Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Aderix

Mniejsza liczba mężczyzn a więcej kobiet

Recommended Posts

Zastanawia mnie ostatnio jedna sprawa, Przypuśćmy że odwróci się trend i będzie się więcej kobiet a mniej mężczyzn, Co zrobią takie księżniczki, Jak wybór potencjalnego partnera, Będzie mniejszy a mężczyźni nie będą zbyt chętni do zakładania rodziny, posiadania,płodzenia dzieci?. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Polsce? Globalnie? Skąd takie wnioski?

@Aderix Polki mogą dawać w jeszcze większej ilości niż dotychczas np. Niemcom, Francuzom, Anglikom (tak jak teraz w Krakowie), zapładniać się z prezerwatywy, jak sobie doradzają i dostawać alimenty w ojro. ;)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Guru miał kiedyś audycje na której mówił o sytuacji bodaj w Niemczech podczas wojny, gdzie większość mężczyzn było na froncie. Wynikało z tego, że to kobiety starały się o facetów, wysyłały po nich "limuzyny" czy coś takiego. Jeśli to potwierdzone, to jest możliwe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chińskich facetów jest tylu, że dla każdej starczy. Wydaje mi się, że statystycznie w PL jest wiecej kobiet. Ale porozmawiajmy o jakości kobiet. A i dochodzi jeszcze jedna zmienna ich wiek. A jak wiemy kruche kobietki żyją dłużej. 

 

Takie tam pierdolenie ten temat. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, zuckerfrei napisał:

statystycznie w PL jest wiecej kobiet

Jest i nie jest.

Trzebaby przyjrzeć się rozkładowi demograficzno-geograficznemu.

Jeśli popatrzymy na suche liczby, to kobiet zawsze będzie więcej. Po prostu - statystycznie dłużej żyją, a jesteśmy społeczeństwem starzejącym się.

 

Jeżeli popatrzymy na rozkłady ilości mężczyzn do kobiet w porównywalnych grupach wiekowych, to już nie jest tak oczywiste.

A jeśli dołożymy do tego geografię, to już w ogóle robi się ciekawie, bo w rejonach wiejskich mamy silne niedobory pań, które przeniosły się do miast i tam mamy z kolei nadmiary (na co osobiście narzekać nie będę :-).

 

Istotna staje się też kwestia imigracji zarobkowej. Tu jest w ogóle słabo z policzalnością, ale luźne szacunki zakładają, że zdecydowanie więcej jest imigrantów mężczyzn, niż kobiet.

A oni też coś muszą ruchać 😄 .

Ma to pewne plusy - oni będą wygarniać dół rynku matrymonialnego. Pakistański dostawca pizzy raczej nie wyrwie na stałe pani nawet średniopółkowej. Co najwyżej zamoczy w charakterze "egzotycznej przygody".

 

Ogólnie patrząc na trendy demograficzne i migracyjne, to stwierdzam, że może się wkrótce zacząć robić ciekawie 🙂

  • Like 2
  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy zachowania dzisiejszych kobiet, To może dojść sytuacja że nawet egzotyczna przygoda, Będzie dla dam słaba i ci o niższym statusie mogą się odbić od kobiet np w Polsce, Z kolej mogą zacząć stawiać takie wymagania że faceci zwyczajnie sobie odpuszczą, Gonienia króliczka.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
43 minuty temu, armin napisał:

Guru miał kiedyś audycje na której mówił o sytuacji bodaj w Niemczech podczas wojny, gdzie większość mężczyzn było na froncie. Wynikało z tego, że to kobiety starały się o facetów, wysyłały po nich "limuzyny" czy coś takiego. Jeśli to potwierdzone, to jest możliwe.

Kazimierz Kutz mówił, że organizowały bandy i polowały na pracowników przymusowych, których gwałciły. 

 

Tak został rozprawiczony i jego koledzy też. Był nastolatkiem wysłanym do Niemiec do pracy w rolnictwie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Piter_1982 napisał:

Kazimierz Kutz mówił, że organizowały bandy i polowały na pracowników przymusowych, których gwałciły. 

 

Tak został rozprawiczony i jego koledzy też. Był nastolatkiem wysłanym do Niemiec do pracy w rolnictwie. 

Fuj,Obrzydliwe, Polki będą gangi organizować i porywać facetów?. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Aderix napisał:

Polki będą gangi organizować i porywać facetów?. 

Ale tylko tych z importu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, Piter_1982 napisał:

Kazimierz Kutz mówił, że organizowały bandy i polowały na pracowników przymusowych, których gwałciły.  

 

Tak został rozprawiczony i jego koledzy też. Był nastolatkiem wysłanym do Niemiec do pracy w rolnictwie.

Ciekawe to, i ciekawe czy natrafił na margines patologii czy to powszechne zjawisko w stosunku do robotników. Pewnie inaczej było z rodowitymi Niemcami, gdzie nie mogły sobie pozwolić na taką patologię. Poza tym, Niemiec który nie został wysłany na front to na pewno był ktoś ważny, kaleka, albo cwaniak (lewe zaświadczenia od lekarza). W stosunku do tych pierwszych i ostatnich musiało być jakieś powodzenie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 hours ago, Aderix said:

Co zrobią takie księżniczki, Jak wybór potencjalnego partnera

Będzie tak jak było. Już tutaj kiedyś pisałem, że jakieś 70 procent kobiet celuje i tak w 10 procent facetów, których uznaje za atrakcyjnych. Zważywszy też, że i w Polsce przyjmuje się trend bycia singlem to jakoś się to rozejdzie po kościach.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nic się nie zmieni. To już zaszło za daleko. Zawsze się znajdą chętni samce z starej Unii (Skandynawia, Francja, Niemcy etc.), a jeśli z tym będzie problem to Arabowie czy Latynosi bardzo chętnie go rozwiążą :)  Kobieta ma to do siebie, że w takich tematach - ZAWSZE SOBIE PORADZI. 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, armin napisał:

Guru miał kiedyś audycje na której mówił o sytuacji bodaj w Niemczech podczas wojny, gdzie większość mężczyzn było na froncie. 

