Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Marek Kotoński

Chyba idzie grypa, atakować lekami czy poczekać?

Recommended Posts

Ponieważ ostatnie dni trochę stres i zmiana pogody na zimniejszą, dziś latanie po mieście i chyba zawianie, odczuwam dziwne, PODEJRZANE zmęczenie. 

 

Czuję też przy przełykaniu lekki ból przy lewym uchu, co zwiastuje NAJPRAWDOPODOBNIEJ infekcję.

 

I gdybym przyatakował teraz lekami przeciwwirusowymi (neosine), albo bym infekcję przyblokował albo znacząco zmniejszył jej siłę. A wiem z doświadczenia, że ta infekcja wrzesień/październik to nie byle co, ból i cierpienie bardzo duże, infekcja przeciąga się tygodniami i bardzo źle się ją leczy.

 

Nie wiem co zrobić, bo jeśli to przejdzie i nic mi nie będzie, to obciążę organizm lekiem i gdy będę naprawdę chory, gorzej zadziała.

 

Co tu robić Bracia? Przyjebać lekami i zdusić w zarodku choróbsko, czy poczekać do jutra?

  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zjedz z dwa ząbki czosnku, skrój najlepiej do wody z miodem. Jak masz wrzuć w to pół łyżeczki witaminy C. Kilka kropel płynu Lugola też nie zaszkodzi.

I nie panikuj.

 

Ja mam coś na kształt zapalenia oskrzeli czy czegoś, mam to gdzieś. Faszerować się prochami nie zamierzam a jak się rozwinie to będę kombinował.

Nic na siłę i pod górkę.

Edited by wroński
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Marek Kotoński Wróć do zimnych pryszniców to nie będziesz miał takich problemów. Mówisz, że nabawiłeś się za pierwszym razem jakiegoś przeziębienia w okolicach pęcherza, ale ja też gdy zaczynałem czułem dziwne bóle w okolicach serca, ale przeczekałem to i organizm nabrał odporności i już tego nie ma, a nie choruję w ogóle od półtorej roku, czyli odkąd zacząłem z zimnymi prysznicami.

Co do dzisiaj to ja bym mimo wszystko unikał leków i patrzył długoterminowo, im częściej będziesz ich używał tym większą tolerancję na nie organizm sobie wyrobi.

Edited by goryl
literówka
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Lucid napisał:

Zalanie ucha wodą utlenioną powinno pomóc.

 

Albo Kropelką. Zakładam iż jednym z powodów mogą być przeciągi.

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czosnek, miód, cytryna, syrop z cebuli, witamina C. Jak dla mnie leki to ostateczności. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak wyczuwam, że choroba się zbliża to od razu zaczynam pić niemalże non stop gorącą herbatę (choć wydaje mi się, że chodzi bardziej o wypicie czegoś ciepłego wiec herbatkę można zastąpić czymś innym byleby było gorące), w jakichś 70% przypadków pomagało i po dniu lub dwóch przechodziły objawy i nie było choroby albo znacznie słabszy przebieg. Polecam spróbować skoro zaszkodzić nie zaszkodzi a może pomóc.

Edit. I z tego co zauważyłem najważniejsze jest by zacząć to robić jak najwcześniej czyli od razu po zauważeniu pierwszych objawów, wtedy skuteczność największa.

Edited by Czarls

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wielu ludzi podziębionych teraz. Ja też. Na pierwszy rzut wziąłem Gripex, a teraz codziennie na wieczór czosnek i herbata z cytryną z dodatkiem domowego syropu z brzozy na samogonie. Lepiej się czuję więc polecam ten naturalny antybiotyk. Jak Cię gardło łapie to polecam także płukanie ziołami np. dziurawiec czy szałwia. Jak nie masz nic takiego pod ręką to ciepła woda z solą także zrobi dobrą robotę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja  jak przypuszczam że coś mnie może brać (przeziębienie) biorę od razu węgiel leczniczy. Na raz 15 kapsułek (wysypuje z kapsułek a kapsułki wyrzucam). Wsypuję to do pół szklanki letniej przegotowanej wody letniej, wymieszam i piję. I tak powtarzam trzy cztery pięć razy co 6godz. (węgiel działa jak odkurzacz, czarna kupka będzie nie bać się to normalne).

Po kuracji węglowej jeść kapustę kiszoną ogórki (uzupełnić florę).  Dużo cytryny, Wit C,D. Płuczę gardło letnią wodą z płynem lugola (10 kropel do pół szklanki. Wiadomo płyn lugola może mieć złe skojarzenie ze szkoły po czarnobylu jak piliśmy). Sporo pić letnich płynów. Herbatki z  imbirem wskazane.

W tym czasie mało jeść, niech organizm zajmie się walką z przeziębieniem. Mało jeść słodyczy najlepiej w ogóle (pożywka dla wirusów i bakterii tak to ja czuję). Dużo odpoczynku, mało wysiłku.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Herbata z miodem i cytryną co rano i dziennie jeden ząbek czosnku przez tydzień. Powinno minąć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cynk w dużych dawkach zmniejsza szybkość replikacji wirusa. Do tego Rutinoscorbin.

