne - jak zorganizować po kosztach?

Recommended Posts

W dniu 12.08.2019 o 21:04, Morfeusz napisał:

@Tomko Może warto raz honorowo oddać krew? Wiele div tak robi i mają badania za free. Sam się nad tym zastanawiam.

  1. Za darmo zbadają Ci krew na HPV, HIV, żółtaczki i inne choroby.
  2. Jeżeli wszystko ok, to pobraną porcją możesz uratować komuś życie. 
  3. Dostaniesz posiłek regeneracyjny. 

 

Tylko na HIV, WZW C, WZW B i kiłę. Jeszcze mogłeś wspomnieć o dniu wolnym od pracy, bo taki przysługuje krwiodawcom. Takie podejście, czyt. diagnozowanie się w centrum krwiodawstwa, generuje duży problem i koszta dla takiej jednostki. Ponadto jest zwykłym kłamstwem - nie po to są formularze o ryzykownych zachowaniach itd.

 

@Tomko

A co chcesz uzyskać testami HPV? Na HPV, zarówno dla kobiet jak i mężczyzn, skuteczną profilaktyką jest szczepionka na HPV przed inicjacją seksualną. To jest jedyna ochrona. Prezerwatywa nie chroni, seks oralny również. 

Ja spożytkowałbym te pieniądze jak już to na badanie pod kątem HIV, WZW C, ewentualnie WZW B - przy tym ostatnim sprawdź czy byłeś szczepiony. Jeżeli nie to zaszczep się.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@PanDoktur Nie wiem, trochę panikuję z tym HPV. Na powyższe co napisałeś się przebadałem i wszystkie negatywne. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego co można wyczytać w sieci to któryś z wirusów HPV ma ok połowa aktywnej seksualnie populacji. A ok 80 procent miało lub będzie mieć. Wiadomo są wirusy bardziej "zjadliwe" i mniej. I lepiej nie mieć jak mieć ale ludzie często nie wiedzą nawet i przenoszą dalej a nawet jaki wiedzą. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli czujesz, że może Ci to w jakiś sposób pomóc to przebadaj się. Z klinicznego punktu widzenia specjalnego sensu to nie ma. Jeżeli będzie to HPV wysokiego ryzyka to nieznacznie wzrasta Ci ryzyko nowotworu penisa i raka krtani, jednak u mężczyzn jest to bardzo rzadka sprawa. HPV odgrywa główną rolę w zachorowaniach na raka szyjki macicy u kobiet, dlatego zaleca się u nich szczepienie, a jeżeli już jest po ptakach to częstsze wizyty u ginekologa oceniające wymaz z szyjki macicy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@PanDoktur O siebie się tak nie martwię właśnie jak o partnerki, z którymi spałem. U ilu dermatologów byłem i urologów, w poradni zdrowia seksualnego w UK i widzieli mojego wacka, nikt nigdy mi nie zalecił takich badań. A mam kłykciny. Wyczytałem w necie, że to pierwszy objaw HPV (a mam je odkąd pamiętam - jeszcze zanim miałem pierwszy raz). Wyczytałem też, że w 90% przypadków męski organizm zwalcza sam HPV po jakimś czasie. 

Edited by Tomko

Share this post


Link to post
Share on other sites

To dobrze z Twojej strony - szukać odpowiedzialnego partnera można ze świecą. Ale z HPVem to na dwoje babka wróżyła - większość zakażeń jest zwalczana przez organizm.

Kłykciny najczęściej wywołują HPV, które nie są kancerogenne. Jak Ci to przeszkadza to możesz je usunąć odpowiednimi preparatami - oczywiście pod kontrolą lekarza.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
28 minut temu, Tomko napisał:

A mam kłykciny

To masz na pewno jeden z wirusów HPV 

28 minut temu, Tomko napisał:

Wyczytałem też, że w 90% przypadków męski organizm zwalcza sam HPV po jakimś czasie

Część, wirusów jest zwalczana ale i to najczęściej pewnie te mniej "zjadliwe" @Tomko Ja wcześniej przeczytałem orgazm i myślę sobie co za zabobony :D 

13 minut temu, PanDoktur napisał:

Kłykciny najczęściej wywołują HPV

To chyba na odwrót HPV wywołuje kłykciny ;) 

13 minut temu, PanDoktur napisał:

Jak Ci to przeszkadza to możesz je usunąć odpowiednimi preparatami - oczywiście pod kontrolą lekarza

Jak dla mnie skoda hajsy na preparaty i czekanie aż zniknie, najskuteczniejsze może się okazać wymrażanie no chyba, że ktoś uhodował groszki i trzeba wyciąć. 

Edited by MaxMen
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@MaxMen@PanDoktur Mnie to nie przeszkadza, żadnej mojej nigdy też nie przeszkadzało. Nawet mówiły, że na języku fajnie hehehe. Po prostu nie chcę zarażać i chcę sobie bez gumki hasać. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Tomko Ty tak na serio ? Chodzisz z kłykcinami i tak się pokazujesz laskom i one jeszcze chętnie brały do buzi i mówiły, że na języku fajnie ? Normalnie nie wierzę co czytam 😱 Jeśli faktycznie masz HPV to zarażasz niestety. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@MaxMen To nie wygląda jakoś źle. Jak laska ma wiedzieć o co chodzi skoro ja sam qwa nie wiedziałem o co chodzi. Mam se jaja uciąć czy się powiesić? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@Tomko A pewny jesteś, że to kłykciny ? Od dawna to masz ?  No ale kurzajki na fiucie to na 99,99% kłykciny. Więc wymrozić lub inaczej usunąć w zależności od rozmiarów ilości. To już Ci podpowie lekarz, bo po co to nosić, nie leczone/usuwane będzie się rozsiewać i rozrastać. A czy będziesz sprzedawał to dalej to już inna sprawa. 