Nie w Niemczech, tylko USA. Kobiety zapraszały wtedy mężczyzn na randki, kupowały bombonierki,płaciły za taksówki itp. Po wojnie kiedy powrócili chłopaki z frontu, sytuacja odwróciła się o 180 stopni.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Avanti! napisał:

Nic się nie zmieni. To już zaszło za daleko. Zawsze się znajdą chętni samce z starej Unii (Skandynawia, Francja, Niemcy etc.), a jeśli z tym będzie problem to Arabowie czy Latynosi bardzo chętnie go rozwiążą :)  Kobieta ma to do siebie, że w takich tematach - ZAWSZE SOBIE PORADZI. 

Zmieni się, Polki będą sobie np szukać orbitera, A przypuśćmy że wpadnie jej w oko jakiś rodak, A on jej powiem, Dziękuje nie skorzystam, Ma pani męża, To w podskokach do mężusia, A jak trafi takiego co miał złe doświadczenia z kobietami, To mogiła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłoby jak po wojnie "Paragwaj przeciw sąsiadom" (1864-1870). W jej wyniku zginęło 90% paragwajskich mężczyzn i kobiety widząc żywego gościa w spodniach rzucały się nań z impetem ...

  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
2 godziny temu, Salius Ketman napisał:

Nie w Niemczech, tylko USA. Kobiety zapraszały wtedy mężczyzn na randki, kupowały bombonierki,płaciły za taksówki itp. Po wojnie kiedy powrócili chłopaki z frontu, sytuacja odwróciła się o 180 stopni.

Niesamowite i niespotykane... Nie żebym o tym marzył, bo nie chciałbym wypadać na pasożyta, ale to pokazuje jak śmieszną wprost "transakcją i handlem" są relacje damsko-męskie. Disney by się uśmiał z tej całej miłości. Panie interesuje w istocie jedynie zaspokojenie swoich obecnych imperatywów biologicznych poprzez narzędzie - chłopaka, faceta, chłopa.

Edited by AdamPogadam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
4 godziny temu, AdamPogadam napisał:

Niesamowite i niespotykane... Nie żebym o tym marzył, bo nie chciałbym wypadać na pasożyta, ale to pokazuje jak śmieszną wprost "transakcją i handlem" są relacje damsko-męskie. 

Zasada jest taka. Im jakiejś płci mniej tym jest cenniejsza. Kobiety(zaznaczmy że młode) mają przyrodzoną wartość, poprzez możliwość rodzenia dzieci od której zależy liczebność populacji w następnym pokoleniu. Kiedy kobiet jest mniej od mężczyzn ich wartość wzrasta jeszcze bardziej. 

 

Kiedy mężczyzn jest mało ich wartość wzrasta, gdyż kobieta zawsze potrzebowała mężczyźny do przetrwania, a ci są wstanie wykonywac dla społeczności czynności których kobiety nigdy nie wykonają. 

 

Mówi się że kobiet jest w Polsce wiecej od mężczyzn, ale to głównie przez to że kobiety żyją dłużej. Jeżeli porównamy roczniki, kobiet jest więcej dopiero od roczników które mają obecnie 45-50+. W każdym młodszym roczniku jest wiecej chłopców.  

 

Wbrew temu że szansa wytworzenia plemnika z y lub x jest 1:1, to jednak rodzi sie zawsze o kilka procent wiecej chłopców. Nauka do dzisiaj tego nie wyjaśniła. Jedni mówią że to dlatego chromosom y jest mniejszy a przez to plemniki z nim sa troszkę lżejsze i mają większą szanse na dotarcie do komórki jajowej. Inni ze płody żeńskie są częściej ronione przez matke(nie mam źródeł na potwierdzenie tego), inny że są jesze inne przyczyny. Niezależnie z czego to sie bierze, chłopców jest zawsze troszke wiecej, ale kiedyś męską populacje ograniczały wojny,śmierć na polowaniu, choroby(mali chłopcy są do pewnego okresu bardziej narażeni na śmierć od zarazków niż małe dziewczynki), więc część mężczyzn odpadała z puli jeszcze jako chłopcy. To jeden z powodów przez który pojedyńczy mężczyzna w czasach prehistorycznych a zapładniał wiele kobiet(od 2 do 17 na łeb).

 

Na poparcie tego co mówię piramida pokoleń w Polsce. W innych krajach cywilizowanych jest podobnie jeżeli chodzi o proporcje płci:

https://www.populationpyramid.net/pl/polska/2018/

 

 

Edited by Salius Ketman
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
11 godzin temu, Salius Ketman napisał:

Zasada jest taka. Im jakiejś płci mniej tym jest cenniejsza.

Nie nazwał bym tego "cenniejszą". Raczej bym powiedział że staje się wtedy wąskim gardłem więc musi być mocniej eksploatowana.


 

11 godzin temu, Salius Ketman napisał:

Kobiety(zaznaczmy że młode) mają przyrodzoną wartość, poprzez możliwość rodzenia dzieci od której zależy liczebność populacji w następnym pokoleniu.

 

 

Też nie. To nie jest zaleta lecz wada. Skoro od kobiet zależy liczebność populacji to znaczy że są ograniczeniem w liczebności populacji, Coś na minus a nie na plus.

