Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Marek Kotoński

"Krokodyle", czyli dlaczego nie staniesz się jak Grzesiak i inni guru

Polecane posty

Ciekawe zjawisko.

 

Nic nie jest czarne ani białe, ja jestem takiego zdania. Grunt, że są ludzi, którzy potrafią takie coś wyłapać. Podzielam fakt, że każdy z nas ma tak jak to mówisz, aurę. Albo pozytywną, albo negatywną albo neutralną.

 

Czytałem teorię, że w skórach ludzi siedzą różne istotni z całego Wszechświata. Są to właśnie min. demony, archaniołowie, elfy itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@WąsatySamiec ja też tych bajek o jakiś krokodylach nie kupuje, no ludzie bądźmy poważni. Jedni mają silną wolę, a drudzy trochę mniej. Jedni pracują za ochłapy bo mieli kiepskie wzorce, słabe towarzystwo i brak wiedzy, a inni skupiają się na samorozwoju, czytają książki i ryzykują z biznesem. Jedni są sfrustrowani bo mieli kiepskie dzieciństwo, a Inni z kolei są radośni,  'emanuje pozytywną energią'. Tak jak pisze Wąsaty te całe krokodyle moglibyśmy dopisać każdemu kto nam się nie spodoba, bądź mu czegoś zazdrościmy (sukcesu).  Nie skreślam ezoteryki wierzę w siły niematerialne, ale w tym przypadku te krokodyle wyglądają jak zwykłe wymówki.

 

Co do Grzesiaka wiem kto to jest, ale nie zgłębiałem się w temat. Ktoś opowie czemu on ma zły wpływ na ludzi i dlaczego należy na niego uważać? Tylko błagam żadnych mitów o krokodylach.. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
W dniu 6.01.2018 o 15:40, t0rek napisał:

No tylko problem w tym, że osoba bardziej rozwinięta duchowo będzie czuła, że ta jego charyzma jest "po ciemnej stronie mocy" i mu zwyczajnie nie zaufa. Wysoka charyzma i bystrość mogą mieć też gorsze odcienie. Tylko nie wszyscy to widzą...

Nie wszyscy widzą ? mhm ok. Rozumiem, że Ci mniej rozwinięci duchowo czytaj Ci, którzy nie chcą na głowę folii zakładać tego nie widzą?

 

Słabe się to robi, niby temat do dyskusji a powszechna staje się retoryka "zadaje niepotrzebne pytania, nie wierzy nam na słowo, widzicie krokodyl przez niego przemawia :D".

Czego by nie pisać widzę, że "teoria" choć jest tak dziurawa, że nawet teorią to ciężko nazwać, broni się sama to jest: ktoś się nie zgadza? powiedz, że to jego "krokodyl" się denerwuje, po co używać argumentów. Ludzie nie podważają tych bajeczek dlatego, że nie są spójne ni w ząb, tylko dlatego, że się boją, że się odkryje, że mają krokodyla :D dziecinna zagrywka typu, "kto nie skacze z nami ten z policji" co jeszcze bardziej utwierdza mnie w moim stanowisku.

 

Chciałem przedstawić swoje wątpliwości, ale odzewu merytorycznego nic, ok więc wychodzi na to, że na krokodyle jest czas po godzinie 19:00 jak na inne bajki na dobranoc.

Edytowano przez WąsatySamiec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zawsze byli ekstrawertycy, którzy lubią być w centrum (zbierać uwielbienie) i lepiej "zarządzają" emocjami (bliskie manipulacji) innych. Takim jest łatwiej zdobyć zdolności społecznego brylowania, dzięki czemu rozwijają biznesy oparte na defektach, wadach innych. Ludzie są jak owce, lubią oddawać uwielbienie silnym, niekoniecznie dobrym pasterzom. Grzesiaki i inne guru coachingu to takie wysysacze dewocji słabszych, beta jednostek. Nie chcę demonizować wszystkich, bo prawdziwi coacherzy istnieją od dawna, są to skryci w cieniu, bez większej sławy praktyczni psycholodzy, psychiatrzy, o których się nie mówi, nie tworzą kultu swojej osoby czy całej tej machiny marketingowej. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Odczujecie kiedyś coś takiego od kogoś to będziecie wiedzieć co wam się staramy przekazać, na razie ci co nie doświadczyli odczuć z takim człowiekiem to nie wiedzą o czym jest mowa. Nie dziwię się wcale iż później taki człowiek jest w stanie porywać tłumy swoimi przemowami i swoją osobą.

