Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Hippie

Dot.: Nie wierzyłem w afirmacje, dopóki nie spróbowałem

Recommended Posts

Postanowiłam i ja coś od siebie dodać w temacie @vanda. Uważam również, że to ciekawy temat i mam nadzieję, że w rezerwacie również będzie duże zainteresowanie tą kwestią. :) 

Jestem żywym przykładem na to, że to działa, jednak nie zawsze. Trzeba podejść rozsądnie do tego tematu.

Presja czasu nie pomaga.,nastawianie się na szybkie rezultaty też nie jest dobrym pomysłem. Z tym przychodzi stres, a stres wiadomo - zdrowy nie jest. ;) 

Strachem też nie należy się kierować bo można odnieść odwrotny skutek. 

 

Ja już nie raz przekonałam się, że afirmacje, wizualizacje i różnego typu autohipnozy są skutecznym sposobem na poradzenie sobie z nawykami, zmianą podejścia do życia itd. Mój największy dotychczas sukces zawdzięczam właśnie wizualizacjom od nastoletnich lat o samodzielności i wyprowadzce do Anglii. Robiłam to podświadomie, nie miałam wtedy wiedzy na ten temat jak teraz.

Jak już zaczęłam się tym bardziej interesować zaczęłam próbować różnych metod. np:

Autohipnoza pomogła mi zmienić nawyki żywieniowe i tryb życia na zdecydowanie bardziej aktywny przy czym sylwetka poprawiła się znacznie. (schudłam ok. 13 kg) Do tego dochodzi też to, że dzięki temu mam zdecydowanie lepszą odporność, więcej energii i szybszy metabolizm.

A dzięki medytacjom i pracy nad czakrami jestem w stanie bardziej panować nad stresem no i dodatkowo niesamowicie relaksuje :) 

 

Znam też parę przykładów gdy  prawo przyciągania jest sposowane nieświadomie przez osoby toksyczne, które na siłę się dołują, m ają mentalność biedaka itd. Dlatego ważne jest umieć porządkować własne myśli.

 

Dlatego doświadczywszy tego zawsze z chęcią będę to polecać każdemu i na ten temat dyskutować. Jak ktoś potrzebuje porad - służę pomocą :) 

 

 

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Afirmacje mogą mieć rację bytu jeśli masz jakiś cel, który jest konkretny oraz mierzalny i ciężko pracujesz, żeby to zrealizować. 

 

Wtedy afirmacje mogą pełnić funkcję pozytywnego dialogu wewnętrznego. 

 

Przykładowo - Jasiu ma przed sobą ważny egzamin, uczy się na niego systematycznie i dodatkowo się afirmuje, chwali samego siebie za regularnosc i postępy w nauce to wtedy ma to sens.  I nie jest to żadne czary, mary tylko czysta psychologia. 

 

Jego cel jest mierzalny i ma konkretny termin wykonania. 

 

Wiadomo, że lepiej się wspierać niż dolowac. 

 

Natomiast jeśli ktoś stoi przed lustrem i afirmuje sobie, że będzie bogaty, bardzo bogaty a jedyne co robi w tym kierunku to czyta jakieś gówna typu "sekret"  czy "potega podświadomości" to raczej sukcesu mu nie wróżę. 

 

Widzisz Ci co zaciagali kredyty mieszkaniowe we frankach szwajcarskich też sobie afirmowali bogactwo, piękne życie i wakacje pod palmami. I co? I gówno, niestety. 

 

Szczególnie, że w tamtych czasach takie rzeczy były modne. Siostra mi opowiadała, że wtedy każdy czytał takie motywacyjne bzdety. (ona jest z tego rocznika, ale nie wzięła kredytu we frankach bo jej to ktoś mądry wybił z głowy, pewnie by nie przewalutowala ) 

 

Oczywiście warto wspierać siebie samego i nagradzac siebie za postępy w działaniu, ale oprócz pozytywnego myślenia trzeba mieć jeszcze konkretną wiedzę, umiejętności i przede wszystkim znajomość realiów, żeby osiągnąć swój cel a to wymaga nakładu czasu i pracy. 