Błędne jest założenie że kobieta rodząc dziecko przyczynia się pozytywnie (samodzielnie jako kobieta) do powiększenia populacji.

Bo mężczyzna zapładniając kobietę też się przyczynia.

Jednak kobieta może urodzić max ze 30 dzieci, a mężczyzna może zapładniać i tysiące kobiet (= wydanie tysięcy dzieci).

Zatem rodzenie dzieci jest w rzeczywistości ograniczeniem, a nie wartością in plus.

 

Stąd też hipergamia czyli wykorzystywanie do rozmnażania prawie wszystkich kobiet, a tylko 20...40% mężczyzn. Nie z powodu (rzekomej) wyższej cenności kobiet, lecz z powodu większych ograniczeń kobiet co do rozmnażania się. Jeżeli coś stawia ograniczenia (ilościowe) to należy to wykorzystywać jak najmocniej. Również wykorzystywać najsłabsze egzemplarze. I tak się dzieje w hipergamii.

Edited by imprudent_before_the_event
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
7 godzin temu, imprudent_before_the_event napisał:

Nie nazwał bym tego "cenniejszą". Raczej bym powiedział że staje się wtedy wąskim gardłem więc musi być mocniej eksploatowana.


 

 

Też nie. To nie jest zaleta lecz wada. Skoro od kobiet zależy liczebność populacji to znaczy że są ograniczeniem w liczebności populacji, Coś na minus a nie na plus.

Błędne jest założenie że kobieta rodząc dziecko przyczynia się pozytywnie (samodzielnie jako kobieta) do powiększenia populacji.

Bo mężczyzna zapładniając kobietę też się przyczynia.

Jednak kobieta może urodzić max ze 30 dzieci, a mężczyzna może zapładniać i tysiące kobiet (= wydanie tysięcy dzieci).

Zatem rodzenie dzieci jest w rzeczywistości ograniczeniem, a nie wartością in plus.

  

 

Hmm, może źle sie wyraziłem. Ich "słabość" rozrodcza jest tym co sprawia że są cenniejsze.Tym przez co ich strata jest bardziej dotkliwa. Tak jak napisałeś,jeden mężzyzna może zapłodnić wiele kobiet i w ciągu jednego roku spłodzić tysiące dzieci. Kobieta, o ile nie ma ciąży mnogiej urodzi tylko jedno dziecko. Oznacza to że jeżeli na wojnie plemiennej zginie połowa kobiet, to będzie to źle dla przyszłej liczebności plemienia. Jeśli zginie połowa mężczyzn to może, być tyle samo potomstwo co przy poprzednej liczbie mężczyzn.

 

Dla trwania populacji kobiety są konieczne. Tylko dlatego mężczyźni trzymali je we wspólnocie pierwotnej.

Edited by Salius Ketman

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Salius Ketman napisał:

Oznacza to że jeżeli na wojnie plemiennej zginie połowa kobiet, to będzie to źle dla przyszłej liczebności plemienia. Jeśli zginie połowa mężczyzn to może, być tyle smao potomstwo co przy poprzednej liczbie mężczyzn.

Jeżeli braknie mężczyzn wrogie plemię przejmie zasoby, w tym kobiety.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
4 minuty temu, Brat Jan napisał:

Jeżeli braknie mężczyzn wrogie plemię przejmie zasoby, w tym kobiety.

Ok. Załóżmy że we wrogim plemieniu wybito mężczyzn co do nogi, a u nas została połowa mężczyzn. 

Edited by Salius Ketman

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawa sprawa z tymi niemieckimi kobietami w czasach wojny

Ciekawy artykuł znalazłem:
https://opinie.wp.pl/kara-smierci-za-seks-z-niemka-polacy-na-robotach-przymusowych-w-iii-rzeszy-6126019089352833a
A szczególnie ten fragment:

Quote

Po wojnie Niemcy długo wypierali pamięć o robotnikach przymusowych i polsko-niemieckich związkach miłosnych. Jednym z przełomów była wystawa zorganizowana w 1985 r. przez Fundację Körbera i pokazywana w wielu niemieckich miastach. Przypominano na niej los 17-letniej Erny Brehm, która za kontakty seksualne z Polakiem, starszym od niej o pięć lat Marianem Gawrońskim (udało mu się uniknąć kary śmierci), została, w wieku 17 lat, po rytualnym ogoleniu głowy, skazana na osiem miesięcy więzienia, a potem trafiła do obozu koncentracyjnego w Ravensbrück. Niemiecki sąd w 1951 r. uznał, że w jej przypadku nie może być mowy o żadnym odszkodowaniu.

 

Mój pradziadek, który został wzięty do niewoli podczas kampanii wrześniowej, także (mimo że był żonaty i miał 4 dzieci) romansował z Niemką. Tak mocno romansował, że jak wrócił, to zaraz chciał do niej wracać, bo tak mu się tęskniło za nią. 

Niemcy na front wyjechali, a kobiety zostały same. Nie ma się co dziwić, ale mimo takich kar - one dalej uprawiały sex potajemny z Polakami. I to w takich czasach. Niebywałe.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
On 8/25/2019 at 12:25 PM, Aderix said:

Przypuśćmy że odwróci się trend i będzie się więcej kobiet a mniej mężczyzn,

Sęk w tym, że już tak jest. W wielkich miastach, jest więcej, a nawet znacznie więcej, kobiet niż mężczyzn. W Warszawie facet to towar deficytowy.