Edited by MaxMen

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Pewny nie jestem na 100%. Te grudki mam odkąd pamiętam. Kiedyś dermatolog mi powiedział, że to grudki perliste i tego nie muszę usuwać. Jak to internety mi podpowiedziały - umieram na każdą możliwą chorobę. Przestraszyłem się bo u jednej z moich ex wykryto podczas cytologii HPV kancerogenne. Ta miała podobną infekcję co moja wcześniejsza była - przy czym tamta była u ginekologa i lekarka jej powiedziała, że pewnie złapała jakiś szajs w hotelowym jacuzzi (faktycznie zaraz po weekendzie w hotelowym SPA dostała nieprzyjemnej infekcji a wcześniej nie miała problemów) i przepisała jej maści dla niej i dla mnie. Stąd zrobiłem w tamtym tygodniu badania full na wszystkie prawie choroby - chlamydie, zapalenia wątroby, kiły, HIV, choroby układu moczowego, HPV z rozpoznaniem itp. O partnerki się martwię bo ja sam się wyleczę, ale qwa pisać do nich żeby się przebadały i w ogóle... Przeraża mnie to. 

Edited by Tomko
  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Tomko No to jak Ci lekarz powiedział, że to grudki perliste to zapewne tak jest i nie są to kłykciny wywołane HPV. Jednak jeśli któraś z twoich partnerek miała HPV to i ty na 99,99% też masz. Co do HPV to większość nie daje żadnych objawów a niektóre właśnie powodują Kłykciny ale to wychodzi po kilku miesiącach a nie po kilku dniach. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do chuja pana, nie może sobie człowiek nawet poruchać w spokoju...

  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 12.08.2019 o 21:51, Tomko napisał:

Jakie wyniki dostajesz po oddaniu krwi?

Nic nie dostajesz. Zero. Null. 

Jeśli coś wykryją srogiego to dzwonią do Ciebie po paru dniach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra, teraz to autentycznie jestem qwa przerażony, bo ostatnio z dziewczyną coś tam pofolgowaliśmy oralnie... A jak jestem faktycznie nosicielem... Ja pierdolę. @PanDoktur Jak to prezerwatywa nie chroni? 

  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Tomko Prezerwatywę zakładasz tylko na penisa, a przecież masz intymny kontakt fizyczny z resztą skóry partnerki. Przez pocałunki i ocieranie o miejsca intymne można się zarazić.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, MaxMen napisał:

 

To chyba na odwrót HPV wywołuje kłykciny ;) 

 

Tak, oczywiście. HPV wywołuje kłykciny kończyste. Ale najczęściej podtypy, które nie są kancerogenne.

47 minut temu, Tomko napisał:

Dobra, teraz to autentycznie jestem qwa przerażony, bo ostatnio z dziewczyną coś tam pofolgowaliśmy oralnie... A jak jestem faktycznie nosicielem... Ja pierdolę. @PanDoktur Jak to prezerwatywa nie chroni? 

Tak, wystarczy kontakt np. moszny, a tego trudno uniknąć. Jeżeli partnerki badają się regularnie u ginekologa to nie powinny niczego się obawiać. Tak samo Ty mogłeś od nich się zakazić - tego nigdy nie się nie dowiesz. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego Panowie trzeba wypieprzać do Niemiec lub od niedawna USA. Divy całkowicie legalne z pełną opieką zdrowotną.

U szwabów to nawet byle narkoman uliczny może mieć opiekę medyczną i jeżeli chce wstrzykiwać sobie działki pod nadzorem lekarza. (patrz filmiki z 'Jak to ogarnąć')

A póki co - celibat największą wartością mężczyzny. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, Doggie napisał:

@Tomko Prezerwatywę zakładasz tylko na penisa, a przecież masz intymny kontakt fizyczny z resztą skóry partnerki. Przez pocałunki i ocieranie o miejsca intymne można się zarazić.

W takim układzie @Tomko proponuje to;

 

 

  • Thanks 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@karhu priv. 

@Tomko widzę, że ciężar tego pytania spadnie na moje barki, mianowicie, daj foto. 😎

 

Ty masz zapewne te perliste i z igły widły robisz. 

  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@zuckerfrei Ale jakie foto heheh? :D

Panowie - gdzie udać się z wynikami do interpretacji? Do lekarza rodzinnego, dermatologa, wenorologa?

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 12.08.2019 o 14:57, Tomko napisał:

@zuckerfrei W PL jestem już. W UK robiłem takie badania rok temu właśnie w Sexual Health Clinic. 

