Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Recommended Posts

Właśnie dostałem od byłej małżonki kolejne z rzędu, ale tym razem brzmiące dość konkretnie groźby popełnienia samobójstwa, jeśli nie zezwolę jej na kontakt. Kobieta jest zablokowana, nie jest w stanie się do mnie dodzwonić, ale może przysyłać SMS-y. I takowego właśnie dostałem. W poprzednich miesiącach napierdzielała do mnie jej rodzina, ona sama wielokrotnie próbowała pisać, pojawiały się też zawoalowane teksty w stylu "my love, I can even kill myself for you". Dziś już mamy prosto z mostu - jeśli w ciagu 3 dni się z nią nie skontaktuję, to będzie suicide.

 

Niespecjalnie wierzę w jej samobójstwo, laska jest na wylocie z kraju (deportacja) i rozpaczliwie walczy o pozostanie tutaj. Boję się jednak, że jeśli zasymuluje próbę samobójczą i niechcący jej się powiedzie, to mogę zostać pociągnięty do odpowiedzialności z art. 162KK (nieudzielenie pomocy) albo 151KK (podżeganie do popełnienia, np. zostawi jakiś bzdurny list pożegnalny, w którym wskaże mnie jako osobę odpowiedzialną). Z drugiej strony zgłoszenie jej szantażu prokuraturze być może spowoduje wszczęcie postępowania przeciwko niej z art. 191KK (groźba bezprawna), co być może w jakiś sposób przedłuży jej pobyt w naszym pięknym kraju, czego nie chcę. Im dalej będzie ode mnie tym lepiej.

 

Myślę sobie, czy po prostu nie zadzwonić na policję w jej mieście i nie zgłosić uzasadnionej obawy zagrożenia czyjegoś życia.

 

A Wy co byście zrobili? Telefon do niej / kontakt osobisty / jakakolwiek forma uległości względem pierdolonego szantażysty nie wchodzi w grę.

 

@Ramaja Awantura Ty chyba jesteś gliniarzem?

@Mosze Red jakieś dobre prawnicze porady?

Edited by mirek_handlarz_ludzmi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzwonisz pod numer alarmowy i zgłaszasz osobę, która grozi targnięciem się na własne życie.

 

Wysyłają patrol policji z karetką z psychiatrą na pokładzie.

 

Jak robiła udawaną dramę, to będzie miała obciach na całe sąsiedztwo, jak faktycznie coś  z nią nie tak to dostanie uspakajające, a jak uzna lekarz za konieczne zabiorą na oddział.

 

To na początek, a jak po takiej lekcji nie da ci spokoju to będziemy kombinować. 

  • Like 13
  • Thanks 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

@PUNK, ja wiem i nie czuję się odpowiedzialny ani zobowiązany w żaden sposób. Jedynie chcę, żeby sobie poszła w pizdu a ja żebym miał czyste ręce. Jak chce się wieszać, to niech się wiesza - tylko bez mojego w tym udziału.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mosze Red dał konkretną radę i chyba nie ma bardziej sensownego rozwiązania. 

 

Z mojej strony mogę napisać tylko, że przykro mi, że masz takie stresy. Tego nie zrozumie nikt, kto tego nie doświadczył. 

W mojej historii szantaż samobójstwem i akcja jaką odwaliła żona dzień później były kroplami, które przegięły pałę goryczy i katapultowały mnie z toksycznego związku. Mentalnie już nie było powrotu. 

Nawet jak wiesz, że to do niej nie pasuje i jest zbyt wielką egoistką, żeby sobie coś zrobić, to trudno zapanować nad emocjami i przechodzisz przez piekło. 

Edited by Esmeron
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, Esmeron napisał:

Z mojej strony mogę napisać tylko, że przykro mi, że masz takie stresy. Tego nie zrozumie nikt, kto tego nie doświadczył. 

Wierz mi, że to jest pikuś. Te jej próby samobójcze podnoszą mi ciśnienie zaledwie na parę godzin, nie dłużej.

 

19 minut temu, Esmeron napisał:

W mojej historii szantaż samobójstwem i akcja jaką odwaliła żona dzień później były kroplami, które przegięły pałę goryczy i katapultowały mnie z toksycznego związku.