Choć w całej populacji jest więcej mężczyzn, zwłaszcza w wieku rozrodczym, że się tak wyrażę, ale ulokowani oni są w małych miejscowościach i wsiach. Samice migrują do wielkich miast, gdzie mają większe możliwości znalezienia samca o wysokim statusie. To powoduje nadwyżkę podaży nad popytem i spadek cen. Mówiąc po ludzku, w wielkich miastach panie stają się tanie. Dosłownie.

 

 

--

W ogóle to był już taki temat ale nie umiem znaleźć. Nihil novi sub Sole.

 

--

On 8/25/2019 at 10:54 PM, Salius Ketman said:

To jeden z powodów przez który pojedyńczy mężczyzna w czasach prehistorycznych a zapładniał wiele kobiet(od 2 do 17 na łeb).

O jakich "prehistorycznych" czasach mówisz bo twoje spektrum jest o wiele za szerokie.

 

--

Co znalazłem było w temacie:

 

Edited by wrotycz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Obudźcie mnie gdy wymyślicie koło po raz drugi.

Czego jest mało to jest w cenie.

 

Słowa kluczowe: złoto, diamenty ...

Niby mówi się ze obie rzeczy mają wartość przemysłową ale wiadomo, że to nie ten powód dla którego tyle kosztują.

Nawet za rękawiczki Jacksona można dostać kilkanaście tysięcy dolarów czy ileś tam.

Czemu?

Są lepsze niż moje?

 

Edited by JoeBlue

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By Morfeusz
      Ciekawa opowieść z profilu MGTOW Polska na pejsbooku. O tym jak wygląda życie w związku w Polce, u znajomych autora opowieści. Historie "beciaków", którzy będąc prawdziwymi przegrywani, nadal tkwią w Matrixie i chorych związkach ze swoimi samicami. Uwarunkowani kulturowo, zaprogramowani do roli bankomatów. Wystarczyło trochę alkoholu, aby zaczęli opowiadać jak to wygląda naprawdę, z ich perspektywy.
       
      Cytuję:
       
      Wczorajsze spotkanie ,,po latach" z kolegami z licealnej klasy. Jedna litrowa Finlandia na pięciu (starość, k...). Dwóch kolegów zaręczonych, dwóch już po ślubie, jestem jedynym singlem na ,,imprezie". Po 21 zaczyna się wylewanie żali.
      Osoba 1: ,,Nie mam praktycznie nic do powiedzenia w związku. Za każdym razem jadę do niej, bo ona twierdzi że prawdziwa kobieta nie jeździ do faceta. Na randkach siedzimy z jej rodzicami i oglądamy telewizor, no chyba że ja zapłacę za wczasy i gdzieś pojedziemy. Ale nic z tym nie robię, bo gdzie ja w tym wieku znajdę inną dziewczynę? Zresztą już ślub w drodze".
      Osoba 2: ,,Generalnie dramat. Szukam tylko najmniejszej sposobności, żeby pobyć chwilę samemu w mieszkaniu. O wszystko cały czas awantura, jak próbuję się postawić to jest foch. Seksu zero". Na pytanie czego w takim razie nic z tym nie zrobi kolega odpowiada cierpko: ,,A co by teraz powiedziała MOJA MATKA gdybyśmy się rozstali przed ślubem"?
       
      Żonaci koledzy nawet już nie walczą w dyskusji. Pokornie przyjmują swój los i cierpko przełykają kolejne kieliszki czekając na wyrok, który niechybnie wkrótce nastąpi. I nastąpił. Po 22 nerwowo odbierają telefon, po ich minach i stłumionych odgłosach dochodzących z drugiej strony wnioskuję, że właśnie słyszą coś w stylu ,,Gdzie się kurwa szlajasz????!!!! Ja tu siedzę sama, a ty się bawisz. Kawaler kurwa jesteś???!!!!". Wiem już, że za chwilę kumpel sięgnie po kurtkę i smutnym głosem oznajmi ,,Panowie, muszę się zbierać". Intuicja nie zawiodła.
       
      I najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że zostałem nieformalnie uznany za największego przegrywa na imprezie, i to pomimo faktu, że mam najlepszą pracę, często podróżuję, rozwijam swoje pasje i generalnie cieszę się życiem. ALE NIE MASZ DRUGIEJ POŁÓWKI!!!! No faktycznie, dzisiaj kupiliśmy litra.
       
      Panowie, nie dajcie sobie wmówić że jest coś z Wami nie tak tylko dlatego, że nie dajecie traktować się jak bankomat lub jak animator czasu wolnego. Przyszłość należy do Was. No chyba, że wspaniałomyślnie chcecie dać zarobić swojemu prawnikowi na rozwodzie.
    • By Adolf
      Cześć Bracia.
         Jest jesienna pora, ogarnia mnie chandra i brak chęci do życia. Patrzę na to wszystko czego się dorobiłem licząc żonę, dzieci, dom.
      Wszystko to o kant dupy rozbić. Niby mam rodzinę i jakiś stan posiadania, ale to nie ja to wszystko mam. Te wszystkie składowe, tworzące moje jestestwo, w sumie przekładają się na to że to ja jestem niewolnikiem tych rzeczy. To nie ja posiadam rodzinę, i dom, jest odwrotnie, jestem sługą tej rodziny i domu, chociażby w minimalnym zakresie, żebym był. Zresztą rodzina to tylko moja małżonka, syny siedzą za granicą, mają swoje sprawy. Wczoraj wróciłem z 2 tyg. pobytu w szpitalu związanego z zabiegiem ortopedycznym, żona odwiedziła mnie trzy razy celem doniesienia odzieży, krótkie rozmowy, co w domu, w każdym przypadku rozmowa kończyła się prawie kłótnią. Po za tym jak zauważyłem w rozmowie z nią i słodkim pierdzeniu, jestem potrzebny w domu jak ten pies. Ona czuje się bezpieczniej, jak śpię w domu, nawet jak nawalony, ale jestem.
         Widzę jak inni pacjenci są odwiedzani, czułe, wspierające słowa, jakieś żarcie domowe, a u mnie sucho. Synki też się nie popisały, żadnego telefonu. Kobieta, mimo że zakazałem, pisała z nimi żeby skontaktowali się ze mną, głucho. No nic, karma do mnie wróciła. Mój ojciec biologiczny samotnie zmarł w szpitalu pomimo że wiedziałem gdzie jest, a brakowało u mnie woli przejechać 200 km. Zawsze byłem oschły wobec synów i mówiłem martwcie się o siebie, ja sobie radę dam. Takie życie sobie stworzyłem, będąc takim jakim jestem, z zewnątrz pancerna skorupa, w środku ktoś kto oczekuje po mimo wszystko zrozumienia i przytulenia.
       