- diagnostyka.pl

- ogarnij bezpłatną przychodnię, prawdopodobnie w każdym wojewódzkim mieście jest,

 

ostatnio jak robiłem nie byłem świadom HPV więc bardzo nie wnikałem co tam pisało,

 

Możesz podejść do lekarza pierwszego kontaktu i poprosić o skierowanie. Mnie na kilka badań dał i ubrał to tak w dokumentacji, żeby jak to ujął NFZ "się nie czepiał" bo widział, że nie wydziwiam tylko, że jest potrzeba. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Piter_1982 Badania już dawno zrobione. Czekam na wyniki teraz :). W diagnostyce i alab robiłem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By ewelina
      Witajcie!
      Zacznę od tego, że trafiłam dziś na audycję p. @Marek Kotoński na temat mięsa. Bardzo cieszę się, że poruszył ten temat, bo dotyczy on nas wszystkich. Ja nie będę dublowała tego co p. Marek powiedział, ale poruszę temat z nieco innej strony. 
       Większość z nas ma swoje mieszkania, domy, o które dba, które ceni, inwestuje pieniądze. Ale dlaczego nie cenimy miejsca, które jest naszym wspólnym domem? Naszej planety? To przecież od jej stanu uzależnione jest nasze być albo nie być. Każda nasza nawet najmniejsza decyzja bezpośrednio wpływa na stan środowiska naturalnego, a takich decyzji każdego dnia podejmujemy bardzo wiele. Dlatego każda osoba jest ważna! Jeśli ten tekst spowoduje, że chociaż jedna osoba zechce coś zmienić w swoim życiu to czas, który poświęciłam nie będzie zmarnowany.
      Jak przemysł zwierzęcy wpływa na środowisko:
      1) Przemysł mięsny zużywa 1/3  całych zasobów wody pitnej na świecie! Nie piszę nawet o produkcji nabiału, czy jajek a tylko zwierząt na mięso! Przykładowo produkcja 1kg wołowiny zużywa od 100 do 200 razy więcej litrów wody niż produkcja jednego kilograma żywności roślinnej. Czy możecie to sobie wyobrazić? Zasoby wody kurczą się w zastraszającym tempie, a my tyle wody marnujemy by produkować mięso. Dziś już praktycznie nie ma źródeł wody o idealnej czystości. Dodatkowo to przemysł mięsny jest w dużej mierze odpowiedzialny za zanieczyszczenie wód.
      2) Aby wyprodukować 1 kg mięsa potrzeba zużyć ok 12 kg zboża (w przypadku wołowiny ok. 25kg)
      3) Ok 61% wszystkich plonów w Polsce jest zużywanych na paszę dla zwierząt (nie wspominam, że ogromną ilość paszy, w tym soi importujemy)!
      4) Produkcja mleko i mięsa zużywa ok. 83% światowych terenów uprawnych!
      5) Z obszaru ziemi uprawianej wielkości 5 boisk futbolowych (10 hektarów) można wyżywić 2 ludzi jedzących mięso, 24 jedzących zboża lub 64 zjadaczy soi. Dr Maria Grodecka, działaczka i autorka wielu książek o wegetarianizmie, dowodzi, że na roczne wyżywienie jednej osoby ‚mięsożernej’ musi być przeznaczone przynajmniej 0,5 ha ziemi oraz 1,5 ha pastwisk, podczas gdy do wyżywienia ‚roślinożercy’ wystarczy 4 razy mniej powierzchni – około 0,5 ha.
      6)  Ponad 70% amerykańskiej produkcji zboża i ok 1/3 światowej przeznacza się na pasze dla zwierząt, których mięsem żywi sie ok 30% populacji. By wykarmić coraz to większe stada, do uprawy roślin przeznaczonych na paszę stosuje się obficie pestycydy i nawozy sztuczne
      7) Tarłowanie denne (metoda połowu ryb i owoców morza) odpowiada za 95% zniszczeń w naszych oceanach.
      8) Wyprodukowanie białka zwierzęcego wymaga zużycia 8 razy większej ilości paliw kopalnych niż wyprodukowanie analogicznej ilości białka roślinnego.
      9) Hodowla i produkcja mięsa odpowiada za emisję ponad 60% ogółu gazów cieplarnianych (czyli cały transport na swiecie produkuje mnie spalin niż produkcja i hodowla mięsa).
      10) Zwierzęta hodowlane stanowią 96% wszystkich zwierząt na świecie. W ciągu roku na całym świecie w celach żywnościowych zabijanych jest około 50 mld zwierząt lądowych!
       
      Mogłabym wymieniać jeszcze długo, ale myślę że przytoczone dane i tak są przerażające. Wiem, że znajdą się osoby argumentujące, że produkcja roślin również wymaga stosowania pestycydów i nawozów sztucznych, owszem,ale na wielokrotnie mniejszą skalę. Pamiętajmy, że za to co dzieje się na naszej planecie odpowiada każdy człowiek z osobna, a więc każdy ma wpływ by poprawić sytuację.
      Zadziwiające jest to, że osoby, które zwykle najbardziej krytykują weganizm czy wegetarianizm zazwyczaj albą planują mieć dzieci albo już posiadają. Dlaczego mnie to dziwi? Bo to te osoby w pierwszej kolejności powinny brać się za działanie, by swoim potomkom zapewnić jak najlepszą przyszłość. Co z tego, że zapewnimy dzieciom edukację na wysokim poziomie, start w postaci mieszkania czy samochodu skoro być może nie będą miały wody, która nada się do picia? Jeżeli sytuacja na Ziemi się nie zmieni to bardzo prawdopodobne, że w ciągu najbliższych 100 lat czeka nas ogromna katastrofa ekologiczna.
       
