Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Jan III Wspaniały

W piździec z tymi ludźmi.

Recommended Posts

Posted (edited)

Witam, poruszę dwie historie które mnie spotkały w przeciągu dwóch dni.

 

1. Czekam na przystanku na autobus. Żar z nieba się leje, podjeżdża autobus.

Psss. Drzwi się otwierają, wsiadam i od razu idę na przeciwko i staje obok babeczki, lekko otyłej, farbowanej blondynki z dzieckiem w wózku. Ale coś nie tak. Za gorąco a przecież autobus z klimą. Patrzę a obok mnie okno otwarte a na nim napis informujący, żeby nie otwierać bo klima się włącza automatycznie. Czy jakoś tak. No to łapię i zamykam artystycznie okno.

I nagle krzyk na mnie tej babki obok:

- co Pan wyprawia?! Tu jest gorąco! (otwiera)

- proszę Pani, jest gorąco bo właśnie okno jest otwarte i klima nie daje rady. Zobaczy Pani co tu jest napisane. (Bardzo grzecznie).

- ale co Pan tutaj się rządzi, wszedł Pan przed chwilą. Ona nie działa!

- ale proszę na mnie głosu nie podnosić.

- bo Pan się zachowujesz jak burak!

- słucham? Dlaczego Pani mnie obraża? (Dalej spokojnie)

- jak Panu coś nie pasuje to niech Pan sobie idzie gdzie indziej!

- Pani też może sobie iść jak coś nie pasuje.

Odpuściłem, bo widzę, że tępa dzida strasznie, zaraz jeszcze gorszy raban zrobi na cały pojazd, że ją molestuje czy znęcam się psychicznie nad madką biedną i chce jej bąbla zabić. No to jedziemy z tym oknem otwartym, myślę chuj jej w tłustą dupę.

No i wysiada na którymś przystanku, tyłem wózkiem wyjeżdża i ja spokojnie zamknąłem sobie okno. I nagle widzę, jak moja nowa koleżanka wysiadając z tym dzieckiem patrzy się na mnie karynofejsem (znacie ten wzrok) i zaczyna się drzeć: ,,no zamknij to okno buraku jeden! Zamknij i jedź! Burak pieprzony” (coś w tym stylu, zapamiętałem tylko warzywo).

No i ja pękłem, nerwy mi siadły i krzyknąłem na cały autobus soczyste: ,,SPIERDALAJ”. Dostałem na pożegnanie od mojej sympatii ,,fucka” i zniknęła w szarej rzeczywistości, pośród bloków, trawników i psich gówien na nich.

Trochę się głupio czułem jadąc ale za chwile wysiadłem. Jak ochłonąłem to stwierdziłem, że skoro jej tak powiedziałem to może faktycznie coś z warzywa mam? Z tym, że po prostu wysiadły mi już nerwy.

 

2. Mam pewnego jegomościa w pracy, którego nikt totalnie nie szanuje. Nikt. Wręcz jest znienawidzony. Ale gość jest ponad nami. Robi regularnie na złość, celowo pod górkę, jest bardzo pamiętliwy i np. 2 minutowe spóźnienie potrafi wyciągnąć pół roku późnej jak idziesz do niego z jakąś sprawą. Totalna klapa jeśli chodzi o prace z ludźmi, no nie nadaje się chłop. Dla przykładu co to za typ podam, że nie chciał puścić mojego kolegę na planowaną operację ,,nie interesuje mnie to, masz być w pracy. Bo tak”.

I tak chodzi i jęczy na mnie bez powodu ale wszystko jednym uchem wpada a drugim wypada. Do dzisiaj.

Nie mogę opowiedzieć szczegółów ale trafiłem na ,,dywanik” u wyższego przełożonego totalnie z dupy, bez większego powodu. No i tam zaczął najeżdżać na mnie, więc zacząłem się bronić. Powiedziałem, że nie ma przed sobą jakiegoś gówniarza i niech mi powie prosto w oczy, jaki ma problem do mnie, bo ewidentnie się do mnie przypierdala. Więc niech mi mówi prosto w twarz o co mu chodzi. Najlepsze jest to, że wstawił się za mną ten wyższy, powiedział, że jest bardzo zadowolony z mojej pracy i że to już wszystko, mogę iść. Wyszedłem z pianą na ustach. Z czystym sumieniem mogę Wam napisać, że z moich obowiązków wywiązuje się sumiennie. Ostatni raz tak miałem kiedy się chyba biłem z kimś w szkole.