Przecięty człowiek będzie widział w takiej osobie po prostu "samca alfa" czy coś takiego. W mojej ocenie takie byty są w stanie rozpoznać tylko nadwrażliwcy, ponieważ oni są jak sama nazwa wskazuje wrażliwi na bodźce i "czują więcej"A jeżeli czujesz więcej to i więcej doświadczasz oraz więcej do Ciebie trafia informacji.

Nie wiem jak z Panem Grzesiakiem ale według mnie on ma taki typ twarzy, który nie trawię "taki głupio mądry" (Lecz to jest nie istotne w tej dyskusji)

Włączyłem sobie dziś jeden z jego nowszych filmów i widać iż ma jakieś doenergetyzowanie, jestem o tym święcie przekonany. Osobiście gdy go oglądam na przykład w "

Jak radzić sobie z brakiem pewności siebie? - Pytanie do Mateusza [ Mateusz Grzesiak ]

To czuję się atakowany, być może jest w tym jakaś postawa psychologiczna, którą on reprezentuję ale niestety wizualnie czy ogólnie źle go odbieram.Pozdrawiam
Edytowano przez SzatanKrieger

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Szatan

 

Cytat

W mojej ocenie takie byty są w stanie rozpoznać tylko nadwrażliwcy, ponieważ oni są jak sama nazwa wskazuje wrażliwi na bodźce i "czują więcej"A jeżeli czujesz więcej to i więcej doświadczasz oraz więcej do Ciebie trafia informacji.

Ludzie prości z przerośniętym ego często mają przeświadczenie, że mają dodatkowy wgląd w rzeczywistość, którego inni nie widzą i tłumaczą sobie foliarskimi teoriami wszystko to, czego nie potrafią zrozumieć, aby świat był bardziej poukładany w ich głowach. W starożytnym Egipcie zjawisko astronomiczne, było tłumaczone przez tych co "czują więcej" jako gniew boga ra, w średniowieczu jak krowa zdechła tłumaczone było to przez "wrażliwych" jako sprawki ciemnych mocy podobnie jak trąd. 

 

Rozumiem, że to ezoteryka, ale nawet ezoteryka musi kierować się jakimiś racjonalnymi zasadami wynikania przynajmniej u podstaw systemu w przeciwnym razie jest to zwykle "czary mary dla debili" kiedy bierze się pozornie pasujące do siebie rzeczy i np myli korelacje z wynikaniem czy po prostu nie potrafi zinterpretować zjawisk, które mogą równomiernie do siebie występować, ale nie mieć ze sobą żadnego przyczynowego powiązania jak np: wszyscy mordercy seryjni pili mleko, znaczy, że picie mleka sprawi, że możesz zostać mordercą seryjnym.

 

Dla mnie esportowcy grający w CSa mają tak dobry "aim" że dla zwykłego kowalskiego janusza strzelanek wygląda to jakby korzystali z aimbota. Analfabeta widząc kogoś potrafiącego czytać również może nie być w stanie zrozumieć jak to możliwe. Osoba z rodziny z pokolenia na pokolenie biednej również nie jest w stanie zrozumieć, że aby zarabiać godziwe pieniądze, nie trzeba się urodzić synem milionerów.

Tak samo i Grzesiak ćwiczył przemawianie, rozwijał się w stronę robienia ludziom wody z mózgu i teraz mu to procentuje , jest rewelacyjny w kreowaniu swojego własnego wizerunku i wpływaniu na ludzi, dla nie których może to się wydawać możliwe jedynie za pomocą mrocznych sił i jest to łatwiejsze do przyjęcia dla ego rozumowanie, niż to, że sukces leży w pracy nad sobą.