         Ale żeby nie było smutaśnie widzę światełko. W Czerwcu kupiłem sobie kampera, stary, dychawiczny ale jeszcze da radę, a przynajmniej dojedzie do Portugalii i wróci i tak kilka razy.
      Portugalia to moje marzenie, zima tam, lato tutaj. No pięknie, życie bez zobowiązań, martwię się tylko o siebie i psa którego być może znajdę do rozmowy i opieki nad nim. 
         Tylko zostaje pseudo rodzina i to materialne co jest tutaj. Kobieta się ogarnie z domem zwłaszcza że ma duże wsparcie teściowej w sensie że można u nas siedzieć bez ograniczeń.
      Zastanawiam się co mnie trzyma w domu, parę zobowiązań finansowych, żona - nie, dwa koty - zapewnię finansowanie względem żarcia, bo nawet w tym kobiecie nie ufam, tylko tyle, kurwa teraz widać czego się dorobiłem i za czym ewentualnie będę tęsknił, haha, przez łzy. Za czym tęsknię? Za wolnością, niezależnością, za tym abym nie musiał się o nikogo martwić czy da se radę. Chce być sam, ale tak naprawdę, nic do bani.
       
         W jaki sposób to zrealizować? Wiem, wsiąść w bryczkę i hajda, piekła nie ma, wolność cię czeka. Ale jestem odpowiedzialnym człowiekiem z dużym poczuciem obowiązku, jak to tak, pierdolnąć wszystko i wyjechać w ;Bieszczady;? No dziwnie tak, a co z tym co zostawiłem? Dadzą se radę? Pewnie tak, bo ich tego uczyłem że kiedyś umrę. No i rodzinny ostracyzm (jej rodzina), zostawił żonę i se pojechał, jak tak można...
       
         No dobra, tak jesiennie wygadałem się. Kiedyś się zdobędę.
       
      Pozdro Bracia.
       
    • By lxdead
      Ostatnio głośno w mediach na Zachodzie o... wiszącą karteczki z napisem "Islam Is R I G H T Aabout Women" rozwieszone przez nieznanego dotąd osobnika. Reakcja NPC 'ów przekomiczna.
       
       
      A tu coś więcej i konkretniej  
       
       
    • By ewelina
      Witajcie! Znalazłam bardzo ciekawy artykuł i chciałabym się nim podzielić. Myślę, że wiedza w nim zawarta może być cenną wskazówką dla osób będących w związkach, jak i dla tych, którym marzy się zbudowanie szczęśliwej relacji z drugą osobą .  Na pewno znajdą się też osoby, którym nie przypadnie on do gustu.  Każdy ma prawo do własnego zdania. Zapraszam do wspólnej dyskusji po przeczytaniu. Bardzo ciekawa jestem Waszych opinii, zarówno damskich, jak i męskich. Wiem, że artykuł jest długi, ale polecam dobrnąć do samego końca.
       
      Energetyczne różnice między mężczyzną i kobietą.
       
      Artykuł zapewne wzbudzi sporo emocji. Sądzę tak po ostatnich publikacjach kilku ostatnich filmów i rozmów w komentarzach.
      Proszę spokojnie doczytać do końca - tekst chyba nie łatwy. Jest to kolejne tłumaczenie
      tekstu pani Olgi Waliajewej ( było już kilka jej prac).


      Co to znaczy Kobieta, kim jest Kobieta i czym się różni od mężczyzny? Bóg nie stworzył ot -tak, po prostu kobiety i mężczyzny. Między nimi są różnice. Oprócz tego, że każde ma swoje funkcje to i energia przepływa w inny sposób.

         Wedy powiadają, że każdy człowiek posiada 7 najbardziej aktywnych centrów energetycznych nazywanych często czakrami. Tak naprawdę jest ich więcej ale głównych jest 7. Jesteśmy tak zbudowani,że w tych centrach energia u mężczyzny i u kobiety krąży w inny sposób. U jednej płci zgodnie ze wskazówkami zegara a u drugiej odwrotnie. To powoduje aktywność bądź pasywność czakry i sprawia, że w pełni uzupełniamy się wzajemnie.

      BEZPIECZEŃSTWO

        Zaczniemy od dołu- najniższa czakra to Muladhara. Odpowiada ona za przetrwanie i potomstwo i zbudowana jest tak, że u mężczyzny jest ona aktywna a u kobiety pasywna. Mężczyzna daje energię a kobieta ją przyjmuje.