Wiem, że teraz ten knur będzie się mścić za to, że miałem czelność się odezwać.

 

Po tych dwóch akcjach siedzę i myśle, że ja już serio mam kurwa dosyć tych ludzi. Wszędzie jestem zmuszony przebywać z amebami umysłowymi, którzy wkurwiają jak komary. Mam dosyć siedzenia w tym przykrym kraju, im dłużej żyje tym bardziej jestem przekonany, że to nie jest miejsce dla mnie. Ogólnie w Polsce się ludziom we łbach przewraca.

 

Tak chciałem się wyżalić, wyrzucić z siebie. Dzięki.

 

Ps: nie wiem czy to odpowiedni dział, jeśli nie to poproszę moderację o przeniesienie. Dzięki i przepraszam z góry.

Edited by Jan III Wspaniały
  • Like 17
  • Thanks 4
  • Haha 3
  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Jan III Wspaniały napisał:

Tak chciałem się wyżalić, wyrzucić z siebie. Dzięki.

Przeczytałem całość, czuj się wyżalony.

  • Like 6
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

To co opisujesz to norma, więc ludzie tak działają, by jak najmniej przebywać z ogółem toksycznych/sfrustrowanych ludzi. Za granicą jest chyba niewiele lepiej, w zwykłych pracach też ludzie na siebie psioczą i się atakują. Tak więc trzeba sobie starać zorganizować życie. Np. tak:

 

Nie jeżdżą autobusem, tylko autem z klimą.

 

Starają się pracować w domu, względnie w miłym, małym gronie wybranych ludzi.

 

Nie mieszkają z innymi w bloku czy małych domkach zetkniętych ścianami, tylko mają dom który oddziela ich od ludzi ogrodem, co najczęściej daje spokój od ludzkich presji i agresji.

 

Niemniej współczuję sytuacji, czasem jest tak że odechciewa się żyć.

  • Like 8
  • Thanks 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Jan III Wspaniały czuj się wyżalony, też przeczytałem całość i też miałem ostatnio kilka sytuacji o takim zabarwieniu.

 

Społeczeństwo mi przypomina śmietnisko umysłowe, masę debili, chujów i uważam, że większość idiotów to kobiety. 

Może grubo, ale ludzie serio nie mają nic sensownego w życiu do powiedzenia, a tylko się przypierdalają, a w domach oglądają Trudne sprawy i Dlaczego ja?

Sensownych ludzi jest dość mało. 

 

Babce pojechałeś trochę po ambicji, bo powiedziałeś: proszę Pani, jest gorąco bo właśnie okno jest otwarte i klima nie daje rady. Zobaczy Pani co tu jest napisane. 

Wszystko by potoczyło się inaczej jakbyś powiedział tak: Zamknąłem okno, ponieważ widzę tutaj informację o tym, że klima zadziała jak zamknę okno, według mnie będzie lepiej.

Pewnie by się potoczyło inaczej, bo nie uświadamiasz babki, że nie umie czytać i nie wie co to właściwie klima. 

 

Ale fakt, nie każdy ma ochotę i siłę tłumaczyć i użerać się z durniami.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam podobnie ostatnio.

Ludzie mnie wkurwiają.

Ta karyna z pierwszej historii... masakra.

Ja Ci się nie dziwię że nerwy Ci puściły.

 

P.S.

W szkole, telewizji uczą żeby być dumnym z bycia Polakiem.

I z czego my mamy być kurwa dumni?

Z zawiści, głupoty, naiwności, pychy, buty, cwaniactwa?

Obecna władza i ludzie wycierają sobie morde patriotyzmem, pompują puste ego że Polak to jest ktoś, podczas gdy widzicie jacy jesteśmy i jak się tu żyje.

  • Like 1
  • Thanks 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taki świat, takie czasy. Ludzi hoduje sie w duchu totalnej niezależności, buntowniczości, wszystko sie im należy, walka o wszelakie prawa, dlatego jednostki staja sie takie jakie sie stają. Co więcej zobacz wartości takie jak: współczucie, dobro, współpraca, pomoc to nie jest promowane, a nawet uważane za słabość. Współczesny silny człowiek to ten co rywalizuje, dorabia się wszelkimi kosztami, jest rekinem biznesów tych małych jak i dużych, to jednostka o twardej dupie, eliminująca słabości swojego charakteru, przy tym często gdzieś zatracająca człowieczeństwo. Jak mawia klasyk: lepiej to juz było...