U mnie najzabawniejszym momentem i tym, co sprawiło, że byłem zdecydowany już tylko na "nie",  było zabranie mnie na dołek po jej doniesieniach z dupy o byciu uwięzioną i wykorzystywaną seksualnie. Laska aż się prawie załapała na program ochrony ofiar handlu ludźmi - taka była skuteczna. Do dziś figuruje w oficjalnych statystykach. I nawet konsul jej kraju, z którym kilkakrotnie wcześniej bywaliśmy w kontakcie, był informowany o całej sprawie. Przemiły ów człowiek był mocno zaskoczony kiedy pokojarzył treść zarzutów z moją osobą.

 

Mi zaś półtora roku zajęło wychodzenia z gówna pomówień, co finalnie udało się zakończyć rok temu.

 

A teraz to jest już pikuś. Zaraz sobie włączę Orange is The New Black a potem przytulę się do żony (też Afrykanki) i życie potoczy się tym samym - normalnym od czasu jej odejścia - rytmem.

Edited by mirek_handlarz_ludzmi
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytałem Twoją opowieść w innych wątkach. Masz przejścia, to trzeba przyznać. Pewnie niewielu ma tutaj tak haedcoreową historię za sobą. 

Niemniej jadnak szantaż samobójstwem to jedna z najpodlejszysz manipulacji i potrafi ciężko wpierdolić. Jedna z najpaskudnijeszych emocji jakich doświadczyłem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Esmeron napisał:

Czytałem Twoją opowieść w innych wątkach. Masz przejścia, to trzeba przyznać. Pewnie niewielu ma tutaj tak haedcoreową historię za sobą. 

Eeeee, ja myślę, że chłopaki tutaj miewali dużo gorzej, tylko się nie chwalą 😉 

 

1 minutę temu, Esmeron napisał:

Niemniej jadnak szantaż samobójstwem to jedna z najpodlejszysz manipulacji i potrafi ciężko wpierdolić. Jedna z najpaskudnijeszych emocji jakich doświadczyłem. 

Na szczęście to jedna z tych manipulacji, w której najsilniej odczuwamy sprzeciw przeciwko działaniom sprawcy. Sam napisałeś, że u Ciebie wyzwoliło to proces odejścia. Bo w tym zabawa, aby machinator od własnej zginął machiny (nomen omen).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znam z opowiadań znajomego o takiej wariatce, która go w kłótni prowokowała np. rzucała się na niego z łapami no i kiedy ten się bronił to specjalnie się przewracała i potrafiła przypierdolić głową o chodnik. To był udawany cyrk i marne przedstawienie, ale obliczone na odrąbanie mu jaj. Żeby przypadkiem na drugi czy tam trzeci raz nie próbował się stawiać tylko grzecznie przyjmował opierdol i wykonywał rozkazy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pod art 191 to to nie podpada na moje oko, bo nie jest to wobec Ciebie przemoc ani nie jest to groźba karalna (grożenie popełnieniem czynu za który jest odpowiedzialność karna).

 

Swoją drogą mogliby kk rozszerzyć o to, bo to jest dziura w prawie - umarłych się nie sądzi.

Edited by leto
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
25 minut temu, mirek_handlarz_ludzmi napisał:

Na szczęście to jedna z tych manipulacji, w której najsilniej odczuwamy sprzeciw przeciwko działaniom sprawcy. Sam napisałeś, że u Ciebie wyzwoliło to proces odejścia. Bo w tym zabawa, aby machinator od własnej zginął machiny (nomen omen).

Zgadza się. To był moment w którym stwierdziłem, że już nic więcej nie mogę zrobić, a z terrorystami się nie negocjuje...

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, urodzony_w_niedzielę napisał:

Znam z opowiadań znajomego o takiej wariatce, która go w kłótni prowokowała np. rzucała się na niego z łapami no i kiedy ten się bronił to specjalnie się przewracała i potrafiła przypierdolić głową o chodnik.

Mój znajomy miał podobnie. A w ślad po jej rzekomych upadkach na policję szły zgłoszenia o pobicie. Jednego kobieta nie przewidziała - kamery w klapie marynarki znajomego. Oj, srogo miała potem przejebane.

