Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
prod1gybmx

Kreowanie wizerunku, fałszywa szczerość, ukryte intencje.

Recommended Posts

Natknąłem się na taki cytat, który pasuje do sytuacji z mojego życia "Uważaj na ludzi, którzy uporczywie pokazują się tylko z dobrej strony i wydają się być mistrzami kreowania wizerunku. Nierzadko kryje się za tym coś zdradliwego. Autoprezentacja i manipulowanie percepcją odbiorcy to sztuka nadużywana nie tylko na Instagramie. Wolę ludzi autentycznych niż wszystko inscenizujących. Wolę relacje szczere niż wyreżyserowane. Wolę tych, którzy z godnością opiekują się swoimi zranieniami niż kłamiących, że ich nie było. Lepsze są jabłka prawdziwe niż podejrzanie idealne" Spotkaliście się z takimi osobami? Które nawet w jakiś sposób zraniliście, a one w nie okazywały żalu z tego powodu. Udawały że nic się nie stało ,wręcz próbowały was tłumaczyć, ale wszystko po to, żeby osiągnąć jakiś swój ukryty cel?

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak chcesz odnosić sukcesy w życiu to zawsze w mniejszym lub większym stopniu musisz kłamać, manipulować i stosować auto-marketing. Ważne jest tylko, żeby nie przesadzać, bo to jest widoczne jak na dłoni i wtedy cały plan bierze w łeb.

 

Zresztą jest taka technika manipulacji, żeby na kilka pozytywnych kłamstw powiedzieć jedną negatywną rzecz, ponieważ wtedy brzmisz bardziej wiarygodnie.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko masz już w tym cytacie,na który sie natknąłeś więc o co pytasz? Racje międzyludzkie/ praca/ rodzina? 1-W pracy jak chcesz coś osiągnąć to musisz udawać

2-w domu rodzice tłumaczą swoje dzieci bo mają zakrzywiony obraz ich zachowania i idealizuą swoje bombelki.

 

12 godzin temu, prod1gybmx napisał:

Uważaj na ludzi, którzy uporczywie pokazują się tylko z dobrej strony

Uważaj- nie ma ludzi idealnych- są pozory 

12 godzin temu, prod1gybmx napisał:

Lepsze są jabłka prawdziwe niż podejrzanie idealne"

Prywatnie prawdziwy, w pracy naginam zasady dla swoich korzyści- nie kombinujesz nie masz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przypadek podobny do kobiet dobijających do 30 . Potrafią udawać kogoś kim nie są, być super uprzejme i udają szczęśliwe do momentu kiedy nie poczują się pewne. Np jak jej chłop włoży obrączkę na palec. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, prod1gybmx napisał:

Przypadek podobny do kobiet dobijających do 30 . Potrafią udawać kogoś kim nie są, być super uprzejme i udają szczęśliwe do momentu kiedy nie poczują się pewne. Np jak jej chłop włoży obrączkę na palec. 

Masz kolejną odpowiedź.  Baba wejdzie Ci na głowę jak razem zamieszkacie / hajtniecie się/ zrobicie bombelka. Zainteresuj się desperacją kobiet, kiedy wiedzą, że nikt je już nie zechce na żonę-kreują się na ideały. Wszystko masz w tym cytacie

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minutes ago, prod1gybmx said:

Przypadek podobny do kobiet dobijających do 30 . Potrafią udawać kogoś kim nie są, być super uprzejme i udają szczęśliwe do momentu kiedy nie poczują się pewne. Np jak jej chłop włoży obrączkę na palec. 