  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nieraz to aż ręce i pała opada jak się widzi zachowanie co niektórych ludzi.

 

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
5 minut temu, Carl93m napisał:

Babce pojechałeś trochę po ambicji, bo powiedziałeś: proszę Pani, jest gorąco bo właśnie okno jest otwarte i klima nie daje rady. Zobaczy Pani co tu jest napisane. 

 

Drobna uwaga. Z tą klimatyzacją to jest tak, że najczęściej faktycznie nie działa co przy zamkniętym oknie daje dosyć szczególny efekt.

Coś jak sucha sauna. Niby cośtam dmucha pośrodku busa, ale to też gówno daje.

Uśredniając, może 1 na 10 autobusów ma sprawną klimę. Przynajmniej w moim mieście.

 

1 minutę temu, Kim Un Jest? napisał:

Ludzi hoduje sie w duchu totalnej niezależności, buntowniczości, wszystko sie im należy, walka o wszelakie prawa, dlatego jednostki staja sie takie jakie sie stają.

 

A może jest tak, że po prostu inaczej się nie da. Wolności, praw, godziwego traktowania nikt ci nie da, Musisz ją sobie wziąć. Wyrwać pomimo protestów i innych takich.

"Power is not given, it is taken."

No i bardzo ślicznie, gorzej jeśli idzie to w masówkę :P

Edited by wroński
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Marek Kotoński napisał:

Nie jeżdżą autobusem, tylko autem z klimą.

 

Starają się pracować w domu, względnie w miłym, małym gronie wybranych ludzi.

 

Nie mieszkają z innymi w bloku czy małych domkach zetkniętych ścianami, tylko mają dom który oddziela ich od ludzi ogrodem, co najczęściej daje spokój od ludzkich presji i agresji.

Jeżdżę autobusem i raczej wszystko gra, nie wieże sensu pchać się w korki i tracić dodatkowo paliwo, skupiać się i- tak- ryzykować życiem/zdrowiem (jeżdżą jak oszołomy rano).

 

Jeśli chodzi o pracę, to niestety jestem zmuszony jeszcze trochę popracować w tych strukturach, zostało mi dosłownie kilka małych latek do emerytury i przypływu znacznej gotówki na odejście. Nie chcem ale muszem.

 

A miejsce w którym mieszkam jest akurat spoko, bo mogę się tym ogródkiem cieszyć. Mniej ludzi, aż chce się wracać.

3 minuty temu, Carl93m napisał: czuj się wyżalony, też przeczytałem całość i też miałem ostatnio kilka sytuacji o takim zabarwieniu.

 

Ale fakt, nie każdy ma ochotę i siłę tłumaczyć i użerać się z durniami.

Właśnie w tym rzecz. Dlaczego mam podchodzić jak do jajka i tłumaczyć się z rzeczy oczywistych?

I tak powiedziałem do niej bardzo spokojnie, grzecznie żeby nie robić awantury. Może jakbym z grubej rury powiedział, to by skumała.

Ehh. Ja chce tylko spokoju, żyć w zgodzie.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tu widzę, że nikt nie docenia znaczącego faktu.

Brat @Jan III Wspaniały "zaatakował" Królową Madkę i wyszedł z tego bez szwanku. Nie licząc wyzwania go od warzywek.

 

Jak Ty w ogóle śmiałeś zwrócić uwagę komuś kto wychowuje przyszłe pokolenie?

  • Like 3
  • Thanks 1
  • Haha 6
  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
47 minutes ago, Jan III Wspaniały said:

Pan się zachowujesz jak burak!

 

49 minutes ago, Jan III Wspaniały said:

tępa dzida

 

49 minutes ago, Jan III Wspaniały said:

chuj jej w tłustą dupę.

 

50 minutes ago, Jan III Wspaniały said:

karynofejsem

 

51 minutes ago, Jan III Wspaniały said:

zamknij to okno buraku jeden! Zamknij i jedź! Burak pieprzony” (coś w tym stylu, zapamiętałem tylko warzywo)

Leze😂😂😂

 

Masz talent pisarski.

