Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Recommended Posts

Posted (edited)

Wśród moich znajomych i rodziny nigdy nie miałem styczności aby okazało się że facet jest bezpłodny. Czy znacie sytuacje ze swojego otoczenie którymi chcielibyście się podzielić tutaj na forum ? Jestem ciekawy czy przystojny facet też może być bezpłodny ? Gdy już się okazało że jest to 100% bezpłodność, czy kobieta mimo wszystko zostawała przy samcu czy szukała nowego ? 

 

Z artykułów w internecie wynika że liczba bezpłodnych mężczyzn w Polsce rośnie, wynika to ze złego odżywiania i zanieczyszczenie środowiska. 

Edited by frgot133

Share this post


Link to post
Share on other sites

Facet przyjaciółki jest bezpłodny. Ale to jest Francuz. Są już razem chyba z 10 lat. Jak dla mnie nie jest przystojny, ale jest obcokrajowcem więc może ma inne zalety. Co ciekawsze traktuje ją jak swoją własność i jest kurewsko o nią zazdrosny. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Kleofas napisał:

Co ciekawsze traktuje ją jak swoją własność i jest kurewsko o nią zazdrosny

NIe wróży to nic dobrego, w końcu obudzi się w niej zegar biologiczny, ile ona ma lat ? jest po 30 ?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ona 39 on 37. Mają razem jakiś biznes. Mieszkają we Francji. Myślę, że trzyma ich ten biznes. Gość jest do tego stopnia zazdrosny, że kiedyś zrobił jej awanturę jak pomalowała paznokcie na stopach na czerwono, bo uznał, że to przystoi dziwkom. Dla mnie to niepojęte jak ona może z takim typkiem być, ale podejrzewam, że chodzi tutaj o kasę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi lekarz powiedzial ze mam nikle szanse no ale ja sie obudzilem kolo 40 ki .Teraz po zmianie partnerki traktuje to za wielkie blogoslawienstwo ....:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mojego dobrego przyjaciela dziewczyna zostawiła na 2 miesiące przed ślubem bo był bezpłodny. Zdała sobie sprawę dopiero i aż 2 miesiące przed mimo, że o tym rozmawiali.

W jego przypadku 99,99% szans, że potomka nie będzie miał z powodu choroby i leków jakie brał.

 

Wyobraźcie sobie jak się musiał czuć kiedy dostawał w pysk zdaniami o tym że jest "nieużyteczny" bo nie może jej dać potomstwa.

  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przykre, ale całkowicie zrozumiałe. Bezpłodny facet nie będzie atrakcyjnym mężczyzną dla bezdzietnej pani w wieku rozrodczym.

 

Gdybym chciał mieć dzieci i odkrył, że moja kobieta jest bezpłodna, to bym ją rzucił.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla niektórych (którzy nie chcą mieć dzieci) taka bezpłodność nie musi być wcale czymś złym. A w tym czasach coraz więcej osób nie decyduje się na dzieci więc dla kobiety która też nei chce mieć dzieci może to być plus.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minutes ago, somsiad said:

Dla niektórych (którzy nie chcą mieć dzieci) taka bezpłodność nie musi być wcale czymś złym. A w tym czasach coraz więcej osób nie decyduje się na dzieci więc dla kobiety która też nei chce mieć dzieci może to być plus.

Już niedługo może być tak, że Urząd Skarbowy udowodni Ci jak bardzo się mylisz🤣

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Od wielu lat nie mieszkam w Polsce więc nasz rodzimy Urząd Skarbowy mam w d..  :D Ale wszędzie na świecie system podatkowy w taki czy inny sposób promuje posiadanie dzieci (albo karze za ich nie posiadanie). W Polsce takim podatkiem na który składają się wszyscy a dostają tylko dzieciaci jest 500+

Edited by somsiad

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Dla mnie bezpłodność to było by błogosławieństwo, w obecnym systemie prawnym i realiach. Na szczęście nie zakazali jeszcze wazektomii.  

