Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Sign in to follow this  
Marynarz

Nie obojętnie przeżyć bym chciał

Recommended Posts

Posted (edited)

Nie obojętnie przez życie przejść bym chciał. Z perspektyw wielu, smakować wszystkich barw.

 

Upieczetowany znakiem życia, odważnie stawiać pragnę kroki.

 

Wulkanów grzmot, porannej pieśni szmer. W zapachy świata wtopić dłonie...

 

Nie obojętnie dotykać słów morza.

Nie obojętnie patrzeć na świst.

Nie obojętnie namiętny słyszeć żar.

Nie obojętnie językiem zganiać mrok.

Nie obojętnie głęboki wąchać sen.

 

I wszystko to niezrozumiałe Przykryte czasem jakby przez piach. Odkrywać pragnę duszą i ciałem, by świadomości wypełniać gmach.

Edited by Marynarz
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By deleteduser28
      Autorem jest jeden z wykopowiczów.
      Inspirował się poniższym motywem, gdzie Krzysztof jest ciemniejszej karnacji:
       

       
      W temacie ujawnił się jeszcze jeden poeta:
       
       
      Jak oceniacie?
    • By Artem
      Nie raz chwaliłem się, że pisuję jakieś wiersze, więc pora się zaprezentować... Akurat przyszła dziś po 5 nad ranem moja ukochana Wena i takim wierszem o to mnie natchnęła, mam nadzieję, że się Wam spodoba
       
      "Obraz Polki współczesnej"
       
      Jestem piękna, Matka Polka, jestem dumna z tego!
      Masz coś do mnie, ty frajerze? Oceniasz mnie kolego?
       
      Palę, piję i przeklinam - jestem nowoczesna
      Zrobię sobie tatuaże - taka będę męska!
       
      Jestem silna, niezależna, faceta nie potrzebuję
      Mogę mieć każdego gościa, tak to zaplanuję!
       
      Teraz padnie mocne zdanie, którym się zachłyśniesz:
      "Wiedz, że jestem wyjątkowa i inna niż wszystkie"
       
      Ego moje wystrzelone z Ziemi do kosmosu
      Wszystko mi się dziś należy i mam na to sposób!
       
      Moja pupa, moje piersi, dziś już wami rządzą
      Widzę jak to  na ulicach za mną wzrokiem błądzą!
       
      Nikt mi jednak nic nie zrobi, nikt mnie nie uderzy
      Zacznę bójkę- mnie obroni, biały rycerz z wieży.
       
      Mam też hobby- kosmetyki, ciastka i seriale
      Ja mam w dupie filozofię - myślenie nic nie daje.
       
      Mam też kilka przyjaciółek, każda mi się zwierza
      Choć jak którejś się powodzi, to mnie krew zalewa!
       
      Mam poglądy nowoczesne, jestem feministką
      Ty mężczyzno nic nie możesz, a ja mogę wszystko!
       
      Żądam równouprawnienia gdyż jestem ofiarą!
      Choć mam prawo do majątku, aliment też dają.
       
      Mój mąż były - nieudacznik, był dla mnie za dobry
      Usługiwał, mi się zwierzał - taki był niemądry.
       
      Ale nie dbał o potrzeby swojej pięknej żony
      Nie zabierał na wakacje, żałował mamony!
       
      Ale teraz on mi płaci, auto też zabrałam
      Choć sądy niesprawiedliwe bo domu nie dostałam!
       
      O ja biedna, nieszczęśliwa - Matka Polka jestem
      Każdy chce mnie wykorzystać - muszę kupczyć seksem.
       
      Męża swego nie zdradziłam, choć on ciągle knuje
      Przecież ojcem, nie co robił a ten co wychowuje!
       
      Marzy mi się Hiszpan, Turek, inny Marokańczyk
      Taki co mi da emocje, co ze mną potańczy
       
      I nie ważne, że pobije, przecież ja go zmienię!
      Przecież Polki najpiękniejsze- zawsze będą w cenie!
       
      Taka piękna lecz samotna a czas szybko mija
      Sfrustrowana, nieszczęśliwa - to facetów wina!
       
      Jednak nie ma dziś na świecie prawdziwego gościa
      A mym skromnym wymaganiom, raczej nikt nie sprosta
       
      Ci co mają swoje pasje to dla mnie frajerzy
      Zaniedbują swoje damy, którym poświęcić się należy!
       
      Jednak gdy osiągniesz sukces, choć wcześniej wyśmiałam
      Wiedz, że gdzieś tam w głębi serca zawsze Cię kochałam!
       
      A na koniec moja rada dla chłopców za młodu
      Olej pasje, dbaj o wnętrze - wnętrze samochodu!
    • By deleteduser10
      Stoi na stacji drużyna Kopacz
      Spójrz na ich twarze i w oczy popatrz
      Nędza i rozpacz.
      Stoi i sapie, dyszy i bredzi
      Premier od dawna w przedziale siedzi
      Buch – jak czyściutko…
      Uch – jak ładniutko…
      Puff – jak smaczniutko…
      Uff – jak milutko…
      Już ledwo sapie, już ledwo zipie
      A jeszcze Misiek pomysły sypie
      Działaczy do niej podoczepiali
      Znanych, nieznanych, młodych i starych
      I pełno złości w każdym działaczu
      Trzęsie się pociąg w rytmie ich płaczu
      Wagony z klimą, błyszczące, duże
      A w jednym świnie, a w drugim tchórze
      A w trzecim siedzą sami cynicy
      Siedzą i jedzą zad ośmiornicy
      A czwarty wagon pełen kelnerów
      W piątym wycieczka wicepremierów
      W szóstym Karolak (trochę nieświeży)
      W siódmym eksperci oraz hejterzy
      W ósmym szefowej rządu psiapsiółki
      Wcinają z jajem służbowe bułki
      W dziewiątym – wszyscy doradcy „Bula”
      W dziesiątym Donald… Nie, to wiatr hula.
      A tych wagonów jest ze czterdzieści
      Ta paranoja się w nich nie zmieści.
      Lecz choćby przyszło tysiąc Saletów
      I każdy zjadłby tysiąc kotletów
      I każdy nie wiem, jak „dawał radę”,
      Słupków poparcia nie dźwignie żaden…
      Nagle - zgrzyt!
      Nagle - wstyd!
      Partia - w dół!
      Koła - w muł!
      Najpierw powoli - jak żółw – ociężale,
      Ruszyła Platforma po szynach - ospale,
      Szarpnęła kamery i ciągnie z mozołem
      I kręcą się, kręcą się „setki” wesołe
      I biegu przyspiesza, i gna na złamanie,
      I ściemnia, i mami, obraża i kłamie,
      A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!
      Po torze, po torze, po torze, po głos!
      Przez góry, przez tunel, przez pola, przez las,
      I spieszy się, spieszy, by zdążyć na czas,
      Gładko tak, lekko tak toczy się w dal,
      Jak gdyby ktoś inny tu rządził od lat
      i straszył, i ściemniał, wył, kopał i gryzł
      Że „wszyscy umrzecie”, gdy rząd będzie z PiS.
      A skądże to, jakże to, czemu tak łże?
      A co to to, co to to, kto to tak prze,
      Że pędzi, że wali, że bucha buch, buch?
      To Partia Obciachu wprawiła to w ruch,
      To partia, co z kotła mediami do tłuków,
      A tłuki rechoczą przez łzy do rozpuku
      I wrzeszczą, i plują, i pociąg się toczy,
      Tak długo aż w końcu z tych torów wyskoczy
      i w przepaść poleci, i sztandar się zwinie,
      By żyło się lepiej – Platforma przeminie
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.