 

Zobacz Grzesiaka nagrania z 2007 chyba, był charyzmatyczny, ale nie tak, jeszcze jak był otyły, wiele lat minęło, gość w tym cały czas siedział, żył z tego i osiągnął biegłość, jaka dla wielu wydaje się niemożliwa, ale tego typu pseudoteorie jak te krokodyle co juz wcześniej napisałem, nie są odpowiedzią. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
18 godzin temu, WąsatySamiec napisał:

Nie wszyscy widzą ? mhm ok. Rozumiem, że Ci mniej rozwinięci duchowo czytaj Ci, którzy nie chcą na głowę folii zakładać tego nie widzą?

Dzieci i zwierzęta bez folii na głowie - również. 

Moim zdaniem niepotrzebny jest tu wątek pt. "do sukcesów potrzebne są krokodyle", bo on tu niepotrzebnie bruździ.

A teraz taki przykład z życia. Kojarzysz taki typ DDA, co robił za takiego "małego wodzireja" (te klimaty http://paramieszana.pl/role-w-rodzinach-dda-i-ddd/ ) w alkoholowej rodzinie? Bywały nawet takie filmiki, że taki 7-letni szczyl potrafił skakać do dwa razy większych od siebie na podwórku. Oni oczywiście nie reagowali. Czy taka "charyzma" i pewność siebie jest zdrowa?

Edytowano przez t0rek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie jest istotne czy jest zdrowa w tej dyskusji, tylko czy pochodzi od sił nadprzyrodzonych. Nie, nie pochodzi, nie ma na to dowodów i można to wytłumaczyć tradycyjnymi metodami, tak jak w art,do którego link dałeś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No gdyby było, to ten temat nie byłby w dziale "Ezoteryka".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ludzie nie żyjemy w średniowieczu... Ja mając 7 lat tluklem się z 11 latkiem kolegą mojego kuzyna bo mnie wkurzał i co? Dostałem w pizde i co?  Krokodyl jestem? :lol: Dzisiaj w życiu bym nie fikał z łapami do silniejszego bo wiem czym by to się skończyło. Wolę olać jegomościa jeśli mnie zaczepia bo na idiotów nie mam czasu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rozwalają mnie niektóre argumenty - bogaci bo interesowali się samorozwojem? Znam OSOBIŚCIE tłuków, co w życiu książki na oczy nie widzieli, a mają taką charyzmę że każdy od nich kupuje co sprzedają. Nie ćwiczyli tego, nie mają silnej woli, mają okropne nałogi z którymi sobie nie radzą.

 

@WąsatySamiec piszesz o prostych ludziach z ego - ale nie widzisz, że właśnie Ty się stawiasz w pozycji takiego mędrka, który wie coś na pewno, i to jest w jakiś sposób zabawne. Wieki temu pisano tak dokładnie o tych, co przewidywali istnienie fal radiowych, lotów w kosmos i maszyn liczących szybciej niż człowiek (komputer).

 

Wielu ludzi czuje i widzi na własne oczy, że niektórzy mają charyzmę nie związaną z rozwojem, siłą woli i innymi bzdurami, i nie mogą pojąć o co chodzi. Ja też tego nie rozumiem, i dlatego zainteresowałem się jedną z teorii na ten temat. A dlaczego ona wzbudza taką nienawiść, to nie wiem. Wiem jednak że chamstwo w komentarzach będzie karane, piszcie z szacunkiem albo opuśćcie forum, mówię to do @Ragnar1777

 

Czytałem masę opisów ludzi o małym, niepozornym gościu, przy którym wszyscy się bali, albo wszyscy na niego patrzyli z podziwem. Takie relacje są wszędzie - w biznesie, wojsku i szkołach. Sam tego doświadczałem masę razy. Czytałem o marketingu, jak się tworzy charyzmę, i to jest dopiero pieprzenie głupot - wchodził taki kaleki i wątlutki Stalin do celi z urkami, najgroźniejszymi bandytami na tej planecie, i wszystkimi sterował. W jaki sposób? 

 

Takich opowieści jest cała masa. I ja WIERZĘ że "coś" ich wspomaga, bo to nie jest na pewno żelazna wola i sztuczki marketingowe. One też są, ale to o wiele za mało.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że to jest kwestia charakteru po prostu. Niektórzy rodzą się z pewnymi cechami jak np komuś łatwo przychodzi matma, a mi np trudno i musiałbym kuc całymi dniami by chociaż zdobyć 3 może ledwo 4. Za to zawsze byłem dobry w przedmiotach humanistycznych. 