 

Jeśli chodzi o medytacje to nie znam dokładnych badań na ten temat. Wiem tylko, że aktywuje podobno fale mózgowe alfa i teta (chyba te). Natomiast mindfulness nie jest skuteczne.

Badania pokazują, że nie poprawia to koncentracji, nie redukuje stresu i ogólnie w żaden sposób nie przyczynia się do poprawy jakości życia. 

 

Edited by dobryziomek
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

11 godzin temu, Hippie napisał:

A dzięki  pracy nad czakrami

Jak pracujesz nad czakrami?

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, ewelina napisał:

 

Jak pracujesz nad czakrami?

Wizualizuje sobie kolory czakr  albo, że wspinam się po schodach na coraz wyższy poziom. wcześniej wizualizuje, że przepływa przeze mnie czysta energia, która wpływa od góry a na dole spływa z brudem, brudną energią i tym samym pozwala mi się zrelaksować, rozluźnić i poczuć lekkość. 

Gdy mam problem z daną strefą np z poczuciem bezpieczeństwa, lękiem, staram się doszukiwać w otoczeniu koloru czerwonego i wczuć się w ten kolor i tym samym skupiać się na oddechu.

Gdy czuję się niepewnie, zagubiona, nie mam motywacji by coś zacząć - wizualizuję sobie kolor żółty, słoneczniki albo też doszukuję się tego koloru w otoczeniu

itd.

 

No wiadomo...Przynajmniej dla mnie. Żyć danym pragnieniem i dążyć do niego, angażować się, wierząc, że uda się to osiągnąć - to właściwa droga. 

13 godzin temu, dobryziomek napisał:

Natomiast jeśli ktoś stoi przed lustrem i afirmuje sobie, że będzie bogaty, bardzo bogaty a jedyne co robi w tym kierunku to czyta jakieś gówna typu "sekret"  czy "potega podświadomości" to raczej sukcesu mu nie wróżę. 

 

Widzisz Ci co zaciagali kredyty mieszkaniowe we frankach szwajcarskich też sobie afirmowali bogactwo, piękne życie i wakacje pod palmami. I co? I gówno, niestety. 

No wiadomo...Przynajmniej dla mnie. Żyć danym pragnieniem i dążyć do niego, angażować się, wierząc, że uda się to osiągnąć - to właściwa droga.  Z pustego i Salomon nie naleje. ;)

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

https://blog.krolartur.com/co-robic-zamiast-afirmacji/

Nauka jest przeciwnego zdania co do skuteczności afirmacji.

 

Cytat

Afirmacje mogą mieć rację bytu jeśli masz jakiś cel, który jest konkretny oraz mierzalny i ciężko pracujesz, żeby to zrealizować. 

Otóż to.

Afirmacje dają ci moc sprawczą, ale w jakichś magicznych kategoriach. Za to takie pomniejsze cele nadają ci realną moc sprawczą, dzięki której zmieniasz kawałek po kawałku rzeczywistość.

Cytat

A dzięki medytacjom i pracy nad czakrami

Co to są te czakry i gdzie konkretnie znajdują się w mózgownicy ? czy to znowu jakieś ezoteryczne pitolenie ?

Nie żadna tam praca nad czakrami, tylko obniżenie poziomu kortyzolu. Medytacja faktycznie działa w tej kwestii.

Cytat

Znam też parę przykładów gdy  prawo przyciągania jest sposowane nieświadomie przez osoby toksyczne, które na siłę się dołują, m ają mentalność biedaka

To działa na tej zasadzie, że ludzie lubią potwierdzać swoje przekonania. Znam osoby, które mają przekonania typu " ludzie zawsze człowieka zgnębią/ na tym świecie tylu parszywców żyje". Mogą spotkać 10 dobrych ludzi na swojej drodze, ale zapamiętają tego jednego bydlaka, który im jakieś świństwo wyrządził. Tragedia pamięci selektywnej.