Albo faceci, którzy kupują drogie, markowe ciuchy (im większy Calvin Klein na koszulce tym lepiej). Kupują na kredyt samochody, na które ich nie stać. Tylko po to, żeby się pokazać, stworzyć swój "fajny" wizerunek w social mediach. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przez większość mojego życia kierowałem się zasadą chrześcijańską nadstawiania drugiego policzka, wybaczania wrogom i dbania o czystość ducha. I całe życie nie mogłem się nadziwić dlaczego w kraju katolickim, gdzie tylu ludzi uczęszcza do kościoła, wszyscy mają te wartości głęboko w dupie. Nawet jeśli ktoś z początku dbał o pozory i wydawało się, że kieruje się w życiu czymś ważniejszym niż mamona, przy lekko bardziej niekomfortowej sytuacji zawsze wybierał swoją egoistyczną dupę. Nie oczekiwałem nigdy od nikogo poświęcania za mnie życia czy przymusowego łożenia na mnie środków i czasu bez odpowiedniego ekwiwalentu, ale wychodzi na to że wszystkie istotne wartości jak honor/kultura/wybaczenie/empatia/bezinteresowność itp. są tylko odległym dążeniem ludzi i przy użyciu zagrywki pokerowej "check" wszystkie próżne i przyziemne intencje wychodzą na wierzch automatycznie. Ewentualnie zasłonięte bezczelnym kłamstwem. Jezus powiedział "nie mówię że siedem razy (macie wybaczyć nieprzyjacielowi), ale aż 77 razy". Otóż w moim przypadku ta liczba z pewnością została osiągnięta. Zakupiłem broń, przestałem się nadstawiać komukolwiek do wykorzystania, przestałem udawać że zapomniałem o sprawiedliwości. Wchodząc od razu na bezpośrednią konfrontację szybko wychodziło kto ma pozytywne intencje, a kto gra w jakąś grę. Praktycznie od momentu poświęcenia się całkowitej asertywności i sprawiedliwości oraz zaprzestaniu "dokładania" do relacji prawie wszystkie moje kontakty uległy natychmiastowemu rozpadowi. Przebudzenie bywa okrutne. Elliot Hulse mówi "Jeśli znajdziesz chociaż jednego prawdziwego przyjaciela to jesteś tak niesamowitym szczęściarzem, że nawet nie masz pojęcia. Odnalazłeś skarb na Ziemi."

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Znałem w życiu jednego takiego mistrza.

 

Mama była politykiem z PSL, ale on wszędzie chwalił PO (to było jakieś 10 lat temu). Skakał jak żabka po głowach innych . Co i rusz zmiana pracy albo budżetówka albo styk pieniędzy publicznych i firm prywatnych. Potem zniknął z radarów. Ostatnio widziałem go w TVPiS jak jako profesjonalista w swojej branży wychwalał posunięcia rządu. 

 

Sprzedałby każdego może poza żoną i dzieciakami. Znajomi/przyjaciele potrzebni mu jeśli ma z nich korzyść.

 

ps. Miał ciekawe podejście to zranień. Jeśli nie mógł kogoś zniszczyć i wgnieść w glebę to odpuszczał. Uważał, że ryzyko zemsty może być zbyt duże. Bezlitośnie za to wykończył przynajmniej jedną osobę i to za błahe przewinienie, właściwie zranienie ego, bo żadnej krzywdy realnej nie poniósł. Uważał, to jak najbardziej za racjonalne. Jak ktoś jest silniejszy to przyjmuję jego racje, wobec słabszych nie mam litości. 

Edited by Piter_1982

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Sporo się tego elementu przewinęło.

Uodporniłem się na nich i wyrobiłem sobie rodzaj radaru.

Przeciętny czas na rozpracowanie takiego typa ( z typiarami ciut gorzej idzie) to 10 sekund.

No kurwa, taki mix "Wywierania wpływu na ludzi" z domokrążcą, hipopopopowcem (co to nie ja) i podlizuchem zwyczajnym.

Czuję do nich niekłamaną odrazę i nie mam nawet ochoty udawać, że biorę ich gierki za dobrą monetę.

Najczęściej to sprzedawcy, ludzie z ukończonym prawem i "artyści".

Ciężko z takimi mendami walczyć, lepiej ustalić "ja wiem a teraz ty wiesz, że ja wiem więc się nie wpierdalaj i nie próbuj ściemniać, że kaczka jest morświnem bo nie".

Mają jeszcze tą paskudną cechę, że donoszą, konfidencą itd.

Z dala od nich / ble.