      W szkolnych podręcznikach biologii, w tematach dotyczących ekologii nie ma słowa o wpływie produkcji zwierząt na środowisko naturalne. Podobnie studenci ochrony środowiska w trakcie 3 letniej edukacji słyszą o problemie 1-2 razy, ale temat poruszany jest w sposób marginalny. Gdy słyszymy o ekologii to zazwyczaj jest mowa o segregacji śmieci, niemarnowaniu wody, gaszeniu światła, owszem jest to istotne, ale o ile więcej możemy zdziałać gdy na obiad zrezygnujemy z mięsnego kotleta.
       
      Obecnie żyjemy w czasach, gdy mamy dostęp do praktycznie każdego rodzaju żywności. Ignorancją jest w takim przypadku sięgać po mięso. Pamiętajmy, że wszyscy jedziemy na jednym wózku, a działając na niekorzyść naszej planety podcinamy gałąź, na której siedzimy.
      Rozumiem, że nie każdy jest w stanie od razu stać się weganinem czy przejść na pranę . Liczy się każde działanie. Pamiętajmy, że głód jest najważniejszym elementem samodyscypliny. Jeśli potrafimy kontrolować to co jemy i pijemy to potrafimy kontrolować wszystko.
       
      Panie Marku,  nie wiem czy Pan to przeczyta, ale bardzo chciałam podziękować Panu za audycję dotyczącą poruszanego tematu. Z doświadczenia wiem, że mężczyźni są znacznie bardziej oporni jeśli chodzi o rezygnację z mięsa. Tym bardziej słowa uznania dla Pana. To miło, że są ludzie, których obchodzi nie tylko czubek własnego nosa, ale reagują na cierpienie innych istot (w tym wypadku bezbronnych).
       
      Podsumowując: Czy zwierzęta powinny być pokarmem? Tak, ale nie ciała, a duszy.
      https://www.youtube.com/watch?v=HwynXS6TS84
       
      Źródła, z których korzystałam:
      https://www.theguardian.com/environment/2018/may/31/avoiding-meat-and-dairy-is-single-biggest-way-to-reduce-your-impact-on-earth
      https://advances.sciencemag.org/content/2/2/e1500323.full
      http://www.takepart.com/article/2016/02/18/4-billion-people-face-water-scarcity
      https://forsal.pl/artykuly/1390826,co-to-jest-syntetyczne-mieso-i-czy-bedziemy-je-jesc.html
      https://www.otwarteklatki.pl/dieta-roslinna-ratunkiem-dla-planety/
      https://www.onegreenplanet.org/animalsandnature/the-roots-of-deforestation-in-the-amazon/
      https://www.newsweek.pl/wiedza/nauka/mieso-jest-dla-ziemi-gorsze-niz-samochody-i-dymiace-fabryki/g5mqxlj
    • By ewelina
      Witam wszystkich!
      Od jakiegoś czasu widoczny jest trend polegający na migracji ludzi na wieś czy jakieś bardziej ustronne tereny. Zastanawiam się jak to jest u członków tego Forum. Wolicie mieszkać na wsi, czy w mieście? Gdzie obecnie mieszkacie i czy to Wam odpowiada? Gdzie chcielibyście mieszkać w przyszłości? Czy macie porównanie mieszkania na wsi i w mieście?
      Zacznę od siebie. Do ok. 6 roku życia wychowywałam się na wsi. Mieszkałam tam razem z rodzicami, siostrami, dziadkami i wujkiem (brat mamy). Ten czas uważam za najszczęśliwszy okres mego życia. Potem mieszkałam w mieście, ale wszystkie wakacje, ferie itd. spędzałam na wsi. Jak patrzę na to z perspektywy czasu? Nie będę odkrywcza  pisząc, że miejsce, w którym się wychowujemy ma na nas niebagatelny wpływ. Do dziś pamiętam, gdy będąc kilkuletnim dzieckiem ojciec wsadził mnie po raz pierwszy na oklep na konia, trzymałam się tylko grzywy i tak sobie zadowolona jechałam , koń kołysał w taki charakterystyczny sposób. Uwielbiałam też wchodzić do ogromnej zagrody, w której był koń, wołałam go, a ten do mnie galopował aż się kurzyło i zatrzymywał kilkanaście cm przede mną. Do dziś mam ogromny szacunek do przyrody i wszystkiego co żyje.
      Obecnie mieszkam w mieście, ale ciepłe pory roku spędzam w dużej mierze właśnie na wsi. Nie wyobrażam sobie, by lato spędzić  w mieście. Dla mnie szczęściem nie jest kolejna para butów itp. ale wstanie o świcie i bieg na bosaka na łąkę. Za nic w świecie nie chciałabym mieszkać w wielkim mieście. Wydaje mi się, że jednym z powodów dzisiejszego ogromnego konsumpcjonizmu jest fakt, że większość ludzi od dziecka wychowuje się w miastach. Oderwani od przyrody zapominamy, że sami jesteśmy jej częścią i podcinamy gałąź, na której siedzimy.
      Jeśli ktoś ma ochotę to zapraszam do dzielenia się swoim zdaniem.
      Pozdrawiam
       
