Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Sign in to follow this  
Bonhart

Matrix 4

Recommended Posts

Właśnie zapowiedziano 4 część Matrixa - nie reboot, nie spinoff z Michaelem B. Jordanem, a pełnoprawną odsłonę z potwierdzoną rolą Keanu Reevesa oraz Carrie-Ann Moss - Neo oraz Trinity.

 

https://moviesroom.pl/z-ostatniej-chwili/filmy/matrix-4-oficjalnie-keanu-reeves-powraca-do-roli-neo/

 

Co wy na to?

Trylogia (nie należę do hejterów 2 i 3 części, dla mnie to całość) wjechała w popkulturę jak czołg, spopularyzowała do pewnego stopnia temat inżynierii społecznej, popchnęła wielu na ścieżkę "zaglądania za zasłonę" - czy to świata polityki, czy finansów. Poruszając powyższe tematy, najpewniej spotkamy pojęcia takie jak matrix albo czerwona pigułka - podobnie jak na tym forum, w kontekście rynku matrymonialnego.

 

I teraz pytanie zasadnicze: czy uważacie, że w tym temacie jest coś więcej do powiedzenia i czy da się to zrobić z głową?

Someone finally fact-checked Morpheusâ red or blue pill ...

Jak dobrze pamiętamy, w trylogii roboty stanowiły uprzywilejowaną warstwę społeczną, która dosłownie hodowała ludzi dla pozyskania energii, roztaczając przed nimi fałszywą wizję rzeczywistości. Aby tego dokonać, musiały mieć ogromną wiedzę na temat ludzkiej psychiki, hormonów itd - wiedzę tą zdobywały metodą prób i błędów. Przykładowo, kiedy utworzyły cyfrową utopię, ludzkość masowo wymierała - być może dlatego, że każdy bez wysiłku był równie bogaty i nie miał się z kim porównać ani do czego dążyć.

Analogicznie, istnieją frakcje, które posiadając podobną wiedzę napuszczają proletariat na klasę wyższą, kobiety na mężczyzn, mniejszości etniczne na białych etc. Kolejne rewolucje oderwały od klasy panującej następujące przymioty: kultura wyższa, tradycja, konserwatywne wartości, rodowód, obecnie o "szlachectwie" decyduje wyłącznie stan posiadania i koneksje, wymogiem nie jest nawet... narodowość. Na skutek rewolucji seksualnych obserwujemy postępującą defeminizację kobiet, demaskulinizację mężczyzn oraz w konsekwencji - dehumanizację człowieka.

 

Wracając do pytania: według mnie 4 część Matrixa miałaby rację bytu. Zakładając, że twórcy nie będą psami na smyczy wytwórni, mają szansę ZNACZNIE pogłębić zarysowaną tematykę. Jak bym to widział?

Pierwsze, co mi przychodzi do głowy, to hybrydyzacja ludzi i maszyn. Wpasowuje się to w temat dehumanizacji, ponadto uzależnia ludzi od energii produkowanej przez innych ludzi, ewentualnie otwiera "ścieżkę kariery" w hierarchii maszyn, podobnie jak uczyniła to rewolucja bolszewicka dla proletariatu. Taki patent pogarsza sytuację znaną z trylogii, bowiem wmawia trybikom, że nie są bateriami, tylko udziałowcami szkodliwego systemu, a każdy kto zagraża systemowi, naraża również trybiki na śmierć - co sprawia, że każdego wolnego człowieka można widzieć jako terrorystę i złodzieja.

Na tym poprzestanę, nie chcę się nakręcać, bo z filmem wiadomo co może pójść nie tak. Pozwolę sobie jednak na cichą nadzieję, że tego nie zawalą.

 

 

  • Like 4
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem jest kluczowa rzecz do powiedzenia, czy z systemu można się w ogóle uwolnić. 

 

Słowa Morfeusza na końcu "czy to sen, czy ja śnię", coś takiego było. 

 

Syjon to mogła być nakładka, która daje ludziom wybór, a jednocześnie dalej wiąże ich w systemie. 

 

Ewentualnie powstrzymanie cyklu odradzania wybrańca. Ludzie zmieniają kod matrixa na swoje potrzeby, stają się architektem, np. neo zasiada za stanowiskiem architekta. 