Edited by Morfeusz
  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie nie dajcie sobie wmówić bezpłodności. Polećcie zbadanie partnerce hormonów tarczycy. Albo spróbujcie z inną. A wasektomia dobra rzecz. Masz już 1-2 dzieci i dość. Ja bym partnerce nie powiedział że zrobiłem sobie taki zabieg. Z ta co mam dzieci czy z inną. Jasne deklaracja nie chcę więcej dzieci. A jak się zdaży co cóż. Banan na twarzy i same korzyści. 

Pozdrawiam z wyrachowaną satysfakcją.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja teraz na kuracji z teścia :d to walę ślepakami. :D W sumie mam znajomego co był na kuracji xD i ustrzelił ale hmm tam sytuacja taka. Pisze w marcu, że się rozstają gruba kłótnia nie mówił dokładnie o co poszło. W maju dostaje zaproszenie na wesele mówię kurwa ale cyrk namówiła go. W czerwcu ślub i na weselu oznajmiła, że w brzuszku ma bobaska. Pewnie było tak: kolega nie chciał ślubu (możliwe bo go znam) nagle bam dzidziuś jakimś dziwnym trafem i zaraz ślub. Panna ma dziecko z poprzedniego związku on wolny singiel ładnie się wpierdolił. Ciekaw jestem czy jego ale to już nie istotne. W sumie ja na dzień dzisiejszy nie czuję się być ojcem nie wiem czy bym temu podołał. Jakby się okazało, że będę strzelał dożywotnio "martwymi dziećmi" na dzień dzisiejszy bym nie płakał. Nie wiem może się włączy później chęć na potomka.  Na dzień dzisiejszy to co się dzieje trzy razy na NIE.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minutes ago, CzarnyR said:

Ja teraz na kuracji z teścia :d to walę ślepakami. :D

 Tak z ciekawosci jak jestes na bombie to nie masz problemow z potencja ? Slyszalem ploty ze trzeba sie dodatkowo wspomagac by smiechu nie bylo ?

Share this post


Link to post
Share on other sites


Mały off: @thyr
Właśnie jest na odwrót xD dziuple w drzewie bym wyjebał tylko w dobie smartfonów trochę przypał :D. Zależy jakie środki kto przyjmuje to główny czynnik. Ja biorę w dawkach "leczniczych" nie jestem herkulesem być nim nie zamierzam. Ogólnie samopoczucie w pracy na co dzień jest lepsze, jakieś sporty większa aktywność. Czuję się tak jakbym miał 18 lat niby mam 29 ale taki trochę genetycznie spierdolony :P i jednak odczuwam pewnie zmiany.

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Kleofas napisał:

Gość jest do tego stopnia zazdrosny, że kiedyś zrobił jej awanturę jak pomalowała paznokcie na stopach na czerwono, bo uznał, że to przystoi dziwkom.

Mój miś...

Taki... władczy. Taki... niegrzeczny. Taki... łobus

A łobus koha najmotzniej.

4 godziny temu, Azizi napisał:

Wyobraźcie sobie jak się musiał czuć kiedy dostawał w pysk zdaniami o tym że jest "nieużyteczny" bo nie może jej dać potomstwa.

Działa w obie strony.

"Trochę lat już mam", to i siłą rzeczy widziałem małżeństwa bezdzietne, o których wiem, że chcą a nie mogą - czasem "wina" pani, czasem pana, czasem "chujwie"...

Mam w otoczeniu "połamane dzieci z bruzdą dotykową" (czyli że z in-vitro w sensie), mam ludzi, którzy zmienili małżonka/małżonkę "A" na "B" z uwagi na braki potomstwa.

To są bardzo sensytywne tematy. Osobiście omijam je szerokim łukiem, bo za nimi bardzo często stoją autentyczne tragedie.