    • By Riczard02
      Drodzy Bracia! 
      Od jakiegoś czasu nurtuje mnie pewne pytanie. 
      Sprawa dotyczy szczepień ale również antybiotyków i wszystkich teorii spiskowych mających wpływ na rozwój i zdrowie dzieci. 
      Od jakiegoś czasu jestem na dwóch grupach na fb:
      - pierwsza grupa typowo babska jakieś pierdoły o chustonoszeniu itp. ale także sprawy szczepień i tzw. medycyny naturalnej. 
      - druga grupa typowo męska, chwalenie się noworodkami, rozmowy o fotelikach i od czasu do czasu śmieszne memy. 
       
      I teraz krótko, zwięźle i na temat, zauważyłem, że na babskiej grupie ruch antyszczepionkowcy to jedyna wyrocznia i główny myślenia. 
      Jeżeli myślisz inaczej - wypad z grupy
      Jeżeli używasz argumentów - ban i wypad z grupy
      Ogólnie matki szczepiące są szkalowane. 
      Natomiast grupa męska... Ha! 
      Pełna kultura, wymiana argumentów ale ogólnie 95 procent ojców jest za szczepieniem dzieci, choć niektórzy zrobiliby to w okresie późniejszym aniżeli zaraz po porodzie. 
      Jednak nikt nie grozi nikomu banem czy wyrzuceniem z grupy, chyba, że ktoś ma drastyczne podejście do kultury wypowiedzi. 
       
      Jak myślicie bracia skąd bierze się ta różnica między płcią męska, a damską?
       
      Przecież (podobno) to matki są mistrzyniami w dbanie o młode pociechy... 
       
      Z Panem dobrym Bogiem! 
      Chłop w dom, Bóg w dom! 
      Pozdrawiam Was! 
    • By ewelina
      Witam !
      Od jakiegoś czasu interesuje mnie temat morsowania i wpływu zimna na nasze zdrowie. Na razie stosuję tylko zimne prysznice. Jestem typem osoby nie przepadającej za zimnem, ale chciałabym to zmienić.  Zauważyłam wiele korzyści z tych zimnych pryszniców. Proszę osoby, które mają doświadczenie w tym temacie o podzielenie się swoimi radami, spostrzeżeniami.
      Marzy mi się coś takiego (wklejam film), ale na razie spędzając zimę w mieście to raczej niemożliwe
       
    • By spacemarine
      Szanowni Państwo oraz Panie Marku @Marek Kotoński,
      piszę w tym wątku w nawiązaniu do audycji na Radio Samiec 2  pod tytułem "Czy smartfony i wi-fi zabijają człowieka? - samiecweb.pl"
           
      Od ponad roku zajmuje się tematyką pól elektromagnetycznych ponieważ mam chorobę neurodegeneracyjną. Przez wiele lat wydałem sporo pieniędzy na lekarzy w Polsce i za granicą i to z różnym skutkiem. Natomiast tematyka pól z eng. EMF (Electro Mgnetic Fields) podejrzewam jest niezwykle niedoszacowana jako czynnik, który obecnie w ogromnej mierze wpływa na nasze zdrowie, niestety negatywnie. Zdecydowałem się założyć ten temat w tym dziale, gdyż przy okazji mojej choroby natrafiłem, że również EMF wpływają na powstanie zespołu jelita drażliwego co pokaże w kolejnych odwołaniach do badań oraz książek napisanych przez lekarzy. Wiem że jest to temat kontrowersyjny, śmieszny i często kojarzy się z foliarstwem. Oczywiście można było do niego tak podchodzić z 20 lat temu, ale obecny stan wiedzy udowadnia, że jest absolutnie odwrotnie i wielu lekarzy oraz profesorów ostrzega przed tym zagrożeniem. Jest to oczywiście w przeciwieństwie do rozwijających się szybko technologii łączności oraz przesyłu danych, które są rynkiem wartym biliony dolarów na całym świecie.
         
      Prosiłbym o przeczytanie tego co napiszę oraz obejrzenie paru filmów, gdyż może to znacząco poprawić Wasz stan zdrowia. Proszę również o sprawdzenie samemu źródeł np poprzez google translate aby się przekonać że jest coś na rzeczy. Zaznaczam że w odnośnikach nie będzie bzdurnych stron, które opisują wiele bzdur w tej tematyce bazując na powszechnej nie wiedzy, gdyż jest to dość trudny temat.
         
      Zacznijmy od początku. Czym są pola elektromagnetyczne? Jest to zjawisko powszechnie występujące w naturze i polega na występowaniu zjawisku fal o różnej częstotliwości/długości fali. Co ciekawe ten zakres fal elektromagnetycznych jest bardzo szeroki i jedną z jego części jest światło widzialne, promieniowanie kosmiczne, podczerwone itd. 