         Oznacza to, że jest to funkcja męska- dawanie obrony, bezpieczeństwa dla przeżycia kobiety. On daje podstawowe bezpieczeństwo. Zadaniem naszym jest skupić uwagę na swoich powinnościach. Obowiązkiem kobiety w tym zakresie jest nauczyć się przyjmować. Większość z nas ma z tym problem. Zgodnie z planem powinnyśmy w pełni zaufać mężczyźnie, polegać na nim, że będzie w stanie zadbać o nas.

          Wszak wszyscy mamy jakieś rodowe scenariusze i inne traumy. Bardzo często nie pozwalamy mężczyźnie troszczyć się o nas w ogóle. Bardzo często kobiety mówią: "tak bym chciała silnych pleców". Ale w praktyce to wydaje się tak straszne, że lepiej wszystko zrobić samej.

          Jeśli kobieta zaczyna sama się martwić o przeżycie, zarówno swoje jak i na przykład swoich dzieci to czakra zaczyna działać po męsku - zaczyna być aktywną. Jeśli przy kobiecie jest mąż to nie pozostaje mu nic innego i jego czakra staje się pasywną. On zaczyna przyjmować a kobieta oddawać. Zmienić taką sytuacje jest potem bardzo trudno.

            A to dlatego, że kobieta aby cokolwiek zmienić musiałaby zrezygnować i uczynić coś porównywalnego do skoku bez spadochronu z wysokiej góry. Trzeba rozumieć, że jeśli masz męża lub na razie tylko młodego przyjaciela a przy tym wolisz o swoje bezpieczeństwo troszczyć się sama to tym samym bierzesz na siebie męską funkcję a to przynosi szkody twojej kobiecości i jego męskości.

      PRZYJEMNOŚĆ

        Następną jest druga czakra - Swadhisthana. Odpowiada ona za przyjemność i życzenia i pracuje już inaczej. U kobiety jest aktywna a mężczyzny pasywna. My dajemy a mężczyzna przyjmuje. Nawet Wedy mówią, że mężczyzna jest tym który się rozkoszuje a kobieta jest tą przez którą płynie rozkosz. Mówią to o tym, że naszym zadaniem jako kobiet jest stworzyć mężczyźnie komfortową i przytulną przestrzeń. Bardzo często kobiety silnie protestują przeciw temu punktowi. Powiadają: "jak to tak? Dlaczego my mamy im usługiwać? Dlaczego mamy dawać im rozkosz i spełniać wszystkie ich życzenia? Cóż to za niesprawiedliwość losu?"

            Tak naprawdę wszystko tutaj jest sprawiedliwie gdyż z siedmiu czakr 3 są aktywne u mężczyzny i 3 aktywne u kobiety a ostatnia najwyższa pracuje jednakowo u wszystkich. Dlatego nie ma tu żadnej niesprawiedliwości - jest tylko podział ról. Ważne byśmy zrozumiały, że mężczyzna także coś daje a naszym zadaniem jest sprawić mu przyjemność i spełnić życzenia - wtedy wszystko nie wygląda już tak źle.

         Zawierają się tu wszelakie rozkosze włącznie z seksualnymi, żywieniowymi i porządkiem w domu. Idealna kobieta powinna stworzyć mężczyźnie taki świat w którym on lekko będzie mógł się odnaleźć, będzie miał komfort i jego podstawowe życzenia będą zaspokojone - nie tylko zaspokojone ale będzie czerpał z tego rozkosz, to jest znacząca różnica.

        Podam prosty przykład - ja z mężem mamy ulubioną restauracyjkę i tam bardzo smacznie gotują to znaczy za tą samą cenę nawet frytki są niesamowite. No i dokładnie wczoraj przyjechaliśmy a ona była zamknięta. Była za to otwarta restauracja obok i zdecydowaliśmy się tam wejść. Okazało się, że ceny mają podobne i jedzenie smaczne ale czegoś w nim brak - jakiejś cząstki duszy. Niby smacznie zjadłeś ale już nie było tej rozkoszy.

        Bardzo podobnie można postępować na przykład w relacjach seksualnych - można spełniać "powinność małżeńską" i zastanawiać się jednocześnie: "kiedy to wszystko się skończy?". Można też sprawić tak, że mężczyzna będzie naprawdę rozkoszował się zdarzeniem. Niech to nie będzie każdego dnia - nawet nie każdego tygodnia. Niech to będzie karnawał raz na miesiąc ale za to jaki!

      PIENIĄDZE

        Następnie przechodzimy do czakry trzeciej - Manipura. To pieniądze, siła życiowa i osiągnięcia. Ona jest aktywna u mężczyzn i odpowiednio - pasywna u kobiet czyli mężczyzna daje kobiecie a kobieta przyjmuje. I tu znów kobiety mają problem.

            Często dostaję listy w których kobiety piszą, że nie mogą brać pieniędzy od mężczyzn albo wstydzą się poprosić go o pieniądze na jakąś bluzeczkę. Zazwyczaj ma to miejsce gdy kobieta pracowała i sama siebie utrzymywała a potem wyszła za mąż i wzięła urlop macierzyński. I jest sytuacja, że chce coś kupić a poprosić męża się wstydzi.

         I oto w tym miejscu pojawia się bardzo poważny konflikt bo jeśli kobieta odmawia przyjmowania pieniędzy i tej energii życiowej to mężczyzna albo przestaje je dawać, albo przechodzi na nieco inną pozycję, albo zaczyna mieć tego mniej. Czyli jeszcze jedna przyczyna tego, że mężczyźni mniej zarabiają bo kobieta o nic nie prosi. Kobieta mówi, że nic nie potrzebuje (" butów nie potrzebuję, jeszcze nie znosiłam pantofli").