 

Wyrocznia może na początku powiedzieć bohaterom, że pojawia się nowy pomysł na matrix, który wiąże się z zagładą praktycznie całej hodowanej ludzkości. Maszyny nauczyły się nowej metody pozyskania energii, nie potrzebują już hodowli. 

 

Albo w ogóle odniesienie do pierwszego wybrańca. Neo pojawia się jako pierwszy wybraniec w historii matrixa z zupełnie inną osobowością, powstanie wyroczni, przedstawienie pierwszego systemu i błędów, jakie popełniły maszyny. 

 

Od chuja wątków, też z animatrixa. 

 

Początek wojny maszyn z ludźmi, polityka, państwo maszyn. Neo i Trinity, jako zwykli ludzie, którzy w jakiś sposób przyczynili się do wojny i zostali skazani na powtarzanie cyklu. Cokolwiek z tego :D 

Edited by mac

Share this post


Link to post
Share on other sites

Proponuję taki scenariusz.

 

Trinity będzie samotną matką z dwoma bombelkami, a Neo informatykiem, białym rycerzem w lśniącej zbroi, który w Matrixie będzie chciał uratować silną i niezależną madkę, która go zacznie ruchać na kasę i walić się po kątach z egzotycznymi kolegami. Zamiast na Morfeusza trafi na forum Braciasamcy.pl, po czym wyjebie Trinity ze swojego życia i obali femi-propagandę. Jego głównym adwersarzem będzie 300 kg waleń - madka 5 bombelków - agentka Kowalska, która się replikuje w mniejsze 200 kg orki - samotne madki z 4 lub mniej bombelkami. Zamiast kul Neo będzie unikał fałszywych oskarżeń o gwałt, wrabiania w ciąże, oskarżeń o pedofilię i złodziejskich alimentów.

  • Like 4
  • Haha 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poczekamy i zobaczymy jak im to wyszło.

Z chęcią bym nową cześć zobaczył, ale do kina nie pójdę na film bo tam wszystkie zagraniczne są z napisami.

Poczekam na wersje z lektorem i wtedy obejrzę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

15 godzin temu, Sceptyczny? napisał:

egzotycznymi kolegami

Maszynami! ;)

Edited by Taboo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By MoszeKortuxy
      Cześć Bracia. Tak sobie ostatnio myślałem jakie znaczenie ma życie dla wrzechświata. Doszedłem do wniosku że nie wiem i się nie dowiem bo raczej nikt nie wie.
       
      Ludzie stworzyli religię i ideologię aby ich nudne życie miało sens i dawało motywację do działania oraz pracy.         
       
      W takim przypadku najlepiej zejść na ziemię i zająć się codziennością jednak takie rozważania zwyczajnie ciekawią i często do nich wracam, a brak możliwości zdobycia odpowiedzi przygnebia.   
       
      Chłopaki co o tym myślicie? Jakie są Wasze przemyślenia na ten temat? 
       
    • By SzatanKrieger
      Witam poszukiwaczy.
       
      Jak wiadomo w kręgach ezoteryki, film matrix to kopalnia aluzji do naszej rzeczywistości. Wkleiłem dwa filmiki, które mnie zainspirowały do założenia tego wątku oraz dwa inne jako bonus.
      Pierwszy jest o zdrajcy, która da dostęp do człowieka, który "zna kody do matrycy" i w zamian za wydanie swojego mistrza "alegoria do Jezusa i Judasza" pragnie otrzymać, sławę, bogactwo oraz pragnie by wymazano mu pamięć by nie pamiętał tego iż oddał matrycę w ręce sztucznej inteligencji.
      Świetna też jest scena gdy powiedział "ignorancja to błogosławieństwo i zaczęła muzyczka grać na harfie. Ignorancja to również przyjemność i życie bez poczucia prawd oraz zadawalenie się tym co jest.
      Natomiast druga scena to majstersztyk z łyżką  
      Nie chcący znalazłem jeszcze opis scen Alexa Berdowicza dosłownie przed chwilą szukając sceny z łyżką wiec wkleję go lecz jeszcze nie oglądałem tego opisu scen z matrixa, także nie wiem czy będzie wartościowy ale daję jako ciekawostkę.
       
