Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Azizi

Przyzwyczajacie się do aut, którymi jeździcie?

Recommended Posts

Naszła mnie ostatnio taka refleksja.

Jadę swoim sprzętem, który nabyłem w tym roku i zacząłem wspominać ile zajebistych chwil, dużo fajnych wspomnień miałem w poprzednim aucie.

Ile razy mnie wk**wił to raz ale też ile nim przejechałem i zwiedziłem.

Przy jego sprzedaży powiedziałem swojej, że sprzedaje część swojego życia bo przez ten czas, który go miałem, to wydarzyło się bardzo dużo.

Moja się zaśmiała, mówiąc, że jak to. Przecież to rzecz, którą się kupuje i zaraz sprzedaje. Kawał metalu i nic więcej. Jak można się do rzeczy przyzwyczaić.

 

Macie tak, że przywiązujecie się do auta, którym jeździliście?

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zupełnie nie, jest to z mojego punktu widzenia tylko maszyna która spełnia swoje zadanie, czyli przewozi mnie z punktu A do punktu B. Przywiązuje się do innych rzeczy materialnych /głównie buty i zegarki/, ale samochody nie wywołują przyspieszenia mojego pulsu. Pozdrawiam. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja jestem na tyle mocno związany z moim W202, że czasami przyłapuje się na mówieniu do niego..."Mesiu odpal", "Nie włączaj tych wycieraczek proszę ja Cię", "Jak to kontrolka silnika Mieciu, wszystko ok?". Jest to mój pierwszy samochód, jeżdżę nim 5 rok i wydaje mi się to całkowicie normalne 😆

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tu nie chodzi o przyspieszony puls (swoją drogą @Tatarus, odczuwasz takowe w stosunku do butów? Przecież je zmienia się dużo częściej niż auta ;) ), tylko o sentyment.

Ja mam to samo - obecnie jeżdżę pochodną wieśwagena, ale wcześniej długo rozbijałem się Omegą kombi. I zdecydowanie brak mi jej pakowności i komfortu jazdy (spalania i awaryjności nieco mniej :D ).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@foalokeDobre buty które kupuje /Yanko, Berwick, Red Wing, Carlos Santos etc./ zmieniam rzadziej niżli auta :) Poza tym czyszczenie butów działa na mnie wysoce relaksująco. 

Edited by Tatarus

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam sentyment do aut, do kobiet które bzykałem też. Haha moje pierwsze auto było dojechane i dużo przy nim grzebalem ale i tak miło wspominam. 

Teraz mam 3-drzwiowego hatchbacka z 235KM pod butem. Na początku robi wrażenie ale już się przyzwyczaiłem. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
51 minutes ago, Azizi said:

 

Macie tak, że przywiązujecie się do auta, którym jeździliście?

Wciąż żałuję, że moje pierwsze auto - Polonez poszedł na złom. Mógłby stać teraz w ogródku i przypominać mi te wyprawy do lasu i zaparowane szyby :).

 

Edited by Orybazy
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Orybazy napisał:

zaparowane szyby

No widzisz, a teraz w sklepach sprzedają psikacze Antyparowe :D A tu cały urok był w tych zaparowanych szybach.. ;)

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Azizi I jest co wspominać jak ci policjant zapuka w taką zaparowaną szybę ... .

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój sentyment do moich samochodów wyznacza koniec umowy leasingowej. Jest zatem zerowy : )

  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Luźny temat :)  Motoryzacja to moje hobby...

Do pierwszego auta, które kupiłem za ciężko zarobione pieniądze, przyzwyczaiłem się bardzo. Aczkolwiek te ,,wspomnienia'' są mieszanką dobrych i złych emocji :) Na pewno wspominam jak dużo więcej dziewczyn zaczęło się kręcić obok mnie ( przyziemne i smutne ).

 

Sentyment mam do swojego R107, którego sam przytargałem ze Stanów do Niemiec, później przejechałem 1000 km do Polski żeby na koniec podróży zatrzasnąć kluczyki w bagażniku. I następnego dnia mocować się z drucikiem żeby otworzyć auto na parkingu ( przy podśmiechujkach pana parkingowego ,, jak można zatrzasnąć kluczyki ) :)

I w końcu ten mój meś zawiózł mnie do ślubu... same sprzeczności miłych i tych innych chwil :)

Edited by Gradhach
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Gradhach napisał:

Sentyment mam do swojego R107

Takim jeszcze by pohulał po mieście...