Po prostu lubimy pojęcia absolutne. Wszyscy, zawsze, każdy, nigdy itd. Wszyscy są podli, zawsze ktoś mi zajdzie za skórę, każdy myśli tylko o sobie, nigdy nikt mnie nie polubi. Niektórzy ludzie mają takie masochistyczne ciągotki do takiego typu myślenia. Pomijając, rzecz jasna, depresję, która jest chorobą mózgu i tam też takie przekonania dominują.

 

Niektórzy potrzebują cudzej perspektywy, naświetlenia swoich błędów poznawczych, czasem leków i powolnej zmiany takich absolutnych pojęć na bardziej wypośrodkowane. Taka zabawa w afirmacje może być dobra dla ludzi zdrowych. Wątpliwe jest, by komuś miały pomóc wypociny Pawlikowskiej o podświadomości i afirmacjach.

 

 

 

 

 

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie używam Afirmacji więc mi ciężko powiedzieć czy działa czy nie.

Ale widzę że dobre opinie są na ten temat.

Share this post


Link to post
Share on other sites
55 minut temu, Infernal Dopamine napisał:

Co to są te czakry i gdzie konkretnie znajdują się w mózgownicy ?

Czakry to centra energetyczne i rozmieszczone są wzdłuż kręgosłupa. Oficjalna nauka nie uznaje ich istnienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy moglibyśmy nie mieszać do tego nauki i tworzyć przez to konflikty ideologiczne w tym temacie? Piszę tylko ostrzegawczo, by nie tworzyły się tu nie potrzebne, tasiemcowe g-burze. Osoby sceptycznie nastawione będą na siłę chciały udowodnić, że to bujdy choć same nigdy tego nie zaznały i spróbowały. 

Są osoby, które twardo stąpają po ziemi i wolą postrzegać świat przez pryzmat nauki. Są też osoby, które zdają się na intuicję. Żadne z nich nie są ani w błędzie, an i głupsze, naiwniejsze etc.  Jedni są o prostu bardziej otwarci na te tematy, drudzy mniej. Kropka.

Można to nazywać na tysiąc sposobów i krytykować jednak, jakoś jest mnóstwo osób, które o tym piszą, tworzą blogi, przyznają, że to przeżyły... to oznacza, że te wszystkie osoby są z automatu zmanipulowane i nie wiadomo co jeszcze. Że robią z tego tylko biznes i chcą nam głupot do głów nawpychać? 

To działa też głownie w ten sposób, że jeśli się coś wmówi to tak będzie i już., coś jak efekt placebo... no, ale skoro działa i pomaga w osiąganiu celów - to źle? Po co to dalej rozgrzebywać i szukać głębszego sensu? ;) Jednak się w coś wierzy i do czegoś dąży, niż nic nie robi i tylko narzeka na cały świat do tego tylko teoretyzuje. 

 

 

Godzinę temu, Infernal Dopamine napisał:

To działa na tej zasadzie, że ludzie lubią potwierdzać swoje przekonania. Znam osoby, które mają przekonania typu " ludzie zawsze człowieka zgnębią/ na tym świecie tylu parszywców żyje". Mogą spotkać 10 dobrych ludzi na swojej drodze, ale zapamiętają tego jednego bydlaka, który im jakieś świństwo wyrządził. Tragedia pamięci selektywnej.

Po prostu lubimy pojęcia absolutne. Wszyscy, zawsze, każdy, nigdy itd. Wszyscy są podli, zawsze ktoś mi zajdzie za skórę, każdy myśli tylko o sobie, nigdy nikt mnie nie polubi. Niektórzy ludzie mają takie masochistyczne ciągotki do takiego typu myślenia. Pomijając, rzecz jasna, depresję, która jest chorobą mózgu i tam też takie przekonania dominują.