       
      Niestety jedna jest tylko po angielsku.
      To ta po angielsku.
      Ta scena ma tłumaczenie i jest niesamowita, miałem gęsią skórkę gdy ją zobaczyłem  :
       
      Tutaj znalazłem nie chcący opis scen z matrixu wkleję i sam przy okazji obejrzę  
       
       
       
      Jak macie jakieś ciekawe przemyślenia czy jakieś sceny na was zrobiły wrażenie to dajcie  
      Tutaj jest cudowny filmik dawno temu mi dał mocno do myślenia   niestety również po Ang.
       
       
      No i ten filmik tak do połowy warto obejrzeć.
       
      A wy macie jakieś przemyślenia drodzy bracia?  
    • By Bruxa
      Bo mnie ten, że zapach innej kobiety na samcu jest silnym afrodyzjakiem dla kobiety, stałam się po tym aseksualna. A Was co najbardziej poruszyło?
    • By Tornado
      ODEZWA DO NARODU
       
      SIOSTRY i BRACIA 
       
      Czas nadszedł aby zapytać zacnie tu bywającej publiki o stosunek mentalny.
      Czy potencjalna fundacja powinna/mogła by/(no ale przecie NO problema) korzystać z dobrodziejstw internetu w celu dorobienia sobie na paliwo do serwera oraz kawałek(okruszek) chleba dla operatora pieca.
       
      Osobiście uważam iż czasy pańszczyzny na polu ryżowym powinny się dawno zakończyć.
      Z tego co mi wiadomo to tylko powietrze jest obecnie za darmo(wiatr czasem)za resztę trzeba zapłacić.
      Nie promienie słońca nie są za darmo(jak się nie wysmarujesz lub nie ubierzesz rak skóry gwarantowany).
       
       
      ..... Pitolic o darmowych tematach to można na garnuszku rodziców długo, zatem do głosowania!
       
       
       
       
       
    • By Lapa
      Przeglądając niedawno "pejsbuka", skądinąd przypadkowo, natrafiłem na profile byłych kolegów z klasy i to co zastałem trochę mnie początkowo zszokowało. Po chwili jednak szok minął i ustąpił miejsca mieszanym uczuciom w postaci uśmiechu, zażenowania(?) i lekkiego smutku(?), współczucia(?).
      Kolega, nazwijmy go Zenek. Wyluzowany, często żartował. Z bardzo luźnym podejściem do życia. I co? 21 lat i się ożenił...
      Inny natomiast jest zaręczony.
       
      Wracając do podstawówki też jest podobnie. Jeden żonaty, drugi zaręczony (niegdyś dobry kolega).
      Zostając jeszcze w tym rejonie - bardzo bliska koleżanka z tychże czasów (stety lub niestety bez żadnych podtekstów, za młody wiek) ma dziecko z jakimś kolesiem. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, ale dobrze że tym kolesiem nie jestem ja.
       
      I przechodząc właśnie do meritum. Osobiście nie widzę potrzeby tudzież sensu wiązania się w takim młodym wieku, gdzie mało kto ma jeszcze uporządkowane życie finansowo-bytowe. Nie wspominając o mindsecie. Oczywiście nie uważam, że wszystkim obecnym w moim wywodzie to wyjdzie in minus, bo tak nie będzie. Natomiast in plus także wątpliwe.
      Wręcz uważam, że wiązanie się w takim wieku szkodzi dalszemu życiu, gdzie dopiero zaczyna się drogę w górę, a takie działanie ciągnie w dół, ogranicza. Jak nie szkodzi od razu to może dotkliwie złoić dupę w przyszłości i zjebać dalszy żywot.
      Chyba nadmiernie nie szafuję słowem "matrix", bo inaczej tego nie da się ująć. Jestem pragmatykiem i po prostu na tym etapie życia to się nie opyla pod każdym względem. Mam na myśli małżeństwo.
      No ale matrix mówi, że daje to mityczne "szczęście"... (lubię to słowo 😀)
      Komu daje temu daje. Jej na pewno daje... 😀
      Lepiej przeznaczyć to na samorozwój lub inne pożyteczne rzeczy, mimo że tzw. "twarde kucie" jest dla mnie trochę uciążliwe, natomiast wiem co może mi pozytywnego dać.
       
      Jednak każdy robi jak chce i nic nikomu do tego.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.