 

Moze ta klima na prawde nie dzialala... 😑

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Staram się dostosować poziom swojej wypowiedzi do poziomu intelektualnego i obycia drugiej osoby, dlatego rozmawiając z agresywną ''MADKĄ'' zniżam się do jej poziomu i tłumaczę coś w jej własnym języku, wtedy istnieje duża szansa że zrozumie, podobnie rzecz ma miejsce kiedy agresywny Seba, próbuje chamsko wymusić pierwszeństwo przejazdu.

 

Nacisnąłeś newralgiczny punkt, naruszyłeś świętości w postaci MADKI i bąbelka, to są ludzie lepszego sortu, to jest wyższy poziom wtajemniczenia, niczym w Masonerii.

 

Wracając do relacji z ludzmi, nie użyję podobnego języka w stosunku do swojego lekarza, masażystki, starszej Pani która pyta mnie o czas, czy starszego Pana który nie wie gdzie dworzec, trzeba być elastycznym, dlatego czasami trzeba zniżyć się do poziomu rynsztoka aby coś komuś wytłumaczyć.

 

Po latach pracy w gastronomii nauczyłem się być elastyczny, uwierz mi tylu kretynów, cymbałów nie spotkasz w żadnej branży, moja była przełożona, x lat temu tzw Pani Helenka, stara otyła i leniwa, miała pianę w ustach i wydawała z siebie iście szatańskie odgłosy ze złości w momencie kiedy nie udawało się jej mnie sprowokować :) .

 

Odeszła na wcześniejszą emeryturę, a ja miałem satysfakcję że się do tego przyczyniłem, bo bladź wierciła mi dziurę w brzuchu, aż gotowy byłem jej przypierdolić z uwzględnieniem kary pozbawiania wolności :D

 

 

Edited by The Motha
  • Like 2
  • Thanks 1
  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Niestety, Ale w tym zafajdanym kraju będzie gorzej, Poczekajcie z rok, dwa lata, Jak się skończy socjal na bombelki i madki będą musiały pójść do pracy, A jak jeszcze zbiegnie się wszystko na raz, To wyjdzie prawdziwa natura naszych rodaków i ich skundlenie które się kumuluje od zakończenia drugiej wojny światowej. Skoro o czytaniu mowa, To ostatnio jak jechałem tramwajem z jednego końca miasta na drugą usłyszałem że tylko debile czytają książki.

Edited by Aderix
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Jeśli chodzi o klime, to są funkielnówka pojazdy i nigdy się nie spotkałem żeby w którymś nie działało chłodzenie. Wręcz przeciwnie, jak w Norwegii.

Nawet jeśli nie działała faktycznie, to mogła mi to powiedzieć normalnie z uśmiechem otwierając okno. Ponarzekałaby (jak ja w tym poście), że tutaj to nic nie działa. Nic. Zgasiłaby mnie jak peta.

Pogadalibyśmy, zapytałbym ile bąbel ma lat i czy już ząbki wyszły. A w ogóle to mam na imię.. nie no dobra, przesadzam.

I  wszyscy rozeszliby się z poczuciem podniecenia.

 

13 minut temu, The Motha napisał:

Nacisnąłeś newralgiczny punkt, naruszyłeś świętości w postaci MADKI i bąbelka, to są ludzie lepszego sortu, to jest wyższy poziom wtajemniczenia, niczym w Masonerii.

Otóż to. Tak przynajmniej, teraz- na chłodno mi się wydaje.

I również mam takie przypuszczenie, że Ci upoceni ludzie nie zwracali jej uwagi z tych właśnie powodów.

Edited by Jan III Wspaniały
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Jan III Wspaniały napisał:

bo Pan się zachowujesz jak burak!

Zauważyłem, że to słowo jest bardzo często używane przez kobiety w sytuacjach gdy kończą im się argumenty, a kończą się zwykle bardzo szybko. Kiedyś dawno temu ja zostałem tak nazwany przez jedną panią, ponieważ, (uwaga,uwaga!!!) potrafiłem postawić na swoim oraz umiałem się odgryźć:lol: Od tamtej pory jak tylko słyszę słowo "burak" wypowiadane przez jakąś panią od razu pojawia mi się na twarzy promienisty uśmiech.