 

Myślę, że takie osoby po prostu tworzą samospełniającą się przepowiednię mysląc w ten sposób,. Dlatego każdy, kto myśli poważnie o samorozwoju, powinien umieć uporządkować swoje myśli i gromadzić jak najmniej tych negatywnych (choć nie całkowicie wyrzekać). Bo prawo przyciągania działa w dwie strony. Trzeba wykluczyć ze swojego słownika takie słowa i już połowa sukcesu. ;)

Ludzkie ego zazwyczaj w takim języku przemawia. Przemawia przez nie lęk, frustracja i gniew, które złudnie dają nas poczucie bezpieczeństwa. A tym samym dąży się do samodestrukcji i błędnego koła.

 

Ktoś kto myśli trzeźwo i ma dobre intencje raczej będzie dobrze korzystał z takiej wiedzy. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Osobiście uważam, że afirmacje i medytacja wniosły bardzo ale to bardzo dużo do mojego życia. 

Był czas, że dostałam mocno po tyłku bo rzucił mnie facet, zachorowałam i pare stresów innych też się pojawiło. Niby nic ale mój organizm odczuł to bardzo mocno. I właśnie wtedy gdzieś tam poratowałam się afirmacjami i medytacją.

Mnie to uspokoiło, dało jakiś upust negatywnym emocjom, pokazało że wszystko co dobre dopiero przede mną bo jestem niezniszczalna. No i rzeczywiście zaczęłam się tak czuć. Szybko zapomnialam o zawodzie miłosnym bo skupiłam się na sobie i odkryłam dzięki temu tyle swoich mocnych stron, że na ten moment czuję, że to taki mój top. Moje pozytywne myśli dały mi duże pokłady energii ( oj a miałam jej wcześniej też sporo). I tak w ciągu zaledwie kilku miesięcy dostałam kolejną podwyżkę, zmieniłam stanowisko, schudłam, zaczęłam osiągać sukcesy sportowe i takie związane z moimi zainteresowaniami. Zmieniłam się i fizycznie i psychicznie.

Pomimo tego, że zawsze miałam dobre powodzenie, teraz jest to już jakieś szaleństwo. I nie chodzi tylko o wygląd, a właśnie o to pozytywne nastawienie i energie która przyciąga tych wszystkich facetów do mnie. I chyba najważniejsza kwestia jaką mam z afirmacji i medytacji to życie w zgodzie ze sobą. Nie muszę rzucać się na faceta bo boję się, że inny mnie nie zechce, nie muszę się podlizywać do nikogo żeby mieć przyjaciół, nie muszę kłamać żeby coś osiągać, nie boję się mówić prawdę i to co czuję. Nie ma dla mnie lepszego komfortu niż bycie sobą zwłaszcza jeśli każdy Cię wtedy jeszcze bardziej podziwia bo wzbudzasz respekt tym że nikogo nie udajesz, a jesteś taka jaka chcesz być. 

 

Polecam afirmacje bardzo mocno ale wiadomo, że samo nastrajanie czy słuchanie afirmacji nic nie da na dłuższą metę. Potrzeba obrania celu, odczytania swoich pragnień, dużo odwagi i mobilizacji do działania bo co mi z afirmacji jesli nie zacznę dążyć do celu.

Afirmacja pomoże widzieć mój cel pozytywnie ale cały proces i tak wymusza wyjście ze strefy komfortu co może zniechęcić i dlatego powinniśmy często ich słuchać bądź sobie powtarzac w myślach. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pewno jakiś tam wpływ mają, w końcu wchłaniane informacje kształtują myślenie. Ja jednak zrezygnowałem z afirmacji kilka lat temu gdyż nadrzędną dla mnie wartością jest czystość percepcji, stąpanie na ostrzu klingi teraźniejszości. Uważam, że potencjał człowieka pozwala na o wiele więcej niż ładowanie w umysł informacji, po to, aby ten nas prowadził. Tak działają roboty natomiast człowiek ma intuicję, możliwość spontanicznego działania, łączenia się z wyższą inteligencją, podświadomością zbiorową. Jeżeli umysł jest zajęty ciągłym absorbowaniem napływających informacji to intuicja, spontaniczność, naturalna inteligencja i kontakt z prawdziwą rzeczywistością słabną, zanika prawdziwa kondycja człowieka.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 24.09.2019 o 23:39, Hippie napisał:

A dzięki medytacjom i pracy nad czakrami jestem w stanie bardziej panować nad stresem no i dodatkowo niesamowicie relaksuje :) też parę przykładów gdy  prawo przyciągania jest sposowane nieświadomie przez osoby toksyczne, które na siłę się dołują, mają mentalność biedaka itd. Dlatego ważne jest umieć porządkować własne myśli.