 

Zawsze lubiłem historie, powieści, a szczególnie tworzenie własnej (jak byłem mniejszy dziwiło mnie czemu inni nie mają na to zajawki), uczyć się języków co mi przychodzi zazwyczaj łatwo, ale musi to być systematyczne. Ja z lekcji angielskiego wszystko zapamietywałem bez powtórzeń w domu. W końcu jednak zacząłem się uczyć więcej bo miałem wymagającą nauczycielke, a żeby zapamiętać słówka z całego działu(z kilkadziesiąt) to trzeba posiedzieć. Natomiast z kilkanaście słówek po ang zdążyłem nauczyć się w 10 minut przed kartkówką co mnie do dziś zadziwia. 

 

Niektórzy rodzą się też bardziej agresywni, pewniejsi siebie (co nie oznacza, że od razu są pewni, lecz, że łatwiej im te cechy wyćwiczyć) inni muszą pracować ciężko by poprawić swoją samoocenę. Tak samo inni rodzą się z cechami, które ułatwiają im bycie charyzmatycznym, natomiast jeszcze inni muszą poświęcić trochę czasu. Również dobrym przykładem jest to, że ktoś rodzi się ekstrawertykiem, a ktoś intro. Oczywiście jest pewna skala rzadko kiedy ktoś jest skrajnym introwertykiem czy ekstra, ale jednak któraś strona przeważa. I takiemu introwertykowi ciężko jest się przemuc i iść do klubów, zagadać do dziewczyny, generalnie wyjść do towarzystwa. Co nie oznacza, że to niemożliwe to już zależy od człowieka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Marek Kotoński

Udzielam się w tym temacie dlatego, że dla mnie ta "teoria" nie trzyma się kupy i jest naiwna, zakładam, że jeśli się mylę, to ktoś mnie z błędu wyprowadzi argumentami. Nigdy nie twierdziłem, że wiem na 100% że to bzdura wykazałem tylko ułomność metodologii tego "systemu". Jedyne kontrargumenty jakie otrzymałem polegają na przeczuciach i tłumaczeniu zjawisk, których się nie rozumie ingerencją sił nadnaturalnych.

 

Dla przykładu ludzie pokroju pana Sanjaya też wielu rzeczy nie rozumieją, więc zamiast najpierw szukać racjonalnych wyjaśnień odrazu odwołują się do paranormalnych/spiskowych teorii podczas, aby ich umysł w łatwy i szybki oraz pozornie logiczny sposób mógł sobie to jakoś zaszufladkować. Nie każdy wariat jest wizjonerem tak jak "nie każdy facet z widłami to zeus" cytując klasyka. Nie chciałem nikogo obrazić drążę temat nie ze złośliwości, tylko dlatego, że jestem dociekliwy i nie dlatego, że chcę mieć rację tylko dlatego, że zakładam, że mogę się mylić i ktoś mądrzejszy mnie z błędu wyprowadzi. Jak dotąd nikt nie podał chociaż jednego argumentu ZA, który nie opierał się na subiektywnym przeświadczeniu, że coś jest niemożliwe. Szanuję ludzi, ale ta "teoria" nie trzyma się kupy i obiektywnie jest najzwyczajniej naiwna, co zostało tu dobitnie pokazane przykład: nie wiem jak się tresuje psa, mój się mnie nie słucha, sąsiada pies się słucha, chodzi przy nodze i robi sztuczki, czy to znaczy, że sąsiad potrafi coś, czego ja nie potrafię? czy ma krokodyla na ciele budialnym?. Proszę, szanuję ludzi i forum, ale myślałem, że dyskutuje się na siłę argumentu. Mam się nie wypowiadać? spoko, dostanę bana? szkoda, trudno, ale pisać peany na cześć tej "teorii" dziurawej bardziej niż ser szwajcarski nie zamierzam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No to wytłumaczcie charyzmę niektórych ludzi, bo ja i książki które czytałem - tego nie potrafią. I tyle. Krokodyle to jedna z wielu teorii, nic więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Marku oni się tacy rodzą. Tak jak ktoś rodzi się matematykiem czy humanistą. Ktoś rodzi się agresywny, a inny człowiek powściągliwy. Dlatego niektórzy mają problem z agresją, ale mogą się jej odczuczyć ciężka pracą. Z kolei ci powściągliwi urodzili się mniej agresywni i żeby pozbyć się agresji i przemocy w życiu to dla nich nie problem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Nawet jeśli nie możemy tego teraz wyjaśnić, nie znaczy, że za 5,10 czy 100 lat nauka nie pójdzie do przodu i tego nie wyjaśni w sposób racjonalny, nieznany dla nas teraz i przyszłe pokolenia będą się dziwić jacy to byliśmy prymitywni, tak jak dziś my dziwimy się, jak lekarze w 19 wieku mogli nie wiedzieć, o tym, żeby dezynfekować ręce i narzędzia przed operacją. Nie można przecież zakładać, że jako gatunek wiemy już wszystko. Za to można przypuszczać, że jak niemal wszystko inne tak i to zostanie wyjaśnione drogą racjonalną nie zjawiskami paranormalnymi, takich przykładów w historii nie ma zdaje mi się jak dotąd(żeby coś było wyjaśnione przez ezoterykę zamiast naukę, zwykle jest odwrotnie pierwotnie było to tłumaczone paranormalnie następnie naukowo w miarę postępu nauki).