 

24 minuty temu, leto napisał:

Pod art 191 to to nie podpada na moje oko, bo nie jest to wobec Ciebie przemoc

A czy próba nakłonienia do określonego zachowania (w tym wypadku do skontaktowania się z nią) nie wyczerpuje znamion art. 191 KK?

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przerabiałem to. Nie ma co się cackać, to jest zwyczajna próba wyszarpania atencji. Przypominam film Marka, który wywołał dramę z Awięcem - od pomocy psychologicznej jest psycholog, a nie kochanek lub przyjaciel. Grożenie samobójstwem to wołanie o pomoc lub atencję lub oba. Jak zadzwonisz na pogotowie i podasz jej adres, to nauczy się żeby nie grać na Twoich emocjach. A jeśli faktycznie Ona ma problem - to jej pomogą. Pogotowie jak przyjedzie po takich informacjach (właściwie najpierw pewnie policja) gdyby pani była w stanie zagrażającym sobie lub otoczeniu, ambulans zawiezie ją do psychiatryka. 

 

Jest taka grupa na FB i tam się nie cackają. Jak jakiś atencjusz pisze posta, że idzie się zabić, admini dzwonią na policje i podają jego dane. Policja puka do takich ludzi i kończy się zabawa ludzkim współczuciem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, mirek_handlarz_ludzmi napisał:

zabranie mnie na dołek po jej doniesieniach z dupy o byciu uwięzioną i wykorzystywaną seksualnie. Laska aż się prawie załapała na program ochrony ofiar handlu ludźmi - taka była skuteczna. Do dziś figuruje w oficjalnych statystykach. I nawet konsul jej kraju, z którym kilkakrotnie wcześniej bywaliśmy w kontakcie, był informowany o całej sprawie. 

Tak z ciekawości się zapytam, po co to zrobiła?

To był jej sposób na zagarnięcie Twojego mieszkania lub domu, czy może były jakieś inne motywy?

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 hours ago, mirek_handlarz_ludzmi said:

A czy próba nakłonienia do określonego zachowania (w tym wypadku do skontaktowania się z nią) nie wyczerpuje znamion art. 191 KK?

Wg mnie nie, bo tam jest wyraźnie mowa że to nakłanianie musi mieć miejsce za pomocą przemocy lub groźby odpowiednich działań.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@tomekbat też tak uważam. W tym wszystkim chcę tylko zachowac czyste ręce i odizolować się od niej. Jakkolwiek brutalnie by to nie zabrzmiało, jej potencjalne targnięcie się na życie mam głęboko w dupie, jak napisał @PUNK to jej życie i jej sprawa, co z nim zrobi.

 

@letodzięki. Nie byłem pewien, czy sam fakt próby przymuszenia przemocą psychiczną (szantażem) do czegoś nie podchodzi pod 191KK. Przynajmniej wiem, że będę miał spokój jako potencjalny świadek / poszkodowany.

 

4 godziny temu, Mosze Black napisał:

To był jej sposób na zagarnięcie Twojego mieszkania lub domu, czy może były jakieś inne motywy?

Szczerze to ja nie wiem. Dawno przestałem próbować zrozumieć jej motywy. Ale najbardziej przypuszczam, że po tym, jak już wyrwała się z afrykańskiego zadupia i mąż jako przepustka do lepszego świata przestał jej być potrzebny, to zapragnęła wolności i samodzielności a tą najlepiej było uzyskać jako ofiara handlu ludźmi, bo to daje dostęp do rynku pracy, możliwość odszkodowania i pomoc różnorakich organizacji. Ale nie wiem. Niektórzy mniej jej przychylni członkowie jej rodziny twierdzą, że chodziło zwyczajnie o kasę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@mirek_handlarz_ludzmi Czołem