Rozumiem, że po weselu luba kazała Ci sprzedać na pampersy? :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
34 minuty temu, Azizi napisał:

Rozumiem, że po weselu luba kazała Ci sprzedać na pampersy? :P

Trzymam do teraz :)  Nie było kupca. Po resztę ma mało przejechane, to trzymam.

 

Ot tak trochę przyjemności od czasu do czasu.

Edited by Gradhach

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Owszem mam sentyment do samochodu, który był przyjemniejszy w jeździe i prowadzeniu od obecnego. Drobne naprawy, wykonane samodzielnie sprawiały mi męską satysfakcję. 

5 godzin temu, Azizi napisał:

Moja się zaśmiała, mówiąc, że jak to. Przecież to rzecz, którą się kupuje i zaraz sprzedaje.

Nie oczekujmy od większości kobiet sentymentów i głębszych uczuć. To istoty zaprogramowane przez naturę na przetrwanie potomstwa i czerpanie korzyści. 

 

Edited by Morfeusz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja do swojego jestem przywiązany,  jeżdżę nim już przeszło 11 lat. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Azizi Ja się przywiązałem do swojego auta teraz. Też do niej czasami mówię :P. Jestem bardzo praktycznym facetem - lubię jak coś działa i robi to, do czego zostało stworzone, ale auto powinno oprócz swojej funkcji wywoływać we mnie pewne emocje, być moją odskocznią i formą relaksu. Lubię jeździć moim autem wszędzie. Ale nie jakoś przesadnie, żebym pucował i dłubał przy niej co weekend. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przywiązuję się w dwojaki sposób. 

1. Sentymentalnie- tu wiadomo. 

2. Przyzwyczajam się funkcjonalnie- wiem na co dane auto stać, gdzie się zmieszczę, a gdzie nie, czego się spodziewać w zimę, a czego na mokrych zakrętach. W nowym aucie jest ta niepewność tego, jak auto się zachowa. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Gradhach napisał:

Trzymam do teraz :)

Zazdroszczę, naprawdę :)

 

5 godzin temu, Morfeusz napisał:

Nie oczekujmy od większości kobiet sentymentów i głębszych uczuć.

Zauważyłem. Zero sentymentów. Zwłaszcza jak się wjeżdża w krawężnik/słupek autem partnera...

 

Godzinę temu, Tomko napisał:

Ale nie jakoś przesadnie, żebym pucował i dłubał przy niej co weekend. 

U mnie też bez zbytniego pucowania i chuchania. Aczkolwiek znam ludzi co najchętniej pod szklaną pokrywą by trzymali mimo, że Skoda Fabia w gazie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, przywiazuje sie, bo:

 

a) spedzam w aucie kupe zycia a co za tym idzie jest mnostwo emocji i wspomnien

 

b) jest to miejsce gdzie mam swoja “wolnosc” i spokoj i nikt mi sie nie dopierdala do niczego.

 

c) mam slabosc do aut i niektore wg mnie sa po prostu dzielami sztuki na kolkach (nie moje :) ) i moge o nich rozmawiac godzinami.

 

Gdybym mial wybrac: piekne auto, dobra muzyka, przepiekna kobieta...to wlasnie wybralbym w takiej kolejnosci.

 

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, Azizi napisał:

Jak można się do rzeczy przyzwyczaić.

ZNAKIEM TEGO jesteś pań coś z RYCERZA.

 

TO JAK DO RUMAKA/MUSTANGA/BIZONA/ŻUBRA.

 

Czasem u kąsi, czasem jebnie zełba, czasem nawali na drodze.

 

JEDNAK JAK DUPE WIEZIE TO TAKI KOCHANY!

NORMALKA TYŻ TAK MAM. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja się przyzwyczaiłem ale do jazdy autobusami którymi jeżdżę, nie są moje ale je polubiłem :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, TheFlorator napisał:

b) jest to miejsce gdzie mam swoja “wolnosc” i spokoj i nikt mi sie nie dopierdala do niczego.

Dokładnie tak. Oaza wolności. Wieczór, otwarte szyby, ciemny okular, muzyka w tle i nikogo obok - wolność.

 

8 godzin temu, Tornado napisał:

ZNAKIEM TEGO jesteś pań coś z RYCERZA.

 

Rycerzem z WD40 zamiast kopii :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.