Edytowano przez WąsatySamiec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
41 minut temu, Ragnar1777 napisał:

Marku oni się tacy rodzą. Tak jak ktoś rodzi się matematykiem czy humanistą. Ktoś rodzi się agresywny, a inny człowiek powściągliwy. 

Nie można wszystkiego przypisywac genom. Liczą się również warunki rozwojowe(powietrze,dieta,środowisko w jakim obracają się rodzice), zwłaszcza w okresie wczesnego dzieciństwa(0-3)lata i wychowanie.Wszystko ma wpływ na to jaki człowiek wyrośnie z dziecka.

 

Nie zapominajmy o okresie prenatalnym.

Edytowano przez Salius Ketman
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W dniu 5.04.2018 o 23:20, Marek Kotoński napisał:

 

Marek, my wiemy swoje i tyle chyba ludziom, którzy tego nie odczuwają nie wytłumaczysz.

 

Niech mi ktoś z was powie tylko jak wytłumaczyć to, że ktoś zwyczajnie idzie, niczym specjalnym się nie wyróżnia a czuć jakąś dziwaczną niezwykłość od tego człowieka.Przecież taki typ nie ma trzeciej ręki albo czterech nóg.Jest to zwyczajny człowiek.Wiem iż ktoś z was wyżej powiedział iż " nie wiemy wszystkiego o naszej biologi" .Zgadzam się z tym ale chciałbym tylko nadmienić iż człowiek, który byłby w stanie generować sam z siebie taką charyzmę to może osiągnąć wszystko w kategoriach materialnych, więc drodzy bracia jeśli wiecie jak to osiągnąć to napiszcie, chętnie się dowiem.Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Co do MG i jego kr... Z racji tego, że mam całkiem niezłe widzenie "niematerialnych rzeczy", szczególnie w stanie relaksu po treningu, czy to sportów walki, czy po siłowni, zdarzyło mi się zobaczyć MG w takim stanie.

Jego nauki uważam za całkiem dobre. Po prostu mając twardy biznes, jego wiedza na temat umiejętności miękkich może się bardzo przydać.

 

Jednak kiedy widać w pełni jego energie i ciekawą istotkę, którą posiada, nie jestem w stanie oglądać jego filmów. Zupełnie odrzuca mnie. Kto rozumie temat kr, ten wie, co mam na myśli.

Edytowano przez _MM_
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, _MM_ napisał:

Co do MG i jego kr... Z racji tego, że mam całkiem niezłe widzenie "niematerialnych rzeczy", szczególnie w stanie relaksu po treningu, czy to sportów walki, czy po siłowni, zdarzyło mi się zobaczyć MG w takim stanie.

O jest to bardzo ciekawe co Pan napisał. Może mógłby się Pan podzielić jakimiś ciekawostkami ? Może widział Pan coś ciekawego u innych osób ? Mnie to bardzo interesuje.... gdyby byłby Pan tak miły to proszę coś więcej opisać, czy np widzi Pan aury itp. Pozdrawiam serdecznie.