 

Proponuję od tego momentu traktować to określenie nie jako epitet, a jako komplement, że potrafisz pani się postawić oraz uzasadnić bardzo rzeczowo swoje stanowisko. Tak zrobiłeś, a że jak zwykle "madka-polka całą dobę, siedem dni w tygodniu" dała o sobie znać, to już jej problem. Niepotrzebnie dałeś się tu sprowokować. Od tej pory traktuj takie wbijanie poczucia winy jako coś pozytywnego wobec siebie, jako znak, że to Ty masz rację, a nie otyła beneficjenta programu 500 plus.  Uśmiechnij się, nie daj się sprowokować, podziękuj za wspólną jakże miłą jazdę autobusem oraz na pożegnanie zamiast soczystego "idź sobie pobiegać ty gruba krowo", poślij pani całuska:)

 

Każde tylko pozornie wyglądające gówno można przerobić na coś jak najbardziej pozytywnego.

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Jan III Wspaniały napisał:

Drzwi się otwierają, wsiadam i od razu idę na przeciwko i staje obok babeczki, lekko otyłej, farbowanej blondynki z dzieckiem w wózku.

Mnie to szkoda męża tego odyńca. Jeśli go oczywiście ma. :D

 

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kobiety świetnie potrafią zejść z płaszczyzny argumentów, na emocjonalne bezdroża.  

  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, ZamaskowanyKarmazyn napisał:

Gdzie wyjeżdżać? :) 

W Bieszczady?🤣

  • Thanks 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najfajniejsze w tym wszystkim jest to, że być może równolegle, na jakimś wizarzu czy kafeterii własnie powstaje wątek "spotkałam buraka w autobusie" i laska opisuje, że wsiadł jakiś agresywny tłusty koleś, dresiarz i wyglądający jak wieśniak. Przepychał się, popchnął ją lub jej kaszojada, dopchał się do okna i je zamknął. A okno to było jedynym punktem które chłodziło jej spracowana matczyną twarz. Pod tym postem, stado innych mamusiek wykazuje wyrazy współczucia - piekna sprawa...

 

Trzeba mieć dystans do tego typu akcji i... albo widząc otwarte okno miec to w nosie jak reszta autobusu i kierowca, lub mieć w nosie dąsy i nie krzyczeć "spierdalaj" a np. lasce roześmiać się w twarz albo np. cmoknąć na nią lub wykonac gest wysłania buziaka jak jest już wieksza odległość (przynosi to nadspodziewanie fajne efekty i reakcje)

  • Like 1
  • Haha 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, trop napisał:

Mnie to szkoda męża tego odyńca. Jeśli go oczywiście ma. :D

 

Tam szybko dziki?. Dorosły do cywilizacji?. 🤣. Chyba polityka 500 na każdego bombelka czyni cuda.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tiaaa... a ja w robocie znowu jazdy mam. Jak teraz "dobrze" pójdzie to sie bede bił z szefem (żartuje mam nadzieje :) ). Postaram sie teraz ręki nie złamać :D Walić to wszystko Polska to kraj niewolników i my też nimi jesteśmy gdzie byśmy nie pracowali, i czego nie robili. Albo robimy za miske ryżu, albo oddajemy comiesięczny haracz mafii. Fakt trzeba próbować z tego jakoś uciekać bo walczyć z tym nie ma sensu.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

W wzbudzaniu poczucia winy kobiety osiągnęły szczyty, stały się z tego MAGISTRAMI albo DOKTORAMI.

 Kobieta potrafi wmówić poczucie winy nawet jak np. dała ci z liścia tak po prostu i ty masz o to pretensje.

To jest czasami po prostu piękne.

Ja ostatnio miałem tak w pracy, głupia sprawa, nie chciałem się złożyć na kwiatki dla pracownicy która odchodziła na emeryturę a za DOSŁOWNIE 3-4 DNI miała przyjść ponownie do pracy bo lizodup z niej jest i załatwiła sobie pracę na emeryturze. Laski z pracy coś tam się pultały a ja dla sportu (jednak trochę stresa miałem bo swoje fobie staram się ciągle pokonywać) powiedziałem nawet że tak zrobiłem i tyle, że tak uważam I CHUJ. Trochę miały takie wzgardzone przez chwilę wyrazy twarzy, zmieniłem temat na coś innego i... nic się nie stało XD normalne ze mną gadały, śmiały się jak zwykle itp. 

I powiedzcie mi że kobiety nie robią tego dla rozrywki XD dla testu. Czasami mi się wydaje że jak kobieta was testuje to wystarczy COŚ powiedzieć. Nawet nie wysilać się na jakieś argumenty XD XD. Z bananem na ryju COŚ powiedzieć jakby najważniejsza była po prostu reakcja na coś...

Edited by Ramaja Awantura
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.