Edited by wroński
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyreżyserowana znajomość/relacja. Wszystko idealnie i pięknie . Teksty jak z jakiś romansideł. Zapewnienia o miłości i cała ta szopka do momentu aż poczuje że jesteś "jej" . Ze nie kręcisz nic na boku itd. Cała ta szopka jest podyktowana np dobraniem się do czyjegoś statusu. Coś na zasadzie drabiny społecznej ? Miał tak ktoś kiedyś? Jeśli tak to jak to u was wyglądało? 

Brak uczucia i chemii, wszystko na pokaz. Od początku traktowanie kogoś jak narzędzia bi mówienie mu tego co chce usłyszeć i robienie tego co chce widzieć. DO PEWNEGO MOMENTU

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Tak naprawdę to żyjemy w jednym wiekim kłamstwie i prawdziwych ludzi moralnie uczciwych jest mało. Każdy tu gra w swoją gierkę, niektórzy nawet opanowali do perfekcji metody manipulacji wykorzystując w ten sposób innych. Znałem takiego jednego patrzył zawsze głęboko w oczy wciskając swój monolog dominując rozmowę i przedstawiając swoją wizje ( w rzeczywistości iluzje ) jako idealna. Następnie wywierał presję po przez ważne zasady których sam nie przestrzegał. Osoby takie wszytko naciągają w swoją stronę aby to oni mieli korzyść z nikim się nie liczą. Potrafią wplatać tak kogoś w swoje sieci ze cieżko jest się z nich wydobyć. Używają wszystkich metod od bycia prze-milutkim, do skrajnej agresji. Często pokazują się w drogich eleganckich ciuchach aby podkreslic swoją pozycje społeczna. Takie osoby cechuje przerośnięte EGO wyśmiewają się z innych nawet w ich towarzystwie. Należy omijać szerokim łukiem takich typów ludzi , aby nie stać się ich ofiara i popaść w problemy.

 

Edited by smerf
Korekta

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, wroński napisał:

Przeciętny czas na rozpracowanie takiego typa ( z typiarami ciut gorzej idzie) to 10 sekund.

Kobiety z reguły w relacji damsko-męskiej dobrze sie kamuflują.

11 godzin temu, prod1gybmx napisał:

Zapewnienia o miłości i cała ta szopka do momentu aż poczuje że jesteś "jej" .

A czego się spodziewasz gdy ktoś od Ciebie czegoś chce? Że powie: jestem z Tobą dla kasy/ dla zrobienia dziecka/ dla załatwienia czegoś? 

 

11 godzin temu, prod1gybmx napisał:

Brak uczucia i chemii, wszystko na pokaz

Czujesz, że panna Cie nie kocha, a wykorzystuje, to o co chodzi?

10 godzin temu, smerf napisał:

Tak naprawdę to żyjemy w jednym wiekim kłamstwie i prawdziwych ludzi moralnie uczciwych jest mało

Mało ale jeszcze się uchowali. 

18 godzin temu, Figurantowy napisał:

. I całe życie nie mogłem się nadziwić dlaczego w kraju katolickim, gdzie tylu ludzi uczęszcza do kościoła, wszyscy mają te wartości głęboko w dupie

Cel uświęca środki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Każdy z nas.

W mniejszym czy większym stopniu.

 

A. Kreuje w jakiś sposób swój wizerunek.

B. Stosuje "mowę dyplomatyczną" co może zostać odebrane jako fałszywość.

C. Posiada jakiś ukryte intencje.

 

Ja na ten przykład mam ukrytą intencję.

Chcę poznać pewną panią, która cieszy moje oko.

A wpadła mi w nie w roku 2018.

Po prostu poznać, z imienia, z zainteresowań itd

Jak szczęśliwe wiatry pozwolą - zakolegować się.

I mieć ją gdzieś w orbicie swoich wpływów i znajomości.

Kto wie, może kiedyś się przyda.

Do czegoś więcej (uczę się taktyki od Drogich Pań Najlepszych Nauczycielek Życia).

 

Czy to kuźwa złe?

No właśnie.

Edited by Margrabia.von.Ansbach

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.