 

jedna borderka moja ex FwB szantażowała mnie samobójstwami. Raz skokiem z okna, byłem tak głupi, że aż polazłem pod jej balkon na wszelki wypadek, żeby sprawdzić. Cięcie się standard ponieważ dokonywała autoagresji sama na sobie wielokrotnie. Klasycznie cała wina na mnie, żadne racjonalne rozmowy nie mają tutaj racji bytu. Natychmiast telefon na policje z wyjaśnieniem sytuacji. Policja rozmowy rejestruje i ma obowiązek zareagować. Nie masz się czym stresować.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Jaśnie Wielmożny, jak się wtedy czułeś? Mi wczoraj, ku mojemu zaskoczeniu, włączyło się najbardziej nie poczucie bycia wykorzystywanym, tylko niechęć do jakiekolwiego poświęcenia dla niej. Kiedy jeszcze mieszkaliśmy razem, ona cierpiała na jakieś niezidentyfikowane bóle brzucha, co wymagało z mojej strony opieki nad nią. Swoje potrzeby, obowiązki i pracę odkładałem wtedy na później, nadrabiając zaległości po nocach. W efekcie byłem stale zmęczony, podenerwowany i sfrustrowany niemożnością robienia tego, co bym chciał.

 

Wczoraj mi się włączyła cała gama emocji, ale najsilniejszy był sprzeciw przeciwko temu modelowi relacji, gdzie ona biedna krzyczy "help me", a ja biały rycerz w galopie "odwrzaskuję już lecę kochanie!". To było nawet silniejsze niż sprzeciw przeciwko manipulacji, której chronicznie nie znoszę. Potem naszła mnie taka konstantacja, że jeśli dziewczyna próbowała mnie zmiękczyć, to wybrała najgorszą z możliwych dróg, bo odwołała się do tego, czego z największą ulgą się wraz z nią pozbyłem.

 

Ciekaw jestem, czy też tak miałeś, czy zaskakiwał Cię sposób, w jaki postrzegałeś swoją ex w rozstawaniu się?

Share this post


Link to post
Share on other sites

@mirek_handlarz_ludzmi

 

Nie byłem z Panią w związku małżeńskim. Byliśmy znajomymi i ja wtedy jeszcze super biały rycerz z krainy białego potoku. Chciałem być spoko i kiedyś bez żadnych podtekstów przyniosłem jej leki, bo nie miała siły iść. Prawdopodobnie odebrała nad wyraz mój najzwyklejszy dobry uczynek, który nie miał w sobie nic poza tym, że chory człowiek potrzebował leków, a ja mogłem pomóc. Po paru miesiącach na imprezie zaczęliśmy kręcić, oboje byliśmy bez żadnych zobowiązań potem wyro etc. Natomiast od tego pierwszego razu za każdym razem podkreślałem wołami, że żadnych związków nie będzie. Pani potwierdzała, że rozumie naturę relacji. Ponieważ pozwoliłem sobie na taką poufałość automatycznie stałem się "przyjacielem" czytaj  trzepakiem do wylewania na mnie frustracji życiowych. Padały znane pewnie wszystkim teksty "ruchać to tak, ale odpowiedzialności to nie", "jestem twoim workiem na spermę" i tego typu rzeczy. Przy czym ja się nigdy do niej tak nie odezwałem, następnie klasyka "kutasie" , "wypierdalaj" , "nienawidzę cię". Zrywałem relację, Pani powracała gdy miała doły w życiu i jak umiałem zawsze radziłem, pomagałem. Pani ładowała się do wyra, ja za każdym razem uprzedzałem, że żadnych związków, Pani potwierdzała, że wie i przepraszała za swoje zachowanie wcześniej po czym ciągle działo się tak jak wyżej. Roller coaster trwał 2 lata: 2 miesiące FwB, awantura groźby samobójstwa, miesiąc przerwy i skruszony powrót i od nowa. Przez parę lat byłem takim Hankiem Moody dla lasek, który zawsze był wolny i nigdy na to nie narzekałem, jednak nigdy do żadnej nie miałem pretensji.

 

Pani było mi autentycznie żal ponieważ posiadała pakiet w postaci;

-toksyczny ojciec agresor

-bardzo niskie poczucie własnej wartości

-chroniczna melancholia

 

Niestety żadna z moich 6439 rozmów z nią nie dała wymiernego skutku. Poszła w końcu na terapie i wyluzowała, przyznała, że miałem dużo racji ale zawsze był wyrzut i zresztą jest. Rozpowiedziała gdzie się da, że "ją pierdoliłem" , "wykorzystałem" , raz nawet żachnęła się, że gwałt... i to już takie zabawne nie było.