 

Dlatego doświadczywszy tego zawsze z chęcią będę to polecać każdemu i na ten temat dyskutować. Jak ktoś potrzebuje porad - służę pomocą :) 

Jakie afirmację słuchasz, co byś poleciła, ja słucham afirmacji bogactwa i dobrobytu.

 

 

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Boromir Lubię słuchać tego pana z pierwszego filmiku, który wkleiłeś. Ma też fajne pogadanki o toksycznych ludziach no i generalnie jak zbudować pewność siebie i iść ścieżką harmonii. 

 

Ja teraz zaczęłam czytać kolejną książkę Josepha Murpiego : " Zdobądź bogactwo i odnieś sukces". Tam można znaleźć całe mnóstwo afirmacji na przyciąganie dobrobytu, obfitości i wyleczenia się z syndromu biedaka.

 

Z medytacji uwielbiam tę Pani:

 

 

Z afirmacji/ autohipnozy słucham też od czasu do czasu Adama Bytofa (link: http://adambytof.pl/nagrania-free/). Swego czasu słuchałam też nagrań, które pomogły mi ograniczyć do minimum cukier. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś kojarzę, ja tam wole afirmacje o dobre relacje z pieniędzmi, miłości albo takie :)

 

A jakieś modlitwy związane z kościołem ? 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja w zależności od tego nad czym w danej chwili chcę popracować. Gdy dostrzegam, że mam problem w danej strefie życia i mnie to przytłacza, zaczynam się na tym skupiać by to zharmonizować :)

Teraz  też jestem właśnie na etapie budowania dobrych relacji z pieniędzmi. Generalnie muszę popracować nad czakrą podstawy, która właśnie odpowiada za poczucie bezpieczeństwa i dobrobyt. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czakry to jest chyba coś z Hinduizmu nieprawdaż ? Masz jakieś fajne filmy na youtube na temat czakr ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

@BoromirZ hinduizmu, buddyzmu...Generalnie wierzenia i kultura wschodniej Azji. 

 

Na początek polecam książkę "Czakry od podstaw" Davida Ponda. 

Filmików o czakrach sama jakoś nie oglądałama jak i z to nie pamietam, więcej czytałam i praktykowałam poprzez medytacje/wizualizacje. 

Ale myślę, ze spokojnie cos znajdziesz ciekawego na yt

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, Hippie napisał:

@BoromirZ hinduizmu, buddyzmu...Generalnie wierzenia i kultura wschodniej Azji. 

W naszej kulturze nie ma nic, co by było podobne do czakr ? W kulturze dawnej słowiańszczyzny oczywiście ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Boromir Nie zagłębiałam się aż tak w temat, ale z tego co wiem to są też nawiazania, ale są inaczej interpretowane. Jednak najbardziej popularna interpretacja wywodzi się z wierzeń buddyzmu i hinduizmu. Dużo książek i artykułów opiera się właśnie na systemie 7 czakr a nie 9. Europejskie interpretacje wyszły później niż te z Azji. 

Tutaj o tym więcej :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem wam coś, nigdy nie wierzyłem w afirmacje minęło wiele lat i...dalej nie wierzę w taki bullshit :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

 @Bohun Nie ma ,,niewiary" :). Jest jedynie wiara ,,za" ( ,,w ") lub ,,przeciw". Jeśli wierzymy za czymś (w coś), otrzymujemy tego rezultaty. Jeśli niedowierzamy, czyli wierzymy, że to niemożliwe- też otrzymujemy rezultat. Życie jest takie proste, a wydaje się skomplikowane prawda?

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.