Edytowano przez SzatanKrieger

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W tym temacie najlepiej zna się Andrzej z Wrocławia, często przytaczany na tym forum.

To on rozpowszechnił w Polsce temat kr. Ma swoje forum, które zapewne Cię zainteresuje, skoro szukasz info o kr., aurze itd.

Od siebie mogę dodać, że te istoty mają różne formy, kształty. Niezawsze jest to stricte krokodyl, czy jaszczur. U coucha jest to na moje oko bardzo duży szczur lub jakiś inny gryzoń. Raczej bez łusek.

 

Energia jednak taka sama jak u kr. Daje siłę, przebicie, mega wsparcie.

 

Należy pamiętać, że takie istoty to też formy ducha, energii i nie walczyć z nimi czy coś w tym stylu, ale też nie być ich pożywką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Nawiązując do tematu to spójrzcie jeszcze na "Wróżbita Maciej" . W mojej ocenie ten Pan ma na 100% jakieś wsparcie, zobaczcie jego zdjęcia chociażby w google, też mu się dziwnie z oczów patrzy.

A te jego cenniki też są iście magiczne, 15 min konsultacji kosztuje 200 zł :D , 30 min 1000 zł :D 

Pozdrawiam.

Edytowano przez SzatanKrieger

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mój kierownik zmiany też ma krokodyla na ciele budialnym, jebany patrzy jak s[pod byka na mnie, zapierdalać każe, a sam za biurkiem siedzi i papierki przekłada i ma 5 tysięcy na rękę, podejrzewam, że ma jakieś wsparcie, to na pewno krokodyl albo szczur. Może nawet więcej mieć wspomagaczy, bo ma też niezłą audicę, i zajebistą żonkę, jak by to mógł osiągnąć, jak nie poprzez wsparcie od krokodyla? Z oczu mu patrzy źle, i zamaist normalnie na taśmie robić, to w garniturach chodzi dandys jebany, gdyby nie te krokodyle, to ja byłbym szefem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Andrzej ze Świata Ducha wiedzę psychologiczną i psychiatryczną po prostu wzbogacił o aspekt energetyczny, jeżeli kogoś nie przekonuje to ostanie, to luz, widocznie nie jest to tej osobie potrzebne.

 

Mnie sporo jego niektóre teksty rozjaśniły w pośredni sposób i zainspirowały do zmian w percepcji i zachowaniu in plus. Ale nie dziwi mnie specjalnie sceptyczne podejście do tematyki ezoterycznej, patrząc

ile w tej niszy jest naciągaczy i hochsztaplerów, banałów und komunałów, trzeba ostrą selekcję robić, by ten "rozwój duchowy" nie był tylko pożywką dla ego.

 

BTW

 

Godzinę temu, SzatanKrieger napisał:

Nawiązując do tematu to spójrzcie jeszcze na "Wróżbita Maciej" . W mojej ocenie ten Pan ma na 100% jakieś wsparcie, zobaczcie jego zdjęcia chociażby w google, też mu się dziwnie z oczów patrzy.

A te jego cenniki też są iście magiczne, 15 min konsultacji kosztuje 200 zł :D , 30 min 1000 zł :D 

 

comment_KS38OyarvYTLxq8j2b2CROVvb0oGwN0n

 

Wybacz, ale od razu mi się ten mem przypomniał.

;) 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@WąsatySamiec

 

Może ma nigdy nie wiadomo. Rozumiem twoje wyśmiewanie tych tez ale to jest temat o ezoteryce nie musisz się udzielać jeśli sądzisz iż nic mądrego i ciekawego tu nie ma.

 

@Dworzanin_Herzoga

 

Ból dupy? Niech on zarabia za 15 min rozmowy 1,00,000 milion złotych. Mnie martwią Ci ludzie, którzy prawdopodobnie są oszukiwani. Już nie mówiąc o innych konsekwencjach, które mogą być znacznie gorsze niż utrata majątku.

 

Dodam jeszcze iż nie trzeba nikomu mówić, że niczym specjalnym się ten pan nie wyróżnia z wyglądu a ma "urok".

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.