           Jeśli kobieta ma taki stosunek do siebie, do pieniędzy i do mężczyzny to mężczyzna nie będzie dużo zarabiał bo po prostu nie ma po co. Mężczyźni są z natury bardzo ascetyczni. Na pewno widziałyście mieszkania kawalerów - oni w ogóle mało co potrzebują. Tam jest łóżko, piec i jedna patelnia - jajecznica na śniadanie i wszystko. Nic więcej nie potrzeba.

         Bywa czasem, że w takiej sytuacji mężczyzna przestaje zarabiać i staje się utrzymankiem albo też znajduje taką, która będzie go zachęcać do spełnienia jej życzeń.

         Dlatego naszym obowiązkiem jako kobiet jest nauczyć się przyjmować od mężczyzn pieniądze, podarunki, przyjmować jakieś osiągnięcia i  dokonania które czynią w nasze imię.

           Bywa też inny wariant gdy nagle kobieta zaczyna zarabiać dużo i zaczyna myśleć, że to jest jej główne zadanie i cel - utrzymywać rodzinę, karmić ją ( "ten słabeusz niczego nie potrafi" itd).     

        Czyli jeśli kobieta bierze na siebie aktywność na tym poziomie to mężczyźnie nie zostaje nic. Kobieta wzięła wszystko. Jemu pozostaje tylko brać. On wtedy staje się domatorem, pantoflarzem itp. I za taki stan odpowiada kobieta bo wzięła na siebie nie swoje obowiązki.

      MIŁOŚĆ

         Następną jest czakra serca - Anahata. Odpowiada ona za miłość i sympatię. Jest to nasza - kobieca czakra czyli jako kobiety powinnyśmy dawać a mężczyzna przyjmować. Jeśli jest odwrotnie to sytuacja staje się niekomfortowa.

        Większość z was na pewno miała takiego wielbiciela, który spełniał wszystkie zachcianki, który wykonywał wszystko co zechcesz - i kwiatki dla ciebie, i to i tamto. No i puka do drzwi taka miłość - spotyka się wieczorem, i rankiem odprowadzi a ty patrzysz na niego i rozumiesz, dobry człowiek, dobry chłopak ale kochać go nie mogę. I jeszcze sama siebie rugam za to, że nie kocham takiego dobrego.

          A to wszystko dlatego, że mężczyzna wziął na siebie aktywność tej czakry - tego centrum. On zaczął dawać a kobieta nie ma innych wariantów. Ona nie jest w stanie kochać - a kochanie to nasza, kobieca sprawa.

          Jeśli kobieta nie może kochać i realizować się na tym polu to jest jej bardzo ciężko i dlatego takie relacje najczęściej się nie układają. Bo to po prostu piękny obrazek: "ja chcę aby mąż o mnie romantycznie zabiegał, żeby robił to i tamto, żeby mnie kochał tak i tak". Gdyby takie coś się wydarzyło naprawdę to zupełnie by was to nie cieszyło.

         Zatem cieszcie się, jeśli wasi mężczyźni nie biorą odpowiedzialności za to centrum i pozwalają wam na realizację w nim. Wtedy możecie w pełni się w nim otworzyć - robić jakieś niespodzianki swojemu ukochanemu i w jakiś sposób go rozpieszczać. 

         To wcale nie znaczy, że on całe życie będzie tylko przyjmował i nic nie dawał w zamian. Najprawdopodobniej on dla was też coś będzie czynił ale nie na tym poziomie. Będzie to na przykład na poziomie  3-ciej czakry czyli będzie wam robił jakieś prezenty albo na poziomie pierwszej czakry zacznie się o was troszczyć na planie mieszkalnym czy w jakichś innych podstawowych sprawach.

         Dlatego nie oczekujcie od mężczyzny nieziemskiej romantyki i spełnienia waszych kaprysów bo to jest nasza odpowiedzialność - spełnianie życzeń, dawanie rozkoszy i kochanie. Mężczyzna odpłaci wam czymś innym - podarunkami i poczuciem bezpieczeństwa.

      AUTOEKSPRESJA

         Piąta czakra Vishuddha - komunikacja, wyrażanie siebie. Mężczyzna daje - kobieta przyjmuje. Mężczyzna jest aktywny. 

        Dla mężczyzny bardzo ważne jest aby wyrazić siebie, realizować się. Dla kobiety główną realizacją jest rodzina. Realizacja poza rodziną jest wtórna.

        Jeśli kobieta nauczyła się obdarowywać miłością z poziomu 4-tego centrum to ta energia podnosi się w mężczyźnie wyżej i chce on już nie tylko zarobić pieniądze - nie tylko zapewnić rodzinie wszystkie podstawy. On chce już zostawić w historii jakiś swój ślad, jakieś dziedzictwo - chce w jakiś sposób ulepszyć ten świat. Na tym poziomie mężczyźni często zaczynają dokonywać wielkich czynów, ogromnych dokonań.

         A wszystkie one czynione są w imię kobiety. Naszym zadaniem w tym punkcie jest przyjmować z radością i miłością. Tak jak księżniczki i królowe przyjmują nagrody od walczących rycerzy aby mieli dla kogo dokonywać wielkich wypraw, bronić ojczyzny albo ratować planetę przed katastrofą ekologiczną. 

        Dlatego jeśli chcecie aby wasz mężczyzna nie tylko - ot tak po prostu pracował i egzystował a naprawdę się realizował i zmieniał świat to uczcie się go kochać. Energia waszej miłości jest w stanie podnieść w nim energie do piątego centrum.