      Na powyższym obrazku widać spektrum elektromagnetyczne. Po lewej stronie mamy niskie częstotliwości i przesuwając się w prawo mamy coraz wyższe częstotliwości pól elektromagnetycznych. Proszę zauważyć że im bardziej przesuwamy się w prawo tym długość fali się zmniejsza (szlaczek z opisem wavelength). Czyli po lewej stronie mamy niskie częstotliwości np z lini przesyłowych, monitorów w iluś herzach, ale przesuwając się w prawo np do telefonów komórkowych wkraczamy z zakres megaherzów oraz gigaherzów itd itd. Opisuję ten obrazek gdyż bardzo dobrze pokazuje również prawdziwe oraz sztuczne źródła pól elektromagnetycznych. Otóż większość źródeł na obrazku funkcjonuje w środowisku człowieka około stu lat albo i nawet mniej. W szczególności rozwój telefonii bezprzewodowej znacząco zmienił nasze środowisko w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Dodatkowo ze względu na zakres używanych częstotliwości pewne zakresy fal możemy różnie nazwać jak: niskie częstotliwości, spektrum fal radiowych, mikrofale, światło podczerwone/widzialne.ultra fiolet, promienie X oraz kosmiczne. Podsumowując tą część, ostatnie kilkadziesiąt lat to ogromny wzrost sztucznych pól EMF, które nigdy wcześniej nie występowały w środowisku człowieka, przez nie tyle tysiące a nawet miliony lat. Człowiek rozwijał się przy naturalnych źródłach fali się do nich przystosował jak słońce, naturalny rezonans Schumana z błyskawic burz itd
         
      Powstaje pytanie: jak zatem wpływają te sztuczne źródła pól elektromagnetycznych na nasze zdrowie? Jaki jest mechanizm? Jest to najważniejsze w tym wszystkim. Sztuczne pola mają efekt akumulacyjny w organizmach żywych. To nie jest tak, że ktoś przyłoży telefon do głowy i umrze. Te fale wpływają negatywnie na nasze komórki i ma to efekt akumulacyjny co udowodnił Amerykański Profesor Biochemii ora Nauk Medycznych Martin Pall i opublikował opis wpływu pól elektromagnetycznych na mechanizm VGCC komórek na Pubmedzie: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3780531/ pod tytułem: "Electromagnetic fields act via activation of voltage-gated calcium channels to produce beneficial or adverse effects". W skrócie sztuczne pola elektromagnetyczne wpływają na kanały wapniowe bramkowane potencjałem tzw VGCC (z eng Voltage Gateway Calcium Channels), które są w każdych komórkach i odpowiedzialne są za przepuszczanie do wewnątrz komórki jonów wapnia, gdy są potrzebne. Problem jest jednak w tym że sztuczne pola np z telefonów komórkowych działają z ogromną siłą na te kanały powodując, że się otwierają i komórka jest zalewana jonami wapnia co powoduje stres oksydacyjny w komórce! To z kolei skutkuje gorszym jej działaniem, powstawaniem wolnych rodników, które powodują kolejne zniszczenia np DNA komórek. Bardzo ważne jest zrozumieć , że jest to proces powolny, gdyż organizm cały czas stara się zregenerować oraz naprawić, ale ciągła ekspozycja np latami powoduje powolne wyniszczanie organizmu. Nie jest to również proces jednorodny, tzn u jednej osoby może skutkować kompletnie innymi symptomami oraz chorobami niż u innej. Zwykle jednak wiąże się powszechnymi problemami występującymi w społeczeństwie jak problemy ze snem, gdyż EMF zaburzają proces produkcji melatoniny, problemy z koncentracją, regeneracją, płodnością, układem nerwowym itd.
      Bardzo polecam obejrzenie wielu filmów na youtube, właściwie wykładów Martin Pall'a, który dokładnie tłumaczy ten mechanizm oraz skutki np:
      Wykład ten jest dość długi, ale posiada napisy angielskie, które automatycznie można ustawić do tłumaczenia polskiego w playerze youtube.

      Przejdźmy teraz do tematyki IBS, gdyż słuchając w wielu filmach Pana Marka widać, że jest to duży problem. Co ciekawe da się również znaleźć materiały, że również pola EMF mogą powodować IBS. Przykładowo publikacja DR Vikas Nehru pod tytułem "Global Wireless Spiderweb: The Invisible Threat Posed by Wireless Radiation" wspomina, że stres oksydacyjny z sztucznych EMF może powodować IBS: https://books.google.pl/books?id=QT12DQAAQBAJ&pg=PT102&dq=emf+irritable+bowel+syndrome&hl=en&sa=X&ved=0ahUKEwiKut2by8DkAhWrxaYKHW3ZAxsQ6AEIMTAB#v=onepage&q&f=false
      Link ten wskazuje na stronę książki, która oczywiście jest objęta prawem autorskim dlatego zachęcam do spojrzenia oraz wyszukania frazy "irritable bowel disease" w akapicie zaczynającym się od słów "Oxidative stress". Sama książka traktuje o falach radiowych i jak wpływają na zdrowie, natomiast jest tropem który warto podjąć. Poniżej tłumaczenie tego akapitu, nie będę wklejał screenschoota z eng ze względu na prawa autorskie. Proszę pamiętać, że pisze to Dr medycyny:
      "Stres oksydacyjny jest łączony z patogenezą wielopoziomową karcynogenezy, chorobami autoimmunologicznymi, chorobami układu krążenia, chorobami neurodegeneracyjnymi(Parkinson, Alzheimer, Lou Gehring, Huntington, zmiany naczyniowe), choroby mitochondrialne oraz oddechowe, bezpłodność, Syndrom Downa, autyzm, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, reumatoidalne zapalenie stawów, zespól jelita drażliwego, miażdżyca oraz starzenie się. Pola niskich częstotliwości wiąże się z dziecięcą białaczką."
       