Więc było mi jej żal ale, jak dostawałem ciągle eseje na Fb, maile o treści "kochałam Cię, a ty mnie tylko ruchałeś" byłem zmęczony ta ordynarnością i robieniem dramy w towarzystwie i uczelni. Zauważyłem, że w jej zachowaniu jest bardzo mało refleksji, nic do niej nie dociera i jest no niezbyt inteligentnym człowiekiem. Poczułem, że czas na zmiany w życiu i powiedziałem stop. Jesteśmy sumą naszych podświadomych wyborów, totalne wyparcie inaczej maczałbym się w poczuciu winy, właściwie za co?

 

Tradycyjnie, fb, maile, smsy, telefony, zajęło jej chyba rok, aż odpuściła. Przy czym rok bez żadnej mojej interakcji, gdyby było inaczej pewnie trwałoby do dziś.

 

Spotkałem niedawno jej chłopaka, wyszedł na piwo po kolejnej awanturze i musiał ochłonąć. Nic się nie zmieniło. 

 

Była jeszcze inna gwiazda, która zabijała się z mojego powodu 2 razy... ale natomiast ta mnie nie obwiniała ale brak logiki ten sam.

 

 

 

 

Edited by Jaśnie Wielmożny

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By MoszeKortuxy
      http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,23115318,prokuratura-sprawdza-czy-partia-razem-nie-propaguje-komunizmu.html
      Dobry news  Co sądzicie na ten temat?
       
      Prokuratura Krajowa sprawdza, czy Partia Razem nie propaguje komunizmu. Jeśli oceni, że tak, to Zbigniew Ziobro może wystąpić o jej delegalizację. - Nie obawiam się. Sprawdzanie, czy nie odwołujemy się do ideologii totalitarnych, jest absurdalne - komentuje Marcelina Zawisza.
       
      O prześwietlaniu Partii Razem napisał zastępca prokuratora generalnego Robert Hernan w piśmie do posła Roberta Warwasa z Prawa i Sprawiedliwości, który chciał wiedzieć, jakie partie są sprawdzane. Okazuje się, że dwie: Partia Razem i Komunistyczna Partia Polski. Pierwszą Prokuratura Krajowa dopiero wzięła na warsztat, a do delegalizacji drugiej znalazła powody, by ją chcieć zdelegalizować.
       
      Partia Razem odwołuje się do wartości demokratycznych. Widać to po naszej strukturze, ale i działaniach. Nie mamy nic wspólnego z odwoływaniem się do systemów totalitarnych - wręcz przeciwnie: walczymy o to, aby w Polsce były przestrzegane zasady demokracji i prawa człowieka.
       
      - mówi nam Marcelina Zawisza z Partii Razem.
       
      I dodaje: - Nie obawiam się delegalizacji. Sprawdzanie, czy nie odwołujemy się do ideologii totalitarnych, jest absurdalne i wygląda na polityczną gierkę, która ma na celu odsunięcie uwagi od spraw, które podnosimy: niskich zarobków kobiet w Polsce, zbyt długiej pracy Polek i Polaków, a także - a może przede wszystkim - od krytyki rządu PiS.
       
      Młodzieżówka Polski Razem wzięła na celownik Partię Razem
      Prześwietlanie Partii Razem to pokłosie doniesienia i listu, jakie wysłały ponad miesiąc temu dwie organizacje: Stowarzyszenie Koliber i Stowarzyszenie Młoda Prawica. To drugie stowarzyszenie było młodzieżówką Polski Razem - poprzedniej partii Jarosława Gowina, który ogłosił zmianę szyldu na Porozumienie Jarosława Gowina. Nieoficjalnie politycy jego formacji nie kryli, że lewicowa Partia Razem myli się wyborcom z prawicową Polską Razem. Ale nie to było powodem doniesienia na lewicową formację.
       
      Jednym z inicjatorów wniosku o zbadanie, czy Partia Razem nie propaguje komunizmu i rozważenie jej delegalizacji, był Jakub Drożdż, dziś asystent polityczny w gabinecie politycznym minister Jadwigi Emilewicz.
       