         Ponadto jest to także centrum komunikacji i więzi ze społeczeństwem. Na przykład dobrze jest jeśli przyjaciele rodziny sa przyjaciółmi męża. To nie wy wprowadzacie go do swojej kompanii i zmuszacie do spotkań z waszymi przyjaciółmi lecz to on wprowadza was do swojego kręgu, stwarza wam jakąś komunikację i buduje więzi między rodzinami.

          JASNOWIDZENIE

         Szósta czakra Adżnia - kobieta daje a mężczyzna przyjmuje.

          Teoretycznie każda żona powinna być głównym pomocnikiem swojego męża ale jej głównym zadaniem nie jest to aby wykonywanie rzeczy, których on nie lubi lecz danie mu to czego on ze swej natury nie posiada czyli jasnowidzenie.

         Przypuśćmy, że kobieta zawsze daje dobre rady mężowi. Ona ma intuicję i często wyczuwa mówiąc: "ten typ z którym chcesz podpisać kontrakt jakoś mi się nie podoba".
       W idealnej sytuacji mężczyzna słucha jej odczuć. Jeśli nie brakuje mu niczego w trzech ośrodkach - jest zrealizowany jako głowa rodziny, jako jej żywiciel, ma swoją misję - to z łatwością zapozna się z zaleceniami żony.

         Kobieta często czuje różne sprawy i mówi: "słuchaj - nie podoba mi się ten człowiek. Nie podejmujmy z nim żadnej pracy bo nie skończy się to niczym dobrym". Mija jakiś czas i tak właśnie się dzieje.

         Ja mam tak bardzo często, że człowiek mi się nie podoba choć widocznych przyczyn ku temu brak. Dawniej nie mówiłam o tym mężowi a potem przychodziła sytuacja gdy człowiek pokazywał nie najlepszą swoją stronę.

          Zrozumiała, że moim zadaniem jest chronić męża i zaczęłam mu o tym mówić. Początkowo machał ręką ale po kilku poważnych sytuacjach zaczął pytać o moje zdanie odnośnie ludzi - w szczególności w sprawach współpracy i spółek z kimkolwiek. 

          JESTEŚMY DUSZAMI

          Siódma czakra Sahasrara działa u wszystkich jednakowo - jest to nasza relacja z Bogiem. Nie ma znaczenia czy jesteś mężczyzną czy kobietą, wszyscy jesteśmy duszami a dusza nie ma płci.

         (* UWAGA: zgodnie z Wedami dusza ma naturę żeńską. Jako forma "Shakti" (energii) wszystkie "Ziwy" [dusze] mają naturę "żeńską" [ naturę dającej rozkosz]. Lecz zgodnie z "bhawie" (nastrojem) nastrojeniu Bhakti -"żiwa" może przybierać zarówno żeńskie jak i męskie ciało duchowe - takie, które najbardziej się nadaje dla przejawienia relacji w swojej "bhawie".
         W świecie duchowym istnieje nieograniczona liczba tych ciał duchowych "sidha-deh" znajdujących się w potencjalnym stanie. Prim D. Łaptiew)

          Różnice płci są ważne tutaj na Ziemi aby wypełnić misję dla której się urodziliśmy. Przynależność płciowa tworzy nam ramy, które już możemy zapełnić tak jak nam się podoba. Można powiedzieć, że dając nam kobiece ciało Bóg zawęził krąg naszego "miotania się" i dużo ściślej wyznaczył rolę, którą powinnyśmy tu odegrać. 
       
         A JAK TO JEST U WAS?

          Największe zakłócenia zazwyczaj istnieją w czterech pierwszych - najniższych czakrach. One tworzą bazę dla harmonii na wyższych poziomach. Dlatego też wielkim naszym zadaniem jest nauczyć się przyjmować od mężczyzn na poziomie pierwszej i trzeciej czakry. Ponadto nauczyć się oddawać na poziomie drugiej i czwartej czakry. Zazwyczaj tego właśnie nie potrafimy.
    • By Morfeusz
      Wczoraj obserwowałem przez chwilę mieszające w pobliżu małżeństwo. Obydwoje przed 50-tką, ponad 20 lat stażu. Dorosły syn, brak wizyt policji, kłótnie kiedyś rzadko, prawie nie widoczne na zewnątrz, teraz słychać trochę częściej. Jednak nie wszystko złoto co się pozornie świeci. Mąż zarabia niewiele, normalna budowa ciała. Żona otyła, po ślubie spasła się jak świnia, zarabia teraz trochę więcej od niego. Samica kupiła psa, na którego chucha i dmucha. Zwierzę dość tępe i źle wychowane, rozpieszczone, ucieka, załatwia się w domu, itd. Jego żona pozornie bardzo miła i gadatliwa, paniusia z lekkim ąę. 
       
      Wczoraj jej mąż rozmawiał przez tel. z kolegą, co było słychać. Małża obok ze swoim sierściuchem, który zaczął skakać na niego. Gość kilkukrotnie zwracał psu uwagę, ten nie reagował. W końcu zdenerwowany, nie przerywając rozmowy tel rzucił 2 przekleństwa do psa, żeby się uspokoił. Żona słysząc to wpadła w szał "jak się odzywasz do psa!!!", po czym zaczęła okładać go pięściami po torsie, aż hukało. Mąż pani z telefonem przy uchu, bez słowa tylko skrzywił się i szybko odszedł chowając za pobliski garaż, żeby nie dostać kolejnej serii ciosów. 
       
      Dziękuje codziennie Bogu, rozsądkowi, a teraz także temu forum, za to, że nie dałem wmanewrować się małżeństwo swojej ex. Takie obrazki widzę wokół coraz częściej.
       
      Też widzicie przykłady coraz większego upodlenia i poniżania mężów przez żony, w swoim najbliższym otoczeniu?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.