Patrząc na to na chłodno - dobrze się stało, że sprawa zakończyła się przed ślubem. Pochuj mieliby oboje mieć do siebie pretensje?

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie miałeś styczności bo mężczyźni się nie przyznają. Ja mam taka przypadłość że dzieci naturalnie  mieć nie mogę ale syna mam - wspolczesne metody wspomagania zapłodnienia są niesamowite. Ogólnie traktuje to jako dar - mogę bzykać bez strachu. 

 

Parę lat temu jak rozpoczynaliśmy procedure in vitro to mialem styczność z innymi mężami którzy także byli bezpłodni. Styczność głównie przez forum tematyczne. Były tam też żony bezpłodnych mężczyzn.

 

Nigdy nie słyszałem historii aby żona odeszła od męża z powodu jego bezpłodności. Nigdy. 

 

Kończy się to adopcja dziecka. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
46 minut temu, RealLife napisał:

Nigdy nie słyszałem historii aby żona odeszła od męża z powodu jego bezpłodności. Nigdy. 

Szczerze wątpię w aż taką szlachetność pań.

Mam taki przypadek w swoim otoczeniu.

Mam też kontrprzypadek

 

ALE - za mała próba, żeby wnioski wyciągać.

Biorąc pod uwagę, jakiego pierdolca panie mają, gdy je zegar dopadnie...

Nie klei mi się to ze "szlachetnym podejściem kobiety do tematu".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znam takie osoby (kilka). Np. jedna z panien, z którą się spotykałem, powiedziała mi, że jest gotowa urodzić dziecko swojej przyjaciółce (przyjaciółka i jej mąż niby płodni, ale dzieci razem mieć nie mogą). Ta dobroczynna panna powiedziała mi też w pewnym "delikatnym czasie", że jeżeli okaże się brzemienną, to mam ją zawieźć na zabieg do Niemiec...

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 25.08.2019 o 15:58, Kleofas napisał:

Facet przyjaciółki jest bezpłodny. Ale to jest Francuz. Są już razem chyba z 10 lat. Jak dla mnie nie jest przystojny, ale jest obcokrajowcem więc może ma inne zalety. Co ciekawsze traktuje ją jak swoją własność i jest kurewsko o nią zazdrosny. 

Będzie z tego tragedia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ufałbym do końca badaniom na bezpłodność. Często okazuje się, że mężczyzna nie ma prawie plemników zero szans na spłodzenie dziecka a potem okazuje się, że zostaje ojcem. Znam kilka takich przypadków. Badanie nasienia - możesz mieć 2 miliony plemników (norma 15) a za 3 miesiące możesz mieć 50. Dużo zależy od stylu życia od przebytych chorób. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, billy84 napisał:

Często okazuje się, że mężczyzna nie ma prawie plemników zero szans na spłodzenie dziecka a potem okazuje się, że zostaje ojcem.

Dlatego tym bardziej trzeba robić badania DNA 😄

Wychowywanie nie swojego dziecka to kiepska sprawa ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znam taki przypadek. Mojej siostry ciotecznej pierwszy mąż miał bardzo złe parametry plemników bez możliwości poprawienia. Rozwiodła się z nim i obecnie ma dzieci z drugim.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja jestem tak jakby bezpłodny tymczasowo. Mam córkę, po latach małżeństwa i kilku wizytach w szpitalach na dzień dzisiejszy zapłodnienie jest prawie niemożliwe. Po pierwsze - mam usunięte jedno jądro z powodu raka tego jądra. Ale to w sumie nie przeszkadza  Na inną chorobę (niestety nie ujawnię, za dużo szczegółów) biorę leki bardzo obniżające płodność. Po ich odstawieniu mam nawrót choroby - co może skutkować kolejną wizytą w szpitalu. Więc w sumie jest to niezłe combo. Dla mnie jest to w sumie bardzo komfortowa sytuacja - mam super córkę, ale więcej dzieci nie chcę mieć 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.