      Hernand w piśmie do posła Warwasa zwrócił uwagę:
       
      Nadmieniam, że w piśmie z dnia 23 stycznia 2018 r. pochodzącym od Stowarzyszenia Koliber i Stowarzyszenia Młoda Prawica, organizacje te domagały się ponadto podjęcia działań w celu skierowania do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o stwierdzenie niekonstytucyjności celów i działalności partii politycznej Partia Razem. W tym zakresie prowadzone są obecnie czynności w Biurze Spraw Konstytucyjnych Prokuratury Krajowej.  
      W imieniu Ziobry prześwietlaniem, czy partie nie propagują systemów totalitarnych, zajmuje się bowiem wspomniane Biuro. Gdy ono zakończy analizy, to Prokurator Generalny (Ziobro) może wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w trybie art. 188 pkt 4 Konstytucji o orzeczenie niezgodności z Konstytucją RP celów i działalności danej partii politycznej.
       
      Komunistyczna Partia Polski do kasacji? Prokuratura mówi, że powody są
      Jak wynika z odpowiedzi prokuratora, już na finiszu jest z kolei prześwietlanie Komunistycznej Partii Polski. Trwa ono od 25 listopada 2016 r. Bardzo dyplomatycznie, ale prokurator dał do zrozumienia, że droga do delegalizacji KPP jest otwarta. - Ujawnione dotychczas okoliczności sprawy zdają się dawać asumpt ewentualności skierowania wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, jednak ostateczna decyzja w tym przedmiocie jeszcze nie zapadła - stwierdził w piśmie, odnosząc się do KPP.
       
      Konstytucja wprowadziła zakaz istnienia partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa.
       
    • By Mosze Red
      Wątek ma cel jedynie informacyjny, będzie zamknięty bez możliwości dodawania komentarzy. 
       
      Ponieważ Marek przeżywa dość mocno wszystkie sprawy związane z hejtem i innymi zdarzeniami powiązanymi z prowadzoną działalnością, wątek zakładam ja skromny moderator .  
       
      Zamieszczone w nim materiały są "cenzurowane" aby nie było możliwości mataczenia, usuwania treści, ustalania wspólnych wersji. Osoby te dowiedzą się gdy zostaną postawione w stan oskarżenia, wszak będą miały wgląd do akt.
       
      Zamieszczamy jedynie część materiałów dotyczących pierwszej sprawy + streszczenie o co chodzi w pozostałych.
       
      Wraz z rozwojem spraw (postępami pracy ze strony policji - prokuratury - biegłych) watek będzie uzupełniany o nowe informacje.  
       
      Opiszę wszystko chronologicznie + wstawię foto części materiałów. 
       
       
      Sprawa pierwsza:
       
      Ponieważ Marek nie miał samodzielnej możliwości ustalenia danych sprawców, a nosił się z zamiarem wniesienia oskarżenia, zwrócił się o pomoc do policji.
       

       

       

       
       
      Marek otrzymał wezwanie na policję w celu złożenia zeznań, ku naszemu miłemu zaskoczeniu po pewnym czasie dostał kolejne wezwanie tym razem z prokuratury gdzie uzupełnił zeznania, a prokurator dokonał oględzin materiałów. 
       
      Efektem tego było:
       

       
       
      Prokuratura zleciła przeprowadzenie czynności policji, o tym Marek jako pokrzywdzony w sprawie został poinformowany. Co ciekawe czynności nie obejmują materiałów jedynie z ostatniego roku, ci bardziej kumaci domyślą się czemu tak się stało i jaki ma to cel . 
       

       
       
      Wraz z rozwojem sytuacji i zwiększaniem się ilości treści na wykopie szły kolejne wnioski dowodowe, było ich trochę, więc wkleję tylko część. Marek ustalił część danych osób, które piszą na wykopie, podzielił się z tą wiedzą niedawno z prokuratorem. Odnośnie tych osób podano nazwiska, miasto zamieszkania i miejsce zatrudnienia co pomoże w uzyskaniu dokładnych danych adresowych. 
       
      Jeśli okaże się iż wpisy były dokonywane w godzinach pracy ze służbowych komputerów, trzeba będzie wystąpić o zabezpieczenie nośników danych także w miejscu pracy tych osób.  Myślę iż pracodawcy nie będą zbyt zadowoleni z zaistniałej sytuacji.  
       