 

Ja w to wierzę, a jak wiadomo ona jest najważniejsza bo czyni cuda.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zincas forte raz dziennie i ewentualnie coś przeciwhistaminowego jak Cię coś bierze (rupafin np.).

Edited by radeq
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też mnie dzisiaj coś złapało. Cały dzień ból gardła + teraz dopada mnie chyba mała gorączka.

 

 Mój stały zestaw:

 

- Witamina C, ok 10g dziennie.

- Duże dawki witaminy D3+K2, do tego kompleks witamin.

- Dwie polopiryny przed snem + wypocenie się w nocy pod grubą kołdrą.

 - Jeżeli gardło naprawdę mnie drze, to dorzucam Strepsils Intensive.

 - Moczenie stóp raz w lodowatej wodzie, raz w gorącej, na zmianę przez około 10minut.

 - Woda utleniona do uszu.

 - Popijanie ziół szwedzkich w ciągu dnia. Wychodzi ok 50ml dziennie. Polecam każdemu zrobić sobie taką miksturę z przepisu Marii Treben.

 - 0 słodyczy i cukru. 

 - Małe porcje jedzenia.

 

 2/3 dni i jestem zdrowy.

 

 

 

   

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój zestaw ratunkowy jest taki:

 

3x dziennie aspiryna musująca. 

2 x witamina C 1000 mg. 

Gorący prysznic gdy czuje ze jest mi zimno. 

 

Od półtora roku to stosuje i nic poza drobnym katarem oraz bólem gardła mnie nie spotkało.

 

Zestaw naprawdę dobry. Ostatnio kładło mnie w piątek po pracy. Zastosowałem zestaw i już w niedzielę byłem cały dzień na motocyklu. 

 

Gdy czuje, że coś mnie bierze nie pije alko oraz kawy 

 

Szczepie się przeciw grypie. 

 

 

 

Edited by RealLife

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak mnie coś łapie to sok z cebuli i cukru oraz czosnek, jak masz dostęp do miodu to dać łyżeczkę miodu naturalnego i jak puści sok to pić co 2h.

Czasem też pije wodę z cytryną.

Jak to nie pomaga to wtedy jadę do lekarza i walę leki np. Neosine Forte plus dodatki na receptę.

Zdrówka Marku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja starym zwyczajem jak mnie coś rozkłada to grzaniec na noc, żeby wypocić chorobę. Ciężko się śpi, ale rano wstaje zupełnie inny. Dodatkowo w razie kataru mam Sinulan Forte w tabletkach i po tabletce mam całą noc spokoju z katarem. Wspomagam gardło Cholinexem. Kompleks witamin i dużo płynów. I zwykle wychodzi ze mnie w ciągu dwóch trzech dni 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Tak trochę na wesoło, aczkolwiek dosadnie i w punkt :D

 

Od siebie dorzucę "herbatki" z imbirem lub czosnkiem, granat - końska dawka antyoksydantów, i gorzka czekolada - wzmaga produkcję czerwonych krwinek. A jeśli już dojdzie do infekcji - gorące, długie prysznice, żeby wypocić toksyny, mnóstwo arbuza z jogurtem naturalnym, no i mleko z czosnkiem i miodem - sprawdzony sposób naszych babć :) Warto pamiętać, że jakakolwiek infekcja mocno obciąża organizm i dolewanie oliwy do ognia w postaci treningów czy ciężkiego żarcia lub intensywnego trybu życia tylko niepotrzebnie dociąża i tak nadwyrężony organizm. Stąd propozycja arbuza z jogurtem - sprawdzona w bojach :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, typiarz napisał:

Czosnek, miód, cytryna, syrop z cebuli, witamina C. Jak dla mnie leki to ostateczności. 

Dokładnie, dużo czosnku, naturalny antybiotyk.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie bez powodu tracimy apetyt przy infekcjach, jedzenie na siłę niepotrzebnie absorbuje organizm, który powinien się skupić na walce z chorobą. Już dawno nie chorowałem ale jak by się zdarzyło to wrzuciłbym 10-20 g witaminy C do wody i 10-20 gram MSM. Piłbym przez cały dzień małymi łyczkami w równych odstępach czasowych. Do tego jakiś dobry suplement cynku i magnezu (mogą być cytryniany) ale na pewno nie apteczne.

Edited by Ruslan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tani sposób : kurkuma z imbirem.

1-2 łyżeczki kurkumy, 0,5 imbiru (lub świeży), grzać w 2 szklankach wody, doprowadzić do zagotowania.

Jak wystygnie do temperatury picia, można dodać miodu i soku z cytryny.

Przy piciu zamieszać - "śmieci" są zdrowe.

Rozgrzewa i działa antybakteryjnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli grypa to oseltamiwir - można zacząć kurację do 48h od wystąpienia pierwszych objawów.

Jak ktoś rok w rok choruje na grypę to polecam szczepionkę - chyba 30 zł. Sam za tydzień idę się zaszczepić z racji możliwości kontaktu z pacjentami (dziećmi) na hematoonkologii ;)

 

Działanie witaminy C na przeziębienie, zarówno łykanie przed i w trakcie choroby nie skrócało dolegliwości ani okresu rekonwalescencji.

Edited by PanDoktur

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.