      Proszę pamiętać, że ta tematyka nie jest powszechnie znana, nawet lekarze nie zdają sobie sprawy z takiego działania sztucznych pól elektromagnetycznych, ale powoli ta świadomość rośnie. W Polsce głośno mówią o tym np Profesor Alicja Bortkiewicz z Instytutu Medycyny i Pracy w Lodzi. Polecam jeden z wielu jej wykładów na youtube:

      Profesor Henryk Banach:
       
      Można tak wymieniać bez końca, ale oczywiście Ci specjaliści nie mają za sobą wielkiego kapitału, który ośmiesza tą tematyką i potencjalne zagrożenie. Powyższe materiały tyczą się wprowadzanej technologii 5G, ale są też dobrym wstępem do tej tematyki. Jeśli będzie zainteresowanie mogę podać więcej.
       
      Podsumowanie wpływu sztucznych pól elektromagnetycznych na zdrowie:
      - mają efekt akumulacyjny i często potrzeba lat aby były negatywne efekty, zwykle pierwsze są nieswoiste objawy jak problemy ze snem, koncentracją, brain fog itd
      - mechanizm jest znany jak EMF wpływają na zdrowie poprzez mechanizm VGCC opisanym przez Martina Pall'a
      - mogą powodować wiele różnych chorób ze względu na wpływ stresu oksydacyjnego na organizm. Nie tylko glejak w obrębie głowy, ale wiele innych jak choroby neurodegeneracyjne, autoimmunologiczne itd
      - jest ogromna dysproporcja kapitału firm telekomunikacyjnych a środowiska naukowego, które alarmuje o negatywnym wpływie EMF. Dlatego  mamy propagandę i ośmieszanie tej tematyki. Niestety strona która chce nagłośnić ten problem ma również jednostki, które potrafią uwierzyć we wszystko i opowiadające dziwne rzeczy co umniejsza siłę przekazu np że smaży mózgi i podobne rzeczy...
      - pola elektromagnetyczne oprócz światła nie mają praktycznie żadnych cech pozwalających na ich identyfikację przez człowieka bez specjalistycznych mierników. EMF nie mają zapachu, smaku, nie są widoczne prócz światła i co ważniejsze nie mamy zmysłu, który pozwalałby na ich identyfikacją, gdyż w większości są kompletnie sztuczne i pojawiły się w środowisku człowieka w ostatnich kilkudziesięciu latach.
       
      Jakie są źródła sztucznych pól elektromagnetycznych:
      - telefony komórkowe
      - telefony bezprzewodowe DECT, które promieniują często nawet jak stoją w swojej stacji i są nie używane
      - stacje bazowe telefonii komórkowej, których ilość jest coraz gęstsza
      - modemy wifi
      - słuchawki, klawiatury, myszki oraz inne akcesoria bluetooth
      - radary
      - i wiele innych...
       
      Jak można ograniczyć swoją ekspozycję:
      - używać telefony w trybie samolotowym
      - korzystać  z telefonu podłączonego przewodowo do internetu. Iphony poprzez specjalny kabel np lightning  do usb i modemu usb. Android podobnie lub przez komputer i poprzez tzw "Reverse tathering" opisanym na filmie np tu. W taim trybie nada można korzystać z skype, massangera, internetu itd.
      - tworzyć dystans od telefony gdy go używamy np dzwoniąc. Siła fal radiowych maleje z kwadratem odległości. Używając np zestawy słuchawkowego, kablowego! oraz trzymając telefon przed sobą znacząco zmniejszamy swoją ekspozycję.
      - wyłączać telefon na noc jeśli trzymamy go przy łóżku albo ustawiać tryb samolotowy
      - wyłączyć wifi w domu, preferować połączenia kablowe. Uwaga czasem dostawcy mają w modemach drugą ogólnodostępną sieć wifi dla innych użytkowników, którą da się jedynie wyłączyć w panelu administratora na witrynie operatora!
      - nie używać telefonu w autobusie czy samochodzie, które są częściowo metalowymi puszkami i działają jak klatka Faradaya. Telefon musi w nich działać z silniejszą mocą aby mieć dobry sygnał
      - tryb samolotowy dla telefonu noszonego z spodniach czy kieszeni koszuli. Jeśli ktoś latami nosi telefon w okolicach brzucha, nawet jak nie  rozmawia to musi pamiętać że  telefon co chwila łączy się z stacją bazową aby mieć pewność że ma połączenie, czy odebrać rozmowę, sms czy dane z internetu.
       