       

       

       
       
      Dodatkowo w dniu dzisiejszym Pani doktor, słynna już "gospodyni" skierowała dość obszerne pismo do prokuratury, z którego publikuję fragmenty. Czytałem całość i w mojej skromnej opinii kwalifikuje się to na oddzielną sprawę karną z 2 lub 3 paragrafów. 
       

       

       

       
       
      Sprawa druga: 
       
      Dotyczy wyłącznie jednej osoby. Możecie zgadywać o kogo chodzi  
       
      Jest to sprawa z artykułu 190 kk w powiązaniu z art 157 kk par 1 (średni uszczerbek na zdrowiu).
       
      Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa zostało zgłoszone niedawno. Ze względu na dobro śledztwa oraz fakt iż dokumentacja zawiera wiele szczegółów osobistych dotyczących zdrowia i życia Marka i jest bardzo obszerna opublikujemy dokumentację w późniejszym terminie.
       
      Poczekamy spokojnie na rozwój wydarzeń i działania ze strony prokuratury, w momencie gdy prokuratura zidentyfikuje sprawcę możecie liczyć na publikację.
       
       
      Uchylę rąbka tajemnicy:
       
      Wykonano dwa badania lekarskie, przez lekarzy będących biegłymi sądowymi. Wykazano uszczerbek na zdrowiu w stopniu średnim, długotrwały, jako przyczynę wskazuje się wyraźnie nienawistne i systematyczne wpisy na różnych portalach internetowych. Obie opinie lekarskie są zbieżne.
       
      Co zabawne zawierają też szczegółowy opis technik jakimi posługiwał się internetowy napastnik podczas znęcania nad swoją ofiarą i jakie to odniosło skutki. 
         
      Skompletowano wszystkie dane, które mogą posłużyć zidentyfikowaniu sprawcy i dołączono do zgłoszenia.
       
      Prokuratura wszczęła postępowanie z urzędu jak w sprawie pierwszej. Sprawa została automatycznie przeniesiona do prokuratury okręgowej, czynności zlecono policji.
       
      Śledczy prowadzący sprawę, stwierdził że jedyna rzecz tak naprawdę jaka jest do zrobienia to zidentyfikowanie napastnika.
       
       
      Przy okazji zauważył jedną rzecz, gdy Marek wyraził obawy o możliwość namierzenia sprawcy.
       
      "Panie Kotoński ile czasu pisał Pan na portalu wykop, a od kiedy posiada konto tamta osoba?".
       
      i od razu wyciągną wniosek (nie przytaczam słowo w słowo ale zachowuję sens wypowiedzi). 
       
      "Skoro osoba atakująca pana jest tam dłużej to istnieje duże prawdopodobieństwo, że jeśli ta osoba maskuje swoje ip obecnie, to przed pańskim pojawieniem się nie maskowała swoich połączeń lub robiła to sposób bardziej prymitywny". 
       
      Jeśli uda się policji ustalić kto ukrywa się pod "sami wiecie, którym nickiem" opublikujemy cały dostępny materiał zamazując oczywiście dane natury osobistej i/ lub zdrowotnej Marka. 
       
       
      Sprawa trzecia: 
       
      Robię tylko zapowiedź - sygnalizuję. Są kompletowane materiały dowodowe przeciwko jeszcze jednej osobie, sprawa zostanie zgłoszona do prokuratury w ciągu najbliższych  7 - 12 dni. Jak będzie decyzja o wszczęciu postępowania i zostaną zlecone/ przeprowadzone pierwsze czynności śledcze będziemy publikować w tym wątku. Będzie to sprawa z art 190 kk + 191 kk.
       
       
      Sprawa czwarta:
       
      Z uwagi iż dokonano kilku prób ataków na forum (między innymi ddos), oraz prób włamania na skrzynkę moderatorską, prób uzyskania i przejęcia kanału yt poprzez wysyłanie fałszywych maili (podszywanie się pod support yt) w celu wyłudzenia danych logowania, to samo tyczy się forum. Marek zdecydował iż zareaguje również w tej sprawie. 
       
      Uzyskane dane od firmy, która obsługuje serwer, serwisy, strony należące do Marka i inne skompletowano i oddano do analizy firmie zajmującej się informatyką śledczą - identyfikacją sprawców tego typu ataków.
       
      Co nas przekonało? Mianowicie to iż firma bierze pieniądze, jedynie gdy uda jej się dotrzeć do sprawców działań, co jednoznacznie wskazuje iż są uczciwi i pewni swych umiejętności.
       
      W celu zachęcenia panów do efektywnej pracy obiecałem premię w wysokości 300% ich standardowej stawki, jeśli dzięki materiałom dowodowym, które dostarczą, prokurator uzyska wyrok skazujący. 
       
      Klasyfikacja czynów będzie zależała od zebranych materiałów dowodowych, tutaj będzie wybór dość szeroki ponieważ przestępstwa elektroniczne podpadają pod kilka paragrafów. 
       
       
      Uwagi końcowe:
       
      Materiały w tym wątku będą uzupełniane wraz z rozwojem spraw.
       
      Wątek opisuje jedynie niewielką część podjętych działań. 
       
      Obie opinie wystawiane przez biegłych sądowych byłyby ciężkie do podważenia. Lekarze powszechnie znani, biegli z nieposzlakowaną opinią, tytułami naukowymi i licznymi publikacjami. Żadnego z nich nic nie łączy z Markiem, nie znają się na gruncie prywatnym. 
       
      Gdyby jakiś "geniusz" wpadł na pomysł iż oskarży Marka o pieniactwo ze względu na ilość postępowań to może cmoknąć go w pompkę .
      Marek występuje/ będzie występował jako osoba pokrzywdzona we wszystkich sprawach, aczkolwiek doniesienie o popełnieniu przestępstwa nie muszą być składane przez niego.
       
      Ustalenie sprawców w toku postępowania prokuratorskiego, uzyskanie wyroków skazujących zaowocuje złożeniem pozwów cywilnych.
       
      Na chwile obecną Marek cierpliwie czeka, dosyła wnioski dowodowe, ma zapewnioną opiekę prawną oraz medyczną. 
       
       
      Znając tempo działania polskiego wymiaru sprawiedliwości, zamknięcie wszystkich spraw potrwa około 3 lat, a co będzie później? 
       
       
      Później Marek napisze o tym książkę, dobry papier, twarda oprawa i  Empik :>
       
       
      Aktualnie Marek zajęty jest tym:
       

       
       
         
       
       
       
       
    • By MoszeKortuxy
      Cześć Bracia. Oglądaliście może ostatni odcinek u Kuby Wojewódzkiego, gdzie występował Tomasz Adamek?
      Powiedział w nim: "Moje córki to już panny. Starsza skończyła dwadzieścia lat. Jestem surowym ojcem. Córki wiedzą, co mają robić. Niedziela jest, to idziemy do kościoła. Nie ma takiej opcji, żeby córka spotykała się z nie-Polakiem. Ma chłopaka, syna kolegi. Sam pozwoliłem – Młodsza córka nie lubi czarnych. Powiedziała mi: tato, dobrze wybrałeś siostrze chłopaka. Mi też musisz wybrać. "
      Dodatkowo powiedział też:  "Ja żonę szanuję, ale musi być dyscyplina w domu" oraz "rozpuszczone kobiety trzeba lać".
      I przez te wszystkie słowa zajęła się nim prokuratura. Co o tym wszystkim sądzicie?
      artykuły w których wszystko jest opisane: http://jastrzabpost.pl/newsy/tomasz-adamek-nawoluje-do-bicia-kobiet-prokuratura_518802.html
      http://gwiazdy.wp.pl/tomasz-adamek-bedzie-mial-problemy-z-prokuratura-nawolywal-do-bicia-kobiet-a-to-nie-wszystkim-sie-spodobalo-6122489124141185a
      http://natemat.pl/208057,tomasz-adamek-wyznal-ze-rozpuszczone-kobiety-trzeba-lac-bedzie-zawiadomienie-do-prokuratury
      http://wiadomosci.onet.pl/kraj/adamek-naklanial-do-bicia-kobiet-jest-zawiadomienie-o-popelnieniu-przestepstwa/reyb7j1
      http://wmeritum.pl/efekt-kontrowersyjnych-slow-tomasza-adamka-o-zonie-corkach-sprawa-trafila-prokuratury/184105
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.