       
      Piszę ten temat w sekcji IBS aby Pan Panie Marku się zastanowił nad tą tematyką. Od miesięcy sam się edukuje w tym zagadnieniu aby sobie pomóc, ale bez znajomości w pełni tematu można sobie wręcz zaszkodzić. Przykładowo w nagraniu wspominał Pan że używa słuchawki bluetooth. Zdziwiłby się Pan jak wysokie wartości fal radiowych generują takie urządzenia. Zresztą ma Pan wtedy dwa źródła, które na Pana wpływają telefon komunikujący się z stacją bazową, który musi pracować z sporą mocą, gdyż mieszka Pan w małej miejscowości, a drugie źródło sama słuchawka. Kolejne źródła to wifi oraz bezprzewodowe peryferia w komputerze. Ja rozumiem że u Pana stres spowodowany sprawami sądowymi oraz hejterami ma również duży wpływ, ale te sztuczne źródła emf jeszcze tylko sprawę pogarszają. Ekspozycja sprawia, że gorzej Panu wytwarza się melatonina, ma Pan gorszy sen regenerację, telefon w kieszeni to bezpośrednia ekspozycja na Pana organy w brzuchu itd. 
      Kolejna sprawa to zaburzony cykl dobowy przez nadmierne źródła niebieskiego światła. Pracuje Pan od lat przy komputerze i to w późnych porach nocnych. Budowa monitorów sprawia, że generują ogromną ilość sztucznego niebieskiego światła, które w normalnym środowisku pojawia się wyłącznie wcześnie rano jako sygnał dla organizmu aby go pobudzić do pracy. Wszelkie ekrany z telefonów, monitorów itd wytwarzają takie silne niebieskie światło jako komponent całego spektrum, co sprawia że organizm jest pobudzony, ale po latach pojawia się ciągłe zmęczenie, zaburzenie procesu tworzenia się melatoniny/dobrego snu i rozregulowanie cyklu dobowego. Więcej na ten ten temat może Pan przeczytać tutaj:
      http://www.elektroonline.pl/news/7754,Wplyw-jakosci-swiatla-na-cykl-dobowy-i-zdrowy-sen
      https://www.mp.pl/pacjent/psychiatria/bezsennosc/71289,zaburzenia-rytmu-okolodobowego
      Tutaj mogą pomóc specjalne okulary tzw blue light blockers, które powinno się stosować przy pracy z monitorami, szczególnie po południu, gdzie naturalnie nie ma tak silnego niebieskiego komponentu światła w przyrodzie. Polecam np okulary spectra479, które sam stosuje, mają barwę bursztynową gdyż blokują całe spektrum niebieskie: https://www.amazon.com/stores/Spectra479/Homepage/page/27B90A7D-B72F-4291-B7F4-B76AA3CF4A6E Jaśniejsze okulary np gamingowe to strata czasu bo blokują małą porcję, a Pan już jest sporo rozregulowany. Kolejna sprawa, orgonit to jest kompletna bzdura i żerowanie na ludziach, którzy nie mają miernika, którzy nie są w stanie sprawdzić czy cokolwiek takie kamienie zmieniają. Ja testowałem i to jest placebo oraz strata czasu. Jak już coś chce się zrobić na poważnie to można ekranować np sypialnie farbą gigahertz solutions albo sotoswać specjalne materiały które odbijają fale radiowe np tzw silver fabric. Te wszystkie kamyki, odpromienniki  to strata pieniędzy oraz czasu i zdrowia.


      Na koniec chciałbym podać kilka dodatkowych źródeł które mogą Was zainteresować, część z nich będzie po angielsku, ale warto je sprawdzić, gdyż te sztuczne pola wpływają na nas wszystkich.
      - Wykład po polsku: Szkodliwe skutki pól elektromagnetycznych - prof. Dominique Belpomme
      - Wykład Dr Devry Davis w wpływie sztucznych pól na zdrowie człowieka a w szczególności dzieci, eng.
      - Opracowanie Europaem 2016, które jest podsumowaniem ostatnich dekad o negatywnym wpływie emf na zdrowie, kliknąć download full text pdf, eng.
      - Wykład Prof. Dr. Hab. Włodzimierza Klonowskiego i Nietermicznych wpływach pól elektromagnetycznych na organizm żywe, pl.
      - Wykład szwedzkiego onkologa Prof. Hardell na spotkaniu w parlamencie w Estonii o negatywnym wpływie EMF na zdrowie, eng

      Na koniec chciałbym podkreślić że to co tutaj przedstawiłem to dość cenna wiedza za którą zapłaciłem czasem i pieniędzmi. Tak dokładnie, ale zw względu że mi to forum oraz książki/nagrania sporo pomogły to postanowiłem zamieścić dla szerszego grona. Co jest ważne, że wszyscy odczujemy kiedyś skutki sztucznych pól, szczególnie w związku wprowadzeniem technologi 5G, gdzie tych źródeł będzie dziesiątki czy nawet setki razy więcej od samych stacji bazowych oraz urządzeń IOT itd. Napisałem ten wątek aby mieć spokojne sumienie, bo wiem że część osób go kompletnie oleje, ale wtedy będą mięli pretensje wyłącznie do siebie. Dla wielu osób z tego co widzę jest to ostatni dzwonek, dlatego jeśli ktoś jest zainteresowany i ma pytania chętnie na nie odpowiem i pomogę. Co ciekawe większość osób nawet nie wie, że ich problemy z płodnością w dużej mierze związane są w wyniku noszenia telefonu w spodniach, a to wiąże się z kolejnymi rzeczami jak poziom testosteronu itd.
       
      Pozdrawiam Serdecznie i